Dodaj do ulubionych

Walenie w dno

20.04.12, 01:15
Coraz wiecej szkol leczenia nalogow zaczyna kwestionowac i odrzucac koncepcje 'uderzania w dno' czy zaliczania gleby jako warunek trzezwienia. Statystki pokazuja, ze dla wiekszosci uzaleznionych kazde kolejne 'dno' powoduje eskalacje picia/ brania, a nie jego zaprzestanie.
Koncepcja 'dna' i 'nowych narodzin' jako koncepcja religijno- prozelityczna powinna zostac ostatecznie na stale wycofana z reperutaru osrodkow terapeutycznych. Zadne statystyki ani fakty nie potwierdzaja skutecznosci modelu 'uderzania w dno'. Jedyne czego skutecznosc sie zwieksza od tego to podatnosc na wplyw organizacji religijnych/okultystycznych.
Obserwuj wątek
    • bananarama-live Re: Walenie w dno 20.04.12, 03:40
      Co mnie obchodzą statystyki. Mnie interesuje moje dno, które osiągnąłem. Każdy ma swoje.
    • wiesj23 Re: Walenie w dno 20.04.12, 06:54
      beka czy to ty jesteś ten angielski wykładowca?sorry że pytam ale nie jestem pilnym śledzącym forum
      Jeżeli tak to proponuję zmień fach.Np na murarza.Nie będziesz musiał udowadniać na jakie to wyżyny intelektu wlazłeś mądrzyć się przed znajomymi z roboty jakie to opracowanie i czyje przeczytałeś w japońskim.Wystarczy że będziesz murował ściany w pionie i z kątem prostym.A efekt twego wysiłku będzie widoczny nawet tego samego dnia.
      ahoj przygodo.
      • beka.smiechu-w.sali.obok Re: Walenie w dno 20.04.12, 14:58
        Nie jestem angielskim wykladowca, nie wiem kto to taki, ja tylko mowie o prostych faktach. Literatura stoi za mna.

        To jest bardzo prosta logika, i bardzo wypaczona zarazem, ktora twierdzi, ze czlowiek musi stracic wszystko by chciec zyc. To jak oksymoron wrecz- stracic by zyskac. To jest glupota totalna, i nie bierze sie wcale z zadnego 'dna' tylko z wielu den, osiaganych stopniowo.
        Po kazdym kolejnym dnie nastepuje eskalacja cpania i stan sie pogarsza, az do nastepnego dna i znowu gorzej i tak w kolko, az za ktoryms razem sie uda, albo i nie.


        Pytanie- czy pierwsze kilka 'den' potwierdza teorie AA ze trzeba uderzyc w dno by trzeziwec? Nie, wrecz odwrotnie. Dlatego AA wymyslilo sobie teorie obnizania dna, dna kompletnego, zaprzeczania i racjonalizacji itp.

        Czym jest racjonalizacja w sluzbie nalogu? To jest uderzanie w dno bez zaprzestania cpania albo picia. Wiec jak to sie ma do tego mitycznego 'dna'? Nijak. Wiecej den prowadzi do cpania niz do trzezwienia, powiedialbym, ze na 100 den jedno otrzezwia a 99 popeddza do wiekszego picia.


        Zamiast dna, postuluje sie metode redukcji szkod i powolnego wychodzenia. W kazdej dziedinie psychologii metody stosowane to metody powolnej, systematycznej pracy, a nie z czarnego w biale- totalna rozpusta i nedza, dno i nagle oswiecenie i stan blogoslawiony.

        Ten stan, jak to sie zdarze to stan religijnego oswiecenia, moim skromnym zdaniem zwykla halucynacja i jako taka, element choroby psychicznej. Psychiatra powinna sie opierac na faktach a nie bialych swiatlach i cieniu Jezusa.

        • bananarama-live Re: Walenie w dno 21.04.12, 20:11
          Na szczęście, to nie jest reguła. Światła nie widzę, a tym bardziej Jezusa.
          No moze światło dałoby się podciągnąć pod spokój - to tak, widzę.
        • aaugustw Re: Walenie w dno 23.04.12, 11:00
          beka.smiechu-w.sali.obok napisała:
          > Pytanie- czy pierwsze kilka 'den' potwierdza teorie AA ze trzeba uderzyc w dno
          > by trzeziwec?
          - - - -
          TAK...!
          __________________________________.
          beka.smiechu-w.sali.obok napisała dalej:
          > ... Ten stan, ... moim skromnym zdaniem zwykla halucynacja i jako taka, element choroby psychicznej...
          - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
          Najwazniejsze, ze skutecznie pomaga...!
          __________________________________.
          beka.smiechu-w.sali.obok napisała dalej:
          > ... Psychiatra powinna sie opierac na faktach a nie bialych swiatlach i cieniu Jezusa.
          - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
          A ziemia powinna byc podtrzymywana przez Atlasa,
          tylko skad on z kolei wezmie podpore pod nogi...!? ;-(
          A...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka