Dodaj do ulubionych

nawrot????

30.12.13, 16:11
O i masz,a tak było pięknie...... nie wiem czy to akurat to ale chodzę podminowana od kilku dni :( przestała mnie cieszyc moja trzezwosc ,nic nie ma sensu :( moja trzezwosc ,przeszkadza mi normalnie życ tzn.muszę uwazac ,nie mogę robic tego co inni.Chodzi głownie o zycie towarzyskie ,które praktycznie nie istnieje.... boję sie gdziekolwiek wychodzic bo potem cierpię:( zdaje sobie sprawe ze to co pisze do bzdury ale chwilowo to problem! Nie napiję sie ,nie zmarnuję mojej pracy ale jak to przetrwac?
Obserwuj wątek
    • aaugustw Re: nawrot???? 30.12.13, 17:15
      bbasik3 napisała:
      > O i masz,a tak było pięknie...... nie wiem czy to akurat to ale chodzę podminow
      > ana od kilku dni :( przestała mnie cieszyc moja trzezwosc ,nic nie ma sensu :(
      > moja trzezwosc ,przeszkadza mi normalnie życ tzn.muszę uwazac ,nie mogę robic t
      > ego co inni.Chodzi głownie o zycie towarzyskie ,które praktycznie nie istnieje
      > .... boję sie gdziekolwiek wychodzic bo potem cierpię:( zdaje sobie sprawe ze t
      > o co pisze do bzdury ale chwilowo to problem! Nie napiję sie ,nie zmarnuję moje
      > j pracy ale jak to przetrwac?
      ________________________________________________________.
      Przede wszystkim zaakceptuj swoj bol psychiczny. On jest kamieniem
      probierczym rozwoju duchowego... - Zostalismy obdarzeni tym uczuciem,
      aby zdac sobie sprawe z tego, ze cos ze mna nie jest w porzadku... - Cos
      we mnie nie jest tak, jak powinno... - Bol jest naszym surowym egzaminatorem
      ale po nim zawsze nastepuje slonce...!
      Pamietaj, ze bol u alkoholikow zawsze poprzedza trzezwosc, a pozniej chaos
      emocjonalny poprzedza pogode ducha, zrownowazenie emocjonalne, rownowage
      uczuc...
      Nie odrabiaj wszystkiego na raz... - Daj czas czasowi... - Skoncentruj sie tylko
      na dzisiaj... - Niektorym pomaga program HALT, sprobuj moze i Tobie pomoze...
      Trzymam za Ciebie kciuki. - Pisze szybko co mi serce dyktuje w Twoim kierunku,
      bo chce Ci jak najwiecej przekazac w jak najkrotszym czasie, bo obiecalem
      przyjacielowi, ze odwiedze go dzisiaj na Mityngu AA... - A moze i Ty sprobujesz
      dzisiaj wybrac sie jeszcze na MItyng AA...!? ;-)
      A...
      Sprobuj wyciszyc swoje chore emocje
      • bananarama-live Re: nawrot???? 30.12.13, 19:39
        Wierz mi - jak sie takie coś czyta , to się flaki kitwaszą. Człowiek z problemem tu i teraz, potrzebuje konkretnej porady, a nie takie pierdy, które są dobre na spokojne, wieczorne spotkania.
      • aaugustw Tym chce sie jeszcze z wami podzielic...! 31.12.13, 21:55
        aaugustw napisał wczoraj (do bbasik3):
        > ... Pisze szybko... bo ... obiecalem przyjacielowi,
        ze odwiedze go dzisiaj na Mityngu AA...
        _________________________________________.
        Bylem na tym Mityngu i jestem zachwycony tym, co
        mnie tam spotkalo...!
        Uslyszalem tam swiadectwo mezczyzny w srednim wieku,
        swiadectwo jakiego juz dawno rownego nie slyszalem...
        W moich uszach brzmialo to jak wzor do nasladowania drogi
        zgodnie z Programem AA, drogi ktora ten czlowiek kroczy...
        To byla mowa serca mezczyzny, ktory polowe swojego zycia
        przesiedzial w wiezieniu a dzieki sluzbom "aowskim" tam
        wlasnie w wiezieniu zapoznal sie z tym wyzwalajacym
        alkoholikow Programem AA... - Dzis prowadzi on normalne
        stateczne zycie, w normalnej rodzinie przez siebie zalozonej...!
        A...
    • 7zahir Re: nawrot???? 30.12.13, 17:50
      bbasik3 napisała:

      > O i masz,a tak było pięknie...... nie wiem czy to akurat to ale chodzę podminow
      > ana od kilku dni :( przestała mnie cieszyc moja trzezwosc ,nic nie ma sensu :(
      > moja trzezwosc ,przeszkadza mi normalnie życ tzn.muszę uwazac ,nie mogę robic t
      > ego co inni.Chodzi głownie o zycie towarzyskie ,które praktycznie nie istnieje
      > .... boję sie gdziekolwiek wychodzic bo potem cierpię:( zdaje sobie sprawe ze t
      > o co pisze do bzdury ale chwilowo to problem! Nie napiję sie ,nie zmarnuję moje
      > j pracy ale jak to przetrwac?>

      Nie pierwszy i nie ostatni to nawrót
      Każdy z nich to lekcja i tylko od Ciebie zależy jak ją wykorzystasz
      Zastanów się, gdzie popełniłaś błąd ?
      Od czego zaczęły się emocjonalne zawirowanie?.
      Może nie przestrzegałas tych zaleceń?
      grupawdrodze.blogspot.com/2010/06/zasady-dla-trzezwiejacych-alkoholikow.html

      Zimowe krotkie dni, dodatkowo zblizający się Sylwester,
      z którym związane są przyjemne wspomnienia sprzyjają nawrotom.

      Wybierz się na mityng, zobaczysz, że nie Ty jedna tak się czujesz.
      Zapytaj - może organizują Sylwestra .

      Warto być przygotowanym na takie chwile.
      Koła ratunkowe - każdy ma inne.
      To czynności które sprawiaja największą przyjemność.
      Mam taką listę do której sięgam wybierając tę, która ktualnie jest realna do zrobienia.

      To tylko myśli....one miną..... powiedział kiedyś ktoś mądry.

    • bananarama-live Re: nawrot???? 30.12.13, 19:37
      Jedno jest pewne. Nawrót nie trwa wiecznie. Przetrwasz i będzie ok.
      Jesteś alkoholiczką, ale to może być objaw choroby nie koniecznie związany z alkoholem, chociaż alkohol pomaga chorobie nasilić się.
    • bananarama-live Re: nawrot???? 30.12.13, 19:54
      Gdyby było naprawdę ciężko , wiedz o tym ,że są "stabilizatory nastroju"
      Lek psychiatra wytłumaczy co i jak.
    • bbasik3 Re: nawrot???? 30.12.13, 20:56
      Dziękuję wszystkim co odpisali,jest juz duzo lepiej,przede wszystkim pomoglo uswiadomienie sobie co to jest i czym spowodowane.Nawrot jest ale i mninie ale bylo cięzko....... faktycznie Sylwester....wszyscy gdzies jada ida,rozmowy o alkoholu ,kto co ile...... Poza tym mam zapalenie ucha ,czuję dyskomfort ,zle słysze i nie ma poprawy.W sobotę maz kupil sobie 3 piwa (za moim przyzwoleniem) niby spoko ale gdzies odezwał się żal i czekanie na przelew ,który sie spożniał.....jak wezmę to do kupy to jest tego sporo:( Jak wracalm dzis z pracy to zadzwoniłam do poradni i umowilam sie na jutro,sama swiadomosc,ze mam gdzie zadzwonic sprawiła ,ze poczulam sie bezpieczniej:) A juz myslałam o piwie bezalkoholowym na Sylwestra:( czyli kombinowałam ale juz kupiłam colę:) Był natłok złych emocji ,moja głowa mowiła a moze by tak sie napic raz ale głosniejsze było w mojej głowie "nie napiję sie ,nie chcę ,nie zmarnuję tego co osiągnęłam , nie zawiodę siebie" cieszę sie ,ze jednak to było najgłosniejsze:) moze pisze bez składu ale mi juz ulżyło i to bardzo.uff
      • alkodarek Re: nawrot???? 31.12.13, 08:30
        bbasik3 napisała:

        > ....... faktycznie Sylwester....wszyscy gdzies jada ida,rozmowy o alkoholu ,kto co ile...... Poza tym mam zapalenie ucha ,czuję dyskomfort ,zle słysze i nie ma poprawy.W sobotę maz kupil sobie 3 piwa (za moim przyzwoleniem) niby spoko ale gdzies odezwał się żal i czekanie na przelew ,który sie spożniał....<

        Tak, sylwester, imieniny, wesela, grill, majówka winko pod chmurką. Wszystko nęci, wszystko jest wyzwalaczem, omijaj sytuacji i miejsc kojarzących się z piciem. Wszystko grozi nawrotem. Tako rzecze każdy terapeuta ten za kasiorkę, ten z NFZ i ten z AA.

        ps. W tym roku moja żona-współuzależniona zwariowała doszczętnie, zapytała się mnie , dozgonnego alkoholika, czy zgodzę się aby domówka składkowa mogła się odbyć u nas w domu. Oczywiście z musującym winem o północy a od początku do końca przy napojach bankietowych. Patrz pan, lata jej terapii dochodzących, wyjazdów na tygodniówki dla współuzależnionych do fachowych ośrodków, mitingi Al-Anon diabli wzięli. No i jeszcze ponad 15 lat męki z alkoholikiem na nic się zdali.
        Czemuż ta nieboga nie stracha się, że jej dozgonny alkoholik, o zgrozo nie chodzący na terapię, mitingi AA, nie przestrzegający absolutnej abstynencji tortu z ponczem, nie przetrwa tylu wyzwalaczy na w jednym miejscu i czasie? I to dopiero po kilkunastu miesiącach normalnego życia?

        Aowcy, które z waszych współmałżonków zaproponowało alkoholową imprezę w domu po kilkunastu miesiącach Waszego rozwoju duchowego? Nie, nie czarujcie "...a po co mnie to ja mam swoją duchowość", " z pijakami się nie bawię" i tym podobne pierdoły. Chodzi mi o uczucie pewności współmałżonki/a , że obstalowany alkoholik nie popłynie przy pierwszej lepszej okazji i brak obawy o zdrowie nieszczęśnika wystawione na pokusy z inicjatywy współmałżonka.

        Jutro podzielę się z Wami relacją ze zmasowanego ataku wyzwalaczy i ciężkich symptomach nawrotu.



        • bananarama-live Re: nawrot???? 31.12.13, 10:43
          Moja łomen od poczatku mojej decyzji, miała wolną rękę. Przychodziły koleżanki, coś pociągały ,dobrze sie bawiły.
          To mój problem.
          Wystarczy ,że przez 25 lat wycierpiała się ,żebym teraz dokładał jakichś zakazów, podporządkowania się do mnie.
          Staram się jak mogę,żyć normalnie, a ile mi się uda - zobaczymy.
          • alkodarek Re: nawrot???? 01.01.14, 11:12
            bananarama-live napisał:
            Przychodziły koleżanki,coś pociągały ,dobrze sie bawiły.To mój problem. <

            Tylko po co ten problem mieć?

            > Staram się jak mogę,żyć normalnie, a ile mi się uda - zobaczymy.<

            ... a nie lepiej żyć normalnie i nie wyglądać nieoczekiwanego?
        • thomi73pl Re: nawrot???? 31.12.13, 13:05

          Odpowiadasz na:
          alkodarek napisał:

          >
          > Aowcy, które z waszych współmałżonków zaproponowało alkoholową imprezę w domu p
          > o kilkunastu miesiącach Waszego rozwoju duchowego? Nie, nie czarujcie "...a po
          > co mnie to ja mam swoją duchowość", " z pijakami się nie bawię" i tym podobne p
          > ierdoły. Chodzi mi o uczucie pewności współmałżonki/a , że obstalowany alkoholi
          > k nie popłynie przy pierwszej lepszej okazji i brak obawy o zdrowie nieszczęśni
          > ka wystawione na pokusy z inicjatywy współmałżonka.

          Moja zona od zawsze proponowała imprezy..i w domu. i wyjscia na Sylwestra. .
          od zawsze miała mnie totoalnie w d.. bo uważala że to tylko " mój problem"..
          l dlatego nauczyłem sam dbac sie o siebie. , bo znudziło mi sie udawanie , ze " jest ok. "
          ( bo ileś razy może i bylo ok. i było nawet bez backlofenu, bez chemii, trawki ),
          A było po prostu źle.. bo albo chciało mi się pic, i sie upijałem albo źle się czułem i wychodziłem.

          Stad dziś kiedy wybieram zabawę tam gdzie będzie alkohol., ( albo nawet jako go nie będzie"
          TO ja to wybieram, i ja ponoszę konsekwencje wyboru., a jeśli źle się czuje wychodzę.
          Gorzej jest gdy wybieram zgodę na to, że w moim domu jest alkohol. ( a we wspólnym majątku nie ma " mojego domu" " mojego mieszkania" ) ,
          Wtedy mogę zostać w domu i źle się czuć, albo wyjść i źle się czuć , że wyszedłem ze swojego domu.
          Moge tez sie napić i ponosić konsekwencje picia., kac , ciąg, szpital, moze i izba, albo wiezienie. ( w zależności od natężenia mojego uzależnienia) ..
          w tym wszystkim jest mój wybór..
          Wiec powinienem przede wszystkim nauczyć się dostrzegać , to ze mam wybór.


          ....
          W tym roku moja żona-współuzależniona zwariowała doszczętnie, zapytała się
          > mnie , dozgonnego alkoholika, czy zgodzę się aby domówka składkowa mogła się od
          > być u nas w domu.

          Czyli jednak dało coś Twojej żonie to, że chodziła na al-anon.. , bo traktuje Twoja chorobę powaznie. ! i stad jej pytanie. "czy zgodzę się aby domówka składkowa mogła się od
          być u nas w domu. " /
          Wyraznie pokazała ze masz bybór,
          Gratuluje takiej żony. !!

          I zauwaz że masz wybor. że to wlasnie świadomosc wyborów czyni nas silniejszymi
          • aaugustw Re: nawrot???? 31.12.13, 13:20
            thomi73pl napisał (do alkodarka):
            > ... Czyli jednak dało coś Twojej żonie to, że chodziła na al-anon.. , bo
            traktuje Twoja chorobę powaznie. ! i stad jej pytanie. "czy zgodzę się aby
            domówka składkowa mogła się odbyć u nas w domu. " /
            > Wyraznie pokazała ze masz bybór,
            > Gratuluje takiej żony. !!
            ________________________.
            Dlaczego kpisz z alkodarka...!?
            A...
            • thomi73pl Re: nawrot???? 31.12.13, 13:46
              Myślę że po za tobą A.. , to nikt tu z nikogo nie kpi. ..

              A skoro widzisz kpine , to znaczy ze jest ta kpina w Tobie
              • aaugustw Re: nawrot???? 31.12.13, 14:00
                thomi73pl napisał:
                > Myślę że po za tobą A.. , to nikt tu z nikogo nie kpi. ..
                > A skoro widzisz kpine , to znaczy ze jest ta kpina w Tobie
                ________________________________________________.
                No jakze to thomi... - Jak ty to sobie wyobrazasz kawalerze,
                ze twoja zona chodzi(-la?) na Al-Anon i zadaje ci potem takie
                pytania i ty ja bedziesz (jako alkoholik) chwalil...!?
                Zapicie krzyzowe zagwarantowane...!
                Ten miecz Damoklesa wisi w powietrzu jak ta pelna butelka na Sylwestra...!
                A...
        • alkodarek Re: nawrot???? 01.01.14, 11:17
          alkodarek napisał:


          > Jutro podzielę się z Wami relacją ze zmasowanego ataku wyzwalaczy i ciężkich symptomach nawrotu. <

          Zabawa była przednia, zjechało się sporo ludzi ze świata. Dobrze się spotkać z przyjaciółmi.
          • thomi73pl Re: nawrot???? 01.01.14, 12:41
            Jak fajnie nie mieć kaca :) , po sylwestra. ..

            Dzis mam jeszcze Większa radoche ni wczoraj. .. !

            Pozdrawiam. ..
            • alkodarek Re: nawrot???? 01.01.14, 13:44
              thomi73pl napisał:

              > Jak fajnie nie mieć kaca :) , po sylwestra. ..<

              Jak fajnie mieć kaca i trwać w nim bez konieczności niedopuszczania do jegoż powstania ;)

              thomi, kac jest tylko refleksją dnia poprzedniego. Analizując tegoż historię, punkt po punkcie, dążymy do światełka rozwoju duchowego tuż po linii horyzontu aby wroga poznać i mu się poddać bez reszty.

              A rozwój duchowy jest najważniejszą ze sztuk!


              www.youtube.com/watch?v=T-Ni1Bw4jo0
              • thomi73pl Re: nawrot???? 01.01.14, 14:04
                Moją refleksja refkeksja ja dziś jest anty kac..
                I przezywam sobie to po swojemu..
                :)

                To dla mnie święto ! A za 5 dni mam następne.. ale nie myślę o tym ..
                Zyje chwilą. . !

                To nie jest moj pierwszy bez alkolu Sylwester. Ale pierwszy taki trzeźwy!

                I to uważam za punkt w rozwoju
                • aaugustw W czym rzecz...!? :-o 01.01.14, 14:30
                  thomi73pl napisał:
                  > To nie jest moj pierwszy bez alkolu Sylwester. Ale pierwszy taki trzeźwy!
                  > I to uważam za punkt w rozwoju
                  _______________________________________________________.
                  Czy moglbys wyjasnic roznice pomiedzy tymi dwoma Sylwestrami...!?
                  W tamtym takze nie piles alkoholu, wiec w czym rzecz (mysli taki, np.
                  alkodarek, stale myslacy o alkoholu i baclofenie)... :-(
                  A...
                  • thomi73pl Re: W czym rzecz...!? :-o 01.01.14, 14:34
                    Nie wchodze w polemiki na ten temat..
                    To po prostu moje odczucie .

                    I kazdy ma prawo do swojego...
                    • aaugustw Re: W czym rzecz...!? :-o 01.01.14, 14:42
                      thomi73pl napisał:
                      > Nie wchodze w polemiki na ten temat..
                      > To po prostu moje odczucie .
                      > I kazdy ma prawo do swojego...
                      ______.
                      Yhm...!
                      A...
                      Ps. Jak idziesz do pana doktora mowisz mu to samo...!?
                    • thomi73pl Re: W czym rzecz...!? :-o 01.01.14, 14:43

                      • thomi73pl Re: W czym rzecz...!? :-o 01.01.14, 14:49
                        Ps. W sprawie doktora..

                        Jak musse isc do doktoro tego bie od gkowy., to on sobie bada przyrzadami , badaniami i sam dochodzi do tego co mi dolega. .
                        A do tego "od glowy " nie chodze, bo nie bede za darmo udzielał komus kto ma dyplomy, porad jak otworzyć sie na pacjeta sluchac i podchodzic idywidualnie a nie jak w fabryce..
                      • aaugustw Re: W czym rzecz...!? :-o 01.01.14, 15:15
                        thomi73pl napisał:
                        Kiedys kiedy nie pilem na imprezie. , a ... chcialem sie bawic a "cis mi przeszkadzało".., to koniecznie chcialem cos z tym zrobic , z tym co przeszkadza czy dokucza. Obojentnie czy np.to wzdecie, bol glowy, czy bol fizyczny czy psychiczny. *(tabletka, trawka, sex, szybka jazda autem,..)
                        Tym razem wszelkie odczucia jesli sie pojawily uznalem za moje. Za "moja specyfike", z ktora nic nie musze zrobic..
                        ________________________________________________________.
                        Jak myslisz; skad ta nagla w tobie zmiana na dobre ktorej wczesniej
                        nie potrafiles zmienic... - Kto ci w tym dopomogl...!? - Tylko nie mow,
                        ze to dzieki baclofenowi...! ;-)
                        A...
                        • thomi73pl Re: W czym rzecz...!? :-o 01.01.14, 16:03
                          aaugustw napisał:

                          > ________________________________________________________.
                          > Jak myslisz; skad ta nagla w tobie zmiana na dobre ktorej wczesniej
                          > nie potrafiles zmienic...
                          - Jak kiedys napislaes : "nie jesteśmy na MITINGU" :)

                          >- Kto ci w tym dopomogl...!? - Tylko nie mow,
                          - Nie manipuluj !

                          > ze to dzieki baclofenowi...! ;-)

                          - Nie manipuluj jeszcze raz , i niestety ze swoja obsesja "misji przeciw chemii"
                          musisz poradzić sobie sam.



                          Twoja walka z Backlo i z cała chemia, wynika z tego ze nie wierzysz w swoja trzeźwość, gdybyś w nia wierzył zamiast walka z.. : Bacl.. , chemia.. itp...
                          pisałbys tylko o tym w co wierzysz, i co Tobie pomoglo, a nie o tym w co jak Ci się wydaje "musisz zwalczyć" ( nie masz żadnej misji - to iluzja)
                          samo słowo wyrażenie : "niesc poslanie" ,znacxy cos dobrego nieśc , a nie zajmowac sie walczeniem z czyms zlym.. - pomyśl

                          Po za tym tak samo , jak Backlo, tak i inne terapie czy to farmakologiczne czy to behawioralne, w tym mitingi AA, są laską do podpierania sie , bez której moe da się jakos koślawo chodzic , ale trzeba sie licyć z upadkami. i tyle..
                          cala afera o to Kto uzywa "lepszej laski "? lub wmawianie sobie, ze sie jej nie uzywa.., lub tylko ot.. czasem.

                          Zdrowy psychicznie człowiek , świadomy swej ułomności , ale mający własne poczucie wartości nie przejmuje sie laska, tylko cieszy sie jej prosta funkcja, ułatwiająca chodzenie.

                          Co tak bardzo chcecie pokazać , który jest zdrowszy..? ( to tak ogólnie do mnie tez. )
                          Nikt , nie wyzłacając z tego i mnie, nie przebywa tu tylko z jakiejś czystej chęci pomocy, ale z z tego powodu ze cos tym pisaniem "tu załatwia".
                          ( zeby nie bylo że ja o was, to jeśli o mnie chodzi , to ja jestem świadom tego co robie i ze to robiie)


                          nawet Eska, używa takich sobie takich lasek do podpierania. :) tyle że więcej niz jedna, a wszystkie sa dla niej jej dumnym dodatkiem ,
                          ... a to żółta, a to metalowa, a to różowa, a to drewniana...
                          a tu jest po to żeby nam sie pochwalić , o tym że jej laski sa ozdobami ,i posmiac sie z naszego przywiazania do tych bradziej wysluzonych lub mniej, ale ciagle tych samych.. :)

                          ja bardzo lubię ozdoby.. ..;)
                          .. to znaczy lubie sobie nie raz popatrzeć.. na ozdóbki, albo jak ktos sie ozdabia. ...
                          to mily widok mimo świadomosci tego co sie za tym kryje. .









                          • aaugustw Re: W czym rzecz...!? :-o 01.01.14, 17:15
                            thomi73pl napisał o sobie (do A...):
                            "nie jesteśmy na MITINGU" :)
                            - Nie manipuluj !
                            - Nie manipuluj jeszcze raz...

                            i niestety ze swoja obsesja "misji przeciw chemii" musisz poradzić sobie sam.
                            Twoja walka z Backlo i z cała chemia, wynika z tego ze nie wierzysz w swoja
                            > trzeźwość, gdybyś w nia wierzył zamiast walka z.. : Bacl.. , chemia.. itp...
                            ... pisałbys tylko o tym w co...
                            ____________________________________________________________.
                            Popatrz thomi w jakim musisz jeszcze zyc ciemnym tunelu, aby nie potrafic
                            o sobie nic konkretnego powiedziec, ale pouczac potrafisz godzinami...! :-(
                            A...
                            • thomi73pl Re: W czym rzecz...!? :-o 01.01.14, 17:24
                              - aaugustw napisał:

                              > thomi73pl napisał o sobie (do A...):
                              > "nie jesteśmy na MITINGU" :)
                              > - Nie manipuluj !
                              __________________________.
                              > Popatrz thomi w jakim musisz jeszcze zyc ciemnym tunelu, aby nie potrafic
                              > o sobie nic konkretnego powiedziec, ale pouczac potrafisz godzinami...! :-(
                              > A...

                              Ja nie muszę .. :)
                              To jeszcze raz patrz:
                              kiedys napislaes : "nie jesteśmy na MITINGU

                              NIE JESTESMY NA MITINGU !!!! :)


                              >- Kto ci w tym dopomogl...!? - Tylko nie mow,
                              - Nie manipuluj !

                              > ze to dzieki baclofenowi...! wink

                              - Nie manipuluj jeszcze raz , i niestety ze swoja obsesja "misji przeciw chemii"
                              musisz poradzić sobie sam.



                              Twoja walka z Backlo i z cała chemia, wynika z tego ze nie wierzysz w swoja trzeźwość, gdybyś w nia wierzył zamiast walka z.. : Bacl.. , chemia.. itp...
                              pisałbys tylko o tym w co wierzysz, i co Tobie pomoglo, a nie o tym w co jak Ci się wydaje "musisz zwalczyć" ( nie masz żadnej misji - to iluzja)
                              samo słowo wyrażenie : "niesc poslanie" ,znacxy cos dobrego nieśc , a nie zajmowac sie walczeniem z czyms zlym.. - pomyśl

                              Po za tym tak samo , jak Backlo, tak i inne terapie czy to farmakologiczne czy to behawioralne, w tym mitingi AA, są laską do podpierania sie , bez której moe da się jakos koślawo chodzic , ale trzeba sie licyć z upadkami. i tyle..
                              cala afera o to Kto uzywa "lepszej laski "? lub wmawianie sobie, ze sie jej nie uzywa.., lub tylko ot.. czasem.

                              Zdrowy psychicznie człowiek , świadomy swej ułomności , ale mający własne poczucie wartości nie przejmuje sie laska, tylko cieszy sie jej prosta funkcja, ułatwiająca chodzenie.

                              Co tak bardzo chcecie pokazać , który jest zdrowszy..? ( to tak ogólnie do mnie tez. )
                              Nikt , nie wyzłacając z tego i mnie, nie przebywa tu tylko z jakiejś czystej chęci pomocy, ale z z tego powodu ze cos tym pisaniem "tu załatwia".



                              ( zeby nie bylo że ja o was, to jeśli o mnie chodzi , to ja jestem świadom tego co robie i ze to robiie)
                              • thomi73pl Re: W czym rzecz...!? :-o 01.01.14, 17:26
                                Ps.. to nie moj problem ze bierzesz to za pouczanie..
                              • aaugustw Re: W czym rzecz...!? :-o 01.01.14, 18:05
                                thomi73pl napisał (do A...):
                                > NIE JESTESMY NA MITINGU !!!! :)
                                ___________________________________.
                                Ale jestesmy na Forum UZALEZNIENIA, wiec
                                podziel sie z innym co spowodowalo takie zmiany
                                u ciebie, chyba ze nam tu kadzisz i chcesz tylko
                                dorownac do tych trzezwych...!? - Wtedy nie klam...!
                                A...
                                • thomi73pl Re: W czym rzecz...!? :-o 01.01.14, 18:08
                                  To jeszcze raz

                                  - aaugustw napisał:

                                  > thomi73pl napisał o sobie (do A...):
                                  > "nie jesteśmy na MITINGU" :)
                                  > - Nie manipuluj !
                                  __________________________.
                                  > Popatrz thomi w jakim musisz jeszcze zyc ciemnym tunelu, aby nie potrafic
                                  > o sobie nic konkretnego powiedziec, ale pouczac potrafisz godzinami...! :-(
                                  > A...

                                  Ja nie muszę .. :)
                                  To jeszcze raz patrz:
                                  kiedys napislaes : "nie jesteśmy na MITINGU

                                  NIE JESTESMY NA MITINGU !!!! :)


                                  >- Kto ci w tym dopomogl...!? - Tylko nie mow,
                                  - Nie manipuluj !

                                  > ze to dzieki baclofenowi...! wink

                                  - Nie manipuluj jeszcze raz , i niestety ze swoja obsesja "misji przeciw chemii"
                                  musisz poradzić sobie sam.



                                  Twoja walka z Backlo i z cała chemia, wynika z tego ze nie wierzysz w swoja trzeźwość, gdybyś w nia wierzył zamiast walka z.. : Bacl.. , chemia.. itp...
                                  pisałbys tylko o tym w co wierzysz, i co Tobie pomoglo, a nie o tym w co jak Ci się wydaje "musisz zwalczyć" ( nie masz żadnej misji - to iluzja)
                                  samo słowo wyrażenie : "niesc poslanie" ,znacxy cos dobrego nieśc , a nie zajmowac sie walczeniem z czyms zlym.. - pomyśl

                                  Po za tym tak samo , jak Backlo, tak i inne terapie czy to farmakologiczne czy to behawioralne, w tym mitingi AA, są laską do podpierania sie , bez której moe da się jakos koślawo chodzic , ale trzeba sie licyć z upadkami. i tyle..
                                  cala afera o to Kto uzywa "lepszej laski "? lub wmawianie sobie, ze sie jej nie uzywa.., lub tylko ot.. czasem.

                                  Zdrowy psychicznie człowiek , świadomy swej ułomności , ale mający własne poczucie wartości nie przejmuje sie laska, tylko cieszy sie jej prosta funkcja, ułatwiająca chodzenie.

                                  Co tak bardzo chcecie pokazać , który jest zdrowszy..? ( to tak ogólnie do mnie tez. )
                                  Nikt , nie wyzłacając z tego i mnie, nie przebywa tu tylko z jakiejś czystej chęci pomocy, ale z z tego powodu ze cos tym pisaniem "tu załatwia".



                                  ( zeby nie bylo że ja o was, to jeśli o mnie chodzi , to ja jestem świadom tego co robie i ze to robiie)
                                  • aaugustw Re: W czym rzecz...!? :-o 01.01.14, 18:25
                                    thomi73pl napisał:
                                    > ( zeby nie bylo że ja o was, to jeśli o mnie chodzi , to ja jestem świadom t
                                    > ego co robie i ze to robiie)
                                    • thomi73pl Re: W czym rzecz...!? :-o 01.01.14, 18:48
                                      Nie odpuszczasz..?:)
                                      No , ok ..
                                      Ja tylko napisałem to poczulem ze mogę. .
                                      I jeśli teraz napisze to co ty chcesz usłyszec na potrzeby swojej propagandy.. , to juz nie będzie to moje.
                                      A ja nie pozwalam sobie na takie manipulowanie mną. .

                                      Wiec kiedy przyjdzie czas to napisze co mi pomoglo..
                                      A dziś napisałem sobie noworczna refleksje..
                                      Bo tak chciałem. .
                                      To jakby nie bylo to dalej tylko fomrum.
                                      Nawet jak nazywa sie ono "Uzależnienia"; to jednak to forum a nie jakas grupa..

                                      A Ty sie zdecyduj , bo kiedy Ci wygodnie to mowis ze trzeba "o sobie" (mitingowo), a kiedy tobie się zarzuca to , że nie jesteś szczery.. to znow odwolujesz sie do tego ze to Forum.

                                      A mnie raczkujacego zostaw w spokoju ;)
                                      Ja sobie popatrze jak zachowują sie "trzeźwiejący" .. , ok.?

                                      Zreszta.
                                      Ty ponoc wszytko wiesz.. wiec po co pytasz. ? :)
                                      • aaugustw Re: W czym rzecz...!? :-o 01.01.14, 18:56
                                        thomi73pl zapytał (A...):
                                        > Ja sobie popatrze jak zachowują sie "trzeźwiejący" .. , ok.?
                                        > Zreszta.
                                        > Ty ponoc wszytko wiesz.. wiec po co pytasz. ? :)
                                        ________________________________________.
                                        Pytasz, wiec odpowiadam:
                                        Ad 1.- Skoro ty nie wyjales jeszcze tej waty z uszu...!
                                        Ad 2.- Pytam, bo chce to uslyszec z twoich ust...!
                                        Ale ty masz racje, ze jestes dopiero raczkujacy...
                                        Do tego, aby mowic o sobie potrzebna jest juz
                                        doroslosc i odwaga...!
                                        A...
                                        • thomi73pl w czym rzecz...!? .w odwadze? 02.01.14, 15:29

                                          Mi pomaga
                                          - nie raz, rozmowa z drugim alkoholikiem..
                                          -Ale też samotność. (Nie osomotnienie..), bycie samym soba..

                                          Oto paradoks. ..


                                          Człowiek nie nauczył się jeszcze, jak poznać piękno samotności. Zawsze tęskni za kimś, zawsze pragnie być z kimś r11; z przyjacielem, z żoną, z mężem, z dzieckiem... z kimś. Stworzył więc społeczności, kluby, partie, ideologie, kościoły. U podstaw tego tkwi potrzeba, by jakoś zapomnieć o własnej samotności.
                                          Będąc powiązanym z tak wieloma tłumami próbujesz zapomnieć o czymś, co pojawia się natychmiast po zapadnięciu ciemności ; o tym, że urodziłeś się samotny, że umrzesz samotny, że cokolwiek robisz jesteś samotny.

                                          Samotność jest czymś esencjonalnie związanym z twoim istnieniem i nie ma sposobu, by tego uniknąć.
                                          Ludzie boją się samotności i robią wszystko by jej uniknąć.
                                          Pójdą do kina na kiepski film, obejrzą mecz piłki nożnej... czy widzieliście coś bardziej idiotycznego? Kilku idiotów przerzuca piłkę na drugą stronę boiska, kilku kolejnych idiotów odrzuca ją z powrotem... a miliony innych idiotów gapi się na to, jakby działo się coś niezmiernie ważnego. W tłumie czują się lepiej i zdrowiej, gdyż wokół jest tylu podobnych ludzi. Każdy wspiera każdego by nie czuć się szalonym.

                                          Wystarczą trzy tygodnie całkowitej izolacji: żadnych gazet, telewizji, radia, żony, męża, dzieci.
                                          Trzy tygodnie bez religii, społeczeństwa, klubów, uniwersytetów... pojawi się lęk, dosłownie oszalejesz.
                                          Będziesz zdumiony, widząc siebie w zupełnej samotności. Zrozumiesz, że to co robiłeś przez całe swoje życie, było niczym innym, jak tylko zakrywaniem dziur i ran własnego istnienia, zakrywaniem ich pięknymi kwiatami.
                                          Ale kwiaty nie uleczą ran. Być może odkryte rany mogą się zabliźnić. Zakryte, wypełniają się coraz większą ropą. Samotność to odkrywanie samego siebie. Osamotnienie to tęsknota za innymi, dopominanie się o innych, uzależ
                                          nienie od innych. Stąd, ktoś inny ma nad tobą władzę, a ty masz władzę nad kimś innym. Osamotnienie jest słabością. Samotność jest siłą.

                                          Jesteśmy sobie obcy. Być może spotkaliśmy się i żyjemy razem, ale nasza samotność jest zawsze z nami. Przestań uciekać od siebie samego i zatapiać się w różnych rodzajach narkotyków, relacji, religii. Nie przerzucaj własnych problemów na innych. Każdy musi sam rozwiązywać własne problemy, a nie ma ich zbyt wiele wszystkie są wynikiem jednego, którego nie rozwiązałeś dotychczas. Problem ten tkwi w tym, jak wejść we własną samotność bez lęku? Moment, w którym wejdziesz we własną samotność bez lęku, będzie tak pięknym i ekstatycznym doświadczeniem, że nie istnieje nic, z czym mógłbyś to porównać.

                                          Zaakceptuj samotność radośnie, wejdź w nią tak głęboko, jak to tylko możliwe. Im głębiej się znajdziesz, tym odleglejsze staną się wszystkie problemy. Nie ma już potrzeby potrzebować, nie ma potrzeby być potrzebnym. I chwila gdy dotkniesz samego centrum własnego istnienia będzie oznaczała, że dotarłeś do domu.

                                          Osamotnienie to źle rozumiana samotność.
                                          Kiedy pojmujesz swoją samotność jako osamotnienie, zmienia się cały kontekst.
                                          Samotność zawiera w sobie piękno i wspaniałość, jest pozytywna; osamotnienie jest biedne, negatywne, ciemne, tragiczne. Osamotnienie jest jak dziura. Czegoś brakuje, potrzebne jest coś, żeby tę dziurę wypełnić; a nic nie może jej wypełnić, ponieważ trzeba zacząć od tego, że nie wiadomo, co by to miało być


                                          cyt. Osho - "milosc, wolnosc, samotnosc "
      • 7zahir Re: nawrot???? 31.12.13, 08:42
        Ból ucha w stanie zapalnym jest gorszy od bólu zęba.
        Może spowodować " tajfun emocjonalny".
        Serdecznie wspólczuję.

      • aaugustw Re: nawrot???? 31.12.13, 13:15
        bbasik3 napisała:
        > ... moze pisze bez składu ale mi juz ulżyło i to bardzo.uff
        ________________________________________________.
        ;-) Podzielona troska staje sie polowa troski...!
        A...
        Ps. Szybkiego powrotu do zdrowia...!
    • iskram Re: nawrot???? 30.12.13, 21:29
      Kiedyś się mówiło dostałes narzedzia to je uzywaj !
      • grazkavita Re: nawrot???? 31.12.13, 11:57
        Wierz czemu żałujesz imprez?, bo nigdy z nich nie zrezygnowałaś, a szkoda! Boli Cie dlatego, bo tęsknisz za nimi, a przecież tam idą Ci co chcą pić. Ty chcesz się bawić, a to nie to samo! Śmieszą mnie te kobiety, które się odchudzają, po to by jeść pizzę w sobotę z przyjaciółmi....Możliwości jest mnóstwo, jedni pija sok z greifruta, inni poświęcaja czas w sylwestra na przechadzke po...lesie, jeszcze inni tańcza do upadłego, aż poczuja , ze jest gorąco.... Naprawde tysiące możliwosci, a z drugiej strony tylko jedna:alkohol i kac....
        • bananarama-live Re: nawrot???? 31.12.13, 12:03
          80% moich myśli day after - "po jaką cholerę mi to było?"
    • wolfbreslau Re: nawrot???? 31.12.13, 14:13
      nawroty nie istnieja....istnieja natomiast powroty swiadomie do chlania. innej opcji nie ma. :-)
      nazywanie nawrotem czegos, czego nie ma, jest niestety zgodne z tym co glosi niekiedy Eska...bzdura do kwadratu tylko po to , by alkoholik żyl do konca zycia w potrzebie nieustannego "leczenia" i "rozwoju duchowego"....duch rozwija sie samoistnie. bez jakiegokolwiek swiadomego w tym kierunku dzialania. a w jakim to jest kierunku....to juz zupelnie inna sprawa.podobnie z terapeutycznym wgladem w głąb siebie i autoanaliza nawrotów...skoro juz ona istnieje i jest wyuczona, to czemu jest tak nieskuteczna :-) ?
      hey
      • aaugustw Re: nawrot???? 31.12.13, 14:17
        wolfbreslau napisał:
        > nawroty nie istnieja....istnieja natomiast powroty swiadomie do chlania. innej
        > opcji nie ma. :-)
        ____________________________.
        O dziwo i tu sie z toba zgadzam...!
        A...
        • wolfbreslau Re: nawrot???? 31.12.13, 14:20
          aaugustw napisał:

          >
          > O dziwo i tu sie z toba zgadzam...!
          > A...
          no to masz pecha ... :-) interesuja mnie tylko moje interpretacje. cudza zgodnosc z nimi jest mi obojętna .
          • aaugustw Re: nawrot???? 31.12.13, 14:22
            wolfbreslau napisał:
            > no to masz pecha ... :-) interesuja mnie tylko moje interpretacje. cudza zgodn
            > osc z nimi jest mi obojętna .
            ______________________________________.
            Wszystko co robie, robie przede wszystkim dla swojej trzezwosci, wiec Moral z tego;
            Vice Versa...!
            A...
            • wolfbreslau Re: nawrot???? 31.12.13, 14:23
              aaugustw napisał:

              > ______________________________________.
              > Wszystko co robie, robie przede wszystkim dla swojej trzezwosci, wiec Moral z t
              > ego;
              > Vice Versa...!
              > A...
              a ja przede wszystkim, wszystko robie dla siebie....hey
              i dobrego 2014 roku.
              hej
              • aaugustw Re: nawrot???? 31.12.13, 14:30
                wolfbreslau napisał:
                > a ja przede wszystkim, wszystko robie dla siebie....hey
                > i dobrego 2014 roku.
                > hej
                __________________________________________________.
                I vice versa...! ;-)
                A teraz prosze wybrac sobie rodzaj toastu na Sylwsestra ..., ?
                LEKARZ pije na zdrowie
                MATEMATYK na potęgę
                GRABARZ na umór
                ORNITOLOG na sępa
                BANKOWIEC na kredyt
                POLARNIK na zimno
                PEDIATRA po maluchu
                APTEKARZ po kropelce
                FILOZOF po namyśle
                SYNDYK do upadłego
                FRYZJER do lustra
                NUREK do dna
                ANESTAZJOLOG do utraty tchu
                KUBA do JAKUBA
                JAKUB do MICHAŁA
                PERFEKCJONISTA raz a dobrze
                KAMERZYSTA aż mu się film urwie
                TENISISTA setami
                KOLARZ w kolko
                HIGIENISTKA tylko czysta
                GASTRYK żołądkowa gorzka
                LUNATYK księżycówkę
                BLIŹNIAK brudzia
                NOCNY STRÓŻ w ciemno
                ICHTIOLOG pod śledzia
                PILOT jak leci
                HYDRAULIK z grubej rury
                ARMATOR z armatury
                AGENT PORTOWY w pory
                MAKLER FRACHTUJACY zaraz spiacy
                MEDYK zalewa się w trupa
                WĘDKARZ zalewa robaka

                po nocy Sylwestrowej
                STOLARZ wali klina
                ŻOŁNIERZ strzela lufę
                KRAWIEC po naparstku

                D O S I E G O R O K U 2 0 1 4 !!!!!!!!!!!!!!!!
                • wolfbreslau Re: nawrot???? 31.12.13, 18:55
                  nie pijałem i nie pije nadal toastów Guciu....jedyne pod cokiedys piłem , to pod powietrze i brak okazji. reszta nie była warta tego bym z "nią" pił :-)
        • iskram Re: nawrot???? 31.12.13, 14:41
          > > nawroty nie istnieja....istnieja natomiast powroty swiadomie do chlania.
          > innej
          > > opcji nie ma. :-)
          > ____________________________.
          > O dziwo i tu sie z toba zgadzam...!
          > A...
          iskram odp:
          > No nareszczie trafione!
          • aaugustw Re: nawrot???? 31.12.13, 14:55
            (wolfbreslau): nawroty nie istnieja....istnieja natomiast powroty swiadomie do chlania.
            innej opcji nie ma. :-)
            ________________________________.
            > > O dziwo i tu sie z toba zgadzam...!
            > > A...
            ..........................................................
            > iskram odp:
            > > No nareszczie trafione!
            _____________________________________.
            Pytanie teraz; swiadomie trafione, czy nie...!?
            Po owocach ich poznamy:
            - swiadomy powrot do chlania, czy;
            - powrot zdrowej swiadomosci...!?
            A...
            • iskram Re: nawrot???? 31.12.13, 15:30
              aaugustw napisał:
              > Pytanie teraz; swiadomie trafione, czy nie...!?
              > Po owocach ich poznamy:
              > - swiadomy powrot do chlania, czy;
              > - powrot zdrowej swiadomosci...!?
              > A...
              iskram odpisuje :
              pytasz wiec odpowiadam : walczono o moje zycie i o mnie, natomiast decyzja należała do mnie , nie musze Ci opisywać beznadziejnych przypadków alkoholizmu , i ze nie kazdego stać na taka determinacje . Wiara - jest mocą . Po owocach ich poznamy!
              • thomi73pl Re: nawrot???? 31.12.13, 15:43
                Z TEGO CO AUGUST PISZE. TO NIE MA NAWRÓTÓW NIE MA CHOROBY ALKOHOLWEJ.

                A W OGOLE PISZE, JAK NACHLANY I PISZE O CHLANIU.

                SAM LEKCEWAŻY SWOJ PROBLEM

                A NIECH MU NA ZDROWIE..

                wszytkim pozostałym życze radosci w odnajdowaniu spokoju.
                • iskram Re: nawrot???? 31.12.13, 16:22
                  Alkoholizm jest chorobą smiertelna , alkoholik pijący dochodzi do picia nieswiadomego , potrzebuje alkoholu jak wody ( nie jest swiadomy - ze jest tak silnie uzależniony) , poniewaz jest pod wpływem cały czas, natomiast gdy jest abstynentem ,to jest juz suchy ,i co najwyżej moze miec suchego kaca ,a nie nawrót do picia alkoholu ,bowiem może pić wszystko, prócz alkoholu ,i tu sie mówi ze trzeba mieć świadomośc co ,gdzie i z kim się pije , bądz ostrożny!
                  Wszystkiego dobrego w 2014 roku . :-)))
                • aaugustw Re: nawrot???? 31.12.13, 17:00
                  thomi73pl napisał:
                  > Z TEGO CO AUGUST PISZE. TO NIE MA NAWRÓTÓW NIE MA CHOROBY ALKOHOLWEJ.
                  > A W OGOLE PISZE, JAK NACHLANY I PISZE O CHLANIU.
                  > SAM LEKCEWAŻY SWOJ PROBLEM
                  > A NIECH MU NA ZDROWIE..
                  _____________________________________.
                  Thomi, tys powinien milczec i udawac glupka,
                  anizeli gadac i rozwiewac wszelkie watpliwosci...! :-(
                  A...
                  • bbasik3 Re: nawrot???? 31.12.13, 19:40
                    Na szczęście, na zdrowie, na ten Nowy Rok!

                    Coby się Wam darzyło, mnożyło cały Boży rok!

                    Byście w Nowym Roku jeszcze lepiej mieli -

                    to co zarobili, tego nie przejedli i nie przepili.

                    Coby na świecie było cicho i spokojnie

                    i żony z mężami nie bywały w wojnie.

                    Córy coby się Wam powydawały,

                    a wiele z chałupy nie pozabierały.

                    Cobyście jak pączki w maśle się pławili,

                    nic się nie martwili, dobrze jedli, pili.

                    Coby Wam niczego w rodzinie nie chybiało,

                    ale z roku na rok ino przybywało.

                    Coby na ziarenkach cały chleb się wspierał

                    i żeby się w biedzie nikt nie poniewierał!

                    Na szczęście, na zdrowie na ten Nowy Rok,

                    aby was nie bolała głowa ani bok.

                    Aby wam się rodziła i kopiła

                    pszenica i jarzyca, żytko i wszystko.

                    Abyście mieli w każdym kątku po dzieciątku,

                    w stodole, na polu, w oborze,

                    co daj Panie Boże.

                    Cobyście byli szczęśliwi i weseli,

                    jako w niebie anieli, hej!
                    • bbasik3 Re: nawrot???? 31.12.13, 19:41
                      Prawda ,ze fajne:)
                      • aaugustw Re: nawrot???? 31.12.13, 19:55
                        bbasik3 napisała:
                        > Prawda ,ze fajne:)
                        _______________.
                        ;-) Baardzo fajne..!
                        Az mi sie samemu radosc udzielila...! ;-)
                        (ta, po aowsku; "pogoda ducha"...!).
                        A...
                        • wolfbreslau Re: nawrot???? 31.12.13, 20:42
                          a to mój "nawrót " sylwestrowy "
                          www.youtube.com/watch?v=m7HldS4aLKg
                          www.youtube.com/watch?v=8WeoaujEfrE
                          www.youtube.com/watch?v=Qg44qKSbsdQ
                          bawcie się dobrze :-)
                        • alkodarek Re: nawrot???? 01.01.14, 10:53
                          aaugustw napisał:

                          > (ta, po aowsku; "pogoda ducha"...!).
                          > A...


                          Sygmatyzmy forever...

                          Może "po ludzku", bez otoczki niebios. No tak, ale po co o tym pisać...
                          • aaugustw Re: nawrot???? 01.01.14, 10:55
                            alkodarek napisał:
                            > Może "po ludzku", bez otoczki niebios. No tak, ale po co o tym pisać...
                            _________________________.
                            Zawisc mija po otrzezwieniu...!
                            A...
    • bananarama-live Nawrót , nie nawrót 01.01.14, 05:31
      Nazywajcie jak chcecie.
      Fakty sa takie,że bywają wahania nastroju, problemy z psyche i nic na to nie poradzimy.
      • aaugustw Nawrót , nie nawrót = Zapicie...! 01.01.14, 10:30
        bananarama-live napisał:
        > Nazywajcie jak chcecie.
        > Fakty sa takie,że bywają wahania nastroju, problemy z psyche i nic na to nie p
        > oradzimy.
        ___________________________________________.
        Bill podsumowuje to (99), w Taki oto sposob:
        "Zapicie jest czesto wyrazem buntu, jako ze niektorzy z nas maja nature bardziej buntownicza od innych. Kiedy indziej znow do zapicia prowadzi zludne przeswiadczenie, ze z alkoholizmu mozna sie „wyleczyc”. Zapicie bywa tez efektem lekkomyslnosci i samozadowolenia. Wielu z nas nie daje rady przetrwac tych ryzykownych okresow w trzezwosci. Wszystko idzie dobrze przez pierwsze dwa lub trzy lata, a potem nagle jakis uczestnik przestaje sie pokazywacć na mityngach. Niektorzy z nas przezywają okropne poczucie winy z powodu swoich wad albo powtarzajacych sie zachowan ktorych nie potrafia czy tez nie chca sie wyzbyc. Niezdolnosc do przebaczenia sobie plus niedostatek modlitwy – ta wlasnie kombinacja bardzo czesto prowadzi do „wpadek”.
        Poza tym, niektorzy z nas sa szczegolnie dotkliwie spustoszeni przez alkohol. Jeszcze innym przytrafia sie nieraz seria nieszczesc, ktorym nie umieja sprostac, poniewaz brak im sily ducha. Sa tez tacy, ktorzy cierpia na rozna schorzenia i dolegliwosci. Albo tacy ktorzy niemal nieprzerwanie narazeni sa na wyczerpanie, niepokoj, depresję. Wszystkie te uwarunkowania moga jakos przyczynic sie do zapicia – i czasem ich wpływ jest przemozny, wrecz obezwładniajacy."
        A...
        • bananarama-live Re: Nawrót , nie nawrót = Zapicie...! 01.01.14, 11:01
          Zgadza się.
          Każdy moze sobie wybrać ,do czego mu najblizej.

          Ja tak bez większej analizy wybrałem 3-4 możliwości.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka
  • Kategorie
  • Najnowsze wątki
  • Więcej forów
  • Więcej na tym forum
  • Tagi
  • Polecane
  • Najciekawsze
  • Aktywne