Dodaj do ulubionych

jestem na dnie

05.09.13, 08:12
Piję od 10 lat. Od 2 lat codziennie. Od jakiegoś czasu do utraty pamięci.
Jeszcze pracuję, jeszcze jestem Żoną i Matką.
Rozpadam się na milion kawałków.
Podjęłam tysiąc prób ...
Wczoraj znowu się upiłam, nie pamiętam jak zasnęłam. Mąż jest na mnie wściekły,
mówi, że Go budziłam co godzinę. Nie nastawiłam budzika do pracy, Mąż mnie zawiózł.
Przedwczoraj myślałam, że mam zawał ... nie wiem czy to nerwica, czy zespół abstynencki.
Może udar ... nie słyszę dobrze na jedno ucho, drętwieją mi dłonie.
Jestem na dnie. Sama.
Płaczę. Mam niewiele czasu aby wziąć się w garść. Niebawem pewnie ktoś
przyjdzie do biura.
Jeszcze nigdy nie byłam tak samotna. Mąż nie odpowiada na sms.
Nie napiszę, że chcę umrzeć, bo chcę żyć ...
Obserwuj wątek
    • e4ska Re: jestem na dnie 05.09.13, 08:41
      Za to jak kwieciście piszesz, stosując znane leczonym pijakom frazy, np. zwrot o rozpadzie na kawałki, Żona z dużej litery, zespół abstynencki i wiele innych wyrażeń i skojarzeń, nadużywanych w tego rodzaju literackich żalach...

      A co myślisz o esperalu?
    • anonimowa38 Re: jestem na dnie 05.09.13, 08:45
      Kwieciście pisałam od zawsze.
      Esperal - może to dobre rozwiązanie.
      • e4ska Re: jestem na dnie 05.09.13, 09:18
        No ale robotę to masz wymarzoną... Żeby pracować, mimo codziennego ostrego picia od dwóch lat! Ja - kiedy popiłam - to trzy dni leżałam w łóżku, a wyjście do toalety było wyczynem większym niż wspinaczka w Himalajach. Co to za posada? W ministerstwie, w rządzie? co by wiele tłumaczyło, jeśli chodzi o ministerialne posunięcia ;-)

        Tak więc masz zdrowy silny organizm, męża troskliwego i świetną robotę. Do tego zdrowy tryb myślenia, znajomość tematu alkoholowego.

        Polfa warszawska produkuje esperal wbrew dąsom najwyższych autorytetów leczenia alkoholizmu oraz wbrew kąsom aowczyków. Nie znam nikogo, komu pomogły terapie i mityngi, natomiast znam wiele kobiet z esperalem w tym tam, w życiu byś nie powiedziała, że miały jakiś problem z piciem.

        W moim przypadku wystarczyło rzucić picie w stopniowym kilkudniowym dawkowaniu i jakoś nic mi się nie stało do tej pory, a wiadomo przecie, że nieleczony alkoholizm zabija.
        Tak to już jest z tą wiedzą!
        :-)))
        • anonimowa38 Re: jestem na dnie 05.09.13, 09:25
          Ani w rządzie ani w ministerstwie. Oddział biura, Prezes przyjeżdża, jak ja wychodzę.
          Siedzę sama w pokoju, nikt się nie wtrąca w moją pracę. Od 10 lat nikogo nie zawiodłam,
          nie zapomniałam o terminach, raporty sporządzam przed terminem. Nie chodzę na zwolnienia.
          Nie zarywam poniedziałków.

          Próbowałam rzucić codzienne picie. W zeszłym tygodniu nie piłam 5 dni. Wczoraj też
          mówiłam sobie "dziś nie piję" ... nie udało się.
          • aaugustw Re: jestem na dnie 05.09.13, 09:35
            anonimowa38 napisał(a):
            > Ani w rządzie ani w ministerstwie. Oddział biura, Prezes przyjeżdża, jak ja wyc
            > hodzę.
            > Siedzę sama w pokoju, nikt się nie wtrąca w moją pracę. Od 10 lat nikogo nie za
            > wiodłam,
            > nie zapomniałam o terminach, raporty sporządzam przed terminem. Nie chodzę na z
            > wolnienia.
            > Nie zarywam poniedziałków.
            > Próbowałam rzucić codzienne picie. W zeszłym tygodniu nie piłam 5 dni. Wczoraj też
            > mówiłam sobie "dziś nie piję" ... nie udało się.
            __________________________________________________________________.
            Podobnie i ja mowilem, kiedy bylem juz na terapii... - Nie moglem zrozumiec tylko,
            dlaczego szef mnie zwolnil z pracy...!
            A...
            Ps. Wczesniej mialem wszyte dwa esperale, ale to nic nie pomoglo, dopiero pozniej
            dowiedzialem sie w AA, ze to jest "myslenie dupa", a nasza choroba nie na tym polega...! :-(
        • jerzy30 kolejne pitolenie pijanej e4skiej 05.09.13, 19:33
          "Nie znam nikogo, komu pomogły terapie i mityng"

          do tego esperal - dobre sobie
          • aaugustw Re: kolejne pitolenie pijanej e4skiej 05.09.13, 20:10
            jerzy30 napisał:
            > "Nie znam nikogo, komu pomogły terapie i mityng"
            ___________________________________.
            Moze obraca sie ona tylko wsrod swoich...!?
            A... ;-)
            Ps. watpie, aby film jej sie ciagle urywal....
    • czlowieek Re: jestem na dnie 05.09.13, 09:06

      Sama nie dasz sobie rady. Zrób wreszcie dla siebie coś dobrego.

      Rusz się i pojedź ...do zawodowców, do najbliższej publicznej, darmowej poradni leczenia uzależnień, i ...do alkoholików, na najbliższe spotkanie AA w Twoim mieście. Wszystkie informacje znajdziesz w ciągi kilku minut w internecie.

      Pozdrowienia
      • aaugustw Re: jestem na dnie 05.09.13, 09:27
        czlowieek napisał:
        > Sama nie dasz sobie rady. Zrób wreszcie dla siebie coś dobrego.
        > Rusz się i pojedź ...do zawodowców, do najbliższej publicznej, darmowej poradni
        > leczenia uzależnień, i ...do alkoholików, na najbliższe spotkanie AA w Twoim m
        > ieście. Wszystkie informacje znajdziesz w ciągi kilku minut w internecie.
        ____________________________________________________________.
        Anonimowa38 posluchaj tych slow i rusz sie... - W "bialych rekawiczkach"
        nie zalatwisz tej sprawy przez internet... - Tu znajdziesz dla siebie adres
        najblizszego Mityngu AA:
        www.aa.org.pl/main/mityngi_aa.php
    • anonimowa38 Re: jestem na dnie 05.09.13, 09:12
      Czytam forum, znajduję linki, adresy ...
      • aaugustw Re: jestem na dnie 05.09.13, 09:30
        anonimowa38 napisał(a):
        > Czytam forum, znajduję linki, adresy ...
        _________________________________.
        ... I myslisz o piciu...!
        Skoncentruj sie na jednym adresie obok twego miejsca zamieszkania
        i tam pojdz jeszcze dzisiaj, i jutro i pojutrze...
        A...
    • anonimowa38 Re: jestem na dnie 05.09.13, 09:35
      Myślę o tym jak wytrzymam kolejne godziny.
      • aaugustw Re: jestem na dnie 05.09.13, 09:38
        anonimowa38 napisał(a):
        > Myślę o tym jak wytrzymam kolejne godziny.
        ____________________________________________________________.
        Jezeli nic nie podejmiesz dla siebie i swojej trzezwosci - nie wytrzymasz...!
        Spojrz prawdzie w oczy: Tobie chce sie chlac...!
        A...
      • anonimowa38 Re: jestem na dnie 05.09.13, 09:38
        Co to znaczy "wszystkie otwarte, ostatni spikerski " ?
        • aaugustw Re: jestem na dnie 05.09.13, 09:43
          anonimowa38 napisał(a):
          > Co to znaczy "wszystkie otwarte, ostatni spikerski " ?
          ____________________________________________.
          Mityngi "otwarte" to znaczy sa one nie tylko dla dotknietych choroba alkoholowa,
          ale takze dla osob wspoluzaleznionych lub zainteresowanych ta problematyka... -
          Na te Mityngi moga przyjsc wszyscy zainteresowani...
          Mityngi "zamkniete" sa tylko dla osob majacych problemy z piciem alkoholu...!
          Mityng "spikerski" (spikerka) to jest taki Mityng, na ktorym jeden z uzaleznionych
          mowi ok. pol Mityngu o sobie i o tym, jak zatrzymal swoja chorobe, a potem
          otrzymuje pytania zwrotne od uczestnikow Mityngu AA...
          A...
          Ps. Mityngi sa darmowe... - Tam spotkasz takich, jak ty...
        • 7zahir Poczytaj tu: 05.09.13, 12:34
          www.anonimowi-alkoholicy.org.pl/aa3.htm
    • anonimowa38 Re: jestem na dnie 05.09.13, 10:00
      Jak to jest, że znając dokładnie problem alkoholizmu, wpadamy sami w spiralę uzależnienia ... ?
      Moja Matka zapiła się na śmierć, a Ojciec jest bezdomny. Mówiłam sobie jako dziecko, że nigdy
      nie będę żyła tak jak oni, a dotarłam aż do tego momentu ...
      • aaugustw Re: jestem na dnie 05.09.13, 10:08
        anonimowa38 napisał(a):
        > Jak to jest, że znając dokładnie problem alkoholizmu, wpadamy sami w spiralę uz
        > ależnienia ... ?
        > Moja Matka zapiła się na śmierć, a Ojciec jest bezdomny. Mówiłam sobie jako dzi
        > ecko, że nigdy
        > nie będę żyła tak jak oni, a dotarłam aż do tego momentu ...
        ___________________________________________________.
        Tak to dziala... - Ty nie znasz innych ukladow, wiec poszlas ta sama droga...
        Alkohol tu nie jest niczemu winien, to Twoja dusza jest chora i tego nie
        zalatwisz zadnym lekarstwem, (chyba ze na poczatek jako straszak ludzie
        wszywaja sobie esperal do "D" i pedza na terapie oraz do AA...!).
        Zebys nie komplikowala sobie zycia, podpowiem Tobie co mowia o tej
        "spirali uzaleznienia" doswiadczeni trzezwi anonimowi alkoholicy (AA);
        Po co ci to wiedziec...!? - Czy nie wystarcza Tobie, ze juz wiesz, ze masz Problem
        z piciem alkoholu i ze powinnas cos z tym zrobic...!? - Pojdz wiec do takich,
        jak ty, oni podziela sie z Toba tym, jak zatrzymali swoja chorobe...!
        A...
      • 7zahir Re: jestem na dnie 05.09.13, 12:06
        anonimowa38 napisał(a):

        > Jak to jest, że znając dokładnie problem alkoholizmu, wpadamy sami w spiralę uz
        > ależnienia ... ?
        > Moja Matka zapiła się na śmierć, a Ojciec jest bezdomny. Mówiłam sobie jako dzi
        > ecko, że nigdy
        > nie będę żyła tak jak oni, a dotarłam aż do tego momentu ... >

        Poczytaj tu:
        www.antykoncepcja.com.pl/article3_1.htm
      • wroteknowynick Re: jestem na dnie 08.09.13, 18:42
        Zastanawiam sie czy jest to choroba genetyczna czy też wyuczona w rodzinie,
        Wiem jedno, ze w rzuceniu uzaleznienia pomaga zmniejszanie dawki powoli, a jak sie naprawde duzo np pije. to jest wrecz niebezpieczne szok dla organizmu - .

        anonimowa38 napisał(a):

        > Jak to jest, że znając dokładnie problem alkoholizmu, wpadamy sami w spiralę uz
        > ależnienia ... ?
        > Moja Matka zapiła się na śmierć, a Ojciec jest bezdomny. Mówiłam sobie jako dzi
        > ecko, że nigdy
        > nie będę żyła tak jak oni, a dotarłam aż do tego momentu ...
        • aaugustw Re: jestem na dnie 08.09.13, 20:45
          wroteknowynick napisał:
          1.- > Zastanawiam sie czy jest to choroba genetyczna czy też wyuczona w rodzinie,
          2.- > Wiem jedno, ze w rzuceniu uzaleznienia pomaga zmniejszanie dawki powoli,
          3.- > a jak sie naprawde duzo np pije. to jest wrecz niebezpieczne szok dla organizmu - .
          ________________________________________________________________.
          Ad 1.- Uczeni takze sie nad tym zastanawiaja...!
          Ad 2.- To wiesz conajmniej o jedno za malo...!
          Ad 3.- Tak, to wskazuja nam promile i statystyka...!
          A...
          • wroteknowynick Re: jestem na dnie 08.09.13, 20:54
            co do punktu 2 i 3 mialem na mysli ze odstawienie gwaltowne jest szokiem dla organizmu, wiec trzeba powoli zwalniać

            aaugustw napisał:

            > wroteknowynick napisał:
            > 1.- > Zastanawiam sie czy jest to choroba genetyczna czy też wyuczona w ro
            > dzinie,
            > 2.- > Wiem jedno, ze w rzuceniu uzaleznienia pomaga zmniejszanie dawki powo
            > li,
            > 3.- > a jak sie naprawde duzo np pije. to jest wrecz niebezpieczne szok dla
            > organizmu - .
            > ________________________________________________________________.
            > Ad 1.- Uczeni takze sie nad tym zastanawiaja...!
            > Ad 2.- To wiesz conajmniej o jedno za malo...!
            > Ad 3.- Tak, to wskazuja nam promile i statystyka...!
            > A...
            • aaugustw Re: jestem na dnie 08.09.13, 21:38
              wroteknowynick napisał:
              > co do punktu 2 i 3 mialem na mysli ze odstawienie gwaltowne jest szokiem dla or
              > ganizmu, wiec trzeba powoli zwalniać
              _________________________________________________________________.
              Aha... - No tak, ale na to moga pozwolic sobie tylko pijacy, (czyt. drobnopijoczki),
              poniewaz dotkniety choroba alkoholik nie potrafi regulowac swojego picia...!
              (nie potrafi kontrolowanie pic...!).
              A...
          • iskram Re: jestem na dnie 09.09.13, 23:33
            Ty uczony strudzony -nie wiesz ze jak sama nie podejmie decyzji to mozesz sobie w balon nadmuchać- ha- ha -ha- ratownik jak z koziej cipy kapeć!!!!!!!!!
            • pierzchnia Re: jestem na dnie 10.09.13, 00:04
              Co ty masz takiego w sobie, Auguście, że te dziewczyny tak na Ciebie lecą - kiedyś balbina, a teraz iskram.
              • aaugustw Re: jestem na dnie 10.09.13, 18:01
                pierzchnia napisał:
                > Co ty masz takiego w sobie, Auguście, że te dziewczyny tak na Ciebie lecą - kie
                > dyś balbina, a teraz iskram.
                ______________________________________.
                Zapomniales o magdonal, (czy jak jej tam...!?) ;-)
                A to pytanie wolalbym abys skierowal do nich...!
                A...
              • iskram Re: jestem na dnie 19.09.13, 22:37
                Ty nie podpuszczaj tylko zajmij stanowisko w sprawie klakierze!!!!!!!!!
              • iskram Re: jestem na dnie 20.09.13, 10:06
                OOOO dwóch slepców ,ale się prowadza i do tego jeszcze zwiazek ,ooooooooooooooo!
                • aaugustw Re: jestem na dnie 20.09.13, 14:05
                  iskram napisała:
                  > OOOO dwóch slepców ,ale się prowadza i do tego jeszcze zwiazek ,ooooooooooooooo !
                  - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                  Pierzchnia napisal:
                  Co ty masz takiego w sobie, Auguście, że te dziewczyny tak na Ciebie lecą - kiedyś balbina, a teraz iskram.
                  _________________________.
                  Na milosc nie ma lekarstwa...!
                  To ponoc gorsze od sraczki...!
                  Oooooooooooooooooooooo...!
                  A... ;-)
                  • iskram Re: jestem na dnie 20.09.13, 15:22
                    Ty nie biegaj za mną- bo sie potkniesz i złamniesz nózkę- i wtedy bedzie OOOOOOOOOOOOO
    • 7zahir Jeżeli naprawdę chcesz przestać pić.. 05.09.13, 12:18
      bo jak napisalaś:

      > Nie napiszę, że chcę umrzeć, bo chcę żyć ... >

      1. Program 24 godzin - dzisiaj nie piję ( nie od jutra, czy za tydzień przestanę)

      2. Program Halt
      www.jutrzenka.cba.pl/halt.html
      3. forum.gazeta.pl/forum/w,176,87093412,87108052,Re_od_dzis_nie_pije_.html

      4. mityngi AA - namiary podał ci już August

      5. Terapia - tu znajdziesz adres:
      www.parpa.pl/index.php?option=com_content&task=category§ionid=1&id=5&Itemid=10

    • aaugustw Re: jestem na dnie 05.09.13, 12:42
      anonimowa38 napisał(a):
      jestem na dnie
      _______________________________________________.
      Dno wyglada inaczej...!
      Kiedy sie jest na dnie, wtedy robi sie wszystko aby nie pic,
      (mowie teraz o wlasnych i kilkuset innych doswiadczeniach
      trzezwych dzis alkoholikow).
      A ty zachowujesz sie tak, jakbys szukala dla siebie jeszcze
      alternatywy do dalszego picia, jakbys stawiala jeszcze swojej
      chorobie jeszcze warunki...!
      Wedlug mnie masz wszystko jeszcze przed soba... - A to "dno"
      moze wygladac tak, jak u mnie przed kilkunastu laty:
      Wypowiedzenie z pracy, odejscie zony z dziecmi z domu, brak
      srodkow do picia, budka z piwem, zaniedbanie sie, etc...
      A...
      • 7zahir Co to jest dno w uzależnieniu? 05.09.13, 12:50
        To stan w którym stwierdzasz, że nie chcesz tak dalej żyć i pragniesz zmiany .
        Dla jednych to kompletne wycieńczenie fizyczne i psychiczne organizmu,
        utrata tego co dla niego w zyciu najwazniejsze - szacunku do siebie,
        szacunku najbliższych, utrata pracy, rodziny.

        Dla innych tragiczne wydarzenie - których był sprawcą pod wpływem alkoholu,
        albo próba samobójcza.

        Dno, o które pytasz, wcale nie musi być takie jak opisałam powyżej.

        Możesz zatrzymać rozwój choroby, jaka jest alkoholizm,
        na tym poziomie, na którym aktualnie sie znajdujesz,
        jeżeli naprawdę chcesz przestać pić - i to może być Twoje dno.

        Teraz kiedy trochę juz wiesz nt alkoholizmu, możesz zdecydować
        czy chcesz, żeby było coraz gorzej, czy juz tylko lepiej.

        Poczytaj nt naszej choroby w wątku HALT - znajdzesz tam odpowiedzi na podstawowe pytania.
    • anonimowa38 Re: jestem na dnie 05.09.13, 13:00
      Dziękuję, przeczytałam wszystko.
      • 7zahir I jakie wnioski wyciągnęlaś? 05.09.13, 13:02
        Mam nadzieję, że chcesz przestać pić.
    • anonimowa38 Re: jestem na dnie 05.09.13, 13:06
      Chcę być trzeźwa. Jestem bardzo zmęczona.
      • 7zahir Re: jestem na dnie 05.09.13, 13:11
        anonimowa38 napisał(a):

        > Chcę być trzeźwa. Jestem bardzo zmęczona.

        Cieszę się, a więc do dzieła !
      • aaugustw Re: jestem na dnie 05.09.13, 14:30
        anonimowa38 napisał(a):
        > Chcę być trzeźwa. Jestem bardzo zmęczona.
        _____________________________________.
        Co masz na mysli mowiac; "chce byc trzezwa"...!?
        Mowilas, ze pijesz codziennie... - A moze ty chcesz
        tylko wytrzezwiec, aby moc wogole dalej pic...!? :-l
        A...
        • krokodil123 Re: jestem na dnie 06.09.13, 17:39
          "Ani w rządzie ani w ministerstwie. Oddział biura, Prezes przyjeżdża, jak ja wychodzę.
          Siedzę sama w pokoju, nikt się nie wtrąca w moją pracę. Od 10 lat nikogo nie zawiodłam,
          nie zapomniałam o terminach, raporty sporządzam przed terminem. Nie chodzę na zwolnienia.
          Nie zarywam poniedziałków."


          Powiem tak, nie mam problemów z alkoholem, ale u mnie w biurze jest koleżanka którą lubię i wszyscy lubimy i widzę od jakiegoś czasu że ma problemy.

          Poniedziałki.....te są chyba dla niej najgorsze dlatego że albo przychodzi bez kąpieli (anonimowa38 jak mąż cie zawiózł jak zaspałaś zdążyłaś wziąć prysznic) albo tak się poci i alkohol paruję że to cuć. W środku tygodnia jest lepiej, ale mimo przesadnych perfum których używa to cuć od niej alkohol jak się z nią rozmawia.
          Jest to osoba miła, dbająca o sobie, poukładana.

          Ostatnio się zrelaksowałam że......ona zawsze jeździ do i z pracy samochodem!!!!
          Anonimowa a ty też.
          Nie mam odwagi zagadać koleżanki o tym, nawet nie wiem jak to zrobić.
          Wiem że ona ma problem z samotnością.

          • krokodil123 Re: jestem na dnie 06.09.13, 17:40

            > Ostatnio się zreflektowałam......ona zawsze jeździ do i z pracy samochodem!!!
          • 7zahir Re: jestem na dnie 06.09.13, 19:10
            Będąc na Twoim miejscu porozmawiałabym z nią szczerze,
            zastrzegajac na poczatku, że martwię się bo
            nie leczony alkoholizm kończy się śmiercią.
            Alkoholizm jest chorobą niezawinioną, więc nie ma się czego wstydzić.

            Zaproponuj jej czytanie i pisanie na naszym forum.
            W wątku HALT znajdzie wszystkie podstawowe informacje nt naszej choroby.

            Jak zacznie chodzić na mityngi AA przestanie się czuć samotna.

            • grazkavita Re: jestem na dnie 08.09.13, 07:35
              Nie wiem jak wygląda dno, ale coś mi się widzi , że zaniedbałaś najważniejszą rzecz. Powinnaś powiedzieć sobie , że jesteś alkoholiczką i każdy alkohol dla Ciebie to śmiertelne zagrożenie. Powtarzaj to sobie często i to na głos...Mów tez to innym, ale tylko tym którzy Cię zrozumieją , albo tym , którzy Cię częstują alkoholem....Ja tez nie za często mówię , że jestem żarłokiem, ale przynajmniej raz w tygodniu obdzielam kogoś ta wiadomością i oczywiście bardzo często mówię nie, ja takich rzeczy nie jem....I wiesz co? Byłam ostatnio na weselu i obok rzeczy dla mnie zakazanych non stop były pełne patery owoców, chleb był biały, ale myślę , że kiedys pełnoziarnistego się doczekam...Nie chodzi o to żeby wszyscy wiedzieli, że jestes alkoholiczka, ale o to żebyś Ty decydowała o tym co bierzesz do ust i nikt nie miał prawa Ci niczego narzucić!
              • zdzislaw50 Re: jestem na dnie 08.09.13, 09:01
                anonimowa38 napisał(a):
                > Chcę być trzeźwa. Jestem bardzo zmęczona.

                Myślę, że trzeba zacząć działać po kolei.
                Załatwić detox , żeby odtruć organizm a potem terapia i mitingi AA, a potem już pójdzie łatwiej , dzięki Twojej pracy na sobą.
                Powodzenia życzę.
                Pozdrawiam :)
          • aaugustw Re: jestem na dnie 08.09.13, 13:55
            krokodil123 napisała (niby o kolezance z pracy):
            > Powiem tak, nie mam problemów z alkoholem, ale u mnie w biurze jest koleżanka k
            > tórą lubię i wszyscy lubimy i widzę od jakiegoś czasu że ma problemy.
            >
            > Poniedziałki.....te są chyba dla niej najgorsze dlatego że albo przychodzi bez
            > kąpieli (anonimowa38 jak mąż cie zawiózł jak zaspałaś zdążyłaś wziąć prysznic)
            > albo tak się poci i alkohol paruję że to cuć. W środku tygodnia jest lepiej, a
            > le mimo przesadnych perfum których używa to cuć od niej alkohol jak się z nią r
            > ozmawia.
            > Jest to osoba miła, dbająca o sobie, poukładana.
            >
            > Ostatnio się zrelaksowałam że......ona zawsze jeździ do i z pracy samochodem!!!
            > Anonimowa a ty też.
            > Nie mam odwagi zagadać koleżanki o tym, nawet nie wiem jak to zrobić.
            > Wiem że ona ma problem z samotnością.
            _____________________________________________________.
            Gratuluje bystrosci "oka" i taktu, czyli takiego, jaki cechuje osoby
            nieuzaleznione, czyli trzezwe i tzw. "normalne"...!) ;-)
            A...
          • jerzy30 cos mi sie wydaje ze to dno 10.09.13, 09:06
            stale sie poglebia

            jak walniesz w koncu o to dno to masz do wyboru i AA i terapie - bo trzecia droga wiedzie na cmentarz
            • alkodarek Re: cos mi sie wydaje ze to dno 10.09.13, 10:36
              Nie zakłamuj rzeczywistości, są różne drogi uwolnienia od alkoholu, nie tylko manipulacje umysłu dokonywane przez terapeutów i dobrowolna automanipulacja aowców. Można wybrać bezsilność i mistykę.Można się zaprzeć i z czasem uwolnić się od choroby. Można wybrać farmakologię i zdroworozsądkowe podejście do choroby. Zamknięcie w skostniałych schematach i frazesach powoduje utratę umiejętności analitycznego postrzegania świata. Takie uwięzienie w butelce, tyle, że pustej.
              • iskram Re: cos mi sie wydaje ze to dno 10.09.13, 12:17
                I tu się z Toba zgodzę, a ta cała reszta tylko chce mówić o swoich racjach ,zycie to nie chodzenie gęsiego - jest to proste , kazdy musi odnależc się Sam na tym świecie!!!!!!!!!!!
              • jerzy30 belkot - czy ja cos zaklamuje? 10.09.13, 15:32
                sprzedaj jej baclofen - wyzdrowieje natychmast
                • grazkavita Do celu jedną droga nie dojdziesz.... 11.09.13, 10:12
                  Nie ma jednej drogi, która prowadzi do oswobodzenia...Każdy z nas wie , że korzystał z pomocy lekarzy, szukał wsparcia u innych i wreszcie musiał trochę zajrzeć do swego środka , by powiedzieć sobie i innym kim jest i co chce zrobić....Dlatego Darku ja nie neguje działania baclofenu, tylko nie podoba mi się tworzenie przez Ciebie mitu, jakoby tylko to i nic więcej nie było potrzebne....Ci co wyzdrowieli wiedzą , że to nieprawda...
                  • aaugustw Re: Do celu jedną droga nie dojdziesz.... 11.09.13, 11:40
                    grazkavita napisała:
                    > ....Dlatego Darku ja nie neguje działania baclofenu, tylko nie podoba mi się tworzen
                    > ie przez Ciebie mitu, jakoby tylko to i nic więcej nie było potrzebne....Ci co
                    > wyzdrowieli wiedzą , że to nieprawda...
                    ________________________________________________________________.
                    Grazka, on tego wiedziec nie moze... - Ludzie, ktorzy tylko naduzywali alkoholu
                    a dzisiaj pija kontrolowanie nigdy nie byli dotknieci choroba alkoholowa, ktora
                    cechuje sie (m.in.) niemozliwoscia picia kontrolowanego...
                    Wierze, ze drobnopijoczkom pomaga baclofen, ktory rozluznia im miesnie...!
                    Alkoholikom jednak miesni duszy on nie rozluzni... - Tu potrzeba czegos wiecej...!
                    A...
                    • jerzy30 baclofen - jak zakaska - ciekawe 11.09.13, 12:00
                      aaugustow - za moich czasow za zakaske do piwa [dwa piwa w barku piwnym] robil kawalek zoltego sera albo kaszanka. jakzem przeszedl Szlak piwny wzdłuż Wisly - Dołek, A Araba, Pod rurą, dwa barki na podzamczu itb to bylem nazarty jak swinia
                • alkodarek Re: belkot - czy ja cos zaklamuje? 11.09.13, 10:42
                  jerzy30 napisał:

                  > sprzedaj jej baclofen - wyzdrowieje natychmast<

                  Niestety, najpierw musi znaleźć mądrego lekarza, który wypisze receptę. Za ok. 5 zł lekarstwo kupi w aptece. Po zastosowaniu zasad dotyczących leczenia choroby alkoholowej baclofenem, w miesiąc, najdalej dwa, trauma alkoholizmu będzie tylko niemiłym wspomnieniem. Z dnia na dzień życie stanie się radośniejsze ponieważ rozpocznie nowy etap w wolności od obsesji alkoholowej.Bez zapić, bez strachu przed alkoholem, bez dożywotniej stygmatyzacji mianem alkoholika.
                  • aaugustw Re: belkot - czy ja cos zaklamuje? 11.09.13, 11:42
                    alkodarek napisał:

                    > jerzy30 napisał:
                    > > sprzedaj jej baclofen - wyzdrowieje natychmast<
                    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                    • jerzy30 zaden lekarz tego gowna na leczenie 11.09.13, 12:02
                      alkocholizmu nie przepisze - bo moze siedziec za wykroczenie

                      ty zapewne oszukales swego lekarza i masz lek spod lady lub z internetu - lekarze go nie przepisuja
                      • alkodarek Re: zaden lekarz tego gowna na leczenie 11.09.13, 12:18
                        Tobie nie przepisze, bo nie jesteś chory, po prostu lubiłeś pić i skutecznie pomogły Ci pogadanki i połajanki. Prawdziwą chorobę leczy się lekarstwami, przecież nikt zdrowy na umyśle ani nadciśnienia ani cukrzycy nie leczy pogaduszkami przy kawie.

                        • aaugustw Re: zaden lekarz tego gowna na leczenie 11.09.13, 12:50
                          alkodarek napisał:
                          > Tobie nie przepisze, bo nie jesteś chory, po prostu lubiłeś pić i skutecznie po
                          > mogły Ci pogadanki i połajanki. Prawdziwą chorobę leczy się lekarstwami, przeci
                          > eż nikt zdrowy na umyśle ani nadciśnienia ani cukrzycy nie leczy pogaduszkami p
                          > rzy kawie.
                          ____________________________________________________________________.
                          Pier_doła jestes i tyle...!
                          Podwazasz wypowiedzi slawnych psychoterapeutow i nauke, bo chcesz tu zaistniec...!

                          Niedawno pisalem, co o tym sadzi znany terapeuta Rost...! (cyt.):

                          "W nalogach, wspolnoty wzajemnej pomocy (samopomocy), maja
                          o wiele wieksze znaczenie, anizeli w innych chorobach.
                          To ma swoje zwyczajne, elementarne podloze:

                          W prawie kazdej innej chorobie, wzajemna pomoc (samopomoc)
                          jest tylko czescia tejze pomocy.
                          (szuka sie tej najlepszej metody leczenia medycznego).

                          W nalogu natomiast, wzajemna pomoc (samopomoc) jest ta glowna
                          metoda leczenia (nie poprzez medycyne).

                          Do tej pory nie znaleziono zadnej zawodowej mozliwosci pomocy,
                          zadnego srodka -zarowno medycznego jak i psychologicznego,
                          zeby te smiertelna chorobe zatrzymac..."
                          A...
                    • alkodarek Re: belkot - czy ja cos zaklamuje? 11.09.13, 12:12
                      Auguście, ignorancie, lek jest dopuszczony jako środek farmaceutyczny, a za stosowanie leku off-label nikt do kryminału nie idzie.
                      Poza tym kłamiesz, bo wiesz doskonale z tego forum, że trwają badania i we Francji na dniach będzie zaaprobowany do stosowania w leczeniu alkoholizmu. Mądrzy lekarze przepisują baclofen nie bacząc na przepisy, ponieważ wiedzą, że w ten sposób ratują życie chorego.
                      • aaugustw Re: belkot - czy ja cos zaklamuje? 11.09.13, 12:40
                        alkodarek napisał (do A...):
                        > Auguście, ignorancie, lek jest dopuszczony jako środek farmaceutyczny...
                        _____________________________________________________.
                        Czego znowu krecisz, ha...!?
                        Napisalem jak byk, ze (cyt.):
                        "Przeciez ten lek nie jest na alkoholizm...!
                        On nawet nie byl badany klinicznie na pacjentach- alkoholikach...!"
                        A to, ze on jest dopuszczony farmakologicznie, to my wiemy...!
                        Mnie jednak nie interesuja skutecznosc tego leku na odciski na pietach,
                        ani na zapalenie skarpetek...!
                        A...
                      • aaugustw Re: belkot - czy ja cos zaklamuje? 11.09.13, 12:44
                        alkodarek napisał (do A...):
                        > ... kłamiesz, bo wiesz doskonale z tego forum, że trwają badania i we Fran
                        > cji na dniach będzie zaaprobowany do stosowania w leczeniu alkoholizmu....
                        _______________________________________________________________.
                        Eeee, ty kreciarzu... - Kto tu klamie... - Jedyna osoba, ktora napisala te glupoty
                        byla pewna tu pani, a kiedy zapytalem ja, zeby mi to pokazala skad ona to wie,
                        wtedy sie poddala... - Nie ma takich badan na CALYM SWICIE...! - Ty klamco i
                        manipulatorze drobnopijaczkowy...!
                        A...
                        • zyg_zyg_zyg Re: belkot - czy ja cos zaklamuje? 11.09.13, 13:00
                          > Nie ma takich badan na CALYM SWICIE...!
                          clinicaltrials.gov/archive/NCT01604330/2013_03_27
    • zyg_zyg_zyg Re: belkot - czy ja cos zaklamuje? 11.09.13, 13:54
      No właśnie co?
      To jest opis badania, które obecnie trwa, a zakończy się dopiero w 2014 roku. Jest ono kontrolowane przez francuskie ministerstwo zdrowia, a jego głównym celem jest wykazanie skuteczności baclofenu w leczeniu alkoholizmu. W szczegółowym opisie nie ma nic o nieistnieniu pigułek na alkoholizm.

      aaugustw napisał:
      >Eeee, ty kreciarzu... - Kto tu klamie... - Jedyna osoba, ktora napisala te glupoty
      >byla pewna tu pani, a kiedy zapytalem ja, zeby mi to pokazala skad ona to wie,
      >wtedy sie poddala... - Nie ma takich badan na CALYM SWICIE...! - Ty klamco i
      >manipulatorze drobnopijaczkowy...!

      • aaugustw Re: belkot - czy ja cos zaklamuje? 11.09.13, 13:57
        zyg_zyg_zyg napisała:
        > No właśnie co?
        > To jest opis badania, które obecnie trwa...
        ____________________________________________________________.
        Mooomencik, gdzie tu jest mowa o badaniu klinicznym na alkoholikach...!?
        A...
        • zyg_zyg_zyg Re: belkot - czy ja cos zaklamuje? 11.09.13, 14:24
          ClinicalTrials Identifier: NCT01604330

          Inclusion Criteria:
          -Patient coming for a problem with alcohol (alcohol at high risk during the past three months (at least two times during each month) according to the WHO standards;. i.e.: in women more than 40 g per day or 280 g per week or more of 40 g at once; the man more than 60 g per day or 420 g per week or more than 60 g in once, and expressing the desire to be abstinent or to have a consumption to low level of risk).
          • aaugustw Re: belkot - czy ja cos zaklamuje? 11.09.13, 14:45
            zyg_zyg_zyg napisała:
            > ClinicalTrials Identifier: NCT01604330
            :::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::
            ________________________________.
            Q-rde, musze ja sie bawic tym gownem...!
            (wpierw po niemiecku, a dalej po polsku):
            Das Hauptziel dieser Studie ist es, die Wirksamkeit bis zu einem Jahr von Baclofen im Vergleich zu Placebo zeigen, auf den Anteil der Patienten mit einem geringen Risiko Alkoholkonsum oder ohne, je nach den WHO-Standards.
            - - - - - - - - - - - - -
            Głównym celem tego badania jest potwierdzenie skuteczności baklofenu do jednego roku,
            w porównaniu z placebo, odsetek pacjentów z niskim ryzykiem lub bez alkoholu, według standardów WHO.
            A wiec: Dot. pijakow i ich kontrolowanego picia..!
            A...
            • aaugustw Alkoholizm to choroba glownie duszy a nie ciala... 11.09.13, 14:55
              aaugustw napisał:
              > Q-rde, musze ja sie bawic tym gownem...!
              _________________________________________________.
              Mam wrazenie, ze czasami wdaje sie w dyskusje z idiotami...!
              Czy wy nie potraficie zrozumiec tego co przytaczam za nauka,
              ze na alkoholizm nie ma i nie umie byc zadnego lekarstwa...!?
              A...
              • alkodarek Re: Alkoholizm to choroba glownie duszy a nie cia 11.09.13, 15:57
                aaugustw napisał:

                > Alkoholizm to choroba glownie duszy a nie ciala ... <

                > Mam wrazenie, ze czasami wdaje sie w dyskusje z idiotami...!<

                Patrzcie Państwo, jacy idioci tworzą i czytają Wikipedię.... Jest tam hasło: pl.wikipedia.org/wiki/Choroba_alkoholowa

                i ani słowa o chorobie duszy, duszy w ogóle i duchowości !!! Co za potwarz ! Auguście musisz to naprawić a jerzy30 donieść gdzie trzeba, żeby usunąć te strony z Internetu.

                Mało tego, napisali bzdury idioci kompletni, że AA "Nie oferuje leczenia, ani profesjonalnej lekarskiej pomocy. Proponuje jedynie powstrzymanie się od wypicia "pierwszego kieliszka" przez 24h... "

                Na dokładkę dragi jakoweś wymieniają i terapeuta dr med. Bohdan Woronowicz pozytywnie się o nich wyraża. Zdrada.

                Gdzie dusza, głównie dusza, gdzie???
                • aaugustw Re: Alkoholizm to choroba glownie duszy a nie cia 11.09.13, 16:11
                  alkodarek napisał:
                  > i ani słowa o chorobie duszy, duszy w ogóle i duchowości !!! Co za potwarz ! Au
                  > guście musisz to naprawić a jerzy30 donieść gdzie trzeba, żeby usunąć te strony
                  > z Internetu.
                  > Mało tego, napisali bzdury idioci kompletni, że AA "Nie oferuje leczenia, ani p
                  > rofesjonalnej lekarskiej pomocy. Proponuje jedynie powstrzymanie się od wypicia
                  > "pierwszego kieliszka" przez 24h... "
                  > Gdzie dusza, głównie dusza, gdzie???
                  _________________________________.
                  Oj dziecinko...
                  Dr Bob - współzałożyciel naszej Wspólnoty - powiedział Billowi W. przed swoją śmiercią ... (patrz: Alkoholizm chorobą ciała, umysłu i duszy, Alkoholizm chorobą ...
                  AKMED - Dr.Woronowicz ... alkoholizm to choroba ciala, duszy i umyslu.
                  A...
            • zyg_zyg_zyg Re: belkot - czy ja cos zaklamuje? 11.09.13, 15:25
              Wrzuć sobie do translatora jeszcze to:
              www.clinicaltrials.gov/ct2/show/NCT01604330
              ale nie licz, że przetłumaczy słowo w słowo.

              Badanie dotyczy leczenia alkoholizmu (condition: alcoholism) baclofenem (intervention: drug baclofen). Odsetek pacjentów niepijących i pijących nieryzykownie będzie badany po zastosowaniu leczenia, a nie na początku. Ma być miarą skuteczności bądź nieskuteczności tego leczenia. W badaniu biorą udział osoby mające problem alkoholem i pragnące zaprzestać picia lub ograniczyć jego spożywanie.
              • aaugustw Szkoda czasu na drobnopijanstwo...! 11.09.13, 15:40
                zyg_zyg_zyg napisała:
                > Wrzuć sobie do translatora jeszcze to...
                __________________________________________________________.
                O nie zyg_zyg, wystarczajaco juz duzo czasu stracilem na to gowienko..!
                Mam inne, bardziej pozyteczniejsze i pachnace trzezwoscia zajecia...! ;-)
                A...
                • zyg_zyg_zyg Re: Szkoda czasu na drobnopijanstwo...! 11.09.13, 15:45
                  > Mam inne, bardziej pozyteczniejsze i pachnace trzezwoscia zajecia...! ;-)

                  Na pewno masz na myśli codzienny obrachunek moralny i przyznawanie się z miejsca do popełnionego błędu. Jeśli zazwyczaj robisz to wieczorem, to pewnie już jutro rano pojawią się stosowne przeprosiny:

                  aaugustw napisał:
                  >Eeee, ty kreciarzu... - Kto tu klamie... - Jedyna osoba, ktora napisala te glupoty
                  >byla pewna tu pani, a kiedy zapytalem ja, zeby mi to pokazala skad ona to wie,
                  >wtedy sie poddala... - Nie ma takich badan na CALYM SWICIE...! - Ty klamco i
                  >manipulatorze drobnopijaczkowy...!
                  • aaugustw Re: Szkoda czasu na drobnopijanstwo...! 11.09.13, 15:52
                    zyg_zyg_zyg napisała (do A...):
                    > Na pewno masz na myśli codzienny obrachunek moralny i przyznawanie się z miejsc
                    > a do popełnionego błędu. Jeśli zazwyczaj robisz to wieczorem, to pewnie już jut
                    > ro rano pojawią się stosowne przeprosiny:
                    ___________________________________________________.
                    Ty zartujesz, czy o droge pytasz...(!?) - Czasami mam wrazenie,
                    jakbym faktycznie rozmawial z istotami z innej planety...!
                    Kobito, ja caly czas mowie o alkoholizmie, a ty mi tu belkoczesz
                    o zwyczajnym chlaniu kontrolowanym z pomoca innej chemii... -
                    Smacznego...!
                    A...
                    • zyg_zyg_zyg Re: Szkoda czasu na drobnopijanstwo...! 11.09.13, 17:10
                      Zapomniałam, że mamy wrzesień, więc przerabiasz Krok Dziewiąty. No nic, poczekamy do października - to przecież już zaraz...
                      • aaugustw Re: Szkoda czasu na drobnopijanstwo...! 11.09.13, 17:16
                        zyg_zyg_zyg napisała:
                        > Zapomniałam, że mamy wrzesień, więc przerabiasz Krok Dziewiąty. No nic, poczeka
                        > my do października - to przecież już zaraz...
                        _______________________________________________.
                        Daremnie czekasz na kompana...!
                        U mnie w dziesiatym miesiacu pijoczek tez sie nie urodzi...!
                        A...
                        • zyg_zyg_zyg Re: Szkoda czasu na drobnopijanstwo...! 11.09.13, 17:29
                          Nie zrozumiałeś. Chodzi o Krok Dziesiąty, który brzmi "Prowadziliśmy nadal obrachunek moralny, z miejsca przyznając się do popełnianych błędów."
                          Będziesz przez cały październik rozwiązywał krzyżówki na mityngu?
                          • aaugustw Re: Szkoda czasu na drobnopijanstwo...! 11.09.13, 18:30
                            zyg_zyg_zyg napisała:
                            > Nie zrozumiałeś. Chodzi o Krok Dziesiąty, który brzmi "Prowadziliśmy nadal obra
                            > chunek moralny, z miejsca przyznając się do popełnianych błędów."
                            > Będziesz przez cały październik rozwiązywał krzyżówki na mityngu?
                            ________________________________________________________.
                            Czy o to ci chodzi, ze jak zrobie blad w krzyżówce to musze z miejsca
                            przyznac się do popełnionego błędu...!?
                            A...
                            • pierzchnia Czyz nie jest rodzajem pychy... 11.09.13, 23:26
                              Zamieszczanie na polskim forum tekstów, w języku angielskim i szydzenie z tych, którzy tego języka nie znają?
                              Niektórzy się tak bardzo rozwijają duchowo, że dopada ich szatańska pycha.
                              • zyg_zyg_zyg Re: Czyz nie jest rodzajem pychy... 12.09.13, 09:08
                                Odczep się, Pierzchnia.
                                Potrzebujesz tłumaczenia opisu tego badania? Bo August jak widać nie potrzebował i nie potrzebuje, żeby zanegować jego istnienie. Ale jeżeli Ty potrzebujesz, to postaram się i przetłumaczę to w całości jak umiem. Z pewnym wysiłkiem, bo wcale nie operuję angielskim biegle, dodatkowo nigdy nie miałam do czynienia z opisami badań klinicznych.
                                Jeżeli Ty nie potrzebujesz, to ja tym bardziej.
                                • aaugustw Re: Czyz nie jest rodzajem pychy... 12.09.13, 10:06
                                  zyg_zyg_zyg napisała:
                                  > Odczep się, Pierzchnia.
                                  > Potrzebujesz tłumaczenia opisu tego badania? Bo August jak widać nie potrzebowa
                                  > ł i nie potrzebuje, żeby zanegować jego istnienie. Ale jeżeli Ty potrzebujesz,
                                  > to postaram się i przetłumaczę to w całości jak umiem. Z pewnym wysiłkiem, bo w
                                  > cale nie operuję angielskim biegle...
                                  _______________________________.
                                  A jak u ciebie zyg_zyg z francuzkim...!?
                                  A...
                                  • zyg_zyg_zyg Re: Czyz nie jest rodzajem pychy... 12.09.13, 10:31
                                    portalwiedzy.onet.pl/140351,,,,francuzka_ale_francuski,haslo.html
                                    • aaugustw Re: Czyz nie jest rodzajem pychy... 12.09.13, 10:51
                                      zyg_zyg_zyg odpisała do A...:
                                      > portalwiedzy.onet.pl/140351,,,,francuzka_ale_francuski,haslo.html
                                      _________________________________.
                                      No to jak tam u ciebie z tym jezykiem...!?
                                      A...
                                • pierzchnia Re: Czyz nie jest rodzajem pychy... 12.09.13, 12:18
                                  Skoro potrafisz ten tekst przetłumaczyć to trzeba było to zrobić dużo wcześniej - kiedy wklejałaś go na forum, a nie odgrywać teraz ofiarę.
                                  August, znający doskonale język niemiecki, mógłby bez trudu " zniemczyć" to forum, ale jakoś tego nie robi.
                                  Jeszcze raz powtórzę:
                                  Wklejanie na forum nieprzetłumaczonych tekstów to , moim zdaniem, ignorowanie pozostałych użytkowników forum - chyba, że ktoś je adresuje do tej samej nacji.
                                  • zyg_zyg_zyg Re: Czyz nie jest rodzajem pychy... 12.09.13, 14:29
                                    > Wklejanie na forum nieprzetłumaczonych tekstów to , moim zdaniem, ignorowanie p
                                    > ozostałych użytkowników forum - chyba

                                    Przyjmuję Twoje zdanie.
                                    • aaugustw Re: Czyz nie jest rodzajem pychy... 12.09.13, 14:55
                                      zyg_zyg_zyg napisała:
                                      > Przyjmuję Twoje zdanie.
                                      _________________________________.
                                      No to jak tam u ciebie z tym jezykiem...!?
                                      A...
                                      • pierzchnia Re: Czyz nie jest rodzajem pychy... 12.09.13, 15:20
                                        Idealnych ludzi nie ma, Auguście - my też nie jesteśmy idealni.
                                        Co prawda pojawiają się czasem, w mojej głowie genialne pomysły, ale zrozumiałem, że one przychodzą jednak z zewnątrz.
                                        • aaugustw Re: Czyz nie jest rodzajem pychy... 12.09.13, 15:45
                                          pierzchnia napisał:
                                          > Idealnych ludzi nie ma, Auguście - my też nie jesteśmy idealni.
                                          > Co prawda pojawiają się czasem, w mojej głowie genialne pomysły, ale zrozumiałe
                                          > m, że one przychodzą jednak z zewnątrz.
                                          _____________________________________________.
                                          Wszystko, bez wyjatku przychodzi do nas z zewnątrz...!
                                          A...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka