12.04.06, 13:24
wpadłem w etap lęków.boję się wszystkiego a najbardziej wejżdz pod prysznic.to
moze smieszne ale we mnie wszystko się trzęsie,nie mogę zasnąć,ale jestem
trzeżwy.połknąłbym jakieś pigułki na uspokojenie albo sen ale sie na nich nie
znam,zresztą jestem sam w domu o w aptece i tak mi pewno nic nie dadzą.zresztą
co bym powiedział aptekarce?ze piłem i mam psychodoła?kazałaby pewnie
odwiedzić lekarza,a ja teraz nie mogę.może ktoś doradzi jakiś środek?...
Obserwuj wątek
    • drak02 Re: lęki 12.04.06, 13:38
      Postaraj się przetrzymać jak sam dobrze wiesz najgorsze sę pierwsze 2 dni.
      Bedąc 18 miesiecy temu właśnie w takim nastroju podjłałem decyzje powaznego
      potraktowania swojego nałogu. Trzymaj się.

      • finlandia07 Re: lęki 12.04.06, 13:42
        dzięki drak.prawdziwy z Ciebie kumpel.spróbuję ale jest mi zleeeee!!!!
        • drak02 Re: lęki 12.04.06, 14:07
          finlandia07 napisał:

          > dzięki drak.prawdziwy z Ciebie kumpel.spróbuję ale jest mi zleeeee!!!!

          Wiem jak się czujesz, miałem to samo. Wierz mi, paradoksalnie te stan działa na
          twiją korzyśc- pomyśl sobie że można żyć bez takich lęków, od półtora roku
          cieszę się z trzźwych i bezlekowych poranków. masz szansę podjąc męską decyzję.
          Póki co niestety musisz cierpieć - to jest ta druga strona podstępnego
          alkoholu.
          • kylly Re: lęki 12.04.06, 14:10
            hmmm opisujesz jak mniemam typowy (no wiem bo sam miałem) stan
            przeddeliryjny...i tu mała uwaga jeśli będzie trzymał dłużej niż dwa dni (w
            moim wypadku tak było...) może być niebezpieczny dla życia...w takim wypadku
            radziłbym odtrucie i leki...
            pozdrawiam
            • finlandia07 Re: lęki 12.04.06, 14:41
              wziąłem 3 tabl coaxil,znalzłem w domu,na ulotce pisze ze to lek
              antydepresyjny.trochę mnię spowolniło i chyba uspokoiło,a przy tym przyszła
              jedna z córek i trochę mnie podbudowała.chyba spróbuję zasnąć.3majcie się
              • kylly Re: lęki 12.04.06, 15:17
                coaxil ?? cóż może pomoże...mnie "trzymało" 5 dni (i nocy) - brak snu i potężny
                stan lękowy...skończyło się na odtruciu za które po tych pięciu dniach
                zapłaciłem powiedzmy "troszkę" ale jak sobie przypomnę to wtedy dałbym za
                pozbycie się lęku każde pieniądze...
                pozdrawiam
                ps. jeszcze raz powtórzę jeśli Cię nie "puści" przez dwa dni szukaj
                ratunku...bo z tego może zrobić się "normalna" delirka - a to już zagrożenie
                życia....
              • addicted1 Re: lęki 14.04.06, 23:03
                takie leki dzialaj po 3 tygodniach regularnego brania...
    • rauchen Re: lęki 12.04.06, 16:05
      ja sobie tlumaczylam takie leki:
      kazda komorka twojego ciala zostala oglupiona przez alkohol,
      a zwlaszcza te w glowie,
      a teraz, gdy braknie alkoholu, one budza sie, po pewnie kilkudniowym ciagu,
      i nie wiedza co jest, a przede wszystkim co bylo i co sie stalo.
      To one sie boja, dlatego ty tez sie boisz calym cialem.
      potrzebuja czasu na to, zeby przekonac sie ze zyja, ze nic sie nie stalo,
      zorientowac sie w rzeczywistosci.
      Nie bralam na takie stany lekow, bo wiedzialam ze jednak alkohol jeszcze gdzies
      tam jest, zeby nie bylo jakiejs gorszej reakcji.
      Pij duzo plynow , i tu juz moje oklepane mieta i rumianek, herbata zielona
      slodzone duzo miodem. Zrob duzo w dzbanku i pij ostudzony. Dlaczego mieta i
      miod? Zeby uspokoic zoladek mieta, a miod bo potrzebujesz cukru, a w miodzie
      jest dobrze przyswajalny ponoc.
      Jesli juz dasz rade isc do apteki, to kup Biovital w tabletkach, Magnesol 150
      (rozpuszczalny w wodzie, ale moze byc kazdy inny magnez), witamine C, zestaw
      witamin w stylu Geriavit Pharmaton. Wez dwa razy w ciagu dnia. Przez nastepne
      dni tez.

      To wg mnie tyle, ile mozesz zrobic sam w domu, leki trwaja ze dwa dni, moga
      trzymac dluzej.

      zawsze mozesz isc na detox do szpitala. Bo faktycznie lepiej zeby nie byl to
      stan przeddelirkowy.

      I trzymaj sie. Najlepiej z dala od alkoholu.

      • finlandia07 Re: lęki 12.04.06, 19:18
        udalo mi się przespać,a teraz dostałem nienormalny ciąg do jedzenia i na
        słodkie(wyplukalo mi chyba caly magnez)Już się trochę obżarłem i zaraz
        poprawię.Wiem że na pełny żołądek na pewno nic nie wypiję.i tak jakoś może do
        jutra apotem powinno byc juz lepiej.pozdrawiam wszystkich
        • rauchen Re: lęki 12.04.06, 19:47
          za duzo tez sie nie objadaj.
          Ale jedz cos tresciwego, dobry jest stek, kurczak, ogolnie kawalek miesa.
          Ciagnie cie na slodkie, bo mozg glownie odzywia sie cukrami, i chce od ciebie
          jak najwiecej zeby sie wzmocnic. Dlatego pisalam o miodzie, ktory ponoc tez ma
          jakies podejrzane wlasciwosci neutralizowania alkoholu. Podobnie w zoltkach
          jajek tez cos jest takiego - wiec moze kogel-mogel, albo jajko na miekko? (jak
          sie ptasiej grypy nie obawiasz)
          A magnez tak jak pisalam, wez poza tym, z witaminami B (biovital), bo magnes
          wchlania sie najlepiej w obecnosci witaminy B, a poza tym niedobory witaminy B
          sa ponoc bezposrednia przyczyna degeneracji mozgu u alkoholikow. Magnez
          uspokaja poza tym, ale trudno uzupelnic jego niedobor, wiec na najblizsze okres
          kilku dni, tygodni tez sie postaraj brac.

          I oczywiscie, zrob cos, zeby na przyszlosc uchronic sie przed takimi efektami
          specjalnymi zabaw z alkoholem. AA nie boli,zaprowadz tylek na miesiac, dwa,
          nawet jakby glowa odrzucala to co oni tam "bredza" - czasami glowa przychodzi
          pozniej; rozmowa ze specjalista od uzaleznien tez nie boli, i powoli moze
          znajdziesz ten swoj wlasny srodek na uwolnienie sie od alkoholu.

          Trzymam kciuki.

    • f_a_k_y Re: lęki 14.04.06, 23:02
      Miałem tak samo w lutym , wiem jak się czujesz.
      Ja kupiłem w aptece witamin na maxa,zioła uspokajające , melisę,i piłem wodę z cukrem w dużych ilościach.

      Znalazłem w domu relanium ( pisało na ulotce,że stostwać po odstawieniu alkoholu m.innymi...) , i część kaca przespałem.

      Ale było na tyle "ciekawie",że podobnie jak ktoś wyżej - przyjrzałem się uważnie swojemu nałogowi.Chodzę do AA.


      Co do tego relanium - nie wolno po nim pić , pozatym nie wiem czy dobrze zinterpretowałem ulotkę......może ktoś kto się zna napisze coś.....

      TRZYM SIĘ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • rauchen Re: lęki 14.04.06, 23:31
        co do tego relanium,
        to nie wiem, bo akurat nie bralam, ale jak sie nie przekreciles, to znaczy ze
        sie nic nie stalo. To lek uspokajajacy.
        Ja bralam czasami hydroxizine, ALE dopiero po minimum dwoch dobach od
        odstawienia alkoholu, normalnie dopiero po 3, zeby sie wyspac, bo po prostu
        balam sie ze moze nastapic jakas nieoczekiwana reakcja alkohol-lekarstwo, a z
        tego co wiem, organizm usuwa calkowicie alkohol z krwi po uplywie przynajmniej
        3 dni od odstawienia alkoholu.
        U alkoholika po ciagu pewnie moze byc i dluzej.
    • f_a_k_y Re: lęki 15.04.06, 09:23
      Tak,wiem ale nie miałem wyboru - tak silne były lęki że było mi wszystko jedno.

      Nie miałem sił na konsultacje u lekarza lub terapeuty.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka