Dodaj do ulubionych

...chyba uzaleznilem sie od kobiety...

IP: *.gimsat.pl 18.09.02, 22:00
..niezly czadzik...
Obserwuj wątek
    • homohedonistus Re: ...chyba uzaleznilem sie od kobiety... 19.09.02, 00:03
      Tylko pogratulować.
    • Gość: na_odwyku Re: mi juz przeszło IP: *.pl 19.09.02, 16:17
      ja też tak myślałem 7 miesięcy temu a teraz myślę co zrobić żeby ze mna zerwała
      bo nie chcę z nią zerwać żeby se czegoś głupiego nie zrobiła. i nie mam pomysłu
      jak... wkurwiam ją wszystkim-dziś jej powiedziałem że qmpel jest dla mnie
      ważniejzsy od niej. a ona nic. 99% dziewczyn z którymi byłem wcześniej po takim
      texcie by mnie rzuciło a ta nie...może macie jakiś pomysł??
      • Gość: Nika Re: mi juz przeszło IP: 195.94.203.* 20.09.02, 12:42
        Tak- odejdź od niej.
        A takie tlumaczenie, żeby sobie nic nie zrobiła... ona ponosi konsekwencje
        własnych decyzji, Ty nie masz wpływu na to.
        • Gość: na_odwyku Re: mi juz przeszło IP: *.pl 20.09.02, 14:31
          no dobra. załóżmy że z nią zrywam a wieczorem dzwoni do mnie jej stary albo
          babka (sądzę że by to zrobili) i mnie opier**** że przeze mnie teraz ona jest w
          szpitalu bo się pocięła (wiem że to brzmi dziwnie ale ją na to stać). nie jest
          to zbyt ciekawe doświadczenie. 7 miechów temu było świetnie i dopiero teraz (no
          może z miesiąc temu) zauważyłem w jakie gówno się wpier***
          • Gość: milky Re: mi juz przeszło IP: *.gimsat.pl 20.09.02, 21:05
            ...tez niezly czadzik...u mnie jest gorzej bo kobieta od ktorej sie uzaleznilem
            tez byla ode mnie uzalezniona ale jej przeszlo( o kurcze, chyba przejde na
            forum romantica-ale osobiscie wole uzaleznienia)...
            • Gość: gb Re: mi juz przeszło IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 20.09.02, 21:15
              Uzależnienia są super ale tylko wtedy, gdy sie nad nimi panuje. Troche
              romantyzmu w życiu też się przyda.
              • Gość: milky Re: mi juz przeszło IP: *.gimsat.pl 20.09.02, 21:38
                ...na razie mnie nie stac na to zeby nie panowac nad swoimi
                uzaleznieniami...ale moze za pare lat...w sumie moze byc fajnie...
                • Gość: gb Re: mi juz przeszło IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 20.09.02, 21:47
                  Wiesz, nad tym w sumie nie można panowac, jest fajnie gdy prawdziwie a gdy
                  prawdziwie to trzeba przejść wszystkie konfiguracje z tym związane. Ale warto.
                  • Gość: milky Re: mi juz przeszło IP: *.gimsat.pl 20.09.02, 22:20
                    ...tez mysle podobnie...ale w sumie jest dobrze panowac nad uzaleznieniami
                    (jezeli to mozliwe)...
                    • Gość: gb Re: mi juz przeszło IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 20.09.02, 22:31
                      Mimo wszystko uwielbiam popadać w stany niekontrolowane.
                      • Gość: milky Re: mi juz przeszło IP: *.gimsat.pl 20.09.02, 23:08
                        ..ja tez ...ale lozko musi byc gotowe..a praca pewna...i pojutrze...
                        • Gość: gb Re: mi juz przeszło IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 21.09.02, 00:00
                          odbierasz poezję terażniejszości.
                          • Gość: milky Re: mi juz przeszło IP: *.gimsat.pl 21.09.02, 14:02
                            ...terazniejszosc najlepiej jakby nie istniala...fajnie by bylo jakby liczyla
                            sie tylko przyszlosc(razem z poezja)...
                            • Gość: gb Re: mi juz przeszło IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 21.09.02, 21:28
                              Tak to jest, że nad przyszłością musisz popracować w terażniejszości.
                              • Gość: milky Re: mi juz przeszło IP: *.gimsat.pl 25.09.02, 19:29
                                ...dopiero przyszlosc pokaze co warta byla terazniejszosc...
                                • Gość: gb Re: mi juz przeszło IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 25.09.02, 21:01
                                  Nie bardzo rozumie czego oczekujesz od przyszłości, jeżeli ignorujesz
                                  terażniejszość. Przecież przyszłość też będzie kiedyś dla Ciebie
                                  terażniejszością.
                                  • Gość: milky Re: mi juz przeszło IP: *.gimsat.pl 25.09.02, 22:44
                                    ...terazniejszosc jest taka plynna
                                    (nieoczekiwalna,nieprzediwalna,dziwna...przykra)...wole przyszlosc...
                                    • Gość: gb Re: mi juz przeszło IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 26.09.02, 14:48
                                      Czyli nie ma Cię, dopiero będziesz. Niesamowite, podróżuję w czasie!!!!
                                      • Gość: milky Re: mi juz przeszło IP: *.gimsat.pl 26.09.02, 18:04
                                        ...nawet podroznicy w czasie nie maja lekko...za duzo wiedzy,za duzo
                                        mysli...jednak w przyszlosci jest lepiej...
                                        • Gość: gb Re: mi juz przeszło IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 26.09.02, 19:14
                                          Milky a tak naprawdę co jest z Tobą?
                                          • Gość: milky Re: mi juz przeszło IP: *.gimsat.pl 26.09.02, 20:21
                                            ...ze mna jest wszystko w porzadku...lubie zycie...lubie zabawy w necie...lubie
                                            pogadac...lubie przyszlosc...nie lubie terazniejszosci...a co jest z Toba...(od
                                            razu mowie ze nie lubie uzywac duzych liter-nie lubie i tyle)...
                                            • Gość: gb Re: mi juz przeszło IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 26.09.02, 21:38
                                              Jestem uspokojona że jest ok. Dużych liter używać nie musisz. Ze mną w
                                              zasadzie też w porządku, trochę tylko jestem zwichrowana. :)
                                              • Gość: milky Re: mi juz przeszło IP: *.gimsat.pl 26.09.02, 21:54
                                                ...no to dobrze...jak zauwazylas na tym forum jest niezla jazda...przynajmniej
                                                mozna porozmawiac o swoich problemach...ktorych niemalo...moze mniej tych
                                                problemow bedzie w przyszlosci...moze mniej bliskich osob bedzie
                                                cierpialo...moze bedzie lepiej...
                                                • Gość: gb Re: mi juz przeszło IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 26.09.02, 21:59
                                                  Tak, my pogadaliśmy do utraty przytomności, skrót telegraficzny.
                                                • Gość: milky Re: mi juz przeszło IP: *.gimsat.pl 27.09.02, 18:46
                                                  ...trafny skrot...
                                                  • Gość: gb Re: mi juz przeszło IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 27.09.02, 20:28
                                                    Trafne jest też powiedzenie - kiedy wchodzisz między wrony, musisz krakać tak
                                                    jak one.
                                                  • Gość: milky Re: mi juz przeszło IP: *.gimsat.pl 27.09.02, 21:24
                                                    ...ok...czyli jeszcze daleko mi do wrony???...wiesz czyli jeszcze nie jest
                                                    zle???...
                                                  • Gość: gb Re: mi juz przeszło IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 27.09.02, 22:33
                                                    Jesteś usatysfakcjonowany? Więc ja także się cieszę.
                                                  • Gość: milky Re: mi juz przeszło IP: *.gimsat.pl 27.09.02, 23:04
                                                    ...do satysfakcji jest niestety bardzo daleko...
                                                  • Gość: gb Re: mi juz przeszło IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 27.09.02, 23:12
                                                    No to przykre, bo wynika z tego, że nikt nie odniósł korzyści. Życzę na
                                                    przyszłość prowokacji obfitujących w korzyści.
                                                  • Gość: milky Re: mi juz przeszło IP: *.gimsat.pl 28.09.02, 01:35
                                                    ...przykre...korzysci ponad wszystko...
                                                  • Gość: gb Re: mi juz przeszło IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 28.09.02, 08:44
                                                    Dla mnie korzyścią jest potwierdzenie wcześniejszych obserwacji. Korzyścią
                                                    jednak wątpliwą ponieważ miałam złudzenie, że jednak można inaczej. A jak
                                                    wygląda Twoja korzyść?
                                                  • Gość: milky Re: mi juz przeszło IP: *.gimsat.pl 28.09.02, 13:59
                                                    ...winika z naszej rozmowy ze uwazasz moje uzaleznienie od kobiety za
                                                    prowokacje ...musze cie rozczarowac...to sie dzieje naprawde...dlatego uwazam
                                                    ze przyszlosc lepsza od terazniejszosci(ale na to juz pewnie wpadlas)...tez
                                                    lubie sobie poobserwowac...
                                                  • Gość: gb Re: mi juz przeszło IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 28.09.02, 17:11
                                                    Pisząc o prowokacji nie myślałam o Twoim wątku, ona istnieje tak zwyczajnie,
                                                    chcesz się czegoś dowiedzieć, prowokujesz określona sytuację i uda się albo
                                                    nie. Wytłumacz mi jak łączysz swoje uzależnienie z przyszłością, jeżeli ma ono
                                                    miejsce teraz? Albo nie ma bo już Ci przeszło. Pomaga Ci rozmowa ze mną? Jak
                                                    spojrzałam na zapis, to ciągniemy to w sposób prowadzący do unicestwienia.
                                                  • Gość: milky Re: mi juz przeszło IP: *.gimsat.pl 28.09.02, 20:02
                                                    ...wiec chodzi o to ze w chwili obecnej jestem na pewien sposob uzalezniony od
                                                    kobiety z ktora bylem dwa lata...jezeli chodzi o jakies prowokacje to jestem
                                                    daleko od tego...i mysle ze przyszlosc moze byc tylko lepsza...co rozumiesz
                                                    przez unicestwienie...
                                                  • Gość: gb Re: mi juz przeszło IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 28.09.02, 21:17
                                                    padniemy martwi, nasza rozmowa jest tak dynamiczna. W zasadzie to nie wiem
                                                    sama po co Ci odpowiadam, chyba zainteresował mnie tytuł watku wyróżniający
                                                    sie przy tej ścianie płaczu, która jest to forum.
                                                  • Gość: milky Re: mi juz przeszło IP: *.gimsat.pl 28.09.02, 22:48
                                                    ...sciana placzu...niezle...ale po za tym ludzie chca o czyms
                                                    porozmawiac ...czyz nie...
                                                  • Gość: gb Re: mi juz przeszło IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 28.09.02, 23:11
                                                    Masz rację, tylko dla mnie w tej chwili żaden temat nie jest godny uwagi,
                                                    wszystkie dyskusje wydają mi się jałowe i nie wnoszące nic odkrywczego bo cóż
                                                    z nas na dobrą sprawe za odkrywcy.
                                                  • Gość: milky Re: mi juz przeszło IP: *.gimsat.pl 28.09.02, 23:48
                                                    ...czyli kwintesencja rozmowy jest sama rozmowa...dyskusja sprowadza sie do
                                                    machanicznego ruchu palcami nakierowanymi w klawiature ...a moze odwiedzamy net
                                                    tylko z nudow...uczucia sie nie licza...
                                                  • Gość: gb Re: mi juz przeszło IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 29.09.02, 00:14
                                                    nie przypisuj mi tego, czego nie powiedziałam, tak czuję w tej chwili jutro
                                                    może być inaczej. Nie przyzwyczajam sie specjalnie do swoich poglądów i
                                                    samopoczucia.
                                                  • Gość: gb Re: mi juz przeszło IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 29.09.02, 00:56
                                                    Na zakończenie naszej rozmowy poprawie tytuł Twojego wątku - uzależniłem się
                                                    od tego, co otrzymałem od kobiety. Dobranoc
                                                  • Gość: milky Re: mi juz przeszło IP: *.gimsat.pl 30.09.02, 19:55
                                                    ...nie bronie ani siebie ani jej...i nie zmienialbym tytulu watku...ciezko jest
                                                    to wytlumaczyc(jak mozna uzaleznic sie od czyjejs obecnosci...)...
      • Gość: lola Re: mi juz przeszło IP: *.chello.pl 21.09.02, 01:10
        Ale z ciebie tchórz!!!!!!!!!
        • Gość: na_odwyku Re: mi juz przeszło IP: *.pl 21.09.02, 08:34
          ze mnie??? paciemu? możesz rozwinąć tą wypowiedź? ;)
          • Gość: satuk ... sie malolacie IP: *.proxy.aol.com 21.09.02, 11:03
            17 lat to nie kobieta
            18 lat to nie mezczyzna

            Erotica


            • co zrobić żeby mnie panna rzuciła? adres: *.pl
            Gość: zdezorientowany 19-09-2002 16:19 odpowiedz na list odpowiedz
            cytując

            7 miesięcy temu poznałem pannę. teraz myślę co zrobić żeby ze mna zerwała bo
            nie chcę z nią zerwać żeby se czegoś głupiego nie zrobiła. prościej jej
            będzie jak to ona mnie rzuci. po mnie to spłynie jak po kaczce- a ona gotowa
            se coś zrobić. wolałbym tego uniknąć, ale nie mam pomysłu jak... wkurwiam ją
            wszystkim-dziś jej powiedziałem że qmpel jest dla mnie ważniejzsy od niej. a
            ona nic. 99% dziewczyn z którymi byłem wcześniej po takim tekscie by mnie
            rzuciło a ta nie...może macie jakiś pomysł??


            • Re: co zrobić żeby mnie panna rzuciła? adres: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl
            Gość: Troll 19-09-2002 16:52 odpowiedz na list odpowiedz cytując

            Powiedz ze jestes gejem.


            • Re: co zrobić żeby mnie panna rzuciła? adres: *.tele2.pl
            Gość: Drwilec 19-09-2002 17:00 odpowiedz na list odpowiedz
            cytując

            Ubzdryngol się i w gościnie u jej starych, zesraj się w łożko,
            narzygaj do
            akwarium z ulubionymi rybkami niedoszłego teścia, i na koniec odlej
            się do
            ulubionej donniczki z draceną niedoszłej teściowej...wteyd jest
            szansa że Cie
            rzuci...


            • Re: bez szans adres: *.pl
            Gość: zdezorientowany 19-09-2002 21:53 odpowiedz na list
            odpowiedz cytując

            nie bywam u jej starych. wolę se darować spotykanie z jej
            starymi-
            są.....hmmmmm jakby ich określić......oni oprostu są
            dziwni............ ;)


            • Re: to nie wyjdzie adres: *.pl
            Gość: zdezorientowany 19-09-2002 21:50 odpowiedz na list
            odpowiedz cytując

            nie uwieży- wie że nienawidzę pedałów...bez szans...ale dzięki


            • Re: co zrobić żeby mnie panna rzuciła? adres: 134.65.217.*
            Gość: wypierdek 19-09-2002 17:35 odpowiedz na list odpowiedz
            cytując

            spierdz sie glosno podczas stosunku :-)


            • Re: to też niewyjdzie adres: *.pl
            Gość: zdezorientowany 19-09-2002 21:51 odpowiedz na list
            odpowiedz cytując

            jakiego stosunku??? 7 miechów abstynencji...już mam tego dość...


            • Re: co zrobić żeby mnie panna rzuciła?
            apf 19-09-2002 21:29 odpowiedz na list odpowiedz cytując

            Zrób jej egazmin i niech go objeje:)
            • Gość: na_odwyku Re: ... sie malolacie IP: *.pl 22.09.02, 14:23
              ej ty jesteś zdrowo poryty. powiedz mi na chuj cytujesz tutaj całe posty z
              innego forum??? co z ego że zadałem to pytanie tu i tam??? chyba cię źrebi
              jełopie...
              • Gość: satuk Re: ... sie malolacie IP: *.proxy.aol.com 28.09.02, 06:07
                ty hooju zlamany
                zadna dziwka doopy ci nie da
                chyba musiala by byc nienormalna
                wez hooja w dlon
                i sie wypaluj
                kutaszie zasrany
                fe
                • Gość: na_odwyku Re: ... sie malolacie IP: *.pl 29.09.02, 10:07
                  wypierdalaj jebany cwelu. chuj cię to interesuje. idź zwal konia pod kołderką
                  tak jak co wieczór.
    • Gość: milky Re: ...chyba uzaleznilem sie od kobiety... IP: *.gimsat.pl 01.10.02, 23:13
      ...jestem od niej uzalezniony...i tyle...
      • cal-ineczka ...chyba uzaleznilem sie od kobiety... 25.03.03, 13:05
        Proponuje pojsc z nia do łózka i pomylić jej imie z imieniem innej dziewczyny.
        To najlepszy sposób, i zawsze się sprawdza ;)))
        • hepik1 Re: ...chyba uzaleznilem sie od kobiety... 11.02.04, 20:47
          O a tego nie czytałem,a jakies znajome nicki widzę:))
          • Gość: asmen Re: ...chyba uzaleznilem sie od kobiety... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.02.04, 23:48
            k...
            uzleżnienie od kobiety to paskudna rzecz
            ja teraz właśnie jestem na etapie rzucania i odzwyczajania sie od kobiet
            od alkoholu juz sie odzwyczaiłem
            palenie rzucam od jutra
            i co mi zostanie ?
            • hepik1 Re: ...chyba uzaleznilem sie od kobiety... 12.02.04, 05:18
              Z kontekstu asmen wygląda,że odzwyczajenie od alkoholu to raczej pobożne
              życzenie,kobiety to raczej od Ciebie się odzwyczajają a z rzucaniem palenia bym
              się wstrzymał na Twoim miejscu.
              A co zostanie? Ty.Asmen.To przecież nie tak mało.
          • fasolkaa1 Re: ...chyba uzaleznilem się od gb. 12.02.04, 07:34
            ????????????????????????????.
            • hepik1 Re: ...chyba uzaleznilem się od gb. 12.02.04, 10:47
              To chyba przecie najzupełniej naturalne się wydaje,tak?Tam gdzie ty,gb,tam i ja
              fasolka:))trawestując jakiś starorzymskie powiedzenie;)
              • Gość: gb Re: ...chyba uzaleznilem się od gb. IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 12.02.04, 11:02
                Hepik, jak Ty bredzisz............
                • hepik1 Re: ...chyba uzaleznilem się od gb. 12.02.04, 12:44
                  o,jak przyjemnie pobredzic troche w miłym towarzystwie...
                  • Gość: gb Re: ...chyba uzaleznilem się od gb. IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 12.02.04, 13:44
                    Miło mi że jest Ci przyjemnie :)
                    • hepik1 Re: ...chyba uzaleznilem się od gb. 12.02.04, 14:35
                      Jak to wspaniale widzieć uśmiech na Twej twarzy...
                      • Gość: gb Re: ...chyba uzaleznilem się od gb. IP: *.toya.net.pl / 217.113.224.* 12.02.04, 17:00
                        To fantastyczne wiedzieć, że potrafisz go dostrzec
                        • hepik1 Re: ...chyba uzaleznilem się od gb. 13.02.04, 05:49
                          To genialne,że Cię na niego stać.
                          • Gość: gb Re: ...chyba uzaleznilem się od gb. IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 13.02.04, 08:52
                            A Ty?......potrafisz się uśmiechnąć?.......czy umiesz się uśmiechnąć do mnie?
                            • hepik1 Re: ...chyba uzaleznilem się od gb. 13.02.04, 10:20
                              Bardzo często się uśmiecham czytając Twoje posty,zwłaszcza te stare ale nie tylko:))
                              • Gość: gb Re: ...chyba uzaleznilem się od gb. IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 13.02.04, 10:55
                                Czyżbym nic a nic nie zmądrzała? :)
                                • fasolkaa1 Chyba uzależniliście się od siebie 13.02.04, 12:30
                                  • fasolkaa1 Re: Chyba uzależniliście się od siebie 13.02.04, 12:32
                                    Ale to może być bardzo ciekawe.
                                    • hepik1 Mnie to wygląda na trójkąt 13.02.04, 13:28
                                      Po pierwsze-co to może mieć wspólnego z zmądrzeniem lub nie?
                                      Po drugie -a nie mówiłem Gdzie gb tam i fasolkaa -albo na odwrót,musiałbym
                                      sprawdzić:)
                                      • Gość: gb Re: Mnie to wygląda na trójkąt IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 13.02.04, 19:35
                                        Po pierwsze, do Twojego po pierwsze :) Cały czas mi tu wytykasz, że mój poziom
                                        jest zdecydowanie poniżej Twojego....przy różnych okazjach i w różnej formie.
                                        Dlatego zasmuciłam się, że w moich tekstach nie dostrzegasz żadnych zmian.
                                        Po drugie, nie bedzie drugiego.
                                        • hepik1 Re: Mnie to wygląda na trójkąt 13.02.04, 19:49
                                          Gdzie?Co?Jak?Ja?Wtykam?Kiedy?Wiedziałem,że długo nie wytrzymasz...
                                          • Gość: gb Re: Mnie to wygląda na trójkąt IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 13.02.04, 20:15
                                            To Ty nie wytrzymałes pierwszy...zacząłeś to swoje gadanie wszystkowiedzącym
                                            tonem...po pierwsze i po drugie i po n-te. Oceny, podsumowania, opinie...Hepik
                                            w pełnej krasie :)
                                    • Gość: gb Re: Chyba uzależniliście się od siebie IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 13.02.04, 19:30
                                      Fasolkoo, od Hepika nie można się uzależnić. Swoje uzależnienie trzeba lubić a
                                      przy Hepiku trzeba się cały czas pilnować. Bo gdy straci się czujność to on
                                      zaraz z tymi swoimi pokręconymi tekstami wyskoczy i będzie udawał
                                      najmądrzejszego. Od Ciebie natomiast...natychmiast. Piszesz mi miłe rzeczy,
                                      wierzysz, ze potrafię. Nigdy, przynajmniej pod tym nickiem nie napisałaś(łeś)
                                      do mnie niczego niesympatycznego :-) Bardzo chętnie się od Ciebie uzależnię.
                                      Taki powinien być nałóg.... kusicielski.
                                      • mmilky Re: Chyba uzależniliście się od siebie 13.02.04, 20:16
                                        ...witaj miła rozmówczynio...
                                        • Gość: gb Re: Chyba uzależniliście się od siebie IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 13.02.04, 21:04
                                          Ty nie jesteś prawdziwy milky...nie nabieraj mnie
                                          • mmilky Re: Chyba uzależniliście się od siebie 13.02.04, 21:17
                                            ...niestety...jestem...
                                            • Gość: gb Re: Chyba uzależniliście się od siebie IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 13.02.04, 21:46
                                              to wobec tego dlaczego...niestety i dlaczego przez dwa m???? Ale cokolwiek
                                              powiesz i tak nie uwierzę. Akurat gdy Twój wątek wyłonil się z czeluści, Ty
                                              także tu zajrzałeś??? W takie zbiegi okoliczności nie wierzę.
                                              • hepik1 Re: Chyba uzależniliście się od siebie 13.02.04, 21:52
                                                no to juz całkiem ciekawie,a ja tu jakies akcje ratownicze przeprowadzam
                                                mmilki,ale to dobrze jak dziewczyny dbają ,choć w zasadzie nie powinne..
                                                • mmilky Re: Chyba uzależniliście się od siebie 13.02.04, 21:59
                                                  ...jeszcze nie za bardzo trafiasz w klawisze...ala..poczekamy ..zobaczymy...
                                              • mmilky Re: Chyba uzależniliście się od siebie 13.02.04, 22:08
                                                ...wiesz ..klikalem na oslep...ja tez w to nie wierze...
                                                • hepik1 Re: Chyba uzależniliście się od siebie 13.02.04, 22:17
                                                  siła wyższa?
                                                  • Gość: gb Re: Chyba uzależniliście się od siebie IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 13.02.04, 22:29
                                                    O zadnej sile wyższej nie moze być mowy. Jeżeli w coś nie wierzymy to znaczy,
                                                    że tego nie ma :) I nie pomoga tu fakty, dowody czy inne tym podobne omamy. Nie
                                                    ma i już, nie dzieje się, nie ma prawa.
                                                  • mmilky Re: Chyba uzależniliście się od siebie 13.02.04, 22:46
                                                    ...czyli...to trwa niezaleznie od wszystkiego...uzaleznienie...jestescie takie
                                                    dziwne kobiety...
                                                  • Gość: gb Re: Chyba uzależniliście się od siebie IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 13.02.04, 22:51
                                                    A Ty tak nie reagujesz? Jesli nie chcesz w cos uwierzyć to nie uwierzysz...to
                                                    chyba proste i nie ma w tym nic dziwnego :)
                                                  • mmilky Re: Chyba uzależniliście się od siebie 13.02.04, 23:02
                                                    ...chcesz cos poradzic...czekam...widze ze wciaz nie wierzysz w cuda...ja
                                                    czekam..
                                                  • Gość: gb Re: Chyba uzależniliście się od siebie IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 13.02.04, 23:09
                                                    Poradzić? Nie lubię dawać nikomu rad........i tak naprawdę to nie wiem w jakim
                                                    temacie oczekujesz ode mnie rady...jezeli już.
                                                  • fasolkaa1 Re: Chyba uzależniliście się od siebie 13.02.04, 23:23
                                                    Zrobiło się ciekawie.Uzależnienie to niezawsze miłość.
                                                  • mmilky Re: Chyba uzależniliście się od siebie 13.02.04, 23:26
                                                    ..opowiedz o tym fasolko...
                                                  • fasolkaa1 Re: Chyba uzależniliście się od siebie 13.02.04, 23:38
                                                    mmilky napisał:

                                                    > ..opowiedz o tym fasolko...

                                                    Mam na myśli naszych ciekawych bohaterów.
                                                  • mmilky Re: Chyba uzależniliście się od siebie 13.02.04, 23:30
                                                    ...nie oczekuje rady...
                                                  • hepik1 Re: Chyba uzależniliście się od siebie 13.02.04, 23:36
                                                    Niektóre dziewczyny się o Ciebie martwią mmilki.. np okowita,jestes pewien ,że
                                                    będziesz to chciał czytac jutro co dzisiaj piszesz?
                                                  • mmilky Re: Chyba uzależniliście się od siebie 13.02.04, 23:44
                                                    ...jestes super gosciem...ale nie obraz sie troche upierdliwym...moglbys sie
                                                    troche oddalic ode mnie..net jest taki szeroki..
    • Gość: abc A najlepszy "odwyk" to druga kobieta IP: 195.187.99.* 12.02.04, 14:02
      i absolutnie nie dać się "wytrzeźwieć". Ciągle i stale i regularnie używać
      kobiet w różnych smakach, "procentach", wielkościach.
      • Gość: asmen Re: A najlepszy "odwyk" to druga kobieta IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.02.04, 23:18
        czytałem dzisiaj
        Młoda 35 lat wdowa pozna pana wiek....
        myślę ze to może spróbować?????????????
    • mmilky Re: ...chyba uzaleznilem sie od kobiety... 13.02.04, 23:54
      ...jest troche niezalezna...jestt ciekawa...piekna ...ciepla...oczekuje
      milosci...
      • jklepacz Re: ...chyba uzaleznilem sie od kobiety... 13.02.04, 23:58
        mmilky napisał:

        > ...jest troche niezalezna...jestt ciekawa...piekna ...ciepla...oczekuje
        > milosci...
        czy to jest jakaś oferta?
        asmen ty sie bierz do roboty!!!!!
        • Gość: asmen Re: ...chyba uzaleznilem sie od kobiety... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.02.04, 00:12
          na razie muszę spokojnie
          wypiję trzecią kawę..
          więc nie dzwoń do mnie ...
          • mmilky Re: ...chyba uzaleznilem sie od kobiety... 14.02.04, 00:17
            ...pij kawe...wyluzuj sie...nie mysl o mnie...do mojej kobiety troche ci
            brakuje...klepacz..niezle piszesz...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka