addicted1
24.06.06, 20:13
Mam takie lekki odchylenie i analizuję moich kolegów pod kątem picia.
Zastanawia mnie dwóch z nich.
Jeden z nich pije dosyć sporo, często pije w dzień lub "na kaca". Co ciekawe
ostatnio mi wspominał, że strasznie źle się czuje na kacu- ma dreszcze,
drżenia mięśni, lęki. Ale on rzadko się upija, po pijanemu nigdy nie wyczynia-
jest spokojny, nie szuka wrażeń. Nie jest agresywny, żyje na dobrym poziomie,
ma żonę, której to jego picie nie przeszkadza.
Drugi z kolei pije codziennie 5 piw, ale nie ma z tego powodów wyrzutów
sumienia (tak mówi), nie pije z rana, nie ma ciągów (chyba że na Mazurach
latem), pije sam w domu przed komputerem- nie włóczy się po mieście.
Wedle tego, czego nauczyłem się na terapii obydwaj są alkoholikami. Czy tak?
Czy coś im powinienem mówić, napominać?