anetaaaa5
11.11.06, 17:14
Alkoholik w rodzinie rzecz straszna(wlasciwie osoba-zeby sie nikt nie
czepial;/)powoli zatruwa cala rodzine wpedza ja w dziwne stany psychiczne za
sprawa swych czynow, swej slabosci do alkoholu...
Jeszcze kilka miesiecy i wykonczy psychiczne swoja matke ktora przez nia
wpadla w depresje(reszty wymieniac nie bede bo sadze ze nie ma to wiekszego
sensu wymienianie ..),matka obwinia siebie za niepowodzenia i wystepki
corki ... Oczywiscie rozwiazanie jest jedno odwyk ale w jaki sposob?! Jak
osobie uzaleznionej wytlumaczyc ze jest chora?! Jak na nia wplynac? Jezeli
jej wlasnie dzieci i rodzice nie moga jej tego wytlumaczyc, cierpia wszyscy
ona,rodzina,rodzice i male dzieci... ktore nie ma co ukrywac wstydza sie za
matke, ktoz by sie nie wstydzil. Wstydzimy sie mimo tego iz wiemy ze to jest
choroba to uzaleznienie! Szczerze mowiac nie mam pojecia co teraz, jak dla
mnie jedynm rozsadnym krokiem jest rozwiazanie tego problemu(bo jakby na to
nie patrzec jest to problem)drogą sadowną i tym samym zmuszenie jej do
poddania sie leczenia. Wydaje mi sie ze jest juz za daleko by samemu moc
sobie z tym poradzic. Boje sie o jej dzieci rodzicow rodzine ... boje sie o
siebie(to nie egoizm czy tez ... w tym przypadku nie)CO MOGE ZROBIC BY JEJ
POMOC?! GDZIE SIE ZGLOSIC?! (woj.lodzkie)