e4ska
10.06.06, 08:53
Wszystkim uzależnionym od sportu, a szczególnie od piłki nożnej, składam
serdeczne wyrazy współczucia.
Jako tako oblatana w teorii przypominam, że można radzić sobie ze złością na
dwojaki sposób: sponiewierać trenera Janasa przy rodzinnej kolacji, zeszmacić
kadrę w cztery oczy z ziomem serdecznym, nauczyć syna paru nowych wyrazów
nacechowanych emocjonalnie, ale nie potrzeba wcale ryczeć po nocy pijackim
głosem Legia ch...., bo to nie ten mecz i nie ta drużyna.
Współczująca eska.