Dodaj do ulubionych

Wróciłam........................

11.04.07, 21:45
I ciągle pytałam samą siebie, czy wrócić do Was?
Jakieś tu przpychanki trwają .Nie bardzo wiem o co.
Jestem przekonana, że istnienie forum (tego forumm ) ma głeboki sens.
Mnie, to forum bardzo pomogło.
Osobiście odpowiem na czym ta pomoc polegała.(najlepiej na priv.gazety)
Jeszcze raz Wam dziękuję za wsparcie-pewnie mi jeszcze będzie potrzebne -tak
to czuję.
To forum nie może nie istnieć!!!
Pozdrawiam.
havana
Obserwuj wątek
    • magtomal Re: Wróciłam........................ 11.04.07, 21:58
      havana06 napisała:

      > I ciągle pytałam samą siebie, czy wrócić do Was?

      To już się stało. I bardzo dobrze!!!

      > Jakieś tu przpychanki trwają .Nie bardzo wiem o co.

      My chyba też nie wiemy..

      > Jestem przekonana, że istnienie forum (tego forumm ) ma głeboki sens.
      > Mnie, to forum bardzo pomogło.

      Tym bardziej więc bywaj na nim dalej.
      • addicted11 Re: Wróciłam........................ 11.04.07, 22:16




        >
        > > Jakieś tu przpychanki trwają .Nie bardzo wiem o co.
        >
        > My chyba też nie wiemy..


        My tez



        Wykonalo sie (eli lama sabachtani)


        >
        • yuraathor Addi 12.04.07, 08:22
          Addi nie uważałeś na lekcjach religii "Eli, Eli lama sabahtani" tłumaczy się :
          Boże, Boże czemuś mnie opuścił? a poza tym wsio OK
          • myszabrum Re: Addi 12.04.07, 08:32
            Albo nie uważałeś słuchając radia :))

            www.lyricsfreak.com/w/wilki/eli+lama+sabachtani_20237630.html
            • addicted11 Re: Addi 12.04.07, 10:30
              myszabrum napisała:

              > Albo nie uważałeś słuchając radia :))
              >
              Tak dokladnie to powiem Ci, ze ta piosenke znam nie z radia tylko z kasety- bo
              bardzo lubie i cenie Gawla.
              A lubie go i cenie tez dzieki swej niezaleznosci i uporowi od najmlodszych lat-
              kiedy to wychodzilo ja mialem jakies 16 lat, w tym wieku jest taka tendencja,
              ze pewnych rzeczy sluchac to "obciach", szczegolnie jak obracasz sie w
              towarzystwie punkow, metalowcow itp.
              Gawlinski to byl obciach, muza dla cieniasow- no bo trzeba bylo sluchac Slayera
              albo Exploited
              ( co tam, dla niektorych Slayer to byla muzyka dla ciot, dla prawdziwych
              facetow byl Morbid Angel albo Death)
              A ja lubilem Death, nie lubilem Morbid Angel, nie lubilem Exploited, za to
              wolalem przeznaczone dla mieczakow the Clash, no i ostentacyjnie wrecz
              sluchalem Gawla:):)
              • aaugustw Re: Addi 12.04.07, 11:20
                addicted11 napisał:
                > Gawlinski to byl obciach, muza dla cieniasow- no bo trzeba bylo sluchac
                Slayera albo Exploited
                > ( co tam, dla niektorych Slayer to byla muzyka dla ciot, dla prawdziwych
                > facetow byl Morbid Angel albo Death)
                > A ja lubilem Death, nie lubilem Morbid Angel, nie lubilem Exploited, za to
                > wolalem przeznaczone dla mieczakow the Clash, no i ostentacyjnie wrecz
                > sluchalem Gawla:):)
                ___________________________________________________________________.
                Po co to komu, komu to i po co, jaki to ma przyniesc pozytek...!? :-((
                A... ;-))
            • aaugustw Re: Addi 12.04.07, 11:07
              myszabrum napisała:
              > Albo nie uważałeś słuchając radia :))
              ____________________________________________________.
              Myszabrum, kto by tam uwazal przy sluchaniu radia...!
              Sa powazniejsze momenty w zyciu, przy ktorych trzeba uwazac !
              A... ;-))
          • addicted11 Re: Addi 12.04.07, 10:08
            yura i Mysza- spiesze wyjasniac.
            Wiem, co znaczy Eli Lama Sabachtani- i wiem to niestety nie z religii a z
            piosenki:)
            (a dokladnie z jakiegos jej opisu).

            Napisalem Eli lama w nawiasie po "wykonalo sie", co faktycznie wyglada jak
            tlumaczenie, ale to mialo byc uzupelnienie a nie tlumaczenie.
            pzdr
            • yuraathor Re: Addi 12.04.07, 10:13
              a czemu yura z małej litery a Mysza z dużej??? bo będę wył....
              • addicted11 Re: Addi 12.04.07, 10:31
                yuraathor napisał:

                > a czemu yura z małej litery a Mysza z dużej??? bo będę wył....


                pijak to zawsze zauwazy...:)

                Yura, Yura hip hop hura!
              • aaugustw Re: Addi 12.04.07, 11:16
                yuraathor napisał:
                > a czemu yura z małej litery a Mysza z dużej??? bo będę wył....
                ____________________________________________________________________.
                Tak juz jest w tym zyciu, ze to male powinno sie zmiescic w wiekszym!
                A powaznie:
                "Wielkosc rzeki zrozumiala jest dopiero przy jej ujsciu, a nie przy zrodle".
                A...
          • aaugustw Re: Addi 12.04.07, 11:05
            yuraathor napisał:
            > Addi nie uważałeś na lekcjach religii "Eli, Eli lama sabahtani" tłumaczy
            się : Boże, Boże czemuś mnie opuścił? a poza tym wsio OK
            ________________________________________________________.
            Yuraathor, ja podejrzewam, ze jego Bog nie opuscil, lecz
            tylko pokaral za to, ze Addi od Niego odszedl...!
            To widac po tym, ze Bog odebral mu rozum...! :-((
            A... ;-))
      • aaugustw Re: Wróciłam........................ 11.04.07, 22:21
        magtomal napisała:

        > > havana06 napisała:
        > > Jakieś tu przpychanki trwają .Nie bardzo wiem o co.
        >
        > My chyba też nie wiemy..
        __________________________________________________________.
        Havana06, to ze "My-Magtomal" nie wiedza, wcale nie znaczy,
        ze "ja-august" nie kumam...!
        A... ;-))
        Ps. Ciesze sie, ze jestes...! - (ostrzegalem!) ;-))
        • havana06 Re: Wróciłam........................ 11.04.07, 22:41
          Cieszę się, że mam odpowiedź na swojego posta.Nawet te "przepychanki'-jednak
          były-przestały mnie obchodzić.
          Dziękuję Wam wszystkim z osobna i razem, że odpowiedzieliście na mój krótki
          anons.
          Auguście, nie zawsze się z Tobą zgadzam jednaak milo mi , że się odezwałeś!.
          Co, tu dużo mówić...w tej Skandynawii tylko mi Was brakowało.
          Wszystkich Was pozdrawiam serdecznie!
          • addicted11 Re: Wróciłam........................ 12.04.07, 00:23
            co tu dużo mówić...w tej Skandynawii tylko mi Was brakowało.
            > Wszystkich Was pozdrawiam serdecznie


            pracowalas na paltformie wiertniczej?
            podobno ciezka praca,

            nie to co w reichu na fakturach.
            • aaugustw Re: Wróciłam, ale czy na ziemie...!? ;-)) 12.04.07, 11:00
              addicted11 napisał:
              > pracowalas na paltformie wiertniczej? podobno ciezka praca,
              >
              > nie to co w reichu na fakturach.
              ______________________________________.
              Mowie za siebie i za "reich"
              (kazda zbieznosc i podobienstwo uzytych nazw jest przypadkowa
              i nie ma nic wspolnego z moja wypowiedzia...!) ;-))
              Addi, "Reich", nie bylby reich, gdyby w nim dominowaly faktury.
              Co do mnie, nie wiem czy chcialbys przejsc te sama droge krzyzowa,
              jaka ja przeszedlem w "Reichu", (jako ambitny wtedy alkoholik,
              z dwojka dzieci i zona na karku)...!
              Zaczynalem od, tzw. zera, od najnizszego poziomu, jako fizyczny..!
              Dopiero wraz z rozpoczeciem mojego trzezwienia, zaczely sie zmieniac
              moje "poziomy" nie tylko w pracy, ale takze w rodzinie i w spoleczenstwie...
              A...
              • magtomal Re: Wróciłam, ale czy na ziemie...!? ;-)) 12.04.07, 12:19
                aaugustw napisał:

                > Co do mnie, nie wiem czy chcialbys przejsc te sama droge krzyzowa,
                > jaka ja przeszedlem w "Reichu", (jako ambitny wtedy alkoholik,
                > z dwojka dzieci i zona na karku)...!

                Powiedziałabym, że to Twoja Żona miała Ciebie- alkoholika - "na karku" - a nie
                Ty ją. Ta Twoja wypowiedź to kolejny obrazek, jak traktujesz swoją żonę. Smutne.
                • aaugustw Re: Wróciłam, ale czy na ziemie...!? ;-)) 13.04.07, 11:53
                  Uciekla mi koncowka tego watku...! :-((
                  Zanim pojade na basen, szybko postaram sie odpisac...!
                  _____________________________________________________.
                  magtomal napisała:

                  > > aaugustw napisał:
                  > > Co do mnie, nie wiem czy chcialbys przejsc te sama droge krzyzowa,
                  > > jaka ja przeszedlem w "Reichu", (jako ambitny wtedy alkoholik,
                  > > z dwojka dzieci i zona na karku)...!
                  >
                  > Powiedziałabym, że to Twoja Żona miała Ciebie- alkoholika - "na karku" -
                  a nie Ty ją. Ta Twoja wypowiedź to kolejny obrazek, jak traktujesz swoją
                  żonę. Smutne
                  ________________________________________________________________________.
                  Magtomal, Ty bys sie cieszyla, gdyby tak bylo...! ;-))
                  Wtedy mialabys kogos, kto podziela Twoj los...! :-((
                  Wyobraz sobie, ze po przybyciu zony z dziecmi moja przerwa w pracy
                  trwala jeszcze tylko 2 tygodnie, potem caly juz czas (z przerwa
                  na terapie), ja bylem tym, ktory byl nie tylko odpowiedzialny
                  za kase, ale ktory te kase "robil" i przynosil do domu...! ;-))
                  Od samego poczatku, po dzien dzisiejszy na tej osi wspolrzednych
                  jest to wykres liniowy, pnacy sie stale do gory, z lewej strony,
                  na strone PRAWA ... - dzieki terapii i AA...!
                  A... ;-))
              • addicted11 Re: Wróciłam, ale czy na ziemie...!? ;-)) 12.04.07, 13:11
                Zaczynalem od, tzw. zera, od najnizszego poziomu, jako fizyczny..!
                > Dopiero wraz z rozpoczeciem mojego trzezwienia, zaczely sie zmieniac
                > moje "poziomy" nie tylko w pracy, ale takze w rodzinie i w spoleczenstwie...
                > A...


                zamiast kopac rowy to walisz nasypy?

                sorry taki zart:)
                • aaugustw Re: Wróciłam, ale czy na ziemie...!? ;-)) 13.04.07, 12:02
                  addicted11 napisał:

                  > zamiast kopac rowy to walisz nasypy?
                  _____________________________________.
                  Tam gdzie rowy, tam i nasypy...! ;-))
                  A...
          • aaugustw Re: Wróciłam........................ 12.04.07, 10:42
            havana06 napisała:
            > Auguście, nie zawsze się z Tobą zgadzam jednaak milo mi , że się odezwałeś!.
            > Co, tu dużo mówić...w tej Skandynawii tylko mi Was brakowało.
            ______________________________________________________________.
            Gdybys napisala inaczej powiedzialbym, ze klamiesz w zywe oczy! ;-))
            Po takim okresie Twojej abstynencji nie mozesz sie ze wszystkim
            ze mna zgadzac, bo po prostu do Ciebie nie wszystkie prawdy juz
            potrafia dotrzec...
            Ja w swojej poczatkowej fazie trzezwienia (ok. 2 lata), przeklinalem
            terapetow gorzej, jak ś.p. Eska, a potem jeszcze wspolbratymcow w AA.

            (Ty przede mna juz nie uciekniesz, nawet gdybys wywedrowala na "biale
            niedzwiedzie").
            Pozdrawiam:
            A... ;-))
            • finlandia07 Re: Wróciłam........................ 12.04.07, 11:14
              Hej,to milo,a czy tak "cieplej"Havanie nie bylo troszke przyzimno w tej
              Skandnawii?
              Ponoc tam dlugo ciemno iszaro,a ludzie pija i pija,majac przy tym depresje.
              Jak Ty to widzialas?
              • aaugustw Re: Wróciłam........................ 12.04.07, 11:22
                finlandia07 napisał:
                > ...w tej Skandnawii
                > Ponoc tam dlugo ciemno iszaro,a ludzie pija i pija,majac przy tym depresje.
                > Jak Ty to widzialas?
                _____________________.
                Wogole. Ciemno bylo..!
                A...
                • finlandia07 Re: Wróciłam........................ 12.04.07, 14:14
                  Ja myslalem ze Havana to kobieta,a tu odpowiada Wielki August.
                  Jak ciemno ,to tak chyba, musi ,bylo..
                  Tylko jesli moge jeszcze zapytac;w jakim w(ogole)?
                  • aaugustw Re: Wróciłam........................ 13.04.07, 12:04
                    finlandia07 napisał:
                    > Ja myslalem ze Havana to kobieta,a tu odpowiada Wielki August.
                    > Jak ciemno ,to tak chyba, musi ,bylo..
                    _______________________________________________.
                    Oj tak, ciemno, ciemno...! :-((
                    A... ;-))
                    Ps. W czym on niby (wg. Ciebie) taki wielki...!?
                    • finlandia07 Re: Wróciłam........................ 13.04.07, 19:49
                      aaugustw napisał:


                      > Ps. W czym on niby (wg. Ciebie) taki wielki...!?

                      Widzisz,on chyba tak siebie kreuje i odbiera.
                      Wielki,wszechwiedzacy,nieomylny,"pokorny". Ideal w calej okazalosci.
                      Tylko pozazdroscic...
                      • aaugustw Re: Tylko do Finlandii i zaraz z powrotem... ;-)) 18.04.07, 18:26
                        finlandia07 napisał:
                        > Widzisz,on chyba tak siebie kreuje i odbiera.
                        > Wielki,wszechwiedzacy,nieomylny,"pokorny". Ideal w calej okazalosci.
                        > Tylko pozazdroscic...
                        ______________________________________________.
                        Finlandia07, wybacz ale musze Ci to powiedziec;
                        Jak ja czytam w tekscie doroslego, trzezwiejacego
                        mezczyzny slowo "chyba", to widze przed oczyma
                        niezdecydowana panienke, taka Addicke...
                        A... ;-))
                        • finlandia07 Re: Tylko do Finlandii i zaraz z powrotem... ;-)) 18.04.07, 20:19
                          aaugustw napisał:

                          > finlandia07 napisał:
                          > > Widzisz,on chyba tak siebie kreuje i odbiera.
                          > > Wielki,wszechwiedzacy,nieomylny,"pokorny". Ideal w calej okazalosci.
                          > > Tylko pozazdroscic...
                          > ______________________________________________.
                          > Finlandia07, wybacz ale musze Ci to powiedziec;
                          > Jak ja czytam w tekscie doroslego, trzezwiejacego
                          > mezczyzny slowo "chyba", to widze przed oczyma
                          > niezdecydowana panienke, taka Addicke...
                          > A... ;-))
                          Po pierwsze,wybaczam!(ale jestam wspanialomyslny...)
                          Drugie:co masz przeciw slowu "chyba"?
                          Gdybym byl pewny na kogo sie kreujesz,nie uzylbym tego slowa.A tak tylko Ty
                          wiesz?-))))
                        • addicted11 Re: Tylko do Finlandii i zaraz z powrotem... ;-)) 18.04.07, 21:32
                          Wolny, spaliłeś go, odpowiadając na mój post:))

                          chyba tak, bedziesz za to Cortona w piekle sie smazyc:)


                          i perla:
                          Finlandia07, wybacz ale musze Ci to powiedziec;
                          > Jak ja czytam w tekscie doroslego, trzezwiejacego
                          > mezczyzny slowo "chyba", to widze przed oczyma
                          > niezdecydowana panienke, taka Addicke...
                          > A... ;-))


                          nie ma miejsca na chyba, chyba to sie ku.. na barierze a tu nie ma zadnych
                          chyba, plug do plegarow, uprzaz i orzesz, orzesz chlopie bo pola kawal do
                          przeorania!!!
                          rolnik nie mysli, rolnik robi.


            • e4ska Idiota 12.04.07, 12:25
              "Ja w swojej poczatkowej fazie trzezwienia (ok. 2 lata), przeklinalem
              > terapetow gorzej, jak ś.p. Eska, a potem jeszcze wspolbratymcow w AA".

              po pierwsze: byłeś i jesteś głupi. I nie kłam, że przeklinałeś... nie było cię
              stać na krytycyzm.

              po drugie: nie przeklinam terapeutów - widzę ich błędy, które odbijają się na
              życiu alkoholików. Osobiście dla mnie terapeuci nic nie znaczą - to obcy dla
              mnie świat. Natomiast pieniądze, które państwo wydaje na takich "specjalistów",
              uważam za istotne.

              po trzecie: nie jestem ś.p. - a pisanie na forum obok nieuka i kryminalisty
              augusta nie ciekawi mnie w tej chwili. Jak będę miała ochotę, to sobie popiszę,
              teraz mam co innego do roboty.
              • aaugustw Eska - 12 dnia zmartwychwstala... 13.04.07, 12:00
                e4ska napisała:
                > po pierwsze: byłeś i jesteś głupi...
                - - - - - - - - - - - -
                Ale ja jestem trzezwy...! ;-))
                ______________________________________.
                e4ska napisała dalej:
                > po drugie: nie przeklinam terapeutów - widzę ich błędy, które odbijają się na
                > życiu alkoholików....
                - - - - - - - - -
                A coz Ty Eska mozesz na ten temat wiedziec.
                Zacznij najpierw trzezwiec, potem pogadamy...!
                __________________________________________.
                e4ska napisała dalej:
                > po trzecie: nie jestem ś.p. - a pisanie na forum obok nieuka i kryminalisty
                > augusta nie ciekawi mnie w tej chwili. Jak będę miała ochotę, to sobie
                popiszę, teraz mam co innego do roboty.
                - - - - - -
                No to ciao...! ;-))
                A... ;-))
                Ps. Rob tak, zebys nie byla "ś.p."
                • e4ska Re: Eska - 12 dnia zmartwychwstala... 13.04.07, 13:10
                  Jakiego 12 dnia - dwa dni przerwy w postowaniu... Skąd się wzięły tobie 12 dni?
                  Ja wiem: oto w swej nieskończenie doskonalącej się wyobraźni, podpuszczony
                  kpiarskim postem Deo, zobaczyłeś oczyma wyobraźni Eskę pijaną, w ciągu, w
                  upadku, może płaczącą jak bodajże Pippi, że się napiła...

                  Wziąłeś pragnienie za rzeczywistość - bo jakże alkoholik bez pomocy terapeutów i
                  AA - nie pije i jest zadowolony z siebie? Czytam oto - pobieżnie, nie wszystko,
                  ale jednak - gorycze ludzi, którzy w trzeźwości swojej nie potrafią się znaleźć
                  - a to do im w gronie towarzyszy miłych źle, bo przyjaciele mogą wypić, a osoba
                  nie może... a to ich ciągnie do butelki.... a to muszą z imprezy wychodzić, bo
                  nikogo nie interesują rewelacje wyniesione z pogłębionych terapii. Nie mają
                  osoby tematu do rozmowy. Nic ich w świecie nie interesuje poza własnym wydumanym
                  trzeźwieniem. Żadnych pasji autentycznych. Żale i złości. Najchętniej poszliby
                  do psychiatryka, żeby tam w błocie i prochu pełzać przed przepisywaczem piguł i
                  elektrowstrząsów. Albo na mityng do więzienia, gdzie bez przeszkód można
                  skazanym podtykać pod nos rzekomy swój palec boży. Że niby pan bóg wlał pijakowi
                  do gardła gorzałę, posadził za kierownicą, następnie rozjechał kobitkę na równej
                  drodze, żeby ją sobie uczynic zakonną oblubienicą, dzięki czemu na świecie
                  produkowane jest dobro i szlachetność, z którego garściami czerpią
                  niepelnosprawne dzieci.

                  Co prawda logika boska jest pokręcona - o czym pięknie pisał m.in. autor
                  Igraszek z diabłem - ale ja wolę od logiki niebieskiej trzymać się z daleka. Jak
                  i od mistrzów banialuk aowskich czy terapeutycznego gaworzenia...

                  Jest wiosna cudna - do wyboru - kosy, szpaki i skowronki - a ludzie chętni do
                  rozmów i zwierzeń... szczerych, a nie fałszywych, odmierzanych zegarkiem i kasą.

                  W domu moim rodzinnym kończą kwitnąć żonkile... i zobaczę za parę dni swoje
                  strony dziecinne - to jest dla mnie radość - że gorzkie wspomnienia poszły
                  precz, a radość - została i trwa.

                  a wódki, piwa i wina -poza mną... Jest tak, jak w latach szczenięcych - ta sama
                  ochota do radości - i prostowanie pleców, gdy niesiemy wielkie ciężary.
                  • aaugustw Re: Eska - 12 dnia zmartwychwstala... 13.04.07, 18:43
                    e4ska napisała:
                    > Jakiego 12 dnia - dwa dni przerwy w postowaniu...
                    Skąd się wzięły tobie 12 dni?
                    - - - - - - - -
                    Liczylem od Swiat, ale widac nie zauwazylem wszystkich Twoich maili...! :-(
                    ______________________________________________________________________.
                    e4ska napisała dalej:
                    > Ja wiem: ...zobaczyłeś oczyma wyobraźni Eskę pijaną, w ciągu, w
                    > upadku, może płaczącą..., że się napiła...
                    - - - - - - -
                    Eska, nie czyn sie taka wazna... - Twoja pijacka abstynencja nie jest
                    zadnym czynem bohaterskim, lecz zwyczajnym dopasowywaniem sie do
                    trzezwego spoleczenstwa, a jezeli zapijesz tez mi to bedzie "ryba"...!
                    _____________________________________________________________________.
                    e4ska napisała dalej:
                    > Wziąłeś pragnienie za rzeczywistość - bo jakże alkoholik bez pomocy
                    terapeutów i AA - nie pije...
                    - - - - - - - -
                    Eska, ile razy mam Tobie mowic, ze z Ciebie zaden alkoholik, tylko
                    zwyczajny pijak... - Alkoholik nie potrafi sobie sam pomoc, bez
                    drugiego alkoholika...! (a tylko to tutaj tez nie jest realnym trzezwieniem).
                    _______________________________________________________________.
                    e4ska napisała dalej:
                    > ...Czytam oto - pobieżnie, nie wszystko...
                    - - - - - - - -
                    Najwazniejsze, ze moich nie opuszczasz...! ;-))
                    A...
                    Ps. O maly wlos nie zauwazylbym tamtego watku - do poludnia, w ktorym
                    napisalas cos do mnie, (juz nie wiem o co szlo - w saunie wyparowaly mi
                    resztki tych dwoch komorek);-)) ale Ty mi go przypomnialas...! - Dla
                    mnie to dowod, ze ze jestem Twoim ulubionym autorem - Dziekuje...! ;-))
                    • donella Re: Znów jestem........ 18.04.07, 17:12
                      i bardzo Wam dziękuję za tak szeroki(czy duży ) odzew.
                      Nie mogłam wcześniej odpisać, ponieważ zepsuł mi się komp. Muszę myśleć o
                      nabyciu nowego- najlepiej drogą darowizny. Mam na to bardzo realną szansę.
                      A w tej Skandynawii na platformie wiertniczej mnie nie chcieli. Za to dość
                      wierciłam dziurę moim dzieciom, aby wróciły do kraju.Mało skutecznie- niestety.
                      Jak już pisałam ten dość długi pobyt pomógł mi przemuyśleć i przewartościować
                      co należało...
                      I , to dobrze Auguście, że nie opuszczasz Swoich , nawet negatywnie
                      nastawionych , interlokutorów.
                      Pozdrawiam.
                      havana
                      • havana06 Re: Znów jestem........ 18.04.07, 17:16
                        I znowu wpadka!!! Ale tej się nie wstydzę- byłam (i jestem zalogowana) u
                        przyjaciółki pod nickiem donelle.
                        Havaną jestem tylko dla was, moich przyjaciół.
                        Pozdrawiam serdecznie.
                        • addicted11 Re: Znów jestem........ 18.04.07, 17:26
                          jak tak kiedys spalilem sobie nick Wolny

                          utworzylem go specjalnie na forum liberalne a raz a to ci pech z niego puscilem
                          wiadomosc tutaj
                          potem zaczeli mnie z tej ksywki ostro rozliczac i szukac ukrytych znaczen:)
                          • cortona Re: Znów jestem........ 18.04.07, 18:10
                            Wolny, spaliłeś go, odpowiadając na mój post:))
                          • aaugustw Re: Znów jestem........ 18.04.07, 18:36
                            addicted11 napisał:
                            > jak tak kiedys spalilem sobie nick Wolny
                            > utworzylem go specjalnie na forum liberalne a raz a to ci pech z niego
                            puscilem wiadomosc tutaj potem zaczeli mnie z tej ksywki ostro rozliczac i
                            szukac ukrytych znaczen:)
                            _____________________________________.
                            Bo i ksywka probowales nas oklamac...!
                            A...
                        • aaugustw Re: Znów jestem........ 18.04.07, 18:30
                          havana06 napisała:
                          > I znowu wpadka!!! Ale tej się nie wstydzę- byłam (i jestem zalogowana) u
                          > przyjaciółki pod nickiem donelle.
                          > Havaną jestem tylko dla was, moich przyjaciół.
                          > Pozdrawiam serdecznie.
                          _______________________________________________.
                          Ladny nick...!
                          A...
                      • aaugustw Re: Znów jestem........ 18.04.07, 18:28
                        donella napisała:
                        > i bardzo Wam dziękuję za tak szeroki(czy duży ) odzew.
                        > Nie mogłam wcześniej odpisać, ponieważ zepsuł mi się komp. Muszę myśleć o
                        > nabyciu nowego- najlepiej drogą darowizny. Mam na to bardzo realną szansę.
                        > A w tej Skandynawii na platformie wiertniczej mnie nie chcieli. Za to dość
                        > wierciłam dziurę moim dzieciom, aby wróciły do kraju.Mało skutecznie-
                        niestety.
                        > Jak już pisałam ten dość długi pobyt pomógł mi przemuyśleć i przewartościować
                        > co należało...
                        > I , to dobrze Auguście, że nie opuszczasz Swoich , nawet negatywnie
                        > nastawionych , interlokutorów.
                        > Pozdrawiam.
                        > havana
                        ____________________________________________________.
                        Cala przyjemnosc po mojej stronie...!
                        Po prostu BADZ...! ;-))
                        I ja pozdrawiam:
                        A... ;-))
                        • havana06 Re: Znów jestem........ 18.04.07, 21:27
                          Pewnie, że będę z Wami-a właściwie z nami, nawet gdybyście nie zrugali.
                          Uważam siebie za osobę wielce niedoskonałą, prawie zakompleksioną. Oczekuję od
                          Was pomocy w postaci zrozumienia. Doczekałam się.To , dla mnie wielkie wsparcie.
                          Mój nick, z którego nie chcę zrezygnować (havana) wynika z sympatii dla Kuby,
                          bardzo pięknego kraju i jakże biednego.Ponad wszystko, jednak uwielbiam - od
                          bardzo dawna- muzykę latynoską.Kochałam ją jeszcze wtedy , kiedy nikt jej nie
                          cenił i słuchanie tej muzyki było uważane za jakieś fo pas.Dla mnie ta muzyka i
                          jej wykonawcy są wręcz cudem, który mnie osobiście dotknął i oczarował.
                          Ta muzyka mnie cieszy, smuci i bawi kiedy potrzeba. Znam jej historię tak samo
                          jak historię samej Havany. Mam nadzieję, że kiedy, za przeproszeniem, Kuba
                          zostanie wykastrowana piękni jej mieszkańcy odżyją i będą żyć pełniej niż
                          dotychchczas. A, tego , jak żyją można im tylko , nawet teraz zazdrościć (mam
                          pełną relację kolegi, który tam dość długo był)
                          Havańczycy na codzień spożywają alkohol. Widać czynią to umiejętnie, aprrzede
                          wszystkim z wdziekiem.Pewnie to ten cudowny klimat.
                          Dlatego właśnie Skandynawii nie lubię.
                          Dla "ciekawskich" dodam, że alkoholu używają znacznie więcej niż np. Polacy.
                          Tyle, że wyłącznie w weekendy.
                          Pozdrawiam.
                          havana
                          • havana06 Re: Znów jestem........ 18.04.07, 21:51
                            Wracam do Skandynawii. Bywam w jej południowej części.
                            Nawet nie macie pojęcia jak tam piją dzieci (15-18 lat), dla mnie to zgroza i
                            dużo mi to dało do myślenia. Dużo.
                            Rodzice , tych młodych ludzi, mają nieograniczoną tolerancję na wybryki
                            małolatów. A, dzieje się, oj dzieje...
                            Mi, to dało b. dużo do myślenia, które spożykowałam tak, jak przystoi matronie
                            w moim wieku (ludzie, wiek ma 100 lat)!
                            I, pochwalę się jeszcze- nie znam smaku duńskiego alkoholu.
                            Pozdrawiam serdecznie.
                            P.s. nowy komp. mam jak w banku, rower też.
                            Zgrzewkę piwa "Tuborg" mam do oddania. Znajomy córki w tzw. międzyczasie nie
                            odebrał .
                            August, ja Ciebie wcale nie faworyzuję. Gdybyś był kobietą napisałabym, że
                            potrafisz być zrzędliwą starszą panią.
                            Jeszcze raz pozdrawiam.
                            havana
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka