wolny32
05.11.06, 18:20
Czasem jestem wesól i pewny siebie.
Innym razem wystraszony i wycofany.
Czasem jestem spokojny i wyciszony, czasem zbuntowany i napiety ( czesciej).
Czasem wyrozumialy i otwarty, innym razem agresywny i uparty.
Moja osobowosc ma rozne oblicza.
Czasem az sam dziwie sie jak rozne.
Dlatego jezelk pisze w piatek mocno i z duzo pewnoscia siebie a w
poniedzialek wpadam tu troche poobijany i radze sie, to nie znaczy ze
zmienilem poglady.
prosze nie traktowac mojego piatkowego wpisu jako mniej waznego.
chyba nie bylo sytuacji, zebym sobie jakos radykalnie zaprzeczal?
Chyba kazdy tak ma?
jako czlowiek Wolny i otwarty duzo mysle, analizuje i sprawdzam, ale nie mam
na wiekszosc spraw jakiegos utartego i twardego zdania; nie jestem
zacietrzewionym zakapiortem ktory zjadl wszystkie rozumy swiata.
wg mnie to zaleta,
ja nie cierpie fanatykow ktorzy wszystko wiedza i wszystkich chca do swego
przekonac.
Moje watpliwosci i wahania sa dla mnie czasem utrapieniem, ale obiektywnie sa
zaleta.