Dodaj do ulubionych

alkoholik a pijak

08.02.05, 15:07
Może trochę dywagacja, ale zastanawiam się, jak odróżnic pijaka od alkoholika?
Tzn. znam bardzo wiele osób, które np. piją na kaca, czy też potrafią na
wakacjach jechać ciągiem przez 3 dni.
Znam wiele osób które co tydzień chlają po 2-3 dni do upadłego, urywa im się
film itp.
Znam osoby, któe "codziennie piwko".

Gdzie jest ta granica się zastanawiam?
Po czym ją obiektywnie poznać (bo subiektywnie to zależy od samookreślenia
pewnie)/
Obserwuj wątek
    • tynia3 Re: alkoholik a pijak 08.02.05, 15:13
      Alkoholik to człowiek chory. Z pojęciem "alkoholik" spotkasz się w prawnych,
      psychologicznych czy medycznych opracowaniach.
      "Pijak" to słowo o negatywnym zabarwieniu, potoczne.
      /Analogicznie: narkoman i ćpun/
    • ania20055 Re: alkoholik a pijak 08.02.05, 15:42
      addicted1 napisał:

      > Może trochę dywagacja, ale zastanawiam się, jak odróżnic pijaka od alkoholika?
      > Tzn. znam bardzo wiele osób, które np. piją na kaca, czy też potrafią na
      > wakacjach jechać ciągiem przez 3 dni.
      > Znam wiele osób które co tydzień chlają po 2-3 dni do upadłego, urywa im się
      > film itp.
      > Znam osoby, któe "codziennie piwko".
      >
      > Gdzie jest ta granica się zastanawiam?
      > Po czym ją obiektywnie poznać (bo subiektywnie to zależy od samookreślenia
      > pewnie)/

      no jak mozesz nie pic tak dlugo jak ci sie podoba to znaczy, z enie jestes
      alkoholikiem. a jak nie mozesz nie pic - to nim jestes. slowo pijak jest
      potoczne, dla mnie znaczy to samo co alkoholik.
    • stachu34 Re: alkoholik a pijak 08.02.05, 16:12
      Pijak to taki osobnik,który może przestać pić,ale nie chce...
      Alkoholik zaś,to taki który chciałby przestać,a nie może.
      Wniosek:
      Nie każdy pijak jest alkoholikiem,i nie każdy alkoholik jest pijakiem.
      Jednak w życiu,trudno czasem to rozróżnić
      • paanika Re: alkoholik a pijak 08.02.05, 20:54
        stachu34 napisał:

        > Pijak to taki osobnik,który może przestać pić,ale nie chce...
        > Alkoholik zaś,to taki który chciałby przestać,a nie może.
        > Wniosek:
        > Nie każdy pijak jest alkoholikiem,i nie każdy alkoholik jest pijakiem.
        > Jednak w życiu,trudno czasem to rozróżnić

        Stachu, tego to nie rozumiem. Jak to nie kazdy alkoholik jest pijakiem. Masz na
        mysli alkoholika niepijacego, trzezwego? Bo jesli tak, to jak to sie ma to
        Twojego wczesniejszego stwierdzenia, ze alkoholik to ktos kto nie moze przestac
        pic.


        • stachu34 Re: alkoholik a pijak 08.02.05, 23:05
          U alkoholika,alkohol działa w sferze uczuć.Działa system nałogowego regulowania
          uczuć,już dobrze nie pamietam (ostatnia terapia 8 lat temu),ale coś takiego się
          tworzy.W istocie to jest ten przymus picia,pije bo musi...Tą sferę
          podświadomości dotyka się na terapii. To jest dosyć trudne,bolesne,ale jest
          niezbedne.Stąd też zdarzające sie nie raz,mimo wszystko powroty do picia ( po
          terapii)są gorsze, o głębszym i z boleśniejszym wejściem w nałóg.
          Z pijakiem jest o wiele prostsza sprawa.Pije bo lubi,ale nie musi.Wystarczą mu
          dwa piwka,żeby spędzać czas kilkunastu godzin w jakiejś spelunce.Sama atmosfera
          takiego miejsca wystarczy,otoczenie pijących.A przy okazji może
          się "uchleje".Tacy też trafiają na leczenie,ponieważ skutki dla otoczenia są te
          same ( wspóluzależnienie,trudność obcowania z takim człowiekiem).Skuteczność
          leczenia jest niemal zerowa.To wpływa na stosunkowo niski procent wyleczalności
          z alkoholizmu.Granice między pijaństwem a alkoholizmem,przenikają się,są trudne
          do sprecyzowania.
          To jest mój prywatny pogląd na zagadnienie, może ktoś ma inne zdanie...(?)
          • stachu34 jeszcze dodam... 08.02.05, 23:17
            Alkoholik nie musi uchlewac się na umór,potrafi znakomicie się
            kamuflować.Stworzy piekło w obrębie "czterech ścian domu".Na zewnątrz jest
            idealnym członkiem społeczności.Mechanizmy współuzależnienia powodują bierność
            najbliższych, strach przed ujawieniem terroru alkoholu na zewnątrz.
            Trzeźwy alkoholik...hmmm - to inna para kaloszy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka