szacki
11.10.16, 21:21
zapomniałem już jak to jest być uzaleźnionym, chorym i cierpiąym. Niegdyś byłem w stanie dać duzo zeby o tym zapomnieć, dziś płacę żeby sobie przypomnieć. Życie bywa przewrotne. Wielebny dwa razy w tygdniu zmuszony jest słuchać moich wynurzeń na temat czarnej terazniejszosci i jeszcze czarniejszej przeszłości. Płacę wiec dostaję nadzieję na lepsze jutro. Pakiet NFZ tego nie obejmuje. Ale przynajmniej mam zniźkę na psychotropy.
Z tego da sie wyjsc ale wymaga to kur...ewsko duzo samozaparcia. Wpadłem na to ze trzeba odwrócić mechanizm uzeleżnienia. To tak jak puścić taśmę filmową od tyłu. Działa. Zauwazłem jak wszystko jest ze soba powiazane jak samo nie cpanie nic nie zmienia. mozna nie cpac a dalej tkwic w narkomanii po uszy a mozna zajarać jointa bez strachu przed nawrotem. Najgłupsze co mozna zrobic to sie zazekac ze juź nigdy. Pierdu pierdu pamietajcie tasma sie kręci - da sie wrocic do stanu sprzed nałogu ale to wymaga pracy, całkowitej zmiany sposobu myślenia . nie dajcie sobie wkrecać kitu terapeutom którzy zatrzymali sie na czasach Kotańskiego. nie zamykajcie sie w osrodkach uzaleznien opartych na spolecznosciach. To nie działa. sprawdziłem. Opracowałem własny plan terapii opartej na podnoszeniu własnej wartości poprzez rozwój osobisty. opłaciło sie. polecam
Mikołaj Szacki