pomoc dla mojej mamy ktora pije

IP: 217.153.119.* 27.10.03, 12:20
mam taki problem wlasnie
poszukuje jakiegos terapeuty ktory moglby przyjac na wizyty domowe do mojej
mamy
wlasnie przeprowadzilam z nia powazna rozmowe i 1 raz w zyciu przyznala mi
sie do swego nalogu, chce sprobowac leczyc sie
ale jest na tyle chora< nie chodzi > ze wszelkie terapie poza domem nie
wchodza w grę
prosze jesli ktos moze dac mi jakis namiar na lekarza w WARSZAWIE to byla
bym bardzo wdzieczna
w ogole nie wiem gdzie sie zglosic gdzie szukac pomocy, namiarow
    • Gość: Krzysztof Re: pomoc dla mojej mamy ktora pije IP: *.udn.pl 27.10.03, 21:25
      WitajKasiu!
      Może spróbujesz uzyskać pomoc w Instytucie Psychiatrii i Neurologii na
      ul.Sobieskiego?

      Kierownik Zespołu: dr n. med. Bogusław Habrat
      tel. centr. szpitala +(22) 642 35 12 wew. 440
      tel./fax: + (22) 651 93 11
      e-mail: habratb@ipin.edu.pl

      A może napiszesz? wspolnota-aa@aa.org.pl

      Trzymaj się cieplutko Kasiu!Życzę Ci dużo sił,cierpliwości i nadziei!
      alkoholik Krzysztof



    • Gość: stachu34 Re: pomoc dla mojej mamy ktora pije IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.10.03, 08:28
      Witaj Kasiu...
      To, co wydarzyło się podczas rozmowy z Twoją Mamą jest chyba najważniejsze.
      Taką deklarację przyznania się należy rozszerzyć i „kuć żelazo, póki gorące”.
      Alkoholizm to dziwna choroba i ja sądzę, że domowe wizyty terapeuty czy
      lekarza, zbyt wiele nie wniosą w leczeniu. Są natomiast doskonałym sposobem na
      wyciągnięcie pieniążków.
      Najistotniejszą sprawą jest wspólne, w grupie leczenie alkoholików. Terapeuta
      jest w tym wszystkim potrzebny tylko do pokierowania całym tym procesem.
      Chorzy leczą się sami.
      Przy każdym oddziale odwykowym powinna być grupa terapeutyczna, która jest
      zakwaterowana na oddziale szpitalnym ( są pacjentami szpitala, w trakcie
      leczenia) Rano po śniadaniu zaczynają się zajęcia i trwaj, z przerwą obiadową
      do wieczora. Cały cykl trwa ok. 2 miesięcy. Ja taką terapię odbyłem.
      Myślę, że w takim przypadku nie byłoby problemu z umieszczeniem Twojej Mamy na
      takim oddziale. Oszczędzisz pieniążki, a korzyść niewątpliwie, dla Mamy będzie
      znacznie większa.
      O tym powinien wiedzieć sz. p. Krzysztof, który tak samo jak ja, jest
      alkoholikiem.
      Jak na razie spróbuj wykorzystać numer telefonu do szpitala z poprzedniego
      postu.
      • krzykit Re: do stachu34 28.10.03, 11:11
        Gość portalu: stachu34 napisał(a):

        > O tym powinien wiedzieć sz. p. Krzysztof, który tak samo jak ja, jest
        > alkoholikiem.

        Wiem wiele Stachu.Znam także najskuteczniejszy sposób, by pomóc alkoholikowi!
        Jedyna niedoskonałość tego sposobu to to, że on jest najskuteczniejszy tylko
        dla mnie!Moja droga do trzeźwości zaczęa się w AA, po wizycie u lekarza, który
        mi to polecił.Terapię profesjonalną odbyłem natomiast po ponad 7-iu latach
        niepicia (stąd "namiar" na IPiN przy Sobieskiego).Wiem także, że (jeśli Kasia
        tam tafi) nie zostanie sama z problemem.Znam też swoje ograniczenia i wdzięczny
        Ci jestem Stachu, że także napisałeś, bo im nas więcej,tym większą ma Kasia
        możliwość wyboru (chyba w końcu o to chodzi? :) ). Pamiętam bardzo dobrze jaka
        była moja "wiedza" na temat alkoholizmu na początku mej drogi!
        Życzę "POGODY DUCHA" i właściwych wyborów!
        alkoholik Krzysztof
        • Gość: stachu34 Re: do Krzysztofa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.10.03, 11:56
          Cieszy mnie bardzo Krzysztof, że to napisałeś.
          Ja jestem przeciwnikiem jakiegokolwiek zarabiania na nieszczęściu, czy potem
          nawet nadziei innych. Szczególnie, jeżeli chodzi o alkoholizm. Powodem zaś
          przyjęcia takiego stanowiska jest fakt, że to w 90% odpowiada za powodzenie
          leczenia właśnie sam chory. Natomiast 10% pozostawiam terapeutom i lekarzom i
          to głównie, jeżeli chodzi o dolegliwości somatyczne występujące z powodu
          nadużywania alkoholu.
          Z tego też powodu wydaje mi się, że wystarczyłoby podanie numeru telefonu do
          instytutu. Tam z całą pewnością już odpowiednio zajęto by się problemem Kasi,
          bo to także jej problem.
          Natomiast podanie tak szczegółowych namiarów odebrałem jako zwykłą reklamę,
          próbę komercjalizacji tego przypadku.
          Teraz wiem, że tak nie jest i to mnie bardzo cieszy. Pozdrawiam...
    • Gość: pchelek Re: pomoc dla mojej mamy ktora pije IP: 195.187.99.* 28.10.03, 08:45
      Jak jest taka chora, że nie chodzi to skąd ma wódkę. Czyżby chodziła.
      Jej nie pomożesz. Możesz pomóc sobie - idź na miting AA [otwarty] to tam się
      dowiesz co można zrobić. A mama jak przetrzeźwieje to niech idzie do AA.
      Nie ma leczenia alkoholizmu w domu. To nie grypa i nie ma ma to tabletki.
    • Gość: stachu34 Re: pomoc dla mojej mamy ktora pije IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.10.03, 21:44
      ...co słychać u Kasie i jej mamy?
      • Gość: kasia Re: pomoc dla mojej mamy ktora pije IP: 217.153.119.* 30.10.03, 08:37
        wlasnie...
        jakos nie moge sie cały czas zebrać do tego niestety
        • quba Re: pomoc dla mojej mamy ktora pije 30.10.03, 17:44
          Gość portalu: kasia napisał(a):

          > wlasnie...
          > jakos nie moge sie cały czas zebrać do tego niestety




          do czego?
Pełna wersja