zelmer02
23.06.12, 19:31
Moją mamę męczą codzienne, wyniszczające bóle głowy. Jej historia jest taka, że bóle głowy zaczęły się już dawno temu, jednak były one sporadyczne, więc nie był to powód do paniki. Jednakże zaczęły się nasilać. Wiadomo - migreny. Mogą być bardzo silne, ale po pewnym czasie mijają. Mniej więcej rok temu bóle głowy były już codziennością. Rezonans magnetyczny wykazał u mojej mamy dość sporych rozmiarów gruczolaka przysadki. W październiku przeszła operację, po której przez około 3 miesiące głowa nie zabolała jej nawet przez chwilę(!). Po tym czasie bóle zaczęły stopniowo wracać i teraz są dokładnie takie jak przed operacją. Wszystkie wyniki badań są dobre, mimo to mama codziennie męczy się z bólem, do tego dochodzi przewlekłe zmęczenie objawiające się tym, że po powrocie z pracy mama najczęściej kładzie się na łóżko i śpi. Przecież nie może to być migrena, bo ona atakuje raz na jakiś czas, a nie 24/h. Dodam, że dzień w dzień mama zażywa spore ilości tabletek przeciwbólowych, ostatnio nawet bardzo silny tramal. Może to już nie jest fizyczny ból, tylko lekomania? Jeśli ktoś może jakoś pomóc, proszę od opinię.