Dodaj do ulubionych

narkomańskie ferie

10.02.08, 16:27
- halo czesc szacki jest impreza na drabinie wpadniesz?chlejemy.
- czesc mikołaj pijemy w klimatiku przyjdz.
- serwus miki jest niezłe chlanie u Łysego ruszylbys tutaj swoj
tyłek...
nienawidze ferii.
nie wiem ile juz jestem czysty trzeci, czwarty tydzien? powiem wam
ze z jednej strony sie ciesze - udalo mi sie a z drugiej moje zycie
stracilo sens. nie potrafie funkcjonowac, nudze sie nie moge sobie
znalezc miejsca rozwala mnie od srodka, zlapalem sie na tym ze
zaczalem słuchac piosenek o dragach wyszukuje na wrzucie obrazkow z
ganja lub bialym proszkiem i wpatruje sie w nie godzinami. moje
zycie stalo sie szare i czuje sie jakby mnie ktos zamknal w
przedsionku. trzezwosc nie daje mi radosci, nie przynosi zadowolenia
spełenienia tylko czarna rozpacz. nie szukam okazji do złamania
absty ale przyznam sie ze czekam az sama przyjdzie. - KONIEC-
Obserwuj wątek
    • daleh Re: narkomańskie ferie 10.02.08, 16:49
      szacki...
      trzezwosc nie daje mi radosci, nie przynosi zadowolenia
      spełenienia tylko czarna rozpacz.
      ------------------------
      Zadaj sobie pytanie co Ty robisz,aby mieć zadowolenie...Przyniesie Ci spełnienie
      jeżeli znajdziesz sposób,aby ja wykorzystać...Suchanie takiej muzy tylko
      przyspiesza przerwanie abstynencji...Robiłem swego czasu podobny błąd i
      słuchałem w kolko Szczęśliwej drogi juz czas Rynkowskiego... Nuda to jeszcze
      jeden powód aby popłynąć...
      Nikt Ci nic nie da ,sam musisz zorganizować swoje życie tak,aby było na tyle
      zajmujące,aby nie zatesknic za powrotem do...
    • aaugustw Re: narkomańskie ferie 10.02.08, 16:57
      szacki napisał:
      > nie wiem ile juz jestem czysty trzeci, czwarty tydzien? powiem wam
      > ze z jednej strony sie ciesze - udalo mi sie a z drugiej moje
      zycie stracilo sens. nie potrafie funkcjonowac, nudze sie nie moge
      sobie znalezc miejsca...
      > zaczalem słuchac piosenek o dragach wyszukuje na wrzucie obrazkow
      z ganja lub bialym proszkiem i wpatruje sie w nie godzinami. moje
      > zycie stalo sie szare...
      > ...nie szukam okazji do złamania absty ale przyznam sie ze czekam
      az sama przyjdzie. - KONIEC-
      ______________________________________________.
      POCZATEK: Szacki, znasz bajke o "Ty mi tu nie...."
      (ja, Twoj kumpel moge chyba w ten sposob z Toba rozmawiac -
      pyt. retoryczne!).
      Czego sie spodziewasz teraz, w tym okresie kiedy wszystko
      zaczelo dopiero docierac do Ciebie bez znieczulaczy - bez
      narkozy...!?
      Myslisz, ze ludzie beda teraz pod Twoimi oknami pochody urzadzac z
      orkiestrami detymi, bo Szacki przestal uzywac...!? Tam - na dworze
      jest normalka, a Ty zaczales dopiero do niej sie zblizac...!
      Przestan sluchac tego szajsu o dragach... - Ty potrzebujesz
      wyciszenia, spokojnej cichej muzyki, przyjemnych obrazow,
      zmian zainteresowan, etc... Zanim zacznie sie Twoja trzezwosc
      musisz teraz, (oczywiscie, jezeli juz chcesz - a innego wyjscia i
      tak nie masz?), dokonac radykalnych zmian w swoim zyciu i w swoim
      wnetrzu duchowym... - w sercu... (o mozgu nie mowie, bo go masz, ale
      on jest na razie tylko Twoim wrogiem...!
      To brzmi jak pouczanie - nie odbieraj tak tego. To nie jest
      pouczanie, to sa moje wlasne doswiadczenia, z ktorymi chetnie sie z
      Toba dziele... - To jedyna droga, nie mi innej...! Uwierz...!
      Jestem caly czas blisko Ciebie...!
      A...
    • aaugustw Szacki, nie denerwuj mnie z tymi pauzami...! 10.02.08, 20:16
      Przybieglem szybko na ten watek, bo wpadla mi do serca
      taka mysl, ze Ty opisales nam to wszystko po to tylko, aby
      usprawiedliwic siebie, swoje czarne zle mysli i przygotowac
      sobie baze (alibi?) do niecnych czynow...????
      A...
      Ps. Napisz, ze to nie prawda...!
      • szacki Re: Szacki, nie denerwuj mnie z tymi pauzami...! 10.02.08, 20:49
        hehehe majorze zna mnie Pan jak zły szelag.
        • szacki kobieta zabawa kaliber i trawa 10.02.08, 22:31
          nie wierze w opowieści dziwnej tresci nie wierze w zaklamane hasła
          pod tytulem "trzezwosc daje radosc" nie wierze w sielanke z plakatow
          na scianach ośrodka nie ufam usmiechom wielebnego ani zapewnieniom
          terpeutki ze bedzie lepiej, bo ku.. nie bedzie ,nigdy nie bedzie
          lepiej bo dostalem 3 tygodniowe demo zycia na trzezwo i wiem ze
          mozna rzygac z nudow czym mam sie zajac zapisac do rozy rozancowej
          czy zaczac wyplatac koszyki? sram na to, teraz juz wiem jak to jest
          byc czystym i nikt mi juz nie wcisnie kitu jakie to fajne bo sam
          tego doswiadczylem i powiem tylko nie dzieki to nie dla mnie a z
          pewnoscia nie na dluzsza mete.
          • daleh Re: kobieta zabawa kaliber i trawa 10.02.08, 22:52
            szacki...
            sram na to, teraz juz wiem jak to jest
            byc czystym i nikt mi juz nie wcisnie kitu jakie to fajne bo sam
            tego doswiadczylem i powiem tylko nie dzieki to nie dla mnie a z
            pewnoscia nie na dluzsza mete.
            ---------------------------
            Nic fajnego Cie nie spotkalo ? Jesli nawet tak,to czy naprawde powrot
            uczyni Cie szczesliwszym...To luzne pytania nie wymagajace odpowiedzi,ale nad
            ktorymi warto sie pochylic i pomyslec czy jest do czego wracac i czy warto...
            • szacki Re: kobieta zabawa kaliber i trawa 10.02.08, 23:02
              jak jaralem codziennie mialem wrazenie ze trawa mna rzadzi ze jestem
              podporzadkowany zieleni, gdy przestalem palic nie poczulem sie wcale
              wolny wrecz przeciwnie odcinajac sie od jarania czuje ze zrobilem
              najwiekszy blad w swoim zyciu. czuej sie zniewolony nie przez nalog
              a przez ludzi ktorzy na siłe probują mi wscisnac trzezwosc-
              wybrakowany towar ktorego nikt nie chce bo jest do dupy - zaloze sie
              ze kazdy z was gdyby tylko mogl nie wybralby trzezwosci zastanowcie
              sie nad tym a zobaczycie ze mam racje
              • daleh Re: kobieta zabawa kaliber i trawa 10.02.08, 23:20
                szacki...
                czuej sie zniewolony nie przez nalog
                a przez ludzi ktorzy na siłe probują mi wscisnac trzezwosc-
                wybrakowany towar ktorego nikt nie chce bo jest do dupy - zaloze sie
                ze kazdy z was gdyby tylko mogl nie wybralby trzezwosci zastanowcie
                sie nad tym a zobaczycie ze mam racje
                ----------------------
                Kto na sile wciska Ci trzezwosc,sam sie na to zdecydowales...Poczatki dla
                kazdego sa trudne,ale jesli sobie obiecywales,ze z Toba bedzie inaczej,byles w
                bledzie...Efekt nie przychodzi sam i nie od razu.
                Postaraj sie przezwyciezyc zniechecenie i pojscie na latwizne,a sam sie
                przekonasz,ze warto bylo odstawic.Nie wiem co przezywasz,bo jestem alko,ale tez
                odbijalo mi kompletnie.A horrorow jakie przezylem
                kiedy odstawialem alko,nie zycze nikomu...Wiesz dlaczego uwazam ze warto
                odstawic - aby juz nigdy nie przezywac tego jeszcze raz...
                Dobrego wyboru Ci zycze...
              • aaugustw Re: kobieta zabawa kaliber i trawa 11.02.08, 14:32
                szacki napisał:
                > ... zaloze sie ze kazdy z was gdyby tylko mogl nie wybralby
                trzezwosci zastanowcie sie nad tym a zobaczycie ze mam racje
                ___________________________________________________________.
                Oczywiscie, ze masz racje...! - Ja nie bylem innym (ci inni
                takze nie byli innymi), ale w tym okresie, kiedy rozpoczynala
                sie moja abstynencja...!.
                To jednak, co Ty dzisiaj mowisz i co ja kiedys mowilem, jest
                racja chorego... - To nie jest zdrowa prawda...!
                Wtedy, (gdybym jeszcze potrafil) pilbym dalej, ale ja juz nie
                potrafilem, ja naprawde nie mialem juz innego wyjscia...
                Na koncu i alkohol mnie opuscil... - Bylem sam i bez niczego,
                moglem juz tylko wyc...!
                Pozostalo mi tylko to: "Byc albo zdechnac".
                (chyba przez dzieci, wybralem to pierwsze, ale nie jestem tego
                pewien...!?).
                Alkohol zmusil mnie do bezwzglednego poddania sie.. - Do pojscia na
                terapie a potem na Mityngi AA, gdzie wszystko sie zaczelo od
                nowa...!
                Dzisiaj (przykladowo), gdyby mi ktos powiedzial:
                jestes wyleczony z alkoholizmu, mozesz pic, jak dawniej -
                kontrolowanie...!
                Powiedzialbym mu: Po co? - Ja nie musze juz dzisiaj pic... Ja nie
                musze juz dzisiaj zmieniac chemicznie mojej swiadomosci, aby byc
                szczesliwym czlowiekiem i wolnym czlowiekiem od tego plynnego gowna!
                A...
          • aaugustw Re: kobieta zabawa kaliber i trawa 11.02.08, 14:13
            Wczoraj nie pisalem, bo bylem krotko na inspekcji w wiezieniu...!
            - - - - - - - - -
            szacki napisał:
            > nie wierze w opowieści dziwnej tresci nie wierze w zaklamane hasła
            > pod tytulem "trzezwosc daje radosc" nie wierze w sielanke z
            plakatow na scianach ośrodka nie ufam usmiechom wielebnego ani
            zapewnieniom terpeutki ze bedzie lepiej, bo ku.. nie bedzie ,nigdy
            nie bedzie...
            _____________________________________________________.
            OK...! - Nie wierz, bo i tak nie potrafisz tego na razie pojac !
            Zyjesz jeszcze w innym swiecie, tak jak ci, ktorzy odlecieli i juz
            tam pozostali na zawsze... - Troche potrwa, zanim poczujesz
            prawdziwe tetno tego swiat, w ktorym zyjesz...! (to dobro i zlo).
            Sprobuj zatem inaczej pomyslec, np. tak; cos w tym musi byc, skoro ci
            wszyscy, ktorzy maja dluzszy okres abstynencji chwala to sobie...!
            Albo moze troche filozofowania: sprobuj uwierzyc w to, ze to
            wszystko co dzisiaj ogladasz, co Cie otacza wyksztaltowalo sie od
            poczatku swiata, w okresie wiele miliardow juz lat...i jest dzisiaj
            dokladnie takie, jakie byc powinno... - To znaczy, ze to musi byc
            najtrwalsze, najbardziej pasowne, najpiekniejsze, itd...
            Ze kazda wtedy samopoprawa tego stanu musi byc chora...!
            Kazda chemiczna proba poprawy swego samopoczucia na niby "lepsze",
            musi byc nienormalna....! (gorsza). Towarzyszace nam cierpienia, one
            po cos takze sa...!
            Przetrzymaj ten okres zycia w szambie na trzezwo... - Trzymam kciuki
            A...
            - - - - - - -
            > byc czystym i nikt mi juz nie wcisnie kitu jakie to fajne bo sam
            > tego doswiadczylem i powiem tylko nie dzieki to nie dla mnie a z
            > pewnoscia nie na dluzsza mete.
            __________________________________________________.

        • aaugustw Re: Szacki, nie denerwuj mnie z tymi pauzami...! 11.02.08, 13:48
          szacki napisał:
          > hehehe majorze zna mnie Pan jak zły szelag.
          ____________________________________________.
          Znam siebie, i tu jest ten wspolny mianownik!
          (major) A... ;-))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka