lohokla
12.02.06, 13:28
Piję w wekendy, czasem w niedzielę jak mam kaca czy dołek to walnę ze 2/3
piwa lub drinka. W tygodniu unikam picia jak ognia , ale zauważyłem że coraz
więcej piję nie kontroluję tego i na drugi dzień często nie pamiętam co było
w sobotę. Wiem że to już alkoholizm i umiem się do tego przyznać. Boję się że
wpadnę w jakiś cug i zacznę robić głupoty. Niestety z pewnych powodów
przynajmniej narazie nie mogę podjąć rzadnego leczenia. Przynajmniej przez
pół roku muszę sam sobie z tym jakoś poradzić.
Błagam pomóżcie jak przez te pół roku radzić sobie z tym aby nie chlać.
W sobotę mam straszną chęć na picie wódy, a w niedzielę wypijam ze 2/3 piwka.
W tygodniu nie piję. Może są jakieś leki bez recepty czy sposoby ?
Nie chcę pić pod kontrolą , chcę całkowicie przestać pić bo boję się że to
żle się skończy. A bawić się też umiem bez alkoholu.
Jestem strasznie uparty, paliłem wiele lat fajki i to dużo i sam
rzuciłem ,nie palę kilka lat. Miałem sporą nadwagę , uparłem się i teraz od
ponad dwóch lat trzymam linię. Tylko z gorzałą nie potrafię sobie pomóc.
Doradżcie / Niestety narazie lekarz odpada, przynajmniej przez pół roku.
Czego unikać ? O co zabiegać ? o co się starać ? ..............??????
Proszę pomóżcie !!