kofferina
03.12.04, 13:30
Pogratulujcie mi, proszę. Było tak strasznie ciezko, bo bardzo, zwłaszcza
kiedyś, kochałam. Teraz już tak nie cierpię, jest dobrze, jest coraz lepiej.
Myślałam, że nigdy mi sie to nie uda, że to nie możliwe, że latami będe z nim
żyć i czekac aż się ocknie, doceni to co ma, przestanie niszczyć swoje i
nasze zycie. Bardzo nad sobą pracowałam i udało się.
Udało się opanowac emocje i podjąć powazną decyzję.
Jestem z siebie dumna.