stina212
18.10.05, 13:32
Czy każdy kto ma problem z alkoholem jest/będzie alkoholikiem? Pod pojęciem
problem rozumiem, codzienne picie (1 butelka wina, czasami mniej), nie
pamiętanie zdarzeń, które miały miejsce, zaprzeczanie, że TO jest problem. To
wszystko co narazie widzę. Z drugiej strony medalu, ta osoba potrafi przestać
pić bez problemu na pół roku jak chce...Potem wraca do tego bo po prostu
lubi. Czy taki stan może się zmienić na gorszy? Czy moja NADZIEJA, że akurat
w tym przypadku gorzej nie będzie, jest złudna? Wszystkie znaki na niebie,
ziemi, goole, forum mówią mi, że tak, że się łudzę. Mam rację?