Dodaj do ulubionych

Chronić... nie chronić...

09.04.08, 13:14

Kiedy wysłuchałam - mówię - NIE CHRONIĆ.
Gdyby mnie to dotyczyło bezpośrednio- pewnie bym zmieniła zdanie.

Przed chwilką miałam telefon od męża.
Jego pomocnikiem jest najprawdopodobniej alkoholik.
Pomocnikiem jest od niedawna.Ale od dawna pije.
Nie można na nim polegać.
Mój mąż mu nie ufał , ponieważ facet przychodził do pracy zawsze pod wpływem
, a często ,,bardzo ,, pod wpływem. W sprawach bardzo ważnych – decydował za
siebie i za niego. Po ostrych rozmowach – facet wczoraj po raz pierwszy
przyszedł do pracy trzeżwy. Mój mąż po raz pierwszy mu zaufał i pozostawił na
głowie swojego pomocnika włączenie JEDNEGO guzika . Połozył się spać. Bo musi
kiedyś spać ,a w pracy jest 24 godziny na dobę. !!!! Tak się złożyło , że
jednak nie zasnął / warunki atmosferyczne , które nazywamy sztormem/ . W
pewnym momencie wyczuł zapach paliwa . I co ? Na gaciach – tam gdzie należało
zajrzeć w związku z docierającym zapachem ... owszem – guzik włączony , ale
nie ten. Kilka ton paliwa w tzw. ,,zęzach ,, i gdzie tam jeszcze. A pomocnik ?
Nawalony , jak beczka. Ja bym dała facetowi w zęby co najmniej. Mój mąż --NIE
.Pytam – co z tym zrobisz? A on mi na to – NIC. Bo zamkną pomocnika
...prokurator na głowie ...praca na kilka tygodni – też z głowy. Mówię – wywal
go na zbity pysk. A on – NIE. Bo nie ma ludzi do roboty !!!
Przyjmują już najgorsze łajzy , które kiedys nie miały wstępu za bramę firmy.
Jak nie zgodzi się na ,,łajzę,, - to ,,mały zakład pracy ,, nie będzie
dopuszczony do PRACY. Liczy się sztuka ludzi. Bez sztuki ludzi – zakładzik nie
funkcjonuje ...nie ma go...liczy się ilość sztuk. Nieważne, że JEDNA z tych
sztuk – robi za DWIE. Reszty dowiem się , jak wrócę do domu ...

***********************************************
Takie jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
Obserwuj wątek
    • janulodz Re: Chronić... nie chronić... 09.04.08, 13:35
      Też byłem kiedyś w takiej sytuacji. Szefowałem w pewnym zakładzie na Dolnym Ślasku. Wieś przemysłowa, zakład ok. 400 osób, 2000 mieszkańcow (Razem z dziatkami i dziadkami) Połowa tzw "fachowców" to gazery. Przychodzi do roboty nawalony, albo na kacu potężnym, to jedynym wyjściem było odesłać takiego do domu, albo znaleźć mu jakiś kąt do wytrzeźwienia.
      Zwolnić nie szło, bo skad wziąć ludzi. Trzeba by z innych miejscowosci sprowadzać, mieszkania dawać. Zwycieżała tzw wyższa konieczność. "Plan" trza było wyrobic. Uczyli nas na ekonomii socjalizmu o wyzszości gospodarki planowanej, od tej kapitalistycznej, rzekomo rabunkowej i bezplanowej.
      Tylko to było za tej piepszonej komuny.
      Myślałęm, że teraz to może jest inaczej.
      • arielka49 Re: Chronić... nie chronić... 09.04.08, 13:55
        Janu ;

        > Tylko to było za tej piepszonej komuny.
        > Myślałęm, że teraz to może jest inaczej.

        W tej firmie za komuny było inaczej... owszem ...
        Jak złapali kogoś po kielichu - za bramę.
        Bo w kolejce / na umowie o pracę już... / byli pracownicy rezerwowi z pełnymi
        kwalifikacjami.
        W tym zawodzie właściwie MUSI być tzw,rezerwa pracowników.
        Ale obecnie jej nie ma...
        Ze względów wiadomych ... ,,starzy,, już ,,wyszli ,, , a młodzi maja do wyboru o
        wiele bardziej intratne zawody i lepiej płatne.
        Sporo tez wyjechało za granicę.
        i doszło do niemożliwego wczesniej paradoksu w tej firmie.
        By samemu zarobić na chleb - kryje się alkoholika , bo liczy się SZTUKA.
        To nie jest normalne...
        ***********************************************
        Takie jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
        • janulodz Re: Chronić... nie chronić... 09.04.08, 14:07
          No właśnie, tylko jakby Twój maz wtedy poszedł spac, albo choćby do łóżka :)), na co sobie w pełni zasłuzył, to co wtedy?

          Prokurator by się nie zastanawiał.
          • janulodz Re: Chronić... nie chronić... 09.04.08, 14:11
            Takie skojarzenie mam.
            Przymknać oko na kłamstwo jarasa, czy mu nie darować?
            • arielka49 Re: Chronić... nie chronić... 09.04.08, 14:25

              Jakby mój mąż poszedł spać - to teraz byłby w polowie drogi do brzegu.
              Oczywiście WPŁAW. :-)jakby sie wczesniej nie utopił / a wraz nim jeszcze siedmiu
              ludzi / z powodu wycieku kilkudziesięciu ton paliwa ...
              straszne - jak sobie pomyslę .Kuzwa...


              Co do Twojego pytania , Janu.
              Chronić , czy nie.
              Wiele sie tutaj mówi o uczciwości trzeżwego człowieka.
              I co Ty na cos takiego ?

              Jaras wierzy w siebie i uważa , że słusznie robi.
              pies go drapał / bo mi sie juz chce rzygać w tym temacie/ .
              I reklamuje sie na innym forum :

              Jaras :
              ,,pozytywna motywacja ,, / link w podpisie jarasa / .

              Mało tego ... słynna na tym forum corsica, która tak zwalczała nieuczciwość
              jarasa na tym forum , tam pisze do Jarasa :

              ,,Przemiana wewnętrzna i zewnętrzna
              Wpadaj tu częściej , kolego ,,

              No przecież mozna pęc ze śmiechu ....:-)




              ***********************************************
              Takie jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
              • aaugustw Re: Chronić... nie chronić... 09.04.08, 15:32
                arielka49 napisała:
                > Wiele sie tutaj mówi o uczciwości trzeżwego człowieka.
                > I co Ty na cos takiego ?
                ________________________________________________.
                Zeby w takiej powaznej sprawie zabierac glos, nalezaloby wysluchac
                obydwoch stron i ew. jeszcze tych wszystkich, ktorzy maja dostep do
                tych guziczkow...! - Prokurator da sobie juz rade...
                Po co mi tu sobie tym zaprzatac glowe...!?
                Ja alkoholik i tym sie zajmuje...!
                Moze i tamten nacisnal po pijaku, a moze ktos inny potrzebujacy,
                ktory tam (akurat) sie znalazl... - A moze ktos cos chcial
                zatuszowac...!?
                Ktoz to moze z nas tu teraz wiedziec...
                Moze ten biedny chory, wcale nie jest niczemu winien...(!?).
                A moze i jest...!?
                A... :-((

              • ela_102 Re: Chronić... nie chronić... 09.04.08, 17:53
                Ariel:
                słynna na tym forum corsica, która tak zwalczała nieuczciwość
                jarasa na tym forum

                z tą synną to znaczna przesada...
                zanim zaczęła cokolwiek scigać...atakowała moją "kobiecość"
                i "inteligencje"
                typowe zachowanie dla zranionych flam ;-)
                Lulla juz wie o Twoim "odkryciu" liczę że sama sie do tego odniesie..
                zastanawiam się tylko tak logicznie i na trzezwo...
                jaki miala by cel aby akurat Tobie zdradzać swoja "mitomianię"?

                Apropos tematu głównego...
                Tylko spokój i opanowanie no i PRAWDA...
                nic z kategori zafauszowania..ukrywania...
                bo wczesniej czy pozniej i tak się sprawa rypnie...

                Mój Tata kiedys w identyczny sposób odpowiadal (jako kierownik) za
                wylanie przez pracownika w nocy Konteneru smietany do ścieku..
                Nikt nie wierzyl ze facet pomylil kurki..
                Uważali ze do spółki z pracownikiem moj Tata wywiozl smietane z
                Mleczarni i sprzedał...
                Tata sie nie bał bo prawda była inna...ale nieprzyjemnosci z tym
                zwiazane topil w alkoholu...
                Tego wam nie zyczę...
                dacie rade...nie z takimi sprawami dawaliscie;-)


                ***Szczęście to produkt uboczny właściwego postępowania***
                • janulodz Re: Chronić... nie chronić... 09.04.08, 18:19
                  Ela napisała:
                  Tylko spokój i opanowanie no i PRAWDA...
                  nic z kategori zafauszowania..ukrywania...
                  bo wczesniej czy pozniej i tak się sprawa rypnie...

                  Dobrze napisałas elu
                  - jarasa właśnie sie rypła
                  • ela_102 Re: Chronić... nie chronić... 09.04.08, 18:28
                    janu:
                    jarasa właśnie sie rypła

                    to się okaże...
                • arielka49 Re: Chronić... nie chronić... 09.04.08, 18:26
                  Ela:

                  > zastanawiam się tylko tak logicznie i na trzezwo...
                  > jaki miala by cel aby akurat Tobie zdradzać swoja "mitomianię"?


                  Elu.Niczego mi nie zdradzała.
                  Mam dar do rozszyfrowywania.
                  Nie wiem , skąd taki DAR.
                  Mam najpierw przeczucia , a potem pewność w wielu ...wielu
                  sprawach.
                  A tutaj ... umiem czytać. I rozumiem , co ludzie piszą.
                  Do tego - mam świetną pamięć.Poważnie mówię.
                  Też byłam ofiarą corsici.
                  Teraz mnie nie tyka , ze względu na mój ,,paskudny,,
                  charakter.:-)Pyskata jestem ...ale tylko na forum . Mnie też obsmarowała równo.
                  Prywatnie.W dużej mierze jej zasługą jest , że przestałam być zwolenniczką
                  wywnętrzniania się.Do mojej historii
                  dopisano setek BAJEK,kłamstw i nieprawdy.
                  Załatwiłam sprawę po swojemu. Mniejsza o to..
                  Nie poruszyłabym tego , gdyby nie czarny anioł i biały , o którym zaczęto tutaj
                  pisać.
                  Wkurzyłam się.Wkurzyłam się , że nadal krąży nieprawda o aniele.
                  Zarówno białym , jak i czarnym.

                  I niech mówi co chce teraz.
                  Corsica,to L.
                  Czas na wyrównanie rachunków.
                  Kropka.



                  Prokuratora nie ma w sprawie , o której pisałam wyżej.
                  Teraz wracam do męża. Jest okey.

                  ***********************************************
                  Takie jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
                  • ela_102 Re: Chronić... nie chronić... 09.04.08, 18:39
                    Ariel:-)
                    ja też posLuguję się w życiu intuicją...
                    a Ona mowi mi coś zupełnie innego.Z
                    Zdanie o innych ludziach wyrabiam soebie na podstawie tego co sobą
                    prezentują zawsze na poczatku dając im maksa punktów...
                    widzisz na tzw."wejściu" podejrzewam ludzi o mądrość i dobre
                    intencje.
                    potem odejmuje albo dodaję...punkciki
                    Sama o sobie wiem wszystko...jeśli ktoś pisze jakieś brednie na mój
                    temat...to niech pisze...czasami prostuję...sama dla siebie:-)
                    Kiedyś nie potarfiłam sie obronic..teraz potrafię.
                    nie mam takich doświadczeń netowych jak Ty...
                    nie wdaje się w plotkarstwo...
                    czasami bawię się w prześmiestwo.

                    dla mnie lula jest Ok...a Gochar nie...
                    bez wzgledu na to co ty uwazasz..
                    mialam czas na wyrobienie sobie takiego a nie innego zdania.
                    • arielka49 Re: Chronić... nie chronić... 09.04.08, 18:49
                      Ela:

                      > mialam czas na wyrobienie sobie takiego a nie innego zdania.

                      Dla mnie temat jest zakończony.
                      A Tobie życzę mimo wszystko powodzenia.:-)
                      I obyś nigdy nie została sama ze swoim rozczarowaniem.

                      Jolu ... nie mam żalu do Ciebie o nic.
                      Tylko proszę Cię ... nie krzywdż już.
                      Dość ,,trupów,, za Tobą. Oszczędż następnych.

                      ps. Elka ... przy czasie poczytaj corsicę.
                      Ale nie namawiam.I uważaj na siebie.
                      Nie obdarzaj za często zaufaniem.


                      ***********************************************
                      Takie jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
                      • ela_102 Re: Chronić... nie chronić... 09.04.08, 18:59
                        zaufanie ograniczone to moje "credo" Ariel..
                        nie zawiodłam się na nikim od kilku pięknych lat:-))))))
                        a ludzi zaufanych "prawdziwie sprawdzonych" w moim zyciu przybywa..
                        Jak spotykma czlowieka to wiem ze jest zdolny do wszystkiego...
                        i dobrego i zlego...
                        zawsze wybiorę tego co kieruje się dobrem:-)))))
                        i szanuje ludzi.

                        Ja Ci tez życze jak najlepiej...
                        • beka.smiechu-w.sali.obok Re: Chronić... nie chronić... 09.04.08, 19:04
                          ela_102 napisała:

                          > zaufanie ograniczone to moje "credo" Ariel..
                          > nie zawiodłam się na nikim od kilku pięknych lat:-))))))
                          > a ludzi zaufanych "prawdziwie sprawdzonych" w moim zyciu przybywa..
                          > Jak spotykma czlowieka to wiem ze jest zdolny do wszystkiego...
                          > i dobrego i zlego...
                          > zawsze wybiorę tego co kieruje się dobrem:-)))))
                          > i szanuje ludzi.
                          >
                          > Ja Ci tez życze jak najlepiej...
                          >


                          teoria jak zwykle w przypadku obludnicy panskiej- wyjatkowo banalna
                          i glupia.

                          ludzie sa albo dobrzy albo zli, nalezy zadawac sie z dobrymi
                          ludzmi, nie nalezy zadawac sie ze zlymi ludzmi
                          w ogole to dobrzy ludzie sa dobrzy a zli ludzie sa zli,

                          ty to ty ja to ja kto jest glupi ty czy ja?
                      • lulla_j Re: Chronić... nie chronić... 09.04.08, 19:15
                        Wiesiu , śpiewasz od lat tę samą piosenkę .
                        A obie wiemy , że za grosz prawdy w niej nie ma .
                        Nawet mnie za oszczerstwa przepraszałaś .

                        Teraz , już mnie te gry juz ani ziębia , ani grzeją .

                        Pisz sobie kobieto na zdrowie . :)


                        To by było na tyle .
                        • ela_102 Re: Chronić... nie chronić... 09.04.08, 19:22
                          Wiadomo od dawna...
                          że wiele osób pisaniem na Forach wyrównuje swoje braki
                          i niediciagnięcia.
                          ale stosunkowo od niedawna wiadomo że to piszemy o innych
                          jest naszym udzialem...
                          jak się w tym aspekcie czyta ludzi (którzy o tej zasadzie nie wiedzą)
                          to wychodzi niezła autoobserwacja...
                          i wiadomo z kim trzymać a kogo sobie odpuścić..
                          choc nie kazdy przecież jest zły do końca;-)
                          w moim Świecie nie ma miejsca na "przecietniaków"
                          od pewnego czasu...
                          Lula dzieki ze wpadlas:-))))))
                          choć wyobrazam sobie że z pewnym niesmakiem..
                          • arielka49 Re: Chronić... nie chronić... 09.04.08, 19:30

                            Czy L. wiedziała o jeepie ? :-)
                            I nie tylko o jeepie... haha...:-)
                            Narka...

                            ***********************************************
                            Takie jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
                            • ela_102 Re: Chronić... nie chronić... 09.04.08, 19:39
                              jak skończysz oceniać po sobie...
                              Ariel to zobaczysz że na Świecie są jeszcze ludzie inni od Ciebie:-)
                              i jeszcze paru tępych blondyn;-)
                              • arielka49 Re: Chronić... nie chronić... 09.04.08, 20:53

                                ela_102 napisała:

                                > jak skończysz oceniać po sobie...


                                Mam wiele wad.
                                Ale spostrzegawczość jest moją zaletą.:-)
                                Ktoś na tym forum wie od samej corsici - kim ona jest.
                                Mam nadzieję , że będzie miała odwagę zaszeleścić.
                                Bo też nie jest tchórzem.
                                Bynajmniej dotąd nie była.

                                Ps. Więcej nie będę w tym temacie.
                                O jedno Cię tylko proszę , Elka...
                                Kiedy już poznasz prawdę / a założę się, że ją poznasz /
                                - napisz oficjalnie na tym forum : ,, Wieśka - miałaś rację ,,.
                                Możesz mi to obiecać ?

                                ***********************************************
                                Takie jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
                                • ela_102 Re: Chronić... nie chronić... 09.04.08, 21:04
                                  Ariel:-)
                                  Ja jestem alkoholiczką...
                                  taki jest powód mojego tutaj pobytu.
                                  Plotki to nie mój świat w ogóle...
                                  ufam sobie całkowiecie:-)))))
                                  nie obchodzi mnie szeleszczenie...darcie kotów...i wyjaśnianie kto
                                  jest wiekszym "pajacem"...
                                  mnie obchodzi "trzeżwość" i życie w zgodzie z własnymi na nie
                                  pomysłami:-))))))
                                  a tym pomysłem na pewno nie jest "knucie" "mitomania" itd itp.

                                  ja w necie od 5 lat...i nie mam ani jednej takiej przygody o ktorej
                                  Ty piszesz...jak myslisz dlaczego?

                                  dobrych snów:-)
                                  • ela_102 Re: Chronić... nie chronić... 09.04.08, 21:22
                                    Jak narazie jedyną sprawą w której mogłabym Ci przyznać rację...
                                    To ta że Góry sa piękne:-))))
                                    co też czynię...
                                    • arielka49 Re: Chronić... nie chronić... 09.04.08, 21:56
                                      ela_102 napisała:

                                      > Jak narazie

                                      To nie jest odpowiedż , Elu , na moją prośbę.
                                      Prosiłam , byś mi obiecała.
                                      Zrobisz to ?

                                      ***********************************************
                                      Takie jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
                                      • ela_102 Re: Chronić... nie chronić... 10.04.08, 11:54
                                        a jednak jest to odpowiedz...
                                        Nie będę odnosić się do kwesti których nie da się udowodnić...
                                        ani to pobudek ktore powodują w ludziach takie zachowania.
                                        Kazdy odpowiada za siebie..
                                        ja nie przebieram sie w inne Nicki..
                                        nie bruzdzę..nie knuję..
                                        i dlatego nikogo o to tez nie podejrzewam:-))))))
                                        Otaczam się ludzmi wolnymi od takich zachowan...
                                        to pijany chory swiat.
                                        a tamtego Swiata mam juz szczerze DOSYC.
                        • arielka49 Re: Chronić... nie chronić... 09.04.08, 19:29
                          lulla:

                          > Nawet mnie za oszczerstwa przepraszałaś .

                          Bo ja umiem przepraszać.
                          Ty nie.
                          Przeprosiłam - by za chwilkę pożałować. :-)
                          Poważnie mówię.
                          Oliwa wypłynie , Jolu ..jak zwykle zresztą w Twoim przypadku.
                          Jaras jest w swojej naiwności słodki.
                          Ale niech tak zostanie.Myślę , że Ela jest bystrzejsza od niego.
                          I doczyta się w końcu ...:-)
                          Albo ktoś mu oczy otworzy .
                          Ale to już niemoja broszka.Powiedziałam wszystko , co chciałam
                          powiedzieć w temacie - DWULICOWOŚĆ L. :-)
                          Resztę zostawiam na ,,pastwę ,, ....


                          Dobrej nocy .Poopiekuję się moim mężuśkiem.
                          On to bardzo lubi.:-)



                          ***********************************************
                          Takie jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
                          • aaugustw Re: Chronić... nie chronić... 09.04.08, 19:59
                            arielka49 napisała:
                            > Ale to już niemoja broszka.Powiedziałam wszystko , co chciałam
                            > powiedzieć w temacie - DWULICOWOŚĆ L. :-)
                            > Resztę zostawiam na ,,pastwę ,, ....
                            > Dobrej nocy .Poopiekuję się moim mężuśkiem.
                            > On to bardzo lubi.:-)
                            _____________________________.
                            Arielka, czemu ty sie tak meczysz i grasz te rozne role...!?
                            Zrzuc te maski i idz do AA...- Rozpocznij swoj rozwoj duchowy..!
                            A...
                            • tenjaras Re: Chronić... nie chronić... 09.04.08, 20:08
                              dla niektórych alkoholików i koalkoholików, trzeźwość to za duży
                              koszt, tym pozostaje tylko internet i wirtualny świat, którym żyją
                              uważając go za spełnienie swojej trzeźwości

                              jakie wymagania takie życie ;-)
                              • beka.smiechu-w.sali.obok Re: Chronić... nie chronić... 09.04.08, 20:16
                                tenjaras napisał:

                                > dla niektórych alkoholików i koalkoholików, trzeźwość to za duży
                                > koszt, tym pozostaje tylko internet i wirtualny świat, którym żyją
                                > uważając go za spełnienie swojej trzeźwości
                                >
                                > jakie wymagania takie życie ;-)
                                >



                                i kto to mowi- byl taki film, fajny nawet, komedia:)
                    • gocharl Re: Chronić... nie chronić... 09.04.08, 22:05
                      ela_102 napisała:> dla mnie lula jest Ok...a Gochar nie...
                      > bez wzgledu na to co ty uwazasz..
                      > mialam czas na wyrobienie sobie takiego a nie innego zdania.

                      corsica1 napisała: Elu , wiekszosc z nas - tu piszacych - jest po
                      terapiach .
                      Wiec nie rob z siebie widowiska .
                      Ewentualnie wczytaj sie w temat nawrotow .
                      Takie uporczywe zajmowanie sie innymi oraz nie przyjmowanie zadnych
                      prawd poza
                      wlasna jest jednym z objawow .
                      Moze o tym zapomnialas .
                      To ja Ci przypominam .

                      tenjaras napisał: do corsici1


                      > Ty tu szukasz zwolenników?
                      >
                      corsica1 napisała:

                      Ja ? No co ty , ja sie nie nazywam Ela 102 nieszczescia dla jarasa .

                      Gratuluję Elu;))
                      • hepik1 Re: Chronić... nie chronić... 09.04.08, 23:10
                        Aaaaaaha!
                        O to chodziło...faktycznie czas na emeryturę ;))
                        To się wycofuję,że nikogo żywego na oczy ;))
                        Lullę widziałem.
                        • ela_102 Re: Chronić... nie chronić... 10.04.08, 11:56
                          hepik..
                          Lulla do FU nie nalezy..
                          tak na marginesie;-)
                          • arielka49 Re: Chronić... nie chronić... 10.04.08, 12:24
                            Ela:

                            > Lulla do FU nie nalezy..

                            Również na marginesie ...lulla nalezy do FU.

                            ***********************************************
                            Takie jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
                            • ela_102 Re: Chronić... nie chronić... 10.04.08, 12:58
                              Ariel:-)

                              Góralka też?
                              • arielka49 Re: Chronić... nie chronić... 10.04.08, 13:12
                                ela_102 napisała:

                                > Ariel:-)
                                >
                                > Góralka też?


                                Nie odpowiadam na pytania osobie,która lekceważy dyskutanta.Zadałam tobie
                                pytanie wczoraj.Nie odpowiedziałaś .
                                A Tobie jednak radzę poczytać posty pewnego nicka.
                                Pierwsze trzy - wystarczą .

                                buuuuuum ....


                                ***********************************************
                                Takie jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
                                • ela_102 Re: Chronić... nie chronić... 10.04.08, 13:14
                                  Rada...to jest ostatnia rzecz jaką wzięłabym powaznie...
                                  od Ciebie;-)
                                  • arielka49 Re: Chronić... nie chronić... 10.04.08, 14:45

                                    ela_102 napisała:

                                    > Rada...to jest ostatnia rzecz jaką wzięłabym powaznie...
                                    > od Ciebie;-)


                                    Jeżeli to do mnie...to okey...
                                    Przyjęłam do wiadomości...
                                    Sprawa sama się rypnie , jak tutaj ktos napisał.


                                    ***********************************************
                                    Takie jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
                                • ela_102 Re: Chronić... nie chronić... 10.04.08, 13:17
                                  Ariel:
                                  Nie odpowiadam na pytania osobie,która lekceważy dyskutanta.Zadałam
                                  tobie pytanie wczoraj.Nie odpowiedziałaś


                                  To że ty nie umiesz uznać czyjeś odpowiedzi za jasną i
                                  wyczerpującą...to nie jest dowód na jej brak:-)
                      • ela_102 Re: Chronić... nie chronić... 10.04.08, 08:34
                        Cochar:-)
                        Nie wiem co tam Twoje szare komorki chcialy wykazac:-)
                        ja nie kireuje sie opinią nicków na czyjkolwiek temat..
                        zwłaszcza na swój...
                        może jakaś krzyżówka?...lepszy trening niż spacerowanie nago po
                        ogrodzie;-)
                        • gocharl Re: Chronić... nie chronić... 10.04.08, 10:17

                          ela_102 napisała:> ja nie kireuje sie opinią nicków na czyjkolwiek
                          temat..

                          Tia....

                          ela_102 napisała:> dla mnie lula jest Ok...a Gochar nie...
                          > bez wzgledu na to co ty uwazasz..
                          > mialam czas na wyrobienie sobie takiego a nie innego zdania.

                          gocharl,to nick...lula też nick....

                          Jak zwykle uskuteczniasz małe kłamstewka....bardzo proszę...

                          • ela_102 Re: Chronić... nie chronić... 10.04.08, 11:41
                            Kiełbasi Ci się w tej glowie kompletnie...
                            Mieć opinie na czyjś temat...
                            to nie to samo co kierowanie się ich opiniami:-)
                            Zdanie o Tobie mam...i napisałam jakie.
                            Zdanie to jest wynikiem moich obserwacji Twoich tutaj poczynań..
                            a nie powielaniem "opini" innych osób...
                            Myślę że powinnaś wrócić do zrewidowania swojej podstawowej wiedzy
                            na podstawowe sprawy..np. Czym jest kłamstwo?
                            zanim uzyjesz takiego terminu warto wiedzieć jakie jest jego
                            znaczenie.
                            warto...wtedy nie ma się tak "nawywijane" w głowie:-)
                            • gocharl Re: Chronić... nie chronić... 10.04.08, 13:56
                              ela_102 napisała: Czym jest kłamstwo?

                              Ty mnie pytasz ?...dobre....najpierw zacznij mówić prawdę to
                              zobaczysz co to kłamstwo...

                              ela_102 napisała:Pisałam ze mój alkoholizm nie pozbawił mnie
                              niczego...

                              Prawda czy kłamstwo ?

                              ela_102 napisała: mój alkoholizm to betka w porownaniu z
                              wychowywaniem sie w domu
                              gdzie dwoje rodziców pijo...

                              Sugerujesz,że wychowałaś się w domu gdzie tylko jedno z rodziców
                              piło ?

                              ela_102 napisała: Ja inaczej pojmowalam miłość do rodziców...
                              akceptowałam ich pijaństwo..

                              No chyba nie....co więc jest prawdą ?...odbieram również nie Ciebie
                              lecz to co Ty tu piszesz...a piszesz nieprawdę...oczywiście moim
                              zdaniem....

                              I na tym zakończę rozmowę z Tobą.
                              Bywaj zdrowa
                              Gocha

                              • ela_102 Re: Chronić... nie chronić... 10.04.08, 14:08
                                Gocha:
                                ela_102 napisała:Pisałam ze mój alkoholizm nie pozbawił mnie
                                > niczego...
                                >
                                > Prawda czy kłamstwo ?


                                prawda:-)bezdyskusyjna:-)

                                ela_102 napisała: mój alkoholizm to betka w porownaniu z
                                > wychowywaniem sie w domu
                                > gdzie dwoje rodziców pijo...


                                skad wniosek o takiej sugesti jakoby jedno z rodzcow pilo?
                                zupelnie nie kumam...


                                ela_102 napisała: Ja inaczej pojmowalam miłość do rodziców...
                                > akceptowałam ich pijaństwo..


                                Ty wiesz ze nie?
                                Oczywiscie ze akceptowalam...gdy bylam dzieckiem...malo tego nigdy
                                nie nazwalabym moich rodzcow alkoholikami...wówczas...

                                gochar:


                                ...a piszesz nieprawdę...oczywiście moim
                                > zdaniem....


                                otoz to:-)
                                tylko ze twoje zdanie to ciag idiotycznym zaklaman..
                                lub nie rozumienia podstawowych kwesti...
                                tak sie smieje teraz gdy Ciebie czytam...
                                pomysleć ze kiedys podejrzewalam cię o madrość i rozwagę;-)

                                to co czytam to totalna gopota...
                              • ela_102 Re: Chronić... nie chronić... 10.04.08, 14:15
                                Gochar:

                                na tym zakończę rozmowę z Tobą.
                                Bywaj zdrowa
                                Gocha

                                który to już raz?
                                ha ha ha
                                • nikolinaa Przestancie ciagnac sie za wlosy. 10.04.08, 14:33
                                  Dziewczyny, to mi przypomina walke w kisielu. Dajcie na luz :)
                                  • gocharl Re: Przestancie ciagnac sie za wlosy. 10.04.08, 14:45
                                    nikolinaa napisała: > Dziewczyny, to mi przypomina walke w kisielu.
                                    Dajcie na luz :)

                                    Masz rację...z mojej strony pas:)
                                    Hejka Gocha
                                    • ela_102 Re: Przestancie ciagnac sie za wlosy. 10.04.08, 16:01
                                      Gochar:
                                      Masz rację...z mojej strony pas:)

                                      mozna tak pomyśleć przed zaczepianiem...przecież..
                                      ale co by sie wtedy działo nuda:-))))))

                                      bardziej to walka w budyniu...lub w błocie ...nikolinaa;-)
                                      ale wycierać się trzeba...jak coś skapnie na mnie;-)
                                      no chyba że nie skapnie...tfuj;-)
              • lulla_j Re: Chronić... nie chronić... 09.04.08, 18:33
                I potwierdzam , Arielko , Wiesiu , Bożenko .
                Jarasa na Strefie nikt atakować nie będzie .
                No , może Twoja koleżanka Tomoe/Poo/góralka , która dzisiaj pokazowo dała d... ,
                więc musisz to sobie odreagować .

                Pisz , co chcesz . Mnie to dokładnie wisi .
                Twoja koleżanka już kilka tygodni temu twierdziła , że jestem z Jarasem
                skłócona i wyrzucona z jego forum .

                Akcje źle zschnchronizowane ? Taka obsuwa ? Niewiarygodne .

                Bawcie się dalej .


    • tenjaras Re: Chronić... nie chronić... 09.04.08, 14:14
      jest jak jest, ale myślę, że kłopoty wynikają również z braku
      działań odpowiedzialnych za "mały zakład pracy", nie tylko w łajzie
      wina, a jeśli coś trzeba zmieniać, to trzeba, a nie usprawiedliwiać
      się warunkami sytuacyjnymi

      nigdzie nie jest zapisane, "że ktoś musi to robić" i zbierać razy na
      tyłek, gdybym został w moim zakładzie pracy, borykałbym się z
      podobnymi sytuacjami, firma daje takie warunki, że nikt "porządny"
      nie przyjdzie, fachowcy wyjeżdżają, pozostają tylko "łajzy", które
      na takie warunki przystają, nie chciało mi się przebywać w takich
      warunkach, ale sytuację miałem taką, że w tamtym czasie nie miałem
      nikogo na utrzymaniu, za nikogo nie odpowiadałem, więc mogłem rzucić
      się w nowe bez dodatkowych kosztów
      • deoand Re: Chronić... nie chronić... 09.04.08, 22:59
        Pijaków i alkoholików trzeba po prostu wylewać na zb...p..
        im szybciej tym lepiej .. dał nam przykład sąsiedni portal jak ie
        to się robi .. przy okazji mój poetycki niemal tekst poszedł
        na rubieże .. ale trudno - płakać nie będę - w końcu jam
        chłop przecie !!!
        Porządek musi być !!!
        pzdr deo
        • ela_102 Re: Chronić... nie chronić... 10.04.08, 13:11
          Deo:
          Pijaków i alkoholików trzeba po prostu wylewać na zb...p..

          a współuzaleznione bedące nieszczęsciem swoich mężów?
          zaczynam rozumieć dlaczego niektórzy z nich ciagle wracają do picia
          ;-(((((((((
          • deoand Re: Chronić... nie chronić... 10.04.08, 18:55
            współuzależnione też .... i wszystko razem do naszego alko -
            Zoo

            a w Zoo jak w Zoo i baranki i owieczki i małpeczki i
            wilki i tygrysy i pytony ... wszyscy w jednym stali domu

            naszym domu ...

            pzdr deo
            • gocharl Re: Chronić... nie chronić... 10.04.08, 19:07
              deoand napisał: > naszym domu ...

              Czyli Ciebie tam nie zabraknie również;))

              Hejka Gocha
              • 1962wolf Re: Chronić... nie chronić... 10.04.08, 19:19

                dao zapomniał napisac o cieciach którzy pilnują te zoo
                • aaugustw Re: Chronić... nie chronić... 10.04.08, 21:42
                  1962wolf napisał:
                  > dao zapomniał napisac o cieciach którzy pilnują te zoo
                  _________________________________________.
                  A ty zapominasz patrzec na siebie...! - Kiedy nastepna terapia...!?
                  A... ;-))
            • ela_102 Re: Chronić... nie chronić... 10.04.08, 21:12
              Płazy...gady...ptaki(one najnmniej liczne)...i rybki :-)
              Słonie na betonie...
              krokodyle w tyle...

              a jednak nie z domem mi się to kojarzy..(tam jedna rodzina)
              lecz z Arką i schronieniem przed zagładą...
              stąd tyle strachu i walki o byt;-)
              • arielka49 Re: Chronić... nie chronić... 10.04.08, 21:20
                ela_102 napisała:

                > Płazy...gady...ptaki(one najnmniej liczne)...i rybki :-)
                > Słonie na betonie...
                > krokodyle w tyle...
                >
                > a jednak nie z domem mi się to kojarzy..(tam jedna rodzina)
                > lecz z Arką i schronieniem przed zagładą...
                > stąd tyle strachu i walki o byt;-)

                Elka ... g....no przez Ciebie przemawia. :-)
                A cóż to ? Skąd takie zmiany nastroju u Pani ?

                ***********************************************
                Takie jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
                • 1962wolf Re: Chronić... nie chronić... 10.04.08, 21:31
                  jak to skąd te zmiany nastroju?
                  wspólnie osiagnęli "jednolity stan jednosci uczuc ambiwalentnych
                  które ukierunkują zgodnie z jego przeznaczeniem pozytywnie
                  zmotywowanym"

                  powiem szczrze-takich głupot jak jarasowo elowe-to nawet po
                  pijaku mało kiedy słyszałem.
                  pijacy mają swój cwancyk ................ale niktórym to zostaje
                  do końca dni
                  takie mantykowanie na trzeźwo
                  itd itp Ariel
                  dobranoc
                  jutro mam ciężki dzień
                  przyjedzie do mnie pewien gościu z firmy-----na coś w
                  rodzaju kontroli wewnętrznej
                  miał byc za dwa tygodnie-a tu niespodzianka
                  w dodatku ja nie piję
                  tylko jak mu to powiedziec?
                  hej
                  • arielka49 Re: Chronić... nie chronić... 10.04.08, 21:37
                    Wolf:


                    > w dodatku ja nie piję
                    > tylko jak mu to powiedziec?

                    No to nieżle ...:-)
                    Pewnie morze wódki z nim wypiłeś .
                    Czas na generalną próbę , wolfiku .
                    I Ty wcale nic nie musisz.
                    Ty CHCESZ . Prawda ?
                    A powiedzieć możesz normalnie : ,,Już nie piję !!! ,,.

                    ***********************************************
                    Takie jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
                    • aaugustw Re: Chronić... nie chronić... 10.04.08, 21:40
                      arielka49 napisała:

                      > Wolf:
                      >
                      >
                      > > w dodatku ja nie piję
                      > > tylko jak mu to powiedziec?
                      - - - - - - - - - -
                      > No to nieżle ...:-)
                      > Pewnie morze wódki z nim wypiłeś .
                      > Czas na generalną próbę , wolfiku .
                      ___________________________________.
                      Po co...? - On i bez tego chodzi nawalony...! :-((
                      A... ;-))
                      • arielka49 Re: Chronić... nie chronić... 10.04.08, 21:48
                        August :

                        > On i bez tego chodzi nawalony...!

                        Ty też , Gucio !!!!
                        Ty też !!! :-)I ja !!!! :-)
                        Najśmieszniejsze, że jemu wypada .
                        Tobie - NIE .
                        Przemyśl to .


                        ***********************************************
                        Takie jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
                  • aaugustw Re: Chronić... nie chronić... 10.04.08, 21:41
                    1962wolf napisał:
                    > powiem szczrze-takich głupot jak jarasowo elowe-to nawet po
                    > pijaku mało kiedy słyszałem.
                    ____________________________.
                    Palant jestes, jakich malo...!
                    A... ;-))
                    • ela_102 Re: Chronić... nie chronić... 10.04.08, 22:06
                      August;-)))
                      jakbys nie zacytował wilka...
                      nawet nie wiedzialabym ze on wypisuje takie "ciekawostki"
                      czym ja zasluzylam aby zajmowal sie moja osobą;-)
                      ha ha ha ha

                      Dobranoc:-))))0
        • tenjaras Re: Chronić... nie chronić... 10.04.08, 19:40
          > Pijaków i alkoholików trzeba po prostu wylewać na zb...p..
          > im szybciej tym lepiej ..

          jest wciąż jeszcze na naszym rynku pracy taki twór, skansen po
          tamtym okresie, gdzie pracownik być musi, choć tak naprawdę
          przeszkadza w robieniu kasy... tam się toleruje również tamte
          zachowania, kto ich nie pamięta, zwłaszcza z tej grupy alkoholików
          na FU ;-)

          fajnie czytać deo, że normalny facet chce uczestniczyć w tym "zoo",
          bo tu nie tylko się uśmiecha do przechodzących gapiów, zaskoczonych
          i zachwyconych, ubawionych i zdziwionych, ale też trzeba sprzątać po
          tych co z jednej strony pokazują kły, a z drugiej sami sprzątnąć po
          sobie nie potrafią, nakarmić się też nie potrafią i nie do końca
          rozumieją dlaczego podaje im się na długim kiju, albo rzuca,
          waleczne to i ryczące, ale zdjąć kraty to głupieją... i tak by
          można, bez końca...
          • beka.smiechu-w.sali.obok Re: Chronić... nie chronić... 10.04.08, 20:33
            tenjaras napisał:

            > > Pijaków i alkoholików trzeba po prostu wylewać na zb...p..
            > > im szybciej tym lepiej ..
            >
            > jest wciąż jeszcze na naszym rynku pracy taki twór, skansen po
            > tamtym okresie, gdzie pracownik być musi, choć tak naprawdę
            > przeszkadza w robieniu kasy... tam się toleruje również tamte
            > zachowania, kto ich nie pamięta, zwłaszcza z tej grupy alkoholików
            > na FU ;-)


            O, znowu wyszlo szydlo z worka, prawdziwy humanista,
            niematerialista, uduchowiony a nie stworzony.

            To jest zenujace patrzec na takich gosci, ktorzy pol zycia przezyli
            na lasce innych ludzi, na garnku spoleczenstwa, a jak troche
            przetrzezwieli to staja sie gorliwymi neoliberalami, wyznawcami
            teorii kosztowej w podejsciu do ludzi.

            Czerowny czarnym jest kolorem, towarzysz katolika wzorem- spiewal
            kiedys proletaryat.

            Tak jak imigranci drugiego pokolenia sa czesto gorliwymi
            przeciwnikami innych imigrantow.

            Stare powiedznie mowi- zapomnial wol jak cieleciem bul.

            • tenjaras Re: Chronić... nie chronić... 10.04.08, 21:13
              co?
              • beka.smiechu-w.sali.obok Re: Chronić... nie chronić... 10.04.08, 22:55
                tenjaras napisał:

                > co?
                >


                Sarajewo

                -------------------------------
                - Jestem doradcą podatkowym.
                - Jesteś doradcą podatkowym?
                - Nie
                • tenjaras Re: Chronić... nie chronić... 10.04.08, 23:02
                  > Sarajewo

                  ahhaa...
          • arielka49 Do Deo !!!!!! 10.04.08, 22:20
            Jaras :

            > fajnie czytać deo, że normalny facet chce uczestniczyć w tym "zoo",

            Mylisz się , Jarasie ...:-)
            Deo nie jest normalny.
            Jest współuzalezniony.
            I to bardzo ... bardzo... bardzo ...


            ***********************************************
            Takie jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
            • tenjaras Re: Do Deo !!!!!! 10.04.08, 23:03
              gdyby wszyscy współuzależnieni zachowywali sie jak deo, mało byłoby
              uzależnionych...
              • arielka49 Re: Do Deo !!!!!! 10.04.08, 23:11
                tenjaras napisał:

                > gdyby wszyscy współuzależnieni zachowywali sie jak deo, mało byłoby
                > uzależnionych.

                Tak ????
                On ma inne zdanie na ten temat .:-)
                A Ty się nie podlizuj tym , co Cię RAZ pochwalili.
                Lubisz głaski , co ????? Lubisz...lubisz... :-)
                Bo Ty nie masz honoru . Po prostu.

                ***********************************************
                Takie jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
                • beka.smiechu-w.sali.obok Re: Do Deo !!!!!! 10.04.08, 23:17
                  Deoand to czlowiek zakompleksiony i wystraszony, tacy nie powinni
                  raczej kreowac opinii publicznej, bo wypaczaja obraz swiata.
                  • 1962wolf Re: Do aaugusta !!!!!! 11.04.08, 08:52
                    raczyłes mi zadac pytanie więc odpowiem na nie:
                    " Kiedy nastepna terapia...!?"
                    to plan na około 2 lata............tak to fukcjonuje
                    a teraz ty mi odpowiedz. kiedy następny mityng?

                    powiem Ci aauguscie z życzliwości-nie wspieraj się
                    nasza "parką" gołębi po....datkowych,
                    bo one nie niosą ptasiego mleczka.
                    tylko srają gdzie popadnie
                    i nawet Ciebie obsrają,gdy przestaniesz być dla nich
                    użyteczny.
                    tak to funkcjonuje
                    • aaugustw Re: Do aaugusta !!!!!! 11.04.08, 11:16
                      1962wolf napisał:
                      > a teraz ty mi odpowiedz. kiedy następny mityng?
                      ________________________________________________.
                      Dzisiaj o godz. 20:00 a obok za sciana Al-Anon..!
                      Mozesz przyjechac z zona...!!
                      A´propos; jak tam uklady rodzinne, po tak dlugim rozstaniu...!?
                      A...

                      • 1962wolf Re: Do aaugusta !!!!!! 11.04.08, 11:32
                        "...A´propos; jak tam uklady rodzinne, po tak dlugim rozstaniu...!?"
                        ok
                        wiele pracy jeszcze przede mną, ale rodziny nie straciłem i
                        bardzo wiele jej zawdzięczam.
                        właściwie to właśnie oni byli ostatnim ogniwem ,które mnie
                        łaczyło ze światem realnym.
                        ja mam zdolność do utrzymywania się długo na powierzchni-
                        taki już mam oraganizm i psyche----------dośc toporną i
                        odporną.
                        pewnie mogłem jeszcze kilka lat sobie pobalować -w dodatku
                        miałbym pewnie za co......tylko ,że sam wiesz jak to się
                        niestety kończy.
                        już raz wylądowałem na dworcu
                        potem we własnej norze
                        w międzyczasie trochę się podreperowałem
                        i znów do "boju"....takie życie pijaka.
                        rodzina to dla mnie jedyna świętość jaką znam i jaką mam.
                        resztę moga wziąć diabli...bo z czym jak z czym ,ale z
                        zabobonami radze sobie dobrze od lat.

                        • aaugustw Re: Do aaugusta !!!!!! 11.04.08, 11:36
                          1962wolf napisał:
                          > ja mam zdolność do utrzymywania się długo na powierzchni-
                          > taki już mam oraganizm i psyche----------dośc toporną i odporną.
                          ___________________________________________.
                          Jako, ze na pruderie jestem tez wyczulony, wiec
                          przetlumacze te slowa na jezyk trzezwych aowcow...
                          "... dośc odporna psycha na duposcisk!".
                          A...
                          • 1962wolf Re: Do aaugusta !!!!!! 11.04.08, 11:43
                            obawiam się aauguscie ,że napisałes nie na temat
                            o dupościsku nic mi nie wiadomo w moim zyciorysie
                            ja w ogóle mało co robię ścisnięty.nie mam na to czasu.
                            • tenjaras Re: Do aaugusta !!!!!! 11.04.08, 14:08
                              jasne, zarówno na dworzec, jak i z dworca frunąłeś w radosnych
                              podskokach...
                        • tenjaras Re: Do aaugusta !!!!!! 11.04.08, 14:09
                          > rodzina to dla mnie jedyna świętość jaką znam i jaką mam.

                          rodzina Ciebie też ma za świętość?
                          • deoand Re: Do Forumowiczów 11.04.08, 14:26
                            Niezbyt długo trwało ubolewanie nad ciężkim losem Tommoe i
                            opłakiwanie jej nagłego bana na sąsiednim forum ...

                            wszystko szybko wróciło do forumowej normy - czyli
                            zwyczajowej pyskówki grupy " nawiedzonych " z "
                            nienawiedzonymi " .

                            temat sporu .. nie istotny

                            Tak trzymać .. na pocieszenie powiem , że to jednak normalka
                            na każdym prawie forum dyskusyjnym , gdzie wytworzą się
                            dwie grupy zwalczające się wzajemnie .. oczywiście z
                            miłością i serdecznościa na ustach .

                            pzdr deo
                            • arielka49 Re: Do Forumowiczów 11.04.08, 14:31
                              deoand napisał:

                              > Niezbyt długo trwało ubolewanie nad ciężkim losem Tommoe i
                              > opłakiwanie jej nagłego bana na sąsiednim forum ...

                              Deo... wczoraj Jarasik powiedział o Tobie ,, normalny facet,,.
                              Cy to,co napisałeś powyżej uważasz za normalne ??????
                              Bo ja nie .
                              Dlaczego podpuszczasz jednych na drugich ?



                              ***********************************************
                              Takie jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
                              • aaugustw Re: Do Forumowiczów 11.04.08, 14:36
                                arielka49 napisała (do deoanda):
                                > Dlaczego podpuszczasz jednych na drugich ?
                                ________________________________________.
                                Bo ci jedni sie daja, a ci drudzy nie...!
                                A...
                            • ela_102 Re: Do Forumowiczów 11.04.08, 14:43
                              Deo:-)))))
                              Daltego na Wszystkich Forach alkoholowych jest tak samo...
                              Bo Ci tutaj to też Ci tam...ha ha ha
                              taka rozrywka...
                              czasmi ma dostep do Ip..
                              niezly ubaw;-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka