Dodaj do ulubionych

CUD-a na kiju i PRO Jurka

20.02.15, 11:06
Jak tam chłopaki, dalej czcicie Jedyniesłuszność Wielkiej Abstynencji? Śjakiś ołtarzyk macie? Bo cóś cicho na FU, a i awgustw cóś miętki taki jest, brak mi alkoholicznych hiperboli i niestabilności emocjonalnej. Żona grzeczna, pracownicy podwyżki nie chcą, podatki zapłacone, mandatu nie dostałem, FU ciche - jak tu się napić??? Co na to teraputy? Gdzie jest Miśkołaj? Chyba se przyćpie baclo :D
Obserwuj wątek
    • thomi73pl Re: CUD-a na kiju i PRO Jurka 20.02.15, 13:12
      Chłopaki to u szewca gwoździe prostuja. :)

      ale napisze co u mnie.
      Zony nie ma. , pracownicy poszli w sina dal. , ołtarzyka tez nie ma. , jedynej słusznej drogi tez nie ma. , tabletek tez nie ma. , Firmy tez nie ma.

      ale jest pogoda ducha. :)
      niczego nie musze pilnowac i w ogóle nic nie musze. :)

      ale co raz wiecej mi się po prostu chce..

      jest ładna pogoda. !!!!

      jest pieknie. !

      • alkodarek Re: CUD-a na kiju i PRO Jurka 22.02.15, 20:44
        Dobrze wiesz Thomi, że ten sztubacki w zamyśle wątek, nie jest skierowany do kulturalnych, rzeczowych i obdarzonych darem szacunku do bliźniego forumowiczów. Trochę mało życia na osiedlu, i taki mi przyszedł niezbyt wysokich lotów żart. Prawdę mówią liczyłem na łyk ( upst, nie wiem czy to słowo to aby nie osławiony wyzwalacz), łyk przaśnego bawarskiego humoru aawgustwa, ale niestety gdziesik zabalował ( kolejne upst...).
        Życie nie musi być śmiertelnie poważne gdy tyle radości i szczęścia dookoła.


        ps. "drewniane" ;)
    • deoand Re: CUD-a na kiju i PRO Jurka 20.02.15, 13:14
      tak to jest gdy sie i pije i ćpa leki ... Bozia mózg odbiera ... Już alkodarku dogoniłes eskę a to - tutaj ukłon - trudna sztuka ....
      • alkodarek Re: CUD-a na kiju i PRO Jurka 20.02.15, 18:07
        ...pije, ćpie, bozia mózg odbiera ale... Nie korzystam z deonańskiej posługi wszechabstynenckiej powinności. Do Eski mi lata świetlne, ale się pocieszam się, Deo, że w tej drodze zawsze jesteś tuż za mną.
        Abstynencja górą, i ani kukułki ani Brutala na zapitkę. Deo prowadź drogą rozwoju łosobistego z kartkami wyrywanymi NFZ!

        ps. Gdzież nasz gooru Jedynie trzeźwoCUDownierozwinięty Gustlik??? Współpiewca Deorii?



        ... alem się naćpał baclofenem
        • e4ska CUDowne leczenie CUDów :-) 21.02.15, 18:17
          :-)
          Tak to jest, kiedy przez lata całe szkodzi się alkoholikom, ale ciężko jest przyjąć prawdę w całej nagiej okazałości...

          Zastanawiają mnie motywy tak myślenia (tłumaczenia sobie, usprawiedliwień), jak i działania ludzi okopanych na zmurszałych barykadach wstecznictwa i ciemnoty. Ciekawe, czy to tylko gra, sprytne lobbowanie za CUD ośrodkami i pigułami po 200 zł sztuka, które leczą CUD jak pięście leczą nosy, czy taki deuś/jeżuś naprawdę myśli, że to, co robi, co mówi i co pisze, ma większy sens.

          Niestety, jedyną znaną mi osobą o ostrej alkoholowej przeszłości, która dała radę mimo zgierskich detoksów i odwyków bliższych oraz dalszych, jest dość młody mężczyzna. Po coraz straszliwszym piciu, zamiast skończyć jak koronowany Szczur, dostał takiej żółtaczki, że trafił na oddział chorób wewnętrznych. Tam lekarze postawili go na nogi, mało, tak mu wyparli deusiowe/jeżusiowe teorie, że człowiek ów przetrzeźwiał i więcej w psich kupach nie leżał. Co się z nim dzieje? Nie wiem. Z ostatnich informacji od zaprzyjaźnionych pijaków dowiedziałam się, że mu się udało, ale wspomnieliśmy o tym coś ze dwa lata wstecz.

          Niech tam deusie/jeżusie głoszą swoje prawdy o "ćpaniu" baclofenowym - pomocna dla pogrążonych w nałogu alkoholowym jest praktyka lekarzy, którzy po prostu są lekarzami, lepszymi albo gorszymi, ale mają konkretną wiedzę. Nie tylko o baclofenie, ale też o takich "specjalistach" jak deuś/jeżuś.

          Przegrali deusie/jeżusie z esperalem, który miał zniknąć na zawsze - mimo protestów - bo warsiawskie mańkiepoły uparły się, że speral jest beeeeee i meeeee. I przegrywają z baclofenem, bo w końcu jest to lek na receptę i ktoś pijakom te recepty wystawia.

          A że przegrali też z samodzielnymi, co to wbrew proroctwom o nieuchronnej śmierci czekającej alkoholika bez terapii i AA mają się dobrze i ani depresji, ani marskości nie doświadczają, ani też niczego, czego im z serca deusie/jezusie życzą, świadczę tymże wpisem...

          zdrufki ;-)
          • wiedza_to_podstawa Kabaretoterapia dla wsiech :D 21.02.15, 18:48
            Wiedziałam, zwyczajnie byłam pewna, że jak tu zajrzę, to uśmieję się jak fan kabaretu "Limo" :D
            No ten wpis, przyznam, przebił autora wątku i zmierza do dawki śmiertelnej :D

            Niestety, jedyną znaną mi osobą o ostrej alkoholowej przeszłości, która dała radę mimo zgierskich detoksów i odwyków bliższych oraz dalszych, jest dość młody mężczyzna. Po coraz straszliwszym piciu, zamiast skończyć jak koronowany Szczur, dostał takiej żółtaczki, że trafił na oddział chorób wewnętrznych. Tam lekarze postawili go na nogi, mało, tak mu wyparli deusiowe/jeżusiowe teorie, że człowiek ów przetrzeźwiał i więcej w psich kupach nie leżał. Co się z nim dzieje? Nie wiem.

            Jedyna znana mi osoba o której nic nie wiem :D jako dowód na wyjście z nałogu bez terapii.
            Wiadoma sprawa, że jeśli dla kogoś szczytem sukcesu, jest płacenie podatków, brak mandatów i jedzenie spirytusowych pączków raz w roku to człowiek ów nie zrozumie nikogo kto od życia i siebie oczekuje więcej. Ogłaszanie wygranej w tym aspekcie jest śmieszne, bardzo śmieszne, komiczne! choć tylko iluzoryczne. Iluzja bawi ludzkość od dawien dawna.
            Ja się tu dziś prawdziwie ubawiłam :D
            Trochę jak szejkiem, który kilka dni temu ogłosił, że ziemia się nie obraca :D
            A co? obraca się? hahahahahaha!
            Dzięki :-)
            • e4ska Re: Kabaretoterapia dla wsiech :D 21.02.15, 23:30
              O, z jakąż śmiertelną powagą traktuję przemądry tekścik, w którym sąsiadują ze sobą podatki, mandaty, pączki, iluzja - dla rozrywki to bodajże jak Copperfield, islamski nieuk od ziemi stojącej w miejscu...

              Ależ, miła paniusiu, czemuż to zniknęło ci ostatnie zdanie:
              Z ostatnich informacji od zaprzyjaźnionych pijaków dowiedziałam się, że mu się udało, ale wspomnieliśmy o tym coś ze dwa lata wstecz.

              Żeby cię jeszcze bardziej rozbawić dodam, że gościem owym, do którego sama też wzywałam straż miejską i policję, bo leżał na zamarzniętej ziemi, po bramach, w krzakach - po każdym detoksiku i po każdym odwyczku coraz było gorzej, staczał się piorunująco, ale staczanie to miało charakter kaskadowy. Po drugim odwyku jeszcze pijał z kolegami, jeszcze się trzymał gromady, jeszcze nocował w lokalach mieszkalnych. Po trzecim detoksiku oszalał, pił już sam jako menel ostatni, upijał się do dzikiej małpy, tarzał się w psich i własnych odchodach... Na szczęście zżółkł.

              I jak z podziwem mówili jego dawni kumple, którzy już postawili na nim kreskę, bo z takiego stanu to się nie wychodzi - oto trafił na prawdziwych lekarzy! I przez co najmniej rok z dokładką dobrze mu się działo.

              A co teraz, w tej chwili się z nim dzieje? Nie wiem. Ale na stare śmieci nie wrócił - co dobrym jest znakiem i oby tak mu się działo, jak mu życzę :-)

              Ps. Tak, do ciasta drożdżowego, z którego robi się pączki, dobrze jest dodać spirytus. Prawdziwy. Nie jakiś iluzoryczny. A herbata z rumem - odpowiednio przyrządzona - jest super!
              • wiedza_to_podstawa Re: Kabaretoterapia dla wsiech :D 22.02.15, 11:05

                Ależ, miła paniusiu, czemuż to zniknęło ci ostatnie zdanie


                Ależ! Nic mi nie zniknęło! To raczej granica absurdu przed którą postawilam kropkę!
                Dalsze zdanie go tylko potwierdza. Ja też słyszałam od zaprzyjaźnionego sąsiada, że babka sprzedającą w latach 90_tych jaja na tutejszym rynku odniosła spektakularny sukces matrymonialny. Obecnie jest milionerką i właścicielką wielu ferm kurzych w USA. Daj jej Boże!
                Czaisz? Watpię :D
                Posługujesz się jedynym znanym ci przypadkiem alkoholika którego stracilaś z oczu, zakładając jego sukces z powodu unikania terapii, bez pewności, że żyje, w konkretnym celu, aby udowodnić swoje tezy! To nic, ze na tym forum istnieją setki wpisów osób twierdzących, że terapia i AA są dla nich czymś przełomowym, dobrym, właściwym. Nie dopuszczasz tych treści do swojej mozgownicy, bo są w konflikcie do twoich interesów. Dla mnie w tym swoim działaniu jesteś zabawniejsza od wspomnianego szejka. Twierdzisz tezy wielokrotnie obalane z uporem maniaczki. Z boku jest to niezwykle zabawne :D i tyle!

                Aaaa no i grawitacja ponoć to zabieg czysto biznesowy! Mówił mi jeden zaprzyjaźniony ćpun ;-)
            • thomi73pl Re: Kabaretoterapia dla wsiech :D 22.02.15, 11:53
              jeszcze wrócę dp cytatu.. :
              "propagowac ..(....) herbate z rumem , popijanie wina , wódki itd ludziom , którzy sa uzaleznieni od alkoholu i kazdy kieleiszek jest dla nich poczatkiem kolejnego ciagu , ktory skonczyc sie moze rozkładem watroby i żóltaczka i w wiekszosci wypadków śmiercia .."..

              każda inteligentna osoba , która nie kieruja emocje ; dostrzeże w tym zdaniu slowo " może".. ," MOZE SKONCZYC SIE".. - znaczy ze - nir musi..,..

              po za tym wg. mnie także ;propakowanie osobom uzależnionym alkoholu; jest idiotyzmem .. tak samo jak "leczenie sie na wlasna rękę czymkolwiek"..


              ☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★
              Powyższy post wyraża jedynie moją opinię w dniu dzisiejszym. Nie może być on wykorzystywany przeciwko mnie, kopiowany oraz powielany bez mojej zgody, za wyjątkiem cytowania postu przy odniesieniu się do niego z zastrzeżeniem , że odniesienie nie zawiera złośliwych uwag, oraz pospolitej głupoty.
              Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany zdania, bez podawania przyczyny.
              Nie biorę odpowiedzialności za wpłynięcia na zmiany poglądów innych I pojawiających się przy tym odczuciach czytających moje wypowiedzi.
              • e4ska Re: Kabaretoterapia dla wsiech :D 22.02.15, 12:28
                kazdy kieleiszek jest dla nich poczatkiem kolejnego ciagu

                Jasno jest tutaj wyartykułowana aowska teza, że KAŻDY KIELISZEK kończy się dla alkoholika ciągiem.

                Tymczasem alternatywne wobec terapii opartych na żywcem wyciętych dogmatach aowskich dowodzą, że alkoholik może powrócić do picia umiarkowanego, a wiec kieliszek wódki nie skutkuje ciągiem.

                Rozumiemy?
                • deoand Re: Kabaretoterapia dla wsiech :D 22.02.15, 12:46
                  Zaczniesz pić to pić będziesz - zaczniesz tyć to tyć będziesz .

                  Rzekłem .. Deo !
                • thomi73pl Re: Kabaretoterapia dla wsiech :D 22.02.15, 12:48
                  Wy eska. lub Ty Eska i to drugie co jest w Tobie..
                  pewnie rozumiecie..

                  ja.natomiast rozumiem od.dawna sposób takiego rozumowania i rozmiem ze masz prawo tak myslec..

                  niech bedzke ze wykazałas istnienie jakiejs tezy w tym zdaniu..
                  natomiast ideologii aaowskiej nie ma..
                  A zalozenia AA, i innych wspólnot abstnencji. nie sa idoologiami.. .. Ideoolgie dopisujesz sobie Ty..
                  po prostu może masz potrzebę walczyćz jakas ideolgia i stad sobie wzielas na cel cos co sobie sama wyprodukowałas.
                  ( sa juz znane takie przypadki.. np. o Don Kichote ; ) )

                  ;)

                • wiedza_to_podstawa Re: Kabaretoterapia dla wsiech :D 22.02.15, 13:01

                  Tymczasem alternatywne wobec terapii opartych na żywcem wyciętych dogmatach aowskich dowodzą, że alkoholik może powrócić do picia umiarkowanego, a wiec kieliszek wódki nie skutkuje ciągiem.

                  To nie jest podejście alternatywne do leczenia alkoholizmu.
                  To jest inne podejście do mechanizmów chorobowych. Pisząc wprost propozycja dla ludzi, którzy nie potrafią zrezygnować z alkoholu pomimo, że poczynił lub czyni w ich życiu kolosalne straty. Ochrona przed większymi stratami zdrowotnymi. W tle takiej terapii jest przytrzymanie chorego w świecie kontaktu z wiedzą szkodliwości picia i nadzieją na trwała abstynencję! To terapia dla uoartych osłów ;-) trzymajmy się faktów. Aby nie wpaść w ciąg klient taki musi trzymac się swoistych ograniczeń, prowadzic terapeutyczne tak znienawidzonego przez ciebie dzienniczka nastrojów, życiowych wydarzeń, przestrzegać diety. Trzymać uzde na pysku.
                  Wszystko po to by wypic! Dlaczego w takim razie nie kumasz tych, którzy przez czas jakiś robią podobne zabiegi, aby nie pić? Z czasem utrwalają abstynencję i ich koszmar się kończy? Podczas gdy pijących na sile umiarkowanie nigdy? Większość z nich dochodzi do stanu chronicznego tylko trwa to dluzej.
    • bananarama-live Re: CUD-a na kiju i PRO Jurka 20.02.15, 16:02
      A czy baclofen pomoze na uzależnienie od słodyczy.
      Normalnie zeżarłbym chałwę i cole ,która stoi juz 3 dzień w lodówce i mnie wkur,,,wia :-(
    • jerzy30 Re: CUD-a na kiju i PRO Jurka 20.02.15, 17:18
      musialem ci ostro na odcisk nastapic zes taki zalosnie zlosliwy - mnie to nie rusza i kalafiorem wisi mi twoj zacpany mozg - ja nie jestem cpunem - ty cpaj dalej - kup se zapasik bo z tego co powszechnie wiadomo to juz kilka razy zwiekszyles dawke
      • alkodarek Re: CUD-a na kiju i PRO Jurka 20.02.15, 17:58
        Rurku, tak Rurku, nie inaczej. Cholewisz jak zwykle, dawaj linka z nazwą "tej" firmy. Powszechnie wiadomo, że musisz przyjmować coraz większe dawki Prawdziwej Trzeźwości, bo kalafior ci dynda aż uda bolą. Rurku, może w końcu przestaniesz z gęby robić cholewę i poprzesz swoje mądrości stosownymi dowodami. Może nie tak precyzyjnie jak Eska ale chociaż ciut, ciut. Eeee, cienias jesteś i nie dasz rady...
        • bananarama-live Re: CUD-a na kiju i PRO Jurka 20.02.15, 19:20
          To co, uwazasz ,że wszyscy powinniśmy łykać baclo?
          Dałem rade fajkom, <dałem alkoholowi>, dam cukrowi - chociaż czasami dupościsk mam nieziemski jak widzę piękne,lukrowane pączusie ,a do tego kawa plujka z 2 czubatymi łyżkami cukru :]

          ps .... a mi nie przeszkadza w niczym ,że łykasz coś co pozwala nie pić ;]

          jeden ma to, drugi tamto, a trzeciemu skarpetki smierdzą
    • wiedza_to_podstawa Re: CUD-a na kiju i PRO Jurka 21.02.15, 18:14
      Żona grzeczna

      No proszę!
      Od dziś będę proponować mężom, których żony wykazują się niegrzecznością :D nie mylić z dziecinadą ;-) żeby zażywali baclofen w celu ich ugrzecznienia.
      Padałam po prostu :D to nic, że zażywający traci na intelekcie. Po co komu inteligentny mąż ;-)
      natomiast grzeczna żona to już prawdziwy skarb :D

      :D :D :D :D :D
      • deoand Re: CUD-a na kiju i PRO Jurka 22.02.15, 00:23
        Ps. Tak, do ciasta drożdżowego, z którego robi się pączki, dobrze jest dodać spirytus. Prawdziwy. Nie jakiś iluzoryczny. A herbata z rumem - odpowiednio przyrządzona - jest super!

        Eska znowu ciebie wypuscili z psychiatryka bo tylko psychiczna istota moze propagowac na forum Uzaleznien herbate z rumem , popijanie wina , wódki itd ludziom , którzy sa uzaleznieni od alkoholu i kazdy kieleiszek jest dla nich poczatkiem kolejnego ciagu , ktory skonczyc sie moze rozkładem watroby i żóltaczka i w wiekszosci wypadków śmiercia .. Jakze mozna pisac jak to fajnie że gosc X cały zżółkł i wyleczyli go z alkoholizmu i niewi9adomo co sie z nim dzieje ... więc pijmy swoleżerowie .... No cos juz tak głupiego jak eska to naprawde jest ewenement więc chyba cofne swoje słowa , ze alkodarek przebił eske ... Na głupote eski nie ma mocnych ... nawet trudno sie przyblizyc do poziomu eski .
        • e4ska Re: CUD-a na kiju i PRO Jurka 22.02.15, 08:12
          tylko psychiczna istota moze propagowac na forum Uzaleznien herbate z rumem , popijanie wina , wódki itd ludziom , którzy sa uzaleznieni od alkoholu i kazdy kieleiszek jest dla nich poczatkiem kolejnego ciagu , ktory skonczyc sie moze rozkładem watroby i żóltaczka i w wiekszosci wypadków śmiercia ..

          A może byś tak skończył z kłamstwami? Ideologię aowską można z powodzeniem głosić na mityngach aowskiej sekty.

          Picie umiarkowane jest - prawdopodobnie - lekarstwem na głód alkoholowy, który dopada alkoholików otumanianych wizją ANI KROPELKI.

          Udawanie, że na świecie od kilkudziesięciu lat nie istnieje alternatywna wobec aowskich bzdur metoda leczenia alkoholików w strategii picia umiarkowanego, a teraz jeszcze metoda farmakologiczba przy pomocy baclofenu - to jest"ratunek" dla uzależnionych?

          Przypomnij sobie dokładniej, jak "ratowałeś" Szczura - i pomyśl sobie choć raz, dlaczego tak szybko się wykończył. I jaki masz w tym udział. Bo że masz - to oczywiste!
          • bananarama-live Re: CUD-a na kiju i PRO Jurka 22.02.15, 10:58
            Nie chodzę na AA / byłem 2x , nie mój klimat/
            Nie muszę tam chodzić,żeby dowiedzieć się,że jak wypiję browara - popłynę.

            Gdyby ludzie uzależnieni, mogli pić umiarkowanie, nie byłoby alkoholizmu.

            AA to bardzo dobre miejsce do spotkań ludzi, którzy chca sie spotykać. Na siłę nikt ich tam nie ciągnie. Mozna by zmienić nazwę na WS wieczorne spotkania :]
          • thomi73pl Re: CUD-a na kiju i PRO Jurka 22.02.15, 11:21
            tylko psychiczna istota moze propagowac na forum Uzaleznien herbate z rumem , popijanie wina , wódki itd ludziom , którzy sa uzaleznieni od alkoholu i kazdy kieleiszek jest dla nich poczatkiem kolejnego ciagu , ktory skonczyc sie moze rozkładem watroby i żóltaczka i w wiekszosci wypadków śmiercia ..

            A może byś tak skończył z kłamstwami? Ideologię aowską można

            to nie jest ideologia Aaowska..
            ( o ile w ogóle takowa jest.. )
            • jerzy30 thomi, banama - nie dyskutucie z idiotka 22.02.15, 16:21
              eforska to beton zbrojony i swoimi odpowiedziami tylko ja podniecacie
              psychiczna jest i podla zarazem - to taki odpad poprodukcyjy
              • alkodarek Re: thomi, banama - nie dyskutucie z idiotka 22.02.15, 17:08
                jerzy30 napisał:

                > eforska to beton zbrojony i swoimi odpowiedziami tylko ja podniecacie
                > psychiczna jest i podla zarazem - to taki odpad poprodukcyjy<

                Co też ten CUD i PRO zrobiło z porządnego alkoholika. Żal czytać, ale współczuć nieszczęścia w życiu rozwojowo-duchowym a i Prawdziwie Jedynie Trzeźwym, należy.
        • e4ska Re: CUD-a na kiju i PRO Jurka 22.02.15, 23:22
          Jakze mozna pisac jak to fajnie że gosc X cały zżółkł i wyleczyli go z alkoholizmu i niewi9adomo co sie z nim dzieje ..

          Otóż: po kolejnym leczeniu na detoksie pacjent pogrążył się w takim amoku, że gdyby nie prawdziwi fachowcy, umarłby. Czy to na watrobę, czy z zimna, czy z glodu, czy z brudu...

          co mogło tak momentalnie zniszczyć młodego człowieka?
          Osobiście stawiam na wspomaganie organizmu czymś w rodzaju relanium, jakichś psychiatrycznych środków, które wcale a wcale nie uzależniają :-))) no i nasączenie umysłu nieszczęsnego propagandowymi sloganami.

          W Biegańskim (bodajże) odizolowano chorego od kolegów z AA, terapeutów, fachowców od alkoholizmu i tak się dziwnie złożyło, że od tej pory nigdy nie widziałam go żebrzącego pod sklepem, wyjadającego bułki gołębiom i śpiącego na bruku.

          Udało mu się - a jak takim pomagają lekarze spoza systemu alkoholicznego? To już ty się dowiedz! może czegoś się nauczysz pożytecznego.
      • e4ska Baclofen szkodzi inteligencji :-) 22.02.15, 08:15
        że zażywający traci na intelekcie
        :-)))

        Nowy skutek uboczny baclofenu?

        Ciekawe, co wy jeszcze wymyślicie :-)))
        • bananarama-live Re: Baclofen szkodzi inteligencji :-) 22.02.15, 11:00
          O co walczysz? Informacja - tak, ale zeby z tego powodu wypruwać sobie zyły na forum?
        • wiedza_to_podstawa Re: Baclofen szkodzi inteligencji :-) 22.02.15, 11:15
          Jeżeli ja pisze jak tłuk, pólinteligent, grafomanka i robię masę błędów, przez które nie sposób przebrnąć bez herbatki z rumem, to jak nazwiesz to co odsmarowal autor wątku w pierwszym wpisie? Bądź że choć trochę sprawiedliwa! Ja ten wpis odczytalam jako kolosalny spadek intelektualny, bez pewności jednak, czy to aby nie powrót do siebie ;-)

          Raczej nadmienilam o profitach płynących z zażywania baclo - ugrzecznienie żony!
          Dodam jeszcze, zmianę stosunku do pieniedzy u pracowników zatrudnianych przez zarzywajacego :D za jakiś czas zrezygnują z pensji :D
          • jerzy30 pierwszy wpis to wpis cpuna i narkomana 22.02.15, 16:22
            baclefen niczym sie nie rozni od amfy
            • alkodarek Re: pierwszy wpis to wpis cpuna i narkomana 22.02.15, 17:09
              jerzy30 napisał:

              > baclefen niczym sie nie rozni od amfy<

              CUD i PRO rozum odebrało doszczętnie.
              • wiedza_to_podstawa Re: pierwszy wpis to wpis cpuna i narkomana 22.02.15, 17:21
                Czyli jednak o zwykle lanie po ryju tutaj chodzi :D
                Ring! Staje się na nim w konkretnym celu, aby wygrać.
                Poziom argumentacji jest tak niski, że zwyczajnie szkoda waszej krwi.
                Być może nic nikomu nie zostało odebrane.
                Nie było czego odbierać :D
                Najgorsze, ze nikt nic nie zyskał!
                I to jest dobra w tych okolicznościach wiadomość :D
                Uznaje remis panowie!
                • wiedza_to_podstawa Warto dodać jeszcze! 22.02.15, 17:41
                  Że wasze sposoby netowego istnienia nie świadczą na korzyść czy niekorzyść propagowanych tutaj sposobów radzenia sobie z nałogiem, lecz wyłącznie o was samych.
                  Ani Jerzy nie prezentuje AA czy PRO, ani alkodarek baclofenowców, zwłaszcza tych z MPDZ czy SM. Gdyby ich zachowanie przyjąć za skutek tych terapii, a nie agresywnego usposobienia, nikt niczego by nie chciał spróbować. Byłaby to raczej antyreklama. Dobrze poczytać boje w wątku Normalność, aby dowiedzieć się czym jest i jak ja osiągnął. Choć on tez niczego prócz siebie tam nie prezentuje!

                  Dobrego miesiąca!
                  • bananarama-live Re: 22.02.15, 18:40
                    Takie watki / posty podnoszą mnie na duchu .
                    Świadczą,że mi się nie popieprzyło w głowie - jak niektórym :]

                    Żyję sobie po cichu, powoli ,troche sportu,rekreacji :]

                    A wy sie dalej ciskajcie - na pohybel
                  • alkodarek Re: Warto dodać jeszcze! 22.02.15, 22:23
                    wiedza_to_podstawa napisał(a):

                    > Że wasze sposoby netowego istnienia nie świadczą na korzyść czy niekorzyść prop
                    > agowanych tutaj sposobów radzenia sobie z nałogiem, lecz wyłącznie o was samych
                    > .

                    Nic takiego jak radzenie sobie z nałogiem nie istnieje, ponieważ jako punkt pierwszy i najważniejszy AA i terapii to właśnie przyznanie się do bezradności wobec


                    > .... ani alkodarek baclofenowców, zwłaszcza tych z MPDZ czy SM.<

                    Zwłaszcza nie tych, bo to też nie jest forum dotyczące tych chorób.

                    > Gdyby ich zachowanie przyjąć za skutek tych terapii, a nie agresywnego usposobienia, nikt niczego by nie chciał spróbować. <

                    Nie wiem, gdzie widzisz agresję. Rzeczowe i trafne diagnozy Jerzego poparte Twoją wiedzą i podstawą? Przecież to mowa zrozumienia i głębokiej przemiany duchowej.

                    > Dobrze poczytać boje w wątku Normalność, aby dowiedzieć się czym jest i jak ja osiągnął. Choć on tez niczego prócz siebie tam nie prezentuje!<

                    Dobrze poczytać boje.
                    • wiedza_to_podstawa Re: Warto dodać jeszcze! 22.02.15, 23:09
                      Hola hola skończył z tym galopem po glupotach! Nakrecany istotą jeszcze glupsza!
                      Nic takiego jak radzenie sobie z nałogiem nie istnieje, ponieważ jako punkt pierwszy i najważniejszy AA i terapii to właśnie przyznanie się do bezradności wobec

                      Bezsilności to raz!
                      Po drugie to jest sposób radzenia sobie z nałogiem i każdą inna kompulsja!
                      Nawet jeśli tobie to się nie mieści w głowie.
                      Boja sobie nie poradził? Czy poradził doskonale?
                      Pomyśl to naprawdę nie boli, choć gdy sue czyta twoja koleżankę takie odnosi się wrażenie :D
                      Gdyby pomyślała umarła by z bólu :D
                      Lepiej jej nie narażać!
                      • alkodarek Re: Warto dodać jeszcze! 23.02.15, 12:06
                        wiedza_to_podstawa napisał(a):

                        > Hola hola skończył z tym galopem po glupotach! Nakrecany istotą jeszcze glupsza
                        > !
                        > Nic takiego jak radzenie sobie z nałogiem nie istnieje, ponieważ jako punkt
                        > pierwszy i najważniejszy AA i terapii to właśnie przyznanie się do bezradności
                        > wobec

                        >
                        > Bezsilności to raz!<

                        Semantyka.To dwa. Zasypywanie problemu to nie radzenie sobie.

                        > Po drugie to jest sposób radzenia sobie z nałogiem i każdą inna kompulsja!<

                        U podstaw kompulsji leży fizjologia organizmu popadającego w głód wynikający z braku homeostazy mózgu. Czary mary nie mają tu nic do rzeczy.


                        > Boja sobie nie poradził? Czy poradził doskonale?<

                        Jeden boja na 30 "niebojów" (nie boji, nieboich?), cóż za świetny wynik. Tyle co błąd statystyczny ( oczywiście boja nie jest błędem statystycznym, tylko alkoholikiem, który nie pije)

                        > Pomyśl to naprawdę nie boli, choć gdy sue czyta twoja koleżankę takie odnosi się wrażenie :D
                        > Gdyby pomyślała umarła by z bólu :D<

                        Oj cienuchne a i wyświechtane argumenciki, za dużo jajecznicy?

                        > Lepiej jej nie narażać!<

                        Matko Tereso z WOTU - więcej polotu!


                        ps. Prosimy o więcej buziek!
                      • thomi73pl Re: Warto dodać jeszcze! 24.02.15, 10:39
                        moze sie przejezyczylaś..
                        ;)

                        i stąd to nieporozumienie..
                        ale to nic takiego..
                        • alkodarek Re: Warto dodać jeszcze! 24.02.15, 10:51
                          thomi73pl napisał:

                          > moze sie przejezyczylaś..
                          > ;)
                          >
                          > i stąd to nieporozumienie..
                          > ale to nic takiego..
                          >


                          Właśnie chciałbym to, i kilka innych haseł, doprecyzować w osobnym wątku.
                        • wiedza_to_podstawa Re: Warto dodać jeszcze! 24.02.15, 15:51
                          Z pewnością nie uraziłeś mnie tym, że przypisaleś mi autorstwo tego zdania :-)
                          Zdecydowanie ucieszyłeś swoją na nie reakcją.
                          Lubię kulturalnych ludzi którzy w ten właśnie sposób podchodzą do pomyłek - wyjaśniają je!
                          Ci którzy naprawdę mają za co przepraszać nie uczynią tego ;-) brak właściwego rozeznania i świadomości, że brakiem kultury i pomówieniami najbardziej szkodzą sobie samym. Tak się pływa latami, marne szanse na autorefkeksje. Pije i mam się świetnie :D pozory, które wychodzą na każdym dosłownie kroku. W każdym wpisie. Braki. Ale ja nie o tym...

                          Wydawało mi się, że gruba trzcionka to wystarczający znak, ze to tekst cytowany.
                          Ale, rzeczywiście, można to było odczytać jak wytłuszczenie. Podkreślenie wagi.
                          Cywilizowany ludzie wyjaśniają takie sprawy, bez problemu!
                          Cieszę się, ze ktoś to przeczytał i dał swój glos, bo gotowa byłam pomyśleć, że tu rozsądnie ludzie nie zaglądają!
                          Hej!
                  • e4ska Re: Warto dodać jeszcze! 22.02.15, 23:09
                    Ani Jerzy nie prezentuje AA czy PRO - reprezentuje i to bardzo reprezentuje! Uosabia AA - tak jak się postrzega Anonymosów wszędzie na świecie.

                    Dobrze poczytać boje w wątku Normalność, aby dowiedzieć się czym jest i jak ja osiągnął.
                    Nie umniejszając niczego Boi - ale to ma być normalność? Pasująca dla każdego? Ja takiej normalności nie pożądam - mam swoją. Osiągniętą bez wysiłku. I bez kasy z NFZ, i bez terapeutów, bez AA, bez psychiatrów.

                    Normalność jest pojęciem względnym. Podobno całe AA jest nienormalne i amoralne. Znasz, paniusiu, takież opinie? Normalne opinie - jak najbardziej :-)))
                • alkodarek Re: pierwszy wpis to wpis cpuna i narkomana 22.02.15, 20:14
                  wiedza_to_podstawa napisał(a):


                  > Poziom argumentacji jest tak niski, że zwyczajnie szkoda waszej krwi.<

                  Cóż, aby mój interlokutor zrozumiał o czym i w jaki sposób prawi, nie pozostało mi nic innego, niż przejście z rzeczowej dyskusji do erystyki pierwotnego pojęcia.

                  > Być może nic nikomu nie zostało odebrane.
                  > Nie było czego odbierać :D<

                  Jeśli uważasz, że nazywanie człowieka przyjmującego legalne lekarstwo, dzięki któremu powrócił do zdrowia, rodziny i społeczeństwa "ćpunem i narkomanem" , to niewątpliwie, masz rację.

                  > Najgorsze, ze nikt nic nie zyskał!<

                  Jak to nikt nic nie zyskał? Zyskałem zaszczytne miano, potwierdzone Twoją wiedzą stanowiącą podstawę.

                  > Uznaje remis panowie!<

                  Dziękuję za tak sprawiedliwą jurysdykcję. Niestety, nie mogą się równać z prymitywnym chamstwem jerzego30, więc oddaję mu w tej przestrzenie pola. Jerzy30 zwyciężył!
                  • wiedza_to_podstawa Re: pierwszy wpis to wpis cpuna i narkomana 22.02.15, 21:26

                    I tak to nuda powoduje głupotki...
                    Musiałbyś się jednak bardziej postarać, żeby mnie przekonać co do własnej inteligencji lub chociaż większej od Jerzego kultury. Ja jej nie dostrzegam, a nawet wolę jak chamstwo ubiera się w słowa do tego stworzone, a nie zastępuje słówkami kulturo podobnymi. W tym układzie twoje tłumaczenie potrzeby zejścia do poziomu chamstwa Jerzego w celu zrozumienia o czym prawisz nie jest prawdziwe. Nie prawdziwe też jest twierdzenie, że to on pierwszy się nim wobec ciebie wykazał, bo to ty założyłeś ten wątek (ring!) i przywołałeś go w tytule. Czyż nie?

                    Nuda panie nie jednemu robi jajecznicę pod kopułą ;-)
                    ten sztubacki w zamyśle wątek, nie jest skierowany do kulturalnych, rzeczowych i obdarzonych darem szacunku do bliźniego forumowiczów. Trochę mało życia na osiedlu, i taki mi przyszedł niezbyt wysokich lotów żart.

                    W obliczu powyższego epitety z jakimi się spotkałeś, są bardzo niskich w chamstwie lotów.
                    Znam wiele osób określających się w ten sposób i w dodatku takich, którzy nigdy nigdzie nie odeszli, ani od rodziny, ani od społeczeństwa, ani od zdrowia. No, ale ty jesteś alkoholikiem, i to też nie powinno być dla ciebie obraźliwe, tylko faktyczne. Nud panie, jest szalenie niebezpieczna, zwłaszcza, jak przestaje się myśleć :D

                    Podtrzymuję remis!
                    • e4ska Re: pierwszy wpis to wpis cpuna i narkomana 22.02.15, 22:24
                      No, w istocie to zmykasz z podkulonym ;-)

                      Remis nastąpi, kiedy jeżuś udowodni parę doniosłych spraw, choćby takich,
                      że film z "francuskiej TV" - w istocie film pokazany w polskim kanale Planet+, z roku 2013, podsumowuje wyniki badań nad baclofenem z roku 2014;
                      baclofen to "drag" gorszy niż twarde narkotyki - może jeżuś odwoła się do Ustawy, gdzie wymieniono wszystkie środki uznawane za niebezpieczne w kwestii uzależnień;
                      "producent" wycofuje baclofen z produkcji;
                      baclofen powoduje chorobę niedokrwienną serca;
                      uczestnik francuskich badań, który przedawkował baclofen do niewyobrażalnego nawet dla deusia pułapu ponad sześset, doznał zawału serca;
                      .........
                      itd, itp - łącznie z Eską walącą z gwinta, w towarzystwie męża pijaka-alkoholika...

                      Jeśli Darek będzie kłamał i zmyślał, to wtedy nastąpi remis.

                      I tak to nuda powoduje głupotki...
                      Znajdź sobie jakieś zajęcie! Koniecznie!
                      :-)



                    • alkodarek Re: pierwszy wpis to wpis cpuna i narkomana 22.02.15, 22:46
                      Wielosłowie-pustosłowie do podtrzymania własnych teorii, okraszone dykteryjkami branżowymi. Pozujesz na fachowca zdystansowanego do gawiedzi, "zgrabnie " pomijając kontekst toczonego od dłuższego czasu na FU "sporu". Trochę to żenujące, że stosujesz tak wybiórczo wypowiedzi z FU. Cóż, cel uświęca środki.

                      Najdziwniejsze jest jednak to, że wyjaśnienia moich intencji użyłaś do zdyskredytowania tychże. Ot kopulasta jajecznica na maśle maślanym.

                      Zabieg z powtórzeniami słowa-klucza, na którym budujesz narrację, jest kiepskiej jakości manipulacją lub/i głupotką, jednakże nie powodowaną NUDĄ.

                      Remisu nie będzie.Wiem, że to dla Ciebie przykre, bo zawsze masz rację, ale oddałem pola Jerzemu i Tobie.

                      ps. Co do szerokiego grona Twoich znajomych i ich nieskomplikowanych profili psychologicznych nie będę się wypowiadał, nie jestem fachowcem z odpowiednią wiedzą. Pewnie z racji zawodu mały masz wpływ na ich dobór, więc to nie Twoja wina.
                      • wiedza_to_podstawa Re: pierwszy wpis to wpis cpuna i narkomana 22.02.15, 23:29

                        Remisu nie będzie.Wiem, że to dla Ciebie przykre,


                        Pomylka! Nie odczuwam przykrości! Odczuwam pewność swojego werdyktu!
                        I nie na dla mnie znaczenia, ze go nie uznajesz. W końcu lepiej być kulturalnym i pełnym zrozumienia dla bliźnich forumowiczem niż zwykłym chamem. Kamuflaż się nie udał! I nie tylko z tego względu. Również z tego ze to wątek dla prostakow! Trafna autodiagnoza.
                        Ja jestem jedyną tu osoba która ten niskich lotów żart zrozumiała właściwie i dobrze odegrała swoja rolę :D twoje ego jest jak statuja wolności! Wielkie, ale brzydkie.

                        Hej! Chyba nie myślisz, ze mialabym czas na trwałe czytanie tego miejsca?
                        Na pewno nie myślisz.
                        • alkodarek Re: pierwszy wpis to wpis cpuna i narkomana 23.02.15, 09:19
                          wiedza_to_podstawa napisał(a):

                          >
                          > Remisu nie będzie.Wiem, że to dla Ciebie przykre,

                          >
                          > Pomylka! Nie odczuwam przykrości! Odczuwam pewność swojego werdyktu!<

                          Pewnie bardzo poprawia to Twoje samopoczucia. I dobrze.

                          > I nie na dla mnie znaczenia, ze go nie uznajesz.<

                          Jak to Sędzia Sprawiedliwy. Gratuluję mniemania o sobie.

                          > W końcu lepiej być kulturalnym i pełnym zrozumienia dla bliźnich forumowiczem niż zwykłym chamem. <

                          Dlaczego więc nie stosujesz tej światłej zasady?

                          >Kamuflaż się nie udał!<

                          Może następnym razem Ci się uda!

                          >Również z tego ze to wątek dla prostakow! Trafna autodiagnoza.<

                          To znaczy, że idealnie wpisujesz się w ten klimat, i z racji gorliwości wpisów jest Ci tu dobrze.

                          > Ja jestem jedyną tu osoba która ten niskich lotów żart zrozumiała właściwie i dobrze odegrała swoja rolę :D<

                          Promując siebie przez nadużywanie młodocianych symboli :D :D :D :D :D

                          > twoje ego jest jak statuja wolności! Wielkie, ale brzydkie. <

                          Cóż, posiadanie ego jest bardzo ludzkie, bez cienia mizoginii, bardzo męskie. Daje przebojowość, pewność siebie, pomaga w samoidentyfikacji i wspiera człowieka w tym odhumanizowanym świecie. Kluchy pozbawione są ego i dla tego są płaczliwymi kluchami, którym łatwo wpierać terapeutyczne głupoty, dozgonnie ubierając je w buty alkoholika.
                          O gustach zaś się nie dyskutuje. Jednym się podoba matka innym córka.

                          > Hej! Chyba nie myślisz, ze mialabym czas na trwałe czytanie tego miejsca?<

                          Od rana do nocy, sprawdź godziny swoich wpisów.

                          > Na pewno nie myślisz.<

                          Nie, ponieważ spadek inteligencji, ćpuństwo i narkomania zlasowały mi umysł, więc myślenie stało się dla mnie czynnością abstrakcyjną. Nie mogę się równać z luminarzem wiedzy jakim jestem jesteś Ty. Przynajmniej we własnym mniemaniu.

                        • alkodarek Re: pierwszy wpis to wpis cpuna i narkomana 23.02.15, 09:27
                          wiedza_to_podstawa napisał(a):

                          >
                          > Remisu nie będzie.Wiem, że to dla Ciebie przykre,

                          >
                          > Pomylka! Nie odczuwam przykrości! Odczuwam pewność swojego werdyktu!
                          > I nie na dla mnie znaczenia, ze go nie uznajesz. W końcu lepiej być kulturalnym
                          > i pełnym zrozumienia dla bliźnich forumowiczem niż zwykłym chamem. Kamuflaż si
                          > ę nie udał! I nie tylko z tego względu. Również z tego ze to wątek dla prostako
                          > w! Trafna autodiagnoza.
                          > Ja jestem jedyną tu osoba która ten niskich lotów żart zrozumiała właściwie i d
                          > obrze odegrała swoja rolę :D twoje ego jest jak statuja wolności! Wielkie, ale
                          > brzydkie.
                          >
                          > Hej! Chyba nie myślisz, ze mialabym czas na trwałe czytanie tego miejsca?
                          > Na pewno nie myślisz.


                          Do całości: "Pycha kroczy przed upadkiem."
                          • wiedza_to_podstawa Re: pierwszy wpis to wpis cpuna i narkomana 23.02.15, 10:46
                            Z całym szacunkiem nie dalam rady przebrnąć przez te wpisy.
                            • alkodarek Re: pierwszy wpis to wpis cpuna i narkomana 23.02.15, 12:12
                              wiedza_to_podstawa napisał(a):

                              > Z całym szacunkiem nie dalam rady przebrnąć przez te wpisy.<

                              Co się dzieje z Twoim łaknieniem Wiedzy? Wszak "...wysłuchaj innych, nawet tępych i nieświadomych, oni też mają swoja opowieść." Czyż to nie Twoje drogowskazy?
                              • wiedza_to_podstawa Re: pierwszy wpis to wpis cpuna i narkomana 23.02.15, 12:27
                                Z prawdziwym smutkiem to twierdzę, ale glupcy, ludzie nieświadomi i ignoranci mają wiele do powiedzenia. Wiele bardzo ciekawych rzeczy. Ty i Eska nie. Piszecie po to bo imponować sobie samym niestety :-( a juz z pewnością nie po to, aby oddać jakąś o sobie opowieść. Tworzenie mojej historii wam wybitnie nie idzie. Miedzy bajki włóżcie swoje wypociny, bajki mroczne i bardzo niskich lotów.
                                • thomi73pl Hola Hola.. ( i takie tam) 23.02.15, 22:02
                                  Nie wiem tak na prawdę, dlaczego znów sie odzywam :)
                                  ale co mi szkodzi.. ? :)

                                  Powiem tak . :
                                  Lubie zaglądać czasem na forum. , ale nie chce mi sie dyskutowac zażarcie na temat czegos, i z moich doświadczeń wynika , że mimo iz dyskusja może być ciekawa to jednak jeśli ma na celu zmianę jakichś przekonań to zawsze jest bez sensu..
                                  dlatego wyraźnie napisze to
                                  " NIE MAM ZAMIARU ZMIENIAC NICZYICHŚ PRZEKONAŃ ANI UDOWADNIAC JAKIEŚ RACJI

                                  sprowokował mnie taki wpis cyt.: wiedze_to _podstawa:
                                  "Nic takiego jak radzenie sobie z nałogiem nie istnieje, ponieważ jako punkt
                                  > pierwszy i najważniejszy AA i terapii to właśnie przyznanie się do bezradności
                                  > wobec ..."

                                  a w zasadzie zawarty w nim bład.

                                  z uwagi na masę błędów, ( głównie merytrycznych) ktore w trakcie gorących dyskusji często padają, a w na takich stornach szczególnie ;) , następuja straszne niedomówienia.
                                  złe zrozumienie prowadzi z kolei do błędów w komunikacji.. i stąd te przepychanki.

                                  A tak już jest w tej chorobie, ( jak i w wielu innych zaburzeniach osobowości) , że skupianie się na błędach rozmówcy , oponenta daje niesamowitą pomoc w wypieraniu tego co nie pasuje mi jego przekonaniach tak by nie stały sie moimi przekonaniami... ( taki system obronny) ..

                                  i tak np. w wypowiedzi zacytowanej bład prowadzi do błednych wniosków oraz do zrozumiałego sprzeciu..
                                  "najważniejszy AA i terapii to właśnie przyznanie się do bezradności
                                  > wobec alkoholu"
                                  nie do bezradności ale do bezsilności.. !
                                  jestem bezsilny, ale nie bezradny..
                                  jestem bezsilny nie tylko wobec alkoholu, oraz jego działania na mnie, ale nie bez radny..
                                  jestem bezsilny jak i my wszyscy do wielu sytuacji w życiu .!

                                  jak sobie z nimi poradzę,. jak poradzę sobie z bezsilnością, i czy moje " poradzenie sobie" czy tez jakakolwiek zaradność na to będzie skuteczna i trwała to juz inna bajka, ..

                                  np. na deszcz moja zaradnością jest parasol , kaptur, lub nie wychodzenie z domu.. natury deszczu nie zmienię ani natury pogody.. ale na stałe zamknięcie sie w domu, czy przyklejenie sobie na stałe parasola do pleców, choc jest jakimś "poradzeniem sobie z deszczem" to jednak na dłuższa metę jest tez niepotrzebnym utrudnieniem życia podczas kiedy deszczu nie ma :)) .
                                  więc warto uczciwie spojrzeć czasem na to jak sobie radze, z czym kolwiek..

                                  Strasznie rażącym błędem jest ciągle powtarzające sie sformułowanie " Ideologia AAowska" czy tez czyjeś prywatne wnioski ( nawet samych uczestników wspólnoty AA ) na temat trzeźwości i trzeźwienia oraz zdrowienia..
                                  a chyba najgorszym z możliwych błędów jest używanie i firmowanie nazwą AA swoich prywatnych przemyślen i jeszce używaniu ich w cleu czy to podbicia swojego ego czy nie daj Boze napełnieniu swojego portfela.. , - ktoś kto to robi na pewno nie zrozumiał nic z sensu ruchu AA.

                                  l dlatego mówienie o tym co mi pomogła jest ok.. ale stwierdzenia typu " to jest Aaowskie i to leczy " czy tez " Aaowskie bzdury nie lecza" jest kompletnie bez sensu.

                                  Obiektywnie rzecz ujmując nie ma żadnego dowodu na to co dokładnie " wleczyło " kogos z picia.
                                  bo nawet wymienienie tu jakiegoś konkretnego środka ( obojetnie czy Backlofen czy Campral czy inny ) oraz jego działaniu powodującym zmniejszenie chęci picia, zmniejszenie stuków wypicia, czy zatrzymanie ich na jakiś czas nawet bardzo długi, nie dowodzi wyleczenia z choroby! zaraz sie zacznie dyskusja czy alkoholizm choroba.. ; a wiec nie dowodzi trwałego ustąpienia dolegliwości w postaci, trwałego zniesienia zburzenia.
                                  serio.. nie ma na to dowodu i nie warto się spierac.
                                  Tak samo nie ma dowodu na to że AA kogos na stale wyleczyło.. są na to świadectwa, ale to nie twadre dowody..

                                  Niestety ktoś kto potrzebuje twardych dowodów , zawsze będzie miał problem..
                                  bo w każdego typu leczeniu występuje element wiary lub placebo. - ( na to akurat już są dowody ;) )

                                  Darku :)
                                  ( zacyt. )
                                  " alkodarek 22.02.15, 20:44 Odpowiedz
                                  "Dobrze wiesz Thomi, że ten sztubacki w zamyśle wątek, nie jest skierowany do kulturalnych, rzeczowych i obdarzonych darem szacunku do bliźniego forumowiczów. "

                                  odnosząc się do tego , chcę powiedzieć, że wcale nie wiem. .:) , ani tego do kogo jest sierowany, ani tego czy łapie sie na te szufladke " kulturalnych i rzeczowych " , ani nie jestem pewien czy moj zasób iQ jest wystarczjacy, ;) , by to wyłapać, ale nawet jęsli jest to i tak wolę jasność bo po co sie nadwyrężać , cholera ciągle jeszcze wygodny jestem. .
                                  wiem po prostu wole wiedzieć zamiast sie domyślać, i wole jak mnie ktos spyta zamiast miałby sie domyslac , bo tak jest pewniej:) a jak mawiają " zachodni słowianie " : Sicher ist sicher
                                  ;)

                                  a tak serio to i bez tego wyjaśniania ,- nie ma sprawy.. jest ok.

                                  nie ukrywam że chodze na mitingi, ale nie dotyka mnie nic co jest na temat AA. aalibów itd.. mówione.. tak samo jak nigdy nie ukrywam, że jestem Polakiem.. a nigdy nie dotyka mnie co mówia.. ( ani to co widze.. )
                                  po prostu się nie identyfikuje..
                                  czy identyfikuje sie za to alkoholizmem.. ?
                                  otóz - tak !.
                                  jest we mnie ta choroba , wiec jest świadomość i jakaś identyfikacja..
                                  ale ja nie jestem ta choroba..

                                  Tu pewnie można było mi zarzucic , ze nie uznałaem jeszcze swojej bezsilności..
                                  :)
                                  otóż nie.. , jestem Polakiem , Jestem alkoholikiem.. i jestem bezsilny..
                                  ale jestem wesoły, jestem człowiekiem. i jestem tam sobie jeszcze kims..
                                  ale przede wszytkim to JESTEM i mam prawo sobie byc :)

                                  I NIE JESTEM BEZRADNY :)

                                  PS.. :)
                                  "..Wszak "...wysłuchaj innych, nawet tępych i nieświadomych, oni też mają swoja opowieść."?

                                  nie ma to zas nic wspólnego ani z AA ,ani z trzeźwieniem.. po za tym ze Desiderata jest czasem wykorzystywana w wielu grupach wsparcia. ( nie tylko z alkoholizmem związanych i nie tylko na 12 krokach opartych)

                                  ale..
                                  zaraz przed tyi słowami. jest pewna prawda, o prawdzie .. :) dotyczaca wsyztkich.. :
                                  " PRAWDE SWĄ GŁOŚ SPOKOJNIE I JASNO " :)

                                  co dla mnie znaczy tyle że każdy ma prawo do swojej., i każdy ma prawo do swojego zdania a nawet do swojej " normalności:"

                                  znaczy to dla mnie tez tyle, że jeśli czegoś jestem pewien . to nie krzycze o tym tak głośno , bo jestem tez pewien tego że ten kto będzie chciał cos usłyszeć usyszy , a jeśli będzie chciał zobaczyc , to zobaczy.. moje krzyki tu nic nie dadzą..
                                  ważne bym ja wiedział co robie i czego chce ..

                                  CELOWO TEZ ZYCZE WSZYSTKIM : NIE - POGODY DUCHA. :)
                                  ALE SPOKOJU DUCHA :)

                                  zdrufki ;)







                                  w AA, i w założeniu tej wspólnoty

                                  ☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★
                                  Powyższy post wyraża jedynie moją opinię w dniu dzisiejszym. Nie może być on wykorzystywany przeciwko mnie, kopiowany oraz powielany bez mojej zgody, za wyjątkiem cytowania postu przy odniesieniu się do niego z zastrzeżeniem , że odniesienie nie zawiera złośliwych uwag, oraz pospolitej głupoty.
                                  Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany zdania, bez podawania przyczyny.
                                  Nie biorę odpowiedzialności za wpłynięcia na zmiany poglądów innych I pojawiających się przy tym odczuciach czytających moje wypowiedzi.
                                  • thomi73pl Re: ps Hola Hola.. ( i takie tam) 23.02.15, 22:14
                                    ps .
                                    cos sie na koncu wkleiło..
                                    " > w AA, i w założeniu tej wspólnoty "
                                    ale skoro sie wkleiło.
                                    to na tym forum nie ważne jest co jest załozeniem tej wspolnoty tak samo nie wazne jest co jest założeniem K RK, czy tez załozeniem Mormonów..

                                    te założenia sa ważne tam gdzie jestem . a nie tu...
                                    jesli moje założenia nie pozwalają mi byc gdzies.. ( np. tu ) to nie wchodze..
                                    ale nie przenoszę założeń jednej wspólnoty , gupy ect.. do drugiej..
                                  • wiedza_to_podstawa Re: Hola Hola.. ( i takie tam) 24.02.15, 08:47
                                    [b]sprowokował mnie taki wpis cyt.: wiedze_to _podstawa:
                                    "Nic takiego jak radzenie sobie z nałogiem nie istnieje, ponieważ jako punkt
                                    > pierwszy i najważniejszy AA i terapii to właśnie przyznanie się do bezradności
                                    > wobec ..."[b]

                                    Wszystko się zgadza, oprócz faktu, że to nie ja jestem autorka tego zdania.
                                    Dobrego!
                                    • thomi73pl Re: Hola Hola.. ( i takie tam) 24.02.15, 15:17
                                      Odpowiadasz na:
                                      wiedza_to_podstawa napisał(a):

                                      > [b]sprowokował mnie taki wpis cyt.: wiedze_to _podstawa:
                                      > "Nic takiego jak radzenie sobie z nałogiem nie istnieje, ponieważ jako punkt
                                      > > pierwszy i najważniejszy AA i terapii to właśnie przyznanie się do bezrad
                                      > ności
                                      > > wobec ..."[b]
                                      >
                                      > Wszystko się zgadza, oprócz faktu, że to nie ja jestem autorka tego zdania.
                                      > Dobrego!

                                      Z CAŁYM SZACUNKIEM :) STWIERDZAM , ŻE TO NIE TY JESTES AUTORKĄ :)
                                      wprowadzlem sie w bład ponieważ Twój wpis wraz zacytowana wypowiedzią, Alkodarka. , wyglądał jak w całości Twój wpis,.
                                      a dopiero teraz przejrzałem całe forum.

                                      Jeśli poczułaś sie tym urażona, :) to przykro mi . , ale myśle że nie., bo odnosiłem się do wpisu mimo , iż zacytowałem właśnie Ciebie. . :) ;)

                                      a więc sprostuje:

                                      Sprowokował mnie taki wpis , ktory przeczytałem w wypowiedzi " wiedza_to_podstawa" :
                                      ""Nic takiego jak radzenie sobie z nałogiem nie istnieje, ponieważ jako punkt
                                      > > pierwszy i najważniejszy AA i terapii to właśnie przyznanie się do bezrad
                                      > ności
                                      > > wobec ..." ; a który to pierwotnie pochodził z wpisu Alkodarka :) ;)

                                      Dobrego :) !





                      • e4ska Wpisy zgwałcone 23.02.15, 08:50
                        Alkodarku, chore maniakalne matactwo może wynikać z tego, że - jak napisała na forum Psychologia Leda16 - terapeutów i psychologów gwałcą na ichnich szkoleniach.

                        forum.gazeta.pl/forum/w,210,155655033,155655033,Zgwalcony_psycholog_.html
                        W świetle powyższego Niewiedza jest osobą pokrzywioną i skrzywdzoną, a to, co jej zrobili, ona próbuje to robić innym.

                        Próbuje sobie taki poszkodowany i stłamszony człowieczek wytłumaczyć, że nic się nie stało i że to, co przeszła, jest poświęceniem w imię prawdy - w imię "wiedzy" - i że nie jest to "wiedza" fałszywa, stek bzdur oderwanych od rzeczywistości - wystarczy tylko trochę tę rzeczywistość nagiąć, popluć i przyklepać, fąflem zalepić i huzia!

                        To samo zdarzyło się w swoim czasie deusiowi na warsiawskich szkoleniach.

                        No ale...
                        Trafiła kosa na kamień :-)

                        • wiedza_to_podstawa Re: Wpisy zgwałcone 23.02.15, 10:52
                          Zaczęło się niezwykłym rozbawienie i skończyło tym samym!
                          :D :D :D
                          Kobieto to co ty nasz we lebie to przechodzi ludzkie pojęcie :D
                          Jedyne znane mi lekarstwo na takie twory wyobraźni do obowiązkowa praca w Hospicjum i kontakt z osobami własnego gatunku - innymi normalnymi ludźmi!

                          Kosa na kamień?
                          Raczej człowiek na klasycznych idiotow :D
                          Zostawmy kosy i kamienie w spokoju :D
      • alkodarek Re: CUD-a na kiju i PRO Jurka 22.02.15, 23:06
        wiedza_to_podstawa napisał(a):

        > Żona grzeczna
        >
        > No proszę!
        > Od dziś będę proponować mężom, których żony wykazują się niegrzecznością :D nie mylić z dziecinadą ;-) żeby zażywali baclofen w celu ich ugrzecznienia.<

        Coś w tym jest, może Twój mąż spróbuje tej metody. Nie wiem czy pomoże ale na pewno nie zaszkodzi.

        > Padałam po prostu :D to nic, że zażywający traci na intelekcie. Po co komu inteligentny mąż ;-) <

        Cóż można powiedzieć gdy argumentów brak? No nazwać kogoś debilem ale w ładnie opakowując w kolorowy papierek. Że dla średnio rozgarniętego forumowicza to żenujące? Pal licho, ale mu dopiekła!

        > natomiast grzeczna żona to już prawdziwy skarb :D<

        Niechybnie.


        ps. Czy ty tak na poważnie nie rozumiesz czytanego tekstu, czy udajesz głupszą niż jesteś?
        • wiedza_to_podstawa Re: CUD-a na kiju i PRO Jurka 22.02.15, 23:16
          Sensowniej było by spytać, czy ty rozumiesz co piszesz?
          Ale na odpowiedź trudno liczyć :D bo udajesz madrzejszego niż jesteś D
          Ot cała filozofia tego wątku!
          • alkodarek Re: CUD-a na kiju i PRO Jurka 23.02.15, 09:22
            wiedza_to_podstawa napisał(a):

            > Sensowniej było by spytać, czy ty rozumiesz co piszesz?
            > Ale na odpowiedź trudno liczyć :D bo udajesz madrzejszego niż jesteś D
            > Ot cała filozofia tego wątku!


            Znowu nie zauważyłem, jak nie masz czasu czytać i pisać w tym wątku. Głupotka z mojej strony, pewnie od nadmiaru jajecznicy.
    • e4ska pączki z rumem :-) 22.02.15, 22:54
      Wiele osób, kształconych alkoholików, nie rozumie, co to takiego umiar w piciu. Czytamy tu i tam, że ktoś zakupił wielopak piwa (to bodajże co najmniej cztery butelki), czy też dwieście gram wódki, albo zwyczajowe 0,7 - i po wypiciu tegoż zapasu wpada w ciąg, trwa i trwa, wreszcie trafia tam, gdzie trafiają tacy szczęściarze, po czym wyznaje z mocą: "Nie ma picia kontrolowanego". Albo stwierdza to samo, rozpędzając się od jednej setki wieczornej do litra od rana... i wrzeszczy: "Nie ma picia kontrolowanego".

      Ponieważ w tymże wątku wzmiankowane zostały pączki z ciastem wspomaganym spirytusem i herbatą z rumem, przedstawię w skrócie sytuację:
      Gdzieś na przełomie września i października 2014 r., skoro świt, ruszyliśmy na grzybobranie. Po sporym czasie, gdyśmy uchodzili nogi do cna, a i borowików widniały ładniutkie kosze, zasiedliśmy w piątkę na zielonym mchu, rudej ściółce i złocistych liściach, rozłożyliśmy śnieżny obrus i talerzyki, postawiliśmy szklanki... i do świeżutkich, wczoraj smażonych, puszystych a gęstych pączków spasowała nam herbata z termosów - ba, specjalnie przeze mnie dobrana. Potem pojawiła się setka markowego rumu. Szofera pominięto, panom dolano więcej, paniom mniej - i tak na mnie wypadło 15-20 g rumu w herbacie.

      Ehhhh... jakże nam było dobrze, wesoło, spokojnie... jasne niebo, słońce, cisza, ciepło jesienne, zapach lasu... śmiechy, żarty, poważniejsze rozmowy, plany... ludzie zżyci ze sobą, lubiący się, znajomi od pradawnych czasów, inteligentni, dowcipni...

      No i na tym skończyła się dawka alkoholu nie tylko na sobotni dzień, ale też na kolejne dni - bez żadnego głodu, ciągu i tych wszystkich doznań, jakie spaść powinny na ryzykantkę, czyli na mnie we własnej osobie. Herbata była cudowna - bo alkohol podkreślił jej delikatność i aromat - wszakże temu alkohol ma służyć.

      I co najważniejszego - żadnego dzienniczka nie prowadziłam, nie prowadzę i prowadzić nie będę - wiem, ile mogę "spożyć" i tego się trzymam.
      Zdrufki ;-)
      • wiedza_to_podstawa biblioteka dzienniczków! 23.02.15, 00:02
        Gdyby wziąć wszystkie posty które tu przez wiele lat nasmarowywałaś, starczyło by na sporą bibliotekę wiejską. Zważywszy na monotonię literatury z biblioteki takiej nikt by nie korzystal!. Ludzie teraz wolą przekaz werbalny - Wilkowyje i mądrości z ławeczki!
        Ale przyznać muszę, że malo gdzie i moło u kogo widziałam taka wierność miejscu.
        Przezyjesz tutaj wszystkich :D klęcząc nieskończoną ilość dzienniczkow. Tomy cale :D
        Dobrze leczony alkoholik zamyka się w dwóch latach.
        A Tobie który rok idzie? Fudzienniczek ;-(
        • e4ska Re: biblioteka dzienniczków! 23.02.15, 08:37
          klęcząc nieskończoną ilość dzienniczkow
          Ach, jak ciężko dogodzić tłumowi... Jeden pobekuje, że nie piszę nic o sobie, o swoich doświadczeniach z detoksem, terapia czy w ogóle o życiu nie piszę... Druga pobekuje, że "na klęczkach" dzienniczek tu układam - ale czemu to, paniusiu, na klęczkach? Przed kim "na klęczkach"? Właśnie to ciebie i tłum szanowny boli, że nie na klęczkach, bez pokory wobec szkodliwych kłamstw i krętactw rozmaitych deosiów, jezyków, guciów i całej tej reszty "zaleczonych" czy "leczących".

          Na klęczkach to suną biedacy, którym terapeuta mówi, czy mają iść na wesele córki albo czy mogą się z kim spotykać po zajęciach albo... co robić w ogóle.

          Jedyny opis rzeczywistości mojej w bieżącym wątku to opis metody picia kontrolowanego, której to - podobno - dla alkoholika nie ma. Informacja, moja pańciu, że picie umiarkowane to np. 15-20 gram rumu (mocniejszego niż normalne 40%) w herbacie na śniadaniu w jesiennym lesie, a nie zakup i natychmiastowe wypicie po powrocie z mityngu sześciu puszek piwa.

          Ale jest sobie na świecie taka wspólnota jak Moderation Management... grupy wsparcia dla alkoholików, którzy wspomagają się w utrzymaniu picia umiarkowanego!!! (abstynencja niewykluczana). I co - czy rację ma kłamca, który wmawia alkoholikom, że Ani Kropelki, czy też rację mają takie oto strony internetowe:
          www.moderation.org/whatisMM.shtml
          I następne życzenie zakłamanej paniusi:

          "Dobrze leczony alkoholik zamyka się w dwóch latach".
          O, a ja w ogóle się nie leczyłam... chociaż "Sama nie dasz rady!"

          Ale... heh, popiepszylo ci się, paniusiu, wasze "leczenie" z pisaniem na forum. Zobacz sobie, ile piszą i jak długo piszą wasze pokorne pijaki na swoich forach :-))) na "prawdziwych" forach, gdzie lekarstwem na głód alkoholowy czy jednorazowe upicie jest następny odwyk, terapia i potworne użalanie, jęki, okrzyki grozy, poniżanie, wybebeszanie na tematy rodzinne i osobiste, jakieś obrzydłe rozbieranie się do naguteńka... I to się robi nie dwa lata, pańciu miła, ale to się robi notorycznie - bo TO waszym leczonym nie przechodzi.

          Może zacznij ich ratować - powiedz, że istnieje picie kontrolowane - umiarkowane - towarzyskie - eleganckie - normalne... Niech się tak nie męczą.
          • wiedza_to_podstawa Re: biblioteka dzienniczków! 23.02.15, 10:43
            Tak długi wpis nocny do uporu tabletowego słownika :D
            To taki mechanizm, który zmienia słowa na te które uważa za właściwsze :D
            Gdybyś myślała nie rozwazalabys idiotyzmu z takim oddaniem :D
            Słowo "klecąc" zostało zastąpione słowem " klęcząc"
            Byłam pewna, ze to oczywiste :D a jednak nie dla Ciebie.
            Cala resztę wywodu pomiminę bo odnosi się do czegoś czego na myśli nie miałam.

            Pisz pisz pisz może ktoś to kiedyś przeczytać!
            Najważniejsze, ze tobie to cos daje.
            Bo przecież gdyby nie dawało nie pisalabys? ;-)

    • wiedza_to_podstawa Re: BacloCUD-a na kiju i SamoNieDzielność Eski! 23.02.15, 11:32
      Podsumowując tek kretyński do bólu wątek.
      Miał on na celu sprowokować w celach zabawowo-tęsknych osoby trzeźwiejące.
      Inicjator zamiast się pobawić, zszedł do niskiego i chamskiego w/g własnych domniemań poziomu jakim miały się wykazać potencjalnie podpuszczeni i jak to zwykle przy kopaniu dołków bywa, sam w nie wpadł. Żenada to jest dobre słowo. W myśl tego chamstwa, przypisano mi kilka kolejnych nierealnych, cech, zachowań, uczuć i zdarzeń życiowych. Jak to ostatnio też było, tylko kompletnie nie pamiętam już co? pozostało jedynie wrażenie. Proces wydaje się pogłębiać. Zostałam mianowana terapeutką, która dodatkowo jeszcze była gwałcona i dlatego teraz chce "gwałcić" innych, nieznośną żoną, kosą która trafiła na kamień, osobą o której wiadomo, że jest głupia lub głupią udaje, kobietą posiadającą jeden wąski typ znajomych wynikający z wykonywanego zawodu :D (hahahahaha) i wiele jeszcze przedziwnych, kompletnie nie trafionych diagnoz. Prym w tworzeniu takowych zawsze wiedzie niejaka Eska, która szczyci się tu samodzielnym wyjściem z nałogu i normalnością inną od prezentowanej przez boję. W obliczu powyższego muszę stwierdzić, że wyjście z nałogu być może przed nią. Sposób jej myślenia pomijając, że odwrócony do góry nogami, wykazuje się czymś bardzo brudnym i pomylonym. Tworzy historie i wizje których nie ma. Twierdzę tak na podstawie tak prostej, jak to co wypisuje na mój temat. Osoby kompletnie jej nie znanej, o której nie wie i nie może wiedzieć nic. To co wysmarowała na przestrzeni jednego tylko dnia, innym zajęło by kilka dni. Chora wyobraźnia to też coś co wymaga pracy, nakładu czasu. Ze sporą pewnością mogę stwierdzić, że to co pisze można uznać, za fałsz. Fałsz który tworzyła latami i z czasem sama zaczęła w to wierzyć. np. pozostanie z wymyśloną na mój temat wiedzą, przekonana, że to prawda. Za każdym razem gdy się tu pojawię, będzie uważała, że to co o mnie wie, jest prawdziwe. Będzie to też podkarmiać przez czas jakiś, towrząc nowe wrażenia. Dlaczego? po co? żeby uznać, że każdy terapeuta (którym jestem w jej głowie) to świr :D

      Bieda, prawdziwa bieda.
      Alkoholizm ją raczej ominął, ale uzależnienie od myślenia o nim nie!

      • jerzy30 Re: BacloCUD-a na kiju i SamoNieDzielność Eski! 24.02.15, 12:31
        wiedza - eforska to beton zbrojony i wszelka z nia dyskusja to strata czasu - nudzi sie to ibredzi - niegrozna jest bo ten jej belkot czyta jedna osoba - alkodarek
        • alkodarek Re: BacloCUD-a na kiju i SamoNieDzielność Eski! 24.02.15, 12:59
          jerzy30 napisał:

          > wiedza - eforska to beton zbrojony i wszelka z nia dyskusja to strata czasu - n
          > udzi sie to ibredzi - niegrozna jest bo ten jej belkot czyta jedna osoba - alkodarek<

          Jeśli faktycznie tylko ja czytam eski posty, to skąd u ciebie jerzy30, CUD-ownie PRO, taka delirka?

    • bananarama-live Rzygać sie chce 24.02.15, 16:02
      Jak sie w chodzi na to forum.
      Wszyscy jedziemy na jednym wózku , a w was tyle jadu.
      O kant dupy te wasze pierdy.
      • thomi73pl Re: Rzygać sie ..? 24.02.15, 16:27
        Odpowiadasz na:
        bananarama-live napisał:

        > Jak sie w chodzi na to forum.
        > Wszyscy jedziemy na jednym wózku , a w was tyle jadu.

        No fakt.. :) jedziemy..
        na tym samym..? pewnie tak.. tylko ta jazda różne tempo i styl ma.. :)

        ..- a próbowałes dzień wcześniej nie pić. ? :)

        ( albo może dietę zmienic ) :)
        ..

        Ale gdzie Ty widzisz. Jad.. ?
        ja tam widze tylko chorobe.. :)

        Szczęśliwi ludzie na prawde nie tracą czas na jad, a jesli jest to pewnie są albo nieszczęśliwi albo chorzy. .
        a nie jesteśmy na " Forum Szczęśliwych ludzi " , tylko na "F. Uzależnienia ".
        Stąd nie ma co się tak przejmować, choć jak najbardziej każdy ma prawo nie wchodzic tam gdzie mu nie przyjemnie się może zrobnic , .. zanim mu sie cofnie nie daj Boze, lub jakieś inne rozstroje żołądka, czy czegoś innego się nabawi..
      • e4ska Re: Rzygać sie chce 24.02.15, 21:38
        To nie czytaj - przecie to ciebie nie interesuje.

        Wszyscy jedziemy na jednym wózku
        Nieprawda. Na żadnym "jednym wózku" z tobą czy podobnymi tobie nie jadę.

        Kolejny banał w stylu kiszonego ogórka, daj sobie pomóc i jeden kieliszek za dużo, a wanna za mało, i wszyscy alkoholicy to jedna rodzina - tacy sami, tacy sami...

        Robienie z alkoholizmu jakiegoś fatum, przymusu przestrzegania abstynencji, spędzania Sylwestra w domu i ustawicznego wyliczania, ile się nie pije - zostawmy wózek tym, którzy nie mają siły ani pomysłu na to, aby opuścić ten wątpliwej wygody pojazd.

        Szerokiej drogi, Banan, szerokiej drogi!
        :-)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka