Dodaj do ulubionych

Proszę o radę i pomoc

21.10.07, 20:33
Bardzo proszę Was o pomoc i radę.
Mój brat (47lat) jest uzależniony od komputera. Rujnuje sobie zycie.
Unika kontaktów z rodzicami, ze mną. Jego małżeństwo praktycznie już
nie istnieje - pod jednym dachem żyją dwie obce sobie osoby. Nie ma
żadnego kontaktu z prawie dorosłymi już dziećmi. Moi rodzice
wreszcie uświadomili sobie że do tej pory usprawiedliwiali to co
robi brat i najwyższa pora to zmienić. Nie mogę dłużej stać z boku i
patrzeć na to co się dzieje. Nie chcę wdawać się w szczegóły , bo
historia do krótkich nie należy. Zarówno rodzice jak i ja rozmawiamy
z nim wskazując mu jego problem, ale on oczywiście wszystko odrzuca.
Wszyscy są źli i winni , on nie. Bardzo chcę mu pomóc, ale nie wiem
od czego zacząć. Gdzie szukać pomocy (mieszkamy na Śląsku). Wiem
już, że my mu nie pomożemy, a on sam tej pomocy szukać nie będzie.
Napiszcie , proszę , co robić.
Obserwuj wątek
    • szacki Re: Proszę o radę i pomoc 21.10.07, 21:42
      a niech siedzi niech gnije przed tym kompem niech jego dzieci stoja
      z boku zdzierajac sobie gardła TATO!!!!! TATO!!!!!! niech gadaja z
      ojcem z kawiarenek internetowych, niech ich swieta trwaja miedzy
      jednym a drugim postem, niech dostaja prezenty od servisco,niech sie
      mijajaj na korytarzu z kowalskim67 i gilesem_fosem, niech zasypiaja
      przy szumie wentylatora, niech cierpia, niech zona zostawi, niech
      włucza sie po terapeutach, niech jego rodzina rozleci sie w strzepy
      bo czemu do ku.. nedzy tylko ja mam cierpiec przez matke
      internautke? www.rodzina.pl ;- (
      • ania2424 Re: Proszę o radę i pomoc 21.10.07, 22:16
        No i po co to napisałeś?? :-((
    • tenjaras Re: Proszę o radę i pomoc 21.10.07, 22:16
      www.siecioholizm.eu/
    • szacki posłuchaj hedonistko 21.10.07, 22:48
      chciałas rady? powiedzialem Ci co masz zrobić
      chcesz wiedziec co zrobic zeby dzieci miały lepszy kontakt z ojcem?
      kup im po laptopie. Nam ojciec kazdemu kupił kompa zeby tylko matka
      nie darła ryja ze ktos rusza jej sprzet. Kupił i odszedł. patrzyłem
      za nim ...szedł w strone reala - realnego życia w rzeczywistosci.

      a my zostalismy i do dzis siedzimy w tym gownie jakim jest
      wirtualnosc ja jescze dodatkowo sie babram w narkomani. eeee szkoda
      gadać mizeria

      szacki
      • anciax Re: posłuchaj hedonistko 21.10.07, 23:45
        Mikołaj, Ty masz juz mózg wyprany? K-urwa, przestań pitolić. Idź lepiej spać.
        Dobranoc
        • szacki Re: posłuchaj hedonistko 22.10.07, 00:19
          w moim mozgu mieszka robak szaleństwa kiedys zeżarł na kolacje moja
          umiejennosc zasypiania ze słownika zniknelo mi wowczas slowo
          dobranoc
          • anciax Re: posłuchaj hedonistko 22.10.07, 00:20
            No to dobry wieczór/noc. Ja nie moge zasnac ;)
      • ania2424 Re: posłuchaj hedonistko 22.10.07, 00:31
        No nie chce mi się z tobą gadać.... Chętnie poczytam kogoś normalnego ...
        • anciax Re: posłuchaj hedonistko 22.10.07, 00:34
          Pocieszę Cię, tu nie ma normalnych osób :)
          • szacki Re: posłuchaj hedonistko 22.10.07, 00:37
            o wypraszam sobie ! ja sie uwazam za super normalnego faceta,
            najnormalniejszego z normalnych no a August czyz on nie jest
            normalny? wrecz podrecznikowo normalny a Janu? ten to ocieka
            normalnoscia Wystarczy tylko spojrzec na myszabrum a nasowa sie nam
            na jezyk tylko jedno slowo - normalnosc

            300% normy
            • anciax Re: posłuchaj hedonistko 22.10.07, 00:40
              nie wywołuj wilka z lasu.
              Ja Ci nie wystarczę?? ;)) mam sobie pojsc ;>
            • janulodz Re: posłuchaj hedonistko 22.10.07, 00:59
              Wypraszam sobie "ocieka". Raczej emanuje, promieniuje, jest przesiąknięty, ale raczej nie nasączony. No może jeszcze wręcz epatuje. Normalnością oczywiście. Nasuwa się samo, Szacki.
              • ania2424 to ja już państwu 22.10.07, 09:39
                DZIEKUJE za występy. Nie tego się spodziewałam. Widzę, że trafiłam pod fatalny
                adres. Chciałam rady i pomocy w ważnej dla mnie sprawie a wy sobie po prostu
                jaja robicie. Miłej zabawy
                i zadowolenia z siebie życzę.
                • e4ska Re: to ja już państwu 22.10.07, 10:18
                  Aniu, mamy za sobą weekend wyborczy i zwyczajne zmęczenie netem...

                  Padały tutaj pytania podobne do twojego - tylko trzeba je odnaleźć, być może
                  uda ci się skontaktować z kimś, kto szukał rady czy otuchy na tymże forum.

                  Takie tam gadki o większej czy mniejszej normalności - ludzi uzależnionych
                  dręczy wiele kompleksów. Dziwnym trafem przekonanie o swojej psychicznej
                  niedyspozycji trafia sie osobom, które korzystają z tzw. profesjonalnej pomocy.
                  Skutek uboczny:)

                  Ze swej strony napiszę - teraz - tyle: twój brat ma rodzinę - żonę, dzieci...
                  czy ktoś z nich zwrócił się do ciebie o pomoc? czy to twoja inicjatywa? czy brat
                  bawi sie w jakąś światową grę, czy raczej wędruje po rozmaitych stronach, być
                  może erotycznych? czy ma jakieś znajomości forumowe, koresponduje z kims itd.

                  Co ty wiesz o uzależnieniu brata? co konkretnego robi, czego szuka? czy on
                  przestał sie interesować najbliższymi, czy może oni nie interesowali sie nim
                  należycie - i komputer zastępuje więzi z żywym człowiekiem?

                  Kiedy wrócę, sprobuję znaleźć stare tematy forumowe o podobnej problematyce. Nie
                  złość sie na wpisy - one wiele wnoszą... pokazują, co odczuwa ktoś, kto ma w
                  swoim domu ołtarzyk z Internetem.

                  pomysł Szackiego, hmmm - (ja bym spróbowała, niech np. żona napisze do męża
                  drogą netową) - uważam za niezły... nie od razu z grubej rury, ale powoli,
                  powoli, od słowa do słowa - jeśli mają sobie cokolwiek do powiedzenia, złapią
                  kontakt... czy oni potrafili w ogóle rozmawiać ze sobą?

                  Pozdrowienia - do następnego wpisu:)
                  • ania2424 dziękuję 22.10.07, 11:15
                    Wreszcie wpis na jaki liczyłam. Twoje mądrze sformułowane pytania dają do
                    myślenia. Przemyślę je i moze lepiej poznam, ten obcy mi do tej pory problem.
                    Teraz znikam. Praca wzywa. Jeszcze raz dzięki.
    • jerzy30 nic nie zrobisz - poza tym 22.10.07, 10:31
      ze zostaw go z tym kompem, niech sie "zachla". Inaczej nie ma szansy
      by zaprzestal.
      A zona niech go odstawi od stolu, loza, kuchni, pralni itp. Niech
      pranie, gotowanie, sprzatanie, sex i te inne rzeczy zapewni mu
      komputer.
      • szacki Re: nic nie zrobisz - poza tym 22.10.07, 10:39
        Nie ma co strzelac foca bo tu nikt nie zrobił sobie jaj. Widze ze
        jak zwykle mi sie oberwało najbardziej ale jak juz Ci powiedzialem
        ja znam ten syf, i wiem jak on wyglada i wiem jak trudno bedzie
        cokolwiek tknac bo moze nigdy juz nie byc normalnie. Wiesz ile
        uzalezniony potrafi dac informatykowi za naprawe kabla ( robocizna
        warta z 7 zeta) - ponad stówe zeby miec to zaraz, natychmiast - wyć
        mi sie chcialo jak myslalem o tej 100, a wiesz jak sie czuje
        czlowiek ktory przyjezdza po miesiacu z budy a matka nawet na niego
        nie spojrzy? no wiesz???????? wiec nie mow ze ktos sobie tutaj robi
        jaja bo nie tylko Ty tu cierpisz i jestes pokrzywdzona. Nie licz tu
        na gotowa recepte bo nikt Ci jej nie da. Gdyby Ci ludzie tutaj
        wiedzieli co robic to by ich juz tu dawno nie było.
        Mikołaj wku..ony od samego rana
        • ania2424 Re: nic nie zrobisz - poza tym 22.10.07, 11:24
          No nareszcie piszesz tak że da się to czytać. Właśnie może dlatego że tak
          świetnie znasz ten "syf" twoje doświadczenia mogłyby komuś pomóc. Wierzę w to że
          czasami nawet złe rzeczy nie przytrafiają się nam przypadkiem. Że po coś one są
          - moze żeby komuś pomóc ?? Niepotrzebnie w Twoich postach tyle złości, agresji
          (wiem, wiem - zaraz oberwę za to co napisałam). Chyba że liczysz na litość -
          jaki to biedny jesteś. O to ci chodzi?? Chyba nie ...
          Nie liczę już chyba na całkowitą normalność, ale choćby mała poprawa mnie
          ucieszy. A co gorsza brat jest informatykiem, więc zna wszystkie myki.
      • ania2424 Re: nic nie zrobisz - poza tym 22.10.07, 11:16
        Rzeczywistość jest okropna - on jest już "zachlany", odstawiony od wszystkiego
        na boczny tor. :((
        • szacki Re: nic nie zrobisz - poza tym 22.10.07, 11:32
          eeeeeeee laska jak on jest informatykiem to wszystko tłumaczy .
          Informatycy nigdy nie sa uzaleznieni oni sa informatyczni i tyle.
          Wycofuje sie i Tobie radze zrobic to samo. i nie myl wiecej
          uzaleznienia z pasją.

          Nie licze na litosc , nie musisz sie mnie bac bo ja Ci mog jedynie
          naskoczyc a Twoj braciszek zaraz mi wyskoczy z ajkims trojanem i
          bede ugotowany. ;- )

          pozdarwiam cieplutko
          MIkołaj
          • jerzy30 ania - w takim razie 22.10.07, 17:15
            komputer za okno - niech sie loguje w piwnicy lub na schodach.
            I odciac od zarcia i spania chyba kompa nie zezre.
            A takze od prania. Mozna tez komputer sprzedac. A w kazdym razie
            wywalic z domu.
            • szacki jerzy spadł z wieży 22.10.07, 19:19
              ten koles nic nie rozumie zamknac go zakneblowac i na złom
          • ania2424 Re: nic nie zrobisz - poza tym 22.10.07, 21:34
            No jednak to juz nie pasja... :((
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka