antonia21xx
26.11.08, 16:00
Mam 22 lata i od ponad pół roku pracuje jako szefowa kuchni w duzej
restauracji. zarządzam 20 kucharzami. Mam do pomocy drugiego szefa
kuchni, ale nie potrafie korzystac z jego pomocy.Pracuje po 13
godzin dziennie, w systemie 2/2, czyli 2 dni pracy i 2 wolnego.mimo
ze po pracy padam ze zmeczenia, nie ide od razu spac- siadam do
komputera i pisze dokumenty do pracy, przygotowuje zmiany, pisze
zestawienia i rozmyslam nad nowym menu...w nocy sni mi sie praca,
przesladuja mnie sny, ze czegos nie dopilnowalam. kazde moje wyjscie
z pracy do domu trwa mniej wiecej pól godziny, poniewaz musze
sprawdzic czy zamkniecie kuchni zostalo zrobione prawidłowo.ostatnio
wiecznnie sie czepiam pracowników, przez caly czas wytykam im, co
robią niedokladnie- nie moge sie powstrzymac!
w dni wolne od pracy załatwiam sprawy zwiazane z restauraja, choc
to nie musi nalezec do moich obowiazkow, jezdze na zakupy i targi,
zaczytuje sie w pecjalistycznej prasie, kiedy mam urlop biore udzial
w roznego rodzaju kursach...nikt mi nie kaze tego robic, ja po
prostu nie moge sie powstrzymac. zawsze kiedy mam wolne dzwonie do
pracy dowiedziec sie jak sobie radza i jestem ciekawa ilu mielismy
klientów.
Gotowanie zawsze było moją pasja i spelnilo sie moje marzenie,
kiedy zostalam przyjeta na stanowisko szefa kuchni. pracy
poswiecilam cale swoje zycie...tyle ze nie zostalo juz nic dla mnie.
jest tylko praca. a kuchnia z mojej pasji zaczyna stawac sie moja
udreka...niedawno rozstalam sie z kims na kim mi zalezalo, bo tak
bardzo pochlonela mnie praca. mam 22 lata i z nikim sie nie
spotykam, nie wychodze do miasta, chyba ze ide do nowej restauracji,
zeby podejrzec ich menu. nie hodze na dyskoteki, nie sptykam sie z
przyjaciolmi, bo od wszystkich sie odsunelam...marze o psie, ale nie
wyobrazam sobie meczarni zwierzaka czekajacego na mnie calymi
dniami...
jezeli ktos z Was ma podobny problem, prosze niech podsunie mi
jakis pomysl, aby odzyskac siebie i swoje zycie...moze komus udalo
sie pokonac pracoholizm i jednoczesnie zostac w tej samej
pracy...bede wdzieczna za kazda rade...