Dodaj do ulubionych

Stachu,uda sie

IP: *.246.101.168.tisdip.tiscali.de 31.08.03, 06:42
Przeczytalem o rzucaniu palenia.To tylko na poczatku tak trudno.Niedugo za
dwa,cztery miesiace pomyslisz-po co ja sie tyle czasu trulem.Pozdr. z Lunen.
Obserwuj wątek
    • Gość: stachu34 Re: Stachu,uda sie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.08.03, 08:25
      Ha,właśnie napisałem do Ciebie w innym wątku...Dzięki Hepik za wsparcie:)
      Miłego pobytu.
      • Gość: oliwka Re: Stachu,uda sie IP: *.siedlce.sdi.tpnet.pl 31.08.03, 13:27
        Jestem z Ciebie dumna Stachu :)
    • Gość: Zona Re: Stachu,uda sie IP: *.pse.pl / 10.5.1.* 01.09.03, 09:53
      Stachu,
      jezeli potrafiles przerwac picie to stac Cie na bardzo, bardzo duzo i jestem
      pewna ze zaprzestanie palenia to juz dla Ciebie "betka".
      Slyszalam ze w Stanach firmy chetnie zatrudniaja niepijacych alkoholikow, bo
      sa to naprawde ludzie z charakterem.
      Pozdrowienia
      • Gość: stachu34 Re: Stachu,uda sie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.09.03, 13:09
        Na razie czwarty dzień.Ja zawsze mówiłem,że łatwiej rzucić picie-jak palenie.
        • Gość: jaga Re: Stachu,uda sie IP: *.konin.cvx.ppp.tpnet.pl 01.09.03, 18:10
          Witaj Stachu !
          No...!!! zaimponowałeś mi! będę wiernie kibicowała i mocno trzymała kciuki.
          Jestem przekonana, że Tobie się uda.
          Nie przyznałam się do tej pory, ale też tkwię w szponach nałogu palenia /aż
          wstyd pisać od ilu lat/. Chciałabym kiedyś wreszcie powiedzieć stop, ale
          widocznie jeszcze do tego nie dojrzałam. Od osób które rzuciły
          palenie /skutecznie/ słyszałam, że do takiej decyzji trzeba wewnętrznie
          dojrzeć /coś się tam w środku człowieka musi odwrócić/. Do tej pory tak jakoś
          nigdy nie podejmowałam prób, pomimo wskazań mądrych medyków.
          Spotykałam się też ze zdaniem, że łatwiej skończyć z alkoholem niż z
          papierosami.
          Teraz, kiedy czytam tyle wątków a szczególnie o Twojej decyzji - to zaczynam
          się jednak zastanawiać - a może jednak... W grupie zawsze rażniej, jeżeli tyle
          osób potrafi to czemu i ja nie mogę spróbować?
          Pozdrawiam.
          • Gość: stachu34 Re: Stachu,uda sie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.09.03, 20:05
            Witaj Jaga!
            Zrób tak jak ja. Kupiłem telewizor, na raty...Rzucam palenie i oszczędności
            przeznaczam na zadłużenie.To jest motywacja...(nie czekam na raka płuc)
            Jak dalece tkwię w papierosowym uzależnieniu niech zobrazuje to taki fakt.
            Mianowicie-jak głęboko myślę nad jakimś problemem,to w pewnym momencie wstaję
            od kompa i szukam (a już czwarty dzień jak nie palę)oczyma czegoś po stole...
            Zaczynam się zastanawiać czego ja tam szukam i okazuje się że papierosów.
            Do tej pory cały czas one tam leżały,podświadomie je znajdoiwałem przypalałem
            jednego,wypalałem i dalej do komputera.Teraz już ich tam nie ma, więc muszę
            swoim szrym komórkom to wytłumaczyć...
            • Gość: jaga Re: Stachu,uda sie IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 02.09.03, 01:49
              Wiesz, Stachu, tak się zastanawiam i zastanawiam ... i chyba jestem
              beznadziejnym przypadkiem - brak mi motywacji /a może nie potrafię jej znależć?
              no bo tak: motyw finansowy do mnie nie przemawia - na papierosy zawsze mi
              starczało /przepraszam za nieskromność/, zdobywanie dóbr materialnych nigdy
              nie było dla mnie celem nadrzędnym /skromność czy też odwrotnie chwalenie się
              tym/. A zdrowie? - z rakiem jestem oswojona od ponad 9 lat /oswojona, bo
              zaprzyjażnić się z nimi? nigdy!!! - jak ja ich nie lubię!!!/ zdiagnozowane,
              kilka razy operowane tylko dwa różne "gatunki"/trzeciego nie będzie!!!/ a
              płuca w porządku choć mam alergię i spastyczne oskrzela i jeszcze kilka innych
              drobiazgów, które mądre doktory nazywają poważnymi. Ale dość o tych najmniej
              przyjemnych stronach życia, chociaż nie, muszę jeszcze powiedzieć, że nigdy
              nie spotkałam się ze zdecydowanym stwierdzeniem "proszę natychmiast rzucić
              palenie bo.." owszem, zalecenia /"tak nakazuje etyka lekarska" - cytat
              znakomitego onkologa/, zawsze uczciwie przyznawałam się do ilości wypalanych
              papierosów /od tego zależy dawka narkozy/. I to by było na tyle w temacie
              zdrowie /rozpisałam się, ale już nigdy do tego nie powrócę/.
              Motyw ogólnospołeczny? też żaden - mąż pali, otoczenie w zdecydowanej
              większości też - czyli potępienia nie ma. Aha, nie mam ani kaszlu ani kaca
              nikotynowego, cera też nie najgorsza, figura w normie.
              I jak tu znależć motyw? Trzeba chyba zacząć leczyć umysł - bo to jednak
              choroba umysłu, jak każde uzależnienie. Czy genetyka też ma tu coś do
              powiedzenia? Moim zdaniem tak - jestem obciążona genetycznie.
              Ufffff ale się rozpisałam. Niemniej b.poważnie rozważam kwestię, że może mnie
              też się uda. Kiedy to nastąpi, natychmiast głośno to obwieszczę.
              Pozdrawiam!
              PS. Czy stosujesz co "zamiast"?
              • Gość: stachu34 Re: Stachu,uda sie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.03, 05:28

                No tak w głównej mierze całość problemu leży w sferze umysłu, jak każde
                uzależnienie.
                Próby zamiany przeznaczenie pewnych wydatków nie sprowadzałbym tylko do
                możliwości finansowych, to byłoby zbyt proste.
                Kiedyś od pewnego psychoterapeuty usłyszałem takie zdanie, wygłoszone w
                kontekście uzależnienia od alkoholu cyt. może nie dosłownie.... „...Jak masz
                nawrót choroby (alkoholowej),męczy cię żeby kupić np. ćwiartkę, to spróbuj
                kupić sobie coś, co sprawi ci przyjemność, da satysfakcję”. Jeżeli chodzi o
                alkoholizm, to zbyt słaba jednak, moim zdaniem, argumentacja. To znacznie
                poważniejsza sprawa, iż palenie papierosów. Natomiast może warto to
                zastosować, jeżeli chodzi o pozbycie się tak przykrej jednakowoż przypadłości,
                jaką jest palenie.
                Zaczynam nazywać to przypadłością, ponieważ zaczynam mieć wątpliwości, co do
                tego, czy jest to nałogiem. Pozdrówka, już piąty dzień...bez.
                • Gość: jaga Re: Stachu,uda sie IP: *.konin.cvx.ppp.tpnet.pl 02.09.03, 10:42
                  Stachu! :-)))))

                  Co to się dzieje na tym forum? Ciekawe i wartościowe wątki spadają -
                  szczególnie te w które wkładasz dużo serca.
                  Trzeba będzie wieczorem coś z tym zrobić. Pozd.
                  • Gość: ja7 Re: Stachu,uda sie IP: 217.153.24.* 02.09.03, 13:30
                    :)))
                    a swoja droga - jak to sie zgralo: watki ad alkohol spadaja, a wyplywaja te
                    anty nikotynowe. Stachu tak czy inaczej jestes na fali :)))
                    (z zapalem trzymam kciuki :)))
    • Gość: alina66 Re: Stachu,uda sie IP: *.pila.cvx.ppp.tpnet.pl 02.09.03, 12:50
      Stachu powodzenia!!
      Trzymam za Ciebie kciuki!!
    • Gość: stachu34 Re: Stachu,uda sie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.09.03, 04:08
      Dziś siódmy dzień bez papierosa.Chyba jest to jeden z niwielu momentów w
      życiu,gdzie czas mógłby szybciej lecieć.
      • Gość: jaga Re: Stachu,uda sie IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 04.09.03, 07:39
        Witaj Stachu!
        Naprawdę aż tak ciężko? Rad nie będę udzielać, bo w innych wątkach aż roi się
        od nich. Nie takie boje staczłeś sam ze sobą, masz ostrą zaprawę i mnóstwo
        doświadczeń jak pokonać opór materii. Potrafisz a ja w to święcie wierzę i
        jeśli może dla Ciebie coś znaczyć to mentalnie potrzymuję Cię na duchu.
        Trzymaj się!!! Pozd. :-)
        PS. Mnie też jest wyjątkowo ciężko z zupełnie innych powodów. Ale co tam,
        zdarzło się, że było gorzej. Dam radę, to tylko kwestia czasu /mam nadzieję
        jak najkrótszego/. :-)
        • Gość: ja7 Re: Stachu,uda sie IP: 217.153.24.* 04.09.03, 07:46
          Stachu, odwagi! :)))
          Jaga, co sie dzieje???
          • dzyn81 Re: Stachu,uda sie 04.09.03, 11:23
            Witam rzucajacych

            Chcialem sie pochwalic (wiem ze to nie skromnie :)) ale dzis mija 100 dzien jak
            nie pale :)
            • Gość: stachu34 Re: Stachu,uda sie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.09.03, 15:08
              Brawo!
              • Gość: oliwka Re: Stachu,uda sie IP: *.siedlce.sdi.tpnet.pl 04.09.03, 20:21
                Stachu ;) Ty nie palisz juz siódmy dzień a ja od siedmiu dni nie pije coca-coli
                z puszki, a robiłam to czesto... Widzisz, przestałam ja pic, dlatego,że szkodzi
                zdrowiu i dlatego, zeby było Ci lżej, ze mnie tez do czegos ciągnie, a jednak
                nie biore tego do ust... Ale to chyba powinnam napisac na watku: kulinaria,
                jest taki? O.K. pozdrawiam/oliwka
                • Gość: stachu34 Re: Stachu,uda sie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.09.03, 21:23
                  Nie,gdzieś czytałem że od coka(nomen-omen)coli, mozna tez się uzależnić.
                  Jednak to nie jest chyba zagrożeniem,ale temat jest odpowiedni do tytułu forum.
                  Oliwko,mam różne momenty.Czasem o tym nie myślę,ale czasem mam taką chęć
                  zapalić że aż mnie skręca.Powiem Ci na uszko i z przymrużeniem oka,że w tym
                  momencie to nawet,hmmm...apetyczną licealistkę zostawiłbym na rzecz papierosa.
                  Ale trwam,jutro minie tydzień.Wiem że te kilkakilometrów dalej jesteś i mnie
                  wspierasz.Dziękuję Ci bardzo,i wszystkim również...i zachęcam do pójścia w
                  moje ślady.To nie jest takie straszne...calkiem.(lubię te kropki)......
    • Gość: joann Re: Stachu,uda sie IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 04.09.03, 22:12
      Uch! Ja juz zegnam ten dzien, niekoniecznie przyjazny dla mnie. Ciesze sie z
      Twojego siodmego juz dnia, moj to dopiero czwarty... Nie lubie, oj, nie lubie...
      Czy Tobie juz sie udalo oderwac mysli od tej nieobecnej paczki...? Powiedz
      dobre slowo i mnie, dzis jakos wyjatkowo potrzebuje wsparcia. joann.
      • Gość: oliwka Re: Stachu,uda sie IP: *.siedlce.sdi.tpnet.pl 04.09.03, 22:41
        Świetnie - byłam uzalezniona od coli... naprawde dobrze sie z tym czuje, bo juz
        jej nie pije, 7 dni :) No no Stachu, to nieźle - papieros na rzecz słodkiej
        licealistki... Język mi sie placze. Ide spac po meczacym dniu... (tez lubie te
        kropki :))
        Pozdrawiam/oliwka/Ania
      • Gość: stachu34 Re: Stachu,uda sie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.09.03, 22:46
        Joanno trzymaj się,a św.Mikołaj przyniesie Ci na gwiazdkę sowity prezent,i
        poważnie to mówię-tylko jeden warunek-nie zapal już żadnego papierocha.
        Jak chcesz wiedzieć jaki to zapytaj mnie:))
        • Gość: stachu34 Re: Stachu,uda sie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.09.03, 22:49
          ...też jestem z Gda.
          • Gość: joann Re: Stachu,uda sie IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 04.09.03, 23:14
            Kocham Sw.Mikolaja /ja tez mialam miec na imie Mikolaj, ale urodzilam sie
            dziewczynka.../. Prezent mikolajowy niechby byl np.glebokim zapachem mchu lub
            sniegu /to takie ulotne zapachy, ktorych juz nie pamietam/. Gda? hmm... bardzo
            mi sympatycznie sie zrobilo. Dziekuje, ze sie odezwales dzis wlasnie. Ciezki to
            byl dzien. Dobrej nocy i milych porannych mysli. joann.
            • Gość: stachu34 Re: Stachu,uda sie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.09.03, 06:42
              Ja myślę o św.Mikołaju bardziej prozaicznie.Powiem Ci o Twoim prezencie,który
              dostaniesz na Gwiazdkę...
              Policz paczkę papierosów po,tylko 4,50 zł.Ile dni do konca roku? 117 tak?
              Przyjmijmy,że tyle...czyli 4,5*117=526,50.Ile można kupić za 526,5zł?
              Wystrzałową sukienkę na "Sylwestra",którą przyciemnisz inne balowiczki.
              Albo inaczej-możesz kupić sobie super śliczne pantofelki,też na "Sylwka".
              Pojdziesz na bal i jeden zgubisz.Znajdzie go np. p.Krauze z portfelem jak
              wieloryb.He?
              • Gość: joann Re: Stachu,uda sie IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 05.09.03, 09:12
                No, widzisz, alesmy sie myslowo zgrali! Ja tez, wczoraj juz zasypiajac,
                pomyslalam sobie, ze za niewypalone pieniadze kupie sobie 24 grudnia np.
                nieprzyzwoicie drogi krem Heleny Rubinstein. /Normalnie bym tego nie zrobila,
                przeliczjac krem na rzeczy wazniejsze , ale w takim wypadku mozna bedzie
                zaszalec/. Czysta rozpusta! Przy okazji przysluze sie urodzie!
                Ide zalozyc sobie puszke, do ktorej juz moge spokojnie wrzucic 4 x 6 zl.
                Idzie weekend, to dobrze, bede widziala mniej palaczy, skosze trawnik, wybiore
                sie na plaze. Wiecej powietrza w plucach!
                • Gość: joann Re: Stachu,uda sie IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 05.09.03, 12:50
                  Puszka czesciowo napelniona brzeczaca moneta. Lodowka po uszy zapakowana
                  warzywami do chrupania.
                  Jakos mi spkojniej o wiele, moze dlatego, ze tyle juz dni minelo i teraz wiem,
                  jak by mi bylo glupio i przykro, gdybym to zaprzepascila.
                  P.S.Dziekuje za romantyczna wizje balu.
                  • Gość: stachu34 Re: Stachu,uda sie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.09.03, 13:51
                    Niestety nie jest ona,ta wizja,wymyślona przeze mnie.Już ją gdzieś
                    słyszałem,prawdopodobnie we wczesnej młodości.
                    Jest śliczna pogoda,ona też dopinguje do tego,aby nie palić.Jestem na
                    urlopie.Już nie palę osiem dni.Mam jeszcze ponad tydzień urlopu,jak wrócę do
                    pracy to mam nadzieję,że moje "nie palenie" będzie ugruntowane i stabilne.
                    Ja bardzo długo przygotowywałem się do rzucenia papierosów. Prowadziłem wobec
                    siebie zakrojoną na szeroką skalę kampanię medialną. Byłem redaktorem DTV i
                    społeczeństwem.
                    I nie robiłem tego w ten sposób, że „palenie szkodzi zdrowiu i powoduje raka
                    płuc”. To się mija z celem. Dla zdrowego człowieka, który pali bez żadnych
                    skutków kilkanaście lat, i może palić dalej, to takie gadanie jest bez sensu.
                    Tych wszystkich, którzy w ten sposób marnują społeczne pieniądze stosując taką
                    profilaktykę postawiłbym pod ścianę.
                    Przekonywałem sam siebie właśnie w ten sposób, że palenie jest niepotrzebnym i
                    bezsensownym wydawaniem kasy. I chyba propagandowo to dobrze wypadło, bo beż
                    większych problemów zaprzestałem palenia. Dziś patrzę na to trochę z
                    przymrużeniem oka i porównuję to do osławionej operacji „Pustynna Burza”,
                    gdzie amerykanie zrobili duży, medialny hałas na cały świat, potem wsiedli na
                    czołgi przejechali przez pustynię i wygrali wojnę.
                    Tak samo jest z moim niepaleniem. Żadnej farmakologii typu, „Tabex”, bo to ja
                    nie chcę palić i koniec. I najważniejsza jest moja determinacja i wola do nie
                    palenia. Pozdrówka....
    • Gość: joann Re: Stachu,uda sie IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 05.09.03, 21:18
      A, widzisz, to dzialamy w jednym klubie. Ja tez postanowilam, ze tym razem po
      pierwsze primo - musi mi sie udac, a po drugie primo - mam sobie poradzic sama,
      bez zadnych wspomagaczy. I to nie tylko dlatego, ze juz kiedys, parokrotnie
      probowalam roznych medykamentow /czy raczej paramedykamentow/, 3 miesiace temu
      nawet diablo drogi i pono bardzo skuteczny Zyban. Na mnie to wszystko nie
      podzialalo, ale to pewno nie wina tych srodkow. One zapewne sa skuteczne w
      przypadku ludzi uzaleznionych od nikotyny. Ja zas jestem/bylam?/ uzalezniona od
      uzaleznienia,czyli rytualu. To wszystko siedzi w mojej glowie i tylko ja moge
      to z niej usunac. A ponadto - w koncu to ja sama kiedys uruchomilam te machine,
      nikt mnie nie zmuszal /zwlaszcza, ze i wtedy i dzis zawsze bylam wrogiem
      palenia/, wiec i teraz sama musze sie z tym uporac. "Uporywam" sie wiec
      uporczywie /..../, choc nie zawsze czuje sie z tym szczesliwa. Staram sie
      jednak patrzec nieco dalej - jak bede szczesliwa /bron Boze, zadowolona!/, za
      miesiac, za rok... Pozdrawiam Cie cieplo.
      • Gość: stachu34 Re: Stachu,uda sie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.09.03, 22:10
        No widzisz to dokładnie tak jest, tak jak napisałaś.
        Zrozumienie całej tej sprawy to jest ¾ sukcesu, a wydaje mi się że rozumiesz
        doskonale.
        Dobrej nocki,paaa
        • Gość: joann Re: Stachu,uda sie IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 05.09.03, 22:42
          Tez Tobie zycze dobrej nocy! A oddychaj przez sen gleboko i pelna piersia!
          • Gość: ja Re: Stachu,uda sie IP: 217.153.24.* 11.09.03, 12:03
            • Gość: ja7 Re: Stachu,uda sie IP: 217.153.24.* 11.09.03, 12:06
              czysta ciekawosc kaze mi klepnac watek w gore: Jak tam sie trzymasz Stachu?
              • Gość: stachu34 Re: Stachu,uda sie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.09.03, 12:58
                Witaj Ja...
                Nie wiem już który to dzień,przestałem liczyć,ale nie palę.
                • Gość: jaga Re: Stachu,uda sie IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 11.09.03, 13:09
                  BRAWO!!! BRAWO!!! BRAWO!!!
                  • Gość: ja7 Re: Stachu,uda sie IP: 217.153.24.* 12.09.03, 11:32
                    BRAVISSIMO !!!!!!!!!!!
                    kciuki sciskam nadal :))
                    • Gość: hepik1 Re: Stachu,uda sie IP: *.dip0.t-ipconnect.de 15.09.03, 07:51
                      To przeciez jest proste.A jak dzisiaj?Bylby wstyd gdybys zaczal.Jak bys mogl
                      nam prosto w oczy spojrzec?
                      • Gość: stachu34 Re: Stachu,uda sie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.09.03, 22:48
                        Nie Hepik,nie palę nadal.
                        • hepik1 Re: Stachu,uda sie 17.09.03, 23:25
                          Tak trzymaj.
                          Kurcze,gdzie indziej krytykuję a tu jestem sam ciekawy co dalej.I bądź tu mądry
                          człowieku.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka