Dodaj do ulubionych

Społeczny moderator

14.10.08, 23:08
Nie wiem, jakie dokładnie są wytyczne w sprawie mianowania Moderatorów tego
forum, ale ponieważ w opinii wielu userów Gazeta mad tym w ogóle nie panuje,
postanowiłem przejąć sprawę we własne ręce.
Ogłaszam zatem wybory moderatora społecznego.
Oczywiście wybory powinny być w pełni demokratyczne, niezależne i wolne. Każdy
może wystawić jednego kandydata, głosowanie będzie jawne.
Jeden nick może oddać tylko jeden głos. IP będzie sprawdzane.
Na pierwszego kandydata proponuję ......
- swoją skromną osobę.
Przez ponad 30 lat uczciwie pracowałem na miano alkoholika. Zasłużyłem się dla
Państwa płacąc należną mu akcyzę od wypitej wódeczki. Przyznaję ,ze dopiero w
końcowej fazie przerzuciłem się na wynalazki, ale to nie spowodowało znacznego
uszczerbku. Za moje pieniądze powstało mnóstwo instytucji pomagających chorym
i już nie mogącym więcej pić alkoholikom. Nawet teraz , będąc od prawie 6 lat
trzeźwym, nie narażam skarbu państwa na dodatkowe koszty, gdyż leczę się sam.
Jestem skromny, nieprzekupny, bywam niekiedy stronniczy, ale tylko troszeczkę,
mam w sobie potencjał do sprawowania funkcji kierowniczych, kierowałem kiedyś
dużą grupą ludzi. Umiem rozsądzać spory i unikam wchodzenia w układy. Kiedy
potrzeba potrafię też być stanowczym.
Postaram się spełnić pokładane we mnie zaufanie.
Jestem żonaty mam jedno dziecko i małego wnuczka
Liczę na Państwa głosy


Obserwuj wątek
    • e4ska Re: Społeczny moderator 14.10.08, 23:45
      Zgłoś się. Wezmą cię. Wszystkich biorą:)
      • aaugustw Re: Społeczny moderator 15.10.08, 00:39
        e4ska napisała (do Janu...):
        > Zgłoś się. Wezmą cię. Wszystkich biorą:)
        ________________________________________.
        Jezeli wszystkich biora, to on ma szanse nawet z tymi
        referencjami...!
        A... ;-))
        Ps. Przed chwila ogladalem program TV, jak klienci sa naciagani w
        bankach i o tym, jak cieniutko wyszkoleni sa doradcy bankowi, ktorzy
        za zadanie (odgorne) maja nie doradzac, lecz sprzedawac... :-((
        • e4ska Re: Społeczny moderator 15.10.08, 00:57
          Auguście... najlepiej dla pijaka jest inwestować w puste butelki. Czy to za
          Stalina, czy za innych rasowych przywódców, zawsze sprzedawano szkiełka i zawsze
          teges nieteges - mógł pijak w czarnej godzinie za butelki chlebek kupić. Dla
          żony i dzieci.

          Nie przejmuj się... cokolwiek będzie, muszą nas pochować.

          Teraz zganiają bałagan na doradców bankowych. Mój kolega, pijak, uciekając przed
          gorzałą, wylądował w Islandii. Tamtejsze pijaki polskie wykupują podobno
          żywność... ciekawe, co oni wykupowaliby, gdyby tak miał wybuchnąć ten straszliwy
          wulkan, co podobno lada moment może wybuchnąć, jeśli mu się zachce.

          Auguście... miejmy nadzieję, ze globalny bajzel nie zachwieje emeryturami. Ale w
          razie czego - ja swoją mamę i ojca zawsze wesprę. Ale to chyba niemożliwe... ?
          aż taki kryzys...
          • aaugustw Re: Społeczny moderator 15.10.08, 01:17
            e4ska napisała:
            > ... Mój kolega, pijak, uciekając przed gorzałą, wylądował w
            Islandii. Tamtejsze pijaki polskie wykupują podobno żywność...
            ________________________________________.
            Co oni do reszty zdurnieli...!? - Zywnosc wykupuja, a w swych
            barakach ani kropli gorzaly...?
            A... ;-))
            Ps. Slyszalem, ze Islandia lezy finansowo totalnie na deskach..
            U nas maja sie brac teraz za bankierow. Przyklad: szef banku na
            Bawarii, ktory (m.in.) doprowadzil do plajty na 140 miliardow Euro
            ma w rekach juz umowe, ktora mu gwarantuje, ze jezeli dzis
            zrezygnuje z pracy, to od jutra kasuje miesiecznie 41.000,- (tysiecy
            Euro) emerytury...! - A dlugi bankowe, oczywiscie pokryje panstwo z
            podatkow tej masy glupich, ktorzy musza zasuwac na chleb
            powszedni...!
            (to tylko jeden z bardzo, bardzo wielu przykladow...!)
            Teraz wiesz, dlaczego wole juz zajmowac sie soba i swoja choroba
            alkoholowa...! ;-))
            • janulodz Re: Społeczny moderator 15.10.08, 09:08
              Jak każdy porządny pijak nie mam się o co bać, bo swoją kasę przepiłem. Banki mi
              wiszą. Kryzysy światowe mnie nie dotykają. Właśnie mi przyznano emeryturę, a z
              polisy, którą założyłem kilkanaście lat temu i moja żona jej pilnowała , jak oka
              w głowie - mam drugie tyle.
              Poza tym Auguście źle ulokowałeś swoją kasę, boś nie słuchał fachowców.
              Polskie banki dają gwarancje na depozyty bankowe do 175 000 PLN tj ok. 52 000 €.
              Poza tym Auguście to jest wątek o wyborach na moderatora i stanowczo Cię proszę,
              abyś poruszał w nim tematy z tym związane.
              Jeżeli chcesz wylewać swoje żakle na gospodarkę światową to proponuje założyc
              oddzielny wątek, ale może na jakimś forum o doradctwie finansowym
              "Wytrzeźwiałem, żeby żyć", a nie - "żyję dla trzeźwienia"
              • aaugustw Re: Społeczny moderator 15.10.08, 10:29
                janulodz napisał:
                > ...Auguście źle ulokowałeś swoją kasę...
                > Poza tym Auguście to jest wątek o wyborach na moderatora i
                stanowczo Cię proszę, abyś poruszał w nim tematy z tym związane.
                _________________________________________________________.
                Przychylam sie do Twojej prosby i wypowiem sie w temacie...
                Moje zdanie brzmi tak: Dorosle chlopczyki nie potrzebuja nianki do
                opieki nad nimi... - Oni powinni sami rozwijac swoje skrzydla
                trzezwosci...!
                A...
                Ps. wiesz dlaczego 11 lat temu (mimo ze bylem zielony) dobrze
                ulokowalem swoją kasę? Bo nawet wtedy, kiedy zaczynalem trzezwosc
                nie bylem łasy na zyski... - Dzis mam za to pelna gwarancje na moja
                polise...!
                (a te inne "chytre" - te "zyskowne", amerykanskie banki zjadly i
                odbija im sie czkawka, tak jak i Tobie bedzie sie odbijac, jezeli
                jeszcze raz o tym wspomnisz...!) ;-))
                • janulodz Re: Społeczny moderator 15.10.08, 10:47
                  August, przecież mówimy o tym samym. O gwarancjach. A nie o spekulacji.
                  Istnieje cała masa cwaniaczków żerujących na ludzkiej pazerności, proponująca im
                  krociowe zyski. Jeżeli ktoś umie trzeźwo :)) myśleć, to jak może się dać nabrać
                  na obiecanki osiągnięcia krociowych zysków, przy niewspółmiernie niskich
                  nakładach. Kiedyś bank kojarzył się z ostoją spokoju i bezpieczeństwa. Teraz to
                  się zmienia. O dziwo przodują w tym amerykańskie banki. Okazuje się, że cała ta
                  ichnia gospodarka jest oparta na centralnym sterowaniu, uzależniona jest od
                  państwa, a państwo zaczyna się chwiać. Na szczęście nie wszystkie firmy
                  działają w oparciu o amerykańskie banki. Moja działa w polskich i niemieckich.
                  W sprawie opieki przyznaję Ci rację. Dorosłe chłopczyki, tak samo, jak dorosłe
                  dziewczynki nie potrzebują niańki.
                  Tylko nie wszyscy tę dorosłość osiągnęli.
                  "Wytrzeźwiałem, żeby żyć", a nie - "żyję dla trzeźwienia"
                  • tenjaras Re: Społeczny moderator 15.10.08, 11:02
                    > Dorosłe chłopczyki, tak samo, jak dorosłe
                    > dziewczynki nie potrzebują niańki.
                    > Tylko nie wszyscy tę dorosłość osiągnęli.

                    skoro masz ochotę brać na siebie czyjąś odpowiedzialność, a
                    właściwie jej brak, to ja jestem za Twoją kandydaturą janu,
                    doświadczaj :-)
                    • aaugustw Re: Społeczny moderator 15.10.08, 11:10
                      tenjaras napisał:
                      > skoro masz ochotę brać na siebie czyjąś odpowiedzialność, a
                      > właściwie jej brak, to ja jestem za Twoją kandydaturą janu,
                      > doświadczaj :-)
                      __________________________________________________.
                      Czy te doswiadczenia beda na szczurach, czy znowu,
                      (jak w komunizmie) kosztem ludzi i tak juz chorych.
                      A...

                      • tenjaras Re: Społeczny moderator 15.10.08, 11:38
                        to trudne pytanie, a jedyna odpowiedź jaka mi przychodzi do głowy,
                        to nie wiem, ale jest jeszcze coś

                        wpuśćmy czasem do swojego życia pana Be


                        napiszę co o tym myślę

                        janu kojarzy mi się z taką właśnie osobą, która potrzebuje jakąś
                        górę, jakichś onych, którzy "tym wszystkim" pokierują, sądzę, że
                        kilka razy brał udział w takim kierowaniu - i choćby mi pokazywali
                        najlepsze tego przykłady, uważam, że w tamtym systemie nie było
                        żadnej odpowiedzialności i jeśli ktoś tym nasiąkł, to choćby chciał,
                        nie wie co to odpowiedzialność, wolność osobista - musi się tego
                        nauczyć albo pozostać w błogiej nieświadomości

                        janu nie uczestniczy w żadnej formie leczenia alkoholizmu,
                        prawdopodobnie więc nie wie nawet z jakiego powodu pił i w jakim
                        celu, do czego mu alkoholizm się przysłużył, skoro z takim oddaniem
                        mu się poddał

                        moderowanie pozwoli mu zetknąć się ze swoją naturą w zupełnie innej
                        formie jak kreowanie oponenta do Ciebie Auguście, mnie, czy innych
                        zaangażowanych w rzeczywiste zdrowienie i przyczynianie się do
                        istnienia ku temu warunków dla innych, dotknie tworzenia warunków

                        a dwunasty krok zawsze działa, nawet jeśli żaden inny akurat nie
                        działa, mamy tu już jeden przykład, poza tym bozia wie co robi

                        moim zdaniem świadomość mniej boli niż nieświadomość, trzeba dawać
                        szansę
                        • aaugustw Re: Społeczny moderator 15.10.08, 11:49
                          tenjaras napisał:
                          > moim zdaniem świadomość mniej boli niż nieświadomość, trzeba dawać
                          > szansę
                          __________________.
                          Poslucham Cie... - Zobaczymy co bedzie...! ;-))
                          A...

                        • janulodz Re: Społeczny moderator 15.10.08, 12:19
                          Jaras wyprowadzę cie z błędu.
                          Nie żyję w błogiej nieświadomośsci swojego istnienia. Odpowiadam za swoje czyny,
                          a jedynym, czym nasiąknąłem był swego czasu alkohol. Nigdy nie angażowałem się
                          bez opamiętania w żadne przedsięwzięcia i oddawałem im do granic absurdu.
                          Nikt mi nie musiał mówić, co i jak, bo sam do tego doszedłem.
                          Nie przypisuj sobie nadprzyrodzonych zdolności i nie porównuj wszystkie z
                          poznaną przez Ciebie doktryną, bo świat zewnętrzny nie jest zbudowany na 12 krokach.

                          Wątek napisałem z przymróżeniem oka, ale jak widzę najpierw czytasz podpis, a
                          dopiero potem tresc.
                          Takie jest moje zdanie o tym wpisie.
                          "Wytrzeźwiałem, żeby żyć", a nie - "żyję dla trzeźwienia"
                          • tenjaras Re: Społeczny moderator 15.10.08, 12:35
                            > Nikt mi nie musiał mówić, co i jak, bo sam do tego doszedłem.

                            może za bardzo się tego trzymasz?
                            czasem spotykamy ludzi, którzy wcześniej odkryli co i jak

                            ale masz rację, świat nie jest zbudowany na 12 krokach, to rozpisane
                            na potrzeby zdrowienia z alkoholizmu, sześć kroków, mówiących o tym
                            jak zacząć żyć miłością, a to właśnie na niej świat jest zbudowany
                            ;-)
                  • aaugustw Re: Społeczny moderator 15.10.08, 11:06
                    janulodz napisał:
                    > August, przecież mówimy o tym samym. O gwarancjach. A nie o
                    spekulacji. Istnieje cała masa cwaniaczków żerujących na ludzkiej
                    pazerności, proponująca im krociowe zyski. Jeżeli ktoś umie
                    trzeźwo :)) myśleć, to jak może się dać nabrać na obiecanki
                    osiągnięcia krociowych zysków, przy niewspółmiernie niskich
                    nakładach. Kiedyś bank kojarzył się z ostoją spokoju i
                    bezpieczeństwa. Teraz to się zmienia. O dziwo przodują w tym
                    amerykańskie banki. Okazuje się, że cała ta ichnia gospodarka jest
                    oparta na centralnym sterowaniu, uzależniona jest od państwa, a
                    państwo zaczyna się chwiać. Na szczęście nie wszystkie firmy
                    > działają w oparciu o amerykańskie banki. Moja działa w polskich i
                    niemieckich. W sprawie opieki przyznaję Ci rację. Dorosłe
                    chłopczyki, tak samo, jak dorosłe dziewczynki nie potrzebują niańki.
                    > Tylko nie wszyscy tę dorosłość osiągnęli.
                    __________________________________________.
                    Janu, to jest chyba pierwszy Twoj post,
                    z ktorym zgadzam sie od poczatku do konca...! ;-))
                    A...
                    • janulodz Re: Społeczny moderator 15.10.08, 11:49
                      Ja też się zgadzam z Twoim zdaniem o moderowaniu, które napisałeś na sąsiednim
                      wątku. Nikt nas tak nie upilnuje jak my sami. Dlatego proponowałem nie wracać do
                      przeszłości i osądzać każdego skąd przyszedł i jaka miał kartotekę, tylko brać
                      od każdego to co daje teraz. Nie możemy nikomu zamykać drogi. Stałe wypominanie
                      i wytykanie przeszłosci uważam za niewłasciwe. Oczywiscioe ma sie to odnosic do
                      obu stron. Jeżeli ktos przychodzi tylko mącić, to wtedy ignor i wynocha, tylko
                      do tego potrzebny jest ktoś z guziczkiem niestety.
                      • aaugustw Re: Społeczny moderator 15.10.08, 12:06
                        janulodz napisał:
                        > ... proponowałem nie wracać do przeszłości i osądzać każdego skąd
                        przyszedł i jaka miał kartotekę, tylko brać od każdego to co daje
                        teraz. Nie możemy nikomu zamykać drogi. Stałe wypominanie
                        > i wytykanie przeszłosci uważam za niewłasciwe....
                        - - - - - - - - - - - - - -
                        Popatrz Janu, jak my sie roznimy juz tutaj...
                        Ja osobiscie nie mam nic przeciwko temu, jezeli ktos kpi
                        ze mnie, czy z mojej przeszlosci, to swiadczy o tym zle,
                        kto tak postepuje...! ;-))
                        _________________________.
                        janulodz napisał dalej:
                        > ... Jeżeli ktos przychodzi tylko mącić, to wtedy ignor i wynocha,
                        tylko do tego potrzebny jest ktoś z guziczkiem niestety.
                        - - - - - - - - - - - - - -
                        Przeciez to chorzy ludzie, dlaczego mamy ich dobijac...!?
                        A...
                        • janulodz Re: Społeczny moderator 15.10.08, 12:26
                          Dlaczego ludzie, którzy się z Toba nie zgadzają są chorzy?

                          Ciekawie sie z Toba August dzisiaj gada, tylko ja mam obowiązki już część z nich
                          zawaliłem, przez uzależnienie od tego forum, na razie spadam, uszcześliwiać
                          ludzi dawaniem im poczuciem bezpieczeństwa :)))).
                          Taka robota
                          • aaugustw Re: Społeczny moderator 15.10.08, 12:41
                            janulodz napisał:
                            > Ciekawie sie z Toba August dzisiaj gada, tylko ja mam obowiązki
                            już część z nich zawaliłem, przez uzależnienie od tego forum, na
                            razie spadam, uszcześliwiać
                            ludzi dawaniem im poczuciem bezpieczeństwa :)))).
                            ____________________________________________.
                            Sam czuje, ze jestem uzalezniony od tego szajsu wirtualnego... :-((
                            Na razie, dopoki zona w szpitalu, nikt mi nie burczy, ale to sie
                            znowu diametralnie zmieni za ~ miesiac.
                            (poki co, korzystam ile sie da...!)
                            A... ;-))
                            Ps. Chcialbym wiedziec; Kto tu kogo uszczesliwia z tym "dawaniem"...
                            Porownuje w myslach ten Twoj biznes, do seksu... - Tam tez sie
                            wiecej wklada, anizeli wyjmuje...! ;-))
                            • e4ska Re: Społeczny moderator 15.10.08, 13:02
                              Chyba jednak wypada współczuć, August... niech żona szybko wraca do zdrowia i do
                              domu... i niech tam burczy. Ja swojego małżonka oduczyłam burczenia i nawet,
                              jeśli podejrzy, że na necie stukam zamiast pracować, to woli nie burczeć, bo jak
                              ja mu zaburczę... :/

                              Ale też mi będzie podejrzeń brakować, bo mu wyznaczono szpital... pod koniec
                              tego miesiąca. Martwię się... - cóż, nawet mój silny i dzielny mąż się starzeje,
                              choroby go łamią. Zwyczajna kolej rzeczy, ale smutno mi, że to, co nieuniknione,
                              jest jednak nieuniknione. Aż nie mogę uwierzyć. Że on może być poważnie chory. O
                              rany:(

                              Fajnie jest popisać na forum. To miłe - jak dzień dobry i słów parę wymienionych
                              na schodach - czy to z listonoszem, czy z sąsiadem, czy z trzeźwiejącą sąsiadką.

                              Z miłych rzeczy: wygrałam 4 zł w lotku. Bardzo rzadko uprawiam hazard... To
                              dziś zagram też. A co...
                              :)
                              • aaugustw Re: Społeczny moderator 15.10.08, 14:59
                                e4ska napisała:
                                > ... nie mogę uwierzyć. Że on może być poważnie chory. O rany:(
                                > Fajnie jest popisać na forum. To miłe - jak dzień dobry i słów
                                parę wymienionych na schodach - czy to z listonoszem, czy z
                                sąsiadem, czy z trzeźwiejącą sąsiadką.
                                > Z miłych rzeczy: wygrałam 4 zł w lotku. Bardzo rzadko uprawiam
                                hazard... To dziś zagram też. A co... :)
                                _____________________________________.
                                W tym roku mialem juz tyle do czynienia z tymi chorobskami, (w
                                rodzinie), ze juz kiedy slysze, ze komus cos dolega, to i ja staje
                                sie chory, a zreszta od trzech dni nie bylem na dworze. Sam mialem
                                temperature...
                                Tak, fajnie jest popisac na forum, ale u mnie ostatnio nastapilo
                                zachwianie rownowagi swiata realnego z wirtualnym... :-(
                                W totka nie gram... - Kiedys, przed paroma laty postanowilem grac
                                jeden caly rok... Mialem szczescie. Po podsumowaniu wyszlo, ze
                                stracilem tylko parenascie Marek, (mialem jedna "czworke", ktora
                                udalo mi sie skreslic, dzieki podpowiedzi corki).
                                Z tym totkiem, to jak z piciem... - Jak policzysz te uciechy, to w
                                zasadzie nie ma zadnych strat...! ;-))
                                Ide odgrzac sobie wczorajszy obiad... - o Boze...! :-((
                                A... ;-))
                                • ela_102 Re: Społeczny moderator 15.10.08, 18:21
                                  no tak...
                                  choroby to NIC przyjemnego...
                                  ja się nabyłam zawodowo w Szpitalach, jako pacjentka mniej ale jako
                                  opiekunka chorej TAK!
                                  Nie wiem skąd we mnie tyle siły sie brało, humoru dla niej i
                                  optymizmu...ale gdy się towrzyszy chorym i sie jest taką osobą
                                  pozytywną to powrót do zdrowia jest szybszy, łatwieszy i
                                  przyjemniejszy....a satysfakcja z siebie ogromna ;-)
                                  • aaugustw Re: Społeczny moderator 15.10.08, 19:08
                                    ela_102 napisała:
                                    > ...ja sie nabyłam zawodowo w Szpitalach, jako pacjentka mniej ale
                                    jako opiekunka chorej TAK!
                                    > Nie wiem skąd we mnie tyle siły sie brało, humoru dla niej i
                                    > optymizmu...ale gdy się towrzyszy chorym i sie jest taką osobą
                                    > pozytywną to powrót do zdrowia jest szybszy, łatwieszy i
                                    > przyjemniejszy....a satysfakcja z siebie ogromna ;-)
                                    ____________________________________________.
                                    Tak... - To prawda, jezeli powraca sie do zdrowia... - Ale ja mialem
                                    brata, ktory walczyl ponad trzy lata z jednym z najbardziej
                                    zlosliwych rakow, oczywiscie walke te przegral... - I tu nie
                                    rozumiem czegos, o czym rowniez nie mowi sie we Wspolnocie AA -
                                    PRZEZNACZENIE, jakimi ono "prawami" rzadzi...!?
                                    Moj brat nie potrafil muchy skrzywdzic, i zawsze byl na
                                    zawolanie... - To jeden z tych, ktorzy nie potrafia powiedziec; NIE
                                    i mimo to nie skarza sie na swoj los... - Do konca wierzyl, ze da
                                    sobie rade z ta choroba, mimo ze cholernie juz cierpial...!
                                    A...
                                    • ela_102 Re: Społeczny moderator 15.10.08, 19:40
                                      Dostał takie zycie i taki ciężar jaki był w stanie unieść...
                                      Sam widzisz, że sie nie skarżył, nie miał o to pretensji...
                                      Pokazał coś ludziom przebywającym z nim...coś co mogą zrozumieć jak
                                      się nad tym zatrzymają...
                                      Często ludzie pytają moją córkę "Jak to jest nie umieć chodzić?"
                                      On odpowiada "normalnie, dla mnie to normalne jak dla Ciebie móc
                                      chodzić,myślę,że byłoby mi duzo gorzej przyjąć to niechodzenie po
                                      tym jakby juz kiedyś tę sztukę opanowała a potem utraciła"

                                      wiele osob nie wyobraza sobie takiego życia a Ona nie zna go
                                      innego...

                                      ***Szczęście to produkt uboczny właściwego postępowania***
                                    • tenjaras Re: Społeczny moderator 15.10.08, 19:45
                                      > PRZEZNACZENIE, jakimi ono "prawami" rzadzi...!?

                                      moja matka piła i paliła i dlatego umarła

                                      jej młodsza siostra, nie piła i nie paliła, była "kościołowa",
                                      rodzinna, pogodna i bardzo aktywna, umarła na raka i wcześniej

                                      jak myślisz, która z tych dwóch bliskich mi kobiet przekonała mnie,
                                      że to moje dzisiejsze życie jest podarunkiem?

                                      bardzo wiele pomogło mi zrozumieć podejście do sprawy tych ludzi,
                                      którzy uznają reinkarnację, argumentem by się pochylić nad tą nauką
                                      było dla mnie to, że takich ludzi jest na tym czasem dziwnym świecie
                                      większość

                                      tam dotarło do mnie takie wyjaśnienie, że reinkarnując się wiemy w
                                      jakim celu przychodzimy przeżyć to, co przychodzimy przeżyć i że to
                                      ma na celu ogólny wzrost świadomości poprzez doświadczanie

                                      być może z mojego punktu widzenia w mojej rodzinie wydarzyła się
                                      jakaś niesprawiedliwość, mam prawo myśleć, że powinno być inaczej,
                                      ale wtedy wykluczałbym znaczenie doświadczenia, wartość przeżywania

                                      przecież na świecie jest jak jest, a nie jak powinno być
                                      • aaugustw Re: Społeczny moderator 15.10.08, 20:35
                                        tenjaras napisał:
                                        > przecież na świecie jest jak jest, a nie jak powinno być
                                        ______________________________________.
                                        Tak, Jaras, ladnie to ujales i opisales... - Nie mam na to zadnych
                                        argumentow, bom sam tylko pylek marny... - Jeszcze wczoraj
                                        podziwialem tego niewidzialnego przeze mnie wirusa, ktory powalil
                                        mnie na lopatki do lozka... Kim jestem, dokad zmierzam, jak mam
                                        wypelnic to zycie, aby przezyc je godnie i z sensem...? - To sa
                                        pytania, ktore sobie od czasu, do czasu stawiam i przypominam i
                                        dochodze do wniosku, ze tylko sluzba innemu czlowiekowi przynosi mi
                                        najwiecej satysfakcji i radosci... - To jest moj sens zycia...!
                                        A...
                                        Ps. A tego Przeznaczenia, z jaka dziala ta Sila nikt nie jest w
                                        stanie zwietrzyc...!
                                        • ela_102 Re: Społeczny moderator 16.10.08, 11:04
                                          August:

                                          A tego Przeznaczenia, z jaka dziala ta Sila nikt nie jest w
                                          stanie zwietrzyc...!

                                          dlatego lepiej się godzić...niz tracić czas, energię i umysł na
                                          zwietrzanie ;-)
                                        • tenjaras Re: Społeczny moderator 16.10.08, 11:13
                                          > Ps. A tego Przeznaczenia, z jaka dziala ta Sila nikt nie jest w
                                          > stanie zwietrzyc...!

                                          jasnowidzem być nie trzeba, żeby przewidzieć, że jeśli alkoholik
                                          sięgnie po alkohol to, prędzej czy później, poleci sromotnie

                                          podobnie przejście dla pieszych i wiele, wiele tego typu sytuacji
                                          uczula intuicyjność, zawsze można tez chwycić ołówek, kartkę i
                                          spisać plusy życia ujemne i plusy życia dodatnie

                                          metod na to, by sobie nie robić pod górkę jest cała masa

                                          fajne jest też to, że jak już nauczymy się i zaczniemy chodzić po
                                          równi (nawet z tendencją do z górki) to zaczniemy to robić wśród
                                          ludzi, którzy już to robią, więc znikną "podgórki" i trzeba będzie
                                          włożyć trochę wysiłku, by je odnaleźć

                                          efektem ubocznym jest to, że ci łażący po górkach widzą ze swojej
                                          perspektywy, chodzących po równinach, trzeba tylko znaku, by
                                          wiedzieli, że są tutaj tacy sami jak oni, że też kiedyś tam się
                                          trudzili, a teraz mają tak jak mają i widać jak do nich dotrzeć

                                          pamiętając jak samemu się z tej góry złaziło można bardzo ułatwić
                                          drogę natępnym - to ważne, bo jeśli się po tej równinie chodzi z
                                          opuszczoną głową, by nie odnaleźć, choćby kątem oka, widoków tych
                                          gór, starych własnych klimatów, to zwyczajnie sporo się przegapia
                                          tych nowych możliwości i znajomości

                                          po co więc próbować zwietrzyć co nam niesie los, skoro chodzi o
                                          robienie każdego kolejnego kroku w poszanowaniu samego siebie -
                                          wtedy inni korzystają najwięcej
                                          • aaugustw Re: Społeczny moderator 16.10.08, 12:09
                                            > > Ps. A tego Przeznaczenia, z jaka dziala ta Sila nikt nie jest w
                                            > > stanie zwietrzyc...!
                                            ______________________________________________.
                                            Po przeczytaniu Waszych wypowiedzi, postanowilem i ja jeszcze cos
                                            szkrobnac w tym temacie...
                                            Czasami mysle, ze to wielkie niewiadome "Przeznaczenie" jest
                                            chyba po to, aby uczyc mnie pokory...
                                            No bo tak sobie mysle, jezeli bylbym winny i zostal ukarany albo
                                            bylbym niewinny i zostal uratowany, wtedy moglbym przyjmowac, ze
                                            Przeznaczenie jest oparte jakiemus moralnemu Porzadkowi i jakims tam
                                            Regulom podporzadkowane, a ja moglbym wtedy na nie poprzez swoje
                                            Winy, albo Niewinnosc, wplywac i kierowac.
                                            Jezeli jednak, niezaleznie od mej winy czy niewinnosci zostaje
                                            uratowany, podczas gdy inni, niezaleznie czy sa oni winni czy nie
                                            ida "na dno", wtedy jestem w kazdym przypadku wydany tym Silom "na
                                            pastwe losu" i na moja Niemoc do swojego Przeznaczenia, czyli
                                            niezaleznie od mojej winy czy niewinnosci jestem z tymi silami
                                            skonfrontowany zawsze...!
                                            Jedynym Wyjsciem, jakie widze zostaje mi tylko (to co juz pisaliscie)
                                            Podporzadkowac sie temu i poddac sie z wlasnej, nieprzymuszonej woli
                                            temu czemus "Wielkiemu"...(!?).
                                            A...
                                            • tenjaras Re: Społeczny moderator 16.10.08, 13:10
                                              uważam, że "moja moc" wypływa właśnie z tej umiejętności
                                              podporządkowania się i oddania własnej woli i życia "temu czemuś"
                                              większemu ode mnie, a co na pewno było, jest i będzie

                                              dlatego tak świetnie sobie radze w mojej rzeczywistości, z moją
                                              wolnością wyborów

                                              przestałem "dyskutować" ze światem, przestałem i ze sobą...
                                              pozostało tylko się rozkoszować ;-) darami życia :-)

                                              wszystko jednak zaczęło sie od tego, że nie tylko dyskutowałem, ale
                                              nawet stawiałem warunki, aż do próby ustanowienia innej
                                              rzeczywistości niż ta, która jest wokół mnie

                                              nie znam innej "metody" na przebudzenie jak upadek, choć rozumiem,
                                              że jest coś takiego jak dno uświadomione, czyli takie, które osiąga
                                              się znacznie prędzej niż to konieczne, by się przebudzić do
                                              normalnego życia, tak więc "puszczanie" uważam za najlepszy sposób
                                              na wytrzeźwienie
                                              • aaugustw Re: Społeczny moderator 16.10.08, 17:35
                                                tenjaras napisał:
                                                > uważam, że "moja moc" wypływa właśnie z tej umiejętności
                                                > podporządkowania się i oddania własnej woli i życia "temu czemuś"
                                                > większemu ode mnie, a co na pewno było, jest i będzie...
                                                ______________________________________________________.
                                                Tak... - A do tego potrzebna jest pokora, tak mocno ciagle
                                                podkreslana, jako niezbedna rzecz do trzezwienia, czyli do
                                                pokonania tego silnego przeciwnika, jakim jest alkohol...!
                                                A...
                                                • tenjaras Re: Społeczny moderator 16.10.08, 17:47
                                                  pokora nie jest nam dana z natury, trzeba się jej uczyć. a jeśli o
                                                  mnie chodzi to pokory nie mam w sobie ani odrobiny więcej niż
                                                  dyktuje mi zdrowy rozsądek, inaczej mówiąc - niż muszę
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka