Dodaj do ulubionych

NIEPALĄCY

20.08.05, 14:57
Jak tam trzymacie sie?Ja trzeci tydzien....
Obserwuj wątek
    • wojtech451 Re: NIEPALĄCY 21.08.05, 16:18
      Ano trzymam się. 21 lat x 52 tygodnie = 1092 tygodnie i jakoś mnie nie ciągnie..
      • oslos Re: NIEPALĄCY 21.08.05, 16:52
        No to bravo!
        • martap12 Re: NIEPALĄCY 22.08.05, 10:06
          4 dni i wcale się nie boję :) i wcale mnie nie ciagnie!
          Wystarczy bardzo chcieć!
          Przyłaczajcie się........
          • deoand Re: NIEPALĄCY 22.08.05, 12:10
            Brawo ...
            witaj - witajcie w klubie nie palących ...
            Ja juz 11 lat ....
            My nie palący wiemy jak trzeba nie palic .. po prostu mówimy dziękuję nie
            palę i tyle .... czasem dla dodania sobie pozytywnej energii pogonimy jakiś
            smierdziuchów .... i nadal nie palimy ...
            Nie chodzimy na zadne mitingii - nie mamy dwunastu kroków ... bo i po co ...
            nikogo nie musimy przepraszac ani przed nikim kajać sie na kolanach ...
            po prostu nie palę ... a palacze out z pomieszczenia ....

            Wiemy wszakze , że nie wolno nam ulec i zapalić papierosa bo będzie to koniec
            naszej abstynencji papierosowej ...

            Tak trzymac -
    • masspass Re: NIEPALĄCY 23.08.05, 09:52
      Dzień 5-ty :)
      Jestem z siebie dumna (tylko nie mówcie, ze za wczesnie) i czuję sie ŚWIETNIE!!!
      • herezja Re: NIEPALĄCY 23.08.05, 14:14
        30,5 godziny i zaraz mnie trafi ciężki szlak :/
        • mia17 o matko... 23.08.05, 16:14
          a ja ostatnio nie paliłam przez 4 miesiące i...na tym się skończyło ;-/
          strrrrrasznie ciężko mi to przychodzi i już normalnie włosy rwę z głowy!
          • herezja Re: o matko... 23.08.05, 18:02
            34 h jeszcze na polu bitwy :)
            • masspass Re: o matko... 24.08.05, 00:41
              Mam mały kryzys i czarne mysli, piwny wieczór za mną ale.... nie zapaliłam
              Dzień 6-ty!!!!!!
              Trzymajcie się i mnie podtrzymujcie!
              • deoand Re: o matko... 24.08.05, 00:47
                Jak juz nie zapaliłas przy piwie to pierwszy sprawdzian zaliczony ...
                jeszcze tylkk przy wódce czy drinku ... jak to przejdziesz to juz z górki ...

                A palaczy trzeba gonic - chyba ,ze to twoj szef ...

                Nic tak nie podbudowuje niepalacego jak pogonienie palacza i wysłanie go na
                korytarz ... czy na deszcz ....

                Pamietaj , że nie palacy ma prawo do oddychania świeżym powietrzem a nie palacz

                ma prawo zatruwac to powietrze ...

                Trzeba to stanowczo egzekwowac i nie łamac sie ....

                Tak trzymaj nadal ...

                • martap12 Re: o matko... 24.08.05, 01:03
                  Najlepsze jest kiedy czestuja, a ja mówię "dziekuję - nie palę" jestem z siebie
                  taaaka duma :)
                  Wstydziłam sie palenia.
              • herezja Re: o matko... 24.08.05, 11:41
                podziwiam :)
                na razie staram sie zorganizować czas tak, żeby omijać sytuacje, w których
                zazwyczaj paliłam, a w tym wszelki alkohol (hi hi dwa odwyki w jednym?)
    • masspass Re: NIEPALĄCY 24.08.05, 10:21
      Mało nas niepalacych..... ubolewam.
      Mija 6-ty dzień i taaak sie cieszę!
      Czekam na Was i.... moja przyjaciółkę, dołącz w końcu!!!!!
    • marlena292 Re: NIEPALĄCY 24.08.05, 12:20
      Wiemy wszakze , że nie wolno nam ulec i zapalić papierosa bo będzie to koniec
      naszej abstynencji papierosowej ...


      dołączam sie:)
      witam wszystkich :)
    • masspass Re: NIEPALĄCY 24.08.05, 12:30
      Nie ulegniemy :))))
      Witaj w klubie;)
      • anais85 pomocy! jak to rzucić? 24.08.05, 13:51
        w pt wróciłam z nad morza , gdzie byłam ze znajomymi, cholernie dużo paliłam,
        chodź powinnam się jodować, ale nie wolałam palić i truć się. Po powrocie
        stwiedziłam że KONIEC , chce to rzucić. Naprawde, przemyślałam to wszystko i
        chce z tym skończyć, bo jeśli teraz nie skończe to nigdy nie skończe, zresztą
        nieważne.... wytrzymałam od pt do wczoraj, bo byłam w pubie z koleżankami które
        paliły.. PALIŁY!! a ja na parudniowym głodzie marzyłam o fajku i ...nie
        wytrzymałam...wypaliłam 3 fajki, oczywiście potem miałam cholerne wyrzuty
        sumienia...ale no po prostu tak mnie skręcało że nie wiem, one sobie spokojnie
        paliły...a ja biedna patrzyłam i musiałam...zresztą co się bedę
        tłumaczyc..spieprzyłam sprawe...:( i teraz pytanie - czy kiedykolwiek uda mi
        sie to przezwyciężyć, palę od 5 lat( z przerwami, więc w sumie z 3- 4 lata
        będzie), dodam że z reguły niedużo( 1-2 fajki dziennie mi wystarczały, chyba że
        szłam do pubu itp) . Ale chce to rzucić, tylko jak to zrobić?
        • masspass Re: pomocy! jak to rzucić? 24.08.05, 15:14
          Chcieć!!!
          Wczoraj piłam piwo, chodzilo mi po głowie, ze byłoby miło zapalić, ale na tym
          koniec, nie zapaliłam. Nie chce tego swiństwa. Ja w przeciwieństwie do Ciebie
          pożerałam papierosy, tym bardziej nie chce do tego wracać, bo mało nie
          potrafie.....
          Chcialam, przestałam, mam nadzieje wytrać i jestem baaaaardzo szczęsliwa!
          Powodzenia!!!
          • anais85 Re: pomocy! jak to rzucić? 24.08.05, 16:12
            to jest cholernie trudne zwlaszcza jak widzisz ludzi w swoim wieku, którym
            zwisa to że palą... są na luzie , a ty zamiast skupić się na rozmowie z nimi
            patrzysz na ich papierosy :/ boże jaki to okropny nałóg!!!!!!!! :/ :/
        • helena50 Re: pomocy! jak to rzucić? 30.08.05, 16:40
          Paliłam 30 lat. Jest taki preparat nazywa sie ZYBAN przepisują to w poradniach
          dla palaczy, pomaga. Nie palę już prawie 3 lata . Zapaliłam niedawno 2
          papierosy i to był błąd, ale nadal sie trzymam i nie palę. Powodzenia ale to
          trzeba bardzo chcieć rzucić
    • dymeks007 Re: NIEPALĄCY 25.08.05, 04:03
      niepale od stycznia 2000r
    • masspass Re: NIEPALĄCY 25.08.05, 10:38
      Nie chcę przynudzać, ale.... dzien siódmy!!!!!!!
      Motywacja rosnie z dnia na dzień, czuje sie świetnie i utwierdzam w
      przekonaniu, ze jak bardzo sie chce.....
      Dodam jeszcze, ze lektura Waszych postów na tym forum bardzo mi pomogła :)
      Pozdrawiam!!!!
      • anais85 Re: NIEPALĄCY 25.08.05, 11:58
        2 dzień
        • mazzystar Re: NIEPALĄCY 25.08.05, 14:34
          Czytalam, ze kobiety rzucaja srednio za 7. razem - za 7. proba... Ja 3 razy mam
          za soba: raz na 3 miesiacem potem na 2 tyg., potem na 3 tyg.
          Zawsze wracalam. Tak bardzo jak nienawidze tego mojego nalogu (czy to nalog? -
          pale czasem paczke dziennie, czasem 0 dziennie, tak od 5 lat, a mam 30) tak
          bardzo mnie ciagnie. Co za paradoks! Co za PROBLEM! Jak to zrobic? Wiem trzeba
          chciec... Ja chce i nic mi nie wychodzi...

          • anais85 Re: NIEPALĄCY 25.08.05, 17:36
            mojej koleżanki tata rzucił palenie po hipnozie :] mój bez , po 20 latach
            palenia! ja pale od 5 lat, ku.. i po co było zaczynać? ja jestem cholernie
            uparta w życiu, jak coś chce to to osiągam ,ale z paleniem za cholere nie moge
            sobie dać rady :/ ale teraz musze MUSZE MUSZE MUSZE ps - to drugi dzień :]
          • wojtech451 Re: NIEPALĄCY 25.08.05, 17:48
            mazzystar napisała:
            >Jak to zrobic? Wiem trzeba chciec... Ja chce i nic mi nie wychodzi...

            Bo trzeba bardzo chcieć!
          • wojtech451 Re: NIEPALĄCY 25.08.05, 17:55
            mazzystar napisała:
            <Wiem trzeba chciec... Ja chce i nic mi nie wychodzi...

            A moze zamiast mówić "ja nie chcę palić", zacznij mówić; "ja chcę Nie palić" Ty
            czegość chcesz! Chcesz nie palić!
            Niby to samo ale wyraża Twoją wolę i to czego Ty chcesz.
            Róznica: ja nie chcę - ja chcę (nie palić)! Spróbuj myśleć w ten sposób.
            Powodzenia
            • herezja Re: NIEPALĄCY 26.08.05, 14:59
              > A moze zamiast mówić "ja nie chcę palić", zacznij mówić; "ja chcę Nie palić"
              dobre!!!

              Wczoraj przekonałam się, że nad odruchami zapanować można i to, że papierosa
              się z paczki wyjmie, nie oznacza jeszcze, że sie go zapali :P

              Dzień czwarty... albo piąty? a co mi tam te obliczenia :P
            • mazzystar Re: NIEPALĄCY 26.08.05, 15:22
              To rzeczywiscie brzmi interesujaco. W tym naszym smiesznym a smiertelnym nalogu
              (moim, przepraszam) takie niuanse robia ogromna roznice. Ostatnio
              wypowiedzialam wojne nalogowi na jeszcze jednym froncie. Na froncie "jakie-to-
              robi-wrazenie-na-przyzwoitych-ludziach". Otoz w brytyjskiej telewizji widzialam
              taki spot:

              Sliczna dziewczyna w pubie.Czarne wlosy, przemila twarz, wielkie granatowe oczy.
              Chlopak nawiazuje z nia kontakt wzrokowy, usmiechaja sie do siebie, on
              podchodzi.
              Nachyla sie ku jej pieknym wlosom, chce cos wyszeptac i - nagle sie krzywi,
              pokrywa zaklopotanie uprzejmoscia i sie zmywa.
              Dziewczyna wyciaga papeiosa, patrzy za znikajacym amantem kompletnie skolowana.

              I napis:

              YOU SMOKE - YOU STINK


              (palisz- smierdzisz)

              Co Wy na to?

              Ilu potencjalnych krolewiczow/krolewny odrzuca widok pieknej
              dziewczyny/chlopaka z "fagiem"??
              Palenie jest nieatrakcyjne, nieseksowne, obnaza slabosc i nerwowosc.
              Tylko bezradni i zakompleksieni pala.
              TYlko smierdziuszki pala.
              Obojetne, jak fajne i glebokie i fascynujace palenie kiedys mi sie wydawalo...
              Juz nie. Teraz to tylko smierdzacy szkodliwy nalog. I wstyd, ze on ma kontrole
              nade mna, nie ja nad nim.
              Mysle, ze niedlugo rzuce... Mysle mysle i... siegam po nastepnego... a moze...
              Moze to teraz?
              ..

              Pozdrawiam wszystkich walczacych. Nie ma nic lepszego, by sobie poprawic
              nastroj i ze tak powiem samoocene. I to na dlugo. RZUCIC.


              • masspass Re: NIEPALĄCY 26.08.05, 19:48
                Mały kryzys.... zaglądam na forum i juz mi sie odechciało, dzięki, ze
                jestescie!!!!
              • wojtech451 Re: NIEPALĄCY - historyjka 26.08.05, 22:25
                Napisałem kiedyś do gazety (nie pmiętam już jakiej: "Jak rzuciłem palenie". Za
                to że wziąłem udział przysłano mi ksiązeczkę z nagrodzonymi historiami. Jedną
                zapamiętałem.
                W skrócie:
                Pisze wykształcona, elegancka, ładna kobieta ok. 30. Opisuje swoją podróż
                pociagiem. Vis a vis siedzi starszy elegancki, przystojny mężczyzna i co jakiś
                czas przygląda się jej. Ona będąc pod obstrzałem myśli mniej wiecej:
                interesujący, na pewno mu sie podobam, może mnie zaprosi na kawę. Pójść? nie
                pójść? a może zaproponuje coś wiecej? I tak przez całą podróż w tym stylu. Nie
                rozmawiali. Gdy on wysiadał odezwał sie do niej - ona cała w skowronkach,
                oczekująca ochów i achów, zaproszenia na kawę i cholera wie czego jeszcze.
                Padły słowa: mam do pani prośbę, niech pani nie pali, wygląda pani obrzydliwie.
                Zimny prysznic to za mało powiedziane!
                Od tej chwili przestała palić.
                • gb15 Re: NIEPALĄCY - historyjka 27.08.05, 09:33
                  Ten pan, to po prostu gbur. Wyobraź sobie, co by było, gdybyśmy wyrażali swoje
                  niezadowolenie z wyglądu czy zachowania innych w dość obcesowy sposób? Nie
                  polecam. A wracając do nałogu. Jestem pełna podziwu dla tych, którym się udało.
                  Ja jestem juz trochę zmęczona tym ciągłym rzucaniem i powrotami. Kiedyś mnie to
                  przygnębiało, teraz stało się normą. Dowiedziałam sie sporo o paleniu, rzucaniu
                  i o sobie. Nie wiem czy chcę tak zupełnie rozstać się z papierosami, po prostu
                  chyba nie mam ich czym zastąpić i nie musicie tutaj podawać recept na zdrowe
                  życie i korzyści z niego wynikające. Ja to wiem. Zrobiłam coś jednak, coś
                  małego, ale jednak. Zrezygnowałam z nagłego rzucania i poważnie ograniczyłam
                  ilość wypalanych papierosów a także miejsca, w których nie palę. I to bez
                  specjalnego wysiłku. Moze uda mi się iść jeszcze dalej w tym kierunku, zobaczę.
                  Mam też małą radę dla rzucających...spróbujcie zostać sam na sam z papierosem
                  czyli nie robić zupełnie nić w czasie, kiedy palicie. Może się okazać, że nie
                  macie na palenie zbyt wiele tego czasu i wcale nie jest to taką przyjemnością.
                  Poza tym, gdy zapalam po np. 4 godzinach, mam jedniocześnie miłe i niemiłe
                  doznanie: ulga z powodu otrzymania dawki nikotyny, ale jednocześnie niesmak
                  spowodowany zapaleniem. Utrwalanie takiego stanu rzeczy może dać pozytywny
                  efekt, zobaczymy. Na razie życzę wszystkim wiary w siebie.
                  • anais85 Re: NIEPALĄCY 27.08.05, 12:53
                    dzień 4 ...i wcale nie mam zamiaru <smoke>
                    • petersk27nb Re: NIEPALĄCY 28.08.05, 11:18
                      Przeczytalem wszystko,w tym czasie nie palilem.Nara
    • masspass Re: NIEPALĄCY 28.08.05, 20:16
      Te weekendy.... psia krew, poległam..... pub, piwo, towarzystwo - fajnie było :)
      Zaczynam nowe odliczanie, ubolewam...
      Pozdrawiam :(
      • herezja Re: NIEPALĄCY 29.08.05, 09:36
        Uroczyście ogłaszam, że zaczynam drugi tydzień :P
        • olzyn Re: NIEPALĄCY 29.08.05, 15:48
          gratuluje, ciekawi mnie twoje zdanie...
          • zgloska Re: NIEPALĄCY 29.08.05, 15:52
            czytam Wasze wypowiedzi i bardzo Wam zazdroszcze pele już od kilku lat i mimo
            silnej motywacji, chęci i uporu nie potrafie przestać.
      • olzyn Re: NIEPALĄCY 29.08.05, 16:03
        sprubój uwolnić się prostą metodą. na www.prostametoda.pl mnie pomogła.
    • undyna Re: NIEPALĄCY 29.08.05, 12:55
      ja dzisiaj zaczęłam od rana samego, a już ledwo ledwo, myśli krążą wokół
      jednego, ojejkujejku!
      • anais85 Re: NIEPALĄCY 29.08.05, 13:53
        kochani możecie być ze mnie dumni :) wczoraj byłam w pubie z koleżanką, która
        paliła :) JA NIE ZAPALIŁAM!!! jestem taka szczęśliwa że mi się udało!! to 6
        dzień i myśle że mały egzamin udało mi się wczoraj zaliczyć pozytywnie :) wiem
        jedno - trzeba BARDZO CHCIEĆ NIE PALIĆ! pozdrawiam
        • olzyn Re: NIEPALĄCY 29.08.05, 15:38
          aniu nie męcz się, jest prosty sposób na bycie szczęśliwym niepalącym od
          pierszego momentu podjęcia decyzji. przeczytaj książke allena carra prosta
          metoda jak skutecznie rzucić palenie. ona nie tylko mi pomogła ale i multum
          znajomym. znajdziesz ją na stronie www.prostametoda.pl

          pozdr...
        • masspass Re: NIEPALĄCY 29.08.05, 21:11
          Brawo, brawo, brawo...... mnie sie nie udało:(, ale zaczynam od poczatku,
          trudno.
      • olzyn Re: NIEPALĄCY 29.08.05, 15:47
        jeśli podchodzisz do tego w ten sposób, to możesz zapomnieć o sukcesie! życie
        jest krótkie, kto ma ochote na wyżeczenia?!

        Ja też dużo razy próbowałam rzucić palenie sposobem siły woli. wynik był taki,
        ze przeżywałam straszną mękę a na palaczy patrzyłam z zazdrością. kończyło się
        na kompromisie, że będę paliła mniej. ale to nic nie daje. nikotyna to narkotyk
        a ciało reaguje tak, że się chce więcej a nie mniej.
        Pomogła mi książka( Allena Carra Prosta Metoda Jak skutecznie rzucić palenie)
        teraz jestem szczęśliwą niepalącą i wiem, na pewno już nigdy nie muszę zapalić!
        Jak wspaniale być wolnym!

        można ją zamówić na stronie www.prostametoda.pl

        pozdrawiam i życzę sukcesów...
        • herezja Re: NIEPALĄCY 30.08.05, 13:47
          Przestań już reklamować książkę, bo pomyślę, że pracujesz w wydawnictwie :P

          Żadna książka palenia za nas nie rzuci. A pomęczyc się trochę trzeba,
          przynajmniej jest z czego być dumnym :)
    • masspass Re: NIEPALĄCY 31.08.05, 11:41
      Jak się macie? Mnie jakos udaje się, mimo piwnych wieczorów, nie palę, ufffff...
      • alvery Re: NIEPALĄCY 31.08.05, 11:50
        Ja dziś zaczynam walczyć z nałogiem.Zastanawiam się jak długo
        wytrzymam.Ostatnio nie paliłem pół roku.
        • masspass Re: NIEPALĄCY 31.08.05, 12:01
          Ja ostatnio nie paliłam 4 lata! niech to szlag.....
          ale... nie dam sie, nie dam sie!!!
          Pozdrawiam!
          • alvery Re: NIEPALĄCY 31.08.05, 12:29
            Ja muszę znaleźć jakąś silną motywację.Ale nic mi do głowy nie przychodzi.Cały
            czas teraz myślę, jak będzie wyglądało moje życie bez papierosa.
            • herezja Re: NIEPALĄCY 31.08.05, 12:35
              Jak to jest, że po pół roku znowu zaczyna sie palić??
              Dalej ciągnie?
              • masspass Re: NIEPALĄCY 31.08.05, 12:48
                Zapaliłam ot tak, spotkanie z przyjaciółka, cienkie słomki, nie ciagnęło mnie,
                fanaberia i tak mi sie spodobalo, że całe wakacje popalalam. Z przerwami....
                Basta, brrrrrrrr.....
                • marbar3 Re: NIEPALĄCY 02.09.05, 12:51
                  masspass napisała:

                  > Zapaliłam ot tak, spotkanie z przyjaciółka, cienkie słomki, nie ciagnęło
                  mnie,
                  > fanaberia i tak mi sie spodobalo, że całe wakacje popalalam. Z przerwami....
                  > Basta, brrrrrrrr.....

                  teraz wszystko na mnie!! hahaha

                  ok!
                  ja tez sie do was dolaczam:)
                  brak smrodu dzien pierwszy <lol>
                  • masspass Re: NIEPALĄCY 02.09.05, 12:55
                    Ha, ha, ha.....
                    Nieważne, ze Twoja wina ;-), ważne, ze to juz za nami!
                    Mów co chcesz.... cieszę się, ze dołaczyłaś!
            • masspass Re: NIEPALĄCY 31.08.05, 12:41
              Najwieksza motywacja, jak dla mnie jest to, ze śmierdzą! śmierdza! smierdzą!
              Wstydziłam sie palenia i tyle.
              Poza tym wiadome względy.....
              Bardziej boje sie życia z papierosem, niz bez!
              Powodzenia!
              • alvery Re: NIEPALĄCY 31.08.05, 13:00
                Ja również zacząłem przy piwku w towarzystwie.I tak od jednego papierocha
                wszystko się na nowo zaczeło.
                Że papierosy smierdzą to wiem ,ale jak palę to tego wogóle nie czuję,nie zdaję
                sobie z tego sprawy,bo jest mi to obojętne.Teraz musze z tym nałogiem raz na
                zawsze skończyć.Postanowione !!!
                • masspass Re: NIEPALĄCY 31.08.05, 13:13
                  I tak trzymaj!
                  Powodzenia, Tobie, sobie i wszystkim innym!!!
                  • alvery Re: NIEPALĄCY 31.08.05, 13:21
                    Nie wiem ,czy w takim wypadku należy dziękować,ale zaryzykuję.Dziękuję
                    bardzo !!! Postaram się nie zawieść sam siebie.
                    • anais85 Re: NIEPALĄCY 31.08.05, 16:38
                      No własnie już 8 dzień mija...dziś chciałam kupić te książke Allena Carra ale
                      nie moglam jej znaleść, wie ktos gdzie mozna ją w wawie kupic? dziś mnie troche
                      ciągneło żeby zapalic....ale nie zrobiłam tego :]
                      • herezja Re: NIEPALĄCY 01.09.05, 09:59
                        Miej litość... Na co ci to dzieło wiekopomne... :)
                        • anais85 Re: NIEPALĄCY 01.09.05, 12:06
                          Nie wiem, może mi pomoże :)
    • masspass Re: NIEPALĄCY 02.09.05, 09:14
      No i......?
      ja nie palę :)
      jak się trzymacie?
      Pozdrawiam!!
      • alvery Re: NIEPALĄCY 02.09.05, 09:26
        Dzień Dobry :-)
        Ja również nie palę ,jakoś ciężko ,ale trwam na posterunku.Nachodzą mnie chwile
        słabości lecz się nie poddałem .
        • masspass Re: NIEPALĄCY 02.09.05, 09:55
          Dzień dobry! :-)
          Ciesze sie!
          Mnie póki co nie nachodzą, ale coś czuje, że niebawem mnie najda, wszak zbiliża
          się weekend.... piwny ;-)
          Postaram sie być dzielna!!!
          • alvery Re: NIEPALĄCY 02.09.05, 10:14
            U mnie nie będzie weekendu piwnego.Ja nawet teraz chodzę bez kasy ,aby się nie
            skusić na kupno fajek.Tobie życzę dzielności ,napewno sobie poradzisz z pokusą
            zapalenia !!!
            • masspass Re: NIEPALĄCY 02.09.05, 10:22
              Oj, to mocno Cie trzyma, skoro nawet kasy nie nosisz....
              Mnie martwią tylko spotkania towarzyskie (większość palaczy), ale już pare
              przezyłam bez :)
              Dzieki za życzenia, wzajemnie i.... miłego weekendu :-)
              • alvery Re: NIEPALĄCY 02.09.05, 10:31
                No cóż jak się paliło 20 lat ,to teraz trochę ciężko się z tym rozstać.Mam
                nadzieję ,że w czasie weekendu nie polegniesz na polu walki :-)))
                • masspass Re: NIEPALĄCY 02.09.05, 10:37
                  20 lat!!!! no to.... rzeczywiscie :)
                  Ja jakieś 15-cie ;) ale z dłuuugimi przerwami, mam nadzieje, ze tym razem to
                  nie przerwa.
                  Raz jeszcze pozdrawiam i trzymam kciuki!
                  • alvery Re: NIEPALĄCY 02.09.05, 10:46
                    Jak miałaś takie dłuuugie przerwy to teraz napewno Ci się uda.Czego bardzo
                    Tobie życzę.Nie chiałbym przeczytać w poniedziałek ,że uległaś pokusie.Ja
                    również Ci kibicuję :-)))
                    • masspass Re: NIEPALĄCY 02.09.05, 10:51
                      To kibicujemy sobie nawzajem :-)
                      Do poniedziałku!
                      • alvery Re: NIEPALĄCY 02.09.05, 10:54
                        Tak !!! Kto przegra stawia piwo :-))))))
                        • masspass Re: NIEPALĄCY 02.09.05, 10:59
                          Ha, ha, ha.... ok :-)
                          Chociaz wolałabym wypić piwo niekoniecznie z takiej okazji...
                          • alvery Re: NIEPALĄCY 02.09.05, 11:06
                            Nie musisz się zamartwiać ,bo i tak już nie zapalimy :-))) Prawda ? :-)
                            Piwko możemy sobie wypić ,aby powspominać jak to walczyliśmy z nałogiem :-))))))
                            • masspass Re: NIEPALĄCY 02.09.05, 11:08
                              Ja nie zapale, martwię sie o Ciebie ;-) Żartuję.....
                              Powspominamy..... chetnie ;-)
                              • alvery Re: NIEPALĄCY 02.09.05, 11:18
                                Dobrze ,że napisałaś ,że się martwisz ,bo już,już....miałem sięgnąć po fajkę :-)
                                • masspass Re: NIEPALĄCY 02.09.05, 11:22
                                  Nie siegaj, bo i ja siegnę ;-)
                                  A teraz mam jeszcze wieksza motywację :-)
                                  • alvery Re: NIEPALĄCY 02.09.05, 11:28
                                    Ja nie sięgnę ,a przy rozmowie z Tobą to tym bardziej nie mam odwagi zapalić i
                                    nie chcę Cię zawieść.Tylko kto mi będzie podtrzymywał na duchu w weekend ? A to
                                    całe dwa długie dni :-)))
                                    • masspass Re: NIEPALĄCY 02.09.05, 11:32
                                      Jestem "do dyspozycji" równiez w weekend ;-)
                                      Może nie tak aktywnie, jak podczas pracy, ale bywam i często tu zagladam :-)
                                      Chetnie pochwale się jaka byłam dzielna po dzisiejszym wieczorze piwnym ;-)
                                      Co Ty ma to....? :-)
                                      • alvery Re: NIEPALĄCY 02.09.05, 11:42
                                        Miło się takie rzeczy czyta :-))))) Ja również bywam w weekendy na forum ,ale
                                        nie tak często jak w pracy.Jeśli tylko będę miał czas to napewno tutaj zajrzę,i
                                        myślę ,że też będę sie mógł pochwalić udaną walką.Najczęściej zaglądam
                                        wieczorem.
                                        • masspass Re: NIEPALĄCY 02.09.05, 11:44
                                          Ja też....wieczorem, ale dzisiaj sie bawię :-)
                                          • alvery Re: NIEPALĄCY 02.09.05, 11:48
                                            Już wiem ,że się dzisiaj bawisz :-))) Życzę bardzo udanej zabawy !!! Ja
                                            niestety będę się bawił,a raczej męczył w domu.Ale ,czy wszyscy muszą mieć tak
                                            dobrze jak Ty :-)))))))))
                                            • masspass Re: NIEPALĄCY 02.09.05, 11:50
                                              Tylko nie pal z tego powodu :-) ha, ha, ha.....
                                              Dziękuję, zwykle dobrze sie bawię.
                                              Ps. Znalazłam Cię na innym forum, na który tez czasami zagladam ;-)
                                              • masspass Re: NIEPALĄCY 02.09.05, 11:51
                                                ..... choć znacznie rzadziej... ;)
                                                • alvery Re: NIEPALĄCY 02.09.05, 11:57
                                                  Ale to się może zmienić :-DDDDDD
                                              • alvery Re: NIEPALĄCY 02.09.05, 11:54
                                                Już zauważyłem :-))) Ja tam jestem dopiero od chyba trzech dni ,ale tam nuda :-)
                                                Palić nie mam zamiaru ,narazie jestem na etapie nieprzytomnego chodzenia i
                                                niemożności snu w nocy :-)))
                                                • masspass Re: NIEPALĄCY 02.09.05, 11:56
                                                  Tez mam problemy ze spaniem..... ale do pokonania, dzisiaj na pewno padnę,
                                                  haha... Zamiast chodzić, sporo jeżdżę rowerem ;-)
                                                  Ps. To które forum wybieramy? :-))))
                                                  • alvery Re: NIEPALĄCY 02.09.05, 12:01
                                                    Napewno tak źle nie będzie :-))) Wierzę w Ciebie !!!
                                                    Jeśli chodzi o forum to zależy ,o czym chcemy porozmawiać - o czym Ty masz
                                                    ochotę.Czy dalej się odtruwamy ,czy podtruwamy ??? :-))))))
                                                  • masspass Re: NIEPALĄCY 02.09.05, 12:06
                                                    Odruwać to juz chyba sie nie musimy, wspierac na pewno ;-))))
                                                    Wybór forum pozostawiam Tobie :-).... męska decyzja!
                                                    To jest mi najblizsze, bo tu najczęściej zagladam i jakby najrozsądniej piszą
                                                    owi forumowicze. Tamto pozostawia wiele do zyczenia,(mam nadzieję, ze mnie nie
                                                    zlinczują ;-)
                                                  • alvery Re: NIEPALĄCY 02.09.05, 12:12
                                                    Ja na Ciebie nie naskarżę !!! Obronię Cie przed linczem ,a po za tym to nie
                                                    średniowiecze.Zadanie mam bardzo trudne ,taki trudny wybór.A już chciałem
                                                    Ciebie tym obarczyć ,ale mnie ubiegłś.Taka kobieca decyzja :-)))))Ale jeśli
                                                    tutaj mogę Cię częściej spotkać....więc ..... :-)
                                                  • masspass Re: NIEPALĄCY 02.09.05, 12:15
                                                    Obawiam się, ze za bardzo odbiegamy od tamatu.... ha, ha, ha....
                                                    ... I w końcu nigdzie nas nie będa chcieli.
                                                    Jak miło niepalić ;-)
                                                    (na wszeliki wypadek;)
                                                  • alvery Re: NIEPALĄCY 02.09.05, 12:18
                                                    Również zauważyłem ,że ten post staje się zbyt prywatnym postem.Jeszcze później
                                                    ktoś nam napisze ,że mamy się odzwyczaić od innych uzależnień :-))))))
                                                  • masspass Re: NIEPALĄCY 02.09.05, 12:21
                                                    Ok, tu bedziemy wracali do nie palenia.... a tymczasem.....
                                                    I pozdrawiam wszystkich życząc miłego weekendu bez papierosa :-)
                                                  • alvery Re: NIEPALĄCY 02.09.05, 12:31
                                                    Chyba masz rację - palące tematy zostawmy tutaj :-)))
                                                    Tobie również życzę chwil daleko od papierosa ,oby jak najdalej :-DDDDD
    • aretinka Re: NIe Palę już 2 lata i 10 miesięcy... 02.09.05, 10:59
      I k..... od kilku dni tak mi się chce palić, że nie dam rady, w głowie ciągle
      obsesyjna myśl, dymek, papierochy tak mi pachną, że chyba bym pół paczki na raz
      wycmokała, marzę sobie jak tu wziąć do ręki takiego cieniaska, zaciągnąć się
      i...dzisiaj stałam już pod kioskiem patrzyłam na fajki ale resztki rozumu
      jeszcze zostały i nie kupiłam chociaż tak mnie korci...A taka nerwowa od kilku
      dni jestem, że głowa mała, normalnie czuję głód wręcz fizyczny w środku aż mnie
      skręca...muszę wytrwać, muszę wytrwać, muszę wytrwać....
      • masspass Re: NIe Palę już 2 lata i 10 miesięcy... 02.09.05, 11:04
        Ja nie paliłam 4....
        Nie pal, nie pal, nie pal!!!
        Jak polegniesz bedziesz sie jeszcze bardziej skręcała ze złosci i.. ten niesmak
        i ten smród, a fe!
        NIE PAL!!!!
        • aretinka Re: NIe Palę już 2 lata i 10 miesięcy... 02.09.05, 11:35
          Piszesz nie paliłam czy to znaczy, że popłynęłaś?
          • masspass Re: NIe Palę już 2 lata i 10 miesięcy... 02.09.05, 11:42
            Tak, po czteroletnim niepaleniu (pomimo, ze nie miałam jakiejś wybitnej checi)
            zapaliłam z przyjaciółka i strasznie mi sie spodobało, a że była u mnie na
            wakacjach kilka dni..... to tak sobie paliłysmy przy piwku i zostało mi na
            kilka tygodni. Ale.... wakacje minęły i... nie palę, póki co krótko, ale
            bardzo, bardzo nie chce i bardzo wierze w to, ze nie zapalę.
            Okropnie sie czułam paląc i byłam na siebie wsciekła!
            Nie pal!
      • alvery Re: NIe Palę już 2 lata i 10 miesięcy... 02.09.05, 11:08
        Staraj się czymś zająć i myśleć o czymś innym ,niekoniecznie mądrym :-)))
        • aretinka Re: NIe Palę już 2 lata i 10 miesięcy... 02.09.05, 11:25
          Tylko to takie trudne...nawet skupić się na czymś innym...
          • masspass Re: NIe Palę już 2 lata i 10 miesięcy... 02.09.05, 11:30
            Re: NIEPALĄCY
            mazzystar 26.08.2005 15:22 + odpowiedz


            To rzeczywiscie brzmi interesujaco. W tym naszym smiesznym a smiertelnym nalogu
            (moim, przepraszam) takie niuanse robia ogromna roznice. Ostatnio
            wypowiedzialam wojne nalogowi na jeszcze jednym froncie. Na froncie "jakie-to-
            robi-wrazenie-na-przyzwoitych-ludziach". Otoz w brytyjskiej telewizji widzialam
            taki spot:

            Sliczna dziewczyna w pubie.Czarne wlosy, przemila twarz, wielkie granatowe oczy.
            Chlopak nawiazuje z nia kontakt wzrokowy, usmiechaja sie do siebie, on
            podchodzi.
            Nachyla sie ku jej pieknym wlosom, chce cos wyszeptac i - nagle sie krzywi,
            pokrywa zaklopotanie uprzejmoscia i sie zmywa.
            Dziewczyna wyciaga papeiosa, patrzy za znikajacym amantem kompletnie skolowana.

            I napis:

            YOU SMOKE - YOU STINK


            (palisz- smierdzisz)

            Co Wy na to?

            Ilu potencjalnych krolewiczow/krolewny odrzuca widok pieknej
            dziewczyny/chlopaka z "fagiem"??
            Palenie jest nieatrakcyjne, nieseksowne, obnaza slabosc i nerwowosc.
            Tylko bezradni i zakompleksieni pala.
            TYlko smierdziuszki pala.
            Obojetne, jak fajne i glebokie i fascynujace palenie kiedys mi sie wydawalo...
            Juz nie. Teraz to tylko smierdzacy szkodliwy nalog. I wstyd, ze on ma kontrole
            nade mna, nie ja nad nim.


            Ja do tego często wracam..... czytaj, czytaj, czytaj....
    • deushuaia Re: NIEPALĄCY 02.09.05, 12:11
      Witam, mam nadzieje, ze nie polegliscie. dzis dolacze do Was, nie pale jeuz
      drugi dzien...
      • masspass Re: NIEPALĄCY 02.09.05, 12:13
        Nie poleglismy i mamy sie coraz lepiej, tylko jakby coraz mniej nas-niepalacych.
        Pozdrawiam i zycze powodzenia :-)
        • marbar3 Re: NIEPALĄCY 02.09.05, 12:55
          masspass napisała:

          > Zapaliłam ot tak, spotkanie z przyjaciółka, cienkie słomki, nie ciagnęło
          mnie,
          > fanaberia i tak mi sie spodobalo, że całe wakacje popalalam. Z przerwami....
          > Basta, brrrrrrrr.....

          hahaha!! teraz wszystko na mnie:>

          poddaje sie i dołączam do was.
          nie smierdzenia dzien pierwszy <lol>
          • anais85 Re: NIEPALĄCY 02.09.05, 13:44
            dzień 10...kryzys minął ...samopoczucie dobre :)
            • herezja Re: NIEPALĄCY 02.09.05, 16:13
              Dzień 11.
              Zastanawiam się, gdzie tkwi haczyk, bo jakoś za łatwo mi idzie :)
              • marbar3 Re: NIEPALĄCY 02.09.05, 17:17
                pewnie masz dobre samopoczucie:)

                mnie sie przed chwila zepsulo <olaboga>
                dzien pierwszy i pewnie polegne... eh...
                postaram sie wytrwac:)

                do poniedzialku!!
                • herezja Re: NIEPALĄCY 02.09.05, 17:32
                  Samopoczucie zazwyczaj mam dobre, ale nawet podczas ostatniego przepłakiwania
                  połowy nocy nie zapaliłam :)
                  Może ja wcale nie byłam uzależniona? :P
      • mannishboy Re: NIEPALĄCY 15.09.05, 23:53
        Myślę że paliłem ok 10lat. Ostatnio tak bardzo kochałem palenie że pochłaniałem
        nawet do 2 paczek:)

        I DZISIAJ TEŻ NIE PALIŁEM!!!
    • deushuaia czy drugi dzien jest najgorszy? 02.09.05, 21:26
      kiedy przejdzie ten wrecz fizyczny bol? siedze sama. przede mna papieros. nie
      chce go zapalac. jesli go wyrzuce do smietnika lub spuszcze w kiblu, zaraz
      pobiegne do nocnego i kupie cala paczke. na niczym innym nie umiem sie skupic.
      jak przetwac to najgorsze? i iedy bede czuc te wszystkie zapachy, oddychac
      pelna piersia i odczuwac inne bzdety o ktorych zawsze chrzania rzucajacy
      palenie? jestem slaba? boli mnie glowa, brzuch i gardlo. czy to normalne?
      jak mam wytrzymac ten drugi dzien?
      • anais85 Re: czy drugi dzien jest najgorszy? 02.09.05, 22:07
        zapaliłas?
        • paragraf221 Re: czy drugi dzien jest najgorszy? 02.09.05, 22:15
          nie palę 9-miesiąc ,pomogł mi TABEX -rewelacja

          powodzenia życzę
        • deushuaia Re: czy drugi dzien jest najgorszy? 03.09.05, 00:17
          nie, nie zapalilam. zajelam sie robieniem salatki, darciem gazet na kawaleczki,
          pomalowalam sobie paznokcie, zmylam i pomalowalam znowu, tym samym bezbarwnym
          lakierem i zastanawiam sie jak uda mi sie dzisiaj zasnac. fajnie, ze czsami
          ktos tu zaglada i podtrzymuje na duchu. moze sie jakos uda... wam sie przeciez
          udalo...
          • anais85 Re: czy drugi dzien jest najgorszy? 03.09.05, 13:44
            dziś duży test dla mnie...pub z koleżankami palącymi !! będą dwie, tydzień temu
            była jedna...hehe myślicie że ilość osob palących ma wpływ na to że bardziej
            chce się palić??
            deushuaia - widze że jestes silnie uzależniona... :/ kup sobie jakies pomoce ,
            np sztuczny papieros... ja sie zastanwiam nad kupnem, ale tak w pubie dziwnie
            sie bede czuła "paląc" jakąs plastikową fajke hehehe
            • palacz47 Re: czy drugi dzien jest najgorszy? 03.09.05, 23:41
              Ja ja sobie dalej nie pale a mineło już 2 lala i ponad 4 miesiace.
              Powodzenia i wytrwania wszystkim życze.
              Być wolnym od tego głupiego nałogu to piekna sprawa.
              Szkoda,ze paliłem prawie 30 lat i nie potrafiłem przestać.
              Kolejny raz przypominam ,ze pomogły mi tanie tabletrki o nazwie TABEX.
              Tylko czasem mysle czy nie przesadzam z tym,ze zamiast
              papierosów kupuje piwo i czy nie popadam w kolejne jeszcze grozniejsze
              uzaleznienie,chociaż na razie jeszcze nie jest tak zle,moge pare dni nie
              pic ale piwo mi smakuje.Papierosy tez mi wspaniale pachną a nie pale.
              Jeszcze raz powodzenia.
              • anais85 Re: czy drugi dzien jest najgorszy? 04.09.05, 12:55
                już wiem na czym polega haczyć myśląc "tak łatwo mi idzie dziś enty dzień"....
                własnie - człowiek sobie tak myśli - skoro tak łatwo mi idzie rzucanie, to
                zapale sobie jeszcze , a przecież i tak kiedyś rzucę, skoro tak łatwo mi
                idzie...hehehe taki paradoks!!! wczoraj nie poległam i nie zapaliłam , tylko
                zauważyłam że chodzenie do zadymionych pubów juz mnie nie bawi w ogóle i palące
                koleżanki, niegdyś piękne, wydają mi się okropne, kiedy wyciągają co chwila
                szluga...ja też "kiedyś " taka byłam...i nie chce już!! NIE!
                • deushuaia Re: czy drugi dzien jest najgorszy? 04.09.05, 13:25
                  no to gratulacje! niezle testy sobie robisz... ja sie do pubow jeszcze nie bede
                  chodzila sprawdzac. za wczesnie: dopiero czwarty dzien. z drugiej strony to
                  czego chcialabym uniknac to umoralnianie palaczy. strasznie mnie to zawsze
                  denerwowalo, kiedy komus udalo s ie nie palic jakis czas, od razu zamienial sie
                  w jeczacego kaznodzieje, ktory nie widzi nic oprocz swojej nowej "religii".
                  potrafie zrozumiec to w przypadku osob, ktorym udalo sie rzucic fajki 10, 20
                  lat temu, ale rzucajacy na tydzien, dwa i wracajacy pozniej z podkulonym ogonem
                  po prostu mnie rozwalaja. mam nadzieje, ze sie taka nie stane. czego i wam
                  zycze. pozdrawiam i tzrymam kciuki.
                  • masspass Re: czy drugi dzien jest najgorszy? 04.09.05, 20:15
                    A ja.... niestety, poległam :(
                    Chyba zostanę weekendowym palaczem, no chyba, ze zrezygnuje z pubów i innych...
                    Wieczór...piwo, towarzystwo, papierosy :( Fajnie było, a teraz sie gryze, tym
                    bardziej, ze Wy nie "poległyscie", nie "polegliscie"
                    Znowu nie palę...:(
                    Powodzenia!
                    • anais85 przeczytajcie 04.09.05, 21:16
                      brat mojego wujka , lat 50, zmarł dzis rano na rozległy atak serca...mieszkal
                      na wsi, nie musial pracowac, zero stresu...ale palił co najmniej paczkę fajek
                      dziennie i to od wielu, wielu lat. to mnie tym bardziej utwierdziło w
                      przekonaniu, że nie chce palić, chociaż nie jest mi łatwo NIE
                      PALIĆ....zwłaszcza jak jest mi tak źle, jestem tak smutna, samotna, że ściska
                      mnie za serce z żalu...
                      • ynke Re: przeczytajcie 05.09.05, 00:46
                        Trudno jest podjąć decyzję, jeszcze trudniej wytrzymać ! Wiem co piszę bo mam
                        za sobą staż 40-letni i kilka prób rzucenia. Podzielę się z Wami własną
                        motywacją / chociaż jak czytam, to zdaję sobie sprawę że jesteście młode/,
                        która dotyczy okropnego wyglądu baby starej,szarej, trzymającej w palcach peta.
                        Tak się bałam takiego wyglądu, ale nie miałam siły rzucić tego w diabły z
                        prostej przyczyny - to draństwo mi smakowało. Na wczasach spotkałam dwie osoby
                        które rzuciły palenie przy pomocy TABEX-u.Kiedy wróciam do kraju, poszłam po
                        receptę do Przychodni /recept. ze względu na ciśnienie krwi/, kupiłam
                        opakowanie 100 tabletek, zarzyłam ok. 90 szt, i od połowy czerwca nie palę!!!
                        Czuję teraz smród którego tyle lat nie czułam, śmieję się nawet z dowcipów ,
                        jak to palacze powinni palić/podwyżka,akcyza/ by zarobić na emeryturę dla
                        górników. Jeżeli komuś TRUDNO RZUCIĆ PALENIE , to namawiam spróbujcie
                        TABEX /trochę więcej niż 30 zł/. To zabiło u mnie łaknienie nikotyny, czego nie
                        osiągnełam przy"nikoretce".
                        Wszystkim próbującym życzę wytrwałości i powodzenia. Pozdrawiam.
                    • alvery Re: czy drugi dzien jest najgorszy? 05.09.05, 08:30
                      Pani Masspass ,nie wierzę własnym oczom co czytam :-))) Mam nadzieję ,że się
                      nie poddajesz ? Ja w dalszym ciągu zero papierosów.A było już ciężko.
    • herezja Re: NIEPALĄCY 06.09.05, 09:33
      Wczoraj minęły dwa tygodnie.
      Dziś mam sie spotkać Bardzo Palącą Znajomą, podświadomie licze chyba na to, że
      się złamię, albo przynajmniej nawącham :/
    • brca Re: NIEPALĄCY 06.09.05, 11:18
      właśnie mija 6 m-c i 5 dzień... na dodatek w sobotę wypaliłem sobie jednego aczkolwiek nie do końca, bo smakował jakbym jadł popiół z popielniczki nieopróżnianej przez tydzień. Miałem ochotę i sobie zapaliłem, a co?!!
      Nie mam poczucia winy i nie ciągnie mnie by to znowu zrobić.

      w rzucaniu palenia pierwsze 2 tygodnie są najwazniejsze... i starajcie się nie narażać na pokusy, tj. wyjścia do zadymionej knajpy, imprezki w zamkniętych pomieszczeniach gdzie 2/3 osób pali. Powodzenia...
      • anais85 Re: NIEPALĄCY 06.09.05, 13:00
        z dumą napiszę na CV żem niepaląca :D i będę się tego trzymać
        • alvery Re: NIEPALĄCY 07.09.05, 08:41
          Tydzień nie palę ,ale coś czuję ,że straszny kryzys nadchodzi :-((( Miałem już
          chwile zawahania ,ale się nie poddałem.Ciekawe co teraz mnie czeka ?
    • herezja Re: NIEPALĄCY 07.09.05, 09:06
      Bardzo Paląca Znajoma nie dała mi papierosa!
      Powiedziała, że jak wytrzymałam dwa tygodnie, to mam się nie wygłupiać :)
      Już wiem, czemu ją tak lubię - gdyby nie ona, liczyłabym dzis od początku, a
      tak: 16 dzień :))
    • masspass Re: NIEPALĄCY 07.09.05, 09:24
      Jestescie wielcy!! O sobie tego nie moge powiedzieć, choć... nie palę dzisiaj :(
      Odliczam od poczatku.
      • herezja Re: NIEPALĄCY 07.09.05, 10:57
        Ty też jesteś wielka :)
        Przecież właśnie o to chodzi, żeby DZISIAJ nie palić :)
        A jutro to DZISIAJ, tyle, że jutro :)
        • anais85 Re: NIEPALĄCY 10.09.05, 13:46
          kochani i jak wam idzie? polegliście? ja nie, ale samopoczucie coraz gorsze....
          • herezja Re: NIEPALĄCY 13.09.05, 13:40
            3 tygodnie i jeden dzień :) i kolejny test dzisiaj - kawka z palacą psiapsiółą.
            Jeśli dziś sie nie złamię, to przetrwam wszystko :)
            • anais85 Re: NIEPALĄCY 13.09.05, 16:50
              napisz jak Ci poszło chodźby nawet to byłaby najgorsza prawda!
              • alvery Re: NIEPALĄCY 14.09.05, 11:09
                14 dzień i zaczyna mnie powoli brać..........
                Walczę dalej !!!!
                • herezja Śmieszne - :)) 14.09.05, 12:11
                  Właściwie przy X nauczyłam się palić...
                  Siedziałyśmy przy kawce prawie trzy godziny w tym czasie X spaliła 5 fajek
                  (śmieszne jest też to, że je liczyłam :) ). Na koniec pochwaliłam się jej, że
                  nie palę od ponad 3 tygodni (jak ten czas leci), a ona potwornie się zdziwiła!
                  Była przekonana, że paliłam razem z nią, bo zawsze tak było i teraz nawet nie
                  zauważyła różnicy!
                  Zdaje się, że dało jej to do myślenia... mi z resztą też...
                • herezja Śmieszne - :)) 14.09.05, 12:11
                  Właściwie przy X nauczyłam się palić...
                  Siedziałyśmy przy kawce prawie trzy godziny w tym czasie X spaliła 5 fajek
                  (śmieszne jest też to, że je liczyłam :) ). Na koniec pochwaliłam się jej, że
                  nie palę od ponad 3 tygodni (jak ten czas leci), a ona potwornie się zdziwiła!
                  Była przekonana, że paliłam razem z nią, bo zawsze tak było i teraz nawet nie
                  zauważyła różnicy!
                  Zdaje się, że dało jej to do myślenia... mi z resztą też...
                  • anais85 Re: Śmieszne - :)) 14.09.05, 20:50
                    i co o tym myślisz?
                    • herezja Re: Śmieszne - :)) 14.09.05, 22:11
                      Przeraziła mnie myśl, jak bardzo utkwił jej w pamieci mój widok z fajką - jak
                      często paliłam i właściwie po co? Fizycznie, jestem w stanie się obyć bez
                      papierosów, gorzej znoszę zmianę przyzwyczajenia - nie mam co robić z rękoma :)
    • mannishboy Re: NIEPALĄCY 14.09.05, 23:56
      Cześć,
      Nie zapaliłem papierosa od 29 Kwietnia.
      Pierwsze 2 miesiące to było piekło, nawet o mały włos nie trafiłem do aresztu
      za szarpanine ze strażą miejską:) (nigdy wcześniej mi się to nie zdażyło, ale
      podeszli i powiedzieli że tu nie można parkować!!!), mogłem wykonywać 3
      czynności: spać, awanturować się ze wszystkimi i jeść. Bałem się wychodzić na
      piwo, bo po 3 kuflach urywał mi się film i robiłem taki cyrk że aż wstyd się
      przyznać. Zastanawiałem się czy lepiej umrzeć od palenia czy od niepalenia. I
      dzisiej, mimo ze cały czas znajduję sytuacje w których chętnie bym zajarał i
      wiem że w każdej chwili mogę to zrobić to uważam że warto choćby i jeden dzień
      bez papierosa.

      Wszystkim którzy sprobowali przestać życzę powodzenia,
      • anais85 Re: NIEPALĄCY 15.09.05, 16:01
        a jak długo wczesniej paliłes i ile fajek na dzien?
        • mannishboy Re: NIEPALĄCY 16.09.05, 10:34
          Myślę że paliłem ok 10lat. Ostatnio tak bardzo kochałem palenie że pochłaniałem
          nawet do 2 paczek:)

          I DZISIAJ TEŻ NIE PALIŁEM!!!

          • anais85 Re: NIEPALĄCY 16.09.05, 12:59
            ja juz ponad miesiąc nie pale :)
    • deushuaia Re: NIEPALĄCY 16.09.05, 21:02
      nie pale juz ponad dwa tygodnie. i co? niby sie udalo ale myslalam, ze jakos
      lepiej bedzie to wszystko wygladalo. staro sie czuje, taka smutna maruda. nie
      wiem wlasciwie o co chodzi ale chyba nie lubie siebie niepalacej. nie wiem czy
      warto sie tak meczyc...
    • corregidor Re: NIEPALĄCY 21.09.05, 12:39
      oslos napisał:
      Ja drugi tydzien ni epale i
      zaliczam od rana strasznego dola

      jest to zwiazane z brakiem nikotyny

      nawet w prcy opieprzylem swojego szefa

      i mam ochote wszystkich dookola ukatrupic

      czy wy tez takie cos czujecie

      co tu poradzic (oprocz zapalenia fajki ;-) )

      pomocy

      dotykam dna depresji

      a musze byc skoncentrowany bo rozwiazuje powazne problemy


      > Jak tam trzymacie sie?Ja trzeci tydzien....
      • herezja Re: NIEPALĄCY 21.09.05, 13:09
        No niestety. Pozostaje tylko przeczekać. Też tak miałam...
        A zazwyczaj jak sie uspokajasz kiedy jesteś zdenerwowany?
        • corregidor Re: NIEPALĄCY 21.09.05, 15:32
          Czekam az mi przechodzi

          teraz walnalem sobie niquitin

          i przeszlo

          na razie
    • tina36 Re: NIEPALĄCY 23.09.05, 08:03
      Ja zaczynam walke z nalogiem 26 września w dzień moich 37 urodzin,a palę juz
      sporo...........( JAK CO TO JESTEM FACET) A NICK TO ej...tak wabiła się moja
      sunia odeszła niedawno kochany psiak.Pozdrawiam forumowiczów
      • mamucia Re: NIEPALĄCY 04.10.05, 13:11
        > Ja zaczynam walke z nalogiem 26 września w dzień moich 37 urodzin

        to tak jak ja tyle tylko że w urodziny mojej córci
        (skończyła 4 latka) ale nie palę dopiero 6 dni , wcześniej popalałam po 3 - 4
        fajki a od 6 dni jestem cztsta hi,hi.
    • herezja Re: NIEPALĄCY 23.09.05, 11:10
      Hmm wyglada na to, że wczoraj stuknął mi miesiąc :)))
      tatatadam!! :)

      • Re: NIEPALĄCY
      herezja 23.08.05, 14:14 + odpowiedz

      30,5 godziny i zaraz mnie trafi ciężki szlak :/
      • masspass Re: NIEPALĄCY 23.09.05, 12:13
        Moje gratulacje!!!!
        ja niestety nie moge sie tym pochwalić... :(
        gdyby nie to piwo :)
        Pozdrawiam i... znowu nie pale (ale nie powiem od kiedy;)
        • herezja Re: NIEPALĄCY 23.09.05, 13:23
          Gdyby nie sporo czasu spędzanego w towarzystwie Motywatora i dobra dusza, która
          nie pozwoliła mi pewnego dnia zapalić, to też bym liczyła od początku :)
          • corregidor Re: NIEPALĄCY 04.10.05, 12:38
            Caly ubiegy tydzien mam wyjety z zyciorysu

            chodzilem nieprzytomny

            zaliczylem depresje i zalamania naerwowe

            dopiero od weekendu jakos funkcjonuje

            wasnie teraz rozpoczynam trzeci tydzien bez fajek

            to bylo straszne

            jakies gonitwy mysli/ drzenie rak

            czy wy tez cos takiego mieliscie ?

            • mamucia Re: NIEPALĄCY 04.10.05, 12:52
              Jakbym czytała o sobie. Nie palę 6 dni i czasem jest lepiej a czasem gorzej.
              Mam nadzieję, że się nie poddam i nie zacznę znowu palić. Nie chcę wracać do
              nałogu, ale nigdy nic nie wiadomo.
              Trzymaj się, damy radę
              • corregidor Re: NIEPALĄCY 04.10.05, 16:36
                bol jest taki ze mnie czasami tak lapie
                to nawet nie jest chec zapalenia

                tylko zaliczam nagly spadek nastroju

                np. budze sie w srodku nocy spanikowany

                albo w ciagu dnia w pracy cos mnie lapie i mysle ze cale zycie jest do niczego

                makbra

                i mam luki w pamieci z ubieglego tygodnia

                tak jakby urwal mi sie film

                teraz mniej intensywnie mnie to lapie

                moze mam za soba juz najsilniejsze ataki

    • annis1974 Re: NIEPALĄCY 07.10.05, 10:00
      Boję się, że nie wytrzymam. Postanowienie podjęłam wczoraj po kilkukrotnym
      badaniu ciśnienia (podwyższonego) i ostrzeżeniu lekarza. Dziś pierwszy dzień,
      podobno nie warto ich liczyć...
      • herezja Re: NIEPALĄCY 07.10.05, 12:14
        na początku liczyłam godziny - mi to pomogłopotem przerzuciłam się na dni,
        dalej tygodnie, a za dwa tygodnie przerzucę się na miesiące :)
        • annis1974 Re: NIEPALĄCY 08.10.05, 09:14
          Jakoś sobie radzę. Zauważyłam, że pomaga zmiana zwyczajów. Obawiałam się, że
          gorzej zniosę ten pierwszy dzień :-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka