Dodaj do ulubionych

Chyba rzeczywiscie mam problem

28.06.06, 00:01
Obudzilam sie w poludnie jak codzien i w szafce kolo lozka znalazlam puste
butelki ale nie dwie trzy tylko 14.Dzis nie pilam ani kropli.Zrobilam
zakupy,bylam na spacerze,posprzatalam w kuchni,poczytalam ksiazke,stale cos
robilam.Moje mysli obsesyjnie krazyly wokol alkoholu.Wieczorem byl mecz,moj
partner zaproponowal mi piwo,odmowilam powiedzialam ze boli mnie zab nic nie
przelkne.Ale jutro ??co bedzie jutro??Normalnie zasypiam ok polnocy, a teraz
jeszcze daleko mi do zmeczenia.Jakbym sie upila tobym usnela szybko z
usmiechem i dobrymi snami.A jak jutro sie obudze,bede
zdolowana,brzydka,zmeczona, nie bedzie mi sie nic chcialo,czy wtedy sie
napije??Mam dosc
Obserwuj wątek
    • kolejanek Re: Chyba rzeczywiscie mam problem 28.06.06, 01:32
      Z tego co wiem z Twoich innych postów,to jestes za granicą i nie wiesz jak sobie
      z tym problemem radzić.Jeśli nie masz mozliwości lub nie chcesz skorzystać z
      grupy AA to może wyjściem będzie wizyta u lekarza rodzinnego.Powinien Tobą
      pokierować,a Ty nie powinnaś mieć oporów jeśli sama dochodzisz do wniosku,że
      Twoje picie jest dla Ciebie zagrożeniem.Rozmowa z partnerem też by nie
      zaszkodziła,ale to jest ryzykowne i należałoby przygotować grunt pod taką
      rozmowę.Na tym forum też możesz skorzystać z wielu cennych rad ludzi którzy
      mieli ten sam problem.Nie zniechęcaj się tym co piszą ludzie po terapii i z grup
      AA,a także tych,którzy rozwiązują swój problem samodzielnie.Postaraj się
      odzielić ziarno od plew i korzystaj z tego co będzie Ci pomocne w niepiciu.Jeśli
      trudno jest Ci rozstać się z alkoholem to powinnaś wiedzieć,że absolutnie każdy
      z niepijących z tego forum przechodził podobne męki i przeżył to,żyje i nie
      pije.Poza tym nie jesteś sama,bo ja już myślę o Tobie i w tych trudnych chwilach
      będę ściskał za Ciebie kciuki i wspierał w miarę możliwości.Najważniejsze-odstaw
      butelkę,a na to co dalej masz jeszcze czas
    • kylly Re: Chyba rzeczywiscie mam problem 28.06.06, 08:15
      francess_ann napisała:

      > Obudzilam sie w poludnie jak codzien i w szafce kolo lozka znalazlam puste
      > butelki ale nie dwie trzy tylko 14.Dzis nie pilam ani kropli.Zrobilam
      > zakupy,bylam na spacerze,posprzatalam w kuchni,poczytalam ksiazke,stale cos
      > robilam.Moje mysli obsesyjnie krazyly wokol alkoholu.Wieczorem byl mecz,moj
      > partner zaproponowal mi piwo,odmowilam powiedzialam ze boli mnie zab nic nie
      > przelkne.Ale jutro ??co bedzie jutro??Normalnie zasypiam ok polnocy, a teraz
      > jeszcze daleko mi do zmeczenia.Jakbym sie upila tobym usnela szybko z
      > usmiechem i dobrymi snami.A jak jutro sie obudze,bede
      > zdolowana,brzydka,zmeczona, nie bedzie mi sie nic chcialo,czy wtedy sie
      > napije??Mam dosc


      hmmmm kpisz czy o drogę pytasz ?? naprawdę po tym co napisałaś nie wiesz czy
      rzeczywiście masz problem ?? MASZ NIE PROBLEM MASZ A CHOROBĘ ALKOHOLOWĄ I TO
      BYNAJMNIEJ W BARDZO ZAAWANSOWANYM ZAWANSOWANYM STADIUM....(obsesyjne myśli o
      alkoholu świadczą o tym jednoznacznie...)
    • rauchen Re: Chyba rzeczywiscie mam problem 28.06.06, 10:49
      Normalnie zasypiam ok polnocy, a teraz
      > jeszcze daleko mi do zmeczenia.Jakbym sie upila tobym usnela szybko z
      > usmiechem i dobrymi snami.

      popij jeszcze w tym tempie, a sny sie zaczna i na jawie,
      mniej przyjemne, bo typu napastliwych brzydkich zwierzatek,
      ktore zaczna z toba rozmawiac, wiesz?
      a w ogole nocki jakie przyjemne sie stana, gdy o drugiej nad ranem skacowana
      obudzisz sie, pojdziesz do lodowki a tam ani ani piwka, wiec pozostanie meza
      grzecznie porosic w srodku nocy: KUUUUR***, KUUUUR***, PO PIWO MIAAAALEEES
      KUUUR*** ISC!!!!!!!!
      • francess_ann tylko blagam nie straszcie 28.06.06, 19:44
        Wiem ze mam problem z alkoholem.Dzis tez nie pije, na razie nie wiem czy bedzie
        ciezko, po prostu probuje nie pic.Na razie nie ide do lekarza, z facetem nie
        porozmawiam,bo on nawet sie nie domysla,nie bede go stresowac.Jakby bylo zle to
        wtedy moze zdobede sie na szczerosc,albo on sam zauwazy,ze cos jest nie tak.Do
        tej pory to on pracuje calymi dniami od 8 do 19, a ja wtedy pilam,gdy wracal to
        pilam z nim jakiegos drinka,albo piwko,ktore proponowalam mu na rozluznienie po
        pracy,a on myslal,ze to tez moje pierwsze i zazwyczaj na dwoch wieczornych sie
        konczylo, z tym ze dla mnie to juz bylo 6 7 piwo czasem pomiedzy jakis
        drink.Bede sie trzymac.
        • rauchen Re: tylko blagam nie straszcie 28.06.06, 20:16
          masz mlody organizm to sobie daje rade z przerobieniem takiej ilosci alkoholu.
          A potem tak sie przyzwyczai ze zyc nie bedzie mogl bez.
          Nie wiem ile masz lat, ale ja jak mialam 25 (pewnie masz tak +/-),
          4 piwa na dzien mi wystarczaly, ale ile ja sie nasluchalam: Dziewczyno, jak to
          mozliwe ze dziewczyna w twoim wieku moze tyle wypic????? Czy to normalne????

          Mlody organizm, dawal sobie rade, i o ile lepiej sie zylo na alkoholu.
          Do czasu, oczywiscie.
        • bluueboy Re: tylko blagam nie straszcie 29.06.06, 18:00
          francess_ann napisała:
          > on pracuje calymi dniami od 8 do 19, a ja wtedy pilam,gdy wracal to
          > pilam z nim jakiegos drinka,albo piwko,ktore proponowalam mu na rozluznienie po
          > pracy,a on myslal,ze to tez moje pierwsze i zazwyczaj na dwoch wieczornych sie
          > konczylo, z tym ze dla mnie to juz bylo 6 7 piwo czasem pomiedzy jakis
          > drink.

          Ja pierdziele.
          Niezly z Ciebie zawodnik!
          Sluchaj, to nie z autopsji, ale z zycia, z osobistych znajomosci: to nie problem, Ty masz
          MEGAPROBLEM!!!! Jestes alkoholiczka i to UKRYTA!!!!!!!!!
          Malo tego - nie chcesz sie nawet przyznac przed swoim facetem !!!
          A on, jesli Cie kocha, powinien zlikwidować w OGOLE alkohol w domu. Powinien Ci pomoc.
          A Ty sie glupio czaisz...........

          Sluchaj - ja mam inna sytuacje (mozesz przeczytac) - ale Ty masz po prostu PRZERABANE!!!
          (tym bardziej ze sie kryjesz nawet... przed sama soba!!!!)

          Wezze sie w garsc, babo!!!
          :)))))
          • prazanka2 Re: tylko blagam nie straszcie 29.06.06, 20:10
            Bluueboy,
            chyba wczoraj tu w innym poscie troche sie jakby skarzyles na agresje neofitow,
            ale w tym miejscu dobrze dziewczynie dolozyles. Moze i slusznie, choc raczej
            watpie, ze to przyniesie jakis skutek, jeszcze to moim zdaniem troche potrwa,
            zanim Francess_ann naprawde cos dotrze...
            Milego wieczoru zycze
            • bluueboy Re: tylko blagam nie straszcie 30.06.06, 01:05
              prazanka2 napisała:

              > Bluueboy,
              > chyba wczoraj tu w innym poscie troche sie jakby skarzyles na agresje
              neofitow -
              - skoro tak wyszlo, to sorry.
              Ja tak reaguje, jesli mnie ktos PRZERAZI, jak ta dziewczyna.
              Ja pilem wiele lat, ale TYLKO wieczorem i srednio 3, a nie caly dzien i to
              szesc! Znam to, bo czesto w weekendy tak pilem (a nawet wiecej) ale FALAMI, nie
              zawsze.
              Ja jestem facet, ona baba, ktora z powodow fizycznych i psychicznych uzaleznia
              sie szybciej (to akurat wiem od wielu lat, gdy forum jeszcze nie bylo).
              Ona PRZEGINA, skoro zrobila wrazenie nawet na takim jak ja "zawodniku".

              A co do agresji, wydawalo mi sie, ze widzialem ja miedzy STARYMI forumowiczami
              w kwestiach pomocy takim "zielonym" jak ja czy ta dziewczyna.

              Ale jezeli ja wyszedlem na agresywnego, przepraszam wszystkich!
          • francess_ann dobrze sie czuje 30.06.06, 00:52
            Balam sie ze nie bede mogla spac czy cos,a tu nic z tych rzeczy,czuje sie
            dobrze. Tylko mam jeden problem, moj narzeczony poszedl dzis do piwnicy i
            zapytal gdzie sa piwa,probowalam go wkrecic,ze kupilismy juz dawno i "sie
            wypilo",ale nie uwierzyl.Ale na szczescie zaczal po prostu zartowac na temat
            jakichs promocji ze zbieraniem kapsli i po prostu stwierdzil,ze musze
            przyhammowac bo zbankrutujemy.Ulzylo mi.A dzis wypilam dwa piwa.Mysle,ze nic
            sie nie stalo,nie ciagnelo mnie do nich i nie chce wcale pic wiecej.Czytalam,ze
            alkoholizm to potrzeba napicia sie,posiadania alko w domu, a ja nie mialam od
            wczoraj nic oprocz whisky ,dopiero okolo 20 kupilismy piwa,wiec jest ok.Po
            prostu musze zmniejszyc tempo,bo po prostu pilam za duzo.
            • rauchen Re: dobrze sie czuje 30.06.06, 02:54
              Poczytaj sobie:

              psychotekst.com/strona.php?nr=363
              psychotekst.com/strona.php?nr=364
              psychotekst.com/strona.php?nr=365
            • kylly Re: dobrze sie czuje 30.06.06, 11:39
              " alkoholizm to potrzeba napicia sie,posiadania alko w domu, a ja nie mialam od
              > wczoraj nic oprocz whisky ,dopiero okolo 20 kupilismy piwa,wiec jest ok.Po
              > prostu musze zmniejszyc tempo,bo po prostu pilam za duzo. "

              ręce opadają....to co piszesz nie jest już nawet śmieszne....
              życzę powodzenia w zmniejszaniu tempa....
              • rauchen Re: dobrze sie czuje 30.06.06, 12:36
                jakby whisky nie bylo, to na pewno jakies perfumy by sie znalazly.

                Tak sobie myslalam wczoraj, ze moze powinnismy jej pomoc, i podac wprost kilka
                wskazowek, typu chowanie alkoholu na czarna godzine, bo klamac ze alkohol "sie
                wypil" juz umie.
                A puste butelki, niech zawija w gazete, zanim wyrzuci do smieci, maz na pewno
                nie bedzie grzebal w smieciach.

                Ja kiedys jak pilam to tez zmniejszalam, i pilam np tylko jeden kieliszek wina,
                bo po co brudzic drugi, jak z jednego wypic to winko mozna. A Winko tez bylo
                tylko jedno: w 4-litrowym kartonie.
        • tenjaras Re: tylko blagam nie straszcie 29.06.06, 21:45
          ja sie dzis nie napilem, bylem na spotkaniu AA, bo tak wygladaja u mnie
          czwartki, zeszly, ten i przyszly, jesli nie nastapi cos nieoczekiwanego..

          codziennie, do tego dzis nie pije, czytam ksiazke "Anonimowi Alkoholicy" i
          sugeruje ci podobne dzialania, a jesli wstydzisz sie takiego tytulu, sprobuj
          przygody koziolka matolka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka