Dodaj do ulubionych

Dwa przypadki

24.06.06, 20:13
Mam takie lekki odchylenie i analizuję moich kolegów pod kątem picia.
Zastanawia mnie dwóch z nich.
Jeden z nich pije dosyć sporo, często pije w dzień lub "na kaca". Co ciekawe
ostatnio mi wspominał, że strasznie źle się czuje na kacu- ma dreszcze,
drżenia mięśni, lęki. Ale on rzadko się upija, po pijanemu nigdy nie wyczynia-
jest spokojny, nie szuka wrażeń. Nie jest agresywny, żyje na dobrym poziomie,
ma żonę, której to jego picie nie przeszkadza.

Drugi z kolei pije codziennie 5 piw, ale nie ma z tego powodów wyrzutów
sumienia (tak mówi), nie pije z rana, nie ma ciągów (chyba że na Mazurach
latem), pije sam w domu przed komputerem- nie włóczy się po mieście.

Wedle tego, czego nauczyłem się na terapii obydwaj są alkoholikami. Czy tak?
Czy coś im powinienem mówić, napominać?
Obserwuj wątek
    • yuraathor Re: Dwa przypadki 25.06.06, 02:16
      Addi, niech może Twoi koledzy sami zadecydują -czy mają problem z alkoholem. Ty
      zajmij się sobą."jesli porównujesz się z innymi możesz stać się próżny i
      zgorzkniały, albowiem zawsze będą lepsi i gorsi od Ciebie...." czy przez to że
      widzisz iż ktoś pije w sposób prowadzący (wg ciebie) do uzależnienia Twój
      alkoholizm jest mniejszy??? a może lepszy się czujesz, a może raźniej Ci z
      kolegami w kociołku się gotować???chcesz ich leczyć ,już terapeutą się czujesz??
      klasyczny rozkrok opisany w literaturze AA- uznałem swoją bezsilność(jedna noga)
      będę niósł posłanie 12 kroku bo wokół tyle zła przez alkohol się dzieje(druga
      kończyna). a pozostałe kroki -aeeetam, nie dla mnie te pierdoły o sile
      wyższej.też tak miałem po pierwszym etapie terapii.pozdrawiam
      • yuraathor Re: Dwa przypadki 25.06.06, 02:22
        przyjedź -pogadamy
        www.aa.org.pl/regiony/011/inne/zloty/2006/index.html
      • finlandia07 Re: Dwa przypadki 25.06.06, 14:29
        Ja tez uwazam ze powinienes zajac sie soba i nie zadreczac sie zawartoscia
        cukru w cukrze.
        Oni sami plywajac po morzu ETOH pewnie kiedys zobacza jekis tam brzeg.A czy
        skieruja sie do niego czy poplyna w morze,nikt,nawet ty,nic nie poradzi.
    • marusia100 Re: Dwa przypadki 25.06.06, 12:27
      Addicted, a którym z tych dwóch jesteś?
      • addicted1 Re: Dwa przypadki 25.06.06, 16:20
        Zadnym z nich jestem.
        Nie chce ich leczyc.
        Nie szukam "towarzystwa" do kociolka. Nie pocieszam sie. No moze troche to
        tylko.
        Nie potepiam za picie, nie radze, nie odradzam.

        Zastanawia mnie, ze oni pija wiecej jak ja i maja wiecej pewnego typu objawow
        uzaleznienia (bo ja mialem glownie lęki, wstyd, sprawy emocji, a np. bez
        tzw.zespolu odstawiennego), a nie rozwazali nigdy tego, ze za duzo pija.
        Nie wiem, czy ja jestem tu nienormalny czy oni.

        Nie robie bron Boze tego tzw. rozkroku, bo ja nie uznalem jak na razie kroku 1
        wiec trudno mi tym bardziej przejsc do 12, choc wiem ze wielu tak robi.
        • baasil Re: Dwa przypadki 26.06.06, 07:29
          "bo ja nie uznałem jak na razie 1 kroku". dzięki. masz odpowiedź na twe
          wątpliwości.
          • addicted1 Re: Dwa przypadki 26.06.06, 12:53
            baasil napisał:

            > "bo ja nie uznałem jak na razie 1 kroku". dzięki. masz odpowiedź na twe
            > wątpliwości.

            zgadza sie. ja sie z tym nie kryje.
            nie bede oszukiwal sam siebie i innych i udawal swietego. nie jestem bigotem,
            wale szczerze. pisalem juz wielokrotnie- widzialem na terapii takich bez
            watpliwosci, nawroconych w 45 minut. zle z nimi.
            chociaz nie chce, by stalo sie to dla mnie alibi do nicnierobienia,
            uznania "taki juz jestem". stad chyba moja aktywnosc na forum. zbieram dane, a
            potem bede dzialal.
            ale ten fakt nie jest tozsamy z faktem, ze chce wrocic do pijanego stylu zycia.
            owie o swoich checiach. jakie beda fakty- zycie pokaże.
            • rauchen Re: Dwa przypadki 26.06.06, 13:09
              dla ciebie addi krok 1 powinno sie zmienic na:
              Przyznalismy, ze jestesmy bezsilni wobec alkoholu, i przestalismy kierowac
              swoim zyciem, zawezajac je do wyszukiwania wszelkich dowodow na to, ze jednak
              wcale nie jestesmy bezsilni wobec alkoholu"

              pzdr
              • addicted1 moja bezsilność 27.06.06, 23:43
                Dla mnie pojęcie bezsilności jest trochę abstrakcyjne, gdyż ja nie czułem się
                raczej bezsilny wobec alkoholu. Czułem się bezsilny wobec życia, wobec
                problemów emocjonalnych, wobec mojej fobii drzenia rąk. Ale nie bezsilny wobec
                alkoholu. Ja nie mam doswiadczen przysiegania sobie i innym, ze sie nie napije
                i picia. raczej uznawałem, ze taki mam los, że jestem skazany na alkohol- i
                traktowalem go jako sprzymierzenca.
                Nie pamietam, by zdarzalo mi sie upijac w waznych momentach zycia i cos
                zawalac, zebym nie opanował chęci picia.
                Bezsilnosc jaką znam to jest utrata kontroli po 3-4 piwach- wtedy rzeczywiscie
                chęć dalszego picia jest tak duza, ze ciezko mi ja opanowac, i razdko to sie
                udaje. ALe ten objaw ma bardzo duzo osob pijacych- ze traci rozum po paru
                glebszych.
                Dlatego zuanie sie za bezsilnego sprawia mi problem, chociaz wiem, ze moze
                lepiej byloby sie za takiego uznac.
                • rauchen Re: moja bezsilność 28.06.06, 11:10
                  zeby wypic trzecie, musisz zaczac od pierwszego
                  • addicted1 Re: moja bezsilność 28.06.06, 13:34
                    tak, tyle za ja nie czulem przymusu picia tego pierwszego.
                    faktycznie moze myle bezsilnosc z przymusem?
                • kylly Re: moja bezsilność 28.06.06, 11:26
                  hmmmm tak w zasadzie mylisz pojęcie bezsilności z przymusem picia :))) ale to
                  szczegół - bezsilność i poczujesz i uznasz z czasem...o ile nie będziesz pił...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka