docelowo
03.01.08, 17:06
patrzcie kiedyś piłem, bo byłem słaby, chciałem oddalić samotność,
może i nie akceptowaną mordę, może coś jeszcze...
kiedy 2008 się zaczał, płyną z nieba dla mnie wspaniałe znaki,
powodzenie w pracy, u rodziny pociecha i pomoc, akceptuję już
ogoloną i świeżutką twarz, ktoś powiedział mi że znalazł chłopa o
tym samym imieniu, bo ja się wtedy kiedyś podobałem w chołdzie dla
mnie, bo wszystko jest lekkie mam tyle energii, która mnie
pozytywnie rozpierda...a
A ja po powrocie do domu, dostałem nieodpartą chęć kupna paczki
fajek i z 9 piw???
CZY JA CHCĘ POTĘGOWAĆ SZCZĘŚCIE, czy MAM przewrotną naturę, albo bóg
wie co
posmutniałem , pocieszczie forumy!!!