gocharl
17.11.07, 13:23
Dezyderata jest uznawana za nieoficjalny hymn ruchu AA i Al-Anon
„…Wypowiadaj swoją prawdę jasno i spokojnie i wysłuchaj innych,
nawet tępych i nieświadomych, oni też mają swoją opowieść.….”
Tak więc zastanawiam się nad dyskusjami na tym forum...nie zauważam
tu skutecznych argumentacji w osiągnięciu przekonania innych do tego
co dana osoba chce przekazać...przecież sama słuszność / wg
piszącego / bez umiejętnego wykorzystania technik emocjonalnych w
prowadzeniu argumentacji nie daje żadnego rezultatu w dyskusji...no
chyba,że nie zależy tu nikomu na tym...jeśli tak jest to wracamy na
drzewo...niestety...
Dla mnie ten urywek z Dezyderaty kieruje w stronę tolerancji...a ona
jest podstawą do spokojnej dyskusji...nie posądzam nikogo o unikanie
takiej dyskusji i dlatego zastanawiam się z jakiego powodu jedni
potrafią, a inni nie, uszanować poglądy osób , w przypadku gdy one
nam się nie podobają...jeśli ja jestem inna od osób tu
piszących...jeśli zupełnie się nie zgadzam z tym co tu te osoby
piszą...i jeśli o tym powiem głośno to natychmiast mogę narazić się
na...sami wiecie na co...więc pytam dlaczego ?...dlaczego nie ma tu
wyrozumiałości dla osób o innym zdaniu...kto i komu daje prawo do
oceniania czy ja mam czy nie mam racji ?...wszystko to kojarzy mi
się z brakiem szacunku do drugiego człowieka...a przecież aby
szanować innych wystarczy akceptacja...akceptacja „…nawet tępych i
nieświadomych, oni też mają swoją opowieść.….”
Nie zwracanie uwagi na czyjeś błędy i dziwactwa wypowiadając słowa
krytyki...i tego nauczono mnie w Al.-Anon.
Pozdrawiam serdecznie Gocha