Dodaj do ulubionych

Takie sobie myśli na dnia poczatek ;]

01.03.14, 06:39
Czy ja pracuję nad sobą, tego nie wiem / raczej nie/ To się samo dzieje.
Obserwuję rodzinę, znajomych.
Jacyś spięci, nerwowi,chaotyczni .
Wydaje mi się ,ze przestałem taki być.
Ciekawe czy uzależnienie i wyjście z tego ma wpływ na moje zachowanie - / dla augusata - zachowanie duchowe :] /
Piorun jasny wie, skąd u mnie tyle miłości - pozytywności
Nic nie rozumiem ;]
Obserwuj wątek
    • aaugustw Re: Takie sobie myśli na dnia poczatek ;] 01.03.14, 10:10
      bananarama-live napisał:
      > Czy ja pracuję nad sobą, tego nie wiem / raczej nie/ To się samo dzieje.
      > Obserwuję rodzinę, znajomych.
      > Jacyś spięci, nerwowi,chaotyczni .
      > Wydaje mi się ,ze przestałem taki być.
      > Ciekawe czy uzależnienie i wyjście z tego ma wpływ na moje zachowanie - / dla a
      > ugusata - zachowanie duchowe :] /
      > Piorun jasny wie, skąd u mnie tyle miłości - pozytywności
      > Nic nie rozumiem ;]
      _______________________________________________________________________.
      Nastapilo u ciebie przebudzenie duchowe... - Polknales ten haczyk rozwoju duchowego...
      Teraz nastapi trzezwienie a wraz z nim wyciszenie emocji, wolnosc i szczescie...! ;-)
      A...
      • bananarama-live Re: Takie sobie myśli na dnia poczatek ;] 01.03.14, 16:50
        No dobra, niech ci będzie.
        Ale jak to nie będzie prawda, zainstaluje się jako moderator i wtedy pogadamy - zajc
        • aaugustw Takie sobie myśli na dnia koncowke...! ;-) 01.03.14, 17:30
          bananarama-live napisał:
          > No dobra, niech ci będzie.
          > Ale jak to nie będzie prawda, zainstaluje się jako moderator i wtedy pogadamy - zajc
          ____________________________________________.
          Mlody pyta starego:
          "co odroznia ciebie, tego ktory prawie juz byl, ode mnie, tego ktory dopiero bedzie?
          Stary odpowiedzial:
          "Jestem dluzej".
          Mlody pyta jeszcze raz:
          "Co musze robic, zeby ze mnie bylo to, co ty juz jestes?"
          Stary odparl:
          "BADZ".
          A... ;-)
          • iskram Re: Takie sobie myśli na dnia koncowke...! ;-) 01.03.14, 20:26
            "Badż"
            • grazkavita Re: Takie sobie myśli na dnia koncowke...! ;-) 01.03.14, 21:58
              To nieprawda! Rozwój duchowości wcale nie gwarantuje "wspaniałego" życia...Będziesz być może cierpiał więcej, bo będzie ci dane czuć więcej, ale...będziesz odczuwał coś czego dotąd nie czułeś-radość! Póki co nie myśl , że cierpienie cie ominie, bo tego nie wiesz, a tym bardziej nie wie tego August, bo przecież nie jest wszystko wiedzący... Tak czy siak życzę wszystkim dużo radości (tej duchowej) i mało cierpienia...
              • aaugustw Droga do Nieba prowadzi przez Pieklo...! 01.03.14, 22:20
                grazkavita napisała:
                > To nieprawda! Rozwój duchowości wcale nie gwarantuje "wspaniałego" życia...
                Będziesz być może cierpiał więcej, bo będzie ci dane czuć więcej, ale...będziesz od
                > czuwał coś czego dotąd nie czułeś-radość! Póki co nie myśl , że cierpienie cie
                > ominie, bo tego nie wiesz, a tym bardziej nie wie tego August, bo przecież nie
                > jest wszystko wiedzący...
                _________________________________________________________________.
                To co ty napisalas swiadczy o "wszystkowiedzactwie" twoim..!
                A... nie jest wszystkowiedzacy, to prawda, dlatego slucha wszystkich (we Wspolnocie)...!
                Mistycy, niezależnie od wyznawanej przez siebie doktryny, zgodni są co do tego,
                że wszystko, co nas otacza, jest takie, jakie być powinno. Wszystko...! -
                Najtragiczniejsze jest jednak to, że większość ludzi nigdy tego nie jest w stanie
                zrozumieć. Nie są w stanie tego pojąć, gdyż pogrążeni są we śnie...!
                Ci ktorzy cierpieli jako pierwsi odnajduja te droge...
                "Duchowość jest to wola, entuzjazm i zapał w najważniejszych relacjach człowieka, które pozwalają na rozwój dwóch sfer - miłości i pracy. Duchowość odzwierciedla charakter związków z tym kimś lub czymś, co jest najważniejsze w naszym życiu. W tym sensie duchowość wiąże się z wartościami, priorytetami, celami oraz kierunkami naszego zaangażowania emocjonalnego. Dotyczy myślenia, pamiętania i zajmowania się tym, wokół czego skupia się uczuciowe zaangażowanie i co jest w centrum naszej uwagi.
                Ludzie duchowi są to ludzie, którzy potrafią żyć nie krzywdząc siebie i innych, realizują swoje zdolności i potencjał uczuciowy, dostrzegają pogodną stronę życia mimo, że bywa ono ciężkie lub niezgodne z ich pragnieniami, akceptują fakt że nie rządzą światem..."
                Duchowe przebudzenie jest czyms, co nastapilo w przeszlosci i jest trwalym, nigdy nie konczacym sie procesem.
                Dobranoc: A...
                • bananarama-live o !? 02.03.14, 08:33
                  To ja jestem duchowy.
                  • aaugustw Re: o !? 02.03.14, 20:00
                    bananarama-live napisał:
                    > To ja jestem duchowy.
                    ____________________.
                    Stwierdzasz fakty...!?
                    A...
            • bananarama-live Re: Takie sobie myśli na dnia koncowke...! ;-) 02.03.14, 08:30
              To skrót od badziewia .
    • wolfbreslau Re: Takie sobie myśli na dnia poczatek ;] 02.03.14, 14:09
      bananarama-live napisał:

      > Czy ja pracuję nad sobą, tego nie wiem / raczej nie/ To się samo dzieje.
      > Obserwuję rodzinę, znajomych.
      > Jacyś spięci, nerwowi,chaotyczni .
      > Wydaje mi się ,ze przestałem taki być.
      > Ciekawe czy uzależnienie i wyjście z tego ma wpływ na moje zachowanie - / dla a
      > ugusata - zachowanie duchowe :] /
      > Piorun jasny wie, skąd u mnie tyle miłości - pozytywności
      > Nic nie rozumiem ;]

      a po co Ci to rozumiec? tak samo jak po co Ci analizowac swoje otoczenie?
      a to co Ci sie wydaje na swoj wlasny temat....podlegnie i tak weryfikacji wtedy gdy przyjdzie na to czas.
      wszelkie nasze zapewnienia o tym, czy owym , moga rozleciec sie jak domek z kart,....wystarczy jedno nagle zdarzenie...:-(
      tu i teraz , budujemy jutro. a wczoraj to zaledwie niedawne dziś....i git.
      amen i mea cupla...cokolwiek mam na mysli .
      • bananarama-live Re: 02.03.14, 19:53
        Nie potrafię nie myśleć .
        • aaugustw Re: 02.03.14, 19:56
          bananarama-live napisał:
          > Nie potrafię nie myśleć .
          _____________________.
          I tym sie roznisz od wolfa!
          A... ;-)
          • grazkavita Re: 02.03.14, 21:59
            Auguście ja tez wszystkiego nie wiem! Nie chciałam urazić, ale sypnąłeś w oczy wizją szczęścia jakby to miało bezpośredni związek z tym, ze mamy rozwiniętą duchowość...Może tak jest, ale wydaje mi się, że nie, bo Ci co są bogatsi w duchowość widzą całe zło i mają większe wyrzuty sumienia gdy dane im jest przejść obok...
            Banarajama : człowiek tym różni się od zwierząt, że myśli i wyciąga wnioski na przyszłość... Wilk tez myśli , tylko prędko zapomina, świat jest kolorowy, jeden szybko zapomina , drugi długo pamięta...
            • wolfbreslau Re: 03.03.14, 06:22
              grazkavita napisała:

              >, świat jest kolorow
              > y, jeden szybko zapomina , drugi długo pamięta...
              i co z tego wynika?...bo to jest ciekwasze niz dywagacje o kolorach..jednym z nich jest czarny.
              hey

              wbrew pozorom niczego nie zapominam. mam pamiec niezwykla. i czesto chcialbym nie pamietac tyle.
            • aaugustw Wizja szczescia...! 03.03.14, 10:00
              grazkavita napisała:
              > Auguście ja tez wszystkiego nie wiem! ... ale sypnąłeś w oczy wizją szczęścia
              jakby to miało bezpośredni związek z tym, ze mamy rozwiniętą duchowość...
              ________________________________________.
              Wlasnie to jest tak jak piszesz...! ;-)
              Tu nie chodzi o wiedze, choc napewno potrzeba jej duzo do wiary,
              ale tu chodzi o wycwiczenie w sobie tych wlasnie wszystkich wartosci
              duchowych (pokora, wiara, tolerancja, etc), ktore pomagaja zrozumiec
              ten swiat i odczuwac go optymistycznie takim, jakim on jest , a wiec
              szczęśliwym byc i zadowolonym w kazdej chwili swojego zycia...!
              (takze na wozku inwalidzkim...! - Czego Ci z serca calego nie zycze...!) ;-)
              A...
              • wolfbreslau Re: Wizja szczescia...! 03.03.14, 10:11
                aaugustw napisał:

                >ktore pomagaja zrozumiec
                > ten swiat i odczuwac go optymistycznie takim, jakim on jest , a wiec
                > szczęśliwym byc i zadowolonym w kazdej chwili swojego zycia...!
                > (takze na wozku inwalidzkim...! - Czego Ci z serca calego nie zycze...!) ;-)
                > A...

                to po co Bog dał ludziom, tyle innych uczuc i emocji?
                z rozrzutnosci? , czy przez pomylke?
                są takie mądre slowa w modlitwie o pogode ducha...byc pogodzonym i rozrozniac co mozna, czego nie.
                jest czas na szczescie, na nieszczescie, na płacz, na śmiech, na radość i smutek...inaczej czułbym sie niepelny, gdybym łaził w kazdej okolicznosci zycia usmiechniety , zadowolony jak nie przymierając jakis przygłup . skad bym wtedy bral empatie, tolerancje, zrozumienie, i inne wymienione...?
                no skąd?
                pewnie z usmiechu kretyna....moze , to jakies rozwiazanie dla niektorych.
                powodzenia zatem....utopie i inne dywagacje radosnych pozostawiam im samym.
                • wolfbreslau Re: Wizja szczescia...! 03.03.14, 10:12
                  tak mi przyszlo do glowy....najbardziej szermuja radoscia na wózku inwalidzkim, ci , co na nim nie siedza...ale oczywiscie lepiej od innych wiedza ;-)
                  • aaugustw Re: Wizja szczescia...! 03.03.14, 10:40
                    wolfbreslau napisał:
                    > tak mi przyszlo do glowy....najbardziej szermuja radoscia na wózku inwalidzkim
                    > , ci , co na nim nie siedza...ale oczywiscie lepiej od innych wiedza ;-)
                    _______________________________.
                    To jest tylko twoje zdanie w temacie...!
                    A...
                    Ps. W moim zyciu widze dwie takie krase sceny, z ktorymi sie zetknalem
                    i ktore wywarly na mnie ogromne wrazenie:
                    - matka kochajaca swoje ulomne (fizycznie i psychicznie) dziecko wiecej,
                    anizeli te pozostale swoje zdrowe dzieci...
                    - dwoch starych ludzi (malzenstwo). On z obcietymi nogami (przez papierosy),
                    a ona obok niego. Oboje usmiechali sie do siebie i widzialem te ich radosc
                    w oczach, ze maja siebie w tej ich jednosci, (w tej ich "calosci - bez nog"...!).
                    • wolfbreslau Re: Wizja szczescia...! 03.03.14, 10:49
                      aaugustw napisał:

                      > Ps. W moim zyciu widze dwie takie krase sceny,

                      widzisz, co chcesz widziec. a ja pisze o realiźmie. nie neguje szczescia osob dotknietych nieszczesciem. to oczywiste. ale nie patrze na swiat przez różowe okulary tylko dlatego , by widziec to co mi sie podoba.
                      w dodatku.....opieram sie bardziej, na tym co sam doswiadczylem i rozumiem, niż na tym co jest obok mnie.
                      co ja moge powiedziec o slepocie? nic.
                      a znałem kiedys kumpla , co oślepł jako dorosły.....nie uniósł tego cieżaru. zapił sie na śmierć.
                      znam tez człowieka, co stracił noge, i rzeczywiscie jest aktywny i szczesliwy...ale noge wolałby jednak mieć .....tak przynajmniej powiedział.
                      to realizm. co nie pozbawia mnie zdolnosci do nieco "uduchowionych" przemyśleń.
                      • aaugustw Re: Wizja szczescia...! 03.03.14, 10:56
                        wolfbreslau napisał (do A...):
                        > widzisz, co chcesz widziec. a ja pisze o realiźmie. nie neguje szczescia osob d
                        > otknietych nieszczesciem. to oczywiste. ale nie patrze na swiat przez różowe ok
                        > ulary tylko dlatego , by widziec to co mi sie podoba.
                        > w dodatku.....opieram sie bardziej, na tym co sam doswiadczylem i rozumiem, niż
                        > na tym co jest obok mnie.
                        > co ja moge powiedziec o slepocie? nic.
                        > a znałem kiedys kumpla , co oślepł jako dorosły.....nie uniósł tego cieżaru. za
                        > pił sie na śmierć.
                        > znam tez człowieka, co stracił noge, i rzeczywiscie jest aktywny i szczesliwy..
                        > .ale noge wolałby jednak mieć .....tak przynajmniej powiedział.
                        > to realizm. co nie pozbawia mnie zdolnosci do nieco "uduchowionych" przemyśleń.
                        _______________________________________.
                        Przeciez to realiz co napisalem...!
                        Twoje zachowanie przypomina mi samobiczowanie sie...!
                        (masz sklonnosci do zadawania sobie bolu... - ciales sie juz zyletka...?)
                        Co do tego przykladu tego aktywnego i szczesliwego czlowieka bez nogi,
                        to ja moge tylko tyle powiezdiec, ze ja jako alkoholik takze jestem szczesliwy,
                        choc wolalbym nim nie byc...
                        A...
                        • aaugustw Re: Wizja szczescia...! 03.03.14, 11:00
                          aaugustw napisał:
                          > Co do tego przykladu tego aktywnego i szczesliwego czlowieka bez nogi,
                          > to ja moge tylko tyle powiezdiec, ze ja jako alkoholik takze jestem szczesliwy,
                          > choc wolalbym nim nie byc...
                          __________________________.
                          ... choc wolalbym nim nie byc...
                          alkoholikiem ma sie rozumiec...!
                          (szczesliwym chce byc dalej) ;-)
                          A...
                        • wolfbreslau Re: Wizja szczescia...! 03.03.14, 11:00
                          aaugustw napisał:

                          > Twoje zachowanie przypomina mi samobiczowanie sie...!
                          >
                          Guciu, Guciu, za duzo sie nacxytaleś w tematyce alkoholowej i stad masz skłonność do skrutów myslowych , widzac na około cos, czego nie ma .
                          samobiczowanie sie, to ostatnia rzecz do jakiej jestem skłonny.
                          co nie zmiania faktu, ze mam pamięć i po równo pamietam dobre i złe rzeczy z przeszłości. to mi z kolei służy dzis i może nawet jutro :-)
                          • wolfbreslau Re: Wizja szczescia...! 03.03.14, 11:05
                            jest jedna wlasnie rzecz, ktora mnie zawsze irytuje u pewnej grupy wyedukowanych alkoholikow, czy to w AA, czy to na terapii.
                            kwestionuja samych siebie w calosci swej przeszlosci...jakby to nie byli oni, tylko alkoholizm.
                            tym prostym sposobem, łatwo sie wykpić ze wszystkiego...a tak zwana praca na programie AA, ogranicza sie do gadek szamtek na mityngu, opowiesci dziwnej tresci, jakby mozna bylo na mityngu zadoscuczynic cokolwiek, powierzyc drugiemu czlowiekowi siebie i swoj duch :-) itd etc.
                            jak owa slynna teoria chrzescijanska odzielajaca czlowieka od jego grzechu....tylko gdzie w tym wszystkim wolna wola? no gdzie ?
                            grzech bezwolny, alkoholik rownież .....sierotka taka w kapturku i bidulek uzalezniony :-)
                            • aaugustw Re: Wizja szczescia...! 03.03.14, 11:15
                              wolfbreslau napisał:
                              > jest jedna wlasnie rzecz, ktora mnie zawsze irytuje u pewnej grupy wyedukowanyc
                              > h alkoholikow, czy to w AA, czy to na terapii.
                              > kwestionuja samych siebie w calosci swej przeszlosci...jakby to nie byli oni, t
                              > ylko alkoholizm...
                              _______________________________________________________.
                              Dopoty bedzie ciebie to meczyc, dopoki nie przerobisz przeszlosci...!
                              Nie patrz na innych juz trzezwych, popatrz na siebie... - Popatrz na
                              swoja przeszlosc i rozlicz sie z nia...! Kazdy alkoholik musi poniesc
                              konsekwencje za swoje czyny, nie tylko za te obecne czyny, ale i te
                              juz dokonane, a wiec niech nie denerwuja ciebie trzezwi juz alkoholicy,
                              bo oni za swoje czyny poniesli juz swoje konsekwencje i dzisiaj sa wolnymi
                              juz i szczesliwymi ludzmi, sluzac innym nie sobie...!
                              A...
                              • wolfbreslau Re: Wizja szczescia...! 03.03.14, 11:21
                                aaugustw napisał:

                                >
                                > bo oni za swoje czyny poniesli juz swoje konsekwencje i dzisiaj sa wolnymi
                                > juz i szczesliwymi ludzmi, sluzac innym nie sobie...!
                                > A...
                                no wlasnie nie bardzo sa ku temu sklonni :-)
                                są wolni nadal na cudzy koszt, na przyklad na koszt choroby alkoholowej.
                                mnie to nie męczy August, tylko irytuje, gdy to slysze...dlatego od pewnego czasu juz tego nie slucham.
                                wiesz co to irytacja?....gdy siedze nad woda z wędka w ręku, łowienie ryb, mnie kompletnie nie obchodzi, i co jakis czas przyłazi jakis doradca, lub ciekawski i pyta:
                                - biora?
                                -nie, to niech pan sprobuje tak .....
                                a ja wcale nie chce tych ryb łowic :-)
                                ale lubie siediec w ciszy z wędka ..........i to jest irytacja, bo musze zebrac wędke, krzesełko i poszukac bardziej ustronnego miejsca :-)
                                • aaugustw Re: Wizja szczescia...! 03.03.14, 11:28
                                  wolfbreslau zapytał (A...):
                                  > ... mnie to nie męczy August, tylko irytuje, gdy to slysze...dlatego od pewnego cza
                                  > su juz tego nie slucham.
                                  > wiesz co to irytacja?....
                                  _____________________________________________________.
                                  Tak wiem, to jest to czyjes cos co w ciebie trafia, jak jaki szlag...! ;-)
                                  A...
                                  • aaugustw Re: Wizja szczescia...! 03.03.14, 11:30
                                    aaugustw napisał (do wolfa):
                                    > Tak wiem co to irytacja, to jest to czyjes cos co w ciebie trafia, jak jaki szlag...! ;-)
                                    ___________________________________________________________.
                                    Do tych ryb nie nawiazalem, bo kto siedzi na ulicy z wedka zanurzona w
                                    studzience sciekowej tego nie chce opisywac...
                                    A...
                                    • wolfbreslau Re: Wizja szczescia...! 03.03.14, 11:37
                                      aaugustw napisał:

                                      >
                                      > ___________________________________________________________.
                                      > Do tych ryb nie nawiazalem, bo kto siedzi na ulicy z wedka zanurzona w
                                      > studzience sciekowej tego nie chce opisywac...
                                      > A...

                                      przyznam ,ze nie łapie analogii i nie kojarze....ale...przy Twojej toleracji wypracowanej i tym podobnych swoich cechach duchowych o jakich pisales itd etc...nie powinno Cie to dziwic.
                                      mnie by moze zdziwilo, ale na tym bym poprzestal.
                                      niech sobie siedzi w spokoju..i na zdrowie.
                                  • wolfbreslau Re: Wizja szczescia...! 03.03.14, 11:33
                                    aaugustw napisał:

                                    >
                                    > Tak wiem, to jest to czyjes cos co w ciebie trafia, jak jaki szlag...! ;-)

                                    terapeutyczno-psychologiczna bzdura ;-)mnie irytuje, jak mi ktos w butach włazi do domu, a ja go nie zaprzaszałem, bo mam swiezo posptrzatane.
                                    irytuje, mnie , gdy ktos namolnie pyta mnie o to , co nie jest jego sprawa. i irytuje mnie, gdy poleca swoja pomoc, gdy ja jej nie chce. :-)
                                    natomiast nie irytuje mnie, gdy sam komus pomoge, wtedy , gdy mu ta pomoc potrzebna.. ale wpierw pomysle, czy tym go nie urażę...jak pewnego niewidomego co mnie sfukał ostro...bo go chciałem przeprowadzic na druga strone ulicy..on mnie tylko zapytal jakie jest swiatlo na przejsciu dla pieszych ;-0
                                    > A...
                                    • aaugustw Re: Wizja szczescia...! 03.03.14, 11:45
                                      aaugustw napisał:
                                      Tak wiem co to irytacja, to jest to czyjes cos co w ciebie trafia, jak jaki szlag...! ;-)
                                      - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                      wolfbreslau napisał:
                                      > terapeutyczno-psychologiczna bzdura ;-)mnie irytuje, jak mi ktos w butach włazi
                                      > do domu, a ja go nie zaprzaszałem, bo mam swiezo posptrzatane.
                                      > irytuje, mnie , gdy ktos namolnie pyta mnie o to , co nie jest jego sprawa...
                                      _______________________________________________________________.
                                      Alez wolfie, ani nikt ciebie nie pyta bo robisz to stale ty, ani nikt z buciorami
                                      nie wlazi do twojego domu, bo na tym wlasnie polega trzezwienie, ze inni mowia
                                      o sobie, a ciebie to trafia, jak jaki szlag...! ;-)
                                      A...
                                      • wolfbreslau Re: Wizja szczescia...! 03.03.14, 11:50
                                        aaugustw napisał:


                                        > Alez wolfie, ani nikt ciebie nie pyta bo robisz to stale ty, ani nikt z buciora
                                        > mi
                                        > nie wlazi do twojego domu, bo na tym wlasnie polega trzezwienie, ze inni mowia
                                        > o sobie, a ciebie to trafia, jak jaki szlag...! ;-)
                                        > A...

                                        a skad Ty to mozesz wiedziec ?
                                        zamieniales ze mna choc slowo?, spotkales na wycieczce, byles w moim otoczeniu?
                                        nie....wiec porostu domniemywasz i bredzisz z lekka pod z gory zalozona teze...jak kazdy co mu sie wydaje , ze lepiej wie od innych, jacy sa i co potrzebuja, choc nie wie o nich nic ...:-)
                                        groteska
                                        • wolfbreslau Re: Wizja szczescia...! 03.03.14, 11:51
                                          miedzy bogiem a prawda, to na tym forum o sobie mowia tu niemal wszyscy....niewazne co.
                                          natomiast Ty Guciek, najwiecej mowisz o innych ;-)
                                          i to mnie zawsze cieszy
                                          hey
                          • aaugustw Re: Wizja szczescia...! 03.03.14, 11:10
                            wolfbreslau napisał:
                            > co nie zmiania faktu, ze mam pamięć i po równo pamietam dobre i złe rzeczy z pr
                            > zeszłości. to mi z kolei służy dzis i może nawet jutro :-)
                            _____________________________________________.
                            Ona (ta pamiec) jest dana tobie, abys mogl rozliczyc sie
                            z przeszloscia bez czego nie ma udanej przyszlosci...!
                            A...
                            • wolfbreslau Re: Wizja szczescia...! 03.03.14, 11:15
                              aaugustw napisał:


                              > Ona (ta pamiec) jest dana tobie, abys mogl rozliczyc sie
                              > z przeszloscia bez czego nie ma udanej przyszlosci...!
                              > A...

                              na co mi pamiec jest dana....sam wiem lepiej.
                              bo to moja pamiec ....i tyle.
                              a co kto sobie mysli na co ona mi dana....to jego problem. nie moj .
                              i wychodzi mi z mojej pamieci, ze najgorsze rzeczy robilem wcale nie z powodu i pod wplywem....ino dlatego, ze bylem i jestem tak jaki jestem.
                              a to zupelnie inne sprawy i z alkoholizmem nic ich nie łączy .
                              • aaugustw Nosil wilk razy kilka... 03.03.14, 11:25
                                wolfbreslau napisał:
                                > ... najgorsze rzeczy robilem wcale nie z powodu i
                                > pod wplywem....ino dlatego, ze bylem i jestem tak jaki jestem.
                                > a to zupelnie inne sprawy i z alkoholizmem nic ich nie łączy .
                                __________________________________________________.
                                No i tu sam wpadles w sidla wilku...! ;-)
                                (a na mysli mam twoj sklebiony rozum).
                                Wlasnie to ze byles i jestes tak jaki jestes,
                                czyli twoje wady charakteru, twoja (m.in.) slabosc
                                i tchorzliwosc (podobnie, jak to jest i u innych, mowie
                                takze o sobie) doprowadzaly ciebie do picia, a
                                w konsekwencji do choroby - do alkoholizmu...!
                                A...
                                • wolfbreslau Re: Nosil wilk razy kilka... 03.03.14, 11:28
                                  aaugustw napisał:

                                  > No i tu sam wpadles w sidla wilku...! ;-)
                                  > (a na mysli mam twoj sklebiony rozum).
                                  > Wlasnie to ze byles i jestes tak jaki jestes,
                                  > czyli twoje wady charakteru, twoja (m.in.) slabosc
                                  > i tchorzliwosc (podobnie, jak to jest i u innych, mowie
                                  > takze o sobie) doprowadzaly ciebie do picia, a
                                  > w konsekwencji do choroby - do alkoholizmu...!
                                  > A...
                                  to chyba zrozumiale ?...czy ja temu przecze ?
                                  tylko nadal nie widze zwiazku alkoholizmu, z tym jakim bylem i jakim jestem ....bo alkoholizm to sprawa wtorna. jak zlamana nożka u kózki co skakała....gdybym nie skakał, to bym nózki nie złamał. wiec najwiekszym moim wrogiem, nie jest nózka, tylko skakanie :-)
                                  a Ty nadal leczysz nóżkę i chuchasz na nia i dmuchasz i innym radzisz podobnie .
                                  • aaugustw Re: Nosil wilk razy kilka... 03.03.14, 11:40
                                    wolfbreslau napisał (do A...):
                                    > ... najwiekszym moim wrogiem, nie jest nózka, tylko skakanie :-)
                                    > a Ty nadal leczysz nóżkę i chuchasz na nia i dmuchasz i innym radzisz podobnie.
                                    ____________________________________________.
                                    Roznice widac w realu... - Po owocach poznacie ich...! ;-)
                                    A...
                • aaugustw Re: Wizja szczescia...! 03.03.14, 10:30
                  wolfbreslau zapytał (A...):
                  > to po co Bog dał ludziom, tyle innych uczuc i emocji?
                  > z rozrzutnosci? , czy przez pomylke?
                  > ... jest czas na szczescie, na nieszczescie, na płacz, na śmiech, na radość i smutek..
                  __________________________________________________________________.
                  Pytasz, wiec odpowiadam:
                  Tak wolfie o tym pisal juz Kohelet, ze jest czas wojny i czas pokoju, ze jest ... itd...
                  Gdybysmy wiedzieli po co Bog dał ludziom, tyle innych uczuc i emocji, gdybysmy
                  to zwietrzyli wolfie, bylibysmy juz sami Bogami...!"
                  Ja uwazam, ze Bog obdarzyl nas ta wielobarwnoscia dlatego, abysmy mogli docenic
                  stany przeciwne...!
                  A...
                  • wolfbreslau Re: Wizja szczescia...! 03.03.14, 10:40
                    aaugustw napisał:

                    >
                    > Ja uwazam, ze Bog obdarzyl nas ta wielobarwnoscia dlatego, abysmy mogli docenic
                    > stany przeciwne...!
                    > A...
                    to logicze, zatem pozbawianie sie tego, na rzecz infatylnej krainy szczesliwosci, jest zubożeniem ducha i umysłu.
                    zreszta, nagroda podobno czeka nas dopiero na tamtym swiecie...a tu mamy doswiadczyc wszystkiego....a nie szukac rajskich wygód i natchnień anieslkich.
                    tyle naszego co se pogadamy....i git.
                    • aaugustw Re: Wizja szczescia...! 03.03.14, 10:50
                      aaugustw napisał:
                      Ja uwazam, ze Bog obdarzyl nas ta wielobarwnoscia dlatego, abysmy mogli docenic
                      stany przeciwne...!
                      - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                      wolfbreslau napisał:
                      to logicze, zatem pozbawianie sie tego, na rzecz infatylnej krainy szczesliwosci, jest zubożeniem ducha i umysłu.
                      > zreszta, nagroda podobno czeka nas dopiero na tamtym swiecie...a tu mamy doswia
                      > dczyc wszystkiego....a nie szukac rajskich wygód i natchnień anieslkich.
                      > tyle naszego co se pogadamy....i git.
                      ____________________________________________________.
                      Znowu zly (krzywy) odbior wolfie...!
                      My nie jestesmy w stanie pozbyc sie tego... - Zla nie musisz siac
                      a ono samo wyrosnie... - My bedziemy dalej obdarzani "tym" wszystkim...
                      Roznica polega tylko na tym, ze czlowiek rozwiniety duchowo potrafi to
                      inaczej juz odbierac... - Potrafi (np.) sie wyciszyc, a inny (jak pisze eska),
                      ona potrzebuje chorej adrenaliny aby byc aktywna...! :-(
                      Co do nagrody w Niebie nie bede sie wypowiadal, bo to jest sprawa religii,
                      a ja jako alkoholik, ktory rozwija sie duchowo na Programie AA, nie jestem
                      zwiazany tam z zadna religia, pomimo ze od dziada pradziada (z malutka przerwa)
                      przynaleze do religii r-k.
                      A...
                      • wolfbreslau Re: Wizja szczescia...! 03.03.14, 10:53
                        rozrozniasz chora adrenaline, od zdrowej ? :-)
                        zwlszcza w necie ?
                        gratuluje...
                        zreszta ,zanim "wynalezli" adranaline...ona byla od zawsze. tylko inaczej sie nazywala.
                        jak michal aniol malowal kaplice sykstynska, potrzebowal jej zapewne bardzo duzo....a sw. franciczek , bez owej adrenaliny, zamiast zostac swietym bylby nikomu nieznanym rozpustnikiem ;-)
                        nie mowiac juz o Dawidzie kontra Goliat i Jakubie, co sie z aniolem mocowal :-)
                        • aaugustw Re: Wizja szczescia...! 03.03.14, 11:02
                          wolfbreslau zapytał (A...):
                          > rozrozniasz chora adrenaline, od zdrowej ? :-)
                          > zwlszcza w necie ?
                          ____________________________________.
                          Tak rozrozniam, jak pijanego pod wiatr...! ;-)
                          (czyli: zawsze...!).
                          A...
                          • wolfbreslau Re: Wizja szczescia...! 03.03.14, 11:08
                            aaugustw napisał:


                            > Tak rozrozniam, jak pijanego pod wiatr...! ;-)
                            > (czyli: zawsze...!).
                            > A...
                            no i dobrze....znaczy tylko , ze trace czas :-)
                            rozmowa z jasnowidziem, to dla mnie zbyt wielki wysilek intelektualny ...nie podołam :-)
                            • aaugustw Re: Wizja szczescia...! 03.03.14, 11:17
                              wolfbreslau napisał (do A...):
                              > rozmowa z jasnowidziem, to dla mnie zbyt wielki wysilek intelektualny ...nie podołam :-)
                              _____________________________________________.
                              Jaki z tego wniosek: Moze trzeba ci wiecej sluchac...(!?) ;-)
                              A...
                      • wolfbreslau Re: Wizja szczescia...! 03.03.14, 10:56
                        aaugustw napisał:

                        >
                        > Co do nagrody w Niebie nie bede sie wypowiadal, bo to jest sprawa religii,
                        > a ja jako alkoholik, ktory rozwija sie duchowo na Programie AA, nie jestem
                        > zwiazany tam z zadna religia, pomimo ze od dziada pradziada (z malutka przerwa)
                        > przynaleze do religii r-k.
                        > A...

                        to sie kupy nie trzyma Auguscie....:-)
                        na mityngu jestes niereligijny, a prywatnie jestes rzymski katolik ?
                        niezły rozkrok, jak mawiaja aowcy :-)
                        • aaugustw Re: Wizja szczescia...! 03.03.14, 11:07
                          wolfbreslau napisał (do A...):
                          > to sie kupy nie trzyma Auguscie....:-)
                          > na mityngu jestes niereligijny, a prywatnie jestes rzymski katolik ?
                          > niezły rozkrok, jak mawiaja aowcy :-)
                          _______________________________________________________.
                          Wiedzialem, ze sie tego czepisz, ale to nie jest zaden rozkrok wolfie...
                          To jest zwykla korektura mojego dzieciecego obrazu Boga karzacego,
                          na Boga jakkolwiek JA Go dzisiaj odczuwam, choc nie rozumiem...!
                          Biblia NT mi bardzo pomaga w trzezwieniu... - Powtarzam: Moim
                          przewodnikiem duchowym jest sam Mistrz Jezus, probuje Go w kazdej
                          sytuacji nasladowac i czasami mi sie to udaje...! ;-)
                          A...
                          • wolfbreslau Re: Wizja szczescia...! 03.03.14, 11:12
                            aaugustw napisał:


                            > Wiedzialem, ze sie tego czepisz, ale to nie jest zaden rozkrok wolfie...
                            > To jest zwykla korektura mojego dzieciecego obrazu Boga karzacego,
                            > na Boga jakkolwiek JA Go dzisiaj odczuwam, choc nie rozumiem...!
                            > Biblia NT mi bardzo pomaga w trzezwieniu... - Powtarzam: Moim
                            > przewodnikiem duchowym jest sam Mistrz Jezus, probuje Go w kazdej
                            > sytuacji nasladowac i czasami mi sie to udaje...! ;-)
                            > A...

                            ja tam nie wiem, co Ty sobie korektowales z dziecinnosci....i nie jest to moje zmartwienie.
                            ale skoro nasladujesz Mistrza w kazdej sytuacji....to i na mityngu.
                            a to juz jest "religia".....no, chyba ,ze ateizm inaczej ;-)
                            • aaugustw Re: Wizja szczescia...! 03.03.14, 11:20
                              wolfbreslau napisał:
                              > ja tam nie wiem, co Ty sobie korektowales z dziecinnosci....i nie jest to moje
                              > zmartwienie.
                              > ale skoro nasladujesz Mistrza w kazdej sytuacji....to i na mityngu.
                              > a to juz jest "religia".....no, chyba ,ze ateizm inaczej ;-)
                              ________________________________________________.
                              Jaka religia...!?
                              A kto powiedzial (i gdzie), ze Jezus byl wyznania rzym.-katol.
                              albo; ze wogole byl chrzescijaninem ten wielki rewolucjonista wsrod wilkow...!?
                              A...
                              • wolfbreslau Re: Wizja szczescia...! 03.03.14, 11:25
                                aaugustw napisał:


                                > albo; ze wogole byl chrzescijaninem ten wielki rewolucjonista wsrod wilkow...!?
                                > A...

                                no wlasnie był....z Jordanu i Jana chrzciciela ...
                                .ale jak widze, jestes kolejnym stworca tej swoistej pomieszanej pojeciowo kultury duchowo-niereligijnej ...co eufemistycznie nazywa sie "jakkolwiek go pojmuje"....jak pijany , co gadal z Bogiem ,a na koncu sie na niego obrazil, gdy ten mu nie odpowiedzial :-)

                                zawsze mnie to bawi...ten upór aowców w tej mierze. tworza swoje zawiłe sifizmaty i konstruuja jakowes cudaczne figury....a na wielkanoc co robisz Guciu ?
                                • aaugustw Re: Wizja szczescia...! 03.03.14, 11:38
                                  wolfbreslau napisał:
                                  > ... zawsze mnie to bawi...ten upór aowców w tej mierze. tworza swoje zawiłe sifizma
                                  > ty i konstruuja jakowes cudaczne figury....a na wielkanoc co robisz Guciu ?
                                  ______________________________________________________________________.
                                  Mowisz o sobie, czy nie jestes jednym z nich...!? - Widze, ze temat jaj jest ci blizszy...! :-l
                                  A...
                                  Ps. Na Wielkanoc, (jak dozyje) bede obchodzil to Wielkie Swieto radosnie, podobnie jak
                                  ci Jego uczniowie, kiedy znalezli pusty grob...
                                  • wolfbreslau Re: Wizja szczescia...! 03.03.14, 11:47
                                    aaugustw napisał:

                                    >
                                    > Mowisz o sobie, czy nie jestes jednym z nich...!? - Widze, ze temat jaj jest ci
                                    > blizszy...! :-l
                                    > A...
                                    > Ps. Na Wielkanoc, (jak dozyje) bede obchodzil to Wielkie Swieto radosnie, podob
                                    > nie jak
                                    > ci Jego uczniowie, kiedy znalezli pusty grob...

                                    czyli jako kto ?
                                    a z tym grobem to rzeczywiscie ciekawa sprawa...najblizsi uczciowie znalezli grob pusty...a pierwsza osoba, ktora zbaczyla, ze pusty nie był, była jerozolimska dziwka.
                                    • aaugustw Re: Wizja szczescia...! 03.03.14, 12:40
                                      wolfbreslau napisał (do A...):
                                      > a z tym grobem to rzeczywiscie ciekawa sprawa...najblizsi uczciowie znalezli
                                      grob pusty...a pierwsza osoba, ktora zbaczyla, ze pusty nie był, była jerozolimska
                                      dziwka.
                                      __________________________________________________.
                                      Twoja mundrosc siega tak daleko, ze jej zobaczyc nie moge...!
                                      Znasz taka Historie o Sw. Magdalenie, jaka ci podpowiada twoja chora glowa...
                                      Sw. Magdalena byla mezatka. Stracila wczesniej meza i wyszla ponownie za maz
                                      za Rzymianina, a w owczesnych czasach bylo to (podobnie jak i dzisiaj) nie do
                                      zniesienia dla Zydkow, aby kobieta z ich rodu mogla poslubic innego, wiec zostala
                                      tak "ochrzcona"... - Zreszta po dzien dzisiejszy sa tego rodzaju prymitywne zachowania...
                                      A kto ja wtedy uratowal...? Zyd - Jezus...!
                                      A...
                                      • wolfbreslau Re: Wizja szczescia...! 03.03.14, 12:47
                                        aaugustw napisał:

                                        > w
                                        > Znasz taka Historie o Sw. Magdalenie, jaka ci podpowiada twoja chora glowa...
                                        > Sw. Magdalena byla mezatka. Stracila wczesniej meza i wyszla ponownie za maz
                                        > za Rzymianina, a w owczesnych czasach bylo to (podobnie jak i dzisiaj) nie do
                                        > zniesienia dla Zydkow, aby kobieta z ich rodu mogla poslubic innego, wiec zosta
                                        > la
                                        > tak "ochrzcona"... - Zreszta po dzien dzisiejszy sa tego rodzaju prymitywne zac
                                        > howania...
                                        > A kto ja wtedy uratowal...? Zyd - Jezus...!
                                        > A...

                                        naczytales sie za duzo dona browna i tym podobnych bzdur....ale ok.
                                        wedle prawa zydowskiego dziwka i tyle, tak jak samarytanin to heretyk...
                                        i jak mi mowi rozum, to nie uratowal jej zyd, tylko syn bozy....choc moge sie mylic. moze to byl syn rabina z Lubartowa ;-)
                                        • aaugustw Re: Wizja szczescia...! 03.03.14, 13:15
                                          wolfbreslau napisał:
                                          > ... a teraz ide do pracy
                                          _________________________.
                                          To jest najlepsze co moglo sie
                                          tobie przytrafic, mimo musu...!
                                          A... ;-)
                                          • iskram Re: Wizja szczescia...! 03.03.14, 13:42
                                            Umieć życ - to dopiero sztuka, i nie pytać nikogo jak !;-)))
                                            • aaugustw Re: Wizja szczescia...! 03.03.14, 14:15
                                              iskram napisała:
                                              > Umieć życ - to dopiero sztuka, i nie pytać nikogo jak !;-)))
                                              ________________________________________________.
                                              Ale ja podpowiem... ;-)
                                              Takim sposobem zyc, aby to uczynilo z kazdego czlowieka..!
                                              A...
        • wolfbreslau Re: 03.03.14, 06:19
          bananarama-live napisał:

          > Nie potrafię nie myśleć .
          tego nie kwestionuje....sugeruje tylko , zeby dokonywac pozyteczniejszych dla siebie wyborow tematyki myslenia.
    • e4ska Re: Takie sobie myśli na dnia poczatek ;] 02.03.14, 23:50
      Obserwuję rodzinę, znajomych.
      > Jacyś spięci, nerwowi,chaotyczni .
      > Wydaje mi się ,ze przestałem taki być.


      Zdaje się, że się powoli wycofujesz z aktywności społecznej. Męczy cię "chaotyczność", wolisz nicnieróbstwo i marazm? zwane - oczywiście - miłością.

      Jeszcze trochę takich refleksji, a jedynym azylem stanie się AA. Co niejednemu pacjentowi terapii i odwyków pisane.

      Obserwujesz ty - a inni obserwują ciebie.
      Co sobie myślą? - jak myślisz?
      No więc następuje postępujące oddalanie.

      Ja tam za żadne skarby nie wyrzeknę się "spiętej nerwowości", ponieważ aktywność w działaniu wymaga ogromnej energii. Spokój zostawiam sobie na trumienne wypoczywanie. Chamen!
      • wolfbreslau Re: Takie sobie myśli na dnia poczatek ;] 03.03.14, 06:25
        e4ska napisała:

        > Obserwuję rodzinę, znajomych.
        > > Jacyś spięci, nerwowi,chaotyczni .
        > > Wydaje mi się ,ze przestałem taki być.


        to pierwszy sygnal.ze cos jest nie tak.
        swiat jest be, ja zaś cacy...tylko w takim razie skad to spostrzeżenie :-)
        to sie nazywa w filozofii bodaj: dysonans poznawczy :-)
    • wolfbreslau Re: Takie sobie myśli na dnia poczatek ;] 03.03.14, 08:52
      naiwnoscia z mojej strony, byloby chciec teraz w wieku 52 lat, stac sie "nowonarodzonym ". moge co najwyzej byc wyremontowany....i dojechac do mety w miare w dobrym stanie.
      znaczy do muzeum łowiectwa...wypchany wilk na koniec. :-)
    • wolfbreslau Re: Takie sobie myśli na dnia poczatek ;] 03.03.14, 11:43
      to jest wlasnie pewna charakterystyczna cecha Twoja Guciu i wielu innych aowcow...jesli czegos nie rozumiecie, nie akcpetujecie jako swoje, zaraz przedstawiace to w pejoratywnym znaczeniu i nadajcie temu z gory okreslone złe światło...a podobno tacy jesteście uduchowieni, pelni pokory i tolerancji...i tym podobne banialuki.
      ja na ten przyklad nie uwazam sie za uduchowionego, nazbyt tolerancyjnego i tym podobne zalety...pisze o tym wprost, daje temu wyraz. jasno zaznaczam swoje granice...czesto pewnie przekraaczam cudze..:-) nie gadam co drugie slowo o rozwoju, tolerancji i tym podobnych gruszkach na wierzbie...i to jest ten Twoj rozkrok Guciu...miedzy innymi.
      dodam od siebie, ze mnie, on / czyli ten rozkrok/ nie przeszkadza...gdyby tak bylo, wzialbym swoja wedke i poszedl do innego ścieku .
      • aaugustw Re: Takie sobie myśli na dnia poczatek ;] 03.03.14, 11:52
        wolfbreslau napisał:
        > to jest wlasnie pewna charakterystyczna cecha Twoja Guciu i wielu innych aowcow
        > ...jesli czegos nie rozumiecie, nie akcpetujecie jako swoje, zaraz przedstawiac
        > e to w pejoratywnym znaczeniu i nadajcie temu z gory okreslone złe światło..
        - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
        A moze pomyslalbys raz, ze to tylko ich trzezwe doswiadczenie...!?
        ____________________________.
        wolfbreslau napisał dalej (do A...):
        > ... a podobno tacy jesteście uduchowieni, pelni pokory i tolerancji...i tym podobne b
        > anialuki.
        - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
        Alez wolfie znowu myslisz jak pijany...! :-(
        Chcialbys z alkoholikow zrobic Aniolow...? ;-)
        Nie moge mowic za wszystkich, wiec powiem tylko o sobie;
        ja np. wcale nie jestem ani pokorny, ani tolerancyjny, ani, ani u Ani... -
        Ale staram sie...! ;-)
        A...
        Ps. A teraz przerwa obiadowa...!
        • wolfbreslau Re: Takie sobie myśli na dnia poczatek ;] 03.03.14, 11:56
          aaugustw napisał:

          > Chcialbys z alkoholikow zrobic Aniolow...? ;-)

          ani mi to w głowie....czasem mnie tylko korci przyciąć wam te doklejone skrzydełka co sie w nie tak stroicie....bo wygladacie jak w szopce...a idzie na wielkanoc i bardziej wam pasuje niesc krzyz i sie nieco spocić przy tym :-)))dla treningu
          • aaugustw Re: Takie sobie myśli na dnia poczatek ;] 03.03.14, 12:40
            wolfbreslau napisał (do A...):
            > ..czasem mnie tylko korci przyciąć wam te doklejone skrzydełka co sie w nie tak
            stroicie....bo wygladacie jak w szopce...a idzie na wielkanoc i bardziej wam pasuje
            niesc krzyz i sie nieco spocić przy tym :-)))dla treningu
            _______________________________________________________________.
            Krzyz to my niesiemy wszyscy, ale nie wszyscy musza sie juz przy nim pocić...!
            A skrzydelek to alkoholicy Maja tylko po jednym, dopiero objeci razem potrafia
            sie oni uniesc do gory...!
            A....
            • wolfbreslau Re: Takie sobie myśli na dnia poczatek ;] 03.03.14, 12:48
              aaugustw napisał:

              >
              > Krzyz to my niesiemy wszyscy, ale nie wszyscy musza sie juz przy nim pocić...!
              > A skrzydelek to alkoholicy Maja tylko po jednym, dopiero objeci razem potrafia
              > sie oni uniesc do gory...!
              > A....
              dlatego ja chodze sam, bo lubie trzymac sie ziemi :-)
              jest piękna.
              • aaugustw Re: Takie sobie myśli na dnia poczatek ;] 03.03.14, 13:20
                aaugustw napisał:
                ... A skrzydelek to alkoholicy Maja tylko po jednym,
                dopiero objeci razem potrafia sie oni uniesc do gory...!
                - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                wolfbreslau odpisał (do A...):
                > dlatego ja chodze sam, bo lubie trzymac sie ziemi :-)
                > jest piękna.
                ___________________________________________________________.
                Wtedy jest piekna, jak juz podniesie sie alkoholik z tym drugim do gory...!
                (inaczej pelzanie po niej z twarza przy ziemi bedzie kazdy uwazal za chodzenie...!) ;-)
                A...
                • wolfbreslau Re: Takie sobie myśli na dnia poczatek ;] 04.03.14, 06:21
                  aaugustw napisał:

                  >
                  > Wtedy jest piekna, jak juz podniesie sie alkoholik z tym drugim do gory...!
                  > (inaczej pelzanie po niej z twarza przy ziemi bedzie kazdy uwazal za chodzenie.
                  > ..!) ;-)
                  > A...

                  mnie sie podoba, to co mnie sie podoba....;-)
                  i pozwole sobie wspomnieć, ze nie mnie ocenic kto pełza, a kto fruwa....zreszta, mnie to akurat mało interesuje.
                  a tak przy okazji, Magdalena dziwka była.....i na tym polegał ten cud , jej przemiany.
                  no , ale jak widze, jestescie tutaj lepiej zorientowani w ewangeliach od marka, mateusza i jana...:-)
                  powodzenia zycze moi drodzy...
                  pełzam dalej . z psem na spacer.
            • iskram Re: Takie sobie myśli na dnia poczatek ;] 03.03.14, 12:58
              aaugustw napisał:
              > Krzyz to my niesiemy wszyscy, ale nie wszyscy musza sie juz przy nim pocić...!
              > A skrzydelek to alkoholicy Maja tylko po jednym, dopiero objeci razem potrafia
              > sie oni uniesc do gory...!
              >>iskram napisała;
              >> Nieadekwatna krytyka i ocena ludzi zrobi wiecej krzywdy jak czyn.
              św, Magdalena nie była dziwka ,tylko zanegowała doktryny starszyzny ,co też i dzis ma miejsce ,pozwolić ludziom zyc ich zyciem - oto najwieksza miłość! ;-)))
              • aaugustw Darmowe lekcje nauki...! ;-) 03.03.14, 13:25
                iskram napisała:
                Nieadekwatna krytyka i ocena ludzi zrobi wiecej krzywdy jak czyn...
                __________________________________________________.
                Dlatego takim ja daje (nie pokornie) lekcje nauki - za darmo...! ;-)
                A...
                • iskram Re: Darmowe lekcje nauki...! ;-) 03.03.14, 13:34
                  A ja zakresliłam granice , bowiem kiedy dawałam( nie pokornie lekcje) to nie mogli przezyć ze Kobieta ma wiecej charakteru od mezczyzny ;-)))
                  • iskram Re: Darmowe lekcje nauki...! ;-) 03.03.14, 13:39
                    A tak po naszemu , wyprostowałam co niektórym kręgosłupy- i wyszło z tego dużo o dobra! ;-0))
                  • aaugustw Re: Darmowe lekcje nauki...! ;-) 03.03.14, 14:05
                    iskram napisała:
                    > A ja zakresliłam granice , bowiem kiedy dawałam( nie pokornie lekcje) to nie mo
                    > gli przezyć ze Kobieta ma wiecej charakteru od mezczyzny ;-)))
                    ____________________________________________________________.
                    Charakteru to maja moze i wiecej, ale bez rozumu i serca ten charakter...! ;-)
                    A...
                    • iskram Re: Darmowe lekcje nauki...! ;-) 03.03.14, 14:18
                      Nie oceniaj ,bo któż nie bładzi, najwazniejsze ze sie odnajduje ;-))
    • wolfbreslau Re: Takie sobie myśli na dnia poczatek ;] 03.03.14, 11:53
      szlag to mnie trafia, gdy wypełniam PIT i wychodzi mi , ze tyle płace podatku, a tak mało z tego mam .;-)
    • wolfbreslau Re: Takie sobie myśli na dnia poczatek ;] 04.03.14, 07:41
      bananarama-live napisał:


      > Obserwuję rodzinę, znajomych.
      > Jacyś spięci, nerwowi,chaotyczni .
      > Wydaje mi się ,ze przestałem taki być.


      tez mi sie tak wydawalo jakis czas temu. patrzyłem na córke, na syna, i tak sobie myslalełm,: czego oni sie tak szarpia, spieszą, pracuja tak dużo. czemu t, czemu tamto..i nagle mnie olsniło: a niby kiedy maja to robić? jak beda starzy i zmeczeni? :-)))
      atrze sobie na moje dzieci i coraz bardziej je podziwiam. a , ze po drodze maja niekiedy pod górke, ze nerwowosc powoduje, iż nie zawsze maja ochote na rozmowe, na spacer, ze kłócą się ze soba...i co z tego?
      potem przychodzi taki jakis dzien, gdy spotykamy sie, gadamy, planujemy jakis wspolny weekend. i jest git.
      aha i cos niezwykle waznego:...jedno z moich dzieci jest chore. nieuleczalnie prawdopodobnie.
      za kazdym razem, gdy przychodzi czas badań okresowych, sam sie robie chaotyczny, nerwowy i warczę na wszystkich wokól.
      a to tylko ja.....co dopiero moje dziecko, które to dotyczy bezpośrednio?
      łatwo jest gapić sie z boku, siedzieć w jakiejs bezpiecznehj przystani, miec juz swoje lata, poczucie ,ze swoje juz zrobiłem, lub spieprzyłem/ co czasem na jedno wychodzi / i obserwowac innych nam bliskich....a gdy przychodzi czas, gdy zycie samo weryfikuje nasze przemyslenia, wtedy dopiero okazuje sie ,czy naprawde jestesmy juz tacy jakimi sie wydajemy sami sobie.
      wystarczy jeden telefon i niekiedy cala wypracowana konstrukcja moze rozleciec sie w gruzy.
      mnie sie co prawda nic na razie nie rozleciało...tez mi sie wydaje, ze emocje juz mna nie rządzą , ale kto wie?
      kto wie?
      ..........no tak mnie naszło Banana..bez urazy
    • wolfbreslau Re: Takie sobie myśli na dnia poczatek ;] 27.03.14, 11:25
      a mnie naszła taka smutna myśl. gdy tak sobie czytam rózne nasze wypowiedzi. jest wśród nas spora grupa osób z tak zwanych kręgów "aowskich". lubują sie one w uogólnieniach i nic znaczacych wpisach i sugestiach. ale wystarczy im zadac proste pytanie, prosbe o podpowiedź . nie dowiem sie żadnego konkretu, żadnej realnej sytuacji. i nie chodzi mi o szczegóły z zycia pijakckiego, czy abstynenckiego. ale o konkret jakikowliek. namacalny chocby tylko opisany słowem. a podobno te osoby sa tu po to, tak zreszta deklaruja, zeby sie dzielic doświadczeniem, pomagać...pytam jakim i jak ?
      na mój rozum owe osoby uwielbiaja czytac wpisy nowych forumowiczów, tylko po to , by potem pokazywać im swoją wysoko odległą trzeźwość, by pokazac jakimi niemal , albo i całkiem doskonałymi sie stały...tylko jak ich zapytac :jak to zrobiłeś?....wtedy nie dowiem sie nic.
      pytanie o konkret...zamyka im usta jak na ruska kłódkę, a klucz poszedł w pis....du.
      • boja55 Re: Takie sobie myśli na dnia poczatek ;] 27.03.14, 16:07
        wolfbreslau napisał:

        > a mnie naszła taka smutna myśl. gdy tak sobie czytam rózne nasze wypowiedzi. je
        > st wśród nas spora grupa osób z tak zwanych kręgów "aowskich". lubują sie one w
        > uogólnieniach i nic znaczacych wpisach i sugestiach. ale wystarczy im zadac pr
        > oste pytanie, prosbe o podpowiedź . nie dowiem sie żadnego konkretu, żadnej rea
        > lnej sytuacji. i nie chodzi mi o szczegóły z zycia pijakckiego, czy abstynencki
        > ego. ale o konkret jakikowliek. namacalny chocby tylko opisany słowem. a podob
        > no te osoby sa tu po to, tak zreszta deklaruja, zeby sie dzielic doświadczeniem
        > , pomagać...pytam jakim i jak ?
        > na mój rozum owe osoby uwielbiaja czytac wpisy nowych forumowiczów, tylko po to
        > , by potem pokazywać im swoją wysoko odległą trzeźwość, by pokazac jakimi niem
        > al , albo i całkiem doskonałymi sie stały...tylko jak ich zapytac :jak to zrob
        > iłeś?....wtedy nie dowiem sie nic.
        > pytanie o konkret...zamyka im usta jak na ruska kłódkę, a klucz poszedł w pis..
        > ..du.
        >

        Pozwolę sobie odpowiedzieć z własnego doświadczenia .
        Jestem z jak to napisałeś "kręgów aowskich" i podobne zachowania były także moimi . Wspólnota AA ma swój Program i powinien on być podstawą pracy na mitingach AA . Piszę powinien , bo do końca tak nie jest , dużo grup AA pracuje jak grupy terapeutycznego wsparcia . Wiem o tym , bo sam czasami bywam na takich grupach i nie potępiam ich , bo są pomocne w utrzymaniu abstynencji . Praca na Programie wymaga całkowitej szczerości wobec samego siebie . Ja w to wszedłem to nie mogłem powiedzieć sobie , że to jest nie ważne , mniej ważne , lub że się nie wydarzyło . Do pracy na Programie nikt mnie nie zmuszał , to była moja decyzja , ja tego chciałem . Nie jest łatwo przyznać się do błędów popełnionych w przeszłości , popełnianych obecnie i jeszcze powiedzieć o tym drugiej osobie . Ja tak miałem i podczas pracy na Kroku 5 chciałem to rzucić w diabły . Nie zrobiłem tego , bo w prawdzie żyje mi się dużo lżej . Wcześniej jak mawiała moja żona , ja prawdę mówiłem tylko wtedy kiedy się pomyliłem . Owszem można dawać przykłady z doświadczenia innych , ale o tym należy powiedzieć , ja to słyszałem , widziałem . Dziś mówię tylko o sobie , bo wiem co mówię , to było czy jest moje . Program 12 Kroków przyjąłem do realizacji w życiu codziennym i zawsze pamiętam o drugiej części Kroku 12 "i stosować te zasady we wszystkich naszych poczynaniach"
        Ale to ja tak mam .
        • bananarama-live Re: Takie sobie myśli na dnia poczatek ;] 27.03.14, 17:17
          12 kroków przeczytałem tylko 1x Niewiele zrozumiałem, bo nie zastanawiałem sie nad nimi.

          Zyję po prostu z dnia na dzień, z miesiaca na miesiąc, planując wieksze lub mniejsze radości zycia --
          • aaugustw Re: Takie sobie myśli na dnia poczatek ;] 28.03.14, 15:40
            bananarama-live napisał:
            > 12 kroków przeczytałem tylko 1x Niewiele zrozumiałem...
            ________________________________________________.
            No coment...! ;-)
            A...
            Ps. Najszybsza osobe, ktora poznalem w moim zyciu byla
            jedna kobieta, ktora przerobila ten Program (na Cale zycie),
            w przzeciagu 1/2 godz...! ;-)
        • wolfbreslau Re: Takie sobie myśli na dnia poczatek ;] 28.03.14, 09:15
          boja55 napisał:


          >
          > Pozwolę sobie odpowiedzieć z własnego doświadczenia .
          >

          zasadniczo, miałem na mysli tylko tutejsze wystepy..ale skoro juz poruszyłeś temat z swiata relanego. to tak:
          przymierzałem sie swego czasu ,do pracy na tym programie. sam z siebie....ale nijak nie umiałem znaleźć kogoś, kto by wzbudził u mnie zaufanie jako sponsor...a bez tego taka praca nie ma sensu.mozna uciekać w służby, zloty, itp....a reszta zycia zostaje taka, jaka była.
          o więc teraz sponsorem z musu jestem sobie sam. za lustro służą mi dzieci, kochanki, pracodawcy i przypadkowi przechodnie, siła wyzsza to dla mnie niemal wszystko, łącznie z moim własnym mózgiem i dziurą w chodniku w która wpadłem wczoraj skręcając kostke.
          i git.
          hey Boja
          • aaugustw Re: Takie sobie myśli na dnia poczatek ;] 28.03.14, 15:42
            wolfbreslau napisał:
            >... przymierzałem sie swego czasu ,do pracy na tym programie. sam z siebie....
            _______________________________________________________________.
            "Sam z siebie" to ty mozesz sobie wypuscic jedno; cieple "g" w swoje gacie...! :-\
            A...
        • aaugustw Re: Takie sobie myśli na dnia poczatek ;] 28.03.14, 15:38
          wolfbreslau napisał:
          > a mnie naszła taka smutna myśl. gdy tak sobie czytam rózne nasze wypowied
          > zi. jest wśród nas spora grupa osób z tak zwanych kręgów "aowskich". lubują sie
          > one w uogólnieniach i nic znaczacych wpisach i sugestiach. ale wystarczy im za
          > dac proste pytanie, prosbe o podpowiedź . nie dowiem sie żadnego konkretu, żadn
          > ej realnej sytuacji...
          _____________________________________________________.
          O matko, kto cie tak skrzywdzil...! :-(
          Z tego co napisales ty nie czujesz wogole bluesa tego uzdrawiajacego
          Programu AA, jakie to smutne...! :-(
          Jak ty sobie wyobrazasz te konkrety, ha...!? - Moze tak, ze ja przyjade
          do twoich dzieci i twojej zony, pokaze ci jak nalezy ja objac i spojrzec
          prosto w jej oczy i przeprosic za wszystko...!? - A moze inaczej, nie wiem,
          to ty nam powiedz co robisz i jak wprowadzasz ten cudowny Program do zycia...!
          To tak na szybko, bo dopiero teraz mam juz wolne, ale za za 2 godz. wypad
          na Mityng AA, gdzie w kregu zamknietym podziele sie z innymi swoja sila,
          nadzieja i doswiadczeniem trzezwego Alkoholika...!
          FU nie jest do trzezwienia, tu mozna tylko uzyskac informacje z szybkoscia
          swiatla, (moze kogos oswietli...?) i podac takiemu jak ty i innym bananom
          dokladny, najblizszy adres Mityngu AA i wypad...!
          A...
          • wolfbreslau Re: Takie sobie myśli na dnia poczatek ;] 28.03.14, 16:06
            aaugustw napisał:

            > A moze inaczej, nie wiem,
            > to ty nam powiedz co robisz i jak wprowadzasz ten cudowny Program do zycia...!
            >
            ja juz dosc napisalem konkretow. jak bylo i jak jest.
            dosc konkretow napisalo tez kilka innych osob...ale, skad Tobie przyszlo do glowy pajacu,ze napisalem akurat o Tobie ,zes sie tak obruszyl? widac cos jest na rzeczy ...:-0
            napisz cokolwiek konkretnego, jak sobie poradziles w jakimkolwiek wymiarze z jakimkolweik krokiem...jerzego tez o to pytalem...guzik reakcji i odpowiedzi. bełkoczecie gorzej niż pijani pod mostem.
            i tyle.
            nawet jesli program 12 stepów jest mi obcy, nie znaczy ,ze nie umiem opisac konkretnie...co robie i dlaczego. Ty Auguscie nawet nie masz odwagi napisac konkretnie ,zes zrobil pierwszy. bo jak wynika z Twojej opowiesci, krok pierwszy za Ciebie wykonala żona....i tak jest do dzisiaj.
            amen i spadam
            • aaugustw Re: Takie sobie myśli na dnia poczatek ;] 28.03.14, 16:18
              wolfbreslau napisał (do A...):
              > ... jak wynika z Twojej opowiesci, krok pierwszy za
              > Ciebie wykonala żona....i tak jest do dzisiaj.
              > amen i spadam
              ___________________________________________.
              Spadaj, spadaj... - Jak dojrzejesz to i spadniesz...! ;-)
              A...
              • iskram Re: Takie sobie myśli na dnia poczatek ;] 28.03.14, 17:28
                Aaugust to jest wnuczek babci , nie dla niego program , ma swój nt: świeczkę zjadł w lichtarz na...ł i po ciemku siedział - pełno takich :-)))
                • aaugustw Re: Takie sobie myśli na dnia poczatek ;] 28.03.14, 17:57
                  iskram napisała:
                  > Aaugust to jest wnuczek babci , nie dla niego program , ma swój nt: świeczkę zj
                  > adł w lichtarz na...ł i po ciemku siedział - pełno takich :-)))
                  __________________________.
                  Wiem, ale i on rosnie pomalu...!
                  A...
                • wolfbreslau Re: Takie sobie myśli na dnia poczatek ;] 28.03.14, 18:47
                  iskram napisała:

                  > Aaugust to jest wnuczek babci , nie dla niego program , ma swój nt: świeczkę zj
                  > adł w lichtarz na...ł i po ciemku siedział - pełno takich :-)))

                  brawo...coz za rozwoj duchowy, jakie poczucie humoru ;-)
                  ja pie...ę duposcile, zeby w szklance, gó... w lichtarzu itd itp. a do tego worek sw. mikołaja w kroku ...i fertig. no i szczanie do compaktu .
                  calokształ 12 kroków made in wirtualne AA a/la forum pod rurą.
                  jeszcze raz bravo i gratuluje.i podziwiam ....słowo honoru.

                  wszedzie bede o Was rozpowiadał i zachwalał. i wcale nie oszukuje. kazdemu , gdyby mnie kto kiedy spytal o mozliwosc uzyskania wiarygodnych informacji na temat leczenia uzaleznien itp...polece adres tego forum.
                  • wolfbreslau Re: Takie sobie myśli na dnia poczatek ;] 28.03.14, 19:34
                    ponieważ tutejszy Idiota zapytal mnie o konkret w sprawie dzialania programu. odpowiem opierajac sie na faktach.a z faktami sie nie dyskutuje ;-)
                    w srodowiskach gdzie sie kiedys obracalem, tylko idioci wygadywali takie dowcipy jak August i zachowywali sie jemu podobnie, w przekonaniu ,ze sa intrygujacy, blyskotliwi, dowcipni i trzeźwi...podobnie sprawa sie miala z dziwkami. tylko dziwki śmiały sie z takich idiotycznych dowcipów i same brały w nich udział, zasmiewając się do łez z tego co usłyszały i co same dopowiedziały...to sa fakty. i konkrety. jak to dzaiła u mnie programowo i konkretnie?
                    bardzo prosto...w zyciu realnym trzymam sie teraz od takich osób z daleka. kiedys, gdy jeszcze sporo piłem, miałem więcej cierpliwości , lub mniej mi zależało na tym kto jest obok mnie i jak sie zachowuje. teraz o to dbam. ale dziwki i idioci i tak istnieja i niekiedy pojawiaja sie obok mnie. nie mam na to wpływu, kogo wożę autobusem , ani kto stoi obok mnie w kolejce do kasy w sklepie.
                    i tyle konkretnie i na temat :-))
                    • aaugustw Re: Takie sobie myśli na dnia poczatek ;] 29.03.14, 10:55
                      wolfbreslau jeszcze bardziej podniecony napisał:
                      > ponieważ tutejszy Idiota zapytal mnie o konkret w sprawie dzialania programu. o
                      > dpowiem opierajac sie na faktach.a z faktami sie nie dyskutuje ;-)
                      > w srodowiskach gdzie sie kiedys obracalem, tylko idioci wygadywali takie dowcip
                      > y jak August i zachowywali sie jemu podobnie, w przekonaniu ,ze sa intrygujacy,
                      > blyskotliwi, dowcipni i trzeźwi...
                      ...w zyciu realnym trzymam sie teraz od takich osób z daleka...
                      ___________________________________________________.
                      Oczywiscie wolfie, ze jestesmy oddaleni od siebie daleko, ale
                      nasze dusze, (czy ci sie to podoba, czy nie) zwiazaly sie mocno.
                      Twoja malutka jeszcze duszyczka takze z Iskram sie zwiazala...!).
                      Trzymaj sie dalej nas mocno... - Robisz postepy... - A jezeli chodzi
                      o te faze twojej aktualnie podniety, nie martw sie kazdy musi to
                      przejsc, glowa do gory...! ;-)
                      A...
                  • aaugustw Re: Takie sobie myśli na dnia poczatek ;] 29.03.14, 10:48
                    wolfbreslau podniecony napisał:
                    > ... wszedzie bede o Was rozpowiadał i zachwalał. i wcale nie oszukuje. kazdemu , gd
                    > yby mnie kto kiedy spytal o mozliwosc uzyskania wiarygodnych informacji na tema
                    > t leczenia uzaleznien itp...polece adres tego forum.
                    _________.
                    To dziala...! ;-)
                    A...
                    • iskram Re: Takie sobie myśli na dnia poczatek ;] 29.03.14, 11:34
                      Ziarno zasiane .;-)))
                      • aaugustw Re: Takie sobie myśli na dnia poczatek ;] 29.03.14, 13:42
                        iskram napisała:
                        > Ziarno zasiane .;-)))
                        ______________________.
                        Spadlo na podatny grunt...! ;-)
                        A...
                        • iskram Re: Takie sobie myśli na dnia poczatek ;] 30.03.14, 10:49
                          Piekna Wiosna w Polsce , i tym sie Ciesze ze ją widze na trzezwo !
                          • aaugustw Re: Takie sobie myśli na dnia poczatek ;] 30.03.14, 11:20
                            iskram napisała:
                            > Piekna Wiosna w Polsce , i tym sie Ciesze ze ją widze na trzezwo !
                            __________________________________________________________________.
                            U nas takze wiosna... - Za godzinke wybieram sie do kuzyna, aby odwiedzic go w
                            sanatorium przy tej pieknej slonecznej pogodzie na zewnatrz mnie i we mnie...! ;-)
                            A...
                            • iskram Re: Takie sobie myśli na dnia poczatek ;] 30.03.14, 11:25
                              >aaugustw napisał:
                              U nas takze wiosna... - Za godzinke wybieram sie do kuzyna, aby odwiedzic go w
                              > sanatorium przy tej pieknej slonecznej pogodzie na zewnatrz mnie i we mnie...!
                              > ;-)
                              > A...
                              >> iskram napisała;
                              >> Miłego dnia i pozytywnych wrażeń..... ;-)))
                              • aaugustw Re: Takie sobie myśli na dnia poczatek ;] 30.03.14, 11:40
                                iskram odpisała (do A...):
                                Miłego dnia i pozytywnych wrażeń..... ;-)))
                                ____________.
                                Dzieki...!
                                I do wieczora...
                                A...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka