e4ska
05.05.07, 00:24
Słyszałam - czytałam już o tym wydarzeniu - i wciąż trudno mi uwierzyć... Addi
przywołał fakt arcyciekawy - szkoda, że tak niestarannie napisane, ale co tam
- cytujemy:
"pamietam, jk na terapii terapeuta z nieukrywana raoscia opowiadal o jaichstam
osobnikach, co to przeszli w OTTU terapie, a potem wyszli i zapili i po
pijanemu przyszli pod szpital i rzucali kamieniami w okna czy cos tam.
To musial byc tragiczny i zabawny widok- taki rozzalony pijak wali kamieniami
woronowiczowi w szybe, a ten stoi i wzywa psy.
Bo terapeuta najbardziej cieszyl sie z tego, ze tego zula od szyb zgarnely
menty i wywiozly na Kolska.
i smiech "alesmy mu odebrali komfort picia i sie chlop zemscic przyszedl i o
ma co cchaial".
nie wiem, czy terapeuta był trzeźwy... jeśli pijak przyszedł na terapię, to
przecież komfortu picia dawno nie miał! Ja np. piłam, a komfort dawno diabli
wzięli... co za głupota wmawiać, że alkoholik pije z komfortem... dopóki ma
komfort, to nie ma problemu.
ciekawe, co takiego uczynili pijakom terapeuci renomowanego ośrodka,że
posunęli sie absolwenci do tak wyrafinowanej metody protestu?
ciekawe, do jakiego stopnia spsienia doszedł terapeuta, żeby w tak chamski
sposób ukrywać przyczynę swojej porażki?
wytłumaczcie mi, proszę, znawcy, mędrcy i kapłani - czemu to zdarzenie jest
tak potworne w swej głupocie... no przecież są chyba jakieś granice śmieszności?
Czy ktoś wie, dlaczego poleciały kamienie? co sie naprawdę dzieje - w tych
słynnych ośrodkach publicznej dobroci???