IP: *.chello.pl 08.10.04, 16:25
Jestem alkoholikiem z kilkunastoletnim stażem. Nie piję od ośmiu miesięcy.
Próbowałem psychoterapii, AA ale pomógł mi odstawić alkohol psychiatra
rozpoznając zespół nerwicowo-depresyjny i zapisując odpowiednie leki.
Kuracja za kilka miesięcy się skończy, a ja się zastanawiam co dalej? W tej
chwili czuję się bardzo dobrze nie odczuwam potrzeby picia. Według lekarza do
alkoholizmu doprowadziła mnie nierozpoznana nerwica, którą znieczulałem alkoholem.
Może ktoś był w podobnej sytuacji i doradzi jakie niebezpieczeństwa czyhają na
mnie po zakończeniu kuracji i co robić dalej.
Pozdrawiam
Grzechu
Obserwuj wątek
    • Gość: kubek Re: co dalej IP: *.ld.euro-net.pl 08.10.04, 16:31
      ja byłem - 5 lat - psychiatra zdarł ze mnie niezła kasę i doprowadził do
      uzaleznienia krzyżowego...czego następstem były bardzo poważne
      kłopoty...skończyło się 6 miesięcznym pobytem na odziale zamkniętym pewnego
      szpitala... (a rozpoznanie choroby miałem słowo w słowo - może to ten sam
      psychiatra był ???
      pozdrawiam
      ps. a potrzeby picia nie odczuwasz chyba wiesz z jakiego powodu....(podpowiem
      jak sam pisze dziłają ODPOWIEDNIE LEKI...)
      • Gość: Grzechu Re: co dalej IP: *.chello.pl 08.10.04, 17:18
        No cóż... Przedstawiłeś mi mało zachęcającą perspektywę. Mam nadzieję, że to
        jednak inny lekarz i wie co robi... Ale intersuje mnie ten moment po zakończeniu
        leczenia, t.j. jak i czy wróciłeś do picia i co Ci pomogło poza pobytem w szpitalu.
        Pozdrawiam
        Grzechu
        • Gość: kubek Re: co dalej IP: *.ld.euro-net.pl 08.10.04, 17:44
          wiec powiem tak...nerwica co akazało się dopiero w szpitalu owszem była ale
          była chorobą wtórną...więc leczenie nerwicy bez ruszenia alkoholizmu powiedzmy
          mijało się z celem (wiem teraz nie tylko z własnego doświadczenia że
          sporo "fachowców" wpędza alkoholików w lekomanię - prosty sposób - wymiana
          alkoholu na leki pschotropowe nie zajmując się w ogóle samym alkoholizmem...
          a mnie interesuje w jaki sposób Twój psychiatra stwierdzi że
          jesteś "wyleczony"...mój nie stwierdził tego nigdy bo i jak...kiedy odstawiałem
          leki następował powrót do alkoholu i tak na okrągło...
          pozdrawiam
          ps. leki nie załatwiają problemu a tylko go nasilają...z ciekawości
          konsultowałeś "diagnozę" u innego psychiatry ??
          • Gość: grzechu Re: co dalej IP: *.chello.pl 08.10.04, 18:33
            biorę tranxenę(uzależnia) i sulpiryd w małych dawkach plus heparegen na
            regenerację wątroby. Nie wiem czy są to psychotropy. Na nerwicę zwracał mi uwagę
            też psycholog ale z innym psychiatrą nie konsultowałem się.
            • Gość: kubek Re: co dalej IP: *.ld.euro-net.pl 08.10.04, 18:59
              więc poważnie radzę skonsultować z innym psychiatrą - najlepiej pracującym z
              uzależnionymi w poradni lub szpitalu...(gdybym sam zrobił to kiedyś
              zaoszczędziłbym sobie sporo zdrowia i cierpienia...) - nerwica nie jest
              wykluczona ale istnieje też prawdopodobieństwo że trafiłeś na podobnego jak ja
              kiedyś specjalistę (mój ogłaszał sią w gazecie (co zresztą dalej robi) jako
              FACHOWIEC W LECZENIU UZALEŻNIEŃ WSZELKIEGO RODZAJU...jak już pisałem fachowcem
              był dobrym w kasowaniu mnie na spore kwoty i w skutecznym "przywiązaniu" do
              swojej osoby - a nastąpiło to w sposób niedostrzegalny i podobnie jak Ty teraz
              ja wtedy byłem zachwycony bo nie chciało mi się PIĆ I CZUŁEM SIĘ DOBRZE...a po
              pół roku nie umiałem już funcjonować bez tabletek...
              masz tu dość obiektywny artykuł między innymi o trankxenie - m.in zalecenia
              stosowania do 6-8 tygodniu, mnie leczono 5 lat clonazepanem (między innymi bo
              było tego całe mnóstwo...) który uzależnia w ciągu właśnie 6 - 8 tygodni - tyle
              że skąd ja mogłem wtedy o tym wiedzieć - czułem się dobrze i było ok (a wcale
              nie było ok)
              pozdrawiam
              ps link
              www.borgis.pl/czytelnia/med_rodz/2002/05/05.php
              • Gość: grzechu Re: co dalej IP: *.chello.pl 08.10.04, 19:37
                dziękuję za link, artykuł daje do myślenia. Muszę chyba skonsultować to leczenie
                jeszcze z innym specjalistą.
                Pozdrawiam
                Grzechu
                • Gość: kubek Re: co dalej IP: *.ld.euro-net.pl 08.10.04, 19:51
                  nie zaszkodzi a da Ci obiektywny w miarę pogląd na to ja jest z tym Twoim
                  alkoholizmem (tyle że znajdź lekarza który nie tyle ogłasza się w prasie że się
                  zna , a zna się naprawdę na leczeniu uzależnień - z doświadczenia warto się
                  zdecydować o ile masz możliwość na wizytę u takiego który pracuje na odziale
                  odwykowym...
                  pozdrawiam
                  ps. z uzależnienia od leków naprawdę ciężko wyjść...(najczęściej kończy się
                  pobytem w szpitalu...miałem szczeście w nieszcześciu że trafiłem na dobry
                  oddział i dobrych lekarzy (i terapeutów bo moja nerwica była następstwem
                  alkoholizmu - ale chyba miałem tak że łatwiej (wcześniej) mi było przyjąć że
                  alkoholizm jest przyczyną nerwicy niż odwrotnie...trochę to trwało ale było
                  warto
                  pozdrawiam
                  • Gość: grzechu Re: co dalej IP: *.chello.pl 08.10.04, 21:10
                    dziękuję za informacje, dały mi dużo do myślenia
                    pozdrawiam
                    Grzechu
                  • Gość: kubek Re: co dalej IP: *.ld.euro-net.pl 08.10.04, 21:57
                    hmmm dopiero teraz zauważyłem że dobrze myślałem a źle napisałem :))) łatwiej
                    mi było kiedyś przyjąć że mój alkoholizm wziął się właśnie z nerwicy (sam nie
                    wiem na dziś czemu, ale łatwiej - chyba szukałem usprawiedliwienia...a poza tym
                    inaczej brzmi nerwica (nawet jeśli jej następstwem jest alkoholizm...- czyż
                    nie :))) - a było dokładnie odwrotnie...przyczyna alkoholizm...skutek -
                    nerwica...bez leczenia przyczyny leczenie skutków w moim przypadku nie
                    przyniosło efektów
                    pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka