Dodaj do ulubionych

nie mam juz sily

26.09.05, 09:53
Moj tato jest wyksztalconym alkoholikiem,pisze o wyksztalceniu,bo czasem
niektorym wydaje sie,iz tylko glupcy moga wpasc w sidla nalogu,wrecz
przeciwni-glupcami sa nawet Ci majacy przed nazwiskiem wysokie tytuly.
Prosby ze strony rodziny o przestaniu spozywania alkoholu nie docieraly do
mojego ojca i cala ta sytuacja do dnia dzisiejszego sie powtarza...
Nie moglam sobie z tym poradzic i dzisiaj zdalam sobie sprawe z tego,iz w
moim mezu staralam sie odnalezc lekarstwo na poczucie bezsilnosci.Jednakze ta
bezsilnosc trwa nadal,bo maz daje mi ku temu powody.
Pali trawke.Mozna pic alkohol na imieninach,mozna nawet wypic lampke wina
wieczorem,ale trzeba to robic z glowa.Tak samo jest z trawka,ale wydaje mi
sie,iz to przeroslo mojego meza.Czy palenie 2-3 jointow dziennie mozna nazwac
uzaleznieniem?ja to tak nazywam,bo widze,ze on non stop o tym mysli.Wczoraj
obiecal mi,ze nie zapali juz trawki do weekendu,a dzisiaj rano ,kiedy wyszlam
z domu mowiac mu,iz wroce dopiero o 13-tej,jednakze po godzinie wrocilam do
domu,bo zapomnialam zabrac ze soba kilku dokumentow,zatsalam jego w domu
palacego jointa.Powinien byc juz w pracy,a on znowu palil.Wyzwalam go i
uderzylam w twarz wyrzucajac jednoczesnie za drzwi.
Mam juz tego dosysc,dlaczego ja musze doswiadczac takich sytuacji,ja chce
normalnie zyc,bez nalogow,a nie patrzec na upitego ojca,czy mezczyzne "mojego
zycia",ktory woli spedzac czas palac niz wrocic wczesniej z pracy i byc ze
mna.
Dlczego oni mi to robia.................................
Obserwuj wątek
    • rauchen Re: nie mam juz sily 26.09.05, 11:01
      > Dlczego oni mi to robia.................................


      ...z bezsilnosci....
      • kobieta_na_pasach Re: nie mam juz sily 03.10.05, 14:15
        rauchen napisała:
        > ...z bezsilnosci....

        ale sily na marnowanie komus zycia to ma?
    • stachu34 Re: nie mam juz sily 26.09.05, 11:22
      Widzisz, jaka jesteś roztrzęsiona? A po co Ci to potrzebne?
      Jak sami nie zmienią się, to nic na to nie pomożesz. Jedyne, co możesz zrobić
      to zadbać o samą siebie, o swój komfort psychiczny. Jednak samej to osiągnąć
      jest trudno.
      Napisałaś, że ojciec jest alkoholikiem...Być może od dziecka stykałaś się
      nieświadomie z tym problemem. Byłaś biernym uczestnikiem jakichś zdarzeń z tym
      związanych w dzieciństwie. Tak jest, że to może zostawić psychiczne piętno w
      dorosłym życiu. To jest, tzw. Syndrom DDA ( dorosłe dzieci alkoholików). Może
      to się objawiać nadmiernym brakiem poczucia bezpieczeństwa, strachem czy
      nadpobudliwością reakcji w styczności z zagrożeniem nałogiem. To zaś może być
      konsekwencją ogólnego stanu przygnębienia, zniechęceniem i apatią. Spróbuj swój
      stan skonsultować z psychologiem.
      • paulsixtus Re: nie mam juz sily 29.09.05, 00:39
        I to jest najlepsza rada.
        Bardzo czesto osoby wspoluzaleznione wybieraja na swoich partnerow osoby o
        osobowosci sklonnej do nałogów.
        pozdrawiam
        PaulSIxtus
        • kobieta_na_pasach Re: nie mam juz sily 03.10.05, 14:11
          paulsixtus napisał:

          > I to jest najlepsza rada.
          > Bardzo czesto osoby wspoluzaleznione wybieraja na swoich partnerow osoby o
          > osobowosci sklonnej do nałogów.
          > pozdrawiam
          > PaulSIxtus

          i kropka. a mzoe wyjasnilbys, dlaczego tak sie dzieje? to jest o wiele
          trudniejsze.
      • kobieta_na_pasach Re: nie mam juz sily 03.10.05, 14:13
        stachu34 napisał:

        > Spróbuj swój> stan skonsultować z psychologiem.
        >
        mam nadzieje , ze trafisz na normalnego psychologa, czyli takiego, ktory nie
        bedzie na sile uczyl cie , jak zyc z uzaleznionym, tylko doradzi ci radykalne
        posuniecia.
        • mmagi żaden psycholog Ci tego nie poradzi bo to musi 03.10.05, 15:45
          byc TWOJ wybór czy zostajesz i uczysz sie zyc czy odchodzisz:-)
    • jerzy30 Re: nie mam juz sily 27.09.05, 10:39
      żeby się uzależnic od gorzały to trzeba pić kilka lat [średnio], w przypadku
      skrętów jest to kilka razy - uzależnienie od narkotykow jest znacznie
      groźniejsze bo czyni nieodwracalne szkody w obszarach mózgu
      • kobieta_na_pasach Re: nie mam juz sily 03.10.05, 14:07
        jerzy30 napisał:

        > żeby się uzależnic od gorzały to trzeba pić kilka lat [średnio], w przypadku
        > skrętów jest to kilka razy - uzależnienie od narkotykow jest znacznie
        > groźniejsze bo czyni nieodwracalne szkody w obszarach mózgu

        ona nie chciala wykladu na temat "jak tosie robi" tylko odpowiedzi na
        pyatnie"dlaczego ja krzywdza najblizsi. ale, jak juz zdazylam sie zorientowac,
        nie potrafisz odpowiedziec nic, poza stwierdzeniem, ze to jest choroba.
      • kobieta_na_pasach do autorki 03.10.05, 14:09
        jesli szybko i zdecydowanie nie zareagujesz zmarnuje ci zycie tak samo, jak wam
        zmarnowal je wasz ojciec.
        wywal mu manatki za drzwi, jak zrozumie, ze źle robi wroci. jesli bedzie sie
        czul urazony, bedziesz musiala sie pogodzic, ze to juz koniec. nie ma innej
        alternatywy.
    • sama.slodycz Re: nie mam juz sily 03.10.05, 19:50
      Radzę
      1. idź do psychologa-jak Cię stać to prywatnie (przygotuj się na terapię
      dłuuugą-parę miesięcy minie i dopiero będą pierwsze zauważalne efekty, tak to
      już jest),
      2. poszukaj poradni dla uzalerżnionych, zaeejestruj się (jak mąż wyrazi chęć to
      jego oczywiście też,ale zrób to niezależnie od jego decyzji) na pewno są tam
      spotkania grupowe dla rodzin uzależnionych, warto przychodzić- prócz rozmów o
      obecnej sutuaji Twojej i zapraszani są różnego rodzaju specjaliści np. prawnik,
      ktoś zajmujący sie akupunkturą (to pewwnie się jakoś nazywa...), lekarze czasem
      zajmujący się np. detoksem itd.
      3. przeczytaj koniecznie coś o współuzależnieniu
      4. Absolutnie koniecznie przeczytaj "W co grają ludzie" Erica Berne'a
      Ktoś bardzo mi bliski jest uzależniony, więc wiem co daje efekty.
      Nie chcę konkretnie móqwić Ci co robić w takiej sytuacji (czy coś tłumaczyć
      mężowi, czy wyrzucić z domu czy po prostu być biernym), psycholog pomoże podjąć
      Ci decyzję.
      • hepik1 Re: nie mam juz sily 03.10.05, 20:13
        Metody stosowane przez alkoholika
        Pierwsza "bronia" alkoholika jest jego zdolnosc do wzbudzania zlosci,
        prowokowania emocjonalnego wybuchu. Jesli przyjaciel lub czlonek rodziny jest
        zly i nastawiony wrogo, to nie jest w stanie w niczym pomoc alkoholikowi.
        Swiadomie czy nieswiadomie alkoholik przerzuca na innych uczucie nienawisci do
        samego siebie. Jesli natomiast spotyka sie to ze zloscia i wroga postawa, to
        wowczas jest calkowicie przekonany o racji swoich uczuc, picie staje sie w jego
        pojeciu zupelnie usprawiedliwione. Wzbudza to w nim dodatkowy powod, aby pic wiecej.
        Więcej:
        www.tenjaras.webpark.pl/al-anonY.html
    • sama.slodycz Re: nie mam juz sily 03.10.05, 20:12
      WLaściwie to pytasz o to, dlaczego spotkało Cię to po raz drugi- Berne Ci na to
      odpowie.
      Ja treż jakoś tam spróbuję.
      Wiesz jak to jest z osobami które miały traumatyczne przeżycia w dzieciństwie?
      Z reguły w dorosłym życiu powetarzają się one na ixh własne życzenie. Np.
      dziecko molestowane seksualnie bardzo wcześnie rozpoczyna życie seksualne,
      czesto się prostytuuje (wybacz, że takie drastyczne przykłady) Dlaczego? Ich
      dziecięce sprawy koncentrowały się na tym molestowaniu, muszą powtarzać tą
      traumę, bona tym, co znane budujemy swoje poczucie bezpieczeństwa. mamy
      zakodowany pewien program życiowy, np. wszyscy faceci to świnie, zależy im
      tylko na jednym. Dlatego właśnie takie molestowane dziewczynki wybierają sobie
      na partnerów kompletnych popaprańców: ta teza, że faceci są taca a nie inni
      jest tak ważna, że muszą (podświadomie oczywiście) ją potwierdzać ciągle. Jeśli
      by się to nie udało, okazało by się, że świat jest inny niż sądziły, więc
      poczucie bezpieczeństwa szlak by trafił. Ja wiem, że to paradoksalne, ale
      większość ludzi buduje swoje poczucie bezpieczeństwa na negatywnych przekazach.
      Widzę to wokół siebie.
      Twój tata sptawił, że stałaś się osobą wspołuzależnioną (jak ja- chociaż moi
      rodzice uzależnieni są po prostu od pracy) -byłać czuła na każdą jego zmianę
      humoru pewnie, uzależniałaś może czasem cały plan dnia od tego, jak ma się tata
      itd. Osoba współuzależniona najprawdopodobniej zwiąże się z uzależnioną, badż
      taką, ktora ma na nia zadatki-pewnie lubisz być pomocna, masz bardzo bodrxze
      wykształcone umiejętnośći interpersonalne-zdolność do empatii większość niż
      inni, taki czlowiek skłonny do poświęceń to dar dla uzależnionego. AAA. Pewnie
      czasem tracisz jednak cierpliwość i stajesz się Oskarżycielem dla swoich
      uzależnionych. To też jest wpisane w reg€ly tej gry- oni czasem muszą (chcą)
      mieć poczucie winy- to pozwala jeszcze bardziej zagłębić się w nałóg na
      przykład. Generalnie rzecz biorac w układzie uzależniony-osoba ratująca
      (współuzależniony) obie są aktorami dtamatu mającymi konkretne emocjonalne
      korzyści z tego układu ( Ty naprzykład możesz pomagać i czuć się potrzebna ale
      i cierpieć, a dzieciństwo na pewno tego Cię nauczyło) Idź do psychologa, wtedy
      przestaniesz być aktorem w tym teatrze. Dlatego miedzy innymi wyrzucenie
      uzależnionego z domu u jest dobre: odmawiasz w ten sposób udziału w tej grze.
      Przecinasz węzeł gordyjski.I tyle.
      • mikaszka Re: nie mam juz sily 04.10.05, 13:26
        A po co ci odpowiedz na pytanie "Dlaczego oni mi to robia"? Jesli sie dowiesz
        dlaczego (bo np. sa chorzy, uzaleznieni, inaczej nie potrafia albo sa wredni
        albo nieludzcy czy cos tam jeszcze) - myslisz ze bedzie ci latwiej? Odpowiedz
        na pytanie nic nie zmieni - sytuacja nadal bedzie trwala i rozwijala sie. Jesli
        chcesz to przerwac, zmienic cos w swoim zyciu - najlepsza droga jest wizyta w
        poradni uzaleznien i umowienie sie ze specjalista od WSPOLuzaleznienia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka