Dodaj do ulubionych

poważne zapytanie do forumowiczów - dot. alkoholu

05.01.07, 09:34
Witajcie,

mam 31 lat, popijam alkohol dosyc regularnie od ok. 4 lat - tzw. weekendowy
alkoholizm - w sobote po południu co tydzien pare browarów (5-6 piwek) tak
aby sie ostro podpić (nie urywa mi sie film) ale po prostu lubie ten stan...
wszystko bylo OK gdy popijałem z kumplami w knajpie - czasami w srode potem w
sobote - no ale teraz kumple wyjechali do irlandii a ja zostałem :(

wiec sam w sobote kupuje sobie pare piw i pije...
tylko ze to picie w samotnosci to juz ze 2 lata...
czy to juz alkoholizm? od niedzieli do pt nic a w sobote (czasami w piatek i
w sobote po te 5-6 sie siega)

ks
Obserwuj wątek
    • tenjaras Re: poważne zapytanie do forumowiczów - dot. alko 05.01.07, 09:55
      CAGE

      Test CAGE jest bardzo wygodny, bowiem jego wypełnienie zajmuje około 1 minutę.
      Nie jest jednak wystarczający do postawienia diagnozy uzależnienia. Według
      Mayfielda odpowiedź "tak" na co najmniej dwa pytania koreluje w najwyższym
      stopniu (r=0,89) z kompleksową diagnozą uzależnienia od alkoholu, a zdaniem
      Busha i wsp. wskaźnik trafności testu CAGE wynosi 62%, to jednak powinien być
      on uzupełniany pytaniami dotyczącymi ilości wypijanego alkoholu, problemów z
      kontrolowaniem ilości czy częstotliwości picia, zjawiska tolerancji oraz
      ewentualnego występowania objawów abstynencyjnych po odstawieniu alkoholu.

      Pytania testu CAGE:


      1. Czy zdarzały się w Twoim życiu takie okresy, kiedy odczuwałeś konieczność
      ograniczenia swojego picia?
      2. Czy zdarzało się, że różne osoby z Twojego otoczenia denerwowały Cię uwagami
      na temat Twojego picia?
      3. Czy zdarzało się, że odczuwałeś wyrzuty sumienia lub wstyd z powodu swojego
      picia?
      4. Czy zdarzało Ci się, że rano po przebudzeniu pierwszą rzeczą było wypicie
      alkoholu dla uspokojenia lub "postawienia się na nogi"?


      Udzielenie co najmniej dwóch twierdzących odpowiedzi na powyższe pytania
      wskazuje na znaczne prawdopodobieństwo istnienia uzależnienia od alkoholu.

      ten test moim zdaniem najlepiej oddaje sposób przyjrzenia się sobie pod
      względem pijaństwa, ściągnąłem go z bardzo dobrej strony nas którą merytoryczny
      nadzór prowadzi specjalista od leczenia i znawca alkoholizmu dr. Woronowicz

      www.alkoholizm.eu
      polecam gorąco :-)
    • wacka1 Re: poważne zapytanie do forumowiczów - dot. alko 05.01.07, 10:01
      Alkohol to złodziej ,gangster no i pan który czeka w sklepie na bankietach i
      przyjęciach.Podstępnie wciąga cię w swoje towarzystwo.Poczytaj jakie zmiany
      poczynił w twoim mózgu i jak pracuje wątroba .Pomagam uzależnionym.Pomyśl o
      żonie i dzieciach jak one się czują o ile je masz.
      • krzysztof.swirski Re: poważne zapytanie do forumowiczów - dot. alko 05.01.07, 10:16
        zony i dzieci nie mam - mam rodziców
        z drugiej strony zastanwiam sie czy utrzymanie takiego popijania (1-2 razy w
        tygodniu jest az tak szkodliwe? przy zachowaniu abstynencji w okresie
        niedziela - czwartek? nie zwiekszanie dawek alku?
        ks
        • myszabrum Re: poważne zapytanie do forumowiczów - dot. alko 05.01.07, 10:25
          No dobrze. A jak Twoim zdaniem powinno wyglądać spożycie alkoholu u "normalnej",
          nieuzależnionej osoby? Masz jakąś opinię na ten temat?
          • krzysztof.swirski Re: poważne zapytanie do forumowiczów - dot. alko 05.01.07, 10:29
            - zgadzam sie ze naduzywam - ale przez ok 1 rok nie zwiekszylem dawki
            - z drugiej strony mysle ze to glupota saczyc to bro - po to tylko aby osignac
            ten stan upojenia - poczatkowo to bylo fajne / super - ciekawe wibracje a
            teraz ..... no wlasnie - stad moje watpliwosci (saczenie bro bez kumpli - w
            samotnosci - a rodzice wiedza o 2-3 bro)

            dzieki za posty...

            • myszabrum Re: poważne zapytanie do forumowiczów - dot. alko 05.01.07, 10:33
              W sumie znaczenie ma nie to, kto co Ci powie, tylko czy masz wyrzuty sumienia,
              czy czujesz, że coś jest nie tak.

              Spróbuj wyobrazić sobie, jak powinna pić "normalna" osoba (mniej piw? raz w
              miesiącu?) i trzymaj się tego. O ile się nie uda - no to, Houston, mamy problem.
              • krzysztof.swirski Re: poważne zapytanie do forumowiczów - dot. alko 05.01.07, 10:36
                - pewnie ze mam wyrzuty - w niedziele...
                - ok, w takim razie ograniczam - dzieki
                nie ma co...
                to forum naprawde zjezylo mi wlosy na glowie

                ciekawe jak wielu ludziom pomogliscie?
                • myszabrum Re: poważne zapytanie do forumowiczów - dot. alko 05.01.07, 10:46
                  Krzysztofie - nie siedzą tu na ogół specjaliści, tylko zwykli ludzie, którzy
                  mają/mieli problem z alkoholem, stąd tendencja, żeby "na zimne dmuchać", a
                  "rady" czasem są mało wyważone.

                  Zwykle każdy musi sam opracować własną metodę zapanowania nad nałogiem. Powiem
                  szczerze - to forum sympatyczne jest, ale nie sądzę, żeby w dużej skali pomagało.
                  Jednak próbować trzeba ;).
                  • aaugustw Re: poważne zapytanie do forumowiczów - dot. alko 05.01.07, 12:00
                    myszabrum napisała:

                    > Krzysztofie - nie siedzą tu na ogół specjaliści, tylko
                    zwykli ludzie, którzy mają/mieli problem z alkoholem...
                    ________________________________________________________.
                    Myszabrum, ale teraz dowalilas do pieca...!
                    Krzysztofie, nie sluchaj jej. Tu, na tym "Forum" oprocz
                    paru pijoczkow, pisza w wiekszosci sami specjalisci, to
                    znaczy doswiadczeni wlasnie w tej chorobie alkoholicy..!
                    (ktoz inny, jak nie oni moze byc tym specjalista...!?)
                    A...
                    • tenjaras Re: poważne zapytanie do forumowiczów - dot. alko 05.01.07, 17:46
                      aaugustw napisał:

                      > Tu, na tym "Forum" oprocz
                      > paru pijoczkow, pisza w wiekszosci sami specjalisci, to
                      > znaczy doswiadczeni wlasnie w tej chorobie alkoholicy..!
                      > (ktoz inny, jak nie oni moze byc tym specjalista...!?)
                      > A...

                      podpisuję się pod tym każdą ręką i rzecz jasna, jak wszędzie, i tu znajdą się
                      smiecu, dlatego należy brać co dla siebie ważne, reszte pozostawiając na tym
                      forum, to stara dobra zasada, która się sprawdza
                • aaugustw Re: poważne zapytanie do forumowiczów - dot. alko 05.01.07, 11:45
                  krzysztof.swirski napisał:

                  > ciekawe jak wielu ludziom pomogliscie?
                  _______________________________________.

                  Ja pomoglem jednej osobie - sobie...!
                  Innym pomoc nie potrafie...
                  Z innymi, (ktorzy chca trzezwiec) moge
                  tylko podzielic sie swym doswiadczeniem.
                  A...
            • drak02 Re: poważne zapytanie do forumowiczów - dot. alko 05.01.07, 10:40
              Myślę że alkohol jest dla ciebie ważnym elementem twojego życia.
              Nie wiem czy jestes uzalezniony czy pijesz w sposób szkodliwy.
              Twój styl picia nie jest normalny, normalni ludzie jak maja ochotę to napiją
              się piwa a jak nie maja nie piją. Wypice kilku piw pod rząd jest niepokojącym
              objawem. GDybym był na twoim miejscu ograniczyłbym radykalnie ilość i
              częstotliowość picia.
              • aaugustw Re: poważne zapytanie do forumowiczów - dot. alko 05.01.07, 11:52
                krzysztof.swirski napisał:
                > wiec sam w sobote kupuje sobie pare piw i pije...
                > tylko ze to picie w samotnosci to juz ze 2 lata...
                > czy to juz alkoholizm?
                - - - - - - - - - - - - - - - - -
                drak02 napisał:
                > Myślę że alkohol jest dla ciebie ważnym elementem twojego życia.
                > Nie wiem czy jestes uzalezniony...
                _________________________________________________________________________.

                Krzysztofie, uzaleznienie jest to na pewno, ale czy to juz alkoholizm...!? -
                Na to pytanie kazdy musi sam sobie odpowiedziec...!
                A...

                • janulodz Re: poważne zapytanie do forumowiczów - dot. alko 05.01.07, 16:42
                  aaugustw napisał:
                  uzaleznienie jest to na pewno, ale czy to juz alkoholizm...!? -

                  Ciekawe stwierdzenie. Mam pytanie.
                  W którym momencie uzależnienie przekształca się w alkoholizm, a
                  czy alkoholizm to uzależnienie na alkohol, czy może jeszcze jakaś gorsza choroba.
                  W związku z tym czy uzależnienie na narkotyki to narkomania, a od sexu sexoholizm?
                  Dobrze byłoby znać tę granicę, zanim uzależniony popadnie w alkoholizm może się zatrzymać na swoim uzależnieniu od alkoholu nie wpadając w tę straszną chorobę.
                  Jest to genialne w swojej prostocie, bo każdy kto będzie w odpowiednim momencie wiedział, że jest uzależniony, ale jeszcze nie alkoholik to sobie spokojnie przestanie pić i już nie będzie miał alkoholowego problemu. Tylko skąd jest tylu alkoholików
                  Proszę autora o wyjaśnienie tego zjawiska
                  • tenjaras Re: poważne zapytanie do forumowiczów - dot. alko 05.01.07, 17:52
                    ale jaja...
                    dokładnie takimi dylematami zajmowałem się na progu knajpy, zawsze przekonany,
                    że wchodzę tam na dwa, trzy piwa, a nie na dwa, trzy tygodnie...

                    janulodz... zaintrygowałeś mnie...
                  • aaugustw Re: poważne zapytanie do forumowiczów - dot. alko 05.01.07, 17:56
                    janulodz napisał:

                    > aaugustw napisał:
                    > uzaleznienie jest to na pewno, ale czy to juz alkoholizm...!? -
                    - - - - - - -
                    > Ciekawe stwierdzenie. Mam pytanie.
                    > W którym momencie uzależnienie przekształca się w alkoholizm,
                    > czy alkoholizm to uzależnienie na alkohol,
                    > Proszę autora o wyjaśnienie tego zjawiska
                    ______________________________________________________________________.
                    Chcialem Tobie napisac, ze nie napisze Tobie NIC...! ;-))
                    Ale tak grzecznie prosisz, ze az mi to podpada... (bo tu mozna tanczyc,
                    co lubi Eska...! - czyt. tu mozna sie czepiac slow i kazdy bedzie mial
                    swoja d..., swoja racje!).
                    Ale napisze krotko, bo zaraz wyjezdzam na Mityng AA, w realu...! ;-))
                    Gdzie lezy ta granica? - nie wie nikt...! Ona jest tak plynna jak i ten
                    alkohol sam...!
                    Terapia uwzglednia dwa rodzaje uzaleznien; psychiczne (duchowa) i fizyczna.
                    Alkoholizm jest uzaleznieniem... ale uzaleznienie nie jest jeszcze
                    alkoholizmem... (i wcale nim nie musi sie stac!) - gdzie jest ta granica,
                    szukaj sam , ja jade na mityng AA - w realu ;-))
                    A...
                    Ps. We Wspolnocie AA zbedne sa te wszystkie skomplikowane kryteria
                    stopniowego (wielowarstwoego, Freudowskiego) uzalezniania sie...! ;-))
                    Tam sprawa jest prosta: Kto umie pic i chce pic, niech pije dalej!
                    Kto, z kolei wyraza szczera chec zaprzestania picia, gdyz ma z tym
                    problemy, albo wrecz przyznaje sie do tego, ze jest alkoholikiem ten
                    przychodzi do Wspolnoty AA i zaczyna stawac sie czlowiekiem...! ;-))
                    • aniolparys Déjà vu 05.01.07, 21:15
                      aaugustw napisał:

                      > Chcialem Tobie napisac, ze nie napisze Tobie NIC...! ;-))
                      > Ale tak grzecznie prosisz...
                      > Ale napisze krotko, bo zaraz wyjezdzam na Mityng AA, w realu...! ;-))
                      > gdzie jest ta granica, szukaj sam , ja jade na mityng AA - w realu ;-))

                      Déjà vu. Coraz częściej przeżywam je czytając Augusta.

                      39 lat temu powstał projekt ELIZA: komputerowy psychoanalityk. W sumie prosty
                      program komputerowy udający człowieka. Gdy po raz pierwszy się zetknąłem z
                      zapisami jego rozmów - bawiło mnie to.
                      Przytoczę dwa takie dialogi.

                      Dialog 1.

                      > Wszyscy mężczyźni są tacy sami.
                      < Jak to możliwe?
                      > Zawsze chcą czegoś od nas.
                      < Czy pamiętasz jakiś konkretny przypadek?
                      > Właśnie mój chłopak mnie tu przyprowadził.
                      < Twój chłopak ciebie tu przyprowadził?
                      > Stwierdził, że często jestem przygnębiona.
                      < Przykro mi słyszeć, że jesteś przygnębiona.
                      > To prawda, jestem nieszczęśliwa.
                      < Czy myślisz, że jeśli przyjdziesz tutaj, to będziesz szczęśliwsza?
                      > Potrzebuję pomocy, to chyba jasne.
                      < Do czego ta pomoc jest ci potrzebna?
                      > Może nauczę się wytrzymywać z moją matką?
                      < Opowiedz mi więcej o twojej rodzinie.
                      > Opiekuje się mną moja matka.
                      < Kto z twojej rodziny jeszcze się tobą opiekuje?
                      > Mój ojciec.
                      < Twój ojciec.
                      > Jesteś w pewnym stopniu podobny do mojego ojca.
                      < Jakie dostrzegasz podobieństwo?
                      > Nie jesteś agresywny, ale myślę, że nie chcesz, żebym to zauważyła.
                      < Co myślałaś mówiąc, że nie jestem zbyt agresywny?
                      > Nie sprzeczasz się ze mną.
                      < Dlaczego sądzisz, że nie sprzeczam się z tobą?
                      > Boisz się mnie.
                      < Czy sprawia ci przyjemność, że się ciebie boję?
                      > Mój ojciec boi się wszystkich.
                      < Co ci jeszcze przychodzi do głowy, kiedy myślisz o swoim ojcu?
                      > Tyrania.
                      < Czy to wiąże się jakoś z tym, że twój chłopak cię tu przyprowadził?
                      (...)

                      Dialog 2.

                      < Dzień dobry. Jestem lekarzem. Proszę usiąść przy dalekopisie i opowiedzieć
                      mi o swoim problemie.
                      > Chciałbym mieć swój bagaż.
                      < Mógłbyś to opisać?
                      > Nie jestem zupełnie pewien, jaki rodzaj opisu jest potrzebny.
                      < Czy wierzysz, że to jest normalne nie być zupełnie pewnym, jaki rodzaj
                      opisu jest potrzebny?
                      > Tak, to całkiem normalne.
                      < Rozumiem.
                      > Zgubiłem swój bagaż.
                      < Mówisz, że zgubiłeś swój bagaż.
                      > Czuję się zagubiony bez niego.
                      < Czy często czujesz się zagubiony bez niego?
                      > Nie, to pierwszy raz.
                      < Dlaczego nie?
                      > Dlatego, że zazwyczaj nie gubię swoich rzeczy.
                      < Jakie mogą tu być inne przyczyny?
                      > Moja matka uczyła mnie, żeby nie gubić rzeczy.
                      < Opowiedz mi więcej o twojej rodzinie.
                      > Zgubiłem swój bagaż.
                      < Czy twoi rodzice kiedykolwiek cię porzucili?
                      (...)
                      (1968)

                      Widzę, że po tylu latach postęp w tej dziedzinie nie jest wielki. Ale w sumie
                      ileż można komplikować bezmóżdże?
                      • janulodz pojebu mu łebu 05.01.07, 21:53

                        ;-)))))))))))))))

                        Tak sobie myślałem, że on (Aaugustw) to łyknie.
                        Że też ziemia takich nosi.
                        Chroń mnie moja mocy wewnętrzna przed takimi fiksatami.
                        Kiedyś było takie powiedzenie " to się nadaje do Szpilek"
                        Tylko, że TO się nawet na papier toaletowy nie nadaje.

                        • aaugustw Re: pojebu mu łebu 06.01.07, 18:46
                          janulodz napisał:
                          > ;-)))))))))))))))
                          >
                          > Tak sobie myślałem, że on (Aaugustw) to łyknie.
                          > Że też ziemia takich nosi.
                          > Chroń mnie moja mocy wewnętrzna przed takimi fiksatami.
                          - - - - - - - - - -
                          W tym poscie Janulodz nawiazuje do poprzedniego postu Aniolka,
                          tlumaczac jego tyul watku; "Déjà vu" na; "pojebu mu łebu"! ;-))
                          I smieje sie do publiki przez prawdziwe lzy zlosci...! :-((
                          A... ;-))
                          Ps. Janu... ja Tobie dobrze radze; Zrob sobie mala przerwe...!
                      • aaugustw Re: Déjà vu 06.01.07, 18:40
                        aniolparys napisał:
                        > Déjà vu. Coraz częściej przeżywam...
                        - - - - - - - - -
                        Wiec uwazaj, zebys przezyl, bo kiedy uslyszy Eska, ze bawisz sie tutaj
                        w psychologa, z tym Twoim "Déjà-vu" (myslnik pomiedzy - Aniolku), to
                        moze byc tak, ze ona zamieni Cie w prawdziwego Aniolka...! ;-))
                        ______________________________________________________________________.
                        aniolparys napisał dalej:
                        > 39 lat temu powstał projekt ELIZA: komputerowy psychoanalityk. W sumie prosty
                        > program komputerowy udający człowieka....
                        - - - - - - - - -
                        Bla, bla, bla... (nic na "uzaleznienia"!) :-((
                        A... ;-))
                  • wacka1 Re: poważne zapytanie do forumowiczów - dot. alko 05.01.07, 20:00
                    Można być pod wpływem alkoholu po piwku, wódeczce,winku.Nadużywać alkoholu .Być
                    alkoholikiem .Ten kto przeszedł odtrucie ,potem terapie sam siebie nazywa
                    alkoholikiem .miał siłę zmierzyć się z alkoholem .
              • rebecca5 Re: poważne zapytanie do forumowiczów - dot. alko 05.01.07, 23:22
                Mam dokładnie takie samo zdanie. Normalni ludzie piją wtedy, gdy mają ochotę.
                Czasami kieliszek wina lub piwo. Ty najwyraźniej zrobiłeś sobie z tego pewnego
                rodzaju rytuał. Odpowiedz sobie na pytanie dlaczego czekasz na weekend, czy
                dlatego, że wtedy osiągniesz ten błogi stan, odpłyniesz, będzie Ci dobrze. Moim
                zdaniem jesteś uzależniony. Jest kilka stopni uzależnienia alkoholowego,
                polecam: www.niepije.pl
                Kiedyś byłam w kole resocjalizacji (bardzo dawno) ale jeszcze trochę pamiętam.
                Proszę zrób z tym porządek, dopóki masz jeszcze szansę zrobić to w miarę
                bezboleśnie. Właściwie bezboleśnie. Poczytaj wspomnienia ludzi, kótrzy osiągnęli
                dno, może wtedy zmobilizujesz się i przestaniesz pić. Skorzystaj z fachowej,
                realnej pomocy, np. AA, nie zadowalaj się wirtualnym wspieraniem.

                Jestem tutaj ponieważ mam problem z paleniem. Wiem, jak ciężko zerwać z
                nałogiem, nie palę już 36 dni i czuję się dużo, dużo lepiej.
                Życzę Ci powodzenia i trzymam kciuki.
            • wacka1 Re: poważne zapytanie do forumowiczów - dot. alko 05.01.07, 15:56
              Zrób test przesiewowy,porozmawiaj z lekarzem rodzinnym o swoim problemie,
              poszukaj punktu konsultacyjnego i nie wierz że sobie dasz tak szybko radę
    • renekk Re: poważne zapytanie do forumowiczów - dot. alko 05.01.07, 13:25
      Krzysztof,ja już Ci mogę powiedzieć jak to będzie wyglądało.
      Kilkanaście lat temu byłem mniej więcej w Twojej sytuacji.
      Piwo bardzo lubie a jeszcze sonie wmówiłem że to takie miejsze zło i sie przed
      sobą rozgrzeszyłem.
      Też niby jestem weekendowym tylko pijaczkiem.Ale np ostatnio ten week trwał
      tydzień.
      Jeśli teraz kupujesz kilka z czasem kupisz 10.Potem w piątek wieczorem kupisz
      skrzynke(niby żeby nie jeżdzić po pijaku póżniej) ale w sobote skrzynka już
      będzie pusta.Więc sie dobijesz czymkolwiek z barku,nawet gdybyś normalnie tego
      nie tknął.
      Postraszyłbym Cie bardziej ale tel sie grzeje musze spadać.

      Zostań na tym forum,też jestem tu od kilku dni.
    • jerzy30 dojdzie czwartek [do piatku] a potem sroda 06.01.07, 16:53
      a do piwa flaszka [mocniej dziala] - tak to sie zaczyna - ocenic musisz sam cz
      to juz alkoholizm - dla jednych nie - dla innych tak [i to gleboki -
      alkoholizm] - jedni wala codziennie - inni wekendowo - jedni kilka piw - inni
      denaturat
      • krzysztof.swirski Re: dojdzie czwartek [do piatku] a potem sroda 08.01.07, 08:16
        wielkie dzieki za posty!
        no tak zrobilem jak proponowalicie - po prosty w ten weekend zero alkoholu...
        o dziwo nawet nie myslalem o bro - pojechalem z rodzicami do rodzinki potem
        wpadlem do kumpelki - muzy posluchalem

        i nim sie zorietnowalem trzeba bylo wstac do roboty w poniedzielek... i leci...

        dzieki za rzucenie innego swiatla na popijanie -
        ks
        • margotka28 Re: dojdzie czwartek [do piatku] a potem sroda 08.01.07, 12:49
          a ja tylko powiem - teoretycznie: dwie jednostki alkoholu na tydzień to
          bezpieczne picie. Więcej - pomyśl co z tobą nie tak. Ale teoria i
          praktyka.......nijak się do siebie mają. Poza tym jeden weekend bez alkoholu o
          niczym nie świadczy. Staraj się.........
          • wacka1 Re: dojdzie czwartek [do piatku] a potem sroda 08.01.07, 21:47
            No cóż najtrudniejszy pierwszy krok . zrobiłeś go .Zacznij wypełniać wolny czas
            smakowitym farszem spełnionych marzeń .Nie pozwól na nudę .Rozejrzy się może
            ktoś potrzebuje twojej pomocy .

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka