Dodaj do ulubionych

a propos...do bywalców...

22.02.07, 12:23
w zasadzie do stałych bywalców tego forum(proszę pamiętać,że można nie
czytać,lecz jeśli już czytać,to uważnie).myśli...
najpierw do osób:
- esko,tranzycie,janu,aniele i inni o podobnych poglądach(a których z nick'a
nie wymieniam)- wasze (zbliżone) opinie na temat AA i terapii są,jakie
są.można się dowiedzieć,czytając różne wątki.i ok.mam jednak taką uwagę,aby
takie,a nie inne osądy tychże,tłumaczyć poprzez własne tylko doświadczenia,a
nie generalizować i zaciekle bronić swej opini poprzez pryzmat tego jak
widzicie np.augusta,paulsixtusa,czy innych(mnie nie wyłączając).dla mnie to
płycizna,skoro wyrabiacie sobie w ten sposób obraz oraz próbujecie
przekazać,taki wypaczony osąd(czyż moja wiedza na temat,np.miasta
Łodzi,poprzez pryzmat pogotowia ratunkowego(sprzed kilku lat w
dodatku),odzwierciedla prawdziwy jego obraz?chyba nie.a byłem tam
wielokrotnie,mam liczną rodzinę i z racji tego mogę jedynie o nim mówić).
apeluję więc o obiektywizm( choć z jakim skutkiem...?)
- auguście.swego czasu pełniłem we wspólnocie AA pewną służbę(robiąc przy
okazji kilka pożytecznych rzeczy).wycofałem się w momencie,gdy uświadomiłem
sobie do jak karykaturalnych rozmiarów może urosnąć niesienie posłania
(równierz skorzystałem przy tym z doświadczenia innych,bo sam bym tego tak
szybko nie zauważył).i jak ważne są dla mnie dziś słowa: pycha rodzi upadek.
do przemyślenia: odrobinę pokory(nie upokorzenia)i ku przestrodze:tradycja
dziesiąta i dwunasta(po przecinku).
czymże zakończyło się krzewienie chrześcijaństwa przez konkwistadorów?
albo czymże to jest wybrukowane piekło?
a teraz ogólnie:
- w którymś wątku pada nazwisko C.G.Junga.warto go poznać,bo jego
nowatorskie spojrzenie na psychologię,nierozerwalnie związaną z duchowością,
miało ogromny wpływ na naukę.on pierwszy w zasadzie uznał(już w latach 20-
tych XXw.),że do przezwycięzenia alkoholizmu,potrzebna jest przemiana duchowa
(przebudzenie duchowe)i z jego to teorii(którą on sam nie odważył się od razu
ogłosić,tak była wtedy nowatorska)skorzystała m.in.Wspólnota AA.także jego
spojrzenie na Boga jest godne poznania.
- i jeszcze krótko a'propos ewangelii,której teksty tu również padają.otóz
teksty tzw.Nowego Testamentu mają ponad 10500 lat.i warto ich nie mylić,z ich
tłumaczeniami sprzed 2000lat ,starannie ocenzurowanymi i wyselekcjonowanymi
do osiagnięcia określonych celów.w dodatku nazwanych "Świętymi" i
wykorzystanymi przez rozmaite religie,doprowadzając to takiego wypaczonego
chrześcijaństwa jakie mamy dziś(np.w kościele katolickim,gdzie np.głosi się
dogmat 5 przykazania-"nie zabijaj"-chrzcząc święconą wodą,F-16,maszyny
służące do zabijania.)
na koniec dodam,że sam nie jestem bez grzechu-wiem,że moje ironiczne czasem
uwagi,przesiąkają sarkazmem.atoli,któż nie popełnia błędów?tym bardziej,że
jesteśmy tylko ludźmi,w dodatku ze specyficzną przypadłością i targają nami
emocje,które przeżywamy na trzeźwo,co jest dla niektórych trudne.myślę,że
sztuką jest się do błędów przyznać,co niniejszym czynię(przepraszając tych co
czują się urażeni).
wszystkim : Pogody Ducha.
(a na pewno jeszcze nie raz wtrącę coś do wrzącego kociołka - bez urazy)
Obserwuj wątek
    • janulodz Odnowa...czy od nowa? 22.02.07, 12:41
      Jaki tu spokój, na na na
      Nic sie nie dzieje, na na na na
      Nikt sie nie bawi, na na na
      Wszyscy sie nudza, na na na na

      JEDZIEMY! ????

      Też pozdrawiam

      • sarkoid odnowa biologiczna 22.02.07, 13:52
        ;-)))

        dla wszystkich...


        www.youtube.com/watch?v=H4ul3xNSz5g
        ja mam taką pogodę ducha...
    • tranzyt80 Re: a propos...do bywalców... 22.02.07, 18:05
      baasil napisał:
      czyż moja wiedza na temat,np.miasta
      > Łodzi,poprzez pryzmat pogotowia ratunkowego(sprzed kilku lat w
      > dodatku),odzwierciedla prawdziwy jego obraz?chyba nie.a byłem tam
      > wielokrotnie,mam liczną rodzinę i z racji tego mogę jedynie o nim mówić).


      -widze,ze o rodzine sie boisz,a reklama Lodzi lezy Ci szczegolnie na sercu;)

      baasil zapytal dalej:
      > czymże zakończyło się krzewienie chrześcijaństwa przez konkwistadorów?
      > albo czymże to jest wybrukowane piekło?

      -cytuje:
      "Konkwistadorzy poszukiwali nowych terenów, złota i innych bogactw. Chcieli
      także nawrócić tubylców na chrześcijaństwo.
      Amerykę Południową zamieszkiwały liczne ludy, m.in. Aztekowie, którzy rządzili
      w Meksyku, oraz Inkowie - w Peru. Aztekowie zostali podbici przez Hiszpana
      Hernando Cortesa. Dotarł on do Meksyku w 1519 r. wraz z 600 żołnierzami i 16
      końmi. Mimo, że Cortes miał garstkę żołnierzy odniósł zwycięstwo. Stało się
      tak, ponieważ Aztekowie wierzyli, że Quetzalcoatl - jeden z ich bogów - miał
      biała twarz i czarną brodę, jak Cortes. Wierzyli także, że nosił na głowie
      pióropusz, a Cortes miał hełm ozdobiony piórami. Tak też Montezuma - ostatni
      władca Azteków - sądził, że Cortes może być bogiem, więc z nim nie walczył.
      Póżniej Cortesowi zaczęły pomagać inne plemiona, wrogie Aztekom. Hiszpanie z
      Azteków uczynili niewolników. Zmuszali ich do ciężkich prac pod ziemią i na
      powierzchni przy których większość umierała. Kulturę aztecką zniszczono w ciągu
      kilku lat.
      Inni Hiszpanie - Francisco Pizarro - z nieliczną armią walczył z Inkami w
      latach 1531-1533. Wziął do niewoli ich władcę i w zamian za komnatę pełną złota
      obiecał go uwolnić, ale i tak go zabił."

      -czyli plan w 100% wykonany i dzisiaj Ameryka Pld. chrzescijanska!:)
      a jesli chodzi o wybrukownie piekla...hmmmmmmmm...nie wiem:)Azbestem ?;)

      baasil pisze dalej:
      > - i jeszcze krótko a'propos ewangelii,której teksty tu również padają.otóz
      > teksty tzw.Nowego Testamentu mają ponad 10500 lat.i warto ich nie mylić,z ich
      > tłumaczeniami sprzed 2000lat

      -bylbym wdzieczny,gdybys troche kwiecisciej rozwinal temat...

      doprowadzając to takiego wypaczonego
      > chrześcijaństwa jakie mamy dziś(np.w kościele katolickim,gdzie np.głosi się
      > dogmat 5 przykazania-"nie zabijaj"-chrzcząc święconą wodą,F-16,maszyny
      > służące do zabijania.)

      -"chrzczac swiecona woda,F-16...",ciekawe czy woda z tej samej misy,co dla
      noworodkow...?


      > na koniec dodam,że sam nie jestem bez grzechu-wiem,

      -ciekawe jaka to swiecona woda Ciebie wychrzcili ;)

      > wszystkim : Pogody Ducha.

      -szczesc Ci Boze :)))
    • addicted11 Re: a propos...do bywalców... 22.02.07, 18:55
      jeszcze krótko a'propos ewangelii,której teksty tu również padają.otóz
      > teksty tzw.Nowego Testamentu mają ponad 10500 lat.i warto ich nie mylić,z ich
      > tłumaczeniami sprzed 2000lat

      ze co prosze?
      Nowy testament 10500lat?


      Mowimy o tej samej ksiazce- zbior opowiadan o takim jednym Jezusie ktory zyl
      2000 lat temu?



      • baasil Re: a propos...do bywalców... 22.02.07, 23:07
        to odnośnie ewangelii-nie jest to forum,na tego typu dysputy-więc na
        priv.zapraszam jak ktoś chętny.
        tak addi,też rozdziawiłem jape(w swym pytaniu przyjmujesz pewnik(który żył.a
        jak jego życie można było opisać ponad 10500 przed jego narodzeniem?.biblia
        czytana literalnie jest beletrystyką.i czemu tylko 4 ewangelie z ponad 50
        uznano za natchnione-święte,czemu te,a nie inne listy apostolskie,i czy to ten
        sam Jan pisał ewangelię i apokalipsę.i przede wszystkim co to ma wspólnego z
        Bogiem?temat rzeka...)
    • aaugustw Re: a propos...do bywalców... 25.02.07, 17:52
      (o malo co, ucieklby mi caly ten ciekawy watek...!) ;-))
      ___________________________________________________.
      Baasil napisal:
      > można nie czytać,lecz jeśli już czytać,to uważnie).myśli...
      (te sama prosbe i mysli mam i ja – moj przyp.) ;-))

      Baasil napisal dalej:
      najpierw do osób:
      - esko,tranzycie,janu,aniele i inni o podobnych poglądach(a których z nick'a
      nie wymieniam)- wasze (zbliżone) opinie na temat AA i terapii są,jakie są...
      ...apeluję więc o obiektywizm( choć z jakim skutkiem...?)
      - - - - - - - - - - - - - - -
      (potem) Baasil napisal dalej:
      - auguście.swego czasu pełniłem we wspólnocie AA pewną służbę(robiąc przy
      okazji kilka pożytecznych rzeczy).wycofałem się w momencie,gdy uświadomiłem
      sobie do jak karykaturalnych rozmiarów może urosnąć niesienie posłania
      (równierz skorzystałem przy tym z doświadczenia innych,bo sam bym tego tak
      szybko nie zauważył).i jak ważne są dla mnie dziś słowa: pycha rodzi upadek.
      - - - - - - - - - - - - - - - - - -
      Baasil, mysle, ze nie tylko Ty jestes pychą nadymany, mysle ze kazdy
      alkoholik ma z tym problem - ja tez...! ;-))
      Tajemniczo jednak piszesz o swojej sluzbie w AA, tak ze nie wiem dalej
      jaka pycha pchala Ciebie (lub dalej pcha), w te nieslawna role... -
      Czy byla to zabawa w "samouzdrowiciela", czy bylo to tylko zwykle zmywanie
      szklanek...!?
      Jezeli chciales grac role "uzdrowiciela", w AA to nie rob sobie wyrzutow...
      Kazdy z takich "tytanow" predzej, czy pozniej pada... - nie tylko Ty...!.
      Na szczescie we Wspolnocie AA rzadko sie cos takiego zdarza. To ma miejsce
      jedynie na Grupach, na ktorych znajduje sie tzw. "krwawy diakon",
      wszystkowiedzacy, ktory chce sam - z pominieciem sumienia Grupy - wszystkich
      uzdrawiac i doslownie panowac nad innymi alko.
      W tych sluzbach, w ktorych ja sluze, nigdy nie reprezentuje Wspolnoty AA sam,
      (lub inny pojedynczy alkoholik...!).
      Gdyz ja sam nie jestem AA...! – Ja sam jestem w dodatku omylny i o tym musze
      stale - jako alkoholik - pokornie pamietac...!
      I tak, np. do wiezienia chodzimy we trojke, lub w czworke. Do szkol grupami
      3-osobowymi. Do domu dla bezdomnych we trojke, itd... (najmniej we dwojke!).
      Wszystkie te "wypady" (czyt. sluzby, zgodnie z Trad. V), uzgadniane sa
      wczesniej z innymi "aowcami" w sluzbie, na spotkaniach, tzw. roboczych -
      1x w miesiacu na "Regiogrupie" - "Regiomityngu", (w Polsce odpowiednik;
      "Intergrupy").
      ______________________________________________________________________.
      Baasil napisal dalej:
      > ...do przemyślenia: odrobinę pokory(nie upokorzenia)i ku przestrodze:
      tradycja dziesiąta i dwunasta(po przecinku).
      czymże zakończyło się krzewienie chrześcijaństwa przez konkwistadorów?
      albo czymże to jest wybrukowane piekło?
      - - - - - - - - - - - - - - - - - -
      Niesamowite, jak nawet wieloletni, tak zwani "aowcy" znieksztalcaja
      Trad. X AA, bedac juz poza Mityngami AA.
      (czy to, ze Ty "dmuchasz na zimne" wzielo sie z tych Twoich nie-pokornych
      doswiadczen, ktore opisujesz wyzej...!?) ;-))
      Przypomne, po Mityngu AA Ty sam nie jestes juz AA...! - ("Nie rob sie, do
      cholery takim waznym") - mowi zartobliwie jedna z regul AA (chyba nr.67 ?).
      Tradycja Dziesiata mowi:
      "Anonimowi Alkoholicy nie zajmuja stanowiska wobec problemow spoza ich
      Wspolnoty, azeby imie AA nigdy nie zostalo uwiklane w publiczne polemiki".
      Przypomne ogolnie, ze Tradycja ta powstala z doswiadczen opartych na
      dwoch zasadniczych wydarzeniach...
      Przed ponad 100 laty, kiedy to podobna do AA wspolnota Washingtona (Baltimore)
      upadla, gdyz zaczela sie mieszac z niealkoholikami, probujac rozwiazywac z
      nimi sprawy spoleczne i polityczne (alkoholizm, niewolnictwo, itd...).
      Drugi wazny wplyw na powstanie Trad. X AA miala prohibicja w Ameryce i
      podobne bledne postepowanie niektorych swiezo co powstalych grup AA,
      po prohibicji... (podobne bledy, jak wyzej wspomniana wspolnota sprzed
      100 laty...).
      W Tradycji tej chodzi o to, zeby Grupy AA nie mieszaly sie w zadne
      sprawy, spory publiczne i panstwowe, ani w publiczne polemiki...
      Oraz, zeby Wspolnota AA nie laczyla sie z ludzmi spoza ich Wspolnoty...!
      (wzajemne kontakty moga opierac sie tylko na wspolpracy z nimi, a nie na
      laczeniu sie z nimi).

      Teraz, kiedy zaczalem juz w AA trzezwiec i doroslem nie tylko do Tradycji
      Dziesiątej i Dwunastej (po przecinku, jak pisze Baasil), lecz przede
      wszystkim do Trad. V, musze wiedziec takze, kiedy odgraniczyc mam siebie,
      jako alkoholik - od calej Grupy AA...
      Kiedy jeszcze pilem (przed przystapieniem do Wspolnoty AA) bylem traktowany
      nie tylko w spoleczenstwie jako czlowiek z marginesu (drugiej kategorii).
      Tak sie zreszta sam czulem...!
      Wspolnota AA przywrocila mnie znowu do zycia...! - Nie tylko fizycznego...!
      Dzisiaj mam tylko odgraniczyc siebie jako uczestnik Mityngu AA, od tego,
      ktory zyje potem poza Mityngiem, juz tam na dworze - w spoleczenstwie...!
      (a takze tutaj, na tym forum).
      Sam nie jestem AA!
      Jako osoba, ktora odzyskala w AA nowa swiadomosc mam rozpoczac nowe zycie,
      mam swiadomie brac udzial w zyciu spolecznym i politycznym...
      Dzis jestem aktywnym obywatelem, ktorego stac na wyrazenie wlasnego zdania
      tam, gdzie choc troszke sie na tym znam...
      (takze w sprawach, ktore dotycza ALKOHOLIZMU, a moze i przede wszystkim).
      Przy tym ja nie reprezentuje Wspolnoty AA i jestem w porzadku z Tradycja
      Dziesiata AA...
      ________________________________________________________________________.
      Baasil napisal dalej:
      > ...a teraz ogólnie:
      - w którymś wątku pada nazwisko C.G.Junga.warto go poznać,bo jego
      nowatorskie spojrzenie na psychologię,nierozerwalnie związaną z duchowością,
      miało ogromny wpływ na naukę.on pierwszy w zasadzie uznał(już w latach 20-
      tych XXw.),że do przezwycięzenia alkoholizmu,potrzebna jest przemiana duchowa
      (przebudzenie duchowe)...
      - i jeszcze krótko a'propos ewangelii,której teksty tu również padają.otóz
      teksty tzw.Nowego Testamentu mają ponad 10500 lat.
      - - - - - - - - - - - - -
      O naukach Jezusa i Nowym Testamencie opinie w tym temacie wyrazil juz Addi...
      Ja natomiast chcialbym skorygowac tylko 10 lat...! ;-))
      Mianowicie, historie C.G.Junga (i Rolanda):
      Tym ostatnim i zarazem pierwszym impulsem do powstania Wspolnoty AA bylo
      nawiazanie kontaktu z ekspertami...
      W 1931 roku (lata trzydzieste), alkoholik Roland H. udal sie do Zurychu,
      na leczenie do znakomitego i slawnego juz wtedy Carla Gustaw J u n g a -
      byl u niego tak dlugo, az ten mu oswiadczyl, ze jest on "bezadziejnym
      przypadkiem" (podobna historyjke mozna przeczytac w ksiazce "Anonimowi
      Alkoholicy", str XVIII opisana przez doktora Williama D. Silkworth´a -
      z 1934 roku w; "Opinia lekarza" - moj przyp.).
      Po tym oswiadczeniu, Jung dodal, ze jemu (Rolandowi) pomoc moze juz
      tylko duchowosc albo religijne doswiadczenie...
      Roland udal sie potem do Oxford-Grup najpierw w Europie, potem w USA...
      I nastapil ten "cud" i Roland (po)zostal trzezwym.
      Po 30 latach, (23 stycznia 1961r - moj przyp.) Bill napisal list do
      C.G. Junga o Rolandzie, a takze o jego wlasnym (Billa) powodzeniu....
      Jung byl tym tak zachwycony, ze wtedy to powstala ta krotka formula AA:
      "Spiritus contra spiritum"...
      Pozdrawiam:
      A...
      • aniolparys Re: a propos...do bywalców... 26.02.07, 06:54
        Ciekawe, że Świadkowie Jehowy chodzą zawsze po dwoje. Mają więcej zaufania do
        swoich członków? A może ilość odchyłów mesjanistyczno-religijnych jest tam po
        prostu tam mniejsza?

        Cóż za wdzięczny temat do badań naukowych. Już widzę temat na doktorat:
        "Optymalizacja ilościowa i jakościowa składu sumienia grupy w zależności od
        stopnia rozwoju duchowego krwawego diakona przy wizycie w szkole i w więzieniu".

        Już wiem, skąd Ty się tu wziąłeś. Założę się, że zacząłeś gdzieś na grupach
        niemieckojęzycznych. Ale szybko sumienie grupy kazało Ci zaprzestać
        kompromitować organizacją. To przeniosłeś się tutaj, bo Twoje sumienie nie zna
        polskiego.
        • baasil Re: auguście... 26.02.07, 12:05
          właśnie to,że w pore uświadomiłem sobie,co się dzieje,uniknałem "upadku".
          a działalność moja polegała na reprezentowaniu Wspólnoty na "zewnątrz"(w
          czasie,gdy pełniłem tą służbę,tylko dwie intergrupy w kraju,robiły to w ten
          sposób-poprzez media).było to bardzo cenne doświadczenie,bowiem bardzo trudne
          jest uchwycenie,granicy między niesiem posłania,a reklamowaniem(a do tego przy
          zachowaniu anonimowości,która nie jest medialna.a potrzebna nie tylko nam
          alkoholikom,ale przede wszystkim do ochrony naszych bliskich).i przedstawieniem
          niezafałszowanego wizerunku AA(co,uważam nie za bardzo sie tobie udaje - na tym
          forum przynajmniej).
          a zasługi w tej materii,pozwolisz,że zachowam dla siebie
          • aaugustw Re: auguście... 26.02.07, 12:19
            baasil napisał:
            > właśnie to,że w pore uświadomiłem sobie,co się dzieje,uniknałem "upadku".
            > a działalność moja polegała na reprezentowaniu Wspólnoty na "zewnątrz
            bowiem bardzo trudne jest uchwycenie,granicy między niesiem posłania,a
            reklamowaniem(a do tego przy zachowaniu anonimowości,która nie jest medialna.a
            potrzebna nie tylko nam alkoholikom,ale przede wszystkim do ochrony naszych
            bliskich).i przedstawieniem niezafałszowanego wizerunku AA(co,uważam nie za
            bardzo sie tobie udaje - na tym forum przynajmniej).
            > a zasługi w tej materii,pozwolisz,że zachowam dla siebie
            __________________________________________________________.
            Dziekuje za odpowiedz, co do tej tajemniczej sluzby...! ;-))
            Ale widze ze nie zrozumiales tego, co przekazalem Tobie, na
            temat Trad. 10. :-(
            To zapewne bierze sie z tego, ze dalej mylisz pojecie Mityngu AA
            z tym forum, na ktorym nie obowiazuja mnie zasady AA (stad te cyrki)!
            A...
            Ps. Jak Ty sobie wyobrazasz, (cyt. Twoje slowa):
            > "przedstawieniem niezafałszowanego wizerunku AA - tu, na tym forum..."!?
            (Ty nie jestes ani Grupa AA, ani wybranym do tej sluzby przez sumienie
            Grupy AA) - znowu zaczynasz przesadzac...! ;-))
            • aaugustw Re: auguście... 26.02.07, 12:25
              • baasil Re: auguście... 26.02.07, 12:38
                staram się kierować uniwersalnymi zasadami-wszędzie.nie dziele świata na nasz i
                ich.o tym kim jestem świadczy to co robię.gdybym na mityngu był inny-
                dobry,miły ,współczujący,pomocny,etc.,a w życiu codziennym kim innym-
                chamem,prostakiem,pełnym pychy-byłbym hipokrytą.a tego staram sie unikać
                (choć,nie unikam błędów).po prostu jestem sobą.i tu i tam.(niestety w
                społeczeństwie wciąż obowiązuje zasada-jak cię widza tak cię piszą-o tym też
                warto pamiętać)
                • baasil Re: ps. 26.02.07, 13:04
                  "...i stosować nasze zasady,we wszystkich naszych poczynaniach."
                  to tyle.
                  • aaugustw Re: ps. 26.02.07, 15:31
                    baasil napisał:
                    > staram się kierować uniwersalnymi zasadami-wszędzie.nie dziele świata na nasz
                    i ich.o tym kim jestem świadczy to co robię.gdybym na mityngu był inny-
                    dobry,miły, współczujący,pomocny,etc.,a w życiu codziennym kim innym-
                    > chamem,prostakiem,pełnym pychy-byłbym hipokrytą.a tego staram sie unikać
                    > (choć,nie unikam błędów).po prostu jestem sobą.i tu i tam.(niestety w
                    > społeczeństwie wciąż obowiązuje zasada-jak cię widza tak cię piszą-o tym też
                    > warto pamiętać)
                    ___________________________________________________________________________.
                    Baasilu, zaczynam Cie podejrzewac, czy Ty wogole chodzisz na Mityngi AA...!?
                    Czemu tak mysle?
                    Bo gdy czytam o Twoich sluzbach indywidualnych i o tym, ze Ty na
                    Mityngach jestes dobry, mily wspolczujacy, itp...
                    To przypominaja mi sie zaraz "Kluby Wzajemnej Adoracji".
                    Na tych Mityngach AA, na ktore ja uczeszczam musze (jak chce, oczywiscie),
                    podporzadkowac sie zasadom danego Mityngu, przyjetych sumieniem calej
                    Grupy AA - Trad. 2 (czego nie ma tutaj, oprocz netykiety).
                    Na Mityngach AA absolutnie nie wolno nikomu uprawiac samowoli – jak Ty
                    to piszesz – kierujesz sie swoimi uniwersalnymi zasadami wszedzie...(!?).
                    Kto tak postepuje, ten upadnie na leb...!
                    Na Mityngach nie wolno pouczac nikogo, jak Ty to tutaj praktykujesz...!
                    Na Mityngach trzeba wykazac wiecej pokory, a wtedy automatycznie te Twoje,
                    "uniwersalne zasady" biora w leb...! ;-))
                    Poza tym, na Mityngach, na ktore ja chodze mozna opowiadac TYLKO o swoich
                    doswiadczeniach...! – Nie wolno takze udzielac tam nikomu zadnych rad,
                    jak my to robimy tutaj - na tym forum...!
                    Ale, to wszystko co opisujesz mozesz juz robic poza Mityngiem AA oraz
                    tutaj, na tym forum...
                    I nie zlamiesz zadnej Tradycji AA, gdyz tutaj Ty i tak nie masz nic do
                    sluzenia i reprezentowania Wspolnoty AA...!
                    I nie ma to takze nic z hipokryzja do czynienia...
                    (nie wstydz sie tego - jak piszesz - cyt.: chama,prostaka,pełny pychy-byłbym).
                    Kazdy z nas ma w to sobie.
                    - - - -
                    (po co to asekuracyjne "–bylbym"!?) :-?
                    A… ;-))
                  • aaugustw Re: ps. 26.02.07, 15:47
                    baasil napisał:
                    > "...i stosować nasze zasady,we wszystkich naszych poczynaniach."
                    > to tyle.
                    ________________________________________________________________.
                    Baasil, stwierdzam z calym przekonaniem, ze Ty masz bardzo malo
                    do czynienia z Mityngami AA, w realu...!
                    (a ze sluzbami w AA, prawdopodobnie masz "0" do czynienia).
                    Inaczej wiedzialbys, ze ten duchowy Program AA jest jedna caloscia...!
                    Argumentujac swoja poprzednia wypowiedz, nie wolno Tobie cytowac
                    tylko czesci jednego Kroku AA. (nb. one sa wszystkie ze soba polaczone).
                    Slowa, ktore przytoczyles dotycza ostatniej czesci Kroku Dwunastego...
                    Nie wtajemniczonym spoza AA, spaczaja tylko obraz tego co jest
                    glownym celem Wspolnoty AA, mianowicie: "...niesc poslanie alkoholikowi,
                    ktory jeszcze cierpi"!.
                    Jezeli przytaczasz Krok Dwunasty, to napisz czego dotycza te zasady AA...!
                    "Przebudzeni duchowo w rezultacie tych Krokow staralismy sie niesc poslanie
                    innym alkoholikom i stosowac te zasady we wszystkich naszych poczynaniach".
                    A...
                    Ps. To, ze ten duchowy Program AA pomaga mi w zyciu codziennym to juz inna
                    para kaloszy...! ;-))
            • zyg_zyg_zyg Re: auguście... 26.02.07, 14:08
              Jedenasta tradycja mowi przeciez o dzialaniu na zewnatrz. Czyli dla mnie po
              wyjsciu z mityngu. Dzialalnosc na zewnatrz ma opierac sie na przyciaganiu. Czy
              Ty przyciagasz, aauguscie?
              Pozdrowienia
              • baasil Re no cóż... 26.02.07, 15:40
                mam tą świadomość,że nie każdy mój wpis będzie zrozumiany...
                lustro,lustro przydałoby się-jakież belki,źdźbła?...
              • tenjaras Re: auguście... 26.02.07, 15:54
                i tu się wtrynię...

                czy Ty zyg zyg to wiesz?
                • zyg_zyg_zyg Re: auguście... 26.02.07, 18:07
                  Prosze bardziej wprost, jarasie. Od Ciebie akurat przyjme krytyke :-)
              • aaugustw Re: auguście... 26.02.07, 16:06
                zyg_zyg_zyg napisała:
                > Jedenasta tradycja mowi przeciez o dzialaniu na zewnatrz. Czyli dla mnie po
                > wyjsciu z mityngu. Dzialalnosc na zewnatrz ma opierac sie na przyciaganiu.
                Czy Ty przyciagasz, aauguscie?
                > Pozdrowienia
                ______________________________________________________________.
                Druga szefowa i reprezentantka Wspolnoty AA sie znalazla...!
                Kto Was upowaznil do wystepowania tu, na tym publicznym forum
                do reprezentowania Wspolnoty AA...!? - Jakim prawem to robicie?
                Kogo, jaka Grupe AA i czyje sumienie tutaj reprezentujecie...!?
                Jezeli robicie to na wlasna reke, to bawicie sie w prywatne "rancho".
                Ani Ty zyg_zyg, ani baasil nie jestescie zadnym: "Jedynym i
                najwyzszym autorytetem w naszej Wspolnocie...- Trad. 2), zeby tu sie
                popisywac, jako wyslannicy i delegaci Wspolnoty AA i ja reprezentowac...
                Tutaj jestescie TYLKO ALKOHLIKAMI, ktorym Wspolnota AA pomogla
                zatrzymac te smiertelna chorobe i o tym mozna i trzeba mowic...

                zyg_zyg_zyg, kto Ci nagadal takich glupot, ze ja mam tutaj
                reprezentowac Trad. Jedenasta AA...!?
                A co Ty na to powiesz, kiedy Ci odpisze, ze nie mam najmniejszej
                ochoty TUTAJ, NA TYM FORUM "PRZYCIAGAC"...! -
                Wyobraz sobie, ze mi na tym (np.) nie zalezy...!
                Co Ty na to...!?
                Zrozum to w koncu sztywna dziewczyno, ze takim postepowaniem Ty
                szkodzisz Wspolnocie AA...! - (Baasil to dotyczy i Ciebie!).
                Za kogo Wy sie tu uwazacie; Ty i Baasil...!?
                A...
                • magtomal Re: auguście... 26.02.07, 17:09
                  No to Wam się dostało! Jeszcze nie zauważyliście, że jedynym godnym
                  reprezentowania AA jest Augustaw?

                  >A co Ty na to powiesz, kiedy Ci odpisze, ze nie mam najmniejszej
                  >ochoty TUTAJ, NA TYM FORUM "PRZYCIAGAC"...! -

                  I faktycznie nie przyciągasz. Wszystkich nieznających AA odpychasz zdecydowanie
                  od tego ruchu.
                  • aaugustw Re: auguście... 26.02.07, 17:46
                    magtomal napisała:
                    > No to Wam się dostało! Jeszcze nie zauważyliście, że jedynym godnym
                    > reprezentowania AA jest Augustaw?
                    - - - - - - - - - -
                    Magtomal, zeby napisac cos takiego po tym, co ja napisalem
                    trzeba byc pijanym...! ;-))
                    ____________________________________________________________________.
                    magtomal napisała dalej:
                    > I faktycznie nie przyciągasz. Wszystkich nieznających AA odpychasz
                    zdecydowanie od tego ruchu.
                    - - - - - - - - - - - -
                    Potwierdzasz tylko moje slowa...!
                    (a moze o to mi chodzi...!?).
                    A...
                    Ps. Czy Ty nie dostrzegasz tego, ze jedno Twoje zdanie wyklucza drugie...!?
                    Czy Ty piszesz tylko po to aby pisac...!?
                • baasil Re: kończąc ten jałowy spór... 26.02.07, 17:47
                  po pierwsze:nigdzie na tym forum nie wypowiadałem się w imieniu AA.
                  pisząc o tym,że kieruję się uniwersalnymi zasadami,miałem na myśli te,które
                  poznałem we Wspólnocie(stąd cytat z kroków,o kierowaniu się tymi zasadami,we
                  wszystkich poczynaniach).i to robię,a nie mówię.hipokryci mają gęby pełne
                  frazesów.czyny świadczą o człowieku,nie czcza gadka...
                  hm...pouczam powiadasz.więcej pokory powiadasz,stwierdzasz,że z pewnością mam
                  mało do czynienia ze Wspólnotą w realu,a służb 0(skąd ty to wszystko wiesz?
                  czyżby twoja duchowość,zawierała elementy jasnowidzenia?)na tym forum pisuje
                  jeden uczestnik Wspólnoty,który chyba lepiej od ciebie mógłby się w tej sprawie
                  wypowiedzieć,gdyż widział,czym się zajmowałem.ale tylko widział,a nie jak ty
                  wie lepiej...I swoim postępowaniem szkodzę Wspólnocie.Czyżbyś zabierał głos w
                  jej imieniu?
                  za kogo się uważam?nie odpowiem Ci.myślę,że za chwilę przeczytam Twoją
                  opinię,że prawdopodobnie jestem wtyką - V kolumną-mającą za zadanie...wpisz co
                  uważasz w miejsce kropek.
                  Trochę wyżej świetnie charakteryzujesz postawę ,którą reprezentujesz-
                  "krwawy diakon"-lustra auguście,lustra...
                  z takim właśnie zniekształconym i wypaczonym obrazem Wspólnoty starałem się
                  swego czasu walczyć(w realu),nim stwierdziłem,że kruszę kopię,a idea i tak sama
                  się obroni.Dziś jestem mądrzejszy o to doświadczenie.
                  (polecam Ci z ewangelii Mateusza 7 rozdz.,6 wers)
                • zyg_zyg_zyg Re: auguście... 26.02.07, 18:03
                  Nie reprezentuje wspolnoty AA, auguscie, nie stawiam sie w roli autorytetu,
                  wyslannika, delegata czy szefowej i wcale mnie to nie kusi :-)

                  Zadalam Ci pytanie i otrzymalam odpowiedz. Inaczej rozumiemy tradycje
                  jedenasta. Dla mnie mowi ona nie tylko o calym AA, nie tylko o reprezentantach
                  grup i regionow, nie tylko o delegatach, powiernikach - bo wtedy by mnie wcale
                  nie dotyczyla, ale tez o zwyklych "szaraczkach".

                  > A co Ty na to powiesz, kiedy Ci odpisze, ze nie mam najmniejszej
                  > ochoty TUTAJ, NA TYM FORUM "PRZYCIAGAC"...! -
                  > Wyobraz sobie, ze mi na tym (np.) nie zalezy...!
                  > Co Ty na to...!?

                  A ja na to, ze dziekuje za odpowiedz na pytanie, bo Twoja dzialalnosc na forum
                  przestala byc dla mnie kompletnie niezrozumiala. Inaczej interpretujemy i tyle.

                  > Zrozum to w koncu sztywna dziewczyno, ze takim postepowaniem Ty
                  > szkodzisz Wspolnocie AA...! - (Baasil to dotyczy i Ciebie!).

                  Jakim konkretnie postepowaniem szkodze, miekki chlopaku? Powaznie pytam.
                  • aaugustw Re: Do Zyg_zyg i Baasila razem, bo nie mam czasu. 26.02.07, 18:22
                    zyg_zyg_zyg napisała:
                    > Nie reprezentuje wspolnoty AA, auguscie, nie stawiam sie w roli autorytetu,
                    > wyslannika, delegata czy szefowej i wcale mnie to nie kusi :-)
                    - - - - - - - -
                    Takie odnioslem wrazenie o Tobie i Baasilu...!
                    Malo tego, czulem, ze chcecie mi narzucic jakis styl aowski,
                    ktory powinienem tu reprezentowac... - Sami zaczeliscie!
                    _______________________________________________________.
                    zyg_zyg_zyg napisała dalej:
                    > Zadalam Ci pytanie i otrzymalam odpowiedz. Inaczej rozumiemy tradycje
                    > jedenasta. Dla mnie mowi ona nie tylko o calym AA, nie tylko o
                    reprezentantach grup i regionow, nie tylko o delegatach, powiernikach - bo
                    wtedy by mnie wcale nie dotyczyla, ale tez o zwyklych "szaraczkach".
                    - - - - - - -
                    To Twoje prawo, aby interpretowac wszystkie Tradycje AA, jak Ci sie podoba!
                    __________________________________________________________________________.
                    zyg_zyg_zyg napisała dalej:
                    > A ja na to, ze dziekuje za odpowiedz na pytanie, bo Twoja dzialalnosc na
                    forum przestala byc dla mnie kompletnie niezrozumiala.
                    - - - - - - - - - -
                    Proponuje zajac sie swoimi myslami i uczuciami (czyt. soba)...! ;-))
                    ______________________________________________________________.
                    zyg_zyg_zyg napisała dalej:
                    > Jakim konkretnie postepowaniem szkodze, miekki chlopaku?
                    Powaznie pytam.
                    - - - - - - - - -
                    Tym, ze razem z Baasilem probujecie zrobic z tego forum Mityng AA
                    wraz zjego zasadami(!?), a mnie probujecie nawrocic na jakies tam,
                    Wam tylko zrozumiale posluszenstwo, ktore zgodne byloby z Tradycjami AA
                    (mylnie zreszta interpretowanymi przez Was)...!
                    A...
                    Ps.1 Nie radze nikomu isc do AA, jezeli ktos ma z gory juz jakies
                    uprzedzenie do tej Wspolnoty...!
                    Ps.2 Baasil te sluzbe wymieniles w czasie przeszlym...!?
                    • zyg_zyg_zyg Re: Do Zyg_zyg i Baasila razem, bo nie mam czasu. 26.02.07, 19:00
                      > Tym, ze razem z Baasilem probujecie zrobic z tego forum Mityng AA
                      > wraz zjego zasadami(!?), a mnie probujecie nawrocic na jakies tam,
                      > Wam tylko zrozumiale posluszenstwo, ktore zgodne byloby z Tradycjami AA

                      Ja juz oglosilam bezsilnosc wobec Ciebie, auguscie :-) tylko naprawde bylam
                      ciekawa, jak mozesz godzic rzeczy dla mnie nie do pogodzenia. Juz zrozumialam.
                      Dla Ciebie to nie sa rzeczy nie do pogodzenia. Wcale nie uwazam, ze w zwiazku z
                      tym jestem lepsza albo gorsza od Ciebie. Jestem inna. Wcale nie chce Cie
                      nawracac ani narzucac zadnego stylu. Nudno by bylo gdybysmy byli tacy sami.

                      Nie chce absolutnie zrobic z tego forum mityngu AA, nie wiem, skad ci to
                      przyszlo do glowy. Dobrze mi z tym, ze spotykaja sie tu ludzie, ktorzy na
                      roznoraki sposoby wychodza czy wyszli z uzaleznienia. Choc uwazam, ze np.
                      mowienie tylko o sobie znacznie ulatwiloby mi komunkacje z innymi
                      forumowiczami. Nie powiesz mi chyba, ze zasady: mowimy tylko o sobie, nie
                      oceniamy, nie krytykujemy itp. sa dozwolone i pozyteczne wylacznie na
                      mityngach? I stanowia o tym, czy dowolne spotkanie jest mityngiem czy nie?
                      • aaugustw Re: Do Zyg_zyg i Baasila razem, bo nie mam czasu. 26.02.07, 19:35
                        zyg_zyg_zyg napisała:
                        > Ja juz oglosilam bezsilnosc wobec Ciebie, auguscie :-) tylko naprawde bylam
                        > ciekawa, jak mozesz godzic rzeczy dla mnie nie do pogodzenia. Juz
                        zrozumialam.
                        - - - - - - - -
                        Chyba tylko Ty zrozumialas, bo ja nic, a nic...! :-((
                        (albo jest to Twoja reakcja na moja odpowiedz, dot. Trad. 11 AA !?) ;-))
                        ____________________________________________________________________.
                        zyg_zyg_zyg napisała dalej:
                        > Nie chce absolutnie zrobic z tego forum mityngu AA, nie wiem, skad ci to
                        > przyszlo do glowy. Dobrze mi z tym, ze spotykaja sie tu ludzie, ktorzy na
                        > roznoraki sposoby wychodza czy wyszli z uzaleznienia. Choc uwazam, ze np.
                        > mowienie tylko o sobie znacznie ulatwiloby mi komunkacje z innymi
                        > forumowiczami. Nie powiesz mi chyba, ze zasady: mowimy tylko o sobie, nie
                        > oceniamy, nie krytykujemy itp. sa dozwolone i pozyteczne wylacznie na
                        > mityngach? I stanowia o tym, czy dowolne spotkanie jest mityngiem czy nie?
                        - - - - - - - - - - -
                        One sa dozwolone i sa bardzo pozyteczne, ale nie sprawdzaja sie w praktyce.
                        Nawet na Mityngach AA otwartych nie zdaja one egzaminu. A to tutaj jest
                        forum "otwarte".
                        Ta ulatwiona komunikacja z innymi (o ktorej piszesz), mialaby tylko wtedy
                        miejsce, gdyby takze inni dopasowali sie do tych regul i zasad...
                        Inaczej bylabys traktowana jak robocop... (bez emocji i wszelkich uczuc,
                        no bo powiedz sama, kto z tych nie-alkoholikow zna te zbawienna role
                        tych regul i zasad, ktore przyjete sa od dziesiecioleci - Tradycjami AA...!?).
                        A...
                        • zyg_zyg_zyg przepraszam, auguscie 26.02.07, 22:15
                          Na poczatku jako wyjasnienie zdanie, ktore jest dla mnie wazne. "My nie
                          niesiemy poslania, my jestesmy poslaniem". To zdanie najbardziej mi sie kojarzy
                          wlasnie z jedenasta tradycja. Przyklejam je do niej, choc wiem ze ta tradycja
                          mowi o czyms troche innym.

                          Przepraszam Cie auguscie za to, ze oczekiwalam od Ciebie ze bedziesz tutaj
                          aowcem. Chociaz nie oczekuje tego od siebie samej. Bo ja tu nie jestem aowcem.
                          Jestem zyg_zyg_zyg i nie chce, zeby ktos patrzyl na mnie inaczej. Jak komus
                          napyskuje albo nawrzucam to nie jako aowiec tylko jako zyg_zyg_zyg. Nie chce
                          tez tu niesc zadnego poslania (byc zadnym poslaniem). Jakos mi sie duszno
                          zrobilo...

                          Widzisz, nawet od Ciebie sie moge czegos nauczyc. Kto by pomyslal...? :-)
                          • aaugustw Re: przepraszam, auguscie 27.02.07, 17:52
                            zyg_zyg_zyg napisała:
                            > Na poczatku jako wyjasnienie zdanie, ktore jest dla mnie wazne. "My nie
                            > niesiemy poslania, my jestesmy poslaniem". To zdanie najbardziej mi sie
                            kojarzy wlasnie z jedenasta tradycja. Przyklejam je do niej, choc wiem ze ta
                            tradycja mowi o czyms troche innym.
                            >
                            > Przepraszam Cie auguscie za to, ze oczekiwalam od Ciebie ze bedziesz tutaj
                            > aowcem. Chociaz nie oczekuje tego od siebie samej. Bo ja tu nie jestem
                            aowcem.
                            > Jestem zyg_zyg_zyg i nie chce, zeby ktos patrzyl na mnie inaczej. Jak komus
                            > napyskuje albo nawrzucam to nie jako aowiec tylko jako zyg_zyg_zyg. Nie chce
                            > tez tu niesc zadnego poslania (byc zadnym poslaniem). Jakos mi sie duszno
                            > zrobilo...
                            >
                            > Widzisz, nawet od Ciebie sie moge czegos nauczyc. Kto by pomyslal...? :-)
                            ______________________________________________________________________.
                            :-O
                            Klaniam sie unizenie! ;-))
                            I nic wiecej juz nie dodam, do wyrazonych przez Ciebie mysli, gdyz kazde
                            moje nastepne slowo byloby tylko niepotrzebnym przesytem i zachlannoscia
                            z mojej strony.
                            A... ;-))
                            Ps. Przepraszam za to uzyte w przeszlosci okreslenie; "sztywna dziewczyna".
                            (hmm, kto by pomyslal...!?). ;-))
                  • aaugustw Re: auguście... 26.02.07, 20:00
                    Trzeci raz probuje juz wyslac tego maila, gdzies mi uciekaja...?
                    _______________________________________________________________.
                    zyg_zyg_zyg odpisala na moj ponizszy zarzut:
                    > > Zrozum to w koncu sztywna dziewczyno, ze takim postepowaniem Ty
                    > > szkodzisz...itd...
                    - - - - - - - - - - - - - - - -
                    > Jakim konkretnie postepowaniem szkodze, miekki chlopaku?
                    ______________________________________________________________.
                    Z tej calej dzisiejszej dyskusji z Toba zostalo mi w glowie to
                    wlasnie zdanie...! ;-))
                    Dlaczego napisalas; "miekki", a nie, np. "elastyczny", "gietki", itp...
                    Teraz nie zasne przez Ciebie... - Dobranoc! :-((
                    Do jutra:
                    A... ;-))
                    • aaugustw Re: auguście... 26.02.07, 20:03
                      Zapomnialem w Ps-ie dopisac,ze to zart - oczywiscie...!
                      A...
                      • myszabrum Re: auguście... 26.02.07, 20:07
                        Nie, nie, Auguście - to dobry trop! Ucz się czytać między słowami :)))
                        • aaugustw Re: auguście... 27.02.07, 17:24
                          myszabrum napisała:

                          > Nie, nie, Auguście - to dobry trop! Ucz się czytać między słowami :)))
                          ______________________________________________________________________.
                          Ach, Myszabrum, Wy kobiety jestescie takie tajemnicze...! :-&
                          Poslucham jednak Twojej rady i... bede szperal dalej miedzy tymi,
                          (jak Ty to nazywasz) "slowami", moze cos "uslysze" z tych ust...!?
                          A... ;-))
              • aaugustw Re: auguście... 26.02.07, 18:44
                zyg_zyg_zyg napisała:
                > Jedenasta tradycja mowi przeciez o dzialaniu na zewnatrz. Czyli dla mnie po
                > wyjsciu z mityngu.
                ___________________________________________________________.
                Przeczytaj 3 strony z ksiazki 12 x 12 (179-182) i dowiesz sie
                kto to ma robic. - Nie obarczaj innych, zeby Cie obslugiwali.
                (lubisz byc obslugiwana) ;-))
                A...
                Urywek z 12x12:
                "Musimy jednak miec pelna swiadomosc, ze przebywanie w centrum uwagi
                jest ryzykowne, szczegolnie w naszym przypadku. W naturze niemal kazdego
                z nas lezy niepowstrzymane zachwalanie samego siebie, totez... musielismy
                wykazac powsciagliwosc.
                Az trudno uwierzyc, jakie efekty przyniosla ta powsciagliwosc. Jej rezultatem
                byla taka przychylnosc opinii wobec AA, jakiej zapewne zdolaliby osiagnac,
                nawet najwiekszym wysilkiem najlepsi spece od reklamy w AA.
                Wpadlismy jednak na pomysl, ze lepiej bedzie pozostawic to zadanie naszym
                sympatykom i przyjaciolom spoza AA..." - Tu masz odpowiedz Zyg_zyg...!
                (i nie zawracaj glowy Jarasiowi!) ;-))
                A...
                • baasil Re: dodatek... 26.02.07, 21:23
                  "...jakze mógłbyś przekazać coś czego nie posiadasz,gdy twój własny dom jest
                  nieuporządkowany..."- znasz to skądś?
                  Król jest nagi...auguście.
                  dziękuję opatrzności,że na swym pierwszym mityngu spotkałem ludzi,nie augustów.
                  koniec.
                  • aaugustw Re: dodatek... 27.02.07, 17:34
                    baasil napisał:
                    > "...jakze mógłbyś przekazać coś czego nie posiadasz,gdy twój własny dom jest
                    > nieuporządkowany..."- znasz to skądś?
                    > Król jest nagi...auguście.
                    > dziękuję opatrzności,że na swym pierwszym mityngu spotkałem ludzi,nie augustów
                    ____________________________________________________________________.
                    Ojeej, musialem trafic w sedno...! ;-))
                    Baasil, gdzie boli...!? -
                    Pamietaj jedno: tam gdzie boli, rozpoczal sie juz rozwoj duchowy...!!
                    Przykro mi, nie chcialem Cie obnazyc duchowo...! - Ja robie to z soba
                    dobrowolnie...!
                    A...
                    Ps. Jestem wdzieczny, ze spotkalem Ciebie na mojej drodze...! ;-))
                    • yuraathor Re: dodatek... 27.02.07, 17:51
                      Aaugust, miałem już głosu nie zabierać na tym forum, ale muszę.Muszę
                      potwierdzić słowa Baasila o jego zaaangażowaniu w służbach, jest on jednym z
                      tych niewielu,którzy czynem świadczą o swoim trzeźwieniu.
                      No i jakoś tak sie składa że w tym "sporze" ,to co Baasil pisze do mnie
                      bardziej przemawia, nie tylko dlatego że znam go osobiście.
                      Lustereczko powiedz przecie kto jest najtrzeźwiejszy na świecie???
                      • aaugustw Re: dodatek... 27.02.07, 18:04
                        yuraathor napisał:
                        > Aaugust, miałem już głosu nie zabierać na tym forum, ale muszę.Muszę
                        > potwierdzić słowa Baasila o jego zaaangażowaniu w służbach, jest on jednym z
                        > tych niewielu,którzy czynem świadczą o swoim trzeźwieniu.
                        > No i jakoś tak sie składa że w tym "sporze" ,to co Baasil pisze do mnie
                        > bardziej przemawia, nie tylko dlatego że znam go osobiście.
                        > Lustereczko powiedz przecie kto jest najtrzeźwiejszy na świecie???
                        ____________________________________________________________________.
                        To jest Twoje zdanie Yuraathor. Ja uwazam inaczej...! ;-))
                        A...
                        Ps. Czy Ty bierzesz (lub brales) udzial w warsztatach Tradycji AA...?
                        i o jakich sluzbach Baasila piszesz...!? - Odpowiedz mi prosze...
                        • yuraathor Re: dodatek... 27.02.07, 18:12
                          Jako służebny uczestniczę w warsztatach tradycji, ostatnio w styczniu warsztat
                          tradycji 1 w Pyrzycach, prowadził Roman z Nowogagardu.
                          O słuzbach Baasila niech się sam Baasil wypowiada, moge tylko zaświadczyć że
                          jest on aktywnym uczestnikiem wspólnoty.
                          • aaugustw Re: dodatek... 27.02.07, 18:25
                            yuraathor napisał:
                            > Jako służebny uczestniczę w warsztatach tradycji, ostatnio w styczniu
                            warsztat
                            > tradycji 1 w Pyrzycach, prowadził Roman z Nowogagardu.
                            > O słuzbach Baasila niech się sam Baasil wypowiada, moge tylko zaświadczyć że
                            > jest on aktywnym uczestnikiem wspólnoty.
                            _________________________________________.
                            Dziekuje Yuraa za odpowiedz. Pozwol, ze
                            czesci dot. Baasila nie bede na tym forum komentowal...!
                            (choc dalej nie wiem nic o jego sluzbach...!) :-((
                            Natomiast ciesze sie, ze jedna Tradycje AA juz liznales...!
                            Pisze "liznales", bo gdybys ja przerobil, nie pisalbys tu, (jako
                            aowiec) tego, co napisales...! - Przypomne Ci: ona mowi o jednosci AA...
                            A...
                            • redwine5 Re: dodatek... 27.02.07, 21:21
                              Tak czytam to forum i inne i dochodzę do wniosku, że Wy jesteście naprawdę
                              chorzy albo nie macie co w życiu robić. Zeby pisać tak długie i bzdurne posty o
                              konkwistadorach i innych pierdołach, przytaczać nic nie wnoszące pasaże i
                              jeszcze z nimi "polemizować" (sic!)- to trza być walniętym i to zdrowo.Jak już
                              kiedyś powiedziane zostało tak i teraz podtrzymuję - ŻAL MI WAS! Wam nawet ta
                              gloryfikowana "terapija" nie pomogła!
                              • janulodz Jawohl mein Führer 27.02.07, 22:42
                                August napisał:
                                "Pisze "liznales", bo gdybys ja przerobil, nie pisalbys tu, (jako
                                aowiec) tego, co napisales...! - Przypomne Ci: ona mowi o jednosci AA..."

                                Przyznam, że ciarki mi po plecach przeleciały. On dyscyplinuje najbardziej zdyscyplinowanych. Upomina i robi porządek.
                                Ordnung muss sein. - Jawohl, mein Führer.
                                Zgroza!!!
                                • yuraathor Re: Jawohl mein Führer 28.02.07, 17:19
                                  ja już nic z tego nie rozumiem.
                                  August, gdzieś tam chyba Tranz pisał, żeby zastapic słowo Bóg nogą stołową ja
                                  myślę że Ty chciałbys by w tekstach kroków pisało np:
                                  Uwierzylismy że aaugust może przywrócić nam zdrowie, albo :zwróciliśmy się do
                                  aaugusta w pokorze aby usunął nasze braki
                                  brak słow.
                                  PS, dzwoniłem do ciebie aaugust dwa razy ale tylko sekretarkę szwargoczącą w
                                  obcym języku zastałem.
                                  • aaugustw Re: Jawohl mein Führer 01.03.07, 17:28
                                    yuraathor napisał:
                                    > ja już nic z tego nie rozumiem.
                                    - - - - - - - - - - - -
                                    Sprobuj zrozumiec siebie...! ;-))
                                    _____________________________________________.
                                    yuraathor napisał dalej:
                                    > PS, dzwoniłem do ciebie aaugust dwa razy ale tylko
                                    sekretarkę szwargoczącą w obcym języku zastałem.
                                    - - - - - - - - - - - - - -
                                    Zrozum, ze mieszkam od prawie 22 lat za granica...!
                                    Mam nadzieje, ze przynajmniej tej sekretarki nie opieprzyles...!?
                                    A... ;-))
                                    Ps. Pisalem wczoraj, ze jade na mityng do wiezienia.
                                    Dzwon dzisiaj...! ;-)) 0049 6104 453 67 (to stacjonarny), albo
                                    podaj swoj numer stacjonarny - oddzwonie. Na komorki w tematach AA
                                    nie dzwonie.
                                    • yuraathor Re: Jawohl mein Führer 01.03.07, 18:16
                                      ja z kolei w sprawach AA posługuje się wyłącznie komórką.chciałem Ci wczoraj
                                      parę rzeczy powiedzieć(nawtykać Ci???) ale już mi przeszło.
                                • aaugustw Re: Jawohl mein Führer 01.03.07, 17:21
                                  janulodz napisał (o Auguscie):
                                  > Przyznam, że ciarki mi po plecach przeleciały. On dyscyplinuje
                                  najbardziej zdyscyplinowanych. Upomina i robi porządek.
                                  > Ordnung muss sein. - Jawohl, mein Führer.
                                  __________________________________________.
                                  Janu... to typowy nawrot choroby. Zgroza!!!
                                  A...
                                  Ps. A tak dobrze juz zarlo...
                                  • yuraathor Re: Jawohl mein Führer 01.03.07, 18:18
                                    Masz na myśli czyj nawrót? swój, Janu czy mój?
                                    kręte są ściezki umysłu a co dopiero jak alkohol w takiej głowie wyzłobiny
                                    porobił
                                    • aaugustw Re: Jawohl mein Führer 01.03.07, 18:36
                                      yuraathor napisał:

                                      > Masz na myśli czyj nawrót? swój, Janu czy mój?
                                      _______________________________________________________________.

                                      Pisalem o Janu... - On znowu przeprowadzil mnie do jego glowy...
                                      A... ;-))
                                  • addicted11 Re: Jawohl mein Führer 02.03.07, 00:00
                                    aaugustw napisał:

                                    > janulodz napisał (o Auguscie):
                                    > > Przyznam, że ciarki mi po plecach przeleciały. On dyscyplinuje
                                    > najbardziej zdyscyplinowanych. Upomina i robi porządek.
                                    > > Ordnung muss sein. - Jawohl, mein Führer.
                                    > __________________________________________.
                                    > Janu... to typowy nawrot choroby. Zgroza!!!
                                    > A...
                                    > Ps. A tak dobrze juz zarlo...


                                    August tropi nawroty choroby jak kiedys wladza ludowa tropila imperialistow
                                    amerykanskich.

                                    podobne metody.

                                    insynuacja goni insynuacje.

                                    kiedy Dzierzymorda Stalin mial taki test na lojalnosc poddanych:
                                    powiesic za jaja. jak przezyje- to znaczy ze lojalny.



                              • aaugustw Re: dodatek... 01.03.07, 17:18
                                redwine5 napisała:
                                > Tak czytam to forum i inne i dochodzę do wniosku, że Wy jesteście naprawdę
                                > chorzy albo nie macie co w życiu robić. Zeby pisać tak długie i bzdurne posty
                                o konkwistadorach i innych pierdołach, przytaczać nic nie wnoszące pasaże i
                                > jeszcze z nimi "polemizować" (sic!)- to trza być walniętym i to zdrowo...
                                - - - - - - - - - - - - - -
                                Redwinie, taki alkoholik jak ja to wolny i szczesliwy swir i walniety
                                facet, ktory pisze to wszystko, czego na trzezwo sie nauczyl... -
                                Mam tylko jeden problem: nie wiem jak nazwac takiego palanta, ktory to
                                wszystko czyta...!? :-((
                                A... ;-))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka