alkodarek
15.07.13, 11:25
Niniejszym mam przyjemność ogłosić, że wczoraj minął 365 dzień mojego nowego życia w wolności od choroby uzależnienia od alkoholu, nawrotów, wolności od huśtawek nastroju, głodów alkoholowy, snów alkoholowych, terapeutów, mitingów. Nie stygmatyzuję się " Mam na imię Darek i jestem alkoholikiem" tak jak to przez siedem lat płonnie czyniłem wierząc, że wrócę do normalnego życia albo chociaż przestanę pić.
Jestem nowo narodzonym szczęśliwym człowiekiem niosący stabilność i miłość moim bliskim, stabilności i spokój o przyszłość moim pracownikom, pomoc i empatię otoczeniu.
Nie napiszę, że to było 365 dni abstynencji ponieważ w tym czasie próbowałem różnych win na festiwalu serów i wina na Węgrzech, wznosiłem toasty szampanem, popijałem golonkę schłodzonym Primatorem. Żadnych nawrotów, strachów, nieopanowanej chęci na kolejną porcję alkoholu. Relacje z alkoholem mam niezmiennie obojętną, po półkach się nie rozglądam, ślinka mi nie leci, tęsknot do pijackich imprez nie mam nawet cienia.
Wiem w 120%, że jest to efekt przyjmowania baclofenu i zdrowego rozsądku, jak u każdego zdrowego człowieka.
Czego wszystkim życzę i pozdrawiam alkodarek