lourelou
19.08.08, 17:04
...zrobić to znowu, jeden telefon i już, kreska z dostawą do domu.
a potem to już poleci samo, zieleń znów będzie bardziej zielona, grafoman
szacki wyda się dostojewskim, a jego brat-bliźniak albert ignorant wielkim
inkwizytorem, lato popłynie w niepamięć, a za nim jesień i znów ta soczysta
zieleń... aaaah, stracić poczucie czasu, pozbyć się strachu, przeżyć w miesiąc
5 kolejnych lat, zapomnieć, że się starzeję, zgubić w tydzień 10 kilo i znów
być na haju i nie przejmować się niczym. zapomnieć o pracy, kasie, bliskich.
5 lat bez amfy to wieczność. a może 6, przestałam liczyć.
ale nie będzie dziś telefonu, jeszcze nie dziś, może za tydzień, może w
przyszłym roku, w przyszłym życiu. może.