Dodaj do ulubionych

brat alkoholik

17.07.14, 11:02
Witam
Nie wiem gdzie szukać pomocy więc piszę tutaj.
Mam 33lata mój ojciec był alkoholikiem przez całe życie zrobił nam dużo złego teraz mój brat piję i co chwilę grozi mi że się zabije zgłosiłam go na przymusowe leczenie zawiozlam do poradni AA poprosiłam MOPS o pomoc zrobiłam chyba wszystko co mogłam ale nie wiem jak rozmawiać już z bratem ja mieszkam w Irlandii on sam w Polsce ma 38lat i jest po jednej próbie samobójczej co parę dni gdy był pijany pisal do mnie że się zabije a ja już nie mam sił nikt mi nie powiedział jak mam na takie groźby reagować co mówić czytałam wasze wypowiedzi i napisałam bratu że mam dość i że wskazałam mu drogę którą może pójść żeby żyć lepiej i że musi iść nią sam odpowiadając za swoje czyny. Od tego czasu przestał pisać poinformował mnie tylko że nie ma już siostry ale już mu nie dopisała... może tu ktoś mi pomoże i powie co robić...
Pozdrawiam
Ela
Obserwuj wątek
    • 7zahir Re: brat alkoholik 17.07.14, 11:55
      Możesz napisać do Komisji do spraw rozwiązywania problemów alkoholowych
      w najblizszym miejsca zamieszkania brata Urzędzie gminy/miasta/ powiatu
      musi być oddział PARPA:
      www.parpa.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=9&Itemid=26
      Dostanie wezwanie na rozmowę.

      Jeżeli - jak piszesz - czytałaś nasze wpisy na forum,
      to Wiesz, że niewiele mozna zdzialać, jezeli chory nie chce się leczyć.

      Pomysl tez o sobie.
      Poczytaj tu:
      piekniezyc.republika.pl/

      • elzbieta1981 Re: brat alkoholik 17.07.14, 12:29
        Już go zgłosiłam miał wyznaczone już dwa spotkania niestety nie stawił się:-( Już dotarło do mnie że już nic więcej nie mogę zrobić nad czym ubolewam. Chcę się dowiedzieć jak mam reagować i czy wogóle reagować na smsy od brata w których pisze że się zabije ? niestety ale takie smsy załamują mnie tym bardziej że nie wiem co mam z nimi zrobić :-(
    • aaugustw Re: brat alkoholik 17.07.14, 12:23
      elzbieta1981 napisała:
      ... może tu ktoś mi pomoże i powie co robić...
      _____________________________________.
      Witaj Elzbieta, jestem trzezwym alkoholikiem i wiem doskonale jak
      czynny alkoholik potrafi manipulowac innymi, aby wyjsc na swoje...!
      Kazdy czynny alkoholik jest zapatrzony tylko na siebie, a jak z tym Ty -
      osoba wspoluzalezniona od alkoholika mozesz sobie pomoc, zaraz ci powiem...
      Powinnas nawiazac kontakt z miejscowym Al-Anonem, to znaczy z osobami,
      ktore spotykaja sie na tzw. Mityngach Al-Anon, sa to osoby, ktore podziela sie
      z Toba swoim doswiadczeniem o tym, jak daly sobie rade z tym problemem
      Podam Ci linka pod ktorym znajdziesz najblizsze takie spotkania:
      www.al-anon-ireland.org/meetings.htm
      Jezeli nie wladasz jeszcze dostatecznie tym jezykiem, podam Tobie namiary
      na polskojezyczne Mityngi AA, na ktore jezeli tam pojdziesz otrzymasz takze
      pomoc dla siebie...! - Zauwaz; ja mowie tylko o Tobie i pomocy dla Ciebie...!
      Na tym sie koncentruj... - Brat wie juz gdzie szukac pomocy, zostaw go samego
      i nie rob sobie wyrzutow sumienia, bo kazda Twoja pomoc w jego strone jest
      dla niego zabojstwem...
      Polskojęzyczne mityngi AA w Irlandii
      www.aairlandia.com/
      LIMERICK
      Grupa AA "Eden"
      St. Augustine's Church, O'Connell Street, Limerick (suterena kościoła)
      Czwartek godz. 20.00 (ostatniczwartek miesiąca mityng otwarty)

      Grupa AA "Eden 2"
      Old Franciscan Church, Henry Street, Limerick.
      Wtorek godz.19.30 (ostatni wtorek miesiąca mityng otwarty)
      CORK

      Grupa AA "Emigranci"
      Kościół St.Augustine's Washington Street, Cork (salka na piątym piętrze)
      Środa godz. 19.00
      Niedziela godz. 19.00 (ostatnia niedziela miesiąca mityng otwarty)
      KILLARNEY

      Grupa AA "Nowa Nadzieja"
      Cultural Centre East Avenue Road, Killarney, Co.Kerry
      Sobota godz. 18:30 (wszystkie mityngi zamknięte)
      MAYO

      Grupa AA "Nowa Droga"
      Crann Mór Centre Neale Road, Ballinrobe, Co. Mayo (za szkołą Further Education Centre)
      Piątek godz.19.00 (pierwszy piątek miesiąca mityng otwarty)
      ATHLONE

      Grupa AA "Górnik"
      St.Marys Presbytery, Athlone, Co. Westmeath(sala przy kościele)
      Piątek godz. 19.00 (wszystkie mityngi otwarte)
      WATERFORD

      Grupa AA "Patryk"
      Kościół St. Patrick's. Waterford Town (salka w kościele, wejście od strony parkingu, od tyłu argosa)
      Wtorek godz. 20.00 (wszystkie mityngi otwarte)
      WEXFORD

      Grupa AA "Maksymilian3"
      Franciscan Friary Francis Street (salka obok klasztoru)
      Czwartek godz. 20.00 (wszystkie mityngi otwarte)
      CAVAN

      Grupa AA "Damy Radę"
      Saint Mary's Hall. Kell's Rd, Kingscourt, Co. Cavan
      Piątek godz. 20.00 (wszystkie mityngi otwarte)
      LONGFORD

      Grupa AA "Nadzieja"
      Menthal Health Centre Dublin Road, Longford
      Poniedziałek godz.19.00(wszystkie mityngi otwarte)
      DUBLIN

      Grupa AA "Horyzont"
      Dublin City ,St.Saviour`s Priory9-11 Upper Dorset Street
      Środa godz. 20.30
      Piątek godz. 19.00 (wszystkie mityngi otwarte)

      Grupa AA "Azyl"
      Saint Saviour's Priory Dominik's Hall 9-11 upper Dorset Street
      Sobota godz. 19.00 (wszystkie mityngi otwarte)

      Grupa AA "Od Nowa"
      Kośćiół Św. Audeona High Street, Dublin 8
      Poniedziałek o godz. 19.30(pierwszy poniedziałek miesiąca mityng otwarty)

      Grupa AA "Świt"
      St. Audeon Church14 High Street, Dublin 8
      Niedziela godz. 15.30 (ostatnia niedziela miesiąca miting otwarty)

      Grupa AA "Tallaght"
      BUDYNEK CARP KILLINARDEN LTD,
      Killinarden Heights, Tallaght, Dublin 24.
      Wtorek godz 19:30 (wszystkie mitingi otwarte)
      GALWAY

      Grupa AA "Iskierka"
      Chapel Common Room
      Chapel of St.Columbanus, Distillery Road, Galway(kaplica uniwersytecka)
      Sobota godz. 18.30 (pierwsza sobota miesiąca mityng otwarty)
      Pozdrawiam i odwagi zycze w zmianie samej siebie...
      A...
      Ps. Mam pare kontaktow na osoby prywatne AA w Irlandii, ale te moglabys
      otrzymac, piszac na moj adres mailowy; awyst@t-online.de
      • elzbieta1981 Re: brat alkoholik 17.07.14, 13:22
        Bardzo dziękuje za adresy napewno wybiorę się na takie spotkanie bo chcę zacząć żyć własnym życiem a nie ciągle cierpieć za czyjeś błędy i uzależnienia.
        • aaugustw Re: brat alkoholik 17.07.14, 15:35
          elzbieta1981 napisał(a):
          > Bardzo dziękuje za adresy napewno wybiorę się na takie spotkanie bo chcę zacząć...
          _________________________________________________________.
          Ty nie chciej, lecz zacznij... - Rob to wreszcie dla siebie i dla dziecka...! ;-)
          A...
          Ps. Mityngi, tzw. "zamkniete" sa tylko dla alkoholikow...
          Mityngi AA, tzw "otwarte" sa dla wszystkich...!
          • elzbieta1981 Re: brat alkoholik 17.07.14, 16:55
            Tak jest!
            :-P
            Dzięki
            • aaugustw Re: brat alkoholik 17.07.14, 20:50
              elzbieta1981 napisała:
              > Tak jest!
              > :-P
              > Dzięki
              _____________________.
              No, nie tak znowu ostro...! ;-)
              Ach te skrajnosci uczuc i emocji, walcze z tym (u siebie)..! :-(
              A...
          • 7zahir Takiego Cię lubię Aauguście:-) 17.07.14, 17:59
            Musiałam to napisać.
            Pozdrawiam :-)
            • aaugustw Re: Takiego Cię lubię Aauguście:-) 17.07.14, 21:00
              7zahir napisała:
              > Musiałam to napisać.
              > Pozdrawiam :-)
              _______________________________________.
              Waww, ale mi schlebilas... - Zarumienilem sie...! ;-)
              Teraz bede sie tak staral, zebys mnie nie tylko lubila...!
              A...
              Ps. Mam nadzieje, ze wolf tego nie czytal, bo zepsulabys mu caly urlop...! :-(
              (nie mowiac juz nic o jego onej i o tym jaka to reakcje wywoluje z chemia) ;-)
    • 7zahir Re: brat alkoholik 17.07.14, 13:22
      Bedąc na Twoim miejscu - po takim SMSie
      chyba zadzwoniłabym na najblizszy mu posterunek Policji.
      • elzbieta1981 Re: brat alkoholik 17.07.14, 13:52
        Na początku dzwoniłam do sąsiadów a oni na komisariat policjanci brali go na izbę bo był też agresywny a rano wypuszczali byłam z nim na wizycie u psychiatry naprawdę zrobiłam wszystko co mogłam więcej już nie dam rady już nie mogę mam swoją rodzinę małą córkę i na niej muszę się skupić dlatego muszę porozmawiać z kimś kto mi w tym pomoże.
        ps Jeszcze raz dziękuje za adresy
        • grazkavita Re: brat alkoholik 19.07.14, 10:07
          Elżbieto, polecam Ci lekturę: "Pasja życia". Irwinga Stona. Tam są losy dwóch braci:jednego wariata i alkoholika, który maluje i ma wieczne kłopoty finansowe i drugiego, który jest "normalny", kocha go, akceptuje, nie ocenia i w razie czego wspiera...
          Nie oceniaj, bądź wyrozumiała, a na smsy typu:samobójstwo, albo nie odpowiadaj, albo zapytaj , gdzie chce zostać pochowany i czy wie jaką radochę sprawi swoim wrogą, którzy powiedzą:no tak zmarło się pijaczynie ...Wiesz , co mnie trzymało przy życiu jak mnie żarłokowi było źle? Wcale nie golonka, ale myśl , że popełniając samobójstwo, rodzina mojego byłego męża powie:sam widzisz, że to nie była kobieta dla ciebie....Mam takie wrażenie , ze w tej chwili oni zaczynaja żałować, że go do tego namówili, a on ...chyba też.
          • aaugustw Zemsta ma smak miodu a nadzieja posmak glupoty. 19.07.14, 15:30
            grazkavita napisała (do Elzbiety1981):
            > Elżbieto, polecam Ci lekturę: "Pasja życia"...
            > ... Nie oceniaj, bądź wyrozumiała...
            > ...Wiesz , co mnie trzymało przy życiu jak mnie żarłokowi było źle?
            Wcale nie golonka, ale myśl , że popełniając samobójstwo, rodzina mojego
            byłego męża powie:sam widzisz, że to nie była kobieta dla ciebie....Mam takie
            wrażenie , ze w tej chwili oni zaczynaja żałować, że go do tego namówili, a on
            ...chyba też.
            ________________________________________________________.
            Osobiscie nie moge tu znalezc zadnego powiazania z zyciem realnym,
            procz pustej nadziei, ktora pozwala zyc w swiecie wyimaginowanym...! :-(
            A...
            • grazkavita Re: Zemsta ma smak miodu a nadzieja posmak glupot 19.07.14, 20:31
              Nadzieja to miłość Auguście, a zemsta to śmierć....Ale gdzie Ty tu widzisz zemste? W tym, ze człowiek chce mieć lepsza opinie? Nie masz pojęcia o czym pisałam, nie kumasz i tyle.
              • iskram Re: Zemsta ma smak miodu a nadzieja posmak glupot 19.07.14, 20:48
                Nadzieja to wiara ,a najlepszą zemstą jest sukces ,a potocznie- robić swoje bez wzgledu co inni o tym myślą ! dla kazdego co innego !
              • aaugustw Re: Zemsta ma smak miodu a nadzieja posmak glupot 19.07.14, 21:35
                grazkavita napisała:
                > Nadzieja to miłość Auguście...
                ______________________________________________________________________.
                Wiec nazywaj swoje uczucia i rzeczy po imieniu, a znajdziesz wieksze zrozumienie, a ty brniesz dalej w oskarzenia i pomowienia, chocby to, ze ten czytajacy ciebie nie zrozumial..!
                A...
                • grazkavita Re: Zemsta ma smak miodu a nadzieja posmak glupot 21.07.14, 11:12
                  Nie zrozumiałeś mnie Auguscie, to fakt, ale nie oskarżenie, bo równie dobrze można by powiedzieć , ze to moja wypowiedź była zbyt zagmatwana, a ten kto ją czyta myśli bardzo logicznie...Tak to już jest , że w porozumieniu biorą udział dwie strony i jak jednej się powie , że jest głupia, to może w pewnym sensie to prawda, ale zmiany zdania od niej raczej oczekiwać nie można...
                  • aaugustw Re: Zemsta ma smak miodu a nadzieja posmak glupot 21.07.14, 12:40
                    grazkavita napisała (do A...):
                    > Nie zrozumiałeś mnie Auguscie...
                    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                    Zrozumiałem ciebie doskonale Grazka; Problem polega tylko na tym,
                    ze ja nie odebralem twoich slow tak, jak ty bys sobie tego zyczyla...! ;-)
                    ____________________________.
                    grazkavita napisała (do A... dalej):
                    ...Tak to już jest , że w porozumieniu biorą udział dwie strony i jak
                    jednej się powie , że jest głupia, to może w pewnym sensie to prawda,
                    ale zmiany zdania od niej raczej oczekiwać nie można...
                    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                    I odwrotnie; jak drugiej stronie sie potem powie, ze jest madra,
                    to i tak nie uwierzy, ani zdania swego nie zmieni...! ;-)
                    A...
    • chmielka12 Re: brat alkoholik 24.07.14, 10:13
      Po rozwodzie tata nie mógł sobie z tym wszystkim poradzić i zaczął uciekać w alkohol. Nie chciał się przyznać, że ma z tym problem. Potrzebne było dużo rozmów i cierpliwości aby wreszcie uświadomić mu, że coś jest nie tak. W końcu zaczęło to do niego przemawiać i zgodził się na terapię. Nie chciał chodzić na takie tradycyjne spotkania AA, więc znalazłam dla niego fajny ośrodek położony w górach - "Dezyderata". Terapia jest podzielona na kilka etapów, osoba uzależniona przebywa cały czas pod nadzorem personelu, poznaje nowych ludzi, wykonuje dodatkowe aktywności. Widzę, że tata czuje się dużo lepiej i jest na dobrej drodze do zwalczenia nałogu.
      • aaugustw Re: brat alkoholik 24.07.14, 11:40
        chmielka12 napisała:
        > Po rozwodzie tata nie mógł sobie z tym wszystkim poradzić i zaczął uciekać w al
        > kohol. Nie chciał się przyznać, że ma z tym problem. Potrzebne było dużo rozmów
        > i cierpliwości aby wreszcie uświadomić mu, że coś jest nie tak. W końcu zaczęł
        > o to do niego przemawiać i zgodził się na terapię. Nie chciał chodzić na takie
        > tradycyjne spotkania AA, więc znalazłam dla niego fajny ośrodek położony w góra
        > ch - "Dezyderata". Terapia jest podzielona na kilka etapów, osoba uzależniona p
        > rzebywa cały czas pod nadzorem personelu, poznaje nowych ludzi, wykonuje dodatk
        > owe aktywności. Widzę, że tata czuje się dużo lepiej i jest na dobrej drodze do
        > zwalczenia nałogu.
        _______________________________________________________________.
        Witaj Chmielka... - Ciesze sie, ze Ci ulzylo po napisaniu tych slow, jako DDA...!
        Podobnie, jak Twoj tata, ja takze jestem alkoholikiem i takze bylem na terapii.
        Ale terapie, jak te akumulatory kiedys sie koncza, a nowej energii brak... - Ja
        wytrzymalem bez tych tradycyjnych spotkan AA, zwanych Mityngami AA - 5,5 roku
        i ponownie zapilem... - Pilem pare miesiecy, az znowu wyladowalem na odtruciu
        a potem jeszcze jednej, krotszej juz terapii, po ktorej zaczalem uczeszczac na
        Mityngi AA... - Robie to regularnie juz prawie 18 lat...!
        Tam znalezc mozna zywe swiadectwa trzezwych alkoholikow, ktorzy sa dowodem
        na to, ze mozna dac sobie rade z ta smiertelna choroba...
        A...
        Ps. Kiedy moja zona odeszla ode mnie (bez rozwodu), takze pilem potem jeszcze
        dalej, az nie potrafilem juz zyc ani z alkoholem, ani bez niego... - Osiagnalem dno.
        Dzisiaj wiem, ze nie ma takiego powodu dla ktorego trzeba pic. Twoj tato ma problem
        alkoholowy, wiec moja sugestia jest taka, zeby znizyl swoja DUME i sprobowal
        zobaczyc, jak funkcjonuje Wspolnota takich jak on sam - alkoholikow...!
        (wtedy moze i Mama wroci z powrotem do niego - kto wie...!?).
        Ja osobiscie jestem szczesliwy, ze dane mi bylo wyladowac wsrod tych ludzi,
        ktorymi wczesniej gardzilem...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka