blekitny_nietoperz
09.09.08, 20:03
Witajcie! Podczytuję Was już od dawna, ale nie odważałam się odezwać.
Wczoraj po raz pierwszy poszłam na mityng AA. Bo już bardzo źle ze mną było i
przestałam się oszukiwać, że dam radę sama... no a poza tym od kogoś bardzo
bliskiego usłyszałam "ja już Ci nie wierzę" i to kopnęło.
Na mityngu było świetnie, nawet pierwszy raz od dawna się roześmiałam :-) I
jakiejś takiej nadziei nabrałam...
Ale nie o tym chciałam, gaduła ze mnie. Chciałam spytać, czy to normalne, że
jak odstawiłam alkohol, to teraz koszmarnie ciągnie mnie do słodyczy? Wczoraj
wieczorem pożarłam całe duże opakowanie lodów! Czy ktoś też tak miał? Czy to
minie?
Jutro znów idę na mityng, już się cieszę :-)
Pozdrawiam.