Dodaj do ulubionych

Odmówiłem

24.11.07, 17:45
parę razy w roku zaglądają do mojej miejscowości z szoferem by
wykonać zadanie, znamy się ze studiów, dają cynk, że są, ale zawsze
kończyło się to chlańskiem, a w poniedziałek praca, ODMÓWIŁEM, nie
chcę powielać, powielać, czegoś co mi już nie pasuje, choć coś tam
wewnętrznie ciągnie mnie do niech, ale co tam ONI odjadą ja zostanę,
może mi się odwidzi i się dobiję 4 piwami, ach CO ZA NIEUSTANNE
odpieranie ciosów...

takich mi nie potrzeba przyjaciół, choć wiem że mnie akceptują mówią
na mnie GURU, ale z powodu, że chlejemy razem tylko

a mi już to nie potrzebne nie kręci mnie
Obserwuj wątek
    • tenjaras Re: Odmówiłem 24.11.07, 17:53
      każda Twoja odmowa do picia, to Twoje własne wewnętrzne zwycięstwo
      na własną słabością :-)

      ludzie są przyzwyczajeni do pewnych rzeczy, nie wszystkim zdążyłeś
      odmówić, niektórzy wrócą z propozycją, wielu jeszcze nie wie o
      Twojej decyzji, dlatego przychodzą, ale przyjdzie taki czas, że
      przestaną, pozostaną Ci, którym Ty, a nie Twój styl życia, odpowiada
      i będą chciali z Tobą spędzać swój czas :-)
      • docelowo Re: Odmówiłem 24.11.07, 17:57
        tenjaras napisał:

        > ale przyjdzie taki czas, że przestaną, pozostaną Ci, którym Ty, a
        > nie Twój styl życia, odpowiada i będą chciali z Tobą spędzać swój
        > czas :-)

        rewelacyjnie napisane, ale teraz podniosłeś mnie na duchu, ale
        UROSŁEM, dzięki jaras za wsparcie!
        • tenjaras Re: Odmówiłem 24.11.07, 18:10
          chylę czoła, dzięki za dobre słowo - trzymaj się i nie popuszczaj,
          dobrze Ci życzę i myślę o Tobie :-)
          • janulodz Re: Odmówiłem 24.11.07, 18:38
            Kiedyś miałem kumpla, poznanego w pracy na Dolnym Slasku. Parę razy do roku
            spotykaliśmy się i była to okazja do niesamowitego ochlaju. Zapewnialiśmy się w
            pijackim uniesieniu o dozgonnej przyjaźni. Po jakimś czasie facet zachorował i
            przestał pic. A ja przestałem szukać okazji do odwiedzin. Niedawno wznowiliśmy
            kontakty. Po trzeźwemu. On i ja. Trochę nam sie na początku nie kleiło, ale
            jakoś poszło. Tylko już nie robimy "niedźwiedzia" :((
    • fajncookies Re: Odmówiłem 24.11.07, 19:07
      Mam niewiele czasu by wszystko czytać. Co spowodowało, że podjąłeś
      taką decyzję, że nie chcesz pić?

      Na początku jest ciężko, ale można przywyknąć. Mówi się - jak
      pytasz, to znajdziesz odpowiedź, jak szukasz nauki, znajdzie się
      nauczyciel. Życzę powodzenia.
      • fajncookies Re: Odmówiłem 24.11.07, 19:13
        Jeszcze Ci napiszę jakie życie jest dziwne.

        Mieszkam u znajomego z piaskownicy, a rano oglądałem internet.
        Znalazłem stronę i numer telefonu. Zadzwoniłem, pogadałem, a potem
        okazało się, że rozmawiałem z synem mojego znajomego.

        Gdy potrzebowałem, znalazłem, podjąłem działanie, a wszystko okazało
        się być w zasięgu ręki, bliżej niż bym pomyślał. Tak to działa.
    • ela_102 Re: Odmówiłem 24.11.07, 19:31
      docelowo:-)
      Swietnie zaczynasz mysleć:-)
      gratuluję:-)
      • docelowo Re: Odmówiłem 24.11.07, 22:17
        byłem na rodzinnej kawie wieczornej rozmawiałem z kuzynostwem,
        powiedziałem że chociaż znali mnie innego chlałem pierwszy raz tak
        szczerze o sobie powiedziałem, oni mówią, trzeba znać granice a ja
        na to ja ich nie mam, i przestaję, oni w szczerości mnie zrozumieli,
        od poniedziałku biorą mnie na zajęcia sportowe razem będziemy grać w
        piłe, jak ja się cieszę

        będę szczery a co tam, tak pokaże im SWOJĄ SIŁE I TWARDOŚĆ;-)

        aha dzwonili kumple znowu, że jak beda przejerzdzać wpadną odmówiłem!

        czołem

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka