Dodaj do ulubionych

pranie mózgu w AA

05.04.07, 09:17
Zrobiliśmy gruntowny i odważny obrachunek moralny

KROK CZWARTY
Zrealizowanie Kroku Czwartego oznacza początek nowego sposobu życia.
Umożliwia z dniem dzisiejszym rzeczywistą ocenę samego siebie.

Ważne są więc trzy postawy wynikające z uczciwej odpowiedzi na trzy pytania.

Postawa badawcza związana z działalnością poznawczą.
Postawa, w której nie odczuwamy obaw.
Postawa moralna.

Ad. 1. Czy jesteś przenikliwy? Czy naprawdę wnikasz w swoją świadomość i
określasz swoje zachowanie jako takie, jakie ono jest naprawdę?
Ad. 2. Czy nie masz obaw? Wymaga to twojej odwagi, abyś uprzytomnił sobie co
rzeczywiście czujesz, co dzieje się w twoim życiu.
Ad.3 Czy jesteś moralny? Przyjrzyj się dokładnie dobrym i złym stronom swego
postępowania. Jak je oceniasz ?


1.Stan próżności – przesadne poczucie dumy.
Jesteśmy tak obraźliwi, że mamy kłopoty z przyznaniem się do jakichkolwiek
ludzkich braków charakteru. Innym słowem oznaczającym tego rodzaju dumę jest
pretensjonalność. Opiszcie jak wasze poczucie dumy wstrzymało was od
spojrzenia na własne zachowanie. Podaj konkretne przykłady.

2.Pokora.
Być pokornym nie oznacza być słabym. Oznacza to zaakceptowanie samych siebie –
naszych mocnych stron jak i naszych braków charakteru. Czy jesteśmy zdolni
odczuwać spokój, który towarzyszy prawdziwej pokorze? Objaśnij. Podaj
przykłady.

3.Perfekcjonizm.
Zbyt często niechętnie akceptujemy błędy ludzkie, swoje własne lub cudze.
Obawiamy się krytyki, stawiamy sobie nierealne wzorce, a potem jesteśmy
sfrustrowani jeśli nie uda się nam tego utrzymać. Gdy czujemy się w ten
sposób wykazujemy brak cierpliwości w stosunkach z członkami rodziny i
przyjaciółmi, jak również ze współpracownikami wtedy, gdy oni są
niedoskonali. W jaki sposób twoja potrzeba bycia doskonałym uraziła cię? Jak
uczyniłeś innych nieszczęśliwymi poprzez domaganie się, aby i oni byli
doskonali? Podaj konkretne przykłady.

4.Przyznawanie się do błędów.
Wielu z nas nie miało za wiele doświadczenia w przyznawaniu się do błędów,
oraz w przyznawaniu sie do braku racji. Wydaje się, że stawiamy sobie tylko
dwie alternatywy: albo będziemy absolutnie doskonali, albo całkowicie
bezwartościowi. Jakże uspokajamy się wtedy, gdy przyznajemy się do błędów -
uznajemy, iż jesteśmy tylko ludźmi. Czy możesz pomyśleć o przykładach
sytuacji, w których byleś w błędzie i uznałeś ten błąd ? Czy robienie błędów
jest w porządku? Podaj konkretne przykłady.

5.Udawanie kogoś innego. Nie bycie sobą.
Udawanie kogoś innego i patrzenie przez palce na niektóre sprawy staje się
częścią naszego życia wtedy, gdy nie jesteśmy uczciwi. Wydaje się nam, że
musimy wypaść dobrze w oczach innych i czasami po prostu bycie sobą nam nie
wystarcza. W jaki sposób nie jesteś sobą teraz? Podaj konkretne przykłady.

6.Być sobą.
Dzisiaj robisz coś ważnego, jesteś uczciwy i odpowiedzialny. Nareszcie jesteś
sobą. Czy czujesz się z tym dobrze? Czy wystarczająco uznajesz siebie za to?
Czy klepiesz się po plecach w dowód uznania? W jaki sposób twoje nowe
samopoczucie wpływa na twoje stosunki z innymi? Podaj konkretne przykłady.

7.Egoizm.
Chcę mieć to co chce i wtedy kiedy chcę. Zastanówmy się nad tym
stwierdzeniem. Czy poświęcasz dużo czasu na zamartwianie się swoimi własnymi
potrzebami? Może nie otrzymujesz tego czego chcesz? A jeśli chodzi o całą
twoja energie, którą tak czy inaczej poświęcasz na sprawianie sobie samemu
przyjemności, czy też zrobienie czegoś po swojemu, co możesz o tym
powiedzieć? W jaki sposób uraziłeś innych przedkładając swoje potrzeby nad
potrzeby innych? Podaj konkretne przykłady.

8.Potrzeba zrobienia czegoś dla innych.
Wtedy, gdy mamy dobre samopoczucie zaczynamy dbać o dobro i szczęście innych.
Czy nauczyłeś się słuchać innych ludzi, widzieć i poznawać ich? Czy wiesz jak
zareagować na potrzeby innych? Czy nauczyłeś się robić coś dla innych i dbać
o nich? Czy czujesz się z tym dobrze? Podaj konkretne przykłady.

9.Niecierpliwość.
Kiedy opanuje nas niecierpliwość, wtedy nie tylko chcemy, tego czego chcemy,
ale chcemy mieć to zaraz. Wtedy, gdy się tak czujemy sprawy nie układają się
tak jak powinny i w takim czasie jak powinny, podnosi to nasze ciśnienie krwi
i wtedy naprawdę możemy poczuć się przygnębieni. Opisz niektóre sytuacje, w
których twoja cierpliwość wywołała szkodę dla ciebie lub dla innych. W jaki
sposób twoja niecierpliwość przeszkadza ci teraz? Podaj konkretne przykłady.

10.Cierpliwość.
Cierpliwość jest celem trudnym do osiągnięcia, nad którym musimy codziennie
pracować. Może nigdy nie staniemy się prawdziwie cierpliwymi ludźmi, ale
sprawą najwyższej wagi jest to, że nasza niecierpliwość nie jest stale
motorem naszego działania. W miarę opracowywania naszych problemów czy
zauważasz, że jesteś bardziej cierpliwy w stosunku do siebie i innych osób?
Czy umiesz być na luzie? Podaj przykłady.

11. Stan litowania się nad sobą samym.
Jest to sprawa trudna do uznania i jest to stan, do którego nikt nie lubi się
przyznawać. Jest to stan rozczulenia się nad samym sobą. Może z tego powodu,
iż uważamy, że ludzie nas nie rozumieją, lub też może czujemy, iż ludzie nas
nie szanują, lub kochają nas niewystarczająco. Oznacza to zrozpaczenie i
czucie się jako ofiara okoliczności. Czy kiedykolwiek litowałeś się nad samym
sobą? Czy rozczulasz się nad sobą teraz? Podaj konkretne przykłady.

12.Dobre samopoczucie.
Posuwając się dalej w opracowywaniu rozwoju indywidualnego możemy teraz
zrozumieć prawdziwe znaczenie wypowiedzi, która brzmi: ”Kochaj bliźniego jak
siebie samego”. Nie oznacza to ani ”bardziej niż”, ani ”mniej niż”. Jeżeli
potrafimy mieć szacunek dla siebie samych to potrafimy obdarzać innych
miłością, to jest podstawowym uczuciem wartym poświęcenia i wysiłku. Czy
widzisz siebie jako osobę, której wysiłek się opłaca? Czy jesteś zdolny mieć
dobre samopoczucie? Spróbuj to zilustrować przykładami ze swoich ostatnich
doświadczeń.

13.Uraza.
Osoby noszące w sercu urazę, noszą w sobie uczucie złości. Uczucia urazy do
tego jak, gdzie i kiedy żyją. Noszenie w sercu złych uczuć może doprowadzić
nas do rozpaczy. Urazy są zawsze dobrym usprawiedliwieniem dla naszego
nieodpowiedzialnego postępowania. Porozmawiaj o urazach, które masz w sobie
teraz. Czy trzymasz się kurczowo uczucia gniewu, ponieważ uważasz, że twój
gniew jest usprawiedliwiony? Podaj konkretne przykłady.

14.Przebaczenie i zrozumienie.
Nauczenie się jak akceptować sytuacje, których zmienić nie możemy oraz jak
rozumieć ludzi, którzy nas skrzywdzili, stanowią oznakę indywidualnego
rozwoju. Co wiesz o przebaczeniu i zrozumieniu? Czy zdolność akceptowania
sytuacji, których zmienić nie możesz stała się częścią twego życia teraz?
Podaj konkretne przykłady.

15.Nietolerancja.
Brak tolerancji - nietolerancja - może wyrastać ze stanu litowania się nad
samym sobą oraz z uczuć urazy. Zrozumiemy to z chwilą gdy nauczymy się, jak
łatwo zwalamy winę na innych za stan naszych uczuć. Szczególnie łatwo robimy
się nietolerancyjni wobec innych, gdy różnią się oni od nas sposobem myślenia
i życia. Jakkolwiek łatwo być również nietolerancyjnym wobec osób nam
bliskich i ważnych w naszym życiu. W jaki sposób byłeś nietolerancyjny w
stosunku do innych w przeszłości? Skup się na tym pytaniu. Czy nadal jesteś
nietolerancyjny w stosunku do innych? Podaj przykłady.

16.Tolerancja.
W miarę jak uczysz się być odpowiedzialny za swoje uczucia, czy uważasz się
za osobę bardziej tolerancyjna? Czy tolerujesz siebie? Czy tolerujesz innych?
Czy jesteś w stanie wyraźniej zauważać potrzeby innych osób oraz zaakceptować
ludzi jako równych sobie? Czy potrafisz ich zrozumieć? Czy jesteś w stanie
akceptować siebie teraz? Podaj konkretne przykłady.

17.Usprawiedliwianie sie. Alibi.
Jak wiele zainwestowaliśmy w usprawiedliwianie się innym osobom z naszego
Obserwuj wątek
    • tenjaras Re: pranie mózgu w AA 05.04.07, 09:18
      17.Usprawiedliwianie sie. Alibi.
      Jak wiele zainwestowaliśmy w usprawiedliwianie się innym osobom z naszego
      postępowania, poprzez tłumaczenie się? Czasami takie wyjaśnienia są prawdziwe,
      niekiedy półprawdziwe natomiast często są one oczywistą fikcją. Czy potrafisz
      przypomnieć sobie jak szukałeś dla siebie alibi? Jakie miałeś samopoczucie,
      kiedy miałeś alibi? Czy dostrzegasz w sobie, iż układasz sobie alibi obecnie?
      Podaj konkretne przykłady.

      18.Nieuczciwy sposób myślenia.
      Ma on miejsce wtedy, gdy wymyślamy sobie jakieś alibi i wierzymy w nie, wtedy
      rzeczywiście zaczynamy wierzyć w swoje urazy, wtedy gdy rzeczywiście czujemy
      się obrzuceni obelgami i niezrozumiani. Wtedy niebezpieczeństwem jest to, że
      tracimy całkowity kontakt z rzeczywistością Jak oszukiwałeś siebie w
      przeszłości? W jaki sposób mógłbyś teraz oszukać samego siebie odnośnie ważnych
      spraw w swoim życiu Podaj konkretne przykłady.

      19.Uczciwy sposób myślenia.
      Być uczciwy wobec samego siebie jest najtrudniejsza formą uczciwości. W miarę
      jak uczymy się akceptować siebie takimi jakimi jesteśmy naprawdę, możemy
      zaśmiać się z siebie, z tego, iż kiedyś próbowaliśmy udawać kogoś innego. Czy
      jesteś w stanie śmiać się z samego siebie, za to, teraz? Podaj konkretne
      przykłady.

      20.Odkładanie rzeczy na potem.
      Często odkładamy to co mamy do zrobienia na potem, czyli aż do momentu
      pojawienia się w nas odpowiedniego natchnienia i aż uwierzymy, ze nadszedł
      właściwy czas. Ale ten właściwy czas jakoś prawie nigdy nie nadchodzi. Gdy
      piętrzą się kłopoty z wykonaniem pracy, mamy skłonność do następujących
      reakcji: stajemy się osobami trudnymi we współżyciu, robimy się niecierpliwi
      oraz nieodpowiedzialni. Podaj przykłady projektów, które odłożyłeś na później
      do momentu, gdy nadejdzie właściwy czas. Jak się czułeś , gdy piętrzyły się
      kłopoty z wykonywaniem twojej pracy? Jak zachowywałeś się wtedy? Podaj
      konkretne przykłady.

      21.Ukończenie danej pracy.
      Czy wiesz jak dobrze się będziesz czuł, gdy ukończysz daną pracę, dane zadanie,
      ale nie dlatego, że ktoś ci każe, ale dlatego, że sam chcesz ją ukończyć? Jakie
      jest to dla ciebie uczucie? Podaj niektóre przykłady prac niedawno ukończonych,
      w wyniku których miałeś dobre samopoczucie. Co sądzisz o pracy, którą teraz
      wykonujesz i która ma na celu scalenie twojego życia?

      22.Poczucie winy.
      Czasem nie pozbywamy się złych uczuć do siebie, tak samo, jak nosimy w sercu
      urazy w stosunku do innych. Poczucie winy może stać się ważną częścią naszego
      stylu życia, gdyż zawsze będzie obecne i w ten sposób stanowi kolejne
      usprawiedliwienie naszego stanu rozpaczy i nieodpowiedzialnego postępowania.
      Opisz poczucie winy, które nadal w sobie masz. Czy poczucie winy nadal zajmuje
      ważne miejsce w twoim życiu? Podaj konkretne przykłady.

      23.Uwolnienie się od poczucia winy.
      Czy możesz teraz uwolnić się od poczucia winy? Czy wiesz jak ważne jest to abyś
      przestał nienawidzić siebie i żebyś zaczął mieć szacunek dla siebie? Czy
      widzisz, że szacunek dla siebie samego jest podstawą indywidualnego rozwoju?

      24.Obawa.
      Niekiedy obawiamy się określonych spraw - obawiamy się, że ktoś nas zostawi,
      obawiamy się, że nasze plany nie sprawdzą się, obawiamy się, że ktoś znajdzie
      nas w stanie nieopanowania; a czasami w bliżej nieokreślony sposób i raczej
      ogólnie obawiamy się, że nie spełnimy swego zadania oraz tego, że nic się nie
      uda a także, że załatwimy wszystkie sprawy źle. Porozmawiaj o swoich obawach. O
      tych, które masz teraz i o tych, które wpływają destrukcyjnie na twój spokój
      wewnętrzny. Podaj konkretne przykłady.

      25.Akceptowanie.
      W miarę jak rozwijamy w sobie zdolność akceptowania siebie, rozwijamy również
      zdolność akceptowania otaczającego nas świata. Nie musimy mieć tylu obaw i nie
      musimy zajmować postawy obronnej dlatego, że nie mamy tylu zmartwień. Wiemy, że
      możemy tylko robić wszystko najlepiej jak umiemy, a co ma być to będzie. Czy
      uczysz się ufać sobie oraz innym? Czy teraz obawiasz się mniej? Czy już mniej
      fałszujesz swoje myśli? Podaj konkretne przykłady.

      26.Przyjmowanie spraw za oczywiste.
      Wielu z nas ma tendencje do przyjmowania pewnych spraw czy sytuacji za
      oczywiste, gdy układają się one pomyślnie. Niekiedy zapominamy o naszym
      wysiłku, postępowaniu, oraz dyscyplinie, którą włożyliśmy aby naprawić różne
      sytuacje. Istotnym zagrożeniem dla naszego nowego sposobu życia są zadowolenie
      i lenistwo. Czy potrafisz przywołać w pamięci wypadki, gdy zadowolenie oraz
      lenistwo spowodowały twój powrót do nieodpowiedzialnego postępowania? Podaj
      konkretne przykłady.

      27.Być wdzięcznym.
      Jak się czujesz na swojej nowej drodze życia? Czy okazujesz swą wdzięczność
      osobom, które pomogły ci zbudować nowe życie? Jakie posiadasz okazje aby
      wyrazić wdzięczność właśnie teraz? Czy zdajesz sobie sprawę z tego, jak
      pozytywnie może na ciebie wpłynąć poczucie wdzięczności i w jaki sposób może
      ono uchronić cię przed wpadaniem w pułapkę zadowolenia, lenistwa i depresji?
      Podaj konkretne przykłady.

      28. Plan życia.
      Po ukończeniu własnej oceny zawartej w Kroku Czwartym, na jakim jesteś obecnie
      etapie odnośnie swojej świadomości i akceptacji siebie? Jaki jest twój stosunek
      do zmian oraz do rozwoju? Czy zobowiązujesz się do wprowadzenia pewnych zmian?
      Jak odbierasz Krok Czwarty i Piąty jako część programu składającego się z 12
      Kroków? Aby dopomóc wam w odpowiedzi na te ważne pytania zachęcamy was do
      ułożenia własnego planu życia. Sugerujemy abyście spróbowali wyszczególnić w
      nim swe własne wady, swoje postawy i postępowanie, które sprawiają wam
      najwięcej kłopotów, oraz żebyście zaplanowali jak należy uporać się z tymi
      wadami. Spiszcie niektóre wasze zalety i włączcie do swojego planu rozwoju
      indywidualnego. Może udało się wam odkryć pewne przykłady z życia codziennego,
      które są wam pomocne? Proponujemy również abyście ułożyli sobie nowy program
      rozwoju duchowego. Opracujcie plan pisemnie. Bądźcie tak dokładni przy
      opracowywaniu planu, jak byliście dokładni przy ocenie siebie, a potem żyjcie
      według własnego programu.
      • janulodz Re: pranie mózgu w AA 05.04.07, 09:29
        Nie szkoda papieru. Wystarczyłyby linki
        • aaugustw Re: pranie mózgu w AA 05.04.07, 09:42
          janulodz napisał:
          > Nie szkoda papieru. Wystarczyłyby linki
          _________________________________________.
          Zawisc zżera...!?
          A...
          • addicted11 Re: pranie mózgu w AA 05.04.07, 11:53
            aaugustw napisał:

            > janulodz napisał:
            > > Nie szkoda papieru. Wystarczyłyby linki
            > _________________________________________.
            > Zawisc zżera...!?
            > A...


            August jestes zalosny.
            Zaskocze Cie teraz, ale z tymi refleksjami, ktore wkleil TenJaras zgodza sie w
            calosci.
            To sa sprawy tak uniwersalne, tak szerokie zjawiska, tak pojemne pojecia, ze w
            wiekszosci tych "punktow!" latwo odnajdzie sie niemal kazdy czlowiek.
            Kto czasem nie jest wewnetrznie czy zewnetrznie cuzciwy?
            Kto czasem nie potrafi wybaczac?
            ITPITP

            To sa rzeczy wazne, acz oczywistosci.
            Katalog chyba wszelkich ludzkkich przewin.

            Innymi slowy- jakkolwiek sluszne i prawdziwe- nie jest to nic nowego, Ameryka
            noe odkryta.
            Wiec gdzie tu miejsce na zawisc?
            Ze ktos potrafi zrobic wytnij i wklej?
            • aaugustw Re: pranie mózgu w AA 05.04.07, 20:07
              addicted11 napisał:
              > August jestes zalosny.
              > Zaskocze Cie teraz, ale z tymi refleksjami, ktore wkleil TenJaras zgodza sie
              w calosci.
              > To sa sprawy tak uniwersalne, tak szerokie zjawiska, tak pojemne pojecia, ze
              w wiekszosci tych "punktow!" latwo odnajdzie sie niemal kazdy czlowiek.
              - - - - - - - - -
              Tak...!? - Tak uwazasz...!? - Uwazasz, ze kazdy tu sie odnajduje...!? -
              To dlaczego az tylu sie gubi...?
              Addi, to jest jak duze miasto, z duzo ulicami, a kazdy szuka swojej.
              Jezeli nie bedziesz poslugiwal sie odpowiednia mapa i drogowskazem -
              bedziesz dalej bladzil, wyszydzajac i przeklinajac tych architektow,
              ktorzy to miasto postawili i bedzie Cie zzerala zawisc, ze "tamci",
              tak latwo znalezli swoja droge...!
              A...
            • aaugustw Re: pranie mózgu w AA 05.04.07, 20:31
              addicted11 napisał:
              > To sa rzeczy wazne, acz oczywistosci.
              > Katalog chyba wszelkich ludzkkich przewin.
              > Innymi slowy- jakkolwiek sluszne i prawdziwe- nie jest to nic nowego, Ameryka
              > noe odkryta.
              > Wiec gdzie tu miejsce na zawisc?
              > Ze ktos potrafi zrobic wytnij i wklej?
              _____________________________________________________________________.
              Nie, Addi ta zawisc siedzi w niemocy... w nierozwinietej swiadomosci !
              My wszyscy wiemy, ze do poruszania sie i osiagania swych celow sluza
              nam nie tylko nogi, ale takze rowery i auta, co z tego, ze o tym wiemy,
              skoro nie wszyscy chca chodzic i nie wszyscy potrafia tymi pojazdami sie
              poslugiwac...
              Wspomniales o odkryciu Ameryki, a czy slyszales o "jajku Kolumba"(?).
              To wcale nie bylo wtedy takie oczywiste...! - Nawet dzisiaj jeszcze
              dla wielu jest to zagadka, jezeli ma sie jeszcze nierozwiniete serce,
              jak, np. ten chlopczyk w szkole, ktory zdenerwowany odezwal sie do
              nauczyciela: "Jak to w koncu jest, dlaczego wszyscy mowia o jajku Kolumba
              i dlaczego mial on tylko jedno...!?" :-(
              A...
        • tenjaras Re: pranie mózgu w AA 05.04.07, 09:47
          praca nad tym krokiem to coś znacznie więcej niż dwadzieścia pare podpowiedzi

          druga rzecz, że jakbym wkleił linki to też byś napisał krytykę
          masz cięzki humor o poranku...
          • addicted11 Re: pranie mózgu w AA 05.04.07, 12:02
            praca nad tym krokiem.
            te prace mozna wykonac zwyczajnie w ramach chrzescijanskiej, oswieceniowej czy
            zydowskiej etyki.
            to jest taki skrypt dla tych, co im sie nie chce glebiej wnikac- tak jak skroty
            lektur w szkole dla leniwych uczniow.
            sugerowanie, ze jest to cos nowego, wyjatkowego itp to gruba przesada-
            oczywiscie, jakos te slowa sa dopasowane do osobowosci przecietnego alkoholika-
            ale wlasnie- przecietny czyli nijaki (przecietny Polak ma 175 wzrostu).

            reasumujac- czytanie takich rzeczy moze byc pomocne, niektorym pokazac, innym
            przypomniec- pewne prawdy zyciowe.
            ale wyciaganie z tego wniosku, ze to wielki uroczysty czwarty krok takie metody
            wprowadzil i ze tto jakas oryginalna i niepowtarzalna receptura- co to to nie.
            • tenjaras Re: pranie mózgu w AA 05.04.07, 13:46
              po prostu, wielu z nas wcześniej nigdy tego nie robiła, stąd Krok Czwarty
              • addicted11 Re: pranie mózgu w AA 05.04.07, 15:05
                tenjaras napisał:

                > po prostu, wielu z nas wcześniej nigdy tego nie robiła, stąd Krok Czwarty
                >


                ale wielu z nas to ribila i robi- moze nieudolnie ale jednak-
                poza ym wielu z nas zna wiele innych sposobo na zrobienie tego
                stad ich niechec do przymusowego kroku czwartego.

                przypomnial mi sie taki zwrot:

                jak cos jest dla wszystkich to jest dla nikogo.


                poza tym- czesto slysze argument, ze "po co wymyslac na nowo kolo".
                przeciez to co napisales jest wymyslaniem kola na nowo- to wszystko juz bylo
                spisane co najmniej kilkadziesiat ysiecy raz w roznych zrodlach.
                wiec jedni moga wymyslac kolo na nowo a inni nie?



                • zyg_zyg_zyg Re: pranie mózgu w AA 05.04.07, 16:52
                  Mnie Addi nie interesuje teoretyczne rozwazanie na temt czy alkoholikom krok
                  czwarty jest potrzebny, czy nie. Nie interesuje mnie tez, ze to zostalo juz
                  tysiac razy zapisane gdzies tam, ze ktos wymysla kolo na nowo.

                  Najbardziej mnie interesuje, ze to jest rzecz, ktora przemowila DO MNIE na
                  tyle, ze trzymam sie jej od dawna - w przeciwienstwie do tych, ktore "zapalaly"
                  mnie na dzien, trzy, tydzien, czy pol roku a potem gdzies sie rozwiewaly. Jest
                  to takze cos, dzieki czemu zadzialy sie WE MNIE tak spektakularne (dla mnie)
                  zmiany na lepsze, cos co uwolnilo MNIE od ciezaru przeszlosci i pozwolilo
                  zobaczyc, co przeszkadza MI dobrze zyc. Zadne inne narzedzie nie bylo DLA MNIE
                  tak pomocne.

                  TOBIE krok czwarty nie jest potrzebny, MNIE jest. A innych ludzi zostaw w
                  spokoju.

                  > ale wielu z nas to ribila i robi- moze nieudolnie ale jednak-
                  > poza ym wielu z nas zna wiele innych sposobo na zrobienie tego

                  A czy Ty to zrobiles, Addi? Czy znasz tych wiele innych skutecznych sposobow?
                  Czy stosujesz je? Z jakim skutkiem? Nie doszukuj sie zadnych podtekstow w tych
                  pytaniach, to mnie na prawde interesuje. Gdybym ja wczesniej znala inne sposoby
                  i umiala je zastosowac, pewnie nie potrzebowalabym kroku czwartego.

                  Tak nawiasem, zupelnie inaczej "stawialam" krok czwarty, niz to jest opisane
                  przez Jarasa. I pewnie mozna go stawiac na tysiac sposobow. Poza tym "krok
                  czwarty" to tylko nazwa, nie demonizuj jej.
                  • addicted11 Re: pranie mózgu w AA 05.04.07, 17:25
                    zyg_zyg_zyg napisała:
                    TOBIE krok czwarty nie jest potrzebny, MNIE jest. A innych ludzi zostaw w
                    > spokoju.


                    tak?
                    powiedz to tym, ktorzy nadgorliwie realizuja krok 12 z tej samej listy.

                    > > ale wielu z nas to ribila i robi- moze nieudolnie ale jednak-
                    > > poza ym wielu z nas zna wiele innych sposobo na zrobienie tego
                    >
                    > A czy Ty to zrobiles, Addi? Czy znasz tych wiele innych skutecznych sposobow?
                    > Czy stosujesz je? Z jakim skutkiem? Nie doszukuj sie zadnych podtekstow w
                    tych
                    > pytaniach, to mnie na prawde interesuje. Gdybym ja wczesniej znala inne
                    sposoby
                    >
                    > i umiala je zastosowac, pewnie nie potrzebowalabym kroku czwartego.
                    >
                    >

                    Opowiadam.

                    Jestem agnostykiem, ale wychowany zostalem w katolickiej tradycji. Wiecej- do
                    ok. 15 roku zycia bylem bardzo pobozny.
                    Przed 1 komunia swieta poznalem cos takiego jak spowiedz.
                    W ramach przygotowania i spowiedzi:
                    1 rachunek sumienia
                    2 zal za grzechy
                    3 mocne postanowienie poprawy
                    4 szczera spowiedz
                    5 zadoscuczynienie.

                    (czy cos ponadto jest w 12 krokach?)

                    potem, mimo ze odszedlem od wiary, pewne jej slady we mnie pozostaly.
                    wiara dala mi jeszcze wiwle innych wskazowek- Ewangelia jest po prostu studnia
                    bez dna jesli chodzi o to.
                    A ja czytalem ja wiele lat.
                    Na pewnym etapie poznawalem tez inne religie- interesowaly mnie takkie sprawy.

                    Obok tego rownie liczne, a z czasem coraz liczniejsze inspiracje "swieckie", z
                    czasem znajdowane samodzielnie.
                    Inspiracje kultura i etykla Indian polnocnej ameryki- honor, lojalnosc, odwaga.
                    Harcerstwo w ZHR- ktore wybralem samodzielnie a nie ktos mnie zapisal.
                    Tysiace przeczytanych ksiazek- kopalnia kompasow moralnych.
                    Bardzo wczesne zainteresowanie sprawami spolecznymi, politycznymi, (mialem 13
                    lat i rozlepialem plakaty solidarnosci).
                    Za tym poszly zainetresowania dziedzinami praw czlowieka, praw robotnikow,
                    ekologii, tolerancji.

                    Przez wiele lat fascynacji muzyka, tekstami roznych artystow, wywiady- wielu
                    bardzo madrych ludzi, (wbrew tezom lansowanym przez niektorych, ze muzyk
                    rockowy to debil- prosze poczytac )

                    Na studiach kontakt z prawdziwa filozofia, psychologia. Lektury.
                    Poznalem m.in. slynny imperatyw -Kanta-
                    Postępuj zawsze według takiej maksymy, abyś mógł zarazem chcieć, by stała się
                    ona podstawą powszechnego prawodawstwa.“
                    ktory sal sie dla nie brdzo wazna wskazowka.



                    Kolejne lektury, kolejni poznani ludzie, kolejne wywiady, zyciorysy ludzi,
                    ktore mnie inspiruja ( od Jana Pawla 2 do Che Guevary)


                    To wszystko stworzylo mnie takiego, jaki jestem.
                    Moze o zbyt ambiwalentnej postawie, moze pelnego dylematow,
                    moze czesto niedoskonalego w swoich dzialaniach i nie do konca przekladajacego
                    swoje idee na zycie codzienne.
                    ale czlowieka swiadomego i z ugruntowanym systemem moralnym.




                    I dlatego jezeli dzis ktos probuje mi wmowic, ze potrzebuje duchowej i moralnej
                    rewolucji, ze musi mnie nauczyc podstawowych pojec, ze ja niby jestem jak
                    zaniedbana pustynia czy co tam

                    ze ja nie mam moralnosci

                    i ze dlatego musze robic krok czwarty i dalsze.

                    to czuje sie tak, jakby ktos mi plul w twarz,
                    jakby szczal z usmiechem na twarzy na wszystko co mam.



                    I teraz pytasz, jak ja te sposoby stosuje?
                    Otoz ugruntowana moralnosc polega na tym, ze ja ich nie stosuje. One po prostu
                    sa.
                    Ja nie musze z kartka w reku analizowac tego czy tamtego.
                    Wierze w swoja intuicje moralna i ja cenie.

                    Nie lubie wielu swoich emocji, bo sa mi nieposluszne i obrzydzaja mi zycie.
                    Nie jestem fanem wielu cech swojego charakteru, bo czasem utrudniaja mi zycie
                    9choc coraz bardziej je akceptuje)
                    Ale cenie swoje zasady moralne i siebie jak czlowieka.

                    Nie potrzebowalem i nei potrzebuje.
                    Nie potrzeba mi nauki pacierza i dekalogu.
                    rewolucji moralnych.
                    Potrzebowalem i potrzebuje poradziac sobie z niektorymi emocjami- i to wszystko.
                    Tylko tyle. Nic wiecej.
                    Czy to tak ciezko zrozumiec?
                    Czy tak ciezko zrozumiec, ze dlatego program 12 krokow mi nie pasuje?

                    p.s. to nie oznacza, ze czuje sie doskonaly, kazdego dnia sie ucze, kazda
                    wskazowka dana w dobrej wierze jest dla mnie cenna.
                    jeszcze wiele bledow popelnie- bo jestem czlowiekiem, tylko czlowiekiem.
                    ale nie potrzebuje uzdrawiaczy moralnych.
                    • zyg_zyg_zyg Re: pranie mózgu w AA 05.04.07, 18:07
                      Dziekuje, Addi.

                      > 1 rachunek sumienia
                      > 2 zal za grzechy
                      > 3 mocne postanowienie poprawy
                      > 4 szczera spowiedz
                      > 5 zadoscuczynienie.
                      > (czy cos ponadto jest w 12 krokach?)

                      Dla mnie zdecydowanie jest. I wiecej i mniej. Cos na ksztalt (jedynie na
                      ksztalt) punktow 1 i 4 zrobilam w ramach 4 kroku. Choc w punkcie 4 zamiast
                      opowiadac o swoich najintymniejszych sprawach obcemu czlowiekowi, ktory siedzi
                      za drewniana kratka i moze uzyc swojej wladzy odpuszczajac mi grzechy lub
                      nie**, odbylam kilkanascie szczerych do bolu rozmow z pelna zyczliwosci osoba,
                      ktora zamiast "ciezko zgrzeszylas corko", czesto mowila "mialam tak samo,
                      rozumiem cie", czesto pokazywala mi jak wygladaja z boku moje sprawy,
                      pozwalajac mi zdystansowac sie do wielu z nich.

                      Punkt 5 mnie czeka (choc rozne sprawy zalatwilam i zalatwiam na biezaco).

                      Natomiast nie obiecywalam poprawy i nie zalowalam za grzechy. Ten czwarty krok
                      robilam nie oceniajac siebie i nie biczujac sie. To byla raczej inwentaryzacja
                      tego wszystkiego co mam w sobie, a nie ocena. Proba zauwazenia i zrozumienia, a
                      nie proba zmiany. Zmiany nastapily jakby same. Nie popelniam wielu ze starych
                      bledow nie dlatego, ze postanowilam sie poprawic, tylko dlatego, ze poznalam
                      mechanizmy ich powstawania i wiem, kiedy sie zatrzymac, zeby nie skrewic.

                      Na pewno skladam sie z miliona kawalkow. I nawet te rzeczy, o ktorych pisalam
                      powyzej - te, w ktorych bylam tylko przez chwile a potem sie rozmywaly,
                      zostawily we mnie slad i jakos mnie ksztaltowaly. 12 krokow raczej mnie
                      porzadkuje, a nie buduje od nowa.

                      Jesli o mnie chodzi, to rozumiem i akceptuje, ze 12 krokow Tobie nie odpowiada.
                      Ale nie podoba mi sie, ze mi tez je chcesz obrzydzic... :-)

                      **mysle, ze mam troche spaczony obraz spowiedzi w kosciele - bywalo to dla mnie
                      traumatyczne przezycie
                      • addicted11 Re: pranie mózgu w AA 05.04.07, 19:37
                        >


                        do dwoch rzeczy sie odniose:
                        jesli chodzi o rozumienie zalu za grzechy jako "biczowanie" to nie sadze, aby
                        o to w tym chodzilo.
                        Tak jak w alkohlizmie zakladasz, ze jestes chora- wiec nie panowalas nad swoim
                        zachowaniem- tak w pewnych nurtach katolicyzmu zkladasz, ze jestes istota
                        ludzka= slaba, wiec grzechy sa naturalna sprawa.
                        Wiec to jest dosyc podobne zalozenie- tylko w katolicyzmie nie ma tej
                        sprzecznosci, ze niby w ogole nie odpowiadasz za grzechy ale jednak odpowiadasz-
                        po prostu: odpowiadasz, ale odzielasz grzechy od osoby.
                        Zal jest potrzebny po to, by uznac ze grzech byl i by miec motywacje by go nie
                        powtarzac.
                        Ja obecnie nie czuje sie katolikiem, ale niektore elementy nadal w zyciu
                        stosuje.
                        ( nie te ktore sa mi wygodne tylko te ktore ostaly sie po krytycznym spojrzeniu)
                        Do takich nalezy spowiedz- w rozumieniu tych nurtow odwolujacych sie do korzeni
                        chrzescijanstwa, a nie polityki odpustow, kar boskich i klatw.


                        Jesli o mnie chodzi, to rozumiem i akceptuje, ze 12 krokow Tobie nie odpowiada.
                        >
                        > Ale nie podoba mi sie, ze mi tez je chcesz obrzydzic... :-)


                        widzisz, prawdziwa wiara krytyki sie nie boi:)
                        kroki jak kroki- kazdy dobry aby isc do przodu
                        (lleluja i do przodu- mawia ojciec dyrektor i jeden pan z tego forum~)
                        :)
                        >
                    • aaugustw Re: pranie mózgu w AA 05.04.07, 20:50
                      addicted11 napisał:
                      > tak?
                      > powiedz to tym, ktorzy nadgorliwie realizuja krok 12 z tej samej listy.
                      ________________________________________________________________________.
                      Addi to znowu unik. Znowu zaslona dymna. Znowu (nieumyslne) klamstwo....!
                      Znowu podpieranie sie, zwalajac wine na innych...!
                      Musze wiec znowu Cie pouczyc, ze ci ktorzy realizuja Krok Dwunasty(12)AA,
                      to osoby juz przebudzone duchowo, ktore niosa poslanie innym alkoholikom!
                      W Kroku tym nie ma mowy o pseudo-alkoholikach (-iczkach), ktorzy
                      obrazaja i wysmiewaja sie z chorych, dotknietych alkoholizmem...!
                      Wobec takich ja osobiscie zachowuje sie bez pardonu...!
                      (tyle odwagi, cywilnego kurazu, milosierdzia i milosci do cierpiacego
                      wspolbratanka i siostry zdazylem juz w AA otrzymac w spadku...!).
                      A...
                • aaugustw Re: pranie mózgu w AA 05.04.07, 20:37
                  addicted11 napisał:
                  > ale wielu z nas to ribila i robi- moze nieudolnie ale jednak
                  ______________________________________________________________.
                  Skad wiesz, ze inni to robili...!?
                  Z takiej odzywki widze, ze Ty tego Kroku nawet nie dotknales..!
                  A...
                  • addicted11 Re: pranie mózgu w AA 05.04.07, 20:43

                    > addicted11 napisał:
                    > > ale wielu z nas to ribila i robi- moze nieudolnie ale jednak
                    > ______________________________________________________________.
                    > Skad wiesz, ze inni to robili...!?
                    > Z takiej odzywki widze, ze Ty tego Kroku nawet nie dotknales..!
                    > A...


                    musisz zmienic okulary na slabsze, przy okazji lepiej bedziesz wygladal
                    ( a nie takie denka jak teraz)
                    • aaugustw Re: pranie mózgu w AA 05.04.07, 20:52
                      addicted11 napisał:

                      > musisz zmienic okulary na slabsze, przy okazji lepiej bedziesz wygladal
                      > ( a nie takie denka jak teraz)
                      __________________________________.
                      ;-))
                      Addi, najpozniej juz jutro bedziesz
                      sie wstydzil za te dziecinne slowa!
                      A... ;-))
            • aaugustw Re: pranie mózgu w AA 05.04.07, 20:34
              addicted11 napisał:
              > praca nad tym krokiem.
              > te prace mozna wykonac zwyczajnie w ramach chrzescijanskiej, oswieceniowej czy
              > zydowskiej etyki.
              _________________________________________.
              Tak, mozna...! ;-))
              Wiec sprobuj to wykonac, byle w prawdzie !
              A...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka