Dodaj do ulubionych

Dlaczego mnie zabiliście.....?

04.11.08, 10:34
Mo pierwszy post na tym forum
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=176&w=20041639&v=2&s=0
Nomen omen godzina i minuta mojego wejścia to dzień i miesiąc moich urodzin :((
Byłem tu prawie cztery lata.
Pisałem,jak umiałem i jak mi serce dyktowało.
Teraz moje serce stanęło.
Godzina 10 33
Obserwuj wątek
    • ela_102 Re: Dlaczego mnie zabiliście.....? 04.11.08, 11:02
      Janu...
      Z całym szacunkiem ale wątek jak już powinien nosic tytuł:
      "dalczego dałem się Wam zabić"?
      Ja jednak nie poczuwam się do tej czynności.
      Uważam że przeszedłeś tutaj tylko niezłą szkołę, która albo
      wykorzytasz jako naukę albo jako źródło ciagłej flustracji, która
      przcież nam alkoholikom jest do życia niezbedną po to aby?
      no wlaśnie...
      Przyjmij 4 listopada 2008 roku o gdzinie 10;33 jako czas narodzenia
      się do "nowego" a nie czas "zgonu" a wszystko, naprawdę wszystko
      będzie dobrze.
      Przestań dawać i przypisywać ludziom prawo do zawiadywania Twoim
      światem i Twoimi emocjami a wszystko się ułozy.

      pozdrawiam cię bardzo cieplo, bez wzgledu na to jak odbierasz moje
      slowa...
      • tenjaras Re: Dlaczego mnie zabiliście.....? 04.11.08, 11:31
        > Przestań dawać i przypisywać ludziom prawo do zawiadywania Twoim
        > światem i Twoimi emocjami a wszystko się ułozy.

        ja tam czasem lubię jak mnie traktują jako osobę nadprzyrodzoną ;-)
    • ela_102 I jeszcze jedno janu 04.11.08, 11:20
      Gdybys kiedyś pomimo swoich awersji do literatury AA przeczytał
      książkę "AA wkracza w dojrzałość" zauwazyłbyś, że wszystko to co
      mialo i ma miejsce na FU działo się też 70 lat temu w domu i wśród
      alkoholików otaczającego Bila. Dla jakiegoś powodu to opisał...
      Ja szczerze Ci powiem, że nic co dzieje się w środwisku alkoholików
      mnie nie dziwi, właśnie dlatego, że czytam takie rzeczy...
      Wszystko to juz się dzialo kiedyś i ciągle się dzieje, dlatego, że
      wsród alkoholików jest Ciągły ruch...kazdy zamga się z podobnymi
      przeżyciami w róznych dla kazdego okresach...
      Mozna z tych doświadczeń korzystać lub nie...
      ja korzystam :-)
      i dlatego jest mi stosunkowo łatwo zrozumieć co z kim i dlaczego się
      dzieje...
    • tenjaras Re: Dlaczego mnie zabiliście.....? 04.11.08, 11:40
      nie lubiałem tego zdania aż do chwili, kiedy znalazłem się w dość
      podobnej sytuacji - musiałem się zmienić, swój strosunek do siebie i
      otoczenia

      co nas nie zabije, to nas wzmocni

      zrozumiałem jego sens dopiero jak mi wszystko umarło i musiałem
      urodzić się na nowo, a nie piłem już kilka lat

      trzeźwienie to trudny i bolesny proces, i kiedy daje w dupę to
      wszystkich obdarzałbym tym samym, ale po czasie i refleksji nad tym
      co się stało, mogę być tylko wdzięczny, że nie uciekałem w tych
      momentach w pijaństwo i pozwalałem na zmiany, tak konstruuje się
      moja wolność

      może nie od razu rozumiem co się dzieje, ale z doświadczenia wierzę,
      że wyjdę na tym korzystnie i tak właśnie się to zawsze kończy

      trzymaj się, bo jesteś dla mnie ważny
      • beka.smiechu-w.sali.obok Re: Dlaczego mnie zabiliście.....? 04.11.08, 12:25

        Nie wiem po co Janowi sugerowac, ze musi zaczac trzezwiec? Na czym
        polega te trzezwienie? Czy na obkuciu w teorie i pracy nad ulozonym
        przez kogos programem, czy na stosunku do zycia, ludzi.
        Z moich lektur postow Janulodza jawi mi sie on jako czlowiek po
        prostu normalny. Najbardziej skrajnie normalny czlowiek.
        Raz silny raz slabszy, raz napisze bardziej madrze raz mniej, raz
        jest powazny raz wesoly, raz zawziety raz sklonny do kompromisu- i
        to wszystko nie po skrajnosciach wahadla tylko blisko srodka, z
        umiarem.
        I to jest wg mnie wlasnie trzezwosc jesli chodzi o postawe zyciowa.
        ( z tego samego powodu uwazam, ze nie jestem do konca normalny czy
        jak kto woli trzezwy, bo u mnie te wahadlo lata bardziej na boki).

        Jesli chodzi o scisly temat- Janu nie pije, wierzy w abstynencje,
        podoba mu sie trzezwe zycie (chce nie pic), nie szuka okazji do
        picia.
        Zachowuje wiec wlasciwie glowne wskazniki trzezwienia. A ze nie robi
        tego w ramach organizacji i ze nie robi tego skrajnie- to kwestia
        osoby. Kazdy ma inaczej.

        Dygresja:
        Eltohn John jest wyleczonym alkoholikiem i narkomanem. Leczonym w
        ramach bardzo tradycyjnej terapii, polaczonej z AA, chwalacym ja.
        Napisal wstep do ksiazki o trzezwieniu jednego z gosci zasluzonych w
        swiecie terapii ( niejaki Beechy).
        Na swoje 60 urodziny zorganizowal wielkie przyjecie na iles tam
        setek osob, podano 2 tysiace butelek szampana. Czytalem o tym.
        Slyszalem jego wypowiedz na ten temat- mowil cos takiego "dlaczego
        jesli ja mam problemy z kontrola zazywania mam zabraniac tego komus?
        Jesli ktos potrafi wypic z umiarem to mi to nie przeszkadza. Ja
        wiem, ze ja nie moge, ze dla mnie jesli zaczne zadna ilosc nie
        bedzie wystarczajaca. Ale to ja, inni to inni".

        Czy moznaby powiedziec, ze jest pijany bo nie dosc ze nie uciekl to
        jeszcze sam ufundowal alkohol gosciom? Ale sam go nie pil!


    • e4ska Re: Dlaczego mnie zabiliście.....? 04.11.08, 14:26
      Heh, Janu, no żeby od takiego FU zmysły tracić;-)

      Uzależnienie netowe rozwija się - ja wiem? - dynamicznie, skokowo... czasem się
      wydaje, że hop - i po wszystkim.
      1 lipca 2008 r.

      "yuraathor 01.07.08, 11:57
      ale to forum spsiało, nie ma co poczytac, pisać nie warto
      po co ja tu jeszcze zaglądam
      dobrze że jeszcze w realu jest z kim pogadać. ale co Janu ma zrobić
      jak on żadnego niepijącego alko nie widzial na oczy?

      janulodz 01.07.08, 13:44
      Nie Jura, to nie forum się zmieniło, tylko my. Mnie np nie jest ono do niczego
      potrzebne. Swoją "przygodę" z alkoholem mam za sobą i nie muszę się już tym bez
      końca onanizować. Niepijących alko widziałem kilku. M. in. Ciebie , Hepika,
      Jarasa, Elę_102.
      Na zdjęciach.
      I chwatit.
      Pozdrowienia.
      Janu
      Do 2000 brakuje mi 21. Oczko.
      Puszczam do wszystkich i znikam."

      Ale jak już się uzależniło i do pisania podchodzi szalenie emocjonalnie, to
      trzeba bardzo uważać, kto obok nas staje. I nie dać się podpuszczać. Nie słuchać
      plotek. Ja jestem nadal życzliwa tobie, ale nie mogę pozwolić, abyś mnie wciągał
      w nieczyste gierki, oskarżał, szukał wad, wypisywał niestworzone rzeczy. Gdyby ci
      daleh napisał, że zarabiam na tirowskiej logistyce, musiałabym znaleźć kilka
      firm przewozowych, aby potwierdziły moją ... hmmm... niewinność...;-)

      To wyżej jest i żartem, i przytykiem, Janu. Co innego nasze rdzenne forumowe
      wojenki, niechby i o kasę Jarasa, a co innego, gdy ktoś cię straszy sforą. Bo ty
      przeniesione z for upadłych fobie czy urazy traktujesz zbyt poważnie. Ciebie,
      Janu, trzeba powstrzymywać, hamować, łagodzić, a nie - podpuszczać. Zresztą ty
      sam wiesz o tym najlepiej. Myślisz, że jak kto napisze: jaka ze mnie szczera
      osoba - to ona jest szczera. Czytaj: jaka ze mnie fałszywa obłudna złośnica!

      Ja tam cieszę się, że - bodajże tym razem na dobre - złości chyba minęły. I z
      nowymi siłami powadzisz się z Augustem, żeby tradycja stara na FU nie zginęła, a
      my - żebyśmy mogli i pośmiać się, i popłakać ze śmiechu, no i przy okazji nie napić.

      Zdrufka:)


    • hepik1 Re: Dlaczego mnie zabiliście.....? 04.11.08, 16:53
      Ło matko!
      A wygladałeś na całkiem normalnego... ;)
      Sztylet kobiety wbity w plecy łamie jednak najbardziej normalnych ,jak widać na załączonym obrazku.
      Mnie tam będzie ciebie brakować.Zawsze w pierwszych dniach lutego gdy tu zaglądałem,przypominałeś ,że 1.02 i mnie kolejny rok minął.
    • jerzy30 Janu - a coz to sie stalo ? 04.11.08, 17:50
      Oswiec mnię bo nie zalapalem tej Twojej mailowej.
      Pochales, zakochales sie, wrocoles z grzybobrania, obraziles sie, szef cie
      ochrzanil, jestes chory ????? ...............
      Coz to sie stalo tak strasznego.
    • daleh Re: Dlaczego mnie zabiliście.....? 04.11.08, 20:08
      Chce wierzyć ,ze to żart...Nie sadziłem ,ze można traktować Fu jako nierozłączna
      cześć swojego życia...Więcej luzu Janu liczy sie realne życie i nikomu nie
      musisz nic udowadniać...
      • tenjaras Re: Dlaczego mnie zabiliście.....? 04.11.08, 20:54
        nie darmo o alkoholikach mówi się "upadli idealiści"
    • carla.bruni Re: Dlaczego mnie zabiliście.....? 05.11.08, 14:43
      janulodz napisał:

      > Mo pierwszy post na tym forum
      > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=176&w=20041639&v=2&s=0
      > Nomen omen godzina i minuta mojego wejścia to dzień i miesiąc moich urodzin :((
      > Byłem tu prawie cztery lata.
      > Pisałem,jak umiałem i jak mi serce dyktowało.
      > Teraz moje serce stanęło.
      > Godzina 10 33
      > janu, co sie stalo. malo tu jestem to nie jestem w temacie. Ty sie nie
      przejmuj tym co ludzie mysla. badz soba. pozdrawiam.
      >
      >
    • aaugustw Re: Dlaczego mnie zabiliście.....? 05.11.08, 15:41
      janulodz napisał:
      > Dlaczego mnie zabiliście.....?
      _______________________________.
      To nie my, janu... - To twoja nietrzezwosc cie zabija...!
      A...
      • jerzy30 aa - blyskotliwy jestes jak woda w kiblu 05.11.08, 15:48
        i dajesz Janu wspaniale wsparcie - jak rasowy "aowiec".
        Ktos ma slabe dni a ty walisz jak pijany o beton. Gratulki za ocene.
        • aaugustw Nastepny wynurza sie zza naroznika...! ;-)) 05.11.08, 18:55
          jerzy30 napisał:
          > i dajesz Janu wspaniale wsparcie - jak rasowy "aowiec". Ktos ma
          slabe dni a ty walisz jak pijany o beton. Gratulki za ocene.
          _______________________________________.
          Gadasz, jakbys swiezo byl po wypadku...!
          Janu nie potrzebuje zadnego wsparcia, bo
          on juz jest "betonowym" abstynentem... -
          Jemu potrzeba pokory tak, jak tobie rozumu, czyli:
          Jego Ego rozsadza tak, jak twoj mozg dazacy do implozji...!
          A...
          Ps. Znasz to jeszcze: "Psy szczekaja, karawana idzie dalej!" ;-))
          • krowibobek Re: Nastepny wynurza sie zza naroznika...! ;-)) 05.11.08, 19:56
            aaugustw napisał:

            > jerzy30 napisał:
            > > i dajesz Janu wspaniale wsparcie - jak rasowy "aowiec". Ktos ma
            > slabe dni a ty walisz jak pijany o beton. Gratulki za ocene.
            > _______________________________________.
            > Gadasz, jakbys swiezo byl po wypadku...!
            > Janu nie potrzebuje zadnego wsparcia, bo
            > on juz jest "betonowym" abstynentem... -
            > Jemu potrzeba pokory tak, jak tobie rozumu, czyli:
            > Jego Ego rozsadza tak, jak twoj mozg dazacy do implozji...!
            > A...
            > Ps. Znasz to jeszcze: "Psy szczekaja, karawana idzie dalej!" ;-))

            I znowu August przechadzasz się z uniesioną głową po forum roztaczając swój czar
            trzeźwienia udzielając zwykłych chamskich odzywek.
            • aaugustw Re: Nastepny wynurza sie zza naroznika...! ;-)) 05.11.08, 20:24
              krowibobek napisał:
              > I znowu August przechadzasz się z uniesioną głową po forum
              roztaczając swój czar trzeźwienia udzielając zwykłych chamskich
              odzywek.
              ___________________________________________.
              Bo to bobku mozna jeszcze ocenic, a nie jak
              to twoje jajczenie na okraglo, za ktore musze
              sie wstydzic... - Zaraz przytocze jakis twoj post,
              w ktorym jajczysz, jakbys mial ostre zawroty glowy...
              A...
              • aaugustw bobku, czy to nie jest jajczenie...! ? 05.11.08, 20:37
                aaugustw napisał:
                > ... Zaraz przytocze jakis twoj post, w ktorym jajczysz, jakbys
                mial ostre zawroty glowy...
                __________________________________________________.
                bobku, cyt. jeden z twoich przypadkowych "okraglych" postow,
                ktore nb. potrzebne sa chyba tylko samemu tobie, abys mogl
                do konca zwariowac... - (cyt. ciebie bobku):
                > "...właśnie o to chodzi o ten niuans: słowo wirtualny czyli nie do
                końca realny. Kiedy piłem właśnie taki był mój świat który ciężko
                było skonfrontować i ocenić. ....wirtualnie tworzymy sobie postać na
                podstawie tego co czytamy, niekoniecznie tego co jest napisane -
                rozumiesz ten niuans? Tworzenie postaci na podstawie ukrytych
                znaczeń tego co ktoś napisał a co my czytamy to co nas boli jest tym
                co nas dręczy hm .... problem w tym że nie siedzi się w głowie
                czyjejś a na domysłach się nic nie zbuduje" <
                - - - - - - - - - -
                bobku, przepraszam, ale to juz nie jajczenie... - To juz caly lany
                poniedzialek wielkanocny...! :-((
                A...
                • krowibobek Re: bobku, czy to nie jest jajczenie...! ? 05.11.08, 20:55
                  Masz straszny problem z sobą ! Nie przyjmujesz żadnej krytyki twoje prostackie
                  odzywki świadczą o strasznych kompleksach. Z jednej strony wyłazi ci stodoła a z
                  drugiej górnolotnie cytujesz wielką księgę. Masz dwie twarze . Obrażając i
                  prowokując ośmieszasz się. Oceniasz trzeźwość innych a sam jesteś jeszcze w
                  pieluchach. Nałogowo regulujesz tu swoje uczucia. Żyjesz w jakiejś koszmarnej
                  iluzji i wydaje ci się że jesteś trzeźwy. Daleko ci do tego. Parę twoich postów
                  wskazywało że masz potencjał a reszta to pijane gadanie.
                  --
                  Uważaj co do siebie mówisz bo możesz się słuchać
                  • aaugustw Re: bobku, czy to nie jest jajczenie...! ? 05.11.08, 21:01
                    krowibobek napisał:
                    > Masz straszny problem z sobą ! Nie przyjmujesz żadnej krytyki
                    twoje prostackie odzywki świadczą o strasznych kompleksach. Z jednej
                    strony wyłazi ci stodoła a z drugiej górnolotnie cytujesz wielką
                    księgę. Masz dwie twarze ...
                    ____________________________________________.
                    Czy to wszystko... - Czy to caly twoj arsenal broni...!?
                    Jajczysz dalej, na okraglo - bobku okragly...!
                    A...
                    Ps. Widze, ze zamieszkalem na dobre w twojej glowie (czyt. kadłubku)
                    • krowibobek Re: bobku, czy to nie jest jajczenie...! ? 06.11.08, 16:22
                      > Czy to wszystko... - Czy to caly twoj arsenal broni...!?
                      > Jajczysz dalej, na okraglo - bobku okragly...!
                      > A...
                      > Ps. Widze, ze zamieszkalem na dobre w twojej glowie (czyt. kadłubku)

                      August arsenał broni .... to jest właśnie twoje podejście do tematu nie dajesz
                      żadnych konkretnych informacji. Tak naprawdę to ty chyba nie wiesz czego ty
                      chcesz i o co ci chodzi. A najbardziej mnie rozbawiło że się pchasz na lokatora
                      w mojej głowie hłe hłe ale masz wysokie mniemanie o swojej mocy sprawczej
                      wpływania na innych. A tak na marginesie używanie obraźliwych epitetów jest
                      oznaką słabości i tchórzostwa i jak wyżej braku argumentów .
                      • aaugustw Re: bobku, czy to nie jest jajczenie...! ? 06.11.08, 19:57
                        krowibobek napisał:
                        > August .... nie dajesz żadnych konkretnych informacji.
                        ___________________________________________________.
                        ;-)) ty ich po prostu nie umiesz jeszcze wylapac...!
                        (zbyt trzezwe - bobku...!).
                        A... ;-))
                        • krowibobek Re: bobku, czy to nie jest jajczenie...! ? 06.11.08, 20:02
                          aaugustw napisał:
                          (zbyt trzezwe - bobku...!).
                          A... ;-))

                          Super !!! Świetna afirmacja może ci kiedyś pomoże.
                          • daleh Re: bobku, czy to nie jest jajczenie...! ? 06.11.08, 20:28
                            krowibobek napisał:

                            > aaugustw napisał:
                            > (zbyt trzezwe - bobku...!).
                            > A... ;-))
                            >
                            > Super !!! Świetna afirmacja może ci kiedyś pomoże.
                            --------------------
                            Brawo...Przejąłeś pałeczkę,ale z tym wiejskim głupkiem ,to strata czasu...Zbyt
                            ograniczony jest ,aby zrozumieć jakiego błazna ze siebie robi...
                            Wytrwałości życzę ,chyba ,ze sie dobrze bawisz...
                            • aaugustw Re: bobku, czy to nie jest jajczenie...! ? 06.11.08, 20:30
                              daleh napisał:
                              > Brawo...Przejąłeś pałeczkę,ale z tym wiejskim głupkiem ,to strata
                              czasu...Zbyt ograniczony jest ,aby zrozumieć jakiego błazna ze
                              siebie robi...
                              __________________________________________.
                              Wiem, ze ograniczony... - Prawie jak ty...!
                              A... ;-))
                              • ela_102 Re: bobku, czy to nie jest jajczenie...! ? 06.11.08, 20:41
                                August:

                                Wiem, ze ograniczony... - Prawie jak ty...!

                                Prawie w tym przypadku robi jednak OGROMNĄ róznicę...
                                Bobek jest inteligentny i ma coś do powiedzenia w wielu tematach i
                                na temat...dalehowi do tej pory nie udało się to ani razu...

                                August jak żona?
                                • aaugustw Re: bobku, czy to nie jest jajczenie...! ? 06.11.08, 21:10
                                  ela_102 napisała:
                                  > August jak żona?
                                  _______________________________________.
                                  Od wczoraj w domu i na dobrej drodze... (bo przy mnie...!) ;-))
                                  A...
                                  Ps. z tym bobkiem i daleh.... mialem to samo na mysli, co i Ty...!
                                  Pozdrawiam ;-))
                                  • tenjaras Re: bobku, czy to nie jest jajczenie...! ? 06.11.08, 21:38
                                    pozdrów żonę :)
                                  • daleh Re: bobku, czy to nie jest jajczenie...! ? 06.11.08, 22:02
                                    august...
                                    Ps. z tym bobkiem i daleh.... mialem to samo na mysli, co i Ty...!
                                    Pozdrawiam ;-))
                                    -------------------------
                                    Na myśli...???
                                    Aby cokolwiek myśleć musiałbyś zregenerować beret...
                                • daleh Re: bobku, czy to nie jest jajczenie...! ? 06.11.08, 22:06
                                  ela...
                                  Bobek jest inteligentny i ma coś do powiedzenia w wielu tematach i
                                  na temat..
                                  ------------------
                                  To zwróć uwagę wielebnemu A... ,ze pisze nie na temat i ubliża
                                  Temu inteligentnemu alko...
                                  • tenjaras Re: bobku, czy to nie jest jajczenie...! ? 06.11.08, 22:24
                                    daleh, skompromitowałeś siebie i teraz próbujesz wciągac w swoje
                                    gierki innych? wierzysz w powszechny brak rozsądku?
                                    • daleh Re: bobku, czy to nie jest jajczenie...! ? 06.11.08, 22:47
                                      jaras...
                                      skompromitowałeś siebie i teraz próbujesz wciągac w swoje
                                      gierki innych? wierzysz w powszechny brak rozsądku?
                                      ---------------------
                                      Skompromitowany to Ty jesteś na całym necie alko...
                                      Palisz głupa i chowasz głowę w piasek...
                                      Dama z Twojej sfory walczy o Twoj pseudo prestiż na strefie
                                      ośmieszając sie tylko...
                                      Rozsądku to nigdy nie miałeś i wątpię abyś w swoim zakłamaniu go odzyskał...
                                      • aaugustw Re: bobku, czy to nie jest jajczenie...! ? 07.11.08, 10:31
                                        daleh napisał:
                                        > Rozsądku to nigdy nie miałeś...
                                        ______________________________________________.
                                        Moj Ty Panie Boze, gdybys ty daleh..u wiedzial,
                                        jaki ty durny, to i rozsadek by ci powrocil, a tak
                                        dalej musisz oceniac innych, jak na głupka przystalo...! :-(
                                        A...
    • ela_102 Czeka Was sława... 06.11.08, 08:25
      Ale czy wieczna zabawa tego nie wiem...
      Bo oto "wątek" ten jest wklejany na innym forum przez osobę która
      udowadnia tam, sobie tylko wiadome tezy ;-)
      Myślę jednak, że chodzi o dosłowność, czyli, że osoby stąd.min JA
      zabiliśmy Januludzia.
      A kto nie zdołał zabić mnie?????
      wiem już od dłuzszego czasu z cała pewnością i odczuwam ogromną ulgę.
      Kto powiedział ze ze współ nie mozna się stać uzaleznionym?
      zwłaszcza, że mnie to kiedys spotkalo.

      Dobrego dnia wam zyczę chlopaki.
      na zachowania ludzi w necie trzeba mieć dużo samokrytyki...
      Ci co nas wkurzają unaoczniaja tylko nasze wady...
      Ci co sie nam podobają pokazują nam tylko nasze zalety...

      ja to wiem od dawna, dlatego wykorzystalam to aby poznac siebie.
      I jestem z siebie nie tylko, że bardzo zadowolona, ale nawet DUMNA.

      :-))))))))))))))
      • aaugustw Janu, pelen samowspolczucia, zalu i litosci... 06.11.08, 11:42
        Janu, zmien ten tytul, pelen litosci nad soba bo on i mnie zabije...
        (ze smiechu...!)
        A... ;-))
        Ps. Taki stary, a taki glupi...! :-((
      • daleh Re: Czeka Was sława... 06.11.08, 19:06
        ela...
        Ci co sie nam podobają pokazują nam tylko nasze zalety...
        ---------------------
        Ty to czasami czytasz sama siebie...???
        Bo to ze najpierw piszesz a później myślisz to już wiem...
    • aaugustw Dedykacja dla mego wirtualnego przyjaciela-Janu 06.11.08, 14:10
      Oto Janu co o Tobie napisal juz Goethe, przed ok 200-laty:
      Dedykuje to dla Ciebie w moim wolnym tlumaczeniu - (pod
      spodem...!) ;-))

      Wenn du das nicht hast,
      dieses Stirb und Werde,
      bist du nur ein trüber Gast
      auf dieser dunklen Erde.
      (Goethe)
      - - - - - - - - - - - - - -
      "Jezeli nie masz tego cos,
      zeby umrzec i sie zmienic,
      bedziesz zawsze szary gosc
      na tej czarnej ziemi ."
      (Goethe)
      ________.
      A.. ;-))

    • e4ska Re: Dlaczego:) 07.11.08, 00:20
      Netowe życie wcale nie jest marnym cieniem życia prawdziwego - biegnie swoimi
      ścieżkami i bywa intensywne. Dlaczego? Bo jest równie prawdziwe, jak prawdziwe
      są myśli dzielone wespół z drugim człowiekiem. Z człowiekiem rozumiejącym i
      czującym podobnie jak ja.

      Dotąd jest się młodym, dopóki nas zaskakuje bieg wydarzeń. I cieszy. Daje siłę i
      dziki jakiś entuzjazm. Ta radość, że rozpoczyna się dzień, że można się bezie
      nim radować do późnej nocy - tak w odpoczynku, jak i w pracy. Niektórzy nigdy
      nie byli młodzi i kto wie, czy będą. Taka młodość - nieustanne dzieciństwo -
      pozwala nam przyjmować niespodzianki jako wielkie a niezasłużone dary. I ja taki
      dar otrzymałam. Dzięki Janu, dzięki jego dziwnej - dla mnie - walce i równie
      dziwnym żalom.

      Są dwa porządki, które pozwalają zobaczyć drugiego człowieka. Wydawało mi się,
      że w necie, na forach pijackich, obowiązuje porządek logicznej sprawiedliwości.
      Chłodny obiektywizm, który wygładza emocje i pozwala zachować dystans filozofa.
      W tym porządku Janu popełnił błąd. Był dla mnie uzurpatorem, który rościł sobie
      prawo do kierowania moim myśleniem. Był niesprawiedliwy. Zamiast toczyć dzikie
      walki, powinien pisywać spokojne komentarze - nie wadząc nikomu. Nie powinien
      krzyczeć.

      Jednak w netowych czeluściach obowiązuje też inny porządek. Ten sam, który
      istnieje np. między bratem a siostrą. Cokolwiek bym uczyniła, brat stoi po mojej
      stronie. Nigdy nie przyzna racji moim wrogom, choćby posiadali oni wszelkie
      logiczne sprawiedliwości, dokumenty i świadectwa. Bo naruszyłby w ten sposób
      nasze racje miłości. Musi mnie zawsze bronić. Musi wybaczać. Musi krzyczeć,
      jesli zajdzie potrzeba.

      Żadnych warunków nie stawiamy wtedy, gdy jesteśmy z kimś związani porozumieniem
      szczególnym.

      Moja przyjaźń z Janu... kto by pomyślał, że pisanie na byle FU może stać się
      ważne... dla takiej racjonalnej istoty jak Eska;-) Jednak - jak dobrze było
      dzwonić o zmroku z Łagiewnickiego Lasu - kiedy noc wygnała spacerujących - do
      kogoś, z kim się pogadało o smutkach codziennych, o robocie, o planach
      wyjazdowych, remontach, rodzinie... potem się nabierało siły do rozmaitych
      przedsięwzięć. A kiedy brakło dłużej wpisu na FU - trzeba było się niepokoić,
      czekać, wreszcie pytać... nie, nie o trzeźwosć, ale o zdrowie, o spokój
      rodzinny... czy dobrze się dzieje.

      Tak więc - wedle drugiego tegoż porządku - nie okazałam się Janu pomocna w
      trudnych chwilach. Nie rozumiałam natury netowych - tylko netowych - ale jednak
      przyjaźni. Teraz już rozumiem. I wiem, czemu Janu się szarpał. Protestował.
      Czemu miał za złe coś, co było logiczne i sprawiedliwe.

      Pewnie i inne osoby mogły mieć żal do mnie - a to nie odpisuję, a to kończę
      korespondencję bez słowa wyjaśnienia - bo to tylko net. Najpierw to, potem
      tamto... a przecież po drugiej stronie jest ktoś żywy - ze swoją myślą,
      czekaniem, niecierpliwością i dobrocią. Czasem lepiej, aby kurz dojrzał do
      starcia na jutro niż żeby komu nie odpowiedzieć, temu, komu się obiecało. Z kim
      rozmawiało się szczerze - jak z bratem.

      Tak więc - net nie zamyka się w technologii, która zniewala człowieka. Która
      "uzależnia". Czasami więcej daje człowiekowi niż zdawkowe wizyty, sztywne
      dialogi znajomych - owszem, widzą swoje twarze, patrzą w oczy, ale nie mają nic
      sobie do powiedzenia. Żadnych uczuć. Nic.

      Takie to moje spostrzeżenie. I myślę, że Janu myśli podobnie:)

      • aaugustw Janu zyje i trzeciego dnia powstanie... 07.11.08, 10:47
        e4ska napisała:
        > ... I ja taki dar otrzymałam. Dzięki Janu, dzięki jego...
        - - - - - - - - - - - - - - -
        I ja takze otrzymalem dary, o ktorych on nawet nie wie...! ;-))
        __________________________________.
        e4ska napisała dalej:
        > Był dla mnie...
        - - - - - - - - - -
        Dla mnie on dalej "jest"!
        __________________________________.
        e4ska napisała dalej:
        > Jednak w netowych czeluściach obowiązuje też inny porządek. Ten
        sam, który istnieje np. między bratem a siostrą. Cokolwiek bym
        uczyniła, brat stoi po mojej stronie...
        - - - - - - - - - - - - - - - - - -
        Tak i nie... - W "zdrowej" rodzinie, "krzywe" uczynki otrzymaja
        nagane... - Ale relacja ta, (jak pokazala nam nie tylko Eska)
        oczywiscie pozostanie dalej, j.w. (chyba, ze brat ten sie obraza,
        jak nietrzezwy jeszcze chlopczyk...!?)
        ____________________________________________.
        e4ska napisała dalej:
        > ...Tak więc - wedle drugiego tegoż porządku - nie okazałam się
        Janu pomocna w trudnych chwilach...
        - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
        Czlowiek nie zgadnie tego, co drugiemu moze pomoc i co pomaga...
        Ja (-czlowiek omylny), mysle, ze Ty Eska najwiecej jemu, wlasnie
        takim postepowaniem pomoglas... - Jak nikt z nas na tym FU...!
        ______________________________________________________.
        e4ska napisała dalej:
        > Takie to moje spostrzeżenie. I myślę, że Janu myśli podobnie:)
        - - - - - - -
        Daj mu Bog...!
        A... ;-))
        • deoand Re: Janu zyje i trzeciego dnia powstanie... 07.11.08, 13:35
          Eska ty jako najbardziej jeszcze logiczna w tym swiecie alko
          napisz mi łaskawie bo nic nie rozumiem ...

          Janu opił sie czy padł zemdlony ??

          dlaczego piszecie o nim w czasie przeszłym ...

          bądź tak dobra i wyjasnij mi to po mesku sorry po damsku

          pzdr deoand
        • aaugustw Re: Janu zyje i trzeciego dnia powstanie... 09.11.08, 15:49
          A...napisal:
          Janu zyje i trzeciego dnia powstanie...
          ______________________________________.
          Tak jak przewidzialem; Jezeli bede twierdzil, ze on tu powroci,
          wtedy go wiecej nie zobacze i to byl ten ostatni szczekajacy, ktory
          odszedl...! ;-))
          Teraz nastanie tu prawdziwe Forum "Uzaleznienia".
          A...
          Ps. Te drobne psiaczki (agent J-23, daleh.. itp) sie nie licza...
          One beda naszym tlem...! ;-))
          • jerzy30 tako rzecze prawdziwy "aowiec" 09.11.08, 18:26
            - dzielacy alkoholikow na lepszych i gorszych - to forum to dno flaszki - tlo do
            dalszego picia
            • aaugustw Re: tako rzecze prawdziwy "aowiec" 09.11.08, 18:57
              jerzy30 napisał:
              > - dzielacy alkoholikow na lepszych i gorszych - to forum to dno
              flaszki - tlo do dalszego picia...
              _________________________________.
              Nikt tu nie dzieli alko na lepszych i gorszych,
              tylko na tych szczekajacych i nie szczekajacych!
              A jezeli kojarzysz to sobie z psami to wiedz, ze
              sa i takie psy, ktore sa inteligentniejsze od swego
              pana. Zobacz na siebie...!
              A...
              Pewien policjant siedzie na murku i placze, (jak ty)
              Przechodzien go pyta; "Co sie stalo?"
              A on na to, ze pies mu sie zgubil.
              "Niech sie pan nie martwi, on juz sam znajdzie sobie droge
              na posterunek".
              A policjant na to: "On tak, ale ja nie".
              • tenjaras Re: tako rzecze prawdziwy "aowiec" 09.11.08, 20:22
                jerzy30 napisał:
                > > - dzielacy alkoholikow na lepszych i gorszych - to forum to dno
                > flaszki - tlo do dalszego picia...

                aaugustw napisał:
                > Nikt tu nie dzieli alko na lepszych i gorszych

                czy na pewno nikt?
                • aaugustw Re: tako rzecze prawdziwy "aowiec" 09.11.08, 20:56
                  tenjaras napisał:

                  > aaugustw napisał:
                  > > Nikt tu nie dzieli alko na lepszych i gorszych
                  - - - - - - - - - - -
                  > czy na pewno nikt?
                  _________________________________.
                  Jestes bardziej spostrzegawczy - Jaras...!
                  Zapominam juz pomalu o tych "dzielacych"; o Janu... daleh... jerzyku
                  szczekajacym i paru podobnym jeszcze wolfikom...
                  A... ;-))
                  • daleh Re: tako rzecze prawdziwy "aowiec" 09.11.08, 21:29
                    august...
                    Zapominam juz pomalu o tych "dzielacych"; o Janu... daleh... jerzyku
                    szczekajacym i paru podobnym jeszcze wolfikom...
                    ---------------
                    Ty nigdy nie zapomnisz o ludziach dzięki którym możesz podtrzymywać swoje
                    złudzenia co do swojej osoby...Swoich ze sfory będziesz przekonywał o swojej
                    niezwykłości...Czubek wśród czubków niczym szczególnym sie nie wyróżni ,a wśród
                    ludzi normalnych twardo stąpających po ziemi możesz wypisywać swoje idiotyzmy i
                    probować je udowadniać...
                    Byłoby ciekawiej gdybyś to potrafił robić z klasa a nie jak wiejski głupek...Ale
                    do tego potrzeba odrobinę inteligencji wrodzonej ktorej pewnie nigdy nie miałeś...
                    • aaugustw Re: tako rzecze prawdziwy "aowiec" 09.11.08, 21:44
                      daleh napisał:
                      > ...Byłoby ciekawiej gdybyś to potrafił robić z klasa a nie jak
                      wiejski głupek...Ale do tego potrzeba odrobinę inteligencji
                      wrodzonej ktorej pewnie nigdy nie miałeś...
                      ___________________________________________.
                      Po co? - Taki dep, ja ty i tak bedzie czytal wszystkie moje posty...
                      A... ;-))

                      • daleh Re: tako rzecze prawdziwy "aowiec" 09.11.08, 21:47
                        aaugustw napisał:

                        > daleh napisał:
                        > > ...Byłoby ciekawiej gdybyś to potrafił robić z klasa a nie jak
                        > wiejski głupek...Ale do tego potrzeba odrobinę inteligencji
                        > wrodzonej ktorej pewnie nigdy nie miałeś...
                        > ___________________________________________.
                        > Po co? - Taki dep, ja ty i tak bedzie czytal wszystkie moje posty...
                        > A... ;-))
                        > ---------------
                        I Vice Versia...
                        • aaugustw Re: tako rzecze prawdziwy "aowiec" 09.11.08, 21:54
                          daleh napisał:
                          > I Vice Versia...
                          _________________.
                          To piszemy: "vice versa"!
                          A...
                          • daleh Re: tako rzecze prawdziwy "aowiec" 09.11.08, 22:23
                            aaugustw napisał:

                            > daleh napisał:
                            > > I Vice Versia...
                            > _________________.
                            > To piszemy: "vice versa"!
                            > A...
                            --------------
                            Tyle to i ja wiem ...Dla Cibie było Versia abyś skumał w czym rzecz,ale ty jak
                            zwykle mało pojęty jesteś...
                          • daleh Re: tako rzecze prawdziwy "aowiec"PS... 09.11.08, 22:24
                            aaugustw napisał:

                            > daleh napisał:
                            > > I Vice Versia...
                            > _________________.
                            > To piszemy: "vice versa"!
                            > A...
                            Vice Versal jeszcze może być...
                            • aaugustw Re: tako rzecze prawdziwy "aowiec"PS... 10.11.08, 11:53
                              daleh napisał:

                              > daleh napisał:
                              > I Vice Versia...
                              ____________________________.
                              > > To piszemy: "vice versa"!
                              > > A...
                              - - - - - - - - - - - - - - - - -
                              > Vice Versal jeszcze może być...
                              ______________________________________________.
                              Kiedy jeszcze pilem, tlumaczylbym sie podobnie.
                              Ale czemu tlumaczysz sie juz drugi raz przede mna...(!?).
                              A... ;-))
                • daleh Re: tako rzecze prawdziwy "aowiec" 09.11.08, 21:19
                  tenjaras napisał:

                  > jerzy30 napisał:
                  > > > - dzielacy alkoholikow na lepszych i gorszych - to forum to dno
                  > > flaszki - tlo do dalszego picia...
                  >
                  > aaugustw napisał:
                  > > Nikt tu nie dzieli alko na lepszych i gorszych
                  >
                  > czy na pewno nikt?
                  -----------------------------
                  Jaras Ty zawsze zadajesz sobie pytania na które nie potrafisz odpowiedzieć...
                  Jak może być gorszy lub lepszy alko ,tylko w waszych zrytych beretach mogą
                  powstawać takie dylematy...
                  >
            • daleh Re: tako rzecze prawdziwy "aowiec" 09.11.08, 21:37
              jerzy...
              to forum to dno flaszki - tlo do
              dalszego picia
              --------------------------
              Ja uważam ,ze wręcz przeciwnie ...Wystarczy przyjrzeć sie bliżej sforze i
              uzmysłowić sobie ,ze po tylu przejściach w życiu udało mi sie zachować na tyle
              zdrowego rozsądku ,ze z powodzeniem samodzielnie potrafię pewnie kroczyć przez
              trzeźwe życie...
              A wielu z tych misjonarzy trzeźwości pozostało w knajpie do dziś...
              Alkohol stal sie nierozerwalna częścią ich życia ,stawiają mu ołtarze i przy
              każdej sposobności modlą sie do niego aby ich nie opuścił ,
              by nie zapomnieli ,ze nie mogą go pic...
              • jerzy30 dalech-u i tak 3maj 09.11.08, 22:20
                krocz dalej i jeszcze dalej - do konca [dlugiego ciekawego] zycia i jeszcze
                dzien dluzej. Najlepszego Ci zycze.
                A sfora niech siedzi dalej w knajpie i smetnie zerka na barek pelen pelnych
                flaszek. Pic nie moga a pamiec ich jest krotka, wiec sie modla bez przerwy.
                Dlatego "pija" na tym forum.
                P.S. To trudna sztuka [:)] nie upic sie po analizie niektorych tu zawartych
                wypowiedzi rasowych "aowcow".
                • daleh Re: dalech-u i tak 3maj 09.11.08, 22:33
                  jerzy...
                  P.S. To trudna sztuka [:)] nie upic sie po analizie niektorych tu zawartych
                  wypowiedzi rasowych "aowcow".
                  ---------------------
                  Bez przesady ...To tępi ludzie i odporni na zrozumienie wiedzy ,która probują po
                  swojemu przekazać...Swoja postawa ośmieszają wspólnotę jaka ja znam...Po
                  przeczytaniu kilku postów nawiedzonej sfory pewnie nigdy bym nie skorzystał z
                  pójścia na miting...A po drodze był to jeden z przystanków który pomógł mi w
                  początkach mojej trzeźwości...
                  Pozdrawiam...
                  • aaugustw Re: dalech-u i tak 3maj 10.11.08, 11:55
                    daleh napisał:

                    > jerzy...
                    > P.S. To trudna sztuka [:)] nie upic sie po analizie niektorych tu
                    zawartych wypowiedzi rasowych "aowcow".
                    ---------------------
                    > Bez przesady ...To tępi ludzie i odporni na zrozumienie wiedzy...
                    __________________________________________.
                    Psy poszczekaly, a karawana idzie dalej...! ;-))
                    A...
    • tenjaras Re: Dlaczego mnie zabiliście.....? 08.11.08, 15:36
      podnoszę ten wątek, bo chyba coś jest na rzeczy w tym artykule na blogu powszechnym
    • aaugustw Dlaczego zmartwychwstalem.....? 08.11.08, 16:27
      Dzieki Jaras za te dwa ostatnie posty..!
      A...
      • deoand Re: Dlaczego zmartwychwstalem.....? 11.11.08, 14:55
        Eska to naprawdę Ty - tym butem z ostrym szpicem w sam środek
        janowych czterech liter ???

        O takie numery bym Ciebie eska nie posądzał ale kto tam
        wie co sie ulęgnie w kobiecym bucie z ostrym szpicem ??

        Coś tam Janu chyba nie rozwinie skrzydeł bo w nowym landzie

        towarzystwo jakby podobne tylko Brytan z brytanicą / czyli
        cenzorzy / jakby nieco więksi niż na FU i częściej gryzą oraz
        kły pokazują !!!

        pzdr deoand
        • ela_102 Ja mam inne spostrzeżenia... 12.11.08, 17:20
          Deo:
          towarzystwo jakby podobne tylko Brytan z brytanicą / czyli
          cenzorzy / jakby nieco więksi niż na FU i częściej gryzą oraz
          kły pokazują !!!

          Towarzystwo rzeczywiście identyczne wręcz... ale Twój brytan to dla
          mnie zaledwie obserwujący Wielki Brat tyle, że bez czerwonego
          pokoiku, a brytanica to bardzo hałaśliwa, po kostkach kąsąca pekinka
          zaledwie - wyżej podskoczyć nie da rady ;-)
          Wielkiemu bratu się nie chce, a jej tak.
          relaizuje swoje cele więc bardzo dobrze, może kiedyś przy tych
          czynnosciach zauważy kim jest naprawdę ;-)
          • deoand Re: Ja mam inne spostrzeżenia... 12.11.08, 20:19
            Problem droga Elu polega na tym , że w aktualnym składzie forum nie ma
            szans na jakakolwiek rzeczowa dyskusje choćby czy trzeźwieć z AA czy bez
            .. Kazda dyskusja a właściwie pytanie nowicjusza jak się taki trafi
            kończy się awantura i wyzwiskami ... U Bogusza moderatorzy są dośc ostrzy
            i reagują jednoznacznie banem jako , ze na tamtym forum nie toleruje sie
            pyskówek .. czy to dobrze czy źle nie wiem ale stwierdzam fakty ...

            ano zobaczymy !!!

            pzdr deoand
            • krowibobek Re: Ja mam inne spostrzeżenia... 12.11.08, 20:27
              deoand napisał:
              > .. Kazda dyskusja a właściwie pytanie nowicjusza jak się taki trafi
              > kończy się awantura i wyzwiskami ..
              Kurczę coś w tym jest aż się boję przyznać rację .....:)))


              Uważaj co do siebie mówisz bo możesz się słuchać
              • daleh Re: Ja mam inne spostrzeżenia... 12.11.08, 20:34
                krowibobek napisał:

                > deoand napisał:
                > > .. Kazda dyskusja a właściwie pytanie nowicjusza jak się taki trafi
                > > kończy się awantura i wyzwiskami ..
                > Kurczę coś w tym jest aż się boję przyznać rację .....:)))
                ----------------------------
                Kucze nie boj sie ,bo to fakt...
                >
                >
                > Uważaj co do siebie mówisz bo możesz się słuchać
                • aaugustw Re: Ja mam inne spostrzeżenia... 12.11.08, 20:43
                  daleh napisał:

                  > > deoand napisał:
                  > > > .. Kazda dyskusja a właściwie pytanie nowicjusza jak się taki
                  trafi kończy się awantura i wyzwiskami ..
                  > > Kurczę coś w tym jest aż się boję przyznać rację .....:)))
                  ----------------------------
                  > Kucze nie boj sie ,bo to fakt...
                  ___________________________________.
                  Widzisz, bobku nawet daleh to potwierdzil...!
                  (musial sie pomylic...!) ;-))
                  A...
                  • krowibobek Re: Ja mam inne spostrzeżenia... 12.11.08, 20:51
                    hłe hłe uderz w stół .....
                    • daleh Re: Ja mam inne spostrzeżenia... 12.11.08, 21:05
                      krowibobek napisał:

                      > hłe hłe uderz w stół .....
                      -----------------------------
                      Dokładnie...Zgłodniałe kundelki są...
              • aaugustw Re: Ja mam inne spostrzeżenia... 12.11.08, 20:41
                krowibobek napisał:
                > Kurczę coś w tym jest aż się boję przyznać rację .....:)))
                __________________________________________________.
                Do trzezwosci (zmiany zycia) trzeba odwagi, a Ty dalej
                podszyty jestes strachem...! :-((
                A... ;-))
                Ps. Pijacy, ktorzy nie chca sie zmieniac, sa tutaj zbyteczni,
                bo to oni doprowadzaja do zadym...! - Plewy trzeba oddzielic od
                ziarna...!
            • aaugustw Re: Ja mam inne spostrzeżenia... 12.11.08, 20:38
              deoand napisał:
              > .. Kazda dyskusja a właściwie pytanie nowicjusza jak się taki
              trafi kończy się awantura i wyzwiskami ... U Bogusza moderatorzy...
              _________________________________.
              Czy tu chodzi moze o Bohusza...!?
              O Bosche, biedni ludzie...! :-((
              A... ;-))
            • ela_102 Re: Ja mam inne spostrzeżenia... 12.11.08, 20:52
              Deo:

              Problem droga Elu polega na tym , że w aktualnym składzie forum nie
              ma szans na jakakolwiek rzeczowa dyskusje choćby czy trzeźwieć z AA
              czy bez

              jeśli nawet taki problem jest to nie mój ;-)
              Dość "idiotyczne" wydaje się "wmawianie" alko lub koalo-zwłaszcza,
              że wymaga czyjejś Opieki, ochrony przed "kimś" (zwłaszcza
              człowiekiem który porobił z soba KOLOSALNE porządki i może
              poświadczyć to - swoim obecnym życiem) bo to przeciwne działanie w
              chorobie i syndromach. Zamiast uczyć samodzielności i uwalniania od
              współuzaleznienia czy uzależnienia, uzależnia i współuzależnia.
              Wielki brat NIBY zaciesza, ze wszystko ok, że między ludżmi ma się
              dziać co się dzieje (kłotnie, spory, podkopy) dla ich dobra,
              ograniczanie wolnośći to przecież też dla niego "norma" (dobrze ze
              ja tak ORGANICZNIE na to reaguję, bo nie wchodzę w taki klimat
              głebiej) klepanie sie po plecach "jakoś to będzie", witanie sie i
              dobranockowanie po 10 razy dziennie...ok. Ustalenia
              skladu "idealnego forum" poprzez nakłananie jednych przez drugich do
              ich opuszczenia...itd itp...

              Tyle tylko, że Ci "wrogowie" przed którymi należy strzec to Forum
              nie istnieją, lub istnieją w osobistym przekonaniu jednej tam
              zaledwie pani...która rzeczywiście prywatnie ma ich sporo...
              Chroni więc forum przez nalotami wrogów których sobie
              sama "produkuje".

              dla mnie to jednak kabaret...
              ale czy kabarety są złe? ogólnie zawsze zabawne...mniej, wiecej ale
              zabawne.
              pyskówki i obrażanie innych "bezkarne" jest tam promowane ale tylko
              dla wybranców i tyczące konkretnych osób...bo potem zostaje się tam
              w nagrodę "dobrym duszkiem" lub Hemingwayem...

              ja rozumiem że to jakiś rodzaj "resocjalizacji" ;-)

              pozdrowienia gorące;-)
              • ela_102 Dodam jeszcze... 12.11.08, 21:21
                Ze zawsze gdy wchodzę(łam) na strefę miałam ten tekst przed oczyma,
                który powinien stać się "Mottem" tego miejsca...może jest;-)


                "Według niektórych profesjonalistów koalkoholizm wymaga
                intensywniejszej terapi niż terapia samego alkoholika"

                Współuzależnioną jest osoba, która pozwala na to, by zachowanie
                innej osoby oddziaływało na nią ujemnie i która obsesyjnie stara się
                kontrolować zachowanie oddziaływujące na nią w ten sposób osoby.

                wypisz, wymaluj (...)
                wiem od lat, że piajakowi najbrdziej pomaga mówienie o jego piciu
                prawdy z nadzieją, że dotrze...
                współuzalenionemu nalezy się to samo...pomimo, że zawęża swoje pole
                pobytu w świecie odgradzając się od prawdy "murem"

                nie ma innej drogi...
                • lulla_j Jaraselowie boja sie prawdy o sobie 13.11.08, 10:34
                  Po przeczytaniu postow Eli_102 i jej wypowiedzi o plotkach ( na forum jarasa ) ,
                  napisalam wczoraj post na forum jaraselow

                  oto on :
                  "Cytat:
                  ^ela_102 napisa?/a:

                  >
                  > PLOTKA zawsze robi krzywdę NIGDY nie wynika z
                  > niej cos dobrego. Więc lepiej ani jej nie
                  > przyjmować ani jej powielać..
                  > lepiej skonfrontować jak zawsze z osobą ktorej
                  > dotyczy...a wtedy albo się okazuje prawdą albo
                  > nieprawdą...i przestaje zyć oraz szkodzić...
                  >
                  > caluski dla Was kochane


                  Na temat PLOTEK Elu duzo wiesz .
                  Sporo czasu im poświecasz .
                  Szczegolnie plotkowaniu o mnie .

                  To co wypisujesz o mnie na forum gazety wyborczej jest obrzydliwe i klamliwe .

                  forum.gazeta.pl/fo...3766&a=87134098
                  forum.gazeta.pl/fo...3766&a=87136026
                  forum.gazeta.pl/fo...7038778&v=2&s=0
                  Tym bardziej , że ze słowem "Bóg" na klawiaturze .

                  Na moim macierzystym forum Strefa Problem zostałaś za intruzywnosc i namolnosc
                  odrzucona przez wielu userów .
                  Rozumiem , że potrzebujesz sie wybielić we wlasnych oczach .
                  Rozumiem ...

                  choc przykro mi , bo nie znasz mnie , nigdy ze mna nie rozmawialas , a tak wiele
                  masz na moj temat do powiedzenia

                  jestem wstrzasnieta Twoim zaklamaniem

                  lulla "

                  Post oczywiscie zostal usuniety , a dzisiaj gdy ponowilam probe nawiazania z Elą
                  dialogu zostałam na froum jarasa zablokowana .


                  forum u jarasa »

                  Błąd! Zostałeś zablokowany przez administratora forum.

                  Użytkownik: lulla
                  Status: użytkownik lokalny
                  Ostatnia wiadomość: 2008-11-13 10:15:52


                  Bylam tam moderatorem od wrzesnia 2005 do pazdziernika 2008 , dopoki Eli nie
                  zachcialo sie "powalczyć " ze mna na Strefie .
                  Z forum jarasa odeszlam uprzejmie sie zegnajac i nie pokazujac na nikogo palcem .
                  Bo po co ...

                  I tak widac trzezwych ludzi i ich zdrowa dzialalnosc tu .

                  Elu z Bogiem na klawiaturze ponizasz ludzi , pomiatasz ich godnoscia ,
                  wyszukujesz sobie na sile wrogow .

                  A prawda jest nieslychanie prosta - na forum Strefy uzytkownicy wypraszali Cie
                  ze swoich tematow .
                  Ignorowali ...

                  Ale jak zycie uczy , latwiej zwalic wine na kogos .
                  Przeciez to takie piekne byc CZLOWIEKIEM BEZ WAD

                  zycze Ci duzo zdrowia Elu , bo potrzebujesz go bardzo

                  Nie zycze sobie abys wycierala sobie mna twarz .



                  • ela_102 Re: Jaraselowie boja sie prawdy o sobie 13.11.08, 10:52
                    No własnie:

                    Bylam tam moderatorem od wrzesnia 2005 do pazdziernika 2008 , dopoki
                    Eli nie
                    > zachcialo sie "powalczyć " ze mna na Strefie .
                    > Z forum jarasa odeszlam uprzejmie sie zegnajac i nie pokazujac na
                    nikogo palcem

                    odeszlas i bardzo dobrze.
                    Nie moglo się stac nic lepszego.
                    poczytaj sobie czym jest "plotka> bo z pewnoscia nie jasnym
                    napisaniem co sie o kim sądzi wprost a ja własnie tak postapilam z
                    toba na Strfie bez glupich podchodów. Mozna o tym poczytac w
                    wątku "bogu trzeba dziekować"
                    poczytaj też czym jest "dialog" i jaki sposobami sie go uprawia...

                    zyczen od ciebie nie przyjmuję, bo nie wierze w ich szczerość.
                    sama Tobie też nc nie zyczę bo to z koleji tez bylo nieszczere.
                    chyba ze tago abyś kiedys przynala się do bycia "corsicą" choć dla
                    mnie to akurat jest jasne od dawna i przeprosila z tego powodu kilka
                    skrzywdzonych osob np. Ariel.
                    • ela_102 aha 13.11.08, 10:57
                      Jaras to jaras..
                      a ela to ela...
                      i ela nie boi się ani prawdy ani nieprawdy, ani chorych, ani
                      zdrowych..ani Boga ani sztana...
                      ale sie poprostu nie boi...tyle ze Fotrum u Jarsa nie jest miejscem
                      Twoich prywatnych wojen...tyle
                      zobacz jak to jest gdy sie banuje i przgania nicki która chca
                      przeciez "dialogu"
                      • lulla_j zamordyzm na forum jarasa , ela rządzi 13.11.08, 11:11

                        Elu wojny prowadzisz Ty .

                        Na obcym terenie .

                        To nie sa moje prywatne sprawy , bo o tych nie masz zielonego pojecia .
                        Żyjesz od kilku lat w internecie .
                        Z FU zrobiłaś bagno , na Strefie Ci sie nie udało , choć zapewne próbować
                        jeszcze będziesz .

                        Probujesz narzucic innym ludziom swoj swiatopoglad .

                        Forum jarasa jest takim samym forum jak inne , poza tym , ze tam banuje sie za
                        jakakolwiek probe powiedzienia prawdy o Tobie i wlascicielu forum .

                        Zamordyzm totalny .

                        jeszcze raz buzia czki

                        Probuj dalej .

                        To co robisz , nazywa sie DEMAGOGIA .

                        BUZIACZKI KOCHANA ELUNIU , najtrzezwiejsza alkoholiczko swiata
                        • ela_102 Re: zamordyzm na forum jarasa , ela rządzi 13.11.08, 11:21
                          no tak...
                          zamordyzm u Bohusza lulla rządzi...
                          oceniamy jak zawsze po sobie...

                          Forum u Jarsa to miejsce spokoju i wytchnienia...
                          to nie jest Forum takie jak inne...i NIGDY nie bedzie..
                          własnie dlatego obserwowalam to wszystko aby wiedziec jak tego
                          unikac....
                          Srodwisko alkoholkiow i wspol w necie to w sumie bardzo okreslone
                          srodowisko - wszyscy w zasadzie sie znaja jak lyse konie i doskonale
                          wiedza kogo na co stać...
                        • hepik1 Re: zamordyzm na forum jarasa , ela rządzi 13.11.08, 13:11
                          lulla_j napisała:

                          > Żyjesz od kilku lat w internecie .

                          Fajny film dzisiaj widziałem:
                          "I kto to mówi" -część 6 i 1/2

                          Lata temu taki kawał krażył o mumii ,która po rozwinięciu z bandaży w pierwszych swoich słowach pytała czy w Polsce ciągle jeszcze śpiewa Mieczysław Fogg ...
                          Dzisiaj by pytała czy Lulla_j ciagle ryje pod innymi na niwie kolejnego forum alkoholowym ;)




                          Śpieszmy się kochać członków PIS-u... tak szybko odchodzą >:D<
                          • aaugustw Re: zamordyzm na forum jarasa , ela rządzi 13.11.08, 13:17
                            hepik1 napisał:
                            > Lata temu taki kawał krażył o mumii ,która po rozwinięciu z
                            bandaży w pierwszych swoich słowach pytała czy w Polsce ciągle
                            jeszcze śpiewa Mieczysław Fogg ...
                            > Dzisiaj by pytała czy Lulla_j ciagle ryje pod innymi na niwie
                            kolejnego forum alkoholowym ;)
                            ____________________________.
                            Dobre to...! ;-))
                            Nie wiedzialem tylko, za ta "mumia", az taka stara...(!?) :-((
                            A... ;-))
                            Ps. Czy mumie maja rozum..?
                            Czy mozna o mumii powiedziec: "Jaka stara, taka glupia" (!?) :-O
                  • tenjaras Re: Jaraselowie boja sie prawdy o sobie 13.11.08, 11:10
                    lulla_j napisała:
                    > Post oczywiscie zostal usuniety

                    sprawy, które dzieją się na Gazeta.pl rozwiązuj tutaj, nie lataj ze
                    swoimi pretensjami po całej sieci

                    nie pisz w innych miejscach o tym forum i tutejszych uczestnikach,
                    że to miejsce jest jakimś "gorszym", zniszczonym, a piszący tutaj
                    zostali przez kogokolwiek stłamszeni, bo to tylko Twój punkt
                    widzenia, jak widać, raczej daleki od prawdy, za to bardzo bliski
                    Twojemu "interesowi"
                    • lulla_j Re: Jaraselowie boja sie prawdy o sobie 13.11.08, 11:17


                      Interesy w sieci prowadzisz Ty .

                      Strefa Problem jest forum niekomercyjnym .

                      A ja nigdy w sieci nawet jeden złotówki na alkoholikach i ich rodzinach nie
                      zarobilam .

                      Dobry i trzezwy jarasie

                      • ela_102 Re: Jaraselowie boja sie prawdy o sobie 13.11.08, 11:23
                        a ja nigdy nie weszlam zonatemu facetowi do łożka...
                        a nie zrobilam z tego łóżka centrum informacji na caly swiat;-)
                      • tenjaras Re: Jaraselowie boja sie prawdy o sobie 13.11.08, 12:02
                        zablokowałaś mnie na Strefie Bohusha za sianie niepokoju

                        każdy świetnie rozumie w jakich środowiskach sieję niepokój
                        • ela_102 Re: Jaraselowie boja sie prawdy o sobie 13.11.08, 12:08
                          sama zresztą ten niepokój siać zaczęła...
                          w dodatku w kilku miejscah naraz...
                          O ile jednak " u Jarsa" ban z powodu mijania się z celowością i
                          przesałaniem tego forum o tyle moj ban to zaledwie namistka
                          jej "msciwości" i w zasdzie przyjmuję go z ulgą a nawet entuzjazmem..
                          pewnie nawet jakby nie napisala dziś tego JEDYNEGO zdania dostalam
                          bym bana...za sianie mipokju przez pania "moderator"
                          he he he he
                    • aaugustw No nieladnie lulla...! :-(( 13.11.08, 12:55
                      tenjaras napisał (do lulli):
                      > sprawy, które dzieją się na Gazeta.pl rozwiązuj tutaj,
                      nie lataj ze swoimi pretensjami po całej sieci nie pisz
                      w innych miejscach o tym forum i tutejszych uczestnikach,
                      że to miejsce jest kimś "gorszym", zniszczonym, a piszący
                      tutaj zostali przez kogokolwiek stłamszeni...
                      ____________________________________________.
                      Lulla, znam Jarasa i jego trzezwosc, nie odpowiedzialas
                      mu na jego list, tylko zaczelas dalej gryzc i szczekac...(!?)
                      Co jest tego powodem...? :-(( (pyt. retoryczne).
                      A co do stłamszenia, na ktore takze nie dajesz potem
                      odpowiedzi, musze przyznac, ze takze i ja wszedzie
                      "tlamsze" pijane osoby, ktore nie mowia o sobie, a tylko
                      krytykuja i szczekaja... - (wtedy tez oddzielam plewy od ziarna),
                      ale to nie moze znaczyc wcale, ze jezeli Tobie sie to nie podoba, ze
                      to jest zle...(!).
                      Dam ci jeden przyklad, jaki niedawno otrzymalem, (wcale nie jedyny)
                      od osob, ktore wcale tu nie pisza, lecz tylko czytaja - cyt.:
                      > "Czytałam dużo twoich odpowiedzi na forum muszę przyznać że bardzo
                      mądrze się wypowiadasz twoje wypowiedzi tak mnie podbudowują wiem że
                      to..." <
                      Nie szkodz Lulla chorym gdzie indziej... - prosze...!
                      (bo tu ja (m.in.) bede dbal o to, by nie skrzywdzic chorego...!)
                      Pozdrawiam:
                      A... ;-))
                    • daleh Re: Jaraselowie boja sie prawdy o sobie 13.11.08, 18:58
                      jaras...
                      zniszczonym, a piszący tutaj
                      zostali przez kogokolwiek stłamszeni, bo to tylko Twój punkt
                      widzenia, jak widać, raczej daleki od prawdy, za to bardzo bliski
                      Twojemu "interesowi"
                      -----------------------
                      Nie jestem strona w tym sporze,ale Ty ze swoja sfora nie pozwolisz nikomu nic
                      sensownego napisać...Niszczycie każdego kto wyznaje inne poglądy niż wasze...
                      • ela_102 daleh... 13.11.08, 19:05
                        tiaaa biedny zuczek, który nie może wygłosic swoich poglądów na
                        wolnym Forum ;-)

                        Niszczycie każdego kto wyznaje inne poglądy niż wasze

                        Co Ty wiesz o niszczeniu ;-)
                        • tenjaras Re: daleh... 13.11.08, 19:23
                          chyba o poglądach...
                          • daleh Re: daleh... 13.11.08, 19:37
                            tenjaras napisał:

                            > chyba o poglądach...
                            -------------------------
                            Nie rob ze siebie błazna...Ty nie masz własnych poglądów ,a cytujesz jedynie
                            poglądy innych i uznajesz je za swoje...Ciebie w tym nie ma...
                            >
                        • daleh Re: daleh... 13.11.08, 19:35
                          ela...
                          Co Ty wiesz o niszczeniu ;-)
                          -------------------
                          W rzeczy samej źle sie wyraziłem ,bo nie o zniszczenie tu chodzi...
                          Ja net traktuje z dystansem i nikt ani nic nie jest mnie wstanie choćby
                          zdołować...Ale to wasza sfora robi szambo z każdego tematu ,który nie jest po
                          waszej myśli...
                          • aaugustw Re: daleh... 13.11.08, 20:05
                            daleh napisał:
                            > ...wasza sfora robi szambo z każdego tematu ,który nie jest po
                            > waszej myśli...
                            ___________________________________________________________.
                            Ta "sfora" robi szambo z tematu, a ty robisz szambo z siebie...!
                            A...

                          • ela_102 Re: daleh... 13.11.08, 20:08
                            No tak czytam Cię tutaj pod nickiem daleh od ponad roku...
                            i jedyny pogląd jaki tutaj prezentujesz z uporem maniaka to to, że
                            na Fu istnieje "sfora" która robi "szambo" z każdego przywoitego
                            tematu...
                            Trudno bylo się z tym nie zgodzić jezcze pół roku temu...
                            więc jednak się z tym Twoim jedynym poglądem zgadzałam...

                            może przedstaw jakiś "NOWY" bo sytuacja się zmieniła...
                            zobaczę czy się z nim zgadzam, czy nie?

                            a mialam Cię spytać...bo to ciekawe:
                            jeśli napiszesz o mnie, że jestem "jakaś tam dziwna" pod kilkoma
                            nickami to ja poczuję się o te kilka razy gorzej?
                            naprawdę mnie to frapuje....
                            • daleh Re: daleh... 14.11.08, 17:35
                              ela...
                              No tak czytam Cię tutaj pod nickiem daleh od ponad roku...
                              i jedyny pogląd jaki tutaj prezentujesz z uporem maniaka to to, że
                              na Fu istnieje "sfora" która robi "szambo" z każdego przywoitego
                              tematu...
                              ------------------
                              Określenie sfora pojawiło sie na FU przed ok 2 miesiącami,kiedy kompletnie wam
                              odbiło i zaczęliście zwalczać wszystkich co myślą inaczej jak wy...Temat jest
                              bez znaczenia i pewnie nawet nie probujecie zrozumieć o czym ktoś pisze ,a ważne
                              jest kto założył dany temat...Ty nie jesteś wyjątkiem w tym towarzychu wiec nie
                              oczekuj ,ze ja będę traktował Cie poważnie...To nie real i wasze pokrętne obelgi
                              adresowane do mnie nie są wstanie wyrządzić mi jakiejkolwiek krzywdy...
                              Juz dawno potrafię z dystansem patrzeć na życie i reagować bez emocji...Gdyby
                              było inaczej to miałbym poważny problem aby żyć w trzeźwości...
                              W przeciwieństwie do waszej sfory nie muszę stawiać kapliczek alkoholowi i sie
                              do niego modlić ,aby mnie nigdy nie opuścił i nie pozwolił o sobie zapomnieć ,ze
                              nie będziecie sie chcieli go napić...
                              Jesteście marnymi pijaczkami i tak już zostanie...Od alkoholu tylko śmierć może
                              nas rozłączyć ,chciałoby sie powiedzieć kiedy sie was czyta...
                              • aaugustw Re: daleh... 14.11.08, 18:17
                                daleh, czytajac twoj list o malo co sie nie rozplakalem...!
                                A...
                                • daleh Re: daleh... 14.11.08, 19:36
                                  aaugustw napisał:

                                  > daleh, czytajac twoj list o malo co sie nie rozplakalem...!
                                  > A...
                                  ---------------------
                                  Po każdym mityngu zawsze plączesz nad sobą...
                                  Wez sie za siebie i zacznij żyć dla życia ,a przestaniesz rozpaczać nad swoim
                                  pijackim życiem...Przecież to już było i nie wróci więcej...Zycia nie trzeba sie
                                  bać...Z alko da sie żyć nie pijać go, tylko trzeba przestać nim żyć...
                                  Ogarnij sie stary...
                  • ela_102 Plotka 13.11.08, 12:24
                    ela_102
                    PLOTKA zawsze robi krzywdę NIGDY nie wynika z
                    > niej cos dobrego. Więc lepiej ani jej nie
                    > przyjmować ani jej powielać..
                    > lepiej skonfrontować jak zawsze z osobą ktorej
                    > dotyczy...a wtedy albo się okazuje prawdą albo
                    > nieprawdą...i przestaje zyć oraz szkodzić...

                    dokladnie tak postapiłam - "plotka" jakobyś byla "corsicą"
                    skonfronotwana z Toba okazal się prawdą...
                    i może już przestać zyć...
                    choc rouzmiem, że musi się przy tym trochę "soków" polać...
                    jako i się leje...
                    • arielka49 Re: Plotka 13.11.08, 13:19
                      Ela:

                      > dokladnie tak postapiłam - "plotka" jakobyś byla "corsicą"
                      > skonfronotwana z Toba okazal się prawdą...


                      Małe sprostowanie tylko i zmykam :
                      - to nigdy nie była plotka.
                      To prawda jest autentyczna.
                      Więc nie nazywajcie tego plotką , bo wychodzi
                      na to , że jestem plotkarą .
                      Nie jestem nią .
                      Nigdy nie była,nie jestem i nie będę .
                      Plotka - to plotka.
                      Plotka , a prawda ...
                      Już zmykam...

                      ***********************************************
                      Takie jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
                      • ela_102 Ariel 13.11.08, 13:30
                        to pewien proces...
                        dlatego użylam "cudzysłowia"
                        Coś napisałaś, osoby najbardziej zainteresowane uznały to za plotkę
                        autentyczną, zrobiły z Ciebie Idiotkę przyczyniły się
                        do "napiętnowania" Twoich zachowań netowych, które same
                        uskuteczniały...ja dałam im wiarę, uległam zwykłej manipulacji i
                        jakby przyczyniła się do jej funkcjonowania...
                        teraz jakby chciałam Ci "zadośuczynić" i juz kilka ladnych dni temu
                        Cię za to przeprosiłam...
                        ale sprawy poszly dalej...i bardzo dobrze!
                        Warszawa zbombardowana teraz moża się brać za odbudowę...

                        plotka rzeczywiscie okazala się nią nie być...
                      • aaugustw Re: Plotka 13.11.08, 13:33
                        arielka49 napisała:
                        > Małe sprostowanie tylko i zmykam :
                        > - to nigdy nie była plotka.
                        > To prawda jest autentyczna.
                        > Już zmykam...
                        ___________________________________.
                        Moje gratulacje, Ariel...! ;-))
                        A...
                        Ps. Nie zmykaj... - Pozostan...!
    • ela_102 No i po sprawie 13.11.08, 11:43
      ban za ban...
      życie niech toczy się dalej..
      bo i tak tylko ono zweryfikuje sprawę..

      uwielbiam jasne sytuacje...
      • ela_102 ban za... 13.11.08, 11:47
        takie słowa:

        Bohusz .

        Zdaje sie, że o pisanie wprost bez ograniczania wolności człowieka
        walczylo w tym kraju kilka pokoleń....

        ja się z tego bardzo cieszę.
        i korzystam

        prawda. że KABARET.
      • ela_102 2278 osób 13.11.08, 18:16

        do tej pory przeczytało założony przeze mnie wątek na Strefie...
        teraz rozumiem głębszy sens tego zamieszania...
        • aaugustw Re: 2278 osób 13.11.08, 18:20
          ela_102 napisała:
          > do tej pory przeczytało założony przeze mnie wątek na Strefie...
          > teraz rozumiem głębszy sens tego zamieszania...
          ___.
          ;-))
          A...

          • yuraathor Re: 2278 osób 14.11.08, 08:30
            ja dwa razy musiałem ,
            ale ja mam łeb z kapusty ewentualnie braki w szarych komórkach
            PD:)
            • ela_102 Re: 2278 osób 14.11.08, 12:52
              tiaa z kapusty ;-) każdy chciałby mieć taki "kapuściany łeb"
              też życzę Ci nieustającej POGODY DUCHA...
              z mojego powodu już z pewnoscią te liczniki nie zwiekszą swojej
              cyfry ;-)
              • aaugustw Re: 2278 osób 14.11.08, 13:00
                ela_102 napisała:
                > tiaa z kapusty ;-) każdy chciałby mieć taki "kapuściany łeb"
                _______________________.
                Na zime, jak znalazl...!
                A... ;-))
                • yuraathor Re: 2278 osób 14.11.08, 21:11
                  no naprawdę kapuściana głowa;
                  parę dni temu skarbnik grupy przekazal mi pewna kwotę celem darowizny na
                  intergrupę, udałem się jako rzecznik grupy i nagle : cholera ile ten Marek mi
                  dał kasy??? normalnie zapomnialem.
                  fakt że dawal mi podczas gdy z innym kolegą rozmawialem. kiwnąłem głową i
                  schowalem do portfela.
                  musze na przyszłość zapisywać w pamięci zewnętrznej znaczy na kartce dlugopisem
                  • tenjaras Re: 2278 osób 15.11.08, 15:41
                    u mnie świetnie działa pamięć w telefonie w podobnych sytuacjach ;-)
                  • ela_102 Re: 2278 osób 15.11.08, 16:59
                    Yuraa:

                    musze na przyszłość zapisywać w pamięci zewnętrznej znaczy na kartce
                    dlugopisem

                    widzisz z wszystkiego idzie czerpać naukę, ja tak robie już od lat
                    dwu ;-) nawet co mam kupić;-)
                    • tenjaras Re: 2278 osób 15.11.08, 19:56
                      to wygląda tak:

                      jarek zapisz na kartce... ;-)
                      • 1962wolf Re: 2278 osób 15.11.08, 20:08
                        moim zdaniem Yura-to nie wina pamięci-tylko pospolite
                        zlekceważenie jednego z rózmówców- wystarczy w takiej sytuacji
                        przperosić na moment jednego rozmówcę, poświęcić chwilę
                        czasu drugiemu , skupic uwagę na każdym z nich...............ale
                        na poważnie.
    • ela_102 100 lat... 13.11.08, 20:10
      setny post...
      tak bez powodu, przy okazji;-)
      • aaugustw Re: 100 lat... 13.11.08, 20:12
        ela_102 napisała:
        > setny post...
        > tak bez powodu, przy okazji;-)
        _______________.
        To, po secie...!
        A... ;-))
    • le4ska Re: Dlaczego mnie zabiliście.....? 13.02.09, 10:22
      janulodz napisał:


      > Byłem tu prawie cztery lata.
      > Pisałem,jak umiałem i jak mi serce dyktowało.
      > Teraz moje serce stanęło.
      > Godzina 10 33

      No proszę stanęło mu i od razu odżył-CUDDD na Forum!!!!!!!!!!!!!!
      • janulodz Trzecia zasada dynamiki , czyli 13.02.09, 11:00
        każdej akcji towarzyszy reakcja leczteresko:
        Dziś nie mam czasu na pierdoły, bo prowadzę całodniowe szkolenie z technik
        sprzedażowych, ale obiecuję, że jak wrócę to ci wsadzę.....

        Oczywiście odpowiedź na Twoje wątpliwości, jakby kto pytał:))


        Buźka
    • e4ska Re: Dlaczego mnie zabiliście.....? 17.07.09, 01:50
      W wątku tym znalazła się taka moja refleksja:

      Tak więc - net nie zamyka się w technologii, która zniewala człowieka. Która
      "uzależnia". Czasami więcej daje człowiekowi niż zdawkowe wizyty, sztywne
      dialogi znajomych - owszem, widzą swoje twarze, patrzą w oczy, ale nie mają nic
      sobie do powiedzenia. Żadnych uczuć. Nic.



      Myślę, że tak w wirtualu, jak i w realu można się pomylić, bo intensywności
      odczuć nie da się porównać. Kiedy kogoś nie lubimy realnie, to nie lubimy aż
      strach :-) A jak kogoś lubimy realnie, to chcemy z tym kimś być, spotykać się,
      nie unikamy się, planujemy wspólne podróże, itd.

      Co gorsza, intensywność wirtualu szkodzi intensywności życia. Ta intensywność
      polega m.in. na fizyczności. Fajnie, że dzięki mojej abstynencji mogłam kolejny
      raz przepedałować ponad 100 km i nie odczuwać zmęczenia. A dzięki realnym
      znajomym mogę jutro wyjechać w stronę atlantyckich wybrzeży i nic to mnie nie
      będzie kosztować. Samo się ułożyło.

      Czuję się trochę jak Jerzy i August, którzy wszędzie mają znajomych gotowych
      przyjąć ich pod swój dach. W moim przypadku nie są to przyjaciele poznani w AA,
      ale dla pogody ducha trzeba mieć przyjaciół. Jeśli z jakichkolwiek przyczyn
      alkoholik nie nawiązał bliskich relacji ze środowiskiem, powinien szukać
      przyjaciół w kręgu mityngujących. No bo gdzie? W Internecie???????

      Dwie drogi dla alkoholika:
      albo powracamy do naszych dawnych znajomości, zaczynamy odbudowywać dobre
      relacje (mnie to zajęło trzy lata!!!) z rodziną i przyjaciółmi;
      albo szukamy nowych przyjaciół.

      A gdzie tych nowych alkoholik znaleźć może?
      W AA.

      Zatem samodzielność trzeźwienia nie jest tylko i wyłącznie wolnym wyborem. To
      zależy od społecznych relacji, jakie człowiek nawiązał wtedy, kiedy jeszcze nie
      złapał go nałóg. Pewnie dlatego młodym jest trudniej... i tym starym, którzy
      pili od wczesnej młodości. Zabrakło im czasu na prawdziwe przyjaźnie - wszystko
      pochłonęła flaszka.

      A może to tylko przypadek decyduje o naszym losie? Ciemne lub jasne gwiazdy,
      ślepy los?

      Fajnie byłoby, gdyby ktoś zastanowił się nad problemem... bez idiotycznych
      rozróbek. Bo to bardzo ważna kwestia.
      :-)
      • e4ska Nieprawda, że... 17.07.09, 02:03
        Podkreslam:
        Dziś bym tak nie napisała - choćby nawet miało to być pocieszeniem.

        Netowe życie wcale nie jest marnym cieniem życia prawdziwego - biegnie swoimi
        ścieżkami i bywa intensywne. Dlaczego? Bo jest równie prawdziwe, jak prawdziwe
        są myśli dzielone wespół z drugim człowiekiem. Z człowiekiem rozumiejącym i
        czującym podobnie jak ja.


        W świetle pewnych zdarzeń wycofuję się z powyższego. Nie chciałabym, aby
        ktokolwiek wziął moją ówczesną refleksję poważnie. Wirtualne związki są lichą
        namiastką tego, co faktycznie się dziać powinno. No i grożą uzależnieniem.
        !!!!!!!!!!
        • zyg_zyg_zyg Re: Nieprawda, że... 17.07.09, 08:14
          Wirtualne związki są lichą
          > namiastką tego, co faktycznie się dziać powinno. No i grożą
          uzależnieniem.
          !!!!!!!!!!

          No i w mordę dać nie można
          • e4ska Re: Nieprawda, że... 17.07.09, 09:17
            Czytałaś o rozkładzie związku i próbie samobójczej żony z powodu siecioholizmu,
            Zyg? O agresji siecioholika, który tak jest przywiązany do swego fałszywego
            wizerunku, że posuwa się do agresywnych oszczerstw również na wspólnym
            wirtualnym odcinku? A co wyprawia w realu? Jest tam innym człowiekiem czy takim
            samym agresorem?

            Na uzależnienie nie pomaga "dać w mordę". To na co potrzebne byłyby terapie i
            odwyki.

            Ale tobie żal, Zyg, że w necie są niezbite dowody...

            A teraz zobacz, o czym mówi się w tym starym wątku. Normalny facet popełniłby
            taki oskarżycielski tekścik wobec innych forumowiczów? "Zabiliście mnie..." -
            nie trzeba bystrego umysłu, żeby prześledzić rozwój choroby. Jak u pijaka:
            samotny i pokrzywdzony w złym świecie, który to świat przeszkadza mu w piciu.

            Że na pijackie awantury wzywa się policję, zakłada sprawy sądowe - to jeszcze
            rozumiecie. Ale żeby na siecioholika? Okrucieństwo... Dlatego gorzej partnerom
            siecioholików, bo nikt nie dostrzega problemu.

            Ja nie byłam na terapii, ale tzw. mechanizmy widzę - chociaż inaczej je rozumiem
            i uzasadniam. Natomiast przywiązanie do iluzji FUgromadki... czyżby w gromadce
            działały te same siły co w rodzinie alkoholika?

            Poza tym kłamcom nie dajemy po pysku. To nie ta kategoria.
            • zyg_zyg_zyg Re: Nieprawda, że... 17.07.09, 10:29
              Niezbite dowody? Nie bądź śmieszna, e4ska... Nie raz byłam
              świadkiem, jak przeinaczałaś fakty, manipulowałaś cudzymi słowami,
              wycinałaś z kontekstu zdania, dośpiewywałaś co ci wygodnie i
              twierdziłaś, że to fakty.

              Nie interesuje mnie nic o Janu, czego nie napisał sam Janu. Nie
              interesują mnie zwłaszcza twoje "rewelacje" o nim i jego rodzinie.
              Co najwyżej wzbudzają zażenowanie. Mam nadzieję, że Janu ceniąc
              swój spokój nie odpowie słowem na twoje mierne i żałosne prowokacje -
              odgrzebywanie starego wątku to jedna z tych najmniej niesmacznych.

              To, że Janu zatarła się gdzieś granica między światem realnym, a
              wirtualnym, mogłam zauważyć - jeszcze zanim pojawiło się
              pytanie "dlaczego mnie zabiliście?". Widziałam, jak zbytnio pozwala
              wirtualowi wchodzić w swoje życie, jak za mocno przezywa słowa
              forowych bytów, jak emocjonalnie podchodzi do tego, co tu sie
              dzieje. Wystarczyło, co pisał sam. Cytowanie (jakiegoś) listu z
              innego forum nie jest dla mnie źródłem żadnej informacji - a jedynie
              żenujacym dowodem na łamaniem granic dobrego smaku i zwykłej
              ludzkiej przyzwoitości. O innych Twoich "sensacyjnych doniesieniach"
              nawet nie wspomnę.

              > Poza tym kłamcom nie dajemy po pysku. To nie ta kategoria.
              Więc możesz spać spokojnie.
              • laicow Re: Nieprawda, że... 17.07.09, 10:52
                podstawowa zasada obrony zlodzieja ze szmulek wyglada tak:
                " nie wiem skad ten rower ,znalazl sie mojej piwnicy, ale
                skoro nikt mnie nie przylapal, ze to ja go tam wnosilem,
                mozecie mi naskoczyc frajerzy"............koniec komentarza.

                jak ktos nadal na FU , bedzie usilowal "udowodnic" zlodziejowi,
                to co jest wiadome golym okiem od bardzo dawna........dojde do
                wniosku, ze poczucie bezsilnosci owladnelo tym forum.
                lub msciwosc przekraczajaca granice zdrowego rozsadku

                nie uwazam sie w niczym za lepszego. ani za jakkolwiek
                uprawnionego do etycznych pouczanek. jak mi co ukradziono-----
                to mowie wprost, lub daje w ryj jesli moge........jesli nie
                moge, mowi sie trudno.

                powodzenia
                • aaugustw I co wy na to...!? :-o 17.07.09, 18:00
                  Janu (ponoc) zabilismy, a on ciagle zywy...(!?).
                  Kiedys bylem przeciwnikiem teorii Eski... - mialem sporo wrogow.
                  Teraz kiedy Eska poczynila wyrazny postep, (osobiscie mam
                  wyrozumienie do osob, ktore w swym aktywnym rozwoju popelniaja
                  jeszcze male bledy), prawie wszyscy obrocili sie przeciwko niej
                  i to w "brutalny" sposob...!
                  Czy to zawisc... - Czy tak wygladac ma trzezwienie w necie...!?
                  Jade juz lepiej na Mityng realny Anonimowych Alkoholikow - AA...
                  A...
                  • daleh Re: I co wy na to...!? :-o 17.07.09, 21:44
                    aaugustw napisał:

                    > Janu (ponoc) zabilismy, a on ciagle zywy...(!?).
                    > Kiedys bylem przeciwnikiem teorii Eski... - mialem sporo wrogow.
                    > Teraz kiedy Eska poczynila wyrazny postep, (osobiscie mam
                    > wyrozumienie do osob, ktore w swym aktywnym rozwoju popelniaja
                    > jeszcze male bledy), prawie wszyscy obrocili sie przeciwko niej
                    > i to w "brutalny" sposob...!
                    > Czy to zawisc... - Czy tak wygladac ma trzezwienie w necie...!?
                    > Jade juz lepiej na Mityng realny Anonimowych Alkoholikow - AA...
                    > A...
                    ------------------------
                    O jakiej zawiści Ty piszesz...
                    Nawet powierzchownie nie przyjrzałeś się temu co tu sie dzieje,
                    a już wyciągasz daleko idące wnioski...
                    W brutalny sposób...Co to ma być ?
                    Zwykle pranie brudów z wykorzystaniem prywatnej korespondencji ...
                    • beka.smiechu-w.sali.obok Re: I co wy na to...!? :-o 18.07.09, 00:49
                      Hej, nie bardzo ruzmiem krucjate Eski przeciw rzekomemu czy faktycznemu
                      siecioholizmowi Janulodza. jak nawet jest siecioholikiem to co z tego? Kazdy
                      "addict" ma takie sklonnosci.
                      Chyba wychodzi na to, ze Eska nie chce przyznac ale matri sie o Janu, a okazuje
                      to w dosyc nieszablonowy sposob.
                      • laicow Re: I co wy na to...!? :-o 18.07.09, 13:33
                        strzex mnie boze...........od takiej troski
                        a na powaznie. jesli Eska twierdzi ,ze zona Janu ma problemy
                        psychiczne itd itd........to ja Janu bardzo wspolczuje, moge
                        sobie tylko wyobrazic jak wyglada zycie na codzien z taka
                        osoba. jak trudno pogodzic wtedy uczucie z przejawami tej
                        choroby. jednak jesli jest jak twierdzi Eska.........posty
                        pisane przez osobe niezrownowazona , niespojna emocjonalnie itd
                        itp......nie maja la mnie zbyt duzej wartosci. nawet na
                        mityngach spotykalem znajomych, ktorzy pod wplywem
                        lekow....jednego dnia mowili jedno...a po tygodniu bez lekow
                        mowili drugie
                        itd itp.
                        • aaugustw Re: I co wy na to...!? :-o 18.07.09, 16:12
                          laicow napisał:
                          > ... na mityngach spotykalem znajomych, ktorzy pod wplywem
                          > lekow....jednego dnia mowili jedno...a po tygodniu bez lekow
                          > mowili drugie itd itp.
                          _______________________________________.
                          Raptem, kiedy chodzi o osmieszenie kogos
                          przyznajesz sie do zazywania "swieconej wody" - Diable...!
                          Raptem chodziles na Mityngi (jakie...!?).
                          Skad wiedziales, ze osoba ta brala leki psychotropowe,
                          zmieniajace swiadomosc...!?
                          Skad wiedziales, ze osoba ta nie brala potem tych lekow,
                          ktore (chyba?) nalezy zazywac regularnie...!?
                          Czy nie uwazasz, ze po tygodniu nastapil u tej osoby
                          postep w rozwoju duchowym, kiedy ty stales dalej w miejscu,
                          krecac sie wokol swojego ogona - wilku...!?
                          A...
                          • daleh Re: I co wy na to...!? :-o 18.07.09, 18:28
                            August...
                            Czy nie uwazasz, ze po tygodniu nastapil u tej osoby
                            postep w rozwoju duchowym,
                            -----------------------------
                            To w cyklu tygodniowym następują postępy
                            w rozwoju duchowym...
                            To norma czy tez jakiś szczególny przypadek...
                            • aaugustw Re: I co wy na to...!? :-o 18.07.09, 18:36
                              daleh napisał:

                              > August...
                              > Czy nie uwazasz, ze po tygodniu nastapil u tej osoby
                              > postep w rozwoju duchowym,
                              -----------------------------
                              > To w cyklu tygodniowym następują postępy
                              > w rozwoju duchowym...
                              > To norma czy tez jakiś szczególny przypadek...
                              _______________________________________________.
                              Postęp w rozwoju duchowym (u trzezwych) odbywa sie
                              w zasadzie kazdego dnia... - A jak wygladaloby to
                              u ciebie, powinienes sam kiedys sprobowac...(!?).
                              A...
                              Ps. Moze po tygodniu nastapi u ciebie takze widoczna zmiana...(!?).
                          • laicow Re: I co wy na to...!? :-o 18.07.09, 19:43
                            aaugustw napisał:
                            > Czy nie uwazasz, ze po tygodniu nastapil u tej osoby
                            > postep w rozwoju duchowym, kiedy ty stales dalej w miejscu,
                            > krecac sie wokol swojego ogona - wilku...!?
                            > A...


                            Ty sie dobrze czujesz Guciek?.............ja Tych ludzi znam,
                            z niektorymi bylem na terapii, zreszta wcale nie ukrywaja w
                            rozmowie, ze korzystali z lekarstw.......tak bywa. po to sa
                            leki
                            'rozwoj duchowy Guciu.........nie nastepuje w wyniku brania
                            lekow..powie Ci to kazdy srednio intelignetny felczer.
                            zmieniaja niekiedy swiadomosc w takim stopniu ,ze pomagaja
                            funckjonowac zawodowo mrodzinnie, spolecznie.......dzialaja jak
                            tlumik zalozony na pistolet. ani sie nie nabijam z tych osob,
                            rozumiem ich sytuacje. to w wiekszosci moi znajomi z terapii.
                            bylem na przyklad bo kumpel mnie poprosil bym byl na jego 1
                            mityngu spikerskim.ktos inny obchodzil rocznice.zwyczajne zycie
                            Guciek
                            zwyczajne zycie.
                            a co sie tyczy wypowiedzi zony Janoludzia..........jesli jest
                            naprawde osoba chora, co w koncu jest mozliwe. to wspolczuje
                            Janu, wspolczuje jego zonie......ale nic nie moge w tej
                            sprawie , poza tym., aby slowa takiej osoby traktowac z duza
                            doza nieufnosci
                            • aaugustw Re: I co wy na to...!? :-o 18.07.09, 20:30
                              laicow napisał:
                              > Ty sie dobrze czujesz Guciek?...
                              - - - - - - - - - - - - - - - - -
                              Dziekuje, tak... - Od 12 lat dobrze...! ;-))
                              ______________________________________.
                              laicow napisał dalej:
                              > ... ja Tych ludzi znam, z niektorymi bylem na terapii, zreszta
                              wcale nie ukrywaja w rozmowie, ze korzystali z lekarstw.......tak
                              bywa. po to sa leki
                              - - - - - - - - - - - - - - - - -
                              Ano tak... - Po to sa leki... - Niektorzy musza je zazywac...! :-(
                              _____________________________________________.
                              laicow napisał dalej:
                              > 'rozwoj duchowy Guciu.........nie nastepuje w wyniku brania
                              > lekow..
                              - - - - - - - - - - - - - - - -
                              To takze prawda, zato branie lekow (u niektorych) nastepuje w wyniku
                              rozwoju duchowego...!
                              ____________________________________________.
                              laicow napisał dalej:
                              > bylem na przyklad bo kumpel mnie poprosil bym byl na jego 1
                              > mityngu spikerskim.ktos inny obchodzil rocznice.zwyczajne zycie
                              > Guciek zwyczajne zycie.
                              - - - - - - - - - - - - - - - -
                              Przedtem opisales te Mityngi jakbys regularnie na nie chodzil...
                              A tu widze, ze na podstawie dwoch/trzech Mityngow oceniasz
                              wszystkich uczestnikow tych spotkan... - Wiedz, ze jedna jaskolka
                              nie czyni wiosny...
                              _______________________________________________.
                              laicow napisał dalej:
                              > a co sie tyczy wypowiedzi zony Janoludzia..........jesli jest
                              > naprawde osoba chora, co w koncu jest mozliwe. to wspolczuje
                              > Janu, wspolczuje jego zonie......
                              - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                              Oj wilku, wilku... - A ktora zona alkoholika jest zdrowa...!?
                              A...
                              • daleh Re: I co wy na to...!? :-o 18.07.09, 20:34
                                August...
                                Ano tak... - Po to sa leki... - Niektorzy musza je zazywac...! :-(
                                -----------------------

                                Zażywać może i na mityngu pod wpływem tych leków tez,
                                ale głosu zabierać już nie może i tyle w temacie...
                                • aaugustw Re: I co wy na to...!? :-o 18.07.09, 20:41
                                  daleh napisał:

                                  > August...
                                  > Ano tak... - Po to sa leki... - Niektorzy musza je zazywac...! :-(
                                  -----------------------[/i]
                                  > Zażywać może i na mityngu pod wpływem tych leków tez,
                                  > ale głosu zabierać już nie może i tyle w temacie...
                                  ____________________________________________________.
                                  Kto tak powiedzial... - Kto niby ma zabronic takiemu...!?
                                  A...
                                  • daleh Re: I co wy na to...!? :-o 18.07.09, 20:53
                                    aaugustw napisał:

                                    > daleh napisał:
                                    >
                                    > > August...
                                    > > Ano tak... - Po to sa leki... - Niektorzy musza je zazywac...! :-(
                                    > -----------------------[/i]
                                    > > Zażywać może i na mityngu pod wpływem tych leków tez,
                                    > > ale głosu zabierać już nie może i tyle w temacie...
                                    > ____________________________________________________.
                                    > Kto tak powiedzial... - Kto niby ma zabronic takiemu...!?
                                    > A...
                                    --------------------
                                    Nie wiem na jakie mityngi ty chodzisz, ale w Polsce
                                    prowadzący przypomina te zasady...
                                    Zasada ta obowiązuje również tych pod wpływem alkoholu...
                                    • laicow Re: I co wy na to...!? :-o 18.07.09, 20:58
                                      daleh napisał:
                                      > Nie wiem na jakie mityngi ty chodzisz, ale w Polsce
                                      > prowadzący przypomina te zasady...
                                      > Zasada ta obowiązuje również tych pod wpływem alkoholu...
                                      >
                                      >

                                      \
                                      faktycznie...i ja to slyszalem kilka razy na poczatku mityngu .
                                      ale nie zauwazylem, by bylo to przestrzegane jakos
                                      rygorystycznie. wtedy uczstnictwo w mityngu na wielu grupach ,
                                      byloby ograniczone do milczenia non-stop
                                      • aaugustw Re: I co wy na to...!? :-o 18.07.09, 21:06
                                        laicow napisał:

                                        > daleh napisał:
                                        > > Nie wiem na jakie mityngi ty chodzisz, ale w Polsce
                                        > > prowadzący przypomina te zasady...
                                        > > Zasada ta obowiązuje również tych pod wpływem alkoholu...
                                        - - - - - - - - - - - - - - -
                                        > faktycznie...i ja to slyszalem kilka razy na poczatku mityngu .
                                        > ale nie zauwazylem, by bylo to przestrzegane jakos
                                        > rygorystycznie. wtedy uczstnictwo w mityngu na wielu grupach ,
                                        > byloby ograniczone do milczenia non-stop
                                        __________________________.
                                        Powiedziala baba, babie...!
                                        A... ;-))
                                      • daleh Re: I co wy na to...!? :-o 18.07.09, 21:09
                                        laicow...
                                        ale nie zauwazylem, by bylo to przestrzegane jakos
                                        rygorystycznie. wtedy uczstnictwo w mityngu na wielu grupach ,
                                        byloby ograniczone do milczenia non-stop
                                        • laicow Re: I co wy na to...!? :-o 18.07.09, 21:14
                                          daleh...........uzywanie srodkow benzynowych.to dosc powszechna
                                          praktyka posrod alkoholikow
                                          mityngi odbywaja sie czesto w osrodkach leczenia zamknietego
                                          mnie samemu na terapii....dawali mozliwosc chodzenia na mityngi.
                                          jako dodatkowy impuls
                                          a okolo 1/3 mojej grupy z terapii stosowala leki,
                                          przynajmniej na poczatku.
                                          rozni ludzie rozne leki
                                          jedni ralanium niby tylko, anii mocniejsze srodki
                                          mnie psychitra pytal, czy cos chce na poczatku terapii....bo
                                          bylem rozbity, wylekniony itp.......ale nie chcialem
                                          wiec jesli uwazasz ,ze pieprze
                                          znaczy ,ze niewiele widziales w kwestii leczenia alkoholikow
                                          to nie jakas urocza choroba....do ladnych opisow na mityngu
                                          do dosc brudny , syfiasty i spie...ny kawalek ludzkiej
                                          psychiki
                                          • daleh Re: I co wy na to...!? :-o 18.07.09, 21:19
                                            To nie tak...
                                            Zrozumiałem, ze piszesz o mityngach,
                                            na które chodziłeś po terapii...
                                            • laicow Re: I co wy na to...!? :-o 18.07.09, 21:25
                                              daleh napisał:

                                              > To nie tak...
                                              > Zrozumiałem, ze piszesz o mityngach,
                                              > na które chodziłeś po terapii...


                                              po terapii, tez spotykam osoby, ktore biora leki. i nie ma
                                              w tym nic nadzwyczajnego
                                              alkoholizm to nie jakies hocki-klocki dla jajoglowych
                                              opowiadaczy o trzexwoswci wirtualnej.
                                              na mityngach bywa roznie..........poprostu roznie
                                              moze nieco przejaskrawiwlem , ale faktycznie sa takie miejsca w
                                              warszawie, ze duzo osob bierze prochy-i regularnie chodzi na
                                              mityngi
                                              lepsze to , niz gdyby w pijanym widzie ganiali ludzi z
                                              siekiera po stalowej
                                              • aaugustw Re: I co wy na to...!? :-o 18.07.09, 21:33
                                                laicow napisał:

                                                > daleh napisał:
                                                > > To nie tak...
                                                > > Zrozumiałem, ze piszesz o mityngach,
                                                > > na które chodziłeś po terapii...
                                                - - - - - - - - - - - - -
                                                > po terapii, tez spotykam osoby, ktore...
                                                ___________________.
                                                Aha... :-O
                                                A... ;-))))
                                            • aaugustw Re: I co wy na to...!? :-o 18.07.09, 21:29
                                              daleh napisał:
                                              > To nie tak...
                                              > Zrozumiałem, ze piszesz o mityngach,
                                              > na które chodziłeś po terapii...
                                              _________________________________.
                                              ;-)))))))))))
                                              Dales plamy i teraz podlizujesz sie wolfowi...!
                                              A... ;-))))

                                        • aaugustw Re: I co wy na to...!? :-o 18.07.09, 21:16
                                          daleh napisał:

                                          > laicow...
                                          > [i]ale nie zauwazylem, by bylo to przestrzegane jakos
                                          > rygorystycznie. wtedy uczstnictwo w mityngu na wielu grupach ,
                                          > byloby ograniczone do milczenia non-stop
                                          - - - - - - - - - - - - -
                                          Ale Ty pieprzysz, gdzie Ty takie specyficzne mityngi spotykałeś...
                                          ____________________________.
                                          Nie pobijcie sie...! ;-))
                                          A...
                                    • aaugustw Re: I co wy na to...!? :-o 18.07.09, 21:02
                                      > > daleh napisał:
                                      > >
                                      > > > August...
                                      > > > Ano tak... - Po to sa leki... - Niektorzy musza je
                                      zazywac...! :-(
                                      > > -----------------------[/i]
                                      > > > Zażywać może i na mityngu pod wpływem tych leków tez,
                                      > > > ale głosu zabierać już nie może i tyle w temacie...
                                      > > ____________________________________________________.
                                      > > Kto tak powiedzial... - Kto niby ma zabronic takiemu...!?
                                      > > A...
                                      > --------------------
                                      > Nie wiem na jakie mityngi ty chodzisz, ale w Polsce
                                      > prowadzący przypomina te zasady...
                                      > Zasada ta obowiązuje również tych pod wpływem alkoholu...
                                      __________________________________________________.
                                      Prowadzacy w pojedynke ma G... do gadania. On ma tylko
                                      sluzyc na Mityngu AA...
                                      Nie ma zadnych zasad w calej Wspolnocie AA...
                                      Sa tylko sugestie...!
                                      Nie wymyslaj wiec swoch przepisow, czyli: nie pier-dziel!
                                      A...
                                      • laicow Re: I co wy na to...!? :-o 18.07.09, 21:07
                                        czemu Ty August obrazasz ludzi .......?
                                        bez powodu?
                                        ja sam slyszalem kilka razy jak prowadzacy mityng mowil o
                                        zabieraniu glosu pod wplywem lekow itp
                                        i nawet jesli to tylko sugestie.to sugestie czemus sluza.
                                        nie gada sie ich sobie amuzom.bez celu.
                                        a jesli Ci sie nie podoba praktyka na mityngach w -wie
                                        to zapraszam.........zobaczymy czy bedziesz taki
                                        odwazny.........jak Ci prowadzacy mityng , pokaze drzwi.....za
                                        tak aroganckie zachowanie jak tutaj.
                                        • laicow Re: I co wy na to...!? :-o 18.07.09, 21:10
                                          nie da sie z Toba rozmawiac Guciek
                                          mimo dobrych checi
                                          bedziesz zaprzeczal faktom...........jak pospolity klamca, lub
                                          pijany.
                                          nawet teraz mam wrazenie.jakbym korespondowal z autentycznie
                                          nawalonym gosciem., co nie panuje nad emocjami ani troche
                                          dobranoc
                                          • aaugustw Re: I co wy na to...!? :-o 18.07.09, 21:18
                                            laicow napisał:
                                            > nie da sie z Toba rozmawiac Guciek mimo dobrych checi bedziesz
                                            zaprzeczal faktom...........jak pospolity klamca, lub pijany.
                                            > nawet teraz mam wrazenie.jakbym korespondowal z autentycznie
                                            > nawalonym gosciem., co nie panuje nad emocjami ani troche
                                            > dobranoc
                                            ____________________________________.
                                            Czy tak wygladaja twoje argumenty..!?
                                            Kiedy ja bylem jeszcze pijany, takze
                                            wszedzie wokol widzialem pijanych...
                                            Dobranoc...!
                                            A... ;-))

                                        • aaugustw Re: I co wy na to...!? :-o 18.07.09, 21:14
                                          laicow napisał:
                                          > czemu Ty August obrazasz ludzi .......?
                                          > bez powodu?
                                          ________________________________________.
                                          Mam powod (Tradycja Druga AA):
                                          Nasi przewodnicy sa tylko zaufanymi slugami,
                                          oni nami nie rzadza, (to dot. takze sluzby prowadzacego!).
                                          Sumienie calej Grupy sie liczy...!
                                          A...
                                          • daleh Re: I co wy na to...!? :-o 18.07.09, 21:17
                                            August...
                                            Sumienie calej Grupy sie liczy...!
                                            A...


                                            Nie spotkałem sie z przypadkiem, aby sumienie grupy
                                            bylo za tym aby wysłuchać bełkotu nawalonego czym to by nie było...
                                            • aaugustw Re: I co wy na to...!? :-o 18.07.09, 21:23
                                              daleh napisał:

                                              > August...
                                              > Sumienie calej Grupy sie liczy...!
                                              > A...

                                              - - - - - - - - - -
                                              > Nie spotkałem sie z przypadkiem, aby sumienie grupy
                                              > bylo za tym aby wysłuchać bełkotu nawalonego czym to by nie było...
                                              _____________________________________.
                                              Zacznij chodzic na Mityngi AA, to sie spotkasz...!
                                              (a przy okazji moze i wytrzezwiejesz... - Kto wie...!?
                                              A... ;-))
                                              • laicow Re: I co wy na to...!? :-o 18.07.09, 21:27
                                                aaugustw napisał:

                                                >> Zacznij chodzic na Mityngi AA, to sie spotkasz...!
                                                > (a przy okazji moze i wytrzezwiejesz... - Kto wie...!?
                                                > A... ;-))


                                                spadaj August.pogadamy jak ochloniesz z nadmiaru rozrywki.
                                                nie jestes ani kompetentny
                                                ani trzexwiejacy----w takiej formie w jakiej sie tu
                                                prezentujesz
                                                robisz obciach sobie...i osobom, ktore Cie znaja z realu.
                                                zwlaszcza im robisz obciach, bo stawiasz je w dwoznacznej
                                                sytuacji
                                                • daleh Re: I co wy na to...!? :-o 18.07.09, 21:31
                                                  laicow...
                                                  spadaj August.pogadamy jak ochloniesz z nadmiaru rozrywki.
                                                  nie jestes ani kompetentny
                                                  ani trzexwiejacy----w takiej formie w jakiej sie tu
                                                  prezentujesz
                                                  robisz obciach sobie...i osobom, ktore Cie znaja z realu.
                                                  zwlaszcza im robisz obciach, bo stawiasz je w dwoznacznej
                                                  sytuacji


                                                  --------------------
                                                  Jemu sie nudzi i nie zna innego sposobu na nawiązanie rozmowy,
                                                  jak pieprzenie bez sensu i wbrew swoim przekonania,
                                                  byle by mieć z kim popisać...
                                                • aaugustw Re: I co wy na to...!? :-o 18.07.09, 21:35
                                                  laicow napisał:

                                                  > aaugustw napisał:
                                                  > >> Zacznij chodzic na Mityngi AA, to sie spotkasz...!
                                                  > > (a przy okazji moze i wytrzezwiejesz... - Kto wie...!?
                                                  > > A... ;-))
                                                  - - - - - - - - - - -
                                                  > spadaj August.> robisz obciach sobie...i osobom, ktore Cie znaja z
                                                  realu. zwlaszcza im robisz obciach, bo stawiasz je w dwoznacznej
                                                  > sytuacji
                                                  _____________________________________________.
                                                  Znowu podpierasz sie innymi, kiedy brakuje ci argumentow
                                                  trzezwych...!
                                                  A... ;-))
                                                  • laicow Re: I co wy na to...!? :-o 18.07.09, 21:39
                                                    aaugustw napisał:

                                                    > > _____________________________________________.
                                                    > Znowu podpierasz sie innymi, kiedy brakuje ci argumentow
                                                    > trzezwych...!
                                                    > A... ;-))


                                                    ja sie moze i podpieram........podobnie do Ciebie.
                                                    ale obciachu nikomu nie robie........i to jest moj argument, bo
                                                    Ty nie mozesz sie naniego powolac.

                                                    dobranoc Dalehu
                                                  • aaugustw Re: I co wy na to...!? :-o 18.07.09, 21:41
                                                    laicow napisał:
                                                    > ja sie moze i podpieram...
                                                    > ale obciachu nikomu nie robie........
                                                    ________________.
                                                    Oprocz siebie...!
                                                    A...
                                          • laicow Re: I co wy na to...!? :-o 18.07.09, 21:18
                                            aaugustw napisał:

                                            > > Mam powod (Tradycja Druga AA):
                                            > Nasi przewodnicy sa tylko zaufanymi slugami,
                                            > oni nami nie rzadza, (to dot. takze sluzby prowadzacego!).
                                            > Sumienie calej Grupy sie liczy...!
                                            > A...


                                            po kolei.w drugiej tradycji nic nie ma o obrazaniu ludzi
                                            po kolejne kolei: jest tam psassus i o bogu i przewodnikach
                                            sluzebnych.....ale nie ma opisu jak cih sluzba ma
                                            wygladac...wiec moze wygladac tak, ze wyrzaja sumienie calej
                                            grupy. i nie zgadzaja sie, by osoba pod wplywem srodkow
                                            psychotropowych sie wypowiadala.
                                            mysl Auguscie.........zlosc i obrazanie innych, nie zwalnia z
                                            myslenia.wrecz przeciwnie..wymagam wiecej od chama
                                            znacznie wiecej
                                            bym mial wieksza przyjemnosc.. ogladac jak sie sam pograza
                                            we wlasnym gownie
                                            • laicow Re: I co wy na to...!? :-o 18.07.09, 21:21
                                              co sie tyczy argumentow Guciu
                                              tyle razy nazywales mnie pijanym........bo Ci sie tak podobalo,
                                              ze teraz mnie sie spodobalo tak pisac do Ciebie
                                              a prawde mowiac, to Ty lubisz pisywac i zachwycac sie
                                              pijanymi
                                              zwlaszcza gdy sa to pijace rowerzystki , co kituja bajdy o
                                              kilkuletniej abstynencji
                                              chyba od .......... sexu .jedynie
                                              • aaugustw Re: I co wy na to...!? :-o 18.07.09, 21:30
                                                laicow napisał:
                                                > co sie tyczy argumentow Guciu
                                                > tyle razy nazywales mnie pijanym........
                                                _________________________________________.
                                                Nic na to nie poradze, ze AA nauczylo mnie prawde glosno mowic...!
                                                A...
                                                • laicow Re: I co wy na to...!? :-o 18.07.09, 21:33
                                                  aaugustw napisał:

                                                  >> _________________________________________.
                                                  > Nic na to nie poradze, ze AA nauczylo mnie prawde glosno mowic...!
                                                  > A...


                                                  a mnie na terapii naczyli odrozniac pijanych na 99,99% po
                                                  dwoch zdaniach pisanych.
                                                  no i odrozniam Cie...jestes pijany na sucho..........jak moj
                                                  sasiad pijany na mokro w tej chwili
                                                  dogadalibyscie sie w sam raz
                                                  obaj belkoczecie.
                                                  hej
                                                  paplulu
                                                  nie ide na basen.....bylem nad jeziorem
                                                  • aaugustw Re: I co wy na to...!? :-o 18.07.09, 21:38
                                                    laicow napisał:
                                                    > nie ide na basen.....bylem nad jeziorem
                                                    ________________.
                                                    W taka pogode nad jeziorem...?
                                                    A...

                                            • aaugustw Re: I co wy na to...!? :-o 18.07.09, 21:27
                                              laicow napisał:
                                              > mysl Auguscie.........zlosc i obrazanie innych, nie zwalnia z
                                              > myslenia.
                                              _______________________________________.
                                              Tom nie obrazanie, to stwierdzenie faktu...!
                                              Powtarzam: Uczestnik Mityngu AA w sluzbie Prowadzacego ma sluzyc
                                              innym, czyli: Ma g... do gadania sam od siebie, jezeli sumienie
                                              Grupy wczesniej o tym nie zdecydowalo...!
                                              A...
                                              • laicow Re: I co wy na to...!? :-o 18.07.09, 21:30
                                                aaugustw napisał:

                                                > laicow napisał:
                                                > >: Ma g... do gadania sam od siebie, jezeli sumienie
                                                > Grupy wczesniej o tym nie zdecydowalo...!
                                                > A...


                                                "go***", "pierdzielenie" i kilka innych epitetow-to Twoje
                                                ulubione argumenty na temat drugiej tradycji?
                                                bo jak Ci juz pisalem........jesli grupa w swym sumieniu
                                                zadecyduje ,ze pijani i osoby pod wplywem lekow maja siedziec
                                                cicho........to prowadzacy w imieniu sumienia grupy-tak wlasnie
                                                powie
                                                naucz sie czytac ze zrozumieniem, lub panuj nad emocjami
                                                a w ogole spadaj./ chyba sie powtarzam /-to zart jakby co
                                                • aaugustw Re: I co wy na to...!? :-o 18.07.09, 21:36
                                                  laicow napisał:
                                                  > ... chyba sie powtarzam
                                                  ________________________.
                                                  Tak, juz jajczysz, czyli krecisz dookola swego ogona...!
                                                  A... ;-))
                                      • daleh Re: I co wy na to...!? :-o 18.07.09, 21:13
                                        August...
                                        Nie ma zadnych zasad w calej Wspolnocie AA...
                                        > Sa tylko sugestie...!
                                        > Nie wymyslaj wiec swoch przepisow, czyli: nie pier-dziel!
                                        > A...



                                        Sugestie , których przestrzeganie jest wymagane i przestrzegane
                                        co może Ci każdy potwierdzić, kto jest związany z tematem...
                                        Czyli nie pier-dziel...!!!
                                        • aaugustw Re: I co wy na to...!? :-o 18.07.09, 21:20
                                          daleh napisał:

                                          > August...
                                          > Nie ma zadnych zasad w calej Wspolnocie AA...
                                          > > Sa tylko sugestie...!
                                          > > Nie wymyslaj wiec swoch przepisow, czyli: nie pier-dziel!
                                          > > A...

                                          - - - - - - - - - - - - - -
                                          > Sugestie , których przestrzeganie jest wymagane i przestrzegane
                                          > co może Ci każdy potwierdzić, kto jest związany z tematem...
                                          > Czyli nie pier-dziel...!!!
                                          _____________________________________.
                                          Przytocz mi taka sugestie, ktora jest wymagana
                                          wsrod alkoholikow, pier-dolo...!
                                          A...
                                          • daleh Re: I co wy na to...!? :-o 18.07.09, 21:22
                                            aaugustw napisał:

                                            > daleh napisał:
                                            >
                                            > > August...
                                            > > Nie ma zadnych zasad w calej Wspolnocie AA...
                                            > > > Sa tylko sugestie...!
                                            > > > Nie wymyslaj wiec swoch przepisow, czyli: nie pier-dziel!
                                            > > > A...

                                            > - - - - - - - - - - - - - -
                                            > > Sugestie , których przestrzeganie jest wymagane i przestrzegane
                                            > > co może Ci każdy potwierdzić, kto jest związany z tematem...
                                            > > Czyli nie pier-dziel...!!!
                                            > _____________________________________.
                                            > Przytocz mi taka sugestie, ktora jest wymagana
                                            > wsrod alkoholikow, pier-dolo...!
                                            > A...
                                            -----------------
                                            Od kilku postów juz to robię, ale ty masz zaćmę
                                            czyli wszystko w normie, jak na Ciebie...
                                            • aaugustw Re: I co wy na to...!? :-o 18.07.09, 21:31
                                              daleh napisał (do A...):
                                              > Od kilku postów juz to robię, ale ty masz zaćmę
                                              > czyli wszystko w normie, jak na Ciebie...
                                              ___________________________________________.
                                              Od kilku postow to ty sie pultasz, a potem tlumaczysz...
                                              A...
                                              • daleh Re: I co wy na to...!? :-o 18.07.09, 21:34

                                                -------aaugustw napisał:

                                                > daleh napisał (do A...):
                                                > > Od kilku postów juz to robię, ale ty masz zaćmę
                                                > > czyli wszystko w normie, jak na Ciebie...
                                                > ___________________________________________.
                                                > Od kilku postow to ty sie pultasz, a potem tlumaczysz...
                                                > A...
                                                -------------------
                                                Ale Ty bystrzacha jesteś...
                                                • aaugustw Re: I co wy na to...!? :-o 18.07.09, 21:39
                                                  daleh napisał:
                                                  > Ale Ty bystrzacha jesteś...
                                                  ____________________________.
                                                  Wytrzezwiejesz tez takim bedziesz...!
                                                  A...
                              • laicow Re: I co wy na to...!? :-o 18.07.09, 20:52
                                aaugustw napisał:
                                > Przedtem opisales te Mityngi jakbys regularnie na nie chodzil...
                                > A tu widze, ze na podstawie dwoch/trzech Mityngow oceniasz
                                > wszystkich uczestnikow tych spotkan... - Wiedz, ze jedna jaskolka
                                > nie czyni wiosny...
                                >
                                > A...


                                Guciek..........po co Ty sobie dorabiasz jakie cudaczne
                                wyobrazenia do kazdego napisanego textu?
                                odnos sie do tego co napisane..........i nie dorabiaj tresci,
                                ktora nie miala miejsca
                                'nie oceniam wszystkich uczestnikow mityngu-tylko opisalem
                                sytuacje kilku osob, ktore znam.....i nie wysmiewam ich. bo
                                nic smiesznego w tym nie ma.
                                zauwazylem natomiast cos innego.......u wielu alkoholikow, gdy
                                temat schodzi na leki......rodzi sie jakies uprzedzenie i
                                poploch........jakby branie lekow przez alkoholika, bylo czyms
                                dyskredytujacym.......i w ogole dla czlowieka.
                                leki sa po to by leczyly.

                                ale watpie, by ktos je bral w wyniku duchowego
                                rozwoju.......raczej z powodu bolu istnienia i nie radzenia
                                sobie chwilowo z sytuacja.
                                nic w tym sensacyjnego dla mnie
                                • laicow Re: I co wy na to...!? :-o 18.07.09, 20:56
                                  pewnie gdyby pozbawic to forum-pewnej otoczki: trzexwiennej i
                                  powolywania sie na rzekome autorytety AA, terapii itp......a
                                  zwyczajnie gadac, o tym co sie dzieje w zyciu alkoholik,
                                  ktory juz nie pije.......to takie forum mialby moze jakas
                                  wartosc
                                  no i odroznianie realu od wirtualu..........ale to bajka o
                                  zelaznym wilku
                                  • aaugustw Re: I co wy na to...!? :-o 18.07.09, 21:05
                                    laicow napisał:
                                    > pewnie gdyby pozbawic to forum-pewnej otoczki: trzexwiennej i
                                    > powolywania sie na rzekome autorytety AA......
                                    ______________________________________________.
                                    Co ty znowu gadasz wilku...!?
                                    Jedynym autorytetem w AA jest Bog, jakkolwiek Go
                                    kto pojmuje...
                                    A...
                                  • ala-66 Re: I co wy na to...!? :-o 18.07.09, 22:13
                                    No ja własnie miałam nadzieję,że to forum takie jest.Że będzie można napisać o
                                    swoich problemach i ktos tam doradzi, moze pocieszy.Zwyczajnie po ludzku.A tu
                                    ZONK!Aaugust od razu-idx na miting, ja,że nie... i sie zaczęło.Tyle co ja sie od
                                    niego dowiedziałam o sobie!Facet mnie nie zna i na podstawie tego,że akurat
                                    aktualnie na mitingi nie chodze ma o mnie swoje, jedynie słusznie
                                    wyobrażenie.Szok!Jak mozna tak ludzi szufladkowac wg własnego
                                    widzi-mi-się!Dlatego nie piszę tu juz i chyba pisac nie będę.Nie dlatego,że sie
                                    czegos obawiam ale dlatego,że nie o to mi chodziło.Pozdrawiam wszystkich i miłej
                                    nocki zyczę!
                                    • aaugustw Re: I co wy na to...!? :-o 19.07.09, 12:30
                                      ala-66 napisała:
                                      > No ja własnie miałam nadzieję,że to forum takie jest.Że będzie
                                      można napisać o swoich problemach i ktos tam doradzi, moze
                                      pocieszy.Zwyczajnie po ludzku.
                                      - - - - - - - - - - - - - - - -
                                      Spodziewalas sie tutaj Klubu Wzajemnej Adoracji...!?
                                      Chcialabys, zebym ci napisal bys dalej popijala...!?
                                      A moze myslalas ze tu przeczytasz o tym jak alkoholik
                                      moze dalej kulturalnie i kontrolowanie pic...!?
                                      "Zwyczajnie po ludzku" (jak ty to nazywasz) moga tu mowic ci,
                                      ktorzy potrafia "po ludzku" pic...!
                                      A ty wiedz, ze na te chorobe, ktora ty jestes dotknieta nie ma
                                      zadnej drogi na skroty, zadnych komplementow, czy tabletek... - Aby
                                      zatrzymac te chorobe trzeba gotowosci do zmian w REALU i nikt tobie
                                      nie powie, ze bylo mu na poczatku lekko...!
                                      Zycze trzezwosci a nie pijanego balakania...!
                                      ____________________________________________.
                                      ala-66 napisała dalej:
                                      > A tu ZONK!Aaugust od razu-idx na miting, ja,że nie... i sie
                                      zaczęło.Tyle co ja sie od niego dowiedziałam o sobie!Facet mnie nie
                                      zna i na podstawie tego,że akurat aktualnie na mitingi nie chodze ma
                                      o mnie swoje, jedynie słusznie wyobrażenie.
                                      - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                      (piszemy; Mityng, nie miting).
                                      To nie tylko moje doswiadczenie, lecz paru milionow uzdrowionych
                                      alkoholikow... - To doswiadczenie oparte jest nie na teorii pisanej
                                      w internecie lecz na realnym zyciu tych, ktorzy dali sobie z ta
                                      choroba rade... - Ten Program (AA) uratowal zycie juz paru milionom
                                      ludzi... - Nie ma innej tabletki na alkoholizm... - Sama sobie nie
                                      poradzisz... - Bez drugiego alkoholika, (jak pisze wolf) mozesz w
                                      pojedynke tylko narobic sobie w majtki...!
                                      ___________________________________.
                                      ala-66 napisała dalej:
                                      > ... Szok!Jak mozna tak ludzi szufladkowac wg własnego widzi-mi-się!
                                      - - - - - - - - - - - - -
                                      A kto powiedzial, ze nie wolno...!? - Przeszkadza ci to...!?
                                      Masz z tym problem...!?
                                      _____________________________________________.
                                      ala-66 napisała dalej:
                                      Dlatego nie piszę tu juz i chyba pisac nie będę.Nie dlatego,że sie
                                      > czegos obawiam ale dlatego,że nie o to mi chodziło.
                                      - - - - - - - - - - - - - - -
                                      Wyciskasz mi lzy takim pisaniem...!
                                      Zawsze sie tak litujesz nad soba...!?
                                      Czego oczekiwalas dla poparcia swej choroby...!?
                                      A...
                                      • ala-66 Re: I co wy na to...!? :-o 19.07.09, 22:06
                                        Człowieku!ja pisałam,ze 6 lat nie piję(zreszta pytałeś kim jestem)i problem z
                                        którym sie tu "zjawiłam" nie dotyczył mojego picia czy nie picia.Nie szukałam
                                        żadnych kółek tylko rozmowy o normalnym życiu.To ty zacząłes sie wymądrzać.Odwal
                                        ty sie ode mnie najlepiej.
                                        • aaugustw Re: I co wy na to...!? :-o 19.07.09, 22:17
                                          ala-66 napisała:
                                          > ...Nie szukałam żadnych kółek tylko rozmowy o normalnym życiu.
                                          Odwal ty sie ode mnie najlepiej.
                                          _______________________________.
                                          Slyszysz daleh, co ona pisze...!
                                          To jest samo zycie...!
                                          A... ;-))
                                • aaugustw Re: I co wy na to...!? :-o 18.07.09, 20:58
                                  laicow napisał:
                                  > ... leki sa po to by leczyly.
                                  > ale watpie, by ktos je bral w wyniku duchowego
                                  > rozwoju.......raczej z powodu bolu istnienia i nie radzenia
                                  > sobie chwilowo z sytuacja.
                                  > nic w tym sensacyjnego dla mnie
                                  ___________________.
                                  Zgadzam sie z tym...!
                                  Niektorzy maja takie depresje (rzadko spotykam takich),
                                  a raczej spotkalem tylko do tej pory w swiecie wirtualnym
                                  oraz slyszalem od terapeuty, ze istnieja tacy osobnicy...!
                                  U tych, ktorzy rozwijaja sie duchowo na Programie AA nie
                                  spotkalem sie z tym...!
                                  A...
                                  • laicow Re: I co wy na to...!? :-o 18.07.09, 21:01
                                    aaugustw napisał:

                                    >> U tych, ktorzy rozwijaja sie duchowo na Programie AA nie
                                    > spotkalem sie z tym...!
                                    > A...


                                    to jest xle postawiony wniosek Guciu
                                    czlowiek w silnej depresji alkoholowej.......nie jest w stanie
                                    zbytnio, zawracac sobie glowy programem aa.nawet jesli
                                    uczestniczy w mityngach. to niezalezne troche od niego. i
                                    program AA dla takiej osoby jest bezuzyteczny. dlatego zajmowac
                                    sie zagadnieniami rozwoju duchowego, moga tylko osoby o
                                    ustabilizowanej psyche. a nie kazdy ma takie zczescie po
                                    odstawieniu flaszki
                                    i tez trzeba to rozumiec i szanowac
                                    • laicow Re: I co wy na to...!? :-o 18.07.09, 21:04
                                      ja ani nie wykpiwam AA-jako calosci.conajwyzej poszczegolne
                                      osoby udaje reprezentantow AA.
                                      ale tez daleki jestem od idealizowania terapii
                                      kazda z tych rzeczy ma swoja funkcje i swoje przeznaczenie
                                      ale czesto jest bezslina wobec szkod , jakie nalog czyni w
                                      mozgu
                                      i tyle
                                      • aaugustw Re: I co wy na to...!? :-o 18.07.09, 21:11
                                        laicow napisał:
                                        > ja ani nie wykpiwam AA-jako calosci.conajwyzej poszczegolne
                                        > osoby udaje reprezentantow AA.
                                        > ale tez daleki jestem od idealizowania terapii
                                        > kazda z tych rzeczy ma swoja funkcje i swoje przeznaczenie
                                        > ale czesto jest bezslina wobec szkod , jakie nalog czyni w
                                        > mozgu i tyle
                                        ______________________________________________.
                                        Terapia, (ew. dwie), to krotkotrwala sprawa...
                                        Mityngi AA na cale zycie...!
                                        A...
                                    • aaugustw Re: I co wy na to...!? :-o 18.07.09, 21:09
                                      laicow napisał:

                                      > aaugustw napisał:
                                      > >> U tych, ktorzy rozwijaja sie duchowo na Programie AA nie
                                      > > spotkalem sie z tym...!
                                      - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                      > to jest xle postawiony wniosek Guciu
                                      > czlowiek w silnej depresji alkoholowej.......nie jest w stanie
                                      > zbytnio, zawracac sobie glowy programem aa.nawet jesli
                                      > uczestniczy w mityngach. to niezalezne troche od niego. i
                                      > program AA dla takiej osoby jest bezuzyteczny....
                                      _________________________________________________.
                                      Dlatego taki osobnik najpierw idzie do psychola, a
                                      potem dopiero na Mityngi AA...
                                      A...
                          • laicow Re: I co wy na to...!? :-o 18.07.09, 19:44
                            • laicow Re: I co wy na to...!? :-o 18.07.09, 19:49
                              prawde mowiac nie rozumiem oburzenia : "wolf pogielo Cie?"
                              a co jest nadzwyczajnego, lub sensacyjnego, lub
                              niewlasciwego......ze jakas kobieta byc moze jest chora?
                              moge brac pod uwage taki wariant......na alkoholowych forach to
                              wcale nie jakas cudacznosc.

                              natomiast jest inne zagrozenie. i to powinno budzic oburzenie.
                              wypowiedzi takich osob.latwo sprowokowac, zmanipulowac.uzyc ich
                              do wlasnych celow.
                              i tak chyba wlasnie bylo w tym przypadku. nie pierwszy
                              zreszta raz jak pamietam.......Eska skorzystala z cudzej
                              niedyspozycji.
                              i pewnie nie ostatni raz
                              • jasnolud Re: I co wy na to...!? :-o 18.07.09, 19:59
                                Dobrze się bawicie???

                                Czy macie choć odrobinę przyzwoitości???

                                Zapewniam wszystkich, że moja żona nie cierpi na żadną chorobę psychiczną, nigdy
                                nie leczyła się psychiatrycznie i nie jest nigdzie notowana, jako
                                współuzależniona, od czegokolwiek uzależniona, czy na cokolwiek z tym związanego
                                leczona.

                                Furia eski obróciła się przeciwko mojej żonie, kiedy zdała sobie sprawę ze
                                swojej klęski. Szczegóły sobie daruje. Pewnie będziecie zawiedzeni.
                                Jak w brazylijskim serialu.
                                Porzucona wirtualna kochanka mści się na żonie swego wielbiciela za zawiedzione
                                nadzieje.
                                Nie chce mi się z Wami pisać, ani gadać.
                                Jesteście gromadą okrutnych ludzi pozbawionych jakichkolwiek skrupułów.
                                Ja już tu nie bywam, niestety moja żona to całe gowno czyta.
                                I oto chodzi, no nie!!!!!!!

                                janulodz

                                • laicow Re: I co wy na to...!? :-o 18.07.09, 20:27
                                  Janu.to jest nieistotne jaka jest Twoja zona
                                  nie rozumiesz tego?

                                  wydaje Ci sie ,ze jesli Twoja zona bylaby chora psychicznie..to
                                  co?
                                  bylaby gorsza?
                                  a gdybys Ty byl rudy?.............to co?
                                  rozumiesz Janu...........chcialem wykazac pokretnosc Eskowej
                                  logiki:
                                  wpierw pisze, ze Twoja zona to wiariatka, Ty psychopata. a
                                  potem powoluje sie na post wariatki na temat psychopaty.
                                  rozumiez teraz?..........to jest chore
                                  a nie Twoja prawdziwa sytuacja domowa

                                  a swoja droga Janu............pislame Ci dawno temu. bys sie
                                  zachowywal jak rozsadny i odpowiedzialny facet.
                                  to zes se wybral, na kolegow najberdzije popapranych w calym
                                  necie towarzyszy
                                  to teraz masz za swoje.......bez zlosliwosci , ale i bez
                                  szczegolnego smutku
                                  dariusz w..itd etc
                                • daleh Re: I co wy na to...!? :-o 18.07.09, 20:30
                                  jasnolud napisał:

                                  > Dobrze się bawicie???
                                  >
                                  > Czy macie choć odrobinę przyzwoitości???
                                  >

                                  > nie leczyła się psychiatrycznie i nie jest nigdzie notowana, jako
                                  > współuzależniona, od czegokolwiek uzależniona, czy na cokolwiek z tym związaneg
                                  > o
                                  > leczona.
                                  >
                                  > Furia eski obróciła się przeciwko mojej żonie, kiedy zdała sobie sprawę ze
                                  > swojej klęski. Szczegóły sobie daruje. Pewnie będziecie zawiedzeni.
                                  > Jak w brazylijskim serialu.
                                  > Porzucona wirtualna kochanka mści się na żonie swego wielbiciela za zawiedzion
                                  > e
                                  > nadzieje.
                                  > Nie chce mi się z Wami pisać, ani gadać.
                                  > Jesteście gromadą okrutnych ludzi pozbawionych jakichkolwiek skrupułów.
                                  > Ja już tu nie bywam, niestety moja żona to całe gowno czyta.
                                  > I oto chodzi, no nie!!!!!!!
                                  >
                                  > janulodz
                                  >----------------------
                                  jasnoludz czy janulodz...
                                  Ale wiocha...
                                • aaugustw Re: I co wy na to...!? :-o 18.07.09, 20:35
                                  jasnolud napisał:
                                  > Dobrze się bawicie???
                                  > Czy macie choć odrobinę przyzwoitości???
                                  > Zapewniam wszystkich, że moja żona nie cierpi na żadną chorobę
                                  psychiczną, nigdy nie leczyła się psychiatrycznie i nie jest nigdzie
                                  notowana, jako współuzależniona, od czegokolwiek uzależniona, czy na
                                  cokolwiek z tym związanego leczona.
                                  - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                  Jezeli to ty janu, to nic sie nie zmieniasz i dalej pier_dzielisz
                                  glodne kawalki, jak dawniej...!
                                  Ty smiesz mowic o przyzwoitosci...!?
                                  To ze twoja zona nic nie robila z soba to widac tu na tym FU.
                                  A...
                                  Ps. Pozdrowienia ("zono") dla Janu...! ;-))
                                  • aaugustw Re: I co wy na to...!? :-o 18.07.09, 21:51
                                    aaugustw napisał:
                                    > Ps. Pozdrowienia ("zono") dla Janu...! ;-))
                                    _____________________________.
                                    Dobrej i spokojnej nocy jeszcze zycze:
                                    Dobranoc:
                                    A... ;-))
                                • aaugustw Zal za grzechy z mocnym postanowieniem poprawy! 19.07.09, 14:00
                                  Nie lubie kiedy mnie cos obciaza i "gryzie", a mam taka sprawe, wiec
                                  musze ja z siebie wyrzucic... - Chodzi o wczorajszy post, ktory
                                  napisal(a): "jasnoludz", zacyt. urywek:

                                  > Dobrze się bawicie???
                                  > Czy macie choć odrobinę przyzwoitości???
                                  > Zapewniam wszystkich, że moja żona nie cierpi na żadną chorobę
                                  psychiczną... (itd...)

                                  Odpisalem na ten list w taki sposob, jakby faktycznie pisal go Janu,
                                  choc podejrzewam ze za tymi slowami kryje sie jego zona...
                                  Mimo tych podejrzen uzylem slowa, ktorego teraz zaluje, (cyt.):

                                  "Jezeli to ty janu, to nic sie nie zmieniasz i dalej pier_dzielisz
                                  glodne kawalki, jak dawniej...!
                                  Ty smiesz mowic o przyzwoitosci...!?
                                  To ze twoja zona nic nie robila z soba to widac tu na tym FU.
                                  A...
                                  Ps. Pozdrowienia ("zono") dla Janu...! ;-)) "

                                  Jezeli to prawda jak mysle, ze list ten pisala zona Janu, to pragne
                                  w tym miejscu przeprosic ja "publicznie" za uzycie tego slowa... -
                                  Dla mnie osoby wspoluzaleznione, ktore przetrwaly z alkoholikiem ten
                                  trudny okres zycia budza we mnie dzis szacunek i podziw. Zawsze
                                  bardzo chetnie wspolpracuje z takimi osobami, ale stawiam zawsze
                                  przy tym jeden warunek, ze osoby te takze i do mnie sa otwarte i
                                  prawdomowne...
                                  A...
                                  Ps. Cala reszta, ktora sie tu odbywala dawniej miedzy Eska a Janu
                                  byla tylko zwyczajna solidarnoscia dwoch uzaleznionych osob z
                                  jednego tego samego gniazda (miasta), a na gniazdo rodzinne Janu nie
                                  miala zadnego znaczenia...!
                                  • beka.smiechu-w.sali.obok Re: Zal za grzechy z mocnym postanowieniem popraw 19.07.09, 20:42

                                    Straszna doprawdy to siara, ze jednym z najaktywniejszych czlonkow a zarazem
                                    jedna z popularniejszych twarzy w AA jest czlowiek calkowicie pijany w swym
                                    mysleniu i zachowaniu.
                                    Klamiacy w zywe oczy, rzucajacy oszczerstwa, obrazajacy bez powodu, skorumpowany
                                    mentalnie, slaby, czlowiek bez ludzkich emocji, niemal psychopata.

                                    Tyle razy to bylo pisane, ale jego stronnicy i tak wszytkiemu zaprzecza, jak
                                    stronnicy kazdego przymula oszoloma o niskiej inteligencji ale wysokim ego. a to
                                    go napedza.


                                    12 tradycji?

                                    1. Nasze wspólne dobro powinno być najważniejsze, wyzdrowienie każdego z nas
                                    zależy bowiem od jedności Anonimowych Alkoholików.
                                    -----lamie te zasade, dzieli ludzi w AA na dobrych i zlych

                                    2. Jedynym i najwyższym autorytetem w naszej wspólnocie jest miłujący Bóg,
                                    jakkolwiek może się On wyrażać w sumieniu każdej grupy. Nasi przewodnicy są
                                    tylko zaufanymi sługami, oni nami nie rządzą.
                                    ------lamie, sam sie uczynil medrcem, wszystkowiedzacym przewodnikiem, omnibusem.

                                    3. Jedynym warunkiem przynależności do AA jest pragnienie zaprzestania picia.

                                    ------lamie posrednio, bo innym stawia warunki ponad ten

                                    4. Każda grupa powinna być niezależna we wszystkich sprawach, z wyjątkiem
                                    tych, które dotyczą innych grup lub AA jako całości.
                                    ----lamie, mowi co kto ma myslec i co jest sluszne a co nie

                                    5. Każda grupa ma jeden główny cel, nieść posłanie alkoholikowi, który wciąż
                                    jeszcze cierpi.
                                    -----hahaha lamie na maksa, niesie maksymalnie zniechecajace poslanie poprzez
                                    swoje zachowanie, wiec niesie raczej antyposlanie

                                    6. Grupa AA nigdy nie powinna popierać, finansować ani użyczać nazwy AA żadnym
                                    pokrewnym ośrodkom ani jakimkolwiek przedsięwzięciom, ażeby problemy finansowe
                                    majątkowe lub sprawy ambicjonalne nie odrywały nas od głównego celu.
                                    --------
                                    • aaugustw Do ofiary peknietego...! ;-)) 19.07.09, 21:20
                                      beka.smiechu-w.sali.obok napisała:
                                      Ble, ble, ble...! ;-))))))))))))))
                                      _________________________________.
                                      beka, vel addicek, vel prawicek, vel
                                      rozkroczek...
                                      Zrozumialem, ze tym "dzielem" swym
                                      dajesz mi do zrozumienia, ze ja zyje
                                      w twym kadlubku... - Po co jednak
                                      zamiesciles te tradycje, tu na FU
                                      tego nie wiem...! ;-))
                                      Ile dzis wypiles piwek...!?
                                      A.. ;-)))
                                      Ps. Addi... - Czemu sie tak skrecasz...!? ;-)))
                                      • daleh Re: Do ofiary peknietego...! ;-)) 19.07.09, 22:05
                                        august...
                                        Po co jednak
                                        zamiesciles te tradycje, tu na FU
                                        tego nie wiem...! ;-))
                                        • ala-66 Re: Do ofiary peknietego...! ;-)) 19.07.09, 22:12
                                          wyzwanie, wielkie wyzwanie dla speca od psychiatrii i to z wieloma tytułami, bo
                                          " szeregowy" lekarz może jedynie załamac ręce!
                                          • aaugustw Re: Do ofiary peknietego...! ;-)) 19.07.09, 22:20
                                            ala-66 napisała:
                                            > wyzwanie, wielkie wyzwanie dla speca od psychiatrii i to z wieloma
                                            tytułami, bo " szeregowy" lekarz może jedynie załamac ręce!
                                            _____________________________________________.
                                            Widze, ze masz w tym temacie doswiadczenie... -
                                            Naprawde myslisz, ze on dalehowi pomoze...(!?) :-o
                                            A...
                                            • hepik1 Re: Do ofiary peknietego...! ;-)) 20.07.09, 11:37
                                              Infantylność odzywek augusta jest na poziomie przełomu podstawówki i gimnazjum.
                                              Po co na to reagować ?
                                              • aaugustw Re: Do ofiary peknietego...! ;-)) 20.07.09, 14:36
                                                hepik1 napisał:
                                                > Infantylność odzywek augusta jest na poziomie przełomu podstawówki
                                                i gimnazjum. Po co na to reagować ?
                                                ________________________.
                                                Wiec po co reagujesz...!?
                                                A... ;-))
                                                Ps. Infantylnosc to bylaby ostatnia cecha, jaka przypisalyby mi
                                                osoby z mojego kregu...! ;-))

                                                • daleh Re: Do ofiary peknietego...! ;-)) 20.07.09, 20:31
                                                  aaugustw napisał:

                                                  > hepik1 napisał:
                                                  > > Infantylność odzywek augusta jest na poziomie przełomu podstawówki
                                                  > i gimnazjum. Po co na to reagować ?
                                                  > ________________________.
                                                  > Wiec po co reagujesz...!?
                                                  > A... ;-))
                                                  > Ps. Infantylnosc to bylaby ostatnia cecha, jaka przypisalyby mi
                                                  > osoby z mojego kregu...! ;-))
                                                  ---------------------
                                                  Dokładnie...
                                                  Wiejski głupek jakim zapewne jesteś w swoich kręgach ,
                                                  to zaszczyt dla Ciebie...
                                                  >
                                                  • aaugustw Do ofiary peknietego... - do daleh... 21.07.09, 11:47
                                                    daleh napisał:

                                                    > > A...
                                                    > > Ps. Infantylnosc to bylaby ostatnia cecha, jaka przypisalyby mi
                                                    > > osoby z mojego kregu...! ;-))
                                                    ---------------------
                                                    > Dokładnie...
                                                    > Wiejski głupek jakim zapewne jesteś w swoich kręgach ,
                                                    > to zaszczyt dla Ciebie...
                                                    _______________________________________________.
                                                    Zaszczyt to za wysoko powiedziane, ale faktem jest,
                                                    ze w tych moich kręgach jest mi lepiej byc glupim
                                                    jak wszyscy, anizeli madrym jak zaden...!
                                                    A...
                                                    Ps. Nie stac cie na argumenty - daleh...!?
                                                    Potrafisz tylko jak malpa wskazywac palcem,
                                                    i mowic ludzkim glosem: "ty jestes glupi"(!?)

                                          • zynaben19 Re: Do ofiary peknietego...! ;-)) 20.07.09, 13:10
                                            Jak to dobrze , że ludzie nie pochodzą od tej samej małpy ...:-)))
                                            • aaugustw Re: Do ofiary peknietego...! ;-)) 20.07.09, 14:38
                                              zynaben19 napisał:
                                              > Jak to dobrze , że ludzie nie pochodzą od tej samej małpy ...:-)))
                                              _________________________________________.
                                              Trudno mi nawiazac w tym temacie dyskusje...
                                              Nie mam tu zadnego doswaidczenia... -
                                              Ja pochodze w linii prostej od Adama i Ewy...!
                                              A...
                                              • daleh Re: Do ofiary peknietego...! ;-)) 20.07.09, 20:32
                                                aaugustw napisał:

                                                > zynaben19 napisał:
                                                > > Jak to dobrze , że ludzie nie pochodzą od tej samej małpy ...:-)))
                                                > _________________________________________.
                                                > Trudno mi nawiazac w tym temacie dyskusje...
                                                > Nie mam tu zadnego doswaidczenia... -
                                                > Ja pochodze w linii prostej od Adama i Ewy...!
                                                > A...
                                                -----------------
                                                z nieprawego loża pewnie...
                                                • aaugustw Re: Do ofiary peknietego...! ;-)) 21.07.09, 11:51
                                                  daleh napisał:

                                                  > aaugustw napisał:

                                                  > > zynaben19 napisał:
                                                  Jak to dobrze , że ludzie nie pochodzą od tej samej małpy ...:-)))
                                                  _________________________________________.
                                                  > > Trudno mi nawiazac w tym temacie dyskusje...
                                                  > > Nie mam tu zadnego doswaidczenia... -
                                                  > > Ja pochodze w linii prostej od Adama i Ewy...!
                                                  > > A...
                                                  > -----------------
                                                  > z nieprawego loża pewnie...
                                                  ________________________________________________.
                                                  Nie wiem, czy z lewego, czy prawego... - Mysle,
                                                  ze wtedy zalatwiali te sprawy w naturze - w raju!
                                                  (w przeciwienstwie do twoich przodkow, ktorzy
                                                  robili to wysoko na drzewach, a ty musiales
                                                  z takiego potem spasc na glowe, czytajac twe wypowiedzi...!).
                                                  A...
                                              • laicow Re: Do ofiary peknietego...! ;-)) 21.07.09, 07:39
                                                aaugustw napisał:

                                                > > Ja pochodze w linii prostej od Adama i Ewy...!
                                                > A...

                                                no i fajnie..........nie doczytales tylko pewnie, ze tak sie
                                                nazywaly pierwsze dwie malpy/ z rodziny naczelnych / obojga
                                                plci, ktore do ogrodu zoologicznego "Eden" sprowadzil bog
                                                ojciec , w celu dalszej hodowli
                                                • aaugustw Re: Do ofiary peknietego...! ;-)) 21.07.09, 11:56
                                                  laicow napisał:
                                                  > no i fajnie..........nie doczytales tylko pewnie, ze tak sie
                                                  > nazywaly pierwsze dwie malpy/ z rodziny naczelnych / obojga
                                                  > plci, ktore do ogrodu zoologicznego "Eden" sprowadzil bog
                                                  > ojciec , w celu dalszej hodowli
                                                  ________________________________.
                                                  Tak ich te malpy nazwaly i po dzien dzisiejszy
                                                  nie tylko alkoholicy nosza nazwe "malp"...!!
                                                  A...
                                              • zynaben19 Re: Do ofiary peknietego...! ;-)) 21.07.09, 10:21
                                                Gustlik napisał :

                                                > Trudno mi nawiazac w tym temacie dyskusje...
                                                > Nie mam tu zadnego doswaidczenia... -
                                                > Ja pochodze w linii prostej od Adama i Ewy...!


                                                Jeszcze mi powiedz , że Ewa wyglądała jak Monica Belluci ...;-)
                                                A tak na poważnie , Guciek ...
                                                Racz zauważyć , że Biblię napisał człowiek ....nie Bóg.
                                                • aaugustw Re: Do ofiary peknietego...! ;-)) 21.07.09, 12:00
                                                  zynaben19 napisał (do A...):
                                                  > Jeszcze mi powiedz , że Ewa wyglądała jak Monica Belluci ...;-)
                                                  - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                                  Sadzac po moim wygladzie, bardzo to prawdopodobne...! ;-))
                                                  ________________________________________.
                                                  zynaben19 napisał dalej (do A...):
                                                  > A tak na poważnie , Guciek ...
                                                  > Racz zauważyć , że Biblię napisał człowiek ....nie Bóg.
                                                  - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                                  Biblie, nie napisal czlowiek, lecz "czlowieki"!
                                                  Tak samo jak biblie alkoholikow, nie napisal
                                                  czlowiek, lecz oni sami...!
                                                  A...
                                                  Ps. Ide na obiad, a potem do sauny i na basen...
                                                  Moze dzis jeszcze cos napisze...(!?).
                                                  • e4ska Re: Do ofiary peknietego...! ;-)) 21.07.09, 12:31
                                                    w tych moich kręgach jest mi lepiej byc glupim
                                                    jak wszyscy, anizeli madrym jak zaden...!


                                                    Dobre, a nawet bardzo dobre :-)

                                                    Też wróciłam i też być może napiszę, bo tu coś za cicho i za spokojnie.

                                                    Na razie z przeczytanych wieści najlepszy jest opis Eski pijącej co trzy dni
                                                    (dlaczego nie co dwa???) i zasuwającej w transie erotycznym, po pijaku, swoim
                                                    niezmordowanym wehikułem.

                                                    Niemcy to piękny kraj - w moim guście. A jakie one mają ścieżki rowerowe! A
                                                    jakie one mają rowery, które sobie wożą po kilka na (przy) swoich czterokołowych
                                                    blaszanych pudełkach. O alkoholach nic nie mogę napisać, ponieważ jak raz
                                                    wypadły mi moje dwa trzeźwe dni. Co za pech:-(((

                                                    Policja nasza pobudza seksualnie, bo cholernie przystojna jest i młoda, a poza
                                                    tym pełno jej wokół obywateli tak trzeźwych, jak i pijanych. W ziemiach obcych
                                                    nie widziałam żadnej. Jako że szykuje mi się tam częstsze bywanie w interesach
                                                    (podejrzanych - jakże by inaczej), nie tęsknię za pobudzaniem przez tamtejszą
                                                    władzę.

                                                    Pozdrowienia dla MOICH i O MNIE beczących pisarzy od pobudzonej seksualnie Eski
                                                    - w dodatku Eski bez stałego wielbiciela.
                                                  • laicow Re: Do ofiary peknietego...! ;-)) 21.07.09, 13:18
                                                    e4ska napisała:
                                                    >
                                                    > Niemcy to piękny kraj - w moim guście. A jakie one mają ścieżki
                                                    rowerowe! A
                                                    > jakie one mają rowery, które sobie wożą po kilka na (przy) swoich
                                                    czterokołowyc
                                                    > h
                                                    > blaszanych pudełkach. >

                                                    oj maja...........ostatnio coraz czesciej spotykam tam ludzi
                                                    na elektrofahrradach.........super sprawa. 18 biegow jak w
                                                    normalnej przezutce, dodatkowo agregacik elektryczny w tylnym
                                                    kole w piascie-wspomagajacy dlugie podjazdy na dlugich
                                                    wycieczkach.......tylko troche drogie jak na razie. 2000 -3000
                                                    euro.poczekam az zpowszednieja.
                                                    trzym sie kobieto kierownicy
                                                    wlasnie wrocilem z rowerowej speedwycieczki do pobliskiego
                                                    lasu.nic mnie tak nie odpreza, jak rower........i plywanie
                                                    hej
                                                  • e4ska Re: Do ofiary peknietego...! ;-)) 21.07.09, 13:41
                                                    Nauczyłam się nie bać tras ponad stukilometrowych oraz jazdy z prędkością 50 km
                                                    na godz.

                                                    Ale mój rower to niestety... mimo że robiony na zamówienie. Muszę sobie nabyć
                                                    inny. Zamierzam kupić w Niderlandach - osobiście.

                                                    Nie pływam. Co nad wodę jadę - burza, deszcz... Może faktycznie przerzucę się na
                                                    basen, chociaż w basenowych pływalniach nie ma tej adrenalinki kochanej.

                                                    Trzym się abstynencko - a za Eskowe trzydniówki nie zamierzam się gniewać. To
                                                    jakby trójpolówka w uprawie trzeźwości :-)))
                                                  • laicow Re: Do ofiary peknietego...! ;-)) 21.07.09, 13:50
                                                    e4ska napisała:

                                                    > > Trzym się abstynencko - a za Eskowe trzydniówki nie zamierzam się
                                                    gniewać. To
                                                    > jakby trójpolówka w uprawie trzeźwości :-)))


                                                    przeciez znasz mnie.........ja sie zupelnie nie przejmuje, czy
                                                    ktos sie gniewa czy nie........skoro sam sie nie gniewam

                                                    z holenderskich rowerow polecam Batavusa w wersji. nie
                                                    miejskiej, tylko trekingowej 28 cali kola--osprzet turystyczny,
                                                    itd etc......no i oczywiscie skosna rama. mozna kupic taki
                                                    rower niekoniecznie nowy..mozna kupic uzywany na gieldach
                                                    rowerowych kolo sportowych sklepow. nowe rowery sa
                                                    proporcjonalnie drogie w przeliczeniu na zlotowki. jesli moge
                                                    cos doradzic.......nie kupuj roweru z tylnym amortyzatorem w
                                                    wahaczu.to podnosi znacznie cene, a efekt jest mniej niz
                                                    mierny.wystarczy amortyzowana sztyca pod siodelko i siodelko
                                                    typu "siodlo sprezynowe. amortyzatory z przodu to oczywiswcie
                                                    standard.......i wcale nie chodzi o wygode jazdy, raczej o
                                                    bezpieczenstwo. przednie amortyzatory powoduja, ze nigdy sie
                                                    nie wykopyrtniesz przez przednie kolo, jakby Ci tylko
                                                    przedni hamulec zostal.
                                                  • zynaben19 Re: Do ofiary peknietego...! ;-)) 21.07.09, 15:32
                                                    Amen .


                                                  • aaugustw Re: Do ofiary peknietego...! ;-)) 21.07.09, 20:31
                                                    e4ska napisała:
                                                    > ... Zamierzam kupić w Niderlandach - osobiście.
                                                    ________________________________________________.
                                                    Bylem tam ostatnio przed miesiacem i mialem wrazenie,
                                                    ze oni wszyscy tylko jezdza na rowerach...
                                                    Te ich rowerki sa takie czcigodne i romantyczne,
                                                    jakby pochodzily z XIX w. kierownica znajduje sie
                                                    na wysokosci brody...!
                                                    Jako ciekawostke podam, ze rower mymyslil Niemiec
                                                    z Mannheimu, ale jego tytul (bo mial takowy) i nazwisko
                                                    mi ulecialo..
                                                    A...
                                                    Ps. Tez mysle o rowerze holenderskim i wcale nie
                                                    mysle o latajacym...
                                                  • e4ska Re: Do ofiary pękniętej opony :-) 21.07.09, 20:47
                                                    Rowerki różne są... moją z dzieciństwa zachowaną pasję rowerową odświeżyła
                                                    najgorsza pod słońcem produkcja - damka z marketu za 250 zł. Dwa lata, potem
                                                    ukradli. Biedny złodziej.

                                                    Rower pozwala na medytację. Na rozmowę ze sobą. Uważam siebie za całkiem niezłą
                                                    rozmówczynię. No i nigdy się na siebie nie pogniewam, niczym nie obrażę, a
                                                    potrafię czasem przemówić - OOOOOSTRRRROOOO :-(

                                                    Auguście, będę zważać na trzeźwiejących rowerzystów :-)

                                                    Wolfie, dlaczego nie Essen? Adyć ja tam właśnie będę kwaterować - w pobliżu
                                                    Kolonii (Koln)... Wiem - cholerne górki. Ale za to jakie ładne :-)
                                                  • laicow Re: Do ofiary pękniętej opony :-) 21.07.09, 20:54
                                                    e4ska napisała:

                                                    > > Wolfie, dlaczego nie Essen? Adyć ja tam właśnie będę kwaterować -
                                                    w pobliżu
                                                    >
                                                    Essen, Oberhausen, duzo turkow, dyzo bezrobotnych polakow i
                                                    innych gornikow.......ogolnie mnostwo starych niemcow na
                                                    emeryturach...cale miasteczka emerytow..........i chyba nie
                                                    lubia tam obcych zbytnio
                                                    poza tym nuda koszmarna.............Koln.........fakt
                                                    starowka jest extra.....mozna ja zwiedzac ze trzy dni jak sie
                                                    lubie stare kamienie.
                                                    ale mieszkac bym tam nie chcial.
                                                    ja jestem przywiazany do tradycji pruskiej........i calkiem
                                                    niexle sie czuje w okolicach Heidelbergu, w aystryjackim
                                                    Tyrolu.......i w prusach wschodnich, ale o tym to juz wiesz
                                                    od dawna
                                                  • laicow Re: Do ofiary pękniętej opony :-) 21.07.09, 20:58
                                                    ale miedzy bogiem a prawda.........to najlepiej sie czuje w
                                                    Berlinie na Prezlauerberg.............na Bornholermstrasse
                                                    i tam bym chcial w koncu zaamieszkac na stale

                                                    hej turysci
                                                  • aaugustw Re: Do ofiary pękniętej opony :-) 21.07.09, 21:22
                                                    laicow napisał:
                                                    > ale miedzy bogiem a prawda.........to najlepiej sie czuje w
                                                    > Berlinie na Prezlauerberg.............
                                                    ________________________.
                                                    To znaczy w Turcji...!?
                                                    A... ;-)
                                                  • laicow Re: Do ofiary pękniętej opony :-) 22.07.09, 09:53
                                                    aaugustw napisał:

                                                    > > ________________________.
                                                    > To znaczy w Turcji...!?
                                                    > A... ;-)
                                                    pomylily Ci sie raczej dzielnice..........Kreuzberg
                                                    owszem.....duzo turkow mieszka. ostatnio na Koepenick tez
                                                    sporo sie przenioslo.
                                                    ale poprostu lubie Berlin za calosc..........

                                                    Charlottenburg........to super dzielnica. tam mieszka moj
                                                    dzieciak......wiec glupio by bylo gdybym mieszkal blisko niego.

                                                  • aaugustw Re: Do ofiary pękniętej opony :-) 21.07.09, 21:21
                                                    laicow napisał:
                                                    > ...i calkiem niexle sie czuje w okolicach Heidelbergu
                                                    _______________________________________________________.
                                                    Tam takze woze moich gosci... - Widok z zamku na Neckar
                                                    i miasto jest nie do przebicia... - Tam spotkal sie Goethe
                                                    ze swoja kochanka... - Pil duzo wina...
                                                    Tam tez znajduje sie najwieksza, recznie wykonano z drewna
                                                    debowego beka na wino (125.000 litrow).
                                                    A...
                                                  • e4ska Re: Do ofiary pękniętej opony :-) 23.07.09, 14:14
                                                    Wolfie... Ale co to przeszkadza górom, lasom, rzece i starym murom? Przecie ja
                                                    tam się plączę nie dla innych, ale dla siebie.

                                                    Koleżanka mieszka właśnie w takiej "strasznej" wiosce - sami emeryci i
                                                    obcokrajowcy, młodych Niemców prawie nie ma (i lepiej dla niej czy dla nich).

                                                    A ja mam dziwaczny sentyment do emerytów. Od dziecka lubię ludzi starych. I
                                                    wiele z moich przyjaźni, głębokich sentymentów to właśnie ludzie starzy, nawet
                                                    bardzo starzy. Tylko że nie jakieś wariaty, pomyleńcy czy otępieńcy ;-)

                                                    W ostatnim Focusie - artykuł o nomadach. Znalazłam w nim coś, co trochę mi
                                                    przypomina Wolfa. Pewnego rodzaju nieporozumienia nasze... może biorą się z
                                                    obcości? Że inne są normy, zasady osób przywiązanych do jednego miejsca na
                                                    ziemi, a inne - dla nomadów?

                                                    Trzeba by je określić, ale mi się nie chce. Jak zwykle zresztą.
                                                    :-)
                                                  • aaugustw Re: Do ofiary pękniętej opony :-) 23.07.09, 14:32
                                                    e4ska napisała:
                                                    > Koleżanka mieszka właśnie w takiej "strasznej" wiosce - sami
                                                    emeryci i obcokrajowcy, młodych Niemców prawie nie ma (i lepiej dla
                                                    niej czy dla nich).
                                                    __________________________________________________.
                                                    Nie wiem czy to lepiej, czy gorzej, ale wiem ze
                                                    jest to inaczej...!
                                                    Ktos powiedzial:
                                                    Lepiej byc 14-letnia w ciazy,
                                                    anizeli 41-letnia cnotka...! :-(
                                                    A... ;-))
                                                  • laicow Re: Do ofiary pękniętej opony :-) 24.07.09, 09:59
                                                    e4ska napisała:

                                                    > Wolfie... Ale co to przeszkadza górom, lasom, rzece i starym murom?
                                                    Przecie ja
                                                    > .
                                                    > :-)


                                                    mnie sie poprostu w okolicy Essen nie podoba.............gor
                                                    ni ma, lasy obciachowe, staroci na lekartswo.
                                                    a emerytowany niemiec............dla mnie ciekawy, to taki co
                                                    mial dziadka w Africa Korps , brata pod Staligradem, a nie
                                                    gledzi przy browarze, ze w landach wschodnich mieszkaja ostiki.
                                                    a jego rodzina to byli sami antyfaszysci./to taki skrot
                                                    myslowy do nudengo niemca..........nudni polacy tez mnie
                                                    nudza, zeby bylo jasne/
                                                    itd etc
                                                  • aaugustw Pogaduchy...! :-) 24.07.09, 12:14
                                                    laicow napisał:

                                                    > e4ska napisała:
                                                    > > Wolfie... Ale co to przeszkadza górom, lasom, rzece i starym
                                                    murom? Przecie ja . :-)
                                                    - - - - - - - - - - - - - - - -
                                                    > mnie sie poprostu w okolicy Essen nie podoba....
                                                    _________________________________________________.
                                                    Takie negatywne wrazenie i ja odnioslem...
                                                    Ale na polskojezyczny Mityng AA do Gelsenkirchen
                                                    jest tylko 13 km... - Ciekawostka:
                                                    Mityng ten zalozyl Niemiec imieniem Udo
                                                    A... ;-))
                                                  • hepik1 Re: Do ofiary pękniętej opony :-) 22.07.09, 07:30
                                                    O!
                                                    Eśka milusia taka jakaś ...się wzruszyłem aż ;)
                                                  • laicow Re: Do ofiary pękniętej opony :-) 22.07.09, 09:55
                                                    hepik1 napisał:

                                                    >> Eśka milusia taka jakaś ...się wzruszyłem aż ;)


                                                    nie tylko Ona..........ja tez jesem cacy.
                                                    do rany przyloz. ino wpierw trzeba te rane zrobic. bo inaczej
                                                    trud pojdzie na marne.
                                                    juz sie tak Hepik nie "wzruszaj".........bo jeszcze , ktos
                                                    w to naprawde uwierzy..wiesz?.........tu jest net. i ludzie
                                                    wierza w rozne gusla.
                                                    w wilkolaki
                                                    ormowcow
                                                    alkoholikow anonimowych
                                                    itp
                                                  • aaugustw Re: Do ofiary pękniętej opony :-) 22.07.09, 20:37
                                                    laicow napisał:
                                                    > ... tu jest net. i ludzie wierza w rozne gusla.
                                                    > w wilkolaki, ormowcow, alkoholikow anonimowych...
                                                    __________________________________________________.
                                                    Tak laicow, najwazniejsza to wiara i zbudowanie sobie
                                                    wlasnego swiata, wtedy kazdy kto tego dokona bedzie
                                                    uzdrowionym (wybawionym)...!
                                                    Kto uwierzy w "alkoholikow anonimowych" ten wygra,
                                                    bo oni sa realni, w przeciwienstwie do urojonych
                                                    wilkolakow, ormowcow i swiata wirtualnego internetu...
                                                    A...
                                                  • daleh Re: Do ofiary pękniętej opony :-) 22.07.09, 20:52

                                                    August...
                                                    najwazniejsza to wiara i zbudowanie sobie
                                                    wlasnego swiata,


                                                    ---------
                                                    Tylko oby to był świat realny,świat żywych ludzi...
                                                  • aaugustw Re: Do ofiary pękniętej opony :-) 23.07.09, 14:27
                                                    daleh napisał:

                                                    >
                                                    > August...
                                                    > najwazniejsza to wiara i zbudowanie sobie
                                                    > wlasnego swiata,
                                                    >

                                                    ---------
                                                    > Tylko oby to był świat realny,świat żywych ludzi...
                                                    ____________________________________________________.
                                                    Postaraj sie wiec...! - A jak, to chyba juz wiesz...!
                                                    A...
                                                  • laicow Re: Do ofiary pękniętej opony :-) 23.07.09, 12:31
                                                    aaugustw napisał:

                                                    > > Kto uwierzy w "alkoholikow anonimowych" ten wygra,
                                                    > bo oni sa realni, w przeciwienstwie do urojonych
                                                    > wilkolakow, ormowcow i swiata wirtualnego internetu...
                                                    > A...


                                                    dla mnie moj drogi Auguscie.tu jest net----a nie mityng, ani
                                                    zlot AA. dlatego wilkolaki, ormowcy i anonimowi alkoholicy-tutaj-
                                                    to jedno i to samo.
                                                    i radze Tobie, tez w to uwierzyc.....ale jak sobie chcesz,
                                                    skoro chesz wygrac, to sobie graj.
                                                    ja nie gram z wirtualnymi partnerami.......fanty wirtualne, sa
                                                    g**** warte
                                                  • zynaben19 Re: Do ofiary pękniętej opony :-) 22.07.09, 14:47
                                                    hepik1 napisał:

                                                    > O!
                                                    > Eśka milusia taka jakaś ...się wzruszyłem aż ;)


                                                    MIła ????
                                                    Bo to nie Eska pisała !!! ;-)
                                                    To pisał Eski mąż .
                                                    A Eska jest miła tylko wtedy , kiedy włazi komuś w tyłek .
                                                  • aaugustw Re: Do ofiary pękniętej opony :-) 22.07.09, 20:39
                                                    zynaben19 napisał:
                                                    > ... A Eska jest miła tylko wtedy , kiedy włazi komuś w tyłek .
                                                    _____________________________________.
                                                    I w ten sposob doszla tobie az do glowy,
                                                    w ktorej siedzi sobie wygodnie...!
                                                    Ty zyjesz jej zyciem... - Nie swoim...!
                                                    A...
                                                  • aaugustw Re: Do ofiary peknietego...! ;-)) 21.07.09, 20:36
                                                    laicow napisał:
                                                    > ...wlasnie wrocilem z rowerowej speedwycieczki do pobliskiego
                                                    > lasu.nic mnie tak nie odpreza, jak rower........i plywanie
                                                    ________________________________________________.
                                                    Ty laicow, widze masz obcykane te rowery...!?
                                                    Moze ty uprawiasz Triathlon...(!?).
                                                    To znaczy, ze:
                                                    Biegniesz na basen, przeplywasz pareset metrow i wracasz rowerem...!
                                                    A... ;-))

                                                  • laicow Re: Do ofiary peknietego...! ;-)) 21.07.09, 20:51
                                                    aaugustw napisał:

                                                    >
                                                    > Biegniesz na basen, przeplywasz pareset metrow i wracasz rowerem...!
                                                    > A... ;-))
                                                    >

                                                    nienawidze biegac............ale reszta sie zgadza, tylko zwieksz
                                                    dlugosci.
                                                    mam swoj rower u syna w niemczech, dwa w domu w polsce, i
                                                    jeden w firmie w belgii.

                                                    ale plywac najbardziej lubie w baltyku..........od dziecka
                                                    kiedys. dawno , dawno temu.......przeplynalem z kumplami i
                                                    jedna dziewczyna odcinek od gdyni do sopot-----oczywiscie z
                                                    dryfem i znosem......wyszlo pare ladnych km. na koncu sie
                                                    okazalo ,ze dziewczyna nas musiala prawie ratowac. niedaleko
                                                    Grandu...........bysmy sie niemal potopili blisko takiej plytkiej
                                                    lachy 200 m od brzegu. a dziewczyna?..........trenowala maratony
                                                    plywackie, ale nic sie wczesniej nie przypucowala. podpuscila
                                                    nas jak ta lala
                                                  • aaugustw Re: Do ofiary peknietego...! ;-)) 21.07.09, 21:08
                                                    laicow napisał:

                                                    > aaugustw napisał:
                                                    > Biegniesz na basen, przeplywasz pareset metrow i wracasz
                                                    rowerem...!
                                                    > > A... ;-))
                                                    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                                    > nienawidze biegac............ale reszta sie zgadza, tylko zwieksz
                                                    > dlugosci. mam swoj rower u syna w niemczech, dwa w domu w polsce,
                                                    i jeden w firmie w belgii.
                                                    ________________________________________________.
                                                    Czyli zgadza sie wszystko z tym, co napisalem wyzej...! ;-))
                                                    A...
                                                    Ps. Odpisales tak lagodnie na ten moj post, ze
                                                    podejrzewam nie dostrzegles zartobliwej ironii
                                                    w moich slowach zawartej...(!?) ;-))
                                                    (Biegniesz na basen bez roweru, poplywasz sobie i
                                                    wracasz rowerkiem...!) ;-))
                                                  • laicow Re: Do ofiary peknietego...! ;-)) 21.07.09, 21:12
                                                    widac o roznych basenach myslimy..........mowia na to tez
                                                    kaczka pielegniarska

                                                    to ironia w moim stylu
                                                  • aaugustw Re: Do ofiary peknietego...! ;-)) 21.07.09, 20:26
                                                    e4ska napisała:
                                                    > ...Niemcy to piękny kraj - w moim guście. A jakie one mają ścieżki
                                                    rowerowe!
                                                    - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                                    A jak dolaczysz do tego "Au", beda jeszcze piekniejsze...! ;-))
                                                    (najpiekniejsza trasa >romantyczna< jest nad Renem - autem... Potem
                                                    gorna Bawaria) ;-))
                                                    _________________________________________________.
                                                    e4ska napisała dalej:
                                                    > ... Jako że szykuje mi się tam częstsze bywanie w interesach
                                                    > (podejrzanych - jakże by inaczej), nie tęsknię za pobudzaniem
                                                    przez tamtejszą władzę.
                                                    - - - - - - - - - - - -
                                                    Ci sie nie licza, ot zwyczajni urzednicy porzadku...
                                                    Licz na mnie, kiedy bedziesz potrzebowac pomocy nie
                                                    tylko w sprawach alkoholowych, ale i tych "podejrzanych"! ;-))
                                                    A...
                                                  • laicow Re: Do ofiary peknietego...! ;-)) 21.07.09, 20:31
                                                    Esce jako niezmotoryzowanej-polecilbym wyprawe drogami rowerowymi
                                                    wdzluz Dunaju, a Salzburg..to wprost bajka.
                                                    no ale ..........to takie tam wspomnienia i inne historyjki

                                                    byle nie okolice Essen.......
                        • zynaben19 Re: I co wy na to...!? :-o 18.07.09, 19:21
                          laicow napisał:

                          > strzex mnie boze...........od takiej troski
                          > a na powaznie. jesli Eska twierdzi ,ze zona Janu ma problemy
                          > psychiczne itd itd..


                          Dla eski 99,9 procent ludzi ma problemy psychiczne ..
                          Zwłaszcza Ci , którzy jej nadepnęli na odcisk.


                          Wolf . Pogięło Cię ?
                          Co wypisujesz ????
      • zynaben19 Re: Dlaczego mnie zabiliście.....? 17.07.09, 08:57

        e4ska napisała:

        > Dwie drogi dla alkoholika:

        >albo powracamy do naszych dawnych znajomości, zaczynamy >odbudowywać dobre
        > relacje (mnie to zajęło trzy lata!!!) z rodziną i przyjaciółmi;



        Eska...o ile dobrze pamiętam / a zapewniam Cię , że moja pamięć
        jest wyjątkowa , jak na pamięć alkoholiczki /

        - pisałaś wielokrotnie , że Twój alkoholizm nie poczynił w Twoich stosunkach z
        rodziną i znajomymi , nie mówiąc już o przyjaciołach , żadnych ...ale to żadnych
        szkód . Nic się nie stało , ani nic się nie zepsuło poza tym , że piłaś . A
        teraz piszesz , że odbudowa stosunków zajęła Ci aż trzy lata !!! Kawał czasu ,
        eska ...kawał !
        Aż mi Cię żal , że tak długo .:-(


        > albo szukamy nowych przyjaciół.
        > A gdzie tych nowych alkoholik znaleźć może?
        > W AA.



        Ja bym się tak bardzo nie upierała , że tylko w AA .
        Na upartego można znależć również w sklepie spożywczym .
        Albo w kinie . Albo w kościele.
        A co to ? Innym wolno wszędzie znajdować przyjaciół ,
        a alkoholik tylko w AA ???????? :-)
        • yuraathor Re: Dlaczego mnie zabiliście.....? 17.07.09, 09:10
          temat owszem, ciekawy,
          znajomi, stosunki przed po,
          relacje wzajemne, nowi starzy przyjaciele

          tylko do ch... czemu w wygrzebanym temacie nieobecnego Janu
          byle jątrzyć???
          • zynaben19 Re: Dlaczego mnie zabiliście.....? 17.07.09, 09:14
            yuraathor napisał:


            > tylko do ch... czemu w wygrzebanym temacie nieobecnego Janu

            Do kogo masz tym razem pretensje , yura ?????
          • hepik1 Re: Dlaczego mnie zabiliście.....? 17.07.09, 09:19
            yuraathor napisał:
            >
            > tylko do ch... czemu w wygrzebanym temacie nieobecnego Janu
            > byle jątrzyć???

            A kto go ruszył do góry po pół roku?
            Zapewne z tych samych przyczyn,z jakich pisała o chorobie psychicznej małżonki wyżej wspomnianego,choć samej pani małżonki to forum na oczy nie widzialo.
            Ale ostateczną odpowiedź dostaniesz mejlem z prawdziwą wersją wg e-4 ;)
            • zynaben19 Re: Dlaczego mnie zabiliście.....? 17.07.09, 09:27
              Hepiku ... ja się cieszę , że eska się odkrywa co raz ... to bardziej.
              Im więcej pisze - tym bardziej się ośmiesza , a ja jestem
              wobec jej takiego zachowania - bardzo , ale to bardzo usatysfakcjonowana .
              I niech będzie - że tym razem jestem mściwa i złośliwa ... :-)

              Cieszę się !!!
              Nareszcie przyszła ,,kryska na matyska,, ...:-)
              Czekałam ...czekałam ... i doczekałam !!!! :-)

              ps. Eska. Czy Ty możesz pozdrowić ode mnie swojego męża ? ;-)
              • hepik1 Re: Dlaczego mnie zabiliście.....? 17.07.09, 09:33
                Może następnymi wątkami do wywindowania byłyby wątki z cysterną gnoju wylanym przez naszą e-4 ,na nieroba jarasa ,żerującego w necie na akoholikach i jego elki ,która alkoholizując sie wyciągała
                • hepik1 Re: Dlaczego mnie zabiliście.....? 17.07.09, 09:39
                  Może następnymi wątkami do wywindowania byłyby wątki z cysterną gnoju wylanym przez naszą e-4 ,na nieroba jarasa ,żerującego w necie na akoholikach i jego elki ,która alkoholizując sie wyciągała z pomocy społecznej nienalezne środki na niepełnosprawną córę?
                  O auguście wyśmiewanym i od głupkw wyzywanym wspominac nie warto ,bo agust to august,sobie poradzi.;)
                  A biorąc pod uwagę ,że ostatnio zaliczeni zostali do przyjaciół wraz yurą ,miej się na baczności yura,bo ten etap masz jeszcze przed sobą ;)
              • e4ska Re: Dlaczego mnie zabiliście.....? 17.07.09, 09:45
                Dziękuję, Wiesiu. Mąż mój nie płacze, na forach wątków nie zakłada. Rzucił
                palenie - bez namów, od razu. Lekarz mu wyjaśnił, czym grozi ten nałóg. Trzeci
                miesiąc nie pali. Nie ma z tego powodu jakichkolwiek jazd psychicznych. Jesteśmy
                bardzo zadowoleni.

                Ukłony dla synowej :-)

                Pojątrzcie sobie u "zabitego" kłamczuszka - Eska, Eska, Eska... Eska tu, Eska
                tam. A trufli jak nie było, tak nie ma.

                Dość netowych przyjemności - idę się szykować.
                :-)

          • e4ska Re: Dlaczego mnie zabiliście.....? 17.07.09, 09:32
            Ze względu na moją osobę, Yura, i twoją krótką pamięć.

            Co powodowało tobą, że tak ochoczo przyjąłeś pijaną epistołę Janulodza i do tej
            pory nie przeprosiłeś mnie za swoją ochotę? Na tym polega istota manipulacji -
            na którą przecie powinieneś być odporny.

            Właśnie twoja postawa mnie ciekawi :-)

            Jątrzenie... nie widzę żadnego sprostowania ze strony Janulodzów. Nie dziwi to
            ciebie? Że Janulodz stanął w jednym szeregu z oszczercami, a gdy przytoczyłam
            netowe wypowiedzi jego żony (nie żadne prywatne liściki), zwiał.

            Takie to i wytrzeźwienie.
            :-)

            • yuraathor Re: Dlaczego mnie zabiliście.....? 17.07.09, 10:20
              no nie
              JA miałbym przepraszać????
              to ja decyduje po czyjej stronie rację widzę
              a pomysleć że kiedys sympatię (netową wyłącznie) do E4 czułem
    • aaugustw Brakujaca parka do kolekcji...! 19.07.09, 21:31
      Z tych wszystkich osob, ktore braly tutaj udzial na tej scenie,
      wsrod swiatel reflektorow brakuje mi jedynie jeszcze tylko myszy i
      aniolka z nieba wysokiego...!
      Ale i one zostana tu wywolane...! ;-))
      Prawda addi...! (vel beka, vel prawicek, vel rozkroczek...!).
      A... ;-))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka
  • Kategorie
  • Najnowsze wątki
  • Więcej forów
  • Więcej na tym forum
  • Tagi
  • Polecane
  • Powiązane tematy
  • Najciekawsze
  • Aktywne