Dodaj do ulubionych

Wdzieczny chorobie? Alkoholizm-procesem rozwoju?

08.08.08, 10:34
Slyszalem od wielu juz (trzezwych) alkoholikow:
"Jestem wdzieczny, ze jestem alkoholikiem...!"
Czego nauczyla mnie moja choroba...?
Jak zmienil sie moj stosunek do zycia...?
Czy takze z innymi chorobami i przeznaczeniem potrafie dac sobie
rade i wyciagnac z nich korzysci...?
A... ;-))
Obserwuj wątek
    • yuraathor Re: Wdzieczny chorobie? Alkoholizm-procesem rozwo 08.08.08, 13:21
      tak, jestem dzisiaj szczęśliwy. nie cieszę się że jestem chory ale
      cieszę sie że potrafiłem w porę, zanim nabałaganiłem bardziej,
      przestać spożywać to gó...
      cieszę się że nie zetknąłem się z narkotykami bo pewne jak w banku
      że bym ćpał
      też wielokrotnie słyszałem powyższe słowa i nie wiem co kto, ale ja
      wiem że dzięki nałogowi, z pewną pomocą innych ludzi trafilem do
      wspólnoty AA i zobaczyłem że można inaczej żyć.
      ze spraw przyziemnych to najbardziej zmienil się mój stosunek do
      rzeczy materialnych, piemniędzy.
      kiedy chlalem to wciąż brakowało na wszystko; buty dla dziecka,
      podręczniki szkolne itp. łaziłem tygodniami w dziurawych butach a co
      kkilka dni przepijałem równowartość nowych nie byle jakich butów.
      ciągle w strachu że nie starczy, zabraknie i zazdrość że inni mają:
      nowe auto, sprzęt rtv, robią remonty a u nmnie w domu robi się jak w
      bunkrze.
      dzisiaj żyję tu i teraz, mam to co jest mi naprawdę potrzebne
      opuścil mnie lęk przed nieznanym, nie szarpię się tym co będzie.


      "żylismy w lęku że momożemy utracićcos co posiadamy,albvo że nie uda
      się nam zdobyć czegoś czego pragniemy. Żyjąc pod presjąwiecznienie
      zaspokojonych wymagań, pozostawaliśmy w stanie
      chronicznegorozdrażnienia i rozczarowań. Nie mogliśmy więc zaznać
      spokoju, dopóki nie udało się nam ukrócić tych wymagań"
      12K12T str 76-77
      • janulodz Re: Wdzieczny chorobie? Alkoholizm-procesem rozwo 08.08.08, 17:26
        Ja też się cieszę, że zerwałem z nałogiem, już nie muszę i nie chcę.
        Na pewno jestem szczęśliwszym człowiekiem, niż przedtem, przekonałem się, że
        można żyć inaczej, tzn zupełnie bez potrzeby spożywania.
        Rozejrzałem się wokół i zobaczyłem, że tak ma wielu ludzi. Kiedyś ci niepijący
        wydawali mi się co najmniej dziwni. Teraz sam do nich należę.Nie szukam
        towarzystwa "ozdrowieńców". Otaczam się tymi zwyczajnymi.
        • janulodz Re: Wdzieczny chorobie? Alkoholizm-procesem rozwo 08.08.08, 17:35
          Tylko, czy ja jestem wdzięczny tej chorobie, że wróciłem tam skąd przyszedłem???
          Chyba że myśląc kategoriami, że lepiej być młodym zdrowym i bogatym, niż biednym
          schorowanym staruchem.
          Albo, ze jestem wdzięczny zsiadłemu mleku, że poznałem co to sraczka.
          • a.jasmine Re: Wdzieczny chorobie? Alkoholizm-procesem rozwo 08.08.08, 17:55
            przez ta chorobe nauczylam się lepiej zyc. swiadomie, cieszac sie z
            kazdej chwili, umiem byc sama ze soba, pokochalam siebie.od 3 lat
            biore udzial w dniach skupienia,mamy tam w zaprzyjaznionej grupie
            osob uzaleznionych m.innymi wyklady, prowadzi je jezuita, ogromnej
            wiedzy czlowiek.dotycza duchowosci, relacji, uczuc, Boga.gdy mam
            gorsze chwile przypominam sobie modlitwe o pogode ducha,
            pomaga.odbudowalam swoj dom i relacje.chce dalej sie rozwijac, moze
            terapia PRO w Warszawie ? byl ktos z Was moze?
            • aaugustw Re: Wdzieczny chorobie? Alkoholizm-procesem rozwo 08.08.08, 18:03
              a.jasmine napisała:
              > przez ta chorobe nauczylam się lepiej zyc. swiadomie, cieszac sie
              z kazdej chwili, umiem byc sama ze soba, pokochalam siebie.od 3 lat
              > biore udzial w dniach skupienia...
              prowadzi je jezuita, ogromnej wiedzy czlowiek.dotycza duchowosci,
              relacji, uczuc, Boga....
              ___________________________________________.
              Czy tym czlowiekiem jest moze o. Tomasz Alexiewicz Op ?
              Pozdrawiam: A... ;-))
              Ps. Zaraz wyjezdzam na Mityng AA, w realu...
          • aaugustw drobnopijoczek nigdy nie poczuje tego "bluesa"! 08.08.08, 17:58
            janulodz napisał:
            > Tylko, czy ja jestem wdzięczny tej chorobie, że wróciłem tam skąd
            przyszedłem??? Chyba że myśląc kategoriami, że lepiej być młodym
            zdrowym i bogatym, niż biednym schorowanym staruchem.
            > Albo, ze jestem wdzięczny zsiadłemu mleku, że poznałem co to
            sraczka.
            _________________________________.
            Nie mecz sie janu... - Ty sie nigdy tego nie dowiesz...!
            To jest przywilej alkoholikow..! ;-))
            Ty musisz zadowolic sie swoja sraczka i kwasnym mlekiem...!
            A... ;-))
            - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
            Bog, miast zawiesic prawa natury przez bezposrednia interwencje,
            wybral w swej madrosci grupe ludzi, aby wprowadzili w zycie Jego
            boska dobroc. A wybral ich sposrod najbardziej ponizonych, chorych i
            nieszczesliwych: zwrocil sie bowiem do slabych tego swiata, do
            alkoholikow, ktorzy maja upowszechniac Jego wielka sprawe! Tak oto
            zdaje sie mowic do nas:
            Waszym watlym i slabym rekom powierzam sile, jakiej sie nie
            spodziewacie, sile, ktorej skutecznosc nie przewiduja najwieksi
            uczeni. Naukowcom ani politykom, wdowom ani matkom, ani nawet moim
            kaplanom nie dalem tego daru leczenia alkoholikow, ktore powierzam
            wam.Ten dar nie moze byc uzyty dowolnie czy nieroztropnie; naklada
            on bowiem na was powazna odpowiedzialnosc. Dzien nigdy nie moze byc
            dla was zbyt dlugi, nie wolno wam zaslaniac sie brakiem czasu ani
            waznymi wydarzeniami czy tez wymawiac sie nadmiernym dla was
            wysilkiem lub ciezarem nalozonego na was zadania. Dar moj musicie
            wykorzystac dla dobra ludzi w sposob umiejetny i cierpliwy,
            niezaleznie od ich rasy, wyznania czy pochodzenia spolecznego.
            Nieraz wasz los wyda sie wielu ludziom smieszny, a wasze motywy beda
            zle oceniane: zas wysilki w pracy nad innymi alkoholikami nie zawsze
            zostana uwienczone sukcesem. Musicie byc przygotowani na
            przeciwnosci, lecz pokonujac je wspinacie sie stopniowo, jakby po
            drabinie, ku duchowej doskonalosci. Pamietajcie, ze w wypelnianiu
            tego dazenia nie bede od was wymagal niczego, co byloby ponad wasze
            mozliwosci. Nie zostaliscie wybrani z powodu wyjatkowych uzdolnien.
            Starajcie sie wiec przypisywac osiagniete sukcesy nie wlasnej
            osobistej wartosci, lecz jedynie lasce wam udzielonej. Jezeli
            chcialbym polecic wykonanie tej misji ludziom wyksztalconym, to
            laska obdarzylbym lekarzy i naukowcow. Jezeli zas wolalbym miec
            ludzi z darem krasomowczym czy pedagogicznym znalazlbym bardziej
            przygotowanych od was. Zostaliscie wybrani, poniewaz znajdujecie sie
            niejako poza spolecznoscia, a wasze dlugotrwale pijanstwo uczynilo
            was, lub powinno uczynic, pokornymi i czujnymi na rozpaczliwe
            wolanie waszych osamotnionych braci alkoholikow. Miejcie
            zawsze w pamieci wyznanie, jakie zlozyliscie w dniu przyjecia do AA:
            ze jestescie bezsilni i ze w pelni dobrowolnie oddajecie wasze
            zycie i wasza wole pod moje wladanie, abyscie mogli odczuc ulge.
            Skoro nie pijecie przez rok, dwa lub dziesiec lat , nie sadzcie, ze
            jest to wynik waszego osobistego wysilku. Moc, ktora utrzymuje was w
            tej rownowadze ducha i ciala, bedzie trwala w was tak dlugo, jak
            dlugo bedziecie zyli wedlug planu zycia, jaki Ja wam wyznaczylem.
            Wystrzegajcie sie pychy, rodzacej sie z poczucia liczebnego, z coraz
            wiekszych wplywow lub porownan miedzy wami i wasza organizacja a
            innymi, ktorych sukcesy uzaleznione sa od liczby czlonkow, ich
            pozycji i zasobow pienieznych. To nie materialne skladniki
            ksztaltuja wasza wiare i sile! Gdy wiec powodzenie materialnej
            organizacji polega na laczeniu wspolnych aktywow, waszym sukcesem
            jest jednosc oparta na wzajemnej odpowiedzialnosci.
            Wezwanie , by wstepowac do organizacji dajacych materialne korzysci,
            polega na chelpliwym powolywaniu sie na dokonane czyny i
            osiagniecia. Wasze wezwanie polega na pokornym przyznaniu sie do
            slabosci.Dewiza dobrze prosperujacego przedsiebiorstwa glosi: "Ten
            korzysta najwiecej, kto najlepiej obsluguje". Wasze zawolanie niech
            brzmi: "Ten sluzy najlepiej, kto nie szuka korzysci". Bogactwo
            materialnych organizacji mierzy sie wedlug tego, co pozostaje w
            kasie; wasze - tym co kazdy z was dal z siebie.Wsrod praw wam
            przekazywanych znajduja sie nakazy, ktore moga sie wydac trudne do
            wykonania. Lecz jesli wydaja sie one wam trudne, to tylko dlatego,
            ze nie zrozumieliscie lub zapomnieliscie o wlasciwosciach waszej
            slabosci. Uleczenie choroby fizycznej wymaga drastycznych srodkow, a
            w licznych przypadkach niebezpiecznej operacji. Wasza sytuacja, w
            chwili wstapienia do grupy ludzi leczacych sie, byla powazniejsza
            niz sytuacja czlowieka udajacego sie do szpitala z zakazona noga.
            Stawka ryzyka tego ostatniego jest jego zycie, podczas gdy wy
            ryzykujecie nie tylko zyciem, lecz rowniez czyms o wiele
            cenniejszym: zdrowiem; pogoda ducha ;szacunkiem dla samych siebie-
            wasza ludzka godnoscia.Nie spodziewajcie sie , ze latwo rozwiazecie
            wasz problem, ktory nauka uznala przeciez za nierozwiazywalny; to
            nie zepsuty zab, ktory trzeba usunac, lecz dlugotrwaly proces
            rehabilitacji, wymagajacy czynow odwaznych i trudnych,
            samodyscypliny i cierpliwej wytrwalosci, a zawsze bezwzglednego
            posluszenstwa nakazowi sumienia.
            Wkracza tu wiec Boska Terapia, z ktora czlowiek ma wspolpracowac.
            A ta wspolpraca wymaga wielkiej moralnej odwagi w wykonywaniu
            trudnych zadan.
            • irex22 Re: drobnopijoczek nigdy nie poczuje tego "bluesa 08.08.08, 18:18
              niezle jestes nawiedzony...
              • janulodz Żywcem przepisane 08.08.08, 18:28
                Żeby jeszcze to sam wymyślił, ale on te mądrości programowe tylko przepisuje.
                Taki partyjny statut. Musi, bo jest w egzekutywie.
                • aaugustw Re: Żywcem przepisane 09.08.08, 18:35
                  janulodz napisał:
                  > Żeby jeszcze to sam wymyślił, ale on te mądrości programowe tylko
                  przepisuje. Taki partyjny statut. Musi, bo jest w egzekutywie.
                  _________________________________.
                  ;-)))) Tobie tylko PZPR w glowie - janu...!
                  To co przytoczylem, dot. literatury (poczatkowej) AA,
                  ale ten tekst nie przyjal sie we Wspolnocie AA...
                  A...
              • deoand Re: drobnopijoczek nigdy nie poczuje tego "bluesa 08.08.08, 18:37
                Chyba coś przesadziłeś aaugustow ...

                Janulodz tez za bardzo nie jest z mojej bajki ale skłaniam
                się do jego interpretacji .. trzeba być normalnym

                alkoholik od minus zero rzeczywiście jak wahadło wychyla
                się w plus zero i dopiero po czasie stabilizuje sie na zero
                czyli zwykłym normalnym człowieku , który akurat nie pije
                alkoholu - dlaczego nikt nie musi wiedzieć ...

                a niestety z nawiedzenia to znowu powrót w mniej niż zero

                pzdr deo
                • rauchen Re: drobnopijoczek nigdy nie poczuje tego "bluesa 08.08.08, 20:01
                  a mnie sie wydaje ze jednak ze wlasciwym miejscu przelecenie do
                  drugiego bieguna jesli chodzi o alkoholizm jest wlasnie ta
                  przeciwaznia, ktora do normalnosci prowadzi.
                  Czasami czlowiek musi, bo sie udusi.
                  Gdyby w ten sposob o alkoholizmie, wychwalanie, cytowanie ktos pisal
                  na innym forum, zupelnie nie na temat, mozna cos zarzucic, ale
                  tutaj - dlaczego niby tez zarzucic ze jest zle?

                  Gdy przechodze gdzies tam, gdzie to "normalni" sie znajduja, w
                  sensie ze alkoholikami nie sa, alkohol pija, albo tez nie pija, nie
                  wyglaszam kazan na temat zgubnego picia alkoholu, nie wychwalam tez
                  zycia w trzezwosci. Po prostu tam staram sie byc tak, jakby moj
                  alkoholizm nie mial wplywu na wydarzenia.
                  Nie czuje sie dzieki temu ani bohaterem, ani tez ofiara mojego
                  alkoholizmu.
                  A chyba o to deonand ci chodzi mowiac o tej rownowadze.

                  Wlasciwa sprawa we wlasciwym miejscu.
                  Dla mnie osobiscie jest to wspaniale ze sa miejsca, i ludzie, gdy
                  moge jednak dac wyraz swojej radosci z tego ze nie pije, ze udalo mi
                  sie wytrzezwiec, zwlaszcza ze ta radosc czuje czasami ogromna, i to
                  wcale nie bedac w miejscu gdzie moge ta radosc wykrzyczec, czy nawet
                  komus sie zwierzyc. Ale ja sie czuje.
                  I to dodaje skrzydel gdy nadchodza momenty gdy braknie nadziei.
                  • janulodz Re: drobnopijoczek nigdy nie poczuje tego "bluesa 08.08.08, 20:31
                    I całkiem ładnie to rauchen napisałaś, że dobrze, że są takie miejsca, gdzie
                    można się swoją radością z trzeźwości pochwalić i cieszyć z innymi. Takim
                    miejscem jest i to forum. Tylko jak sama napisałaś najważniejsza jest równowaga.
                    Wahadło nie zatrzymuje się w skrajnych położeniach. To wbrew prawom fizyki.
                    Niektórzy próbują je zmienić.
                    • beka.smiechu-w.sali.obok Re: drobnopijoczek nigdy nie poczuje tego "bluesa 08.08.08, 22:39

                      Coz, duma lezy niedaleko od pychy.
                      Jednak to cos innego.
                      Niektorzy nie maja tej swiadomosci.
                      • rauchen Re: drobnopijoczek nigdy nie poczuje tego "bluesa 08.08.08, 22:51
                        wlasnie, dlaczego ty nie masz tej swiadomosci??
                        bo tobie najlepiej chyba ze wszystkich paluszek lata do wskazywania,
                        bo ty biedny misio, to tobie mozna
                        • beka.smiechu-w.sali.obok Re: drobnopijoczek nigdy nie poczuje tego "bluesa 10.08.08, 00:15

                          rauchen napisała:

                          > wlasnie, dlaczego ty nie masz tej swiadomosci??
                          > bo tobie najlepiej chyba ze wszystkich paluszek lata do
                          wskazywania,
                          > bo ty biedny misio, to tobie mozna
                          >
                          >



                          Wlasnie dzieki temu, ze mam te swiadomosc, ze sam jestem wobec
                          siebie samokrytyczny, ze przyznaje sie do slabosci i bledow.

                          Za to nie masz tego prawa Ty- wszechswieta sluzebnico panska,
                          przedoskonala uduchowiona wzorowa i nieskalana.
                          ty nie masz prawa, bo sama nic nie dajesz- wiec i nic nie bierzesz.
                          Proste jak drut.

                          A swoja droga- klamiesz jak bura suka.

                          hahaha
                          • rauchen Re: drobnopijoczek nigdy nie poczuje tego "bluesa 10.08.08, 11:53
                            chcialoby sie duszy do raju, prawda addi?
                            A tu dupa, wielka, nawet przeogromna.
                            Tak bywa.
                            Ty moze i ta swiadomsc masz, w praktyce, znow dupa, ta nawet wieksza
                            od tej poprzedniej, przogromnej.
                            Pozostaje wiec ci wierzyc we wlasna nieomylnosc i prawdomownosc - w
                            przeciwnym razie znow by ci sie nie "wymkly" oskarzenia pod moim
                            adresem, ze klamie niby.
                            Skoro prawda nie pasuje, zawsze mozna ja podciagnac pod klamstwo.
                            Ale walcz addi dalej, wojowniku ze sterotypami,
                            jak juz ktorys zwalczysz, daj znac.
                            • beka.smiechu-w.sali.obok Re: drobnopijoczek nigdy nie poczuje tego "bluesa 10.08.08, 13:48

                              Rauchen co ty znowu opowiadasz, jaka dupa jaki raj?
                              Znowu zmieniasz temat- mowilismy o tym, ze ja jako ten, co przyznaje
                              sie do swych slabosci mam wieksze moralnie prawo wytykac slabosci
                              innym- no bo tak po prostu jest fair, a Ty siebie uwazasz za swieta
                              a innych obsmarowujesz- i jest to wg mnie nie fair.

                              A Ty opdpowiadasz, ze chcialaby dusza do raju a tam wielka dupa- no
                              dziewczyno albo masz problemy z rozumieniem czytanego tekstu albo z
                              pamiecia, albo cos jeszcze- jedziesz rytuna.

                              bo zauwazylem w Twoich wypowiedziach do mnie jeden staly schemat.
                              Wypowiedz na jakis temat- nie zwiazany z tematem, aby sie pomadrzyc,
                              potem obsmarowanie mnie i na koniec jakis niby dowcip rozluzniajacy.


                              A tak swoja droga moze zapytam po prostu- masz jakies wady?
                              Czy juz sie wszystkich pozbylas w procesie trzezwienia i jestes
                              idealna?
                              Jak masz to wymien i napisz, jak z nimi walczysz- moze z takiej
                              wypowiedzi cos ktos wyniesie, bo wiesz czytac elaboraty w czyjejs
                              kodkonalosci to moze i mozna, ale co komu z tego?

                              • beka.smiechu-w.sali.obok Re: drobnopijoczek nigdy nie poczuje tego "bluesa 10.08.08, 13:51

                                oczywiscie literowka- ma byc doskonalosci- a i widzisz masz nowa
                                stopke do swych madrosci.
                                • janulodz porzucona 10.08.08, 14:58
                                  Addi, przecież rauchen zachowuje się typowo i schematycznie ,jak porzucona
                                  kobieta. Nie przyjąłeś jej deklaracjii jak ci się oferowała, wobec tego
                                  konsekwentnie , ale bez konsekwencji będzie cię niszczyć. Doprowadzając rzecz do
                                  absurdu, a siebie do śmieszności.
                                  • aaugustw janu, czyli skaczace zwierzatko na jajkach...! 10.08.08, 15:16
                                    janulodz napisał:
                                    > Addi, przecież rauchen zachowuje się...
                                    ________________________________________.
                                    janu, ty jestes jak ta menda, a zachowujesz sie
                                    jak ta typowa wsza łonowa...
                                    Czy ty nie potrafisz pisac o sobie palancie, tylko skakac i lazic
                                    po ludziach...!
                                    Czy ty moze w ten sposob sie podniecasz...!?
                                    A... ;-))
                                    • janulodz Re: janu, czyli skaczace zwierzatko na jajkach... 10.08.08, 15:38
                                      August i tak cię nie przelecę, nie jesteś w moim typie, tak, że daj sobie spokój.
                                      • aaugustw Re: janu, czyli skaczace zwierzatko na jajkach... 10.08.08, 15:43
                                        janulodz napisał:
                                        > August i tak cię nie przelecę, nie jesteś w moim typie, tak, że
                                        daj sobie spokój.
                                        _________________________________________.
                                        Tak... - Tak, wlasnie piszemy o sobie...!
                                        Teraz tylko zacznij pisac jeszcze prawde,
                                        bo nie myslisz chyba , ze ja chetny bylbym
                                        na taka gangrene jak ty!
                                        A... ;-))
                                        • janulodz Re: janu, czyli skaczace zwierzatko na jajkach... 10.08.08, 15:54
                                          Tracisz fason august. Ty jesteś zdenerwowany. Poza tym powtarzasz cały czas te
                                          same schematy. Zatrzymałeś się w rozwoju.
                                          Cienko przędziesz.
                                          Powiedziałbym nawet, ze to regres.
                                          • jerzy30 witaj janu - dla co poniektorych z tego foruma 10.08.08, 21:46
                                            to ankoholzm i "zdrowienie" jest motorem przyspieszonej nieuniknionej
                                            autoregresji - jak czytam czasami tego naszego aa-guru to mam wrazenie ze sie
                                            juz cofnal w autoregresji do samego zrodla i cofa sie dalej - nic do niego nie
                                            dociera
                                            • aaugustw Re: witaj janu - dla co poniektorych z tego forum 10.08.08, 21:56
                                              jerzy30 napisał (do janu, czyli jot napisal do jot = 2 idjoty):
                                              > to ankoholzm i "zdrowienie" jest motorem przyspieszonej
                                              nieuniknionej autoregresji - jak czytam czasami tego naszego aa-guru
                                              to mam wrazenie ze sie juz cofnal w autoregresji do samego zrodla i
                                              cofa sie dalej - nic do niego nie dociera
                                              ________________________________________.
                                              Zobacz Rauchen, jak to dziala... - Wystarczy potrzasnac tym
                                              prawdziwym lancuchem i zaraz odzywaja sie inne (brakujace)
                                              zapomniane ogniwa...!!
                                              Dobranoc: A... ;-))
                                  • rauchen Re: porzucona 10.08.08, 16:13
                                    tak, porzucona przez alkohol, pytanie tylko kto kogo;

                                    a tak wlasciwie to co sie czepiasz?? tez masz wieksze moralne prawo
                                    do pisania o cudzych slabosciach??? taaaa, i do czego jeszcze???
                                    • janulodz Re: porzucona 10.08.08, 16:23
                                      No proszę , sama obłuda i zakłamanie. Reprezentujecie ten sam styl.
                                      Kto wam dał prawo do oceny innych. Auguścik od dwóch lat doszczekuje do każdego
                                      postu, obraża i drwi, ty rauchen robisz ( sorry, nieudolnie próbujesz)
                                      identycznie to samo i nagle się pytasz kto ma na tym forum prawo do pisania o
                                      ludzkich słabościach.
                                      Więcej pogody ducha. Od ucha do ucha. Cha cha, cha.
                                      Konczę z wami tę nierówną walkę. Zal mi się zrobiło
                                      • rauchen Re: porzucona 10.08.08, 16:28
                                        kolejny walczacy....to jakas epidemia widze
                                        • aaugustw Re: porzucona 10.08.08, 20:08
                                          rauchen napisała:
                                          > kolejny walczacy....to jakas epidemia widze
                                          _________________________________________.
                                          On tez walczy, jak pusty miech na wietrze, aby utrzymac sie w pionie!
                                          A... ;-))))
                                      • janulodz Re: porzucona 10.08.08, 16:28
                                        Wracając do tematu wątku. Rzeczywiście możecie być wdzięczni tej chorobie. Ja na
                                        pewno nie.
                                        • rauchen Re: porzucona 10.08.08, 16:37
                                          no to pogody ducha zycze, janu

                                          majac takiego garba, z ktorym ci nielatwo widac zyc, chyba rozumiem
                                          co miales na mysli piszac iz konczysz ta nierowna walke
                                          • aaugustw Nierowna walka janu... 10.08.08, 20:38
                                            rauchen napisała:
                                            > no to pogody ducha zycze, janu majac takiego garba, z ktorym ci
                                            nielatwo widac zyc, chyba rozumiem co miales na mysli piszac iz
                                            konczysz ta nierowna walke
                                            ___________________________________.
                                            Teraz wiem, kto to jest tym potykajacym sie kulawym, ktory
                                            w strachu wybral sie o polnocy na cmentarz...
                                            To pewnikiem musial byc janu, ktoremu pewien garbaty opowiedzial,
                                            jak to po pijaku szedl na skroty przez cmentarz i spotkal tam
                                            diabla, ktory go zapytal; "Masz pieniadze", a on mu na to; "Nie".
                                            A co masz ? - zapytal diabel. "Garba" odpowiedzial tamten... - "To
                                            dawaj", odparl diabel.
                                            Na drugi dzien ten bez garba opowiedzial to kulawemu janu, ktory
                                            wybral sie na ten cmentarz w Lodzi. Strach utrzymawal go w pionie, a
                                            kiedy spotkal tam tego diabla, z gory zawolal; "nie mam pieniedzy".
                                            Na to diabel; Ty na pewno masz garba... - "Tez nie mam", odparl
                                            janu... - "No to masz" - powiedzial diabel i mu go dal na stale... -
                                            Od tamtej pory janu toczy "nierowna walke"...!
                                            A... ;-))
                                            Ps. Niech ci sie czasem (drugi) garb nie przysni w nocy - janu! :-((
                                        • aaugustw Re: porzucona 10.08.08, 20:09
                                          janulodz napisał:
                                          > Wracając do tematu wątku. Rzeczywiście możecie być wdzięczni tej
                                          chorobie. Ja na pewno nie.
                                          ____________________________________.
                                          Gdybym ja zyl na takim duposcisku, jak ty
                                          takze bylbym niezadowolony ze swojej nietrzezwosci pijoczka...
                                          A...
                                      • aaugustw Re: porzucona 10.08.08, 20:05
                                        janulodz napisał:
                                        > No proszę , sama obłuda i zakłamanie. Reprezentujecie ten sam
                                        styl. Kto wam dał prawo do oceny innych. Auguścik od dwóch lat
                                        doszczekuje do każdego postu...
                                        ______________________________.
                                        I znowu o innych piszesz - dziadu...!
                                        Zapros arielke, ona czeka za weglem...
                                        zaszczekacie w duecie.
                                        A...
                              • rauchen Re: drobnopijoczek nigdy nie poczuje tego "bluesa 10.08.08, 16:10
                                ty addi to jestes naprawde pier*****

                                samozwanczy wojownik ze stereotypami,
                                jedyny wyznacznik prawdy i klamstwa,
                                i to juz wystarczy wg ciebie zeby pisac o alkoholizmie???

                                a prawo wieksze i bardziej moralne do pisania o czyichs slabosciach,
                                masz takie samo jak do prawa zeby pocalowac mnie w dupe - mozesz
                                sobie pomarzyc.

                                ogolnie to ty chory na jakis heroizm - szkoda ze Mickiewicz juz nie
                                zyje, mialby kolejnego dziada do opisania
                                • aaugustw Re: drobnopijoczek nigdy nie poczuje tego "bluesa 10.08.08, 20:02
                                  rauchen napisała (do beki):
                                  > ... szkoda ze Mickiewicz juz nie zyje,
                                  mialby kolejnego dziada do opisania...
                                  ___________________________.
                                  Znam jeszcze jednego, wtedy
                                  beda cale dziady, a imie jego;
                                  janu...
                                  A... ;-))
                                  • rauchen Re: drobnopijoczek nigdy nie poczuje tego "bluesa 10.08.08, 20:15
                                    a ty august sie juz ogolil???,
                                    garnitur od slubu wlozyl???
                                    bo pewnie zauwazyl jaki to autorytet moralny na tym forum pisuje -
                                    w dresie doń pisac to profanacja .....

                                    :)
                                    • aaugustw Re: drobnopijoczek nigdy nie poczuje tego "bluesa 10.08.08, 20:46
                                      rauchen napisała:
                                      > a ty august sie juz ogolil???,
                                      > garnitur od slubu wlozyl???
                                      > bo pewnie zauwazyl jaki to autorytet moralny na tym forum pisuje -
                                      > w dresie doń pisac to profanacja .....
                                      _________________________________.
                                      Skoro Ty tak mowisz, wierzyc musze,
                                      choc jam sam nie spostrzegl onej duszy.
                                      A... ;-))
                                      • rauchen Re: drobnopijoczek nigdy nie poczuje tego "bluesa 10.08.08, 20:59
                                        jak to nie zauwazyl:
                                        toc to chyba samo brakujace ogniwo miedzy bogiem a papiezem nas
                                        zaszczyca....
                                        • aaugustw Znalezione, brakujace ogniwo...! 10.08.08, 21:41
                                          rauchen napisała:
                                          > toc to chyba samo brakujace ogniwo miedzy bogiem a papiezem nas
                                          > zaszczyca....
                                          _______________________________.
                                          Sprobuje pomyslec jego logika...!
                                          Skoro Boga nie ma, jak on twierdzi, a papiez jest i jest on
                                          czlowiekiem, wtedy najblizsza istota pomiedzy czlowiekiem (w druga
                                          strone), byla małpa... - Coz wiec moze byc w tej rodzinie tym
                                          brakujacym ogniwem, jak nie ten nietrzezwy małpołódz...(!?).
                                          A... ;-))
                    • aaugustw Bazgroly janu...! 09.08.08, 18:41
                      janulodz napisał (do Rauchen kolejne oceniajace bazgroly):
                      > I całkiem ładnie to rauchen napisałaś...
                      - - - - - - - - - - - - -
                      W przeciwienstwie do ciebie - janu... (czytaj dalej)
                      __________________________________________.
                      janulodz napisał dalej:
                      > ... jak sama napisałaś najważniejsza jest równowaga. Wahadło nie
                      zatrzymuje się w skrajnych położeniach. To wbrew prawom fizyki.
                      Niektórzy próbują je zmienić.
                      - - - - - - - - - - - - - - -
                      Co ty nam chciales tu "mundrego" przekazac...!? :-((
                      A... ;-))
                • aaugustw Re: drobnopijoczek nigdy nie poczuje tego "bluesa 09.08.08, 18:36
                  deoand napisał:
                  > Chyba coś przesadziłeś aaugustow ...
                  _________________.
                  Nie przesadzaj...! :-(
                  A... ;-))

              • aaugustw Re: drobnopijoczek nigdy nie poczuje tego "bluesa 09.08.08, 18:32
                irex22 napisała:
                > niezle jestes nawiedzony...
                __________.
                Prawda...!?
                A... ;-))
                Ps. irex22, uwierz mi; lepszy trzezwy nawiedziony,
                nizli taki nietrzezwy osąd nie-dorobiony...!
                • arielka49 Re: drobnopijoczek nigdy nie poczuje tego "bluesa 09.08.08, 18:43

                  August :


                  > lepszy trzezwy nawiedziony,
                  > nizli taki nietrzezwy osąd nie-dorobiony...!

                  Boshe ...


                  ***********************************************
                  Takie jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
                  • aaugustw Re: drobnopijoczek nigdy nie poczuje tego "bluesa 09.08.08, 18:55
                    arielka49 napisała (w kierunku A...):
                    > Boshe ...
                    _________________________.
                    Arielka ile ty godzin codziennie spedzasz przed kompem,
                    w oczekiwaniu na moje posty...!? - (o Boze...!) :-((
                    A... ;-))
                    • arielka49 Re: drobnopijoczek nigdy nie poczuje tego "bluesa 09.08.08, 22:16

                      aaugustw napisał:


                      > Arielka ile ty godzin codziennie spedzasz przed kompem,
                      > w oczekiwaniu na moje posty...!?

                      Chciałbyś.

                      ***********************************************
                      Takie jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
                      • aaugustw Re: drobnopijoczek nigdy nie poczuje tego "bluesa 10.08.08, 11:23
                        arielka49 napisała:
                        >
                        > aaugustw napisał:
                        > > Arielka ile ty godzin codziennie spedzasz przed kompem,
                        > > w oczekiwaniu na moje posty...!?
                        - - - - - - -
                        > Chciałbyś.
                        ____________________.
                        To zalezy od ciebie i tego, co (i czy?) potrafisz zaoferowac..! ;-))
                        A...
                        • arielka49 Re: drobnopijoczek nigdy nie poczuje tego "bluesa 10.08.08, 16:31

                          aaugustw napisał:


                          > To zalezy od ciebie i tego, co (i czy?) potrafisz zaoferowac..! ;-))

                          Tobie ... nie mam nic do zaoferowania.
                          Cieszę się z tego powodu.

                          • aaugustw Re: drobnopijoczek nigdy nie poczuje tego "bluesa 10.08.08, 20:11
                            arielka49 napisała (do A...):
                            > Tobie ... nie mam nic do zaoferowania.
                            > Cieszę się z tego powodu.
                            __________________________.
                            Cala przyjemnosc po mojej stronie...!
                            A... ;-))
                            Ps. Czuje ze wilczek niedlugo tu bedzie...! ;-))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka