Dodaj do ulubionych

Cukierek z alkoholem

18.10.07, 15:02
Czytam forum i rozne mysli mi sie pojawiaja, czytam o oslawionych cukierkach z alkoholem czy lekarstwach na spirytusie etc. jako wyzwalaczach. Czytam tez protesty i podsmiewywanie sie z zalecajacych (czy stosujacych) abstynencje od tego rodzaju srodkow, i dowody w postaci "zjadlem i nie zapilem". Fajnie, tylko pogratulowac :) Ale tak sobie mysle, ze faktycznie niewielkie dawki alkoholu w czymkolwiek (ale i zapach, widok itd) bardzo czesto są wielkim wyzwalaczem glodu alkoholowego, tutaj kazdy impuls moze uruchomic lawine. MOZE, ale nie musi. Zgadzam sie.
Tak sobie mysle, ze to jest troche tak jak z dietą - kiedy jestesmy na scislej diecie to snią nam sie przerozne potrawy, myslimy o slodkosciach, wygladzie, smaku itd. I zarowno widok tortu na reklamie, jak i zapach dochodzacy z cukierni moze stac sie impulsem do zerwania z dieta, albo powodowac, ze trudniaj ją nam utrzymac. Ale moze byc tez tak, ze przestaje nam to przeszkadzac. I nie ma co krzyczec, ze glupie sa zalecenia nie wystawiania sie na pokusy, bo "ja moge, nic mi sie nie stalo", a wiec obalam calą tą filozofie glupich zalecen. Moze byc tak, a mozna poleciec z lawiną, a caly problem polaga na tym, ze glod alkoholowy zdarza sie jednak u wiekszosci (wszystkich?) alkoholikow (i wyzwalacze sa rozne, a za duzo jest do stracenie, zeby sobie eksperymentowac na wlasnym ciele.
Co o tym myslicie? Ja sie zgadzam, ze nie zawsze ten przykladowy cukierek uruchamia glod, ale tez jestem za tym, by ulatwiac sobie zycie, tj. nie budzic potwora, jesli nie chcemy sie z nim mierzyc ;)
Obserwuj wątek
    • aaugustw Re: Cukierek z alkoholem 18.10.07, 18:22
      trzydziestoletnia napisała:
      > Czytam forum i rozne mysli mi sie pojawiaja, czytam o oslawionych
      cukierkach z alkoholem czy lekarstwach na spirytusie etc....
      > Co o tym myslicie?
      _____________________________________________________________.
      Brak odpowiedzi - pelna aprobata do przytoczonego przez Ciebie
      tekstu...!
      A...
    • ariel48 Re: Cukierek z alkoholem 19.10.07, 08:32
      Joanna :


      Ale moze byc tez tak, ze przestaje nam to przeszkadzac.

      Ano bywa.
      I to też jest faktem.
      Jeżeli alkoholo nie jest Ci potrzebny do niczego , jeżeli
      przewartościowałaś swoje życie - to właśnie tak bywa.
      Dla mnie - NIC NIE JEST JUż WYZWALACZEM
      • deoand Re: Cukierek z alkoholem 19.10.07, 11:24
        jest to tak oczuwiste że aż oczywiście oczywiste o czym
        tylko nie wiedzą nasze forumowe gwiazdy eska ariel mysza i
        czyhający na te damy młody addi i stary janu ...

        eska i ariel czy młodemu gigolo dajecie buzi codziennie
        czy potem buzi z języczkiem a może jeszcze cos ...

        no no

        pzdr deo
        • ariel48 Re: Cukierek z alkoholem 19.10.07, 11:34

          Deo :


          > eska i ariel czy młodemu gigolo dajecie buzi codziennie
          > czy potem buzi z języczkiem a może jeszcze cos ...

          Deo : czy Ty jesteś zazdrosny ? :-)))))

          ************************************************

          To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
          • deoand Re: Cukierek z alkoholem 19.10.07, 11:54
            Nic co ludzkie nie jest mi obce - jesli w mężczyźnie
            całkowicie zaniknie uczucie zazdrości to oznacza , że
            otaczajace go kobiety przestały byc kobietami ...

            Friderick van der Saar
            • myszabrum Re: Cukierek z alkoholem 19.10.07, 13:00
              Deo.

              Rozumiem, że masz poglądy, które uważasz za jedynie słuszne :) Ale sposobem, w
              jaki je wyrażasz, nikogo nie uwiedziesz :-/

              Addi ma aurę młodego buntownika. Janu jest ciepły i męski. Ty... masz
              szowinistyczne teksty o leczeniu babskiego alkoholizmu męską dłonią
              :-o

              Jeśli nie masz obiektywnych zalet, najważniejszą sprawą jest, aby kobieta dobrze
              czuła się w Twoim towarzystwie.

              To, aby czuła się traktowana POWAŻNIE, jest absolutnym minimum. Dobrze też, gdy
              czuje, że wzbudza sympatię itp. duperele ;)

              Wiem, że nie ma ludzi cynicznych, kropka. I Twój cynizm, seksizm oraz potrzeba
              obnoszenia się z nimi zapewne też z czegoś wynikają.

              Ale - jeśli faktycznie jesteś zazdrosny ;) - zważ, ze strzelasz sobie w stopę :)



              • baasil Re: Cukierek z alkoholem 19.10.07, 13:55
                myślę,że jest to kwestia owego osławionego uwolnienia się od
                jakiejkolwiek substancji,powodująca ,że nic nie jest w stanie
                spowodować jej zażycia.Mój alkoholizm to już nie jest przymus
                niepicia z racji choroby,tylko styl życia z wyboru jaki mi odpowiada
                i właśnie uwolnienia się.(zdaża mi się zjeść cukierka z
                alkoholem,torta na spircie,używam amola-choć zawiera 80% alkoholu-
                nie powoduje to odmiennych stanów świadomości-po prostu jestem
                łasuchem.aczkolwiek lody z alkoholem odstawiłem,bo pływały w
                spirytusie.trzeba chyba znać siebie,by wiedzieć,co można ,a czego
                unikać).A poza tym każdy ma inaczej i to co ja odczuwam to tylko
                moje,u innych nie musi działać)
                Piłem - nie piję,paliłem - nie palę(choć lubię zapach,czy jak kto
                woli smród dymu-szczególnie fajki),jadłem mięso - nie jem(choć byłem
                golonko-kaszanko-shabo-itp.-szaszłykożercą),piłem hektolitry kawy -
                nie piję(chyba,ze zbożóweczkę z ziołami),piłem pepsi,colę i inne
                sztuczne świństwa - teraz mineralka,wierzyłem w katolickiego Pana
                Boga - dziś jest to zupełnie inne pojmowanie,itd.,itp. uwolniłem
                się...
                ale to ja tak mam,broń boże nie namawiam...
                aha - jedna sytuacja na odwrót,kiedyś nie jeżdziłem rowerem ,teraz
                lubie i jeżdżę.
                • e4ska Re: Cukierek z alkoholem 19.10.07, 14:18
                  Heh, Bazylu... mnie sie tak porobiło, ze jak widzę gościa dziarsko pedałującego
                  - wołam w duchu - witaj, bracie pijaku!

                  a zasada bycia na terapii i korzytania z niej jest jedna i podstawowa: jakżeś
                  się zdecydował na nauki, to je pilnie wchłaniaj. Nie każą sie perfumować - nie
                  perfumuj sie. Kieliszki na śmietnik! - na śmietnik!!! Ze szwagrem kontakty
                  zerwać? - zerwać, bo pije!!! nie dyskutuj z treserem, boś głupi. Podwójnie głupi
                  - po pierwsze - pijesz, po drugie - uczysz sie czegoś, co sam powinienes wiedzieć.

                  niejeden, tak jak ty, Bazyl, może sobie cukiereczka schrupać - ale większość
                  leczonych nie ma do tego prawa... nigdy. Samonapędzające się proroctwo jest
                  udowodnione - i to nie przez terapeutów uzależnień. Przez prawdziwych ludzi nauki.

                  Ja na terapie nie poszłam, więc mnie szampan nie zabije. A lodów w spirytusie
                  pływających też bym nie ruszyła...

                  Ciekawe - czemu jedni wiedzą, co robić, żeby się na głód nie złapać, a drudzy
                  muszą ślepo wykonywać rozkazy... Takie jest... dlaczego? nie wiem.
                  • deoand Re: Cukierek z alkoholem 19.10.07, 14:32
                    Eska a jakim cudem stałas sie alkoholiczka - degeneratką i
                    mąz musiał ciągnąc ciebie za włosy na terapie ...

                    a może użył opisywanego przeze mnie sposobu , który widac
                    podziałal na kobiete , że nie pijesz ?????

                    no ciekawe ....

                    deo
                    • e4ska Re: Cukierek z alkoholem 19.10.07, 15:04
                      Jakbyś tyle lat pił i pił, też byś został alkoholikiem - organizm nie chciał
                      innej energii, tylko tej z procentów. Samodestrukcja nie jest procesem umysłu -
                      to choroba trzewi - a umysł jedynym ratunkiem. Trzeba mu zaufać - i hamować
                      ciemne żądze.

                      ...A mąż mój ciągnął Eskę po śniegach i słotach, wicher huczał wściekle,
                      latarnie skośnym buchały światłem, łachmany me łopotały jak proporce diabelskie,
                      robactwo mnie żarło okrutne, a gawiedź pluła na pijaczkę, niejeden to i z kopa,
                      i nożem - a gdy tak pohańbioną, ledwie żywą ze strachu i wstydu zamiast pod
                      pręgierz - do ośrodka zawleczono, tam mi przywrócił moją prawość zniebaześlny
                      dobroczyńca... zrozumiał... cacy cacy... i odbudował jak naród swoją stolicę. Z
                      pałacem kultury i starówką. Jak wszystko, to wszystko.

                      Tak było i nigdy se tego nie zapomnę.
                      • deoand Re: Cukierek z alkoholem 19.10.07, 15:58
                        i to samo " samodzielne myslenie " doprowadzi naszego powoli
                        przejrzewającego " smarka " o wiadomym nicku do dokładnie tego
                        samego co ciebie eska ... do alkoholizmu ...
                        tyle tylko , ze jego nie bedzie mial kto zawlec do
                        ośrodka ...

                        wredna jestes eska ... ja akoholiczka toon młody też niech
                        będzie ...fala ...

                        mysza zadałem pytanie .. chyba o ciebie chodziło ...
                        ale moge się mylic sorry ...

                        ty masz męza alkoholika i dzieci DDA czy nie ???

                        czy akurat to ty pijesz ... w tym wypadku rozumiem twoja
                        fascynacje alkoholikiem w tym pierwszym ...

                        jak tu mozna cokolwiek dobrego powiedziec o umysle kobiety

                        ale róznych P.B. ma stołowników i stołowniczki

                        pzdr deo

                        najbardziej wyważona wypowiedź założycielki tematu ale
                        szacownym damom tez sie nie podoba sic ??????
                        • deoand Re: Cukierek z alkoholem 19.10.07, 16:01
                          Samodestrukcja nie jest procesem umysłu -
                          to choroba trzewi -

                          eska .. a debilizm równiez nie jest chorobą umysłu tylko
                          kiszki stolcowej !!!!

                          bo macicy to by mozna juz dyskutować !!!

                          deo
                          • myszabrum Re: Cukierek z alkoholem 19.10.07, 16:28
                            Nie ma to jak uwodzicielski dżentelmen ;))

                            <:3)~~ brrrum :)
                        • ariel48 Re: Cukierek z alkoholem 19.10.07, 16:14
                          Deo :


                          > jak tu mozna cokolwiek dobrego powiedziec o umysle kobiety

                          Jakiś czas temu - wściekłabym się na Twoje pisanie , Deo.
                          Teraz tylko się śmieję ... :-)))



                          ************************************************

                          To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
                        • myszabrum Re: Cukierek z alkoholem 19.10.07, 16:38
                          Deo :)

                          Jestem alkoholiczką. Nie mam dzieci.

                          Mam też skłonność do alkoholików, fakt ;)) Od 10 lat mieszkam z takowym i
                          przeżyłam 7 lat pięknej miłości. Nie żałuję.

                          Bo alkoholik jak każdy inny człowiek może być inteligentny albo nie :) Kochający
                          lub nie. Utalentowany lub przeciwnie :)

                          Fakt, że nałóg sprzyja degeneracji, ale to nie jest wyłączny wyznacznik wartości
                          człowieka :). Naprawdę.

                          Nie jest też prawdą, że jest to choroba nieuchronnie postępująca, że ZAWSZE
                          pozbawia wyższych uczuć i prowadzi prostą drogą na śmietnik.

                          To tylko jeden z wymiarów tego, kim jesteśmy.

                          Nudziarz będzie nudziarzem i po pijaku, i na trzeźwo (można dyskutować, kiedy
                          bardziej :P)

                          A cham będzie chamem nawet, gdy 10 lat "trzeźwieje" :) (najwyżej zyska większą
                          kontrolę impulsów ;))

                          A Malcolm Lowry będzie Malcolmem Lowry :)...

                          Dobrze jest przestać pić. Zatrzymać się na ścieżce do najbardziej tu
                          prawdopodobnej samozagłady.

                          Ale nie zawsze gra jest warta świeczki. I nie zawsze rozwiązuje to wszystkie
                          problemy.

                          • aaugustw Re: Cukierek z alkoholem 19.10.07, 17:11
                            myszabrum napisała:
                            > A Malcolm Lowry będzie Malcolmem Lowry :)...
                            _______________________________________.
                            A myszy zawsze beda myszami...! :-(
                            A... ;-)

                      • ariel48 Re: Cukierek z alkoholem 19.10.07, 16:21


                        > ...A mąż mój ciągnął Eskę po śniegach i słotach, wicher huczał wściekle,
                        > latarnie skośnym buchały światłem, łachmany me łopotały jak proporce diabelskie
                        > ,
                        > robactwo mnie żarło okrutne, a gawiedź pluła na pijaczkę, niejeden to i z kopa
                        > ,
                        > i nożem - a gdy tak pohańbioną, ledwie żywą ze strachu i wstydu zamiast pod
                        > pręgierz - do ośrodka zawleczono, tam mi przywrócił moją prawość zniebaześlny
                        > dobroczyńca... zrozumiał... cacy cacy... i odbudował jak naród swoją stolicę.
                        > Z
                        > pałacem kultury i starówką. Jak wszystko, to wszystko.



                        Matko święta.Popłakałam się . : - ))))
                        Będzie mi się śniło , jak nic.
                        Deo ... czy taki sen - to głód alkoholowy ?


                        > Tak było i nigdy se tego nie zapomnę.

                        Serdecznie współczuję .
                        To się nadaje na scenariusz filmu.






                        ************************************************

                        To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
                        • deoand Re: Cukierek z alkoholem 19.10.07, 17:02
                          Jesli jesteś alkoholiczka to twoja fascynacja jakimkolwiek
                          alkoholikiem o jakimkolwiek nicku juz teraz mnie nie dziwi

                          a pijącym w szczególności

                          to chyba normalne ... alkoholicy sa z reguły elokwentni a
                          po alkoholu tym bardziej ...

                          to ze zyjesz z alkoholikiem to standart ... alkoholiczki i
                          odwrotnie z reguły wiąza się z alkoholikami i wszystko ok
                          dopoki nie zaczna pic oboje ...

                          a wystarczy popróbowac nieco ... bo to tylko choroba
                          trzewi ... genialne ....

                          to nadaje sie do szafy hepika

                          szczesliwe zycie no to ok ... ale co to znaczy 7 lat z
                          dziesięciu a teraz , którekolwiek pije czy nie ...

                          i to jest róznica w myśleniu współuzależnionego i
                          uzależnionego ... współuzależniony przebywający z
                          alkoholikiem .. nie powie nigdy , ze ten gdy pije to
                          jest wspaniały a alkoholik tak ...

                          pzdr deo

                        • aaugustw Re: Cukierek z alkoholem 19.10.07, 17:08
                          ariel48 napisała:
                          > ... czy taki sen - to głód alkoholowy ?
                          ________________________________________.
                          Wedlug Freuda to niewyzycie seksualne...!
                          A...
                  • aaugustw Re: Cukierek z alkoholem 19.10.07, 17:05
                    e4ska napisała:
                    > Ciekawe - czemu jedni wiedzą, co robić, żeby się na głód nie
                    złapać, a drudzy muszą ślepo wykonywać rozkazy... Takie jest...
                    dlaczego? nie wiem.
                    ______________________________________________________________.
                    I nigdy wiedziec nie bedziesz... - Eska...!
                    A... ;-))
    • tenjaras Re: Cukierek z alkoholem 20.10.07, 18:03
      mi anyż, mięta i alkohol psuje smak, dlatego nie jadam i nie piję
      produktów o takich walorach smakowych
      • trzydziestoletnia Re: Cukierek z alkoholem 21.10.07, 19:38
        Nie lubisz mięty? :) Ja lubie. A alkohol lubię w postaci cukierkow wlasnie, albo rum do herbaty czy lodow. Inaczej nie uzywam.
        • aaugustw Re: Cukierek z alkoholem 21.10.07, 19:45
          trzydziestoletnia napisała:
          > ... alkohol lubię w postaci cukierkow wlasnie,
          albo rum do herbaty czy lodow. Inaczej nie uzywam.
          _________________________________________________.
          W tym wieku ma sie juz tak - niestety...! :-((
          A... ;-))
          • trzydziestoletnia Re: Cukierek z alkoholem 22.10.07, 18:06
            aaugustw napisał:

            > trzydziestoletnia napisała:
            > >albo rum do herbaty (..)
            > _________________________________________________.
            > W tym wieku ma sie juz tak - niestety...! :-((
            > A... ;-))

            Auguscie, Ty mi tu nie dogryzaj z wiekiem, tylko powiedz co bedzie za lat 15 ;) Alkohol do moczenia nóg?
            • aaugustw Re: Cukierek z alkoholem 22.10.07, 19:31
              trzydziestoletnia napisała:
              > Auguscie, Ty mi tu nie dogryzaj z wiekiem, tylko powiedz co bedzie
              za lat 15 ;) Alkohol do moczenia nóg?
              ____________________________________.
              Ja nie do wieku dogryzalem, lecz do
              Twojej pamieci... - Zapomnialas w swoim
              kolejnym poscie o tym o czym pisalas na
              samym poczatku... - Brak konsekwencji ! ;-))
              A to, czy za 15 lat bedzie alkohol komu
              sluzyl do moczenia nog, tego ja nie wiem...!
              Ale wiem, ze jezeli juz ktos zacznie sie moczyc,
              to nie tylko nogi ucierpia...
              A... ;-))
              • trzydziestoletnia Re: Cukierek z alkoholem 25.10.07, 17:11
                aaugustw napisał:
                > (..)Zapomnialas w swoim
                > kolejnym poscie o tym o czym pisalas na
                > samym poczatku... - Brak konsekwencji ! ;-))

                Etam, nie zapomnialam Cfaniaku ;)
                Pisalam, ze cukierki z alkoholem moga byc wyzwalaczem ciagu i pisalam, ze ja lubie takie cukierki. Ale mnie nie szkodza, bo nie jestem uzalezniona. Ot i cala moja "demencja" :)
                • aaugustw Re: Cukierek z alkoholem 25.10.07, 19:59
                  trzydziestoletnia napisała (do Augusta):
                  > Etam, nie zapomnialam Cfaniaku ;)
                  > Pisalam, ze cukierki z alkoholem moga byc wyzwalaczem ciagu i
                  pisalam, ze ja lubie takie cukierki. Ale mnie nie szkodza, bo nie
                  jestem uzalezniona. Ot i cala moja "demencja" :)
                  _____________________________________________.
                  Zwracam honor...! ;-))
                  Lubie takie slodkosci, jak Ty - Juz Cie lubie! ;-))
                  A...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka