addicted11
08.10.07, 11:05
taka luzna obserwacja...
Na emigracji starych kawalerow i panien dostatek, od jakiegos czasu
zaobserwowalem niesamowita zbieznosc miedzy przyslowiowym starym
kawalerem a podrecznikowym alkoholikiem.
Stary kawaler-ja w centrum swiata, wszyscy maja robic jak ja chce, a
jak nie to trzasniecie drzwiami, narzucanie zdania, bledny wzrok,
owlosiona twarz i dlugie kly.
ostatnie trzy to oczywiscie nie u wszystkich.
dodatkowo wygodnictwo, syndrom krolewicza w walonkach, niesamowicie
wysokie mniemanie o sobie ( moze ukryte niskie, nie wiem).
stara panna to dochodzi jeszcze zlosliwosc, wrednosc, podlosc,
malostkowosc, wyzywanie sie na innych.
zeby nie bylo, ze tak dziele plcie- sa starzy kawalerowie, ktorzy
zachowuja sie jak panny, podzial jest umowny.
u alkoholasow zauwazylem, ze jak trzezwieja to do cech starego
kawalera dochodza cechy starej panny, a jak ktos jest trzezwiejacym
alkoholikiem starym kawalerem typ "stara panna" to nieszczescie
gotowe!