baasil
22.02.07, 12:23
w zasadzie do stałych bywalców tego forum(proszę pamiętać,że można nie
czytać,lecz jeśli już czytać,to uważnie).myśli...
najpierw do osób:
- esko,tranzycie,janu,aniele i inni o podobnych poglądach(a których z nick'a
nie wymieniam)- wasze (zbliżone) opinie na temat AA i terapii są,jakie
są.można się dowiedzieć,czytając różne wątki.i ok.mam jednak taką uwagę,aby
takie,a nie inne osądy tychże,tłumaczyć poprzez własne tylko doświadczenia,a
nie generalizować i zaciekle bronić swej opini poprzez pryzmat tego jak
widzicie np.augusta,paulsixtusa,czy innych(mnie nie wyłączając).dla mnie to
płycizna,skoro wyrabiacie sobie w ten sposób obraz oraz próbujecie
przekazać,taki wypaczony osąd(czyż moja wiedza na temat,np.miasta
Łodzi,poprzez pryzmat pogotowia ratunkowego(sprzed kilku lat w
dodatku),odzwierciedla prawdziwy jego obraz?chyba nie.a byłem tam
wielokrotnie,mam liczną rodzinę i z racji tego mogę jedynie o nim mówić).
apeluję więc o obiektywizm( choć z jakim skutkiem...?)
- auguście.swego czasu pełniłem we wspólnocie AA pewną służbę(robiąc przy
okazji kilka pożytecznych rzeczy).wycofałem się w momencie,gdy uświadomiłem
sobie do jak karykaturalnych rozmiarów może urosnąć niesienie posłania
(równierz skorzystałem przy tym z doświadczenia innych,bo sam bym tego tak
szybko nie zauważył).i jak ważne są dla mnie dziś słowa: pycha rodzi upadek.
do przemyślenia: odrobinę pokory(nie upokorzenia)i ku przestrodze:tradycja
dziesiąta i dwunasta(po przecinku).
czymże zakończyło się krzewienie chrześcijaństwa przez konkwistadorów?
albo czymże to jest wybrukowane piekło?
a teraz ogólnie:
- w którymś wątku pada nazwisko C.G.Junga.warto go poznać,bo jego
nowatorskie spojrzenie na psychologię,nierozerwalnie związaną z duchowością,
miało ogromny wpływ na naukę.on pierwszy w zasadzie uznał(już w latach 20-
tych XXw.),że do przezwycięzenia alkoholizmu,potrzebna jest przemiana duchowa
(przebudzenie duchowe)i z jego to teorii(którą on sam nie odważył się od razu
ogłosić,tak była wtedy nowatorska)skorzystała m.in.Wspólnota AA.także jego
spojrzenie na Boga jest godne poznania.
- i jeszcze krótko a'propos ewangelii,której teksty tu również padają.otóz
teksty tzw.Nowego Testamentu mają ponad 10500 lat.i warto ich nie mylić,z ich
tłumaczeniami sprzed 2000lat ,starannie ocenzurowanymi i wyselekcjonowanymi
do osiagnięcia określonych celów.w dodatku nazwanych "Świętymi" i
wykorzystanymi przez rozmaite religie,doprowadzając to takiego wypaczonego
chrześcijaństwa jakie mamy dziś(np.w kościele katolickim,gdzie np.głosi się
dogmat 5 przykazania-"nie zabijaj"-chrzcząc święconą wodą,F-16,maszyny
służące do zabijania.)
na koniec dodam,że sam nie jestem bez grzechu-wiem,że moje ironiczne czasem
uwagi,przesiąkają sarkazmem.atoli,któż nie popełnia błędów?tym bardziej,że
jesteśmy tylko ludźmi,w dodatku ze specyficzną przypadłością i targają nami
emocje,które przeżywamy na trzeźwo,co jest dla niektórych trudne.myślę,że
sztuką jest się do błędów przyznać,co niniejszym czynię(przepraszając tych co
czują się urażeni).
wszystkim : Pogody Ducha.
(a na pewno jeszcze nie raz wtrącę coś do wrzącego kociołka - bez urazy)