jacek_21 27.07.04, 13:13 Czesc chcialem sie zapytac jak nazywa sie lek ktory zmniejsza chcec wypicia alkoholu?Bo slyszalem za takowy istnieje?I gdzie mozna go kupic czy tylko na recepte?Z gory dziekuje :) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
hepik1 Re: Alkoholizm u 21 latka :( 27.07.04, 16:06 Cześc A jak już go dostaniesz, ten lek ,i ci zmniejszy tę chęc to co dalej ?Bo przy zmniejszonej chęci też przecież mozna pić dalej,nie? Odpowiedz Link Zgłoś
jacek_21 Re: Alkoholizm u 21 latka :( 27.07.04, 18:56 No ale wtedy bede mial mniejszy ciag do alkoholu i na pewno bedzie mi latwiej nie pic :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kubek Re: Alkoholizm u 21 latka :( IP: *.ld.euro-net.pl 27.07.04, 19:56 raczej nie miej złudzeń :))) - wcale nie będzie Ci łatwiej nie pić - tyle że zainwestujesz sporo kasy....a lek sprawdź nazwę campral :) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek_21 Re: Alkoholizm u 21 latka :( IP: *.toya.net.pl 28.07.04, 01:39 To co zrobic zeby zapomniec o alkoholu ;(???Jakies rady?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kubek Re: Alkoholizm u 21 latka :( IP: *.ld.euro-net.pl 28.07.04, 16:00 co można zrobić ?? NIE ZAPOMNIEĆ O ALKOHOLU A PRZYZNAĆ SIĘ DO TEGO ŻE SIĘ JEST ALKOHOLIKIEM - JEDYNA RADA - LECZYĆ SIĘ TO CHOROBA.... Odpowiedz Link Zgłoś
wojtech451 Re: Alkoholizm u 21 latka :( 28.07.04, 22:12 Gość portalu: jacek_21 napisał(a): > To co zrobic zeby zapomniec o alkoholu ;(???Jakies rady?? Wiem co masz pisząc powyższe słowa ale w tej chorobie bardzo ważne jest nazywanie rzeczy po imieniu, DOKŁADNIE tak jak one się mają. JA dość długo nie mogłem zrozumieć na terapii będąc i zadawałem pytanie: jak tu nie pić? A terpeuta mi odpowiadał: przeciez Ty nie pijesz. Brałem jego wypowiedź za kpine i szyderstwo no więc w końcu mi wyjaśnił. Zapytał: czy TERAZ pijesz? Odpowiedź: Nie. No właśnie, pierwszy krok juz zrobiłeś - nie pijesz, teraz tylko ten stan trzeba utrzymać. I drugie określenie: Ja chcę nie pić - długo uważałem, że zła jest składnia tego zdania ale w kńcu zrozumiałem, że brzmi to o wiele bardziej stanowczo niż: ja nie chce pić i dobitnie określa moje stanowisko w sprawie alkoholizmu. Dlatego słowa sa bardzo wazne i okreslenie "zapomnieć o alkoholu" jest co najmniej niewłaściwe. Odpowiedz Link Zgłoś
jklepacz Re.21.32.36.41.50....... 29.07.04, 00:25 bez wzgledu na wiek to istotą jest fakt przyznania sie przed sobą samym "jestem uzależniony" a wieczorem patrząc w lustro mówić sobie '' nie piję nie piję" alkohol i tak jest obecny wokół nas /wporannym sklepie,na ulicy w barach,w ogródkach piwnych itp./ czasami wydaje mi się że to przede wszystkim na poziomie podświadomym musimy zmienić swoje podejście do tego tematu--by moc normaalnie funkcjonować wojciecha zdanie ..ja chcę nie pić..ściśle określa trzeźwośc i nieodpartą chęć świadomiego istnienia wśród ludzi i gwiazd gdy jestem trzeźwy/już 6 miesięcy/wiem że naprawdę zyję Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek_21 Re: Re.21.32.36.41.50....... IP: *.toya.net.pl 31.07.04, 03:56 Tak juz nie pije ;) Juz nie bede pil jak w moje rece wpadnie Deca :) Pozdro :) Kazdy powinien miec jakis cel w zyciu :) Kazdy alkoholik ma jakis kompleks przez ktory pije :) Ja juz go znalazlem :) Wiec bede probowal juz nie pic ;) Wiem ze mi sie to uda bo cos wazniejszego jest niz picie :) Pozdro :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stachu34 Re: Re.21.32.36.41.50....... IP: *.gda.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 31.07.04, 06:41 To nie jest takie proste,jak napisałeś...To właśnie alkohol wpływa tak na intelekt człowieka,że to on zaczyna dominować w życiu.Pożera wszystkie nadrzędne wartości.Tworzą się mechanizmy,które prowadzą do paranoizmu myślenia. Jesteś pewien,że np. uczucie (miłość do dziewczyny)jest dla ciebie najważniejsza.Tak w rzeczywistości jest...Lecz alkohol sprawia,że początkowo zaczynasz obie sprawy łączyć,swoją miłość i picie.Zaczynasz kombinować,ściemniać,wyszukiwać miliony powodów dla których dziś jest czuć odór alkholu z twojej gęby.W swoich kobinacjach,z czasem, stajesz sie mistrzem.Początkowo wierzysz,że udało ci się wyprowadzć w pole kogoś,kogo kochasz.A dzieje się tylko tak dlatego,że druga strona też cię kocha.I mimo swoich wątpliwości co do sposobu twojego postępowania,wierzy ci-bo bardzo chce w to wierzyć.Z biegiem dni twojego picia,to co do tej pory nazywałeś wybiegim,cwaniactwem - staje się faktem.Sam zaczynasz wierzyć w to że musisz pójść i wypić z kimś,bo inaczej nie załatwisz sprawy.I tak dalej,dalej,dalej...Tak rodzi się uzależnienie,w wielkim skrócie.Żadna farmakologia nic nie pomoże.Tak jak z miłości nie wyleczysz się tabletkami - słyszałeś o takim przypadku?Ja nie!Tak z chęci picia też nie wyleczysz się lekami.Alkoholizm nazwałbym swego rodzaju miłością,do alkoholu.Zrewanie też jest trudne i bolesne.... Odpowiedz Link Zgłoś
wojtech451 Re: Re.21.32.36.41.50.- wyjęte z kontekstu 31.07.04, 14:55 Gość portalu: stachu34 napisał(a): > To nie jest takie proste,jak napisałeś... > Pożera wszystkie nadrzędne wartości.Tworzą się mechanizmy,które prowadzą do paranoizmu myślenia. > Alkoholizm nazwałbym swego rodzaju miłością,do alkoholu.Zrewanie też > jest trudne i bolesne.... Wyciąłem te wyrazy z kontekstu bo: - bardzo precyzyjnie oddają stany jakie przechodziłem. Mówięm kiedyś: "ja piłem, piję i będę pił". Lubiłem pić, sam cz też w towarzystwie, w upały usiąść pod parasolem aby sączyć zimne piwko a potem dołożyć dla ochłody jeszcze kilka setek czystej. Postawiłem alkohol na pierwszym planie, myślałem, że jeżeli zarobię na alkohol i rodzinę to jestem w porządku bo przecież im niczego nie będzie brakować. Picie to moja sprawa. W usprawiedliwianiu swojego picia dochodziłem do paranoi. Podporządkowałem swój rozkład dnia tak abym mógł się jak najszybciej napić, a gdy to nie było możliwe to po prostu olewałem ważne sprawy, terminy, spotkania, wyłączałem telefon, nie otwierałem drzwi. W swej paranoi doszedłem m.in. do stanu ogromnego zdziwienia - dlaczego wszyscy nie piją?! Przecież alkohol tak mnie dopinguje, rozjaśnia umysł, miewam doskonałe pomysły, rozwiązania - wszystko jest takie proste, bezproblemowe, oczywiste. Ludzie - dlaczego wy nie pijecie? Kretynizm prawda? Trzeba było czasu aby zmienić poglądy i zejść z drogi euforii, zakłamania, paranoi. Ale udało się, porzuciłem "tę miłość", trzeźwieję.... Odpowiedz Link Zgłoś
kiskil-lilla Re: Alkoholizm u 21 latka :( 09.08.04, 11:02 wybacz ale to brednie...by nie pic....musisz sam tego chcec...zadne wspomagacze cie nie pomogą...ja zyje z alkoholikiem i prawda jest bolesna...ale nie ma innej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: też swe. kiskil-lilla gówno prawda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.04, 07:12 >ja zyje z alkoholikiem i prawda jest bolesna...ale nie ma > innej. Jest inna prawda. To - gówno prawda Odpowiedz Link Zgłoś