magda8887
05.02.08, 23:37
... otóż jak w temacie napisane podejrzewam męża o palenie tzw. trawki. Nie
mam pojęcia o narkotykach więc zwracam się do Was może ktoś miał z tym
styczność albo zna kogoś kto miał z tym kontakt. Otóż jestem ciekawa czy
zapalenie tej "trawki" wywołuje u osoby ataki agresji? ... bo mój mąż ostatnio
takowe ma. Mało tego przed ślubem na własne oczy widziałam jak miał to
świństwo w ustach, z 3 razy znalazłam fifkę (lufkę - nie wiem jak to się
konkretnie nazywa). Zapewniał mnie że już z tym skończył ... ale po ślubie
znalazłam ponownie w wentylatorze w łazience - oczywiście wypierał się że to
nie jego. Przed wczoraj ponownie znalazłam fifkę w samochodzie w bagażniku pod
wyściółką - pokazałam mu ją, oczywiście zaprzeczał że nie jego. Wywiązała się
między nami kłótnia ... kazałam mu iść zrobić badania, w naszej miejscowości
jest tylko jeden pan który prowadzi prywatnie laboratorium i między innymi
zajmuje się wykrywaniem narkotyków w organiżmie. Mąż mówi że był u niego ale
rzekomo tego pana nie ma i dopiero w przyszły poniedziałek będzie przyjmował.
W aptekach szukałam testów i znalazłam ale wyczytałam że ten test może wykryć
obecność narkotyku ale w okresie od 3 do 10 dni po zapaleniu. A mnie bardziej
interesuje dłuższy okres czasu ok miesiąc wstecz. Ta sprawa z fifką nie daje
mi spokoju, mąż zrobił mi okropną awanturę, gdy powiedziałam mu że podejrzewam
go o palenie marihuany wtedy zaczął mi ubliżać że robię z niego ćpuna, nawet
kazał mi się wynosić bo przestałam dla niego istnieć, za to że potrafiłam go o
coś takiego oskarżyć. A przecież mam podstawy do tego, fifka w łazience
później w samochodzie, jego dziwne ataki agresji, zmienność nastrojów. A
najciekawsze jest to że jak mu powiedziałam o moich podejrzeniach, i kazałam
mu iść zrobić badania na obecność narkotyku w organizmie to zauważyłam że na
internecie szukała w googlach takich haseł jak "marihuana w organizmie"
"marihuana w krwi" "zaleganie marihuany w organizmie" czy Wam to też nie
wydaje się podejrzane?? skoro twierdzi że nie pali tego świństwa to po co
szukał informacji o tym ile czasu marihuana jest w organizmie, w jakim czasie
można ją wykryć od jej spożycia. Jakiekolwiek rozmowy na ten temat
doprowadzają do tego że się wścieka i ucina temat.
Moje pytanie kierowane do Was czy Wam również wydaje się to podejrzane? I czy
zapalenie trawki (marihuany) powoduje że człowiek robi się agresywny,
wybuchowy i ma zmienny nastrój?
bo u nas sprawa tak wygląda, że mąż ma strasznie zmienny nastrój w jednej
chwili miły a za chwilę może tak naubliżać że szkoda słów, a po chwili znów
miły itd...