Dodaj do ulubionych

się przedstawię

21.11.07, 14:56
Witam. Jestem alkoholiczką chorą na ChAD. To taka odmiana depresji.
Ta choroba mnie paraliżuje i odbiera nadzieję na "normalne życie",
nawet jeśli wejdę na drogę zdrowienia z nałogu. Tzn. ja na tej
drodze już jestem, utrzymuję abstynencję, uczestniczę w terapii,
odkrywam AA. Wszystko z wielkimi oporami, bo nie potrafię oddzielić
skutków alkoholizmu od skutków ChADu w moim życiu. A raczej za
wszystko co złe winię chorobę (ChAD). Zazdroszczę ludziom, którzy
widzą sens i efekty tzw. "pracy nad sobą", tzn. wyłażenia z nałogu.
Ja mam przekonanie, że i tak mam przechlapane. I to odbiera mi
nadzieję, że "jeszcze będzie przepięknie..."
Tymczasem.
Obserwuj wątek
    • myszabrum Re: się przedstawię 21.11.07, 15:22
      Witaj Sparko,
      napisz coś więcej o sobie.

      Czy Twoi terapeuci od alkoholizmu wiedzą, że masz ChAD? Czy modyfikują jakoś
      swój "przekaz" pod kątem Twoich przypadłości?

      Czy leczysz się na jedno i drugie? Od jak dawna cierpisz na obydwie choroby i
      jak długo nie pijesz? Czy znalazłaś jakąś grupę wsparcia dla podobnych Tobie?

      Zadaję te pytania, bo jestem niepijącą alkoholiczką ze "zwykłą" depresją, mam
      zbliżone odczucia. I w zasadzie trudno mi spotkać kogoś podobnego.
      • sparko11 Re: się przedstawię 22.11.07, 12:15
        Dzięki wszystkim za odzew. Na ChAD leczę się farmakologicznie od
        2003 roku, ale nawroty wciąż mam. Wydaje mi się, że leki tylko
        łagodzą w pewien sposób fazy choroby. Sprawa z alkoholizmem wyszła w
        ubiegłym roku w grudniu. Poszłam z koleżanką towarzysko na spotkanie
        AA i się zaczęło... Nie piłam po spotkaniu 3 miesiące, potem
        zaczęłam wpadać w coraz głębszy dół i wróciłam do picia, co
        skończyło się tym, że wylądowałam w psychiatryku i zdecydowałam się
        tam na terapię zamkniętą, która jednak nie przyniosła wymiernych
        efektów - po trzech tygodniach znów wróciłam do popijania.
        Przerwałam to jednak i teraz leczę się ambulatoryjnie. Za kilka dni
        miną 2 miesiące mojej obecnej abstynencji. Terapeuci oczywiście
        wiedzą, że mam ChAD, ale - podobnie jak lekarze - oddzielają te dwie
        choroby. Wiadomo, że picie zaostrza objawy ChADu, więc jest to dla
        mnie motywacja do leczenia alkoholizmu. Specjaliści potwierdzają
        też, że picie u mnie jest problemem wtórnym wobec ChADu. Jednak,
        żeby robić ze sobą coś sensownego, przejść psychoterapię, która jest
        mi zalecana, muszę rozprawić się z nałogiem. Co do grupy wsparcia -
        nie znalazłam odpowiedniej dla siebie. Z mitingów AA też na razie
        się wycofałam, m.in. dlatego, że czuję się tam nieco wyobcowana.
        Myślę jednak, że kiedyś wrócę do tego, pociąga mnie Program,
        chciałabym się z nim zmierzyć, ale - to chyba na razie nieodpowiedni
        moment. Obecnie tkwię w takiej średniej, ale upierdliwej depresyjce.
        Pustka, bezsens, no i napady wścieklizny podyktowane chęcią
        nawalenia się. I walka ze sobą przed każdą wizytą na terapii. Myślę,
        że dla mnie to dopiero sam początek. Brak akceptacji tego, że jestem
        takim popaprańcem, że inni po prostu żyją, a ja... Szkoda gadać.
    • tenjaras Re: się przedstawię 21.11.07, 18:45
      alkohol, mimo, że może wydawać się inaczej, jest depresantem, każdy
      z nas więc ma doświadczenie z depresją, bardziej lub mniej świadome
      i podjęte w związku z tym jakieś kroki

      fajnie, że próbujesz programu AA, jak łatwo się domyśleć, pionierzy,
      którzy układali i wprowadzali ten Program w życie wiedzieli co i po
      co robią, życzę owocnych odkryć na tej drodze zdrowienia

      biografia Billa W., współzałożyciela AA wiele wyjaśnia w tym
      temacie :-)
    • ariel48 Re: się przedstawię 21.11.07, 19:43
      Cześć , Sparko ....
      Czy jeteś zdiagnozowaną - chorą na CHAD ?
      Z tego , co wiem ... leczenie farmakologiczne może zapobiec nawrotom Twojej
      choroby..
      Często się ponoć zdarza , że przy CHAD - jest również alkohol.
      Zdarza sie również , że depresja alkoholowa mylona jest z CHAD..
      Kto z nas nie miał skrajnych zmian nastroju ...
      Od szalonej eforii ... do stanu przygnębienia..


      ************************************************

      To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
      • beka.smiechu-w.sali.obok Re: się przedstawię 22.11.07, 02:57
        Kazdy psychiatra powie, ze istnieje silna korelacja miedzy "innymi
        zaburzeniami psychicznymi" a nalogami.
        Depresje, nerwice, fobie, obsesje- zwiekszaja o kilkadziesiat
        procent "szanse" na popadniecie a nalogi.

        Poprawka, kazdy psychiatra z wyjatkiem tego od Moedlu Minesota- ten
        powie, ze ta korelacja to pretekst do picia.
      • beka.smiechu-w.sali.obok Re: się przedstawię 22.11.07, 15:32
        ela_102 napisała:

        > A skad pomysl ze 21 listopada 2007 roku myslalam inaczej?

        Skoro zwyczajowo nie ma czegos takiego jak rozne poglady na leczeni
        alkoholizmu, jest jedna sluszna droga i szkola- a nagfle odkrywasz
        ze "sa rozne opinie" to zmiana chwalebna acz radykalna.
        • ela_102 Re: się przedstawię 22.11.07, 15:37
          Widac jak ty czytasz...
          Nigdy nie pisalam i jednej jedynej drodze leczenia
          alkoholizmu...nigdy..
          pisalam tylko o swojej drodze...
          ale dla czlowieka ktory skomplikuje nawet budowe
          anatomiczną "pantofelka" to widac za proste...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka