Dodaj do ulubionych

Powazne pytanie

02.11.06, 12:19
Mam znajomego,alkoholika,który startuje w wyborach samorządowych na radnego.
Napisał o sobie to iowo,wykształcenie,z czym chce walczyć,patologia be,bla,bla
bla.
Ani słowa o swoim,prawdziwym JA.
Dotąd był osobą prywatną,mając prawo do tajemnicy swojej prywatności(jesli owa
była tajemnicą ogólnie znaną).Teraz jednak chce zostac osobą publiczną.Czy nie
sądzicie że powinien uczciwie,dla ludzi,dla siebie określić się kim był i kim
jest?
Kłamstwo,zatajenie prawdy ma krótkie nogi.Ona wychodzi zawsze na wierzch.
Prawda i rzetelność to jeden z warunków trzeżwości.
Co wy na to? Jak powinien postąpić?
Obserwuj wątek
    • myszabrum Re: Powazne pytanie 02.11.06, 12:20
      Jest czynnym alko?
      • janulodz Re: Powazne pytanie 02.11.06, 12:48
        Poważnie odpowiadam:
        Jeżeli jest czynnym alko to spokojnie może. Takich jest w rządzie, samorzadzie i u nas i na całym świecie mnóstwo.
        Jeżeli jest zarejestrowanym, leczącym się - to absolutnie nie.
        Konkurencja mu to wynajdzie i ośmieszy publicznie.
        Leczący się alkoholik jest w naszym poj.... m myśleniu niepełnowartosciowym śmieciem. Pijak - swój chłop, alkoholik - chory dupek.
        • n-i-e-i-s-t-n-i-e-j-e Re: Powazne pytanie 02.11.06, 12:54
          janulodz napisał:
          > Leczący się alkoholik jest w naszym poj.... m myśleniu niepełnowartosciowym śm
          > ieciem. Pijak - swój chłop, alkoholik - chory dupek.

          Cholernie smutna prawda :(

          Inna sprawa, że ten człowiek przyznając się do choroby i walki z nią z punktu
          skazałby się na przegraną w wyborach :|
      • finlandia07 Re: Powazne pytanie 02.11.06, 13:37
        nie jest czynnym alko,ale przecież wiesz że to kwestia chwili..
        • rauchen Re: Powazne pytanie 02.11.06, 13:45
          kwestia chwili...
          w sumie jutro przechodzac przez ulice potraci go samochod, amputuja mu nogi i
          bedzie malo ze kandydatem alkoholikiem, to jeszcze na wozku inwalidzkim. O tym
          raczej juz nie bedzie musial pisac, bo bedzie widac.

          Podobnie jak z Juszczenka. Kiedys ogladalam w tv jego zdjecia sprzed zatruciem,
          moj znajomy powiedzial: On byl przeciez tak przystojnym mezczyzna.
          A ja dodalam: No a teraz juz jest tylko mezczyzna.
          Ce la vie!
    • rauchen Re: Powazne pytanie 02.11.06, 13:00
      jesli jest leczacym sie alkoholikiem, trzezwym, zarejestrowanym gdziekolwiek,
      to nie wydaje mi sie zeby musial pisac sprawozdanie na temat tego, ze jest
      alkoholikiem. Jak na razie alkoholizm jest uznawany za chorobe, a on nie ma
      obowiazku sie tlumaczyc publicznie na co choruje i czy ma zylaki na odbycie.
      Co wiecej, jesli sie leczy, a w swoim oswiadczeniu pisal o walce z patologia,
      to mozliwe ze wie o co chodzi.
      To zupelnie inna sprawa, ze ludzie faktycznie alkoholika uznaja za dziwadlo, i
      pewnie beda to chcieli wyniesc na wierzch.

      A jesli sie nie leczy, i pije dalej, to faktycznie tzw "swoj chlop", a chlop
      przeciez pic musi, bo sie zmarnuje.
      • akantu Re: Powazne pytanie 02.11.06, 13:06
        Do bycia trzezwym alkoholikiem mozna sie przyznac, jesli ma sie bardzo wysoka
        pozycje spoleczna (Bush, Falandysz).
        Takie wyznania bardzo duzo dobrego daja wszystkim niepijacym alkoholikom.
    • wojtech451 Re: Powazne pytanie 02.11.06, 13:12
      Uświadom go z może się spotkać gdy zostanie radnym, decyzja należy do niego.
      Znając polskie realia gdy komuś jego osoba będzie wadzić to zafunduje mu
      polskie piekło. Ale to jego ambicja, honor i co tam chcesz jeszcze ucierpi.
      PS.
      Szczytem hipokryzji byłoby gdyby on, czynny alko zajął się patologiami
      wywołanymi alkoholizmem. Ale u nas wszystko jest możlwie...
    • jerzy30 Re: Powazne pytanie 02.11.06, 14:59
      to jego prywatna sprawa
      • finlandia07 Re: Powazne pytanie 02.11.06, 15:30
        Dopóki jest osobą prywatną,zgoda.
        Jak chce piastować stanowisko"służąc"innym,nie.Zostaje od wtedy osobą
        publiczną,a to zobowiązuje.Zresztą jak dojdzie do konfrontacji z
        przeciwnikami,na pewno uderzą poniżej pasa i odnażą go,grzebiąc zarazem.
        Nie chcę mu dawać rad.Jest dorosłym,dużym chłopcem.A choroba może zaatakować
        znienacka,i co wtedy?
        • rauchen Re: Powazne pytanie 02.11.06, 18:06
          finlandia,
          w grupie AA do ktorej ja chodze jest dwoch nauczycieli:
          jeden przestal pic jak przeszedl na emeryture, jak uczyl w szkole pil, nawet w
          czasie pracy, z dyrektorem, czego nie dalo sie ukryc, bo po przejsciu na
          emeryture dopiero dowiedzial sie ze mial adekwatna do swojego picia ksywke "z
          wiatrem porwany" nadana przez uczniow.
          Drugi nauczyciel zaczal pracowac w szkole w momencie gdy juz nie pil, dalej
          uczy, ma 20 lat bez alkoholu za soba.
          Nauczyciel to w sumie tez osoba publiczna, bo uczy twoje dzieci.
          Ktorego wybierasz?

          Co do atakow na niego, to nie wiem, ale jesli kandyduje w miejscowosci w ktorej
          ludzie ogolnie o znali jako sasiada, to zapewne ludziom nie umknal taki
          szczegol jak jego picie, chyba ze jak pil to w tym czasie mieszkal w
          afrykanskim buszu.
          Ponadto jesli jest trzezwym alkoholikiem, ktory zaakceptowal swoj alkoholizm,
          to pewnie personalnie nie powinnien odebrac atakow na siebie o to ze jest
          alkoholikiem, bo mu nikt nic wlasciwie nowego nie powie.
          To jak to wplynie na jego popularnosc itp, to pewnie trudna do przewidzenia
          sprawa.
          Wlasciwie to trudno zmuszac kazdego alkoholika do tego, ze skoro sa
          alkoholikami to powinni przekwalifikowac sie na ogrodnika, bo nie kazdy to lubi
          i nie kazdy sie w tym sprawdzi.

          • aaugustw Re: Powazne pytanie 02.11.06, 18:28
            rauchen napisała:

            > finlandia, w grupie AA do ktorej ja chodze... itd...
            ____________________________________________________________________________.
            Finlandia mam teraz czas, wiec tez cos napisze w tym temacie, choc bedzie to
            juz tylko uzupelnieniem tego co napisala Rauchen. Odpowiem, jak ja to widze:
            Temat Twoj zahacza troche o nasza kochana Tradycje Dziesiata (10), ktora tak
            opacznie interpretowana jest w zyciu prywatnym - poza AA...! :-(
            Finlandia, ja np. w zyciu prywatnym nie mam zadnych problemow z przyznaniem sie
            do tego, ze jestem alkoholikiem, ale gdyby chodzilo o kandydowanie na jakis
            stolek i o zabezpieczenie mojej rodzinie bytu, zastanowil bym sie mocno czy
            krzyczec i biegac z horagiewka po ulicy z napisem: "ja alkoholik".
            Mysmy zostali w AA przywroceni do spoleczenstwa. Poza Mityngiem - tam w realu,
            ja nie jestem czlowiekiem drugiej klasy... No bo powiedz sam, kiedy nie pije
            czym roznie sie od drugiego, tzw. "normalnego" ktory nie pije!? - Niczym! Tez,
            tak jak "on" oceniam, krytykuje politykow jezeli na to zasluguja, itp...
            On musi miec powody, ze nie mowi o swojej chorobie. Ten chory na raka, chyba
            tez by nie mowil...
            Moglbym sie jednak zalozyc, ze kiedy on juz na tym stolku bedzie, z czasem
            powie o sobie... Wtedy bedzie to mialo wieksza moc i wartosc, anizeli dzisiaj.
            Pozdrawiam:
            A...
            • finlandia07 Re: Powazne pytanie 02.11.06, 20:06
              Chciałem poznac Wasze zdanie na ten temat.I ja sądzę że nie ma sensu
              "chwalic"się swoją chorobą.Obawiam się jedynie że to co dla nas jest
              normalne,inni postrzegą to jako patologię.A na grupie w której dziś
              dyskutowaliśmy też ten temat zdania były podzielone.Zobaczymy jak mu
              pójdzie.Poinformuję Was
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka