Dodaj do ulubionych

Jak się bronić przed alkocholikiem c.d

18.11.05, 19:11
Dzięki za pomoc i dobre słowa. Odpowiem na pytania owszem ma rodzinę żonę i
córkę 22-letnią studentkę.Do tej pory wszyscy próbowaliśmy mu pomóc
namawiając go do leczenia to nie jest tak że zwalam swój problem na inne
instancje. Bratowa i bratanica nie wystąpią przeciw niemu sądownie a na
leczenie on musi wyrazić zgodę.Sprzedarz domu jak wiesz(do jednej z osób )
wymaga również jego zgody. Co do pomysłowości...nie wiem czy wiesz jak
wygląda ''pomysłowość'' u alkocholika na głodzie.Nie ma takich zamków pozatym
są jego kumple od flaszki i paserzy którzy przyjmują to wszystko od niego .
Niestety utrzymuję się tylko ze swojej pensji pracownika szpitala i nakłady
na ochronę mienia (jak już pewnie się domyślasz nie wielkiego )nie wchodzą w
grę.Chcę mu pomóc i pomagałam przez całe lata.Ale on tej pomocy nie chce aja
muszę zapewnić sobie i synowi ludzkie warunki.Nawet jeśli nie spodoba się to
jego rodzinie.Mówisz o więziach na przełomie roku umierała nasza matka(ojciec
nie żyje od 12 lat)nie starczyło by czasu żeby ci opisać co się działo na
pogrzebie jak wobec wszystkich nietrzeźwiejący synek odstawił przedstawienie
a potem jakby nigdy nic pił dalej.dla mnie to też nie jest ani prosta ani
łatwa sprawa.Nie zabezpieczę pieca co przed rozkradzeniem bo i ja do pracy
ireszta do swoich zajęć ma całe godziny luzu.Nie da się tak .A nie wyprowadzę
sie bo poprostu nie mam gdzie. Ela
Obserwuj wątek
    • jerzy30 Re: Jak się bronić przed alkocholikiem c.d 18.11.05, 20:11
      Tylko policja - na awantury i okradanie mieszkania.
      Nie ma to zadnego zwiazku z kochaniem kogos czy nie,
      Dopiero potem leczenie - dopiero jak poczuje bat na dupie
    • gb15 Re: Jak się bronić przed alkocholikiem c.d 18.11.05, 20:16
      Rozumiem i wspólczuję Ci, ale decyzję musisz podjąć sama, Ty będziesz z tym
      żyła, nie ja.
    • mw233 Re: Jak się bronić przed alkocholikiem c.d 22.11.05, 14:27
      popieram Jerzego30. W takim przypadku tylko policja. Dlaczego masz się ciągle
      poświęcać bratu? A kto pomyśli o Tobie i o reszczie rodziny? Na pewno nie on.
      Myślę, ze potrzeba mu bardzo dużego kopa. Może on musi spaść na samo dno, żeby
      dopiero zacząć się leczyć i liczyć się z innymi ludźmi. Chociaż nigdy nie
      wiadomo. Może się tak nigdy nie stanie bo się prędzej zapije na śmierć. I
      sorry, że tak powiem, ale być może wtedy będziecie mieli spokój. A
      najważniejsze, żeby spokój miały dzieci. Ja też mam ojca alkoholika,
      rozpaczliwe dziecinstwo za soba i niestety obecnie jego choroba też wisi nade
      mna.
      • elas13 Re: Jak się bronić przed alkocholikiem c.d 22.11.05, 17:21
        Droga mw dziękuję ci za dobre (dla mnie) słowo.Przykro mi że twoje życie
        naznaczone jest alkoholizmem ojca.Mam nadzieję że uda ci się uciec od tych
        złych wspomnień jak najdalej.U mnie(u nas )wygląda i zawsze wyglądało trochę
        inaczej brat pije nie pracuje okrada nas ale nigdy nie był agresywny.Jak nazwał
        to jeden forumowicz z AA pijak -aniołek.To co robi jest wystarczająco trudne
        dla nas ale jednocześnie o ironio brak agresji z jego strony utrudnia
        interwencje np.poliji.Jakikolwiek wywiad wśród sąsiadów ukazuje go w dobrym
        świetle i tak naprawdę tylko my wiemy jak jest.W naszym kraju alkoholicy mają w
        środowisku specyficzne poparcie jak nie biegają przeklinając z siekierą za
        rodziną ale grzecznie mówią dzień dobry sąsiadom z trudem utrzymując się na
        nogach to nie ma problemu.Mój problem to również to że mimo ostatnich kradzieży
        i mojego namawiania bratowa nie chce go zgłosić na przymusowe leczenie ma różne
        argumenty np. strach przed jego powrotem po.rozumiem jej strach ale w ten
        sposób ja jestem bezsilna nie mogę się go pozbyć musiała by to zrobić żona i
        nie mogę odejśc bo nie mam dokąd to pół domu po rodzicach to mój jedyny
        kąt.Pozdrawiam i życzę spokoju.Ela

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka