Dodaj do ulubionych

Pretensjonalne coś

27.12.04, 00:09
Od razu na początku zaznaczam, że nie oczekuję żadnych rad, ani żadnych
innych reakcji na to co napiszę. Zresztą nie mam nic wielkiego do napisania.
Tak sobie po prostu wymyśliłam, że skoro nie mam absolutnie komu tego
powiedzieć, to puszczę to do neta. Zresztą zawsze lubiłam takie
pretensjonalne zagrania...
Miałam coś koło siebie od Wigilii i teraz to coś sobie krąży w moim ciele.
Długo się wahałam, bo od ponad 2 lat byłam święta jesli chodzi o wszelkie
substancje wspomagające odbiór rzeczywistości. Ale podjęłam decyzję. Jest mi
z tym źle i dobrze równocześnie. Przeanalizowałam wszystkie za i przeciw.
Nawet miałam zrobioną piękną drukowaną listę plusów i minusów. Minusów było
więcej, więc wybór był prosty.
Po co to piszę? Bo jak już wyżej napisałam, nie mam się z kim tym podzielić.
Bo człowiek koniecznie musi mieć gdzie pójść (to chyba z jakiejś książki). Bo
to już 12 lat. Bo to już czwarty powrót. Bo to już ostatni powrót. Bo juz do
końca nie przestanę. Bo muszę się z kimś pożegnać, a nie mam z kim.
Obserwuj wątek
    • gb15 Re: Pretensjonalne coś 27.12.04, 01:01
      jak sie czujesz?
    • solaar24 Re: Pretensjonalne coś 27.12.04, 01:23
      wiesz to na pewno? skąd ta pewność?
      • gb15 Re: Pretensjonalne coś 27.12.04, 01:44
        Zastanowiło mnie to, co napisała, Czy człowiek rzeczywiscie musi mieć gdzie
        pójść? Nie może iśc po prostu przed siebie i cieszyć sie tym, co spotyka, co mu
        się przydarza?
        • zla_siostra_blizniaczka Re: Pretensjonalne coś 27.12.04, 11:54
          gb15 napisała:

          > Czy człowiek rzeczywiscie musi mieć gdzie
          > pójść? Nie może iśc po prostu przed siebie i cieszyć sie tym, co spotyka, co
          mu
          > się przydarza?

          A jeżeli nic dobrego się nigdy nie przydarza? Nie wyobrażasz sobie jak ciężko
          jest poradzić sobie z poczuciem winy, że się żyje, podczas gdy większość
          przyjaciół, ludzi w moim wieku, albo już się przekręciła, albo właśnie jest na
          najlepszej drodze do tego. Nie mam dokąd pójść, więc postanowiłam dołączyć do
          kumpli. Mam chyba do tego prawo?
          • gb15 Re: Pretensjonalne coś 27.12.04, 12:58
            Masz oczywiście prawo do zrobienia ze swoim życiem, co tylko zechcesz. Jest
            jednak pewien mały problem...nie żyjemy tylko dla siebie, swoimi decyzjami
            oddziaływujemy na innych, wpływamy na ich życie, choć nie zawsze zdajemy sobie z
            tego sprawę.
            Nie wiem, czy dobrze Cię zrozumiałam...masz poczucie winy, że żyjesz i bierze
            się ono z odczucia, ze żyjesz za długo? Potrafisz wskazać od kogo dłużej a od
            kogo krócej powinnaś żyć?
            • zla_siostra_blizniaczka Re: Pretensjonalne coś 27.12.04, 14:24
              gb15 napisała:

              > Masz oczywiście prawo do zrobienia ze swoim życiem, co tylko zechcesz. Jest
              > jednak pewien mały problem...nie żyjemy tylko dla siebie, swoimi decyzjami
              > oddziaływujemy na innych, wpływamy na ich życie, choć nie zawsze zdajemy
              sobie
              > z
              > tego sprawę.

              No i to jest właśnie problem. Swoim postępowaniem wpłynęłam na życie wielu osób
              bardzo negatywnie. Stąd moje poczucie winy i potrzeba autodestrukcji.

              > Nie wiem, czy dobrze Cię zrozumiałam...masz poczucie winy, że żyjesz i bierze
              > się ono z odczucia, ze żyjesz za długo? Potrafisz wskazać od kogo dłużej a od
              > kogo krócej powinnaś żyć?

              Czuję, że nie powinnam żyć dłużej niż osoby, które wciągnęłam w narkotyki.
              Kilkanaście dni temu odbył się pogrzeb kogoś kto był kiedyś kimś ważnym w moim
              życiu. Wkurzyłam się patrząc na siebie jak siedzę jako porządny członek
              społeczeństwa w swoim mieszkaniu i odpoczywam po nieźle płatnej pracy, a
              ludzie , którzy mieli pecha spotkać mnie na swojej drodze, umierają na jakichś
              melinach. Mam rozbudowane poczucie sprawiedliwości i zrobię z tym porządek.
              • wojtech451 Re: Pretensjonalne coś 27.12.04, 14:46
                >Czuję, że nie powinnam żyć dłużej niż osoby, które wciągnęłam w narkotyki.
                >Kilkanaście dni temu odbył się pogrzeb kogoś kto był kiedyś kimś ważnym w moim
                >życiu. Wkurzyłam się patrząc na siebie jak siedzę jako porządny członek
                >społeczeństwa w swoim mieszkaniu i odpoczywam po nieźle płatnej pracy, a
                >ludzie , którzy mieli pecha spotkać mnie na swojej drodze, umierają na jakichś
                >melinach. Mam rozbudowane poczucie sprawiedliwości i zrobię z tym porządek.

                To, ze spotkali Cię na swojej drodze to jedno a to, że sięgnęli po narkotyki to
                BYŁ ICH WYBÓR !!!
                Ciekaw jestem jak myślisz o osobie która Tobie podała po raz pierwszy narkotyk?
                Zmusiła Cię do wzięcia czy sama poprosiłaś?
                • zla_siostra_blizniaczka Re: Pretensjonalne coś 27.12.04, 20:25
                  > Ciekaw jestem jak myślisz o osobie która Tobie podała po raz pierwszy
                  narkotyk?
                  > Zmusiła Cię do wzięcia czy sama poprosiłaś?
                  >

                  Ja poprosiłam sama, bo tak chciałam. Niestety jeśli chodzi o osoby, które w to
                  wpakowałam to raczej mnie o to nie prosiły. Jasne, że nie ganiałam za ludźmi po
                  ulicy, nie wiązałam ich i nie podawałam narkotyków wbrew ich woli, ale w
                  pewnych okolicznościach na jedno wychodzi.
                  A tak na marginesie akurat w tym momencie żywię do osoby, która mnie w to
                  wciągnęła bardzo ciepłe uczucia, bo tego wieczoru czuję się świetnie i w pewnym
                  sensie zawdięczam to temu człowiekowi (wiem, że to chore co piszę, więc może
                  sobie dam już dzisiaj spokój).
                  • wojtech451 Re: Pretensjonalne coś 28.12.04, 08:25
                    Sama dałaś odpowiedź na dręczące Cię wyrzuty:

                    >A tak na marginesie akurat w tym momencie żywię do osoby, która mnie w to
                    >wciągnęła bardzo ciepłe uczucia, bo tego wieczoru czuję się świetnie i w
                    >pewnym sensie zawdięczam to temu człowiekowi (wiem, że to chore co piszę, więc
                    >może sobie dam już dzisiaj spokój

                    A może Twoje "wyrzuty sumienia" myślą tak samo? I wcale nie mają do Ciebie
                    pretensji? Może porozmawiaj z nimi aby się upewnić czy podzielają Twoje zdanie?
                    Myślę, że trzeba to wiedzieć sby mieć pewność, że nieodwołalne decyzje są
                    właściwe. Potem już niczego nie zmienisz.

                    P.S.
                    Możesz ewentualnie jeszcze straszyć ale to zadna pokuta i marny sposób
                    oddziaływania na innych.
                    • hepik1 Re: Pretensjonalne coś... 28.12.04, 08:44
                      ... a może tylko manipulacja i użalanie się nad sobą w momencie wstrzyknięcia
                      sobie następnej dawki narkotyku i sugestia,że za chwilę może byc ten ostatni
                      'złoty strzał"
                      To nie jest takie znowu rzadkie zjawisko wśród uzależnionych -grożenie innym
                      swoją śmiercią.
                      Pretensjonalne jest napewno zdanie,że nie oczekujesz na żadną reakcję innych
                      forumowiczów-bo jak najbardziej oczekujesz i zaczynasz prowadzić dialog.
                      Jeśli komus sprzedawałaś śmierć to trzeba sie z tego rozliczyć a niekoniecznie
                      oczekiwać pocieszania i głaskania po główce-jaka to ty teraz biedna jesteś,bo
                      wyrzuty sumienia dręczą.
                      • zla_siostra_blizniaczka Re: Pretensjonalne coś... 28.12.04, 09:53
                        hepik1 napisał:

                        > ... a może tylko manipulacja i użalanie się nad sobą w momencie wstrzyknięcia
                        > sobie następnej dawki narkotyku i sugestia,że za chwilę może byc ten ostatni
                        > 'złoty strzał"
                        > To nie jest takie znowu rzadkie zjawisko wśród uzależnionych -grożenie innym
                        > swoją śmiercią.
                        > Pretensjonalne jest napewno zdanie,że nie oczekujesz na żadną reakcję innych
                        > forumowiczów-bo jak najbardziej oczekujesz i zaczynasz prowadzić dialog.
                        > Jeśli komus sprzedawałaś śmierć to trzeba sie z tego rozliczyć a niekoniecznie
                        > oczekiwać pocieszania i głaskania po główce-jaka to ty teraz biedna jesteś,bo
                        > wyrzuty sumienia dręczą.

                        Oczywiście masz rację. Chciałam się trochę nad sobą poużalać. Ale nikogo nie
                        straszę. No bo kogo? Nikt mnie tu nie zna, więc nikogo nie przestraszę. I
                        naprawdę nie oczekiwałam żadnego pocieszania i nic w tym stylu. A prowadzę
                        dialog, bo tak mam, że jak ktoś do mnie mówi to odpowiadam.
                        Zresztą jak przejrzałam swoje poprzednie posty to sama nie wiem o co mi
                        chodziło. Dzisiaj jakoś mi się zmieniła perspektywa i uważam, że życie jest
                        całkiem fajne, świat cudowny, a każdy musi brać odpowiedzialność za siebie.
                        Pozdrawiam wszystkich i na przyszłość postaram się nie zawracać Wam głowy
                        bzdurami.

                        Ps. A po główce pogłaszczę się sama.
                        • hepik1 Re: Pretensjonalne coś... 28.12.04, 10:32
                          Tylko pocieszycielom może być łyso...ale to ich problem.
                          • gb15 Re: Pretensjonalne coś... 28.12.04, 11:44
                            Ciekawe podejście. Jesteś pewien, ze Ty tu komuś pomagasz, moje uznanie dla
                            Twojej wiary we wlasne siły. Czy ludzie tutaj nie przychodza po odrobinę
                            zrozumienia, z nadzieja na rozmowę?
                • gb15 Re: Pretensjonalne coś 28.12.04, 22:50
                  Mam pytanie Wojtek, moze jeszcze tu zajrzysz. Czy naprawde wierzysz w to, ze to
                  są dwie różne sprawy: spotkać kogoś na swojej drodze, kto stwarza okreslone
                  mozliwości i podjąć decyzję "samodzielnie"??? Przyjrzyj się "autorce "
                  wątku....bardzo pena siebie, panująca nad swoim życiem, potrafi wyznaczyć sobie
                  granice i się ich trzymać...żyje dla siebie, dla nikogo innego. Ktoś taki
                  imponuje, szczególnie młodym ludziom. Ja nie chciałabym "jej" spotkać na swojej
                  drodze, gdy byłam młodym człowiekiem. Komuś takiemu nigdy nie wytłumaczysz, że
                  jest takim samym człowiekiem jak inni...jest nadczłowiekiem, bo jego cynizm nie
                  ma nic wspólnego z ludzkimi uczuciami. Nieprawdopodobne, ale jak widać, zdarza się.
              • gb15 Re: Pretensjonalne coś 27.12.04, 19:31
                Wojtek Ci już odpisał, nie możesz się obciążać za decyzje podjęte przez Twoich
                znajomych. Niestety albo na szczęście, nikt z nas nie jest ideałem. Ja też nie
                jestem i wiem, ze nie zawsze reaguję i postępuję wzorcowo ale...taka już jestem,
                tak w danej chwili czuję i nie mogę czegoś pielęgnować wbrew sobie lub tylko
                dlatego, że tak wypada. Wole popełnić bład, niż sie umartwiać. Z pewnościa także
                wpłynęłam na życie innych negatywnie, ale...na życie ilu osób wpłynęłam
                pozytywnie :) O tym nawet myslec nie chce, bo nadęłabym się jak balon. Narkotyki
                to powazna sprawa, ale jesteś w jej środku i chyba nie potrafisz ocenić jej
                obiektywnie. Byłam kiedyś na spotkaniu z terapeutką z Monaru. Była to pani
                bardzo zaangażowana w to, co robiła, ale...po tym spotkaniu miałam wrażenie, ze
                wszyscy ćpają, tak sugestywnie nakreśliła ogrom tego zjawiska.
                Masz rozbudowane poczucie winy a nie sprawiedliwości. Tej ostatniej zresztą nie
                ma, to z czym chcesz robić porządek? Zacznij może od tego, zeby niekoniecznie
                stać się porzadnym członkiem spoleczeństwa, bo to, co napisałaś, jest po prostu
                durne ale staraj się nie sięgac po narkotyki...jeżeli możesz, to zbyt ryzykowna
                zabawa.
      • zla_siostra_blizniaczka Re: Pretensjonalne coś 27.12.04, 11:42
        Pewności nie można mieć nigdy. Ale mogę z dużym prawdopodobieństwem przewidzieć
        jak to się skończy. Znam w końcu siebie od 29 lat. I skoro teraz straciłam już
        choćby szczątkową chęć życia w jakiś ludzki sposób, to chyba odpowiedni moment
        żeby się pożegnać. Wcześniej bywało różnie, ale zawsze gdzieś w głowie kołatało
        mi się, że wcale nie chcę tak żyć, że kiedyś się lepiej postaram i wszystko
        zmienię. A teraz mi to wisi. Jest mi obojętne co dalej będzie. I nie chce mi
        się dalej pisać.
        • solaar24 Re: Pretensjonalne coś 28.12.04, 00:01
          zawsze mi sie wydawalo ze ludzie biora narkotyki bo chca, jak sadze Ty zrobilas
          tylko tyle, ze je im podalas - oni tego szukali i to dostali, tak samo z resztą
          jak Ty wcześniej...robiąc to nie miałaś przecież zlych intencji - jesteś/bylaś
          taką samą ofiarą tego jak Oni, tyle ze Ty w pewnym momencie mialaś więcej od
          nich siły...
    • gb15 Re: Pretensjonalne coś 28.12.04, 11:27
      Czy istnieje jakas dobra siostra bliźniaczka? :-)
      • zla_siostra_blizniaczka Re: Pretensjonalne coś 28.12.04, 14:11
        Zła siostra bliźniaczka to takie moje chwilowe drugie ja. Bo nie jestem dumna z
        tego co teraz robię. Zostało mi jeszcze trochę urlopu, a potem skończę z tą
        dziecinadą, bo trzeba się jakoś w pracy trzymać. Wtedy znowu będę dobrą siostrą.
        • gb15 Re: Pretensjonalne coś 28.12.04, 14:38
          Dlaczego dzielisz siebie na części i przechodzisz z jednej do drugiej w
          zależności od sytuacji, nie rozumiem, wytlumacz, jeśli możesz.
          • zla_siostra_blizniaczka Re: Pretensjonalne coś 28.12.04, 17:42
            To dosyć proste. Wygląda na to, że jeszcze jakiś czas pożyję. Skoro więc mam
            przyszłość przed sobą to może za jakiś czas będę chciała móc sobie w oczy
            popatrzeć bez wstrętu. Wtedy zawsze można powiedzieć, że co złego to nie ja
            tylko ta druga.
            • gb15 Re: Pretensjonalne coś 28.12.04, 19:08
              Wygodne a czy możliwe? Pewnie dane Ci będzie to sprawdzić :)
            • wojtech451 Re: Pretensjonalne coś = czyli nic! 29.12.04, 05:08
              .........będę chciała móc sobie w oczy
              > popatrzeć bez wstrętu. Wtedy zawsze można powiedzieć, że co złego to nie ja
              > tylko ta druga.

              To się nazywa DWULICOWOŚĆ!
              Czyli fałsz, zakłamanie i obłuda.
              Miłego dnia.
              • zla_siostra_blizniaczka Re: Pretensjonalne coś = czyli nic! 29.12.04, 13:04
                To nie zupełnie jest tak jak myślisz. To wszystko dlatego, że czuję się jakbym
                wpadła do jakiegoś młynka. To wszystko co wcześniej napisałam bierze się z
                tego, że jestem wściekła. Wściekła na siebie, a nie na kogoś. Kombinuję więc od
                paru dni jak by tu sobie dokopać. I w wyniku tego zupełnie tracę kontrolę nad
                tym co mam do powiedzenia. Jak byś się czuł siedząc dzień i noc z osobą której
                nienawidzisz bez żadnej szansy na uwolnienie się od niej?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka